![]() |
Będą. Przecież wincyj Polaków top.
|
Cytat:
|
Cytat:
Idziemy ciągle w retorykę jakoby sama nacja wystarczyła do tego aby dominować w tej lidze. Oczywiście że mając 150k euro (o ile ta kwota jest w ogóle prawdziwa, bo nie wydaje mi się) powinniśmy zainwestować w innego zawodnika niż Biedrzycki. Największy problem widzę jednak w tym że w PL to zespoly ogólnie nie lubią z sobą handlować, bez względu na kwoty jakie padają. Liczy się zasadniczo jakość, bez względu na nacje. A jak już ktoś szuka na siłę korelacji wyniki - narodowość to zespoły które awansowały w ostatnich latach do esa miały od 70 do 95% Polaków w składzie, przy czym te 95% to miały 4 z 6 zespołów z ostatnich 2 lat: Puszcza, Ruch, Gieksa, Motor. To fakt, nie opinia, ale Wisła ma awansować więc może mieć nawet 10 Eskimosów w składzie. Jak będą tylko dawać jakość. |
Jeszcze raz powtórzę: skąd wiemy, że w klubie "ideologicznie" przestawiono się z trybu "tylko Hiszpanie + paru Polaków" na tryb "tylko Polacy"?
Moim zdaniem było tak: odeszliśmy od zasady "tylko Hiszpanie", ponieważ odeszli z klubu Kiko i Rude, to zabrakło kontaktów w Hiszpanii do sprowadzania hiszpańskich 2-ligowców nadających się do polskiej 1 ligi. Sprowadzaliśmy więc tych, których znają/których polecono nowemu trenerowi i p.o. dyrektora. I tak trafili do nas zawodnicy w proporcjach: połowa Polacy, połowa obcokrajowcy. |
Cytat:
A teraz zestaw ze sobą te półki i zobacz, która daje więcej jakości, mimo że w tej zagranicznej również zdarzają się fatalne pomyłki. Cytat:
Bez podania tego kontekstu i tych danych obraz, który przedstawiasz jest niekompletny i prowadzi wyłącznie do wyciągnięcia złych wniosków. Liczy się jakość zawodników i ich dostępność, której zagraniczne rynki oferują znacznie więcej niż rynek polskiej pierwszej ligi. |
Cytat:
Moskal i Wisła w pierwszej części sezonu ligowego wyszli na tym fatalnie. Przez tego typu decyzje i optowanie za nimi mamy dziś takiego przepłaconego Biedrzyckiego czy przedłużenie kontraktów takim zawodnikom jak Broda, Talar Łasicki, Jaroch, zamiast zainwestowania pieniędzy w kogoś innego. Przez takie, a nie inne decyzje podejmowane naturalnie głównie przez Królewskiego straciliśmy też Kiko, a wraz z nim rozeznanie w jakimkolwiek innym rynku niż polski. Sami skazaliśmy się na kolejnych Biedrzyckich, czy podsyłanie zawodników przez jakieś agencje menedżerskie i weryfikowanie tego całego badziewia przez rzekomo cudowne algorytmy Królewskiego, warte na razie tyle co nic. |
Dla każdego myślącego racjonalnie oczywiste jest, że w wielu krajach Europy zachodniej, (ale nie tylko) w niższych ligach jest wielu piłkarzy wyszkolonych o wiele lepiej i tańszych niż Polacy z I/II ligi czy często nawet z Ekstraklasy.
Tu nie ma co wyważać otwartych drzwi. Owszem, czasami znajdzie się jakaś perełka nawet w Polsce, ale nie można na tym opierać dalekosiężnej polityki transferowej. Można ewentualnie myśleć o pracy u podstaw, budowaniu prawdziwej akademii, która będzie długofalowo przygotowywała młode talenty do wejścia na poziom seniorski, ale jak pokazuje praktyka najlepszych akademii piłkarskich w Polsce (Poznań, Szczecin, Warszawa...) nawet i to nie zapewni obsadzenia dobrymi Polakami choćby połowy składu. Rozumiem, że Markus pisząc o Hiszpanach ma na myśli ogólnie dobrych i dostępnych finansowo piłkarzy z peryferii lig takich jak właśnie Hiszpania, Portugalia, Francja, Włochy, Belgia, Holandia, Niemcy czy Anglia. I nie jestem żadnym ojkofobem/oikofobem uważającym, że wszystko, co polskie to gorsze. Po prostu w dziedzinie formowania piłkarzy mamy jeszcze sporo do odrobienia i nie podejrzewam, żeby sytuacja zmieniła się w tej materii radykalnie w ciągu najbliższych lat. |
Nie rozumuj bo tylko wspierasz kolejną manipulację Markusa.
