Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nibylandia czyli polityka sportowo-finansowa Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1318)

kristos 04.03.2009 15:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 686697)
a do czego pijesz kolego?

Do czego? Do tego ,że jego zakład nie nazywa się Caritas S.A tylko Telefonika S.A.

Fernando Redondo 04.03.2009 15:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 686686)
Ja jestem ciekaw czy TF jest w kryzysie czy tylko wykorzystała kryzys by pozbyc sie nadwyzki pracownikow.Wiadomo ze Cupial nie ma zadnych obiekcji w tych sprawach.
Problemy TF moga o tyle jeszcze bardziej dziwic, ze przeciez zawsze sporo eksportowali a ojro wzroslo z 3 z groszami do prawie 5 i powinno byc to wielkim plusem dla takiej firmy.

Nie znam się na TF ale z drugiej strony tak prosto rozumując jak ty to przecież mogła spaś liczba zamówień na kable.

saklak1906 04.03.2009 15:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 686686)
Ja jestem ciekaw czy TF jest w kryzysie czy tylko wykorzystała kryzys by pozbyc sie nadwyzki pracownikow.Wiadomo ze Cupial nie ma zadnych obiekcji w tych sprawach.
Problemy TF moga o tyle jeszcze bardziej dziwic, ze przeciez zawsze sporo eksportowali a ojro wzroslo z 3 z groszami do prawie 5 i powinno byc to wielkim plusem dla takiej firmy.


No i coz z tego ze euro jest po 5 zl moze byc i po 10 a nawet 20 zl problem w tym ze w tych krajach gdzie TF sprzedawala kable jest kryzys albo spowolnienie gospodarcze. Wstrzymano inwestycje a co idzie zamowienia, a jak wiadomo nie mam zamowien niema pradukcji, nie ma produkcji nie ma szmalu to sie zwalnia pracownikow bo nikt nie bedzie dokladal do interesu

1q2 04.03.2009 16:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kristos (Post 686703)
Do czego? Do tego ,że jego zakład nie nazywa się Caritas S.A tylko Telefonika S.A.

A gdzies Ty wyczytal ze ja jakiejs zarzuty stawiam Cupialowi?To ze zwalnia to jego prywatna sprawa - zastanawia mnie tylko - w kontekscie gazetowych njusow , czy TF rzeczywiscie jest w kryzysie, czy tylko redukuje personel , co samo przez siebie wcale oznaka kryzysu , automatycznie byc nie musi.
A zeby ubiec stwierdzenie ze to nie moja sprawa, to interesuje mnie to bo jestem kibicem Wisly, los Wisly w duzej mierze zalezy od losu Cupiala ,ktorego to los zalezy od TF:>

saklak1906 - co wstrzymano to wstrzymano ,ale nie czarujmy sie ze nagle caly swiat 'zawiesil dzialnosc'.
Roznice kursowe kursowe to gigantyczny potencjalny zysk dla eksporterow i moze to w znacznym stopniu zredukowac straty poniesione poprzez mniejsze zamowienia.

saklak1906 04.03.2009 16:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 686723)
A gdzies Ty wyczytal ze ja jakiejs zarzuty stawiam Cupialowi?To ze zwalnia to jego prywatna sprawa - zastanawia mnie tylko - w kontekscie gazetowych njusow , czy TF rzeczywiscie jest w kryzysie, czy tylko redukuje personel , co samo przez siebie wcale oznaka kryzysu , automatycznie byc nie musi.
A zeby ubiec stwierdzenie ze to nie moja sprawa, to interesuje mnie to bo jestem kibicem Wisly, los Wisly w duzej mierze zalezy od losu Cupiala ,ktorego to los zalezy od TF:>

saklak1906 - co wstrzymano to wstrzymano ,ale nie czarujmy sie ze nagle caly swiat 'zawiesil dzialnosc'.
Roznice kursowe kursowe to gigantyczny potencjalny zysk dla eksporterow i moze to w znacznym stopniu zredukowac straty poniesione poprzez mniejsze zamowienia.