Markus w zeszłym roku po zatrudnieniu Rude pisał tylko o Hiszpanach. Teraz mu się teoria rozszerza o inne nacje nagle. Nie Markus nie pierdziel. Mówiłeś wprost o Hiszpanach to teraz nie rozszerzaj swojej interpretacji. Markusik pisał wprost, że nie ma znaczenia ilu Hiszpanów naładujemy, bo HISZPANIE OP, Polacy słabi i zawsze im więcej tym lepiej, bo tak. Bo inne wyszkolenie, lepszy piłkarsko kraj, trenerzy też lepsi i wszystko lepsze. Teraz się okazuje, że mamy mniej Hiszpanów w składzie i sztabie i nagle może być lepiej. No popatrzcie państwo ! Równowaga o której pisałem (którą Markus uznawał za nieważną jeszcze rok temu i w ogóle pisał, że to coś, co nie ma żadnego znaczenia) jest KLUCZOWA. Markusik próbuje nagle z tego zrobić dyskusje piłkarze z za granicy vs polscy, co jest kolejną jego manipulacją. Robi ze mnie obrońcę młodych Polaków czy w ogóle Polaków i hejtera zagranicznych piłkarzy, co jest jakimś kompletnym kretynizmem tylko dlatego, że uznaję, że powinna zostać zachowana równowaga w budowaniu drużyny, a piłkarze zastępujący Polaków zwyczajnie od nich lepsi. Tak samo jak Moskala drużyna grała lepiej to nie chciał za nic przyznać, że Moskal ma kompletnie odwrotne od niego poglądy i wizję budowy drużyny. Teraz jak Moskala pogoniono to pisze jakie to Moskal miał złe i odmienne od niego (Markusa) poglądy. Tego kręta to szkoda w ogóle czytać i komentować na głos. Zwyczajny manipulant i krętacz, to właśnie cały Markusik. |
Markus ma całkowitą rację, s1mone jej nie ma. Stawianie na Polaków, widać jak na tym wychodzimy. Biedrzycki, słaby Sukiennicki.
|
Cytat:
Nigdy i nigdzie nie pisałem, że tylko w Hiszpanii są zawodnicy, których należy sprowadzać do Wisły czy że tylko tam są bardziej wartościowi piłkarsko gracze niż większość tych z naszego pierwszoligowego rynku. Zawsze byłem za sprowadzaniem wartościowych obcokrajowców również z innych lig i rynków, jeszcze na długo zanim w klubie pojawił się Kiko, co jest oczywiste dla każdego forumowicza. :-D Urojenia S1meonika czy jak to określa Wolfy cały ten jego "magiczny świat" stają się coraz bardziej zabawne, absurdalne i spektakularne. :lol: Zaczynam coraz bardziej martwić się o jego poczytalność. :evil: |
Obstawiam użytkownika leszekpw piszącego zawsze max 2 zdania za alter ego Markusika, są w stanie admini sprawdzić IP?
Bo to ciekawa zbieżność, że zawsze go od razu popiera w max 1-2 zdaniach :D Pewnie jakby napisał więcej to za łatwo by go było wyłapać po stylu pisania. |
Cytat:
tak jak np. Jaroch po kontuzji i dlatego i jeden i drugi są tak beznadziejni obecnie co do Biedrzyckiego ciszej nad tą trumną |
Cytat:
|
Cytat:
|
To już nie jest piłkarz i już nim nie będzie moim zdaniem, głowa nie wytrzymała, gość odpuścił dyscyplinę i sportowy tryb życia i jest po nim, już niestety nie wróci z tej drogi. Oby na kolejnym etapie nie stał się przestępcą albo bezdomnym.
|
Cytat:
Wszystkie kluby naszego regionu które robią "coś z niczego" idą w szkolenie. Norwegia, Czechy czy mała ludnowciowo Austria bazuje na rodzimych zawodnikach, bo się wzięło tam konkretnie za szkolenie. Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Do tego czasu nie możemy opierać się na rynku Polskim, bo raz że drogo a dwa że słabo. Większość to muszą być obcokrajowcy z niższych lig plus kilka okazji jak Sobczak, Zwoliński, Jaroch. Ci lepsi oczywiście "do odbudowy", bo za innych to kluby w PL zażyczą sobie z milion euro. Parytety o jakich pisze s1mone to absurd. |
Cytat:
Co się stało Igbekeme? Kiedyś motor napędowy tej drużyny, dziś cień tamtego zawodnika? |
Praktycznie żaden klub nie opiera się głównie na szkoleniu. Jest to po prostu niemożliwe bez drastycznego ograniczenia swoich możliwości rozwoju. Nawet w klubach z fantastycznymi akademiami to tak nie działa. To po prostu jeden z 3 filarów budowania kadry i tyle. Zawsze lepiej go mieć niż nie mieć, ale uzupełnianie kadry zawodnikami z zewnątrz i tak będzie konieczne.
|
Moim zdaniem Igbekeme sprawdza się mając w drugiej linii dobrego partnera.
Tym razem Jop postawił na pary: Igbekeme - Sukiennicki, co się nie sprawdziło, oraz: Carbo-Sukiennicki, co również nie zażarło (potem siłą rzeczy musiał wejść Kutwa, więc Sukiennicki wrócił na ławkę). Podejrzewam, że gdyby od początku grano w układzie Igbekeme-Carbo ten pierwszy spisałby się lepiej. A może po prostu nie podeszło mu błoto na boisku? |
Myślę, że boisko miało tutaj kluczowe znaczenie.
|
Zlekceważyliśmy Siarkę tak jak tylko my potrafimy.Nie pierwszy i na pewno nie ostatni taki mecz w naszym wykonaniu.Całe szczęście udało się awansować.
|
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
W obecnym rozdaniu braliśmy piłkarzy, których wypatrzył Moskal i których polecono Bashy albo których znał Basha. W poprzednim - to samo, ale zamiast Moskal wpisz Rude, a zamiast Basha - Kiko. Cytat:
Dyrektorowanie Kiko polegało na sprowadzaniu tylko Hiszpanów. To nie był dobry pomysł na stabilną budowę klubu. To mogło być przejściowe rozwiązanie podyktowane brakiem struktur, środków itp. |
Cytat:
Fantazje S1meonika postępują. Teraz biedakowi wydaje się, że ja i Leszek to ta sama osoba. Grisza gdy tylko się pojawi pewnie od razu zepsuje mu te kolejne rojenia, aż szkoda. :rotfl: :evil: S1meonik dalej też tkwi w swoich wyobrażeniach o kluczowej roli "równowagi narodowościowej". Wspaniale punktuje się takie rojenia: Optymalny skład Jagielloni z sezonu, w którym zdobywała mistrzostwo: Abramowicz, Sacek, Dieguez, Haliti, Moutinho, Marczuk, Kubicki, Romanczuk, Hansen, Imaz, Pululu. Skład mistrzowskiego Rakowa: V. Kovacević - A. Kovacević, Arsenić, Rundić, Papanikolaou, Berggren, Tudor, Sorescu, Cebula, Kochergin, Piasecki. Skład z sezonu mistrzowskiego Lecha Poznań: Van den Hart - Pereira, Satka, Milić, Rebocho - Karlstrom, Kvekveskiri - Skóraś, Amaral, Kamiński - Ishak. Skład Lechii Gdańsk z poprzedniego sezonu, w którym bez problemu awansowała do Ekstraklasy: Bohdan Sarnawski - Dawid Bugaj, Andrei Chindris,Elias Olsson, Dominik Piła - Camilo Mena, Iwan Żelizko, Tomasz Neugebauer, Rifet Kapić, Maksym Chłań - Tomas Bobcek A na ławce do tego jeszcze na przykład Gueho, Sezonienko, Kałahur, D'Arrigo. Fernandeza pomijam. Policz sobie jak niegdyś Koaliczek ilu tu jest w składach Polaków, a ilu obcokrajowców i jaka jest między nimi "równowaga" czy "proporcje". A potem skomentuj raz wtóry jaka to niby jest tu ta równowaga "kluczowa". Czekam z niecierpliwością, to będzie lepsze niż komedie Louisa de Funesa. :lol: Dowódź dalej istnienia rzekomej "kluczowej równowagi". :rotfl: Już tylko te pierwsze z brzegu przykłady obalają jego niepoważne teorie. Nie ma żadnej zasady, że mała liczba Polaków w składzie w stosunku do obcokrajowców czy Hiszpanów, Niemców, Francuzów, Rumunów, Serbów, Holendrów, Chorwatów, Anglików itd. itp. torpeduje gdzieś jakość gry i uniemożliwia czy utrudnia odnoszenie sukcesów właśnie z tego narodowościowego powodu. Taka wyimaginowana zasada istnieje tylko i wyłącznie w jego umyśle, czy raczej, w alternatywnym do rzeczywistości "magicznym świecie". Tyle w temacie. |