To napewno ale trzeba pamietac ze TF jest bodajrze na 4 miejscu w Europie i na 8 w swiecie pod wzgledem produkcji kabli a jak wiadomo konkurencja nie spi. Zamowienie dostanie ten ktory zrealizuje najtaniej zamowienie a zeby byc najtanszym trzeba mien najtansze koszty produkcji. Zwolnienie 900 osob mialo na celu zwiekszenie konkurencyjnoci TF na runku Europejskim i swiatowy.

4fan_player 04.03.2009 16:51

Zastanawia mnie jedno. Jeśli Cupiał ma taki łeb do interesów dorobił się takiego biznesu że bania mała to dlaczego Wisła jest tak źle zarządzana?

kristos 04.03.2009 16:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 4fan_player (Post 686745)
Zastanawia mnie jedno. Jeśli Cupiał ma taki łeb do interesów dorobił się takiego biznesu że bania mała to dlaczego Wisła jest tak źle zarządzana?

Z jednej strony mozna powiedzieć że klub jest zle zarządzany ,ale trzeba sobie zadac pytanie ;
jaki klub w ciągu 10 lat zdobył 6 razy mistrzostwo Polski?
Jak Rutkowski z Lechem osiagnie podobny wynik będziemy rozmawiać.

1q2 04.03.2009 17:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 4fan_player (Post 686745)
Zastanawia mnie jedno. Jeśli Cupiał ma taki łeb do interesów dorobił się takiego biznesu że bania mała to dlaczego Wisła jest tak źle zarządzana?

Bo TF tworzyl od podstaw,co pozwolilo mu poznac tajniki tego biznesu.W pilce, na ktorej kompletnie sie nie znal, zawierzyl ludziom ktorzy niestety oprocz niezlej gadki, byli zwyklymi amatorami i ktorzy po prostu roztrwonili kase.
Wiec po prawdzie troche mu sie nie dziwie ze nawet w czasach bardzo dobrej koniuktury TF ,nie zdecydowal sie na 'drugie otwarcie'.Po prostu przejechal sie na pilce, moze nawet nie jakos grubo finansowo ,bo mysle ze klub jest badz jak wybuduje sie stadion, bedzie wart sumie dlugu, wiec wiekszosc nakladu jest do odzyskania.

Markus 04.03.2009 17:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 4fan_player (Post 686745)
Zastanawia mnie jedno. Jeśli Cupiał ma taki łeb do interesów dorobił się takiego biznesu że bania mała to dlaczego Wisła jest tak źle zarządzana?

Bo po prostu sport nie rządzi się takimi samymi prawami, jak produkcja kabli. To zupełnie inny biznes. inny świat, wymagający innego podejścia i sposobu działania.

Flamengista pisze o potrzebie cięć i schodzenia z kosztów w związku z nadchodzącym okresem gry poza Reymonta – oczywiście, pieniądze trzeba starannie liczyć i oszczędzać, gdzie się da. Tu chyba wszyscy się zgadzamy. Tyle tylko, że metoda „oszczędzania” przyjęta przez władze spólki i nadprezesa od bardzo dawna jest po prostu zła i nieprzystająca do reguł świata sportu, podobnie jak całe zarządzanie klubem. Wiele razy było już dokładnie pisane, dlaczego.

Jeśli „schodzenie z kosztów” polegające na pozbywaniu się najlepszych zawodników za minimalne sumy znów skończy się jak dwa lata temu wypadnięciem poza puchary – a to bardzo prawdopodobne – kolejny raz poważnie spadną dochody, a w budżecie powstanie nowy niedobór i luka, która jeszcze zwiększy istniejące problemy finansowe. Wypadnięcie poza puchary to cios dla klubu znacznie większy, niż zysk z transferu Clebera, czy z nie zakontraktowania takiego przykładowego, bardzo potrzebnego Ettiena. Już nie będę wracał do osoby Kosowskiego.

Nie można „schodzić z kontraktów” w sposób, który nie będzie powodował oszczędności, tylko coraz gorsze wyniki, a finalnie jeszcze większe koszty i straty. Wisła nie jest klubem, który może sobie na to pozwolić szczególnie w dobie kryzysu. Nie każde „zejście z wysokiego kontraktu”, jest zyskiem dla budżetu i nie każda "oszczędność" rzeczywiście obniża ogólne wydatki i straty.

flamengista 04.03.2009 17:27

Markusie,

mnie o wiele bardziej boli nie brak spektakularnych transferów - ale brak centrum treningowego z prawdziwego zdarzenia, systemu szkolenia młodzieży i skautingu.

To też kosztuje, ale moim zdaniem taka inwestycja z pewnością się zwróci. Teraz ceny gruntów będą spadać - akurat można pod Krakowem wyczaić teren na 2 boiska treningowe i 1 pod balon.

2-3 skautów pracujących na pół etatu i jeżdżących po południowej Polsce w poszukiwaniu utalentowanej młodzieży to też nie są kosmiczne pieniądze.

Kiedyś sprowadzaliśmy najzdolniejszą polską młodzież (Brożki, Kuzera, Strąk, Nawotczyński) - ale ci zawodnicy na ogół nie rozwinęli się, bo nie mieli gdzie trenować.

Rozumiem, że zaciskamy pasa - ale w przypadku profesjonalnego klubu mającego jakieś ambicje brak centrum treningowego to zwyczajny obciach i marnotrawstwo.

Za 2 lata będziemy mieć wypasiony stadion klasy elite i jedno marne boisko treningowe. To tak, jakby zawodowy kierowca wyścigowy trzymał swoje ferrari na parkingu pod blokiem. Przecież trzeba dbać o zawodników, którzy mają kontrakty po 300 tys. €.

PS. Oczywiście, łatwo pisać o potrzebach - jak nie znamy szczegółów finansowych klubu. Może się okazać, że sytuacja jest o wiele gorsza niż się spodziewamy.

Markus 04.03.2009 17:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 686763)
Markusie,

mnie o wiele bardziej boli nie brak spektakularnych transferów - ale brak centrum treningowego z prawdziwego zdarzenia, systemu szkolenia młodzieży i skautingu.

To też kosztuje, ale moim zdaniem taka inwestycja z pewnością się zwróci. Teraz ceny gruntów będą spadać - akurat można pod Krakowem wyczaić teren na 2 boiska treningowe i 1 pod balon.

2-3 skautów pracujących na pół etatu i jeżdżących po południowej Polsce w poszukiwaniu utalentowanej młodzieży to też nie są kosmiczne pieniądze. (...)

Mnie też to bardzo smuci. Scouting i baza treningowa są szalenie ważne dla finansów i przyszłości klubu. Bez nich, polityka transferowa oraz szkolenie i utrzymywanie zawodników, zawsze będą długofalowo znacznie droższe, mniej efektywne i kosztowniejsze, niż z nimi.

Dlatego szukanie oszczędności i cieć w wydatkach, nigdzie na świecie nie polega na niemal całkowitym zawieszeniu scoutingu i zlikwidowaniu boisk treningowych, czy planów ich utworzenia, bo to jakiś absurd.

Niestety, u nas dyrektor sportowy publicznie ogłasza, że jego zdaniem wydatki na te sprawy są nieopłacalne i niecelowe. To najlepiej obrazuje skalę patologii trawiącej nasz klub i zagubienia zarządzających nim osób. Dla mnie podobne myślenie jest skandalem i kompletną amatorszczyzną, a nie rozsądną „polityką oszczędności”. Podobnie jak pozbywanie się najlepszych piłkarzy bez jednoczesnych uzupełnień składu na miarę potrzeb drużyny. To też długofalowo nie będzie służyć budżetowi klubu, nie przysporzy oszczędności i nie zwiększy jego dochodów.

ardem99 06.03.2009 09:55

http://tsw.com.pl/index.php?dzial=news&id=4710 przeczytajcie wydaje mi się, że sensownie napisane. Autor ma rację!

KOMINEK 06.03.2009 11:21

Cytat:

,,a prezes dba o to, żeby Wisła za dużo nie wydała i przy okazji najtaniej zbudowała stadion (co wiąże się z długością jego budowy" -
co pokazuje pełen profesjonalizm i wiedzę na temat Wisły autora

it 06.03.2009 12:34

Takich kwiatków jest więcej:


Cytat:

kupowani zawodnicy najczęściej okazują się niewypałami (Jirsak, Niedzielan czy Łobodziński). Ściągnięcie Marcelo czy Juniora Diaza można uznać za wypadek przy pracy.
Abstrahując od zasadności uznania za niewypały tej trójki, śmieszne wydaje się uznanie za "wypadek przy pracy" 2 transferów na 5.


Cytat:

Sobolewski już nie prezentuje się tak jak kiedyś.
Tak można powiedzieć właściwie o każdym naszym piłkarzu. A Sobol jest wciąż zawodnikiem bardzo pożytecznym, zostawiającym najwięcej zdrowia na boisku.

Cytat:

Piotra Brożka charakteryzuje nonszalancja w grze, ale obecnie jest jednym z solidniejszych zawodników Wisły.
Ta "solidność" kosztowała nas bramkę z Polonią. Piotrek miał udany początek sozonu 2008/2009. Grał jakis czas na naprawdę dobrym poziomie, ale im dalej w las, tym było gorzej.
Obecnie to nasz najsłabszy punkt w formacji obronnej.

Cytat:

Pomoc= 2,5 piłkarza. Tak na prawdę w pomocy dobrze graja tylko Małecki i Diaz. Sobolewski jest tą "połówką", ponieważ miewa słabsze momenty w grze. Zieńczuk, który był jednym ze słabszych piłkarzy w zespole Skorży w minionej rundzie, obecnie stał się zawodnikiem wyróżniającym. Łobodziński gra dramatycznie słabo
Co pokazał tej wiosny Małecki? Łobo grał na razie 45 min tej wiosny, z Lechem i - przynajmniej na początku - nie grał najgorzej. "Dramatycznie słabo" to przesadzona ocena.
Cytat:

Reszta zawodników (nawet Boguski) strzela bramki od święta. Beto zaliczył dobry występ z Lechem, ale może dołączyć do Boguskiego, który jest wyróżniającym się zawodnikiem, ale bramek raczej nie strzela.
Bramek raczej nie strzela, a te 8 strzelonych do tej pory (na razie 4 miejsce w lidze pod względem ilości trafień) to zwykły przypadek, czy może raczej "wypadek przy pracy"....

Cytat:

Pozostaje zadać pytanie podobne do tego z "Dziadów" Adama Mickiewicza: "Wisło! Co to będzie? Co to będzie?"
Pożywka dla pismaków różnej maści.

7 kotów 06.03.2009 12:38

Interent to przeklenstwo dziennikarstwa.
Teraz byle palant dorwie klawiature i bazgrze glupoty pod nazwa ARTYKULU, FELIETONU czy po prostu zaglada blogaska i .......i jak potluczony 7 razy w tygodniu.

Witek Ciesla w jednej notce dobil do poziomu superekspresu.
Takiego steku bzdur nie widzialem nawet w moich ulubionych "felietonach" jednego misia z SKWK.

spartan 09.03.2009 22:15

W ramach ciekawostki, tak rodziła się dominacja w lidze i sławetny dług Wisły w stosunku do Telefoniki:
http://img17.imageshack.us/img17/628...6230002.th.jpg

KoPer 13.03.2009 12:06

Cupiał z ósmym majątkiem w Polsce

Markus 13.03.2009 16:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wolfy
Nie można się wiecznie odwracać od rzeczywistości. A Markus czekał aż morale opadnie w stopniu wystarczającym do snucia swoich wizji. Niestety(?), tym razem nie porwał tłumów...

Dla mnie „odwracaniem się od rzeczywistości” jest nazywanie dobrym zarządzaniem polityki Wisły znajdującej pieniądze na Matusiaka, Jirsaka, Łobodzińskiego, Niedzielna, bądź odprawy dla ponad 20 trenerów i kilku prezesów za czasów Cupiała, a nie przeznaczenie ich na stworzenie zrębów scoutingu czy bazy treningowej. O takim działającym na Ciebie jak płachta na byka Kosowskim, wobec znaczenia którego potwornie się myliłeś, już nie piszę. To tylko jeden przykład.

Zgadza się, nie można wiecznie źle oceniać otaczającej Cię rzeczywistości – dlatego czekam, aż kiedyś w końcu napiszesz coś zgodnego z nią, a nie jakieś bajki o porywaniu tłumów, czekaniu na upadek morale itd. Morale kibiców nie ma nic wspólnego ze sprawami, o których piszę i potrafi zmienić się o 180 stopni z meczu na mecz (nie trzeba tu na nic czekać) - a na „porywaniu tłumów” może zależeć jakiejś gwieździe muzyki pop, albo niektórym wyjątkowo często krytykowanym moderatorom forum nie radzącym sobie z tym zajęciem, a nie mnie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wolfy
Spektakularne transfery - czy w naszej lidze można w ogóle mówić o czymś takim?

Jeśli uznamy za spektakularny transfer sprowadzenie takiego Lewandowskiego, Stilica, czy Kosowskiego, to jak widać można. Nie każdy spektakularny transfer to jak Ty rozumujesz wydatek rzędu kilkunastu milionów Euro.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arked
(…) posty Markusa, moim zdaniem, były w większości słuszne. (…)

Dziękuję za dobre słowo. Ale mi już od dawna nie chodzi o „mocarstwową Wisłę”, czy mocarstwowe plany, tylko o racjonalne zarządzanie posiadanymi przez nią środkami - w oparciu o profesjonalne, sportowe założenia, a nie majaki błądzących amatorów, nie widzących przykładowo opłacalności funkcjonowania scoutingu nawet w okresie kryzysu.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sopranos
To Markus żyje jeszcze? ;) To i tak były utopijne wizje, niemożliwe do zrealizowania przy tak mało profesjonalnym zarządzaniu klubem.

Owszem, żyje. Utopijne wizje? Typu, że brak scoutingu długofalowo zwiększy koszt prowadzenia polityki transferowej i nie przyniesie większych oszczędności? Albo że klub długofalowo nie zyska, tylko straci na osłabianiu składu, cięciu nakładów na szkolenie, bazę, marketing itd? Że to nie droga do dużych dochodów i oszczędności? Czy może, że nawet w obliczu kryzysu można pieniędzmi gospodarować lepiej, odnosząc wymierne sukcesy sportowe i marketingowe, co pokazuje niestety Lech? Że racjonalnie dysponując posiadanymi środkami, nawet w polskich warunkach można zbudować zespół, który przynajmniej wyjdzie z fazy grupowej PUEFA? Ok, Twoja sprawa, dalej nazywaj to sobie utopią. Ale z jednym się oczywiście zgodzę: dobre zarządzanie i profesjonalizm, tak, zawsze były w Wiśle nierealną utopią. Ale nie znaczy to, że miało i ma nam wszystkim przestać na nich zależeć.

AYALA 13.03.2009 16:47

podzielam zdanie Markusa że zamiast trwonic pieniądze na zbyt wysokie kontrakty dla zawodników ( czesto majacych najlepsze lata dawno za sobą) lepiej rozbudowac scouting tak jak Lech ma który przecież dysponuje zbliżonym budżetem do Wisełki

martinius028 13.03.2009 17:00

No nie przesadzajcie z tym skautingiem Lecha póki co jedno okienko im