Cytat:
Cytat:
Ależ bezczelne kłamstwo. Wskaż jeden cytat, w którym piszę, że nie należy sprowadzać zawodników również z innych krajów niż Hiszpania, jeśli mają odpowiednie umiejętności. Choć jeden. Mam ze szczegółami przypominać, ile razy z samym tylko Koaliczkiem spierałem się tutaj o wartość i zasadność gry obcokrajowców, wklejając mu powyższe składy, a nie tylko Hiszpanów? Bo Wy sobie coś uroiliście? :rotfl: Serio? Bajki to sobie opowiadajcie wzajemnie z S1meonikiem, bo niemożliwe żebyście zrozumieli tylko tyle z tego, co pisałem. :evil: Kłamstwem jest imputowanie mi, że kiedykolwiek uważałem, iż należy zamykać się na inne zagraniczne rynki czy niższe ligi na przykład we Francji i sprowadzać masowo wyłącznie Hiszpanów bez względu na ich umiejętności. Że nie pisałem, iż np. dobrze byłoby kontynuować monitorowanie również francuskich lig w poszukiwaniu nowego Moltenisa, czy kontynuować próby sprowadzania takich piłkarzy jak Holender El Mahdioui. Gdyby Kiko miał rozeznanie w jakimkolwiek innym rynku czy lidze niż hiszpańskim, byłbym bardzo zadowolony. Również bardzo wielu wartościowych zawodników jest także w innych niższych ligach nie tylko na zachodzie. Nawet Fra Mat jak widać teraz doskonale to rozumie. Ale Kiko takiego rozeznania poza Hiszpanią nie miał. |
Kiko miał rozeznanie w niższych ligach hiszpańskich, po jego odejściu nie mamy rozeznania w żadnej - nawet polskiej.
Wielokrotnie to pisałem, ale chyba dopiero teraz do FraMatów tego forum dotarło że kierunek Hiszpański był spowodowany tylko i wyłącznie wiedzą naszego Dyrektora Sportowego. Gdyby był Włochem, Francuzem, Holendrem albo Portugalczykiem to ściągalibyśmy półamatorów z tamtych kierunków. Każdy kierunek z bardzo dobrym systemem szkolenia się nadaje, bo Ci których odrzucają na margines zawodostwa są lepsi od 90% naszych baranów. Lepiej ściągać ich niż Polaków. Dobrzy na nasze warunki rodacy są poza zasięgiem finansowym i mają lepsze oferty. Jak to cudownie zostać wreszcie zrozumianym po dwóch latach sypania grochem o ścianę. Rozumiem dlaczego rzeczywistość jest trudna do zaakceptowania dla ludzi którzy widzą w Sukiennickim mega talent, byli zwolennikami ogrywania Młyńskiego albo twierdzili że Sapała był zwycięzcą obozu przygotowawczego Rude, ale jej zaakceptowanie to pierwszy krok do właściwej oceny sytuacji. Bo pytanie nie brzmi czy Baena to dobry piłkarz (dobrzy piłkarze nie trafiają do pierwszej ligi polskiej), tylko: czy jest lepszy od Starzyńskiego czy Olejarki. Jest. Ale gorszy od Kissa i Alfaro. To następnym razem zamiast wydawać 150 tys. euro + kontrakt na Biedrzyckiego, ściągnijmy kogoś kto utknął w jakiejś lidze przejściowej i umie zatrzymać rywala przeciwników inaczej niż łapiąc go oburącz za bety i rzucając na glebę. A jeżeli jakiś biedny człowiek znowu zacznie słyszeć głosy i domagać się młodych Polaków, bo Wisła jest zbawcą polskiej kopanej i krakowska piłka - zróbmy rzecz właściwą i przyzwoitą: wyślijmy go do zakładu psychiatrycznego. Na obserwację. |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:35. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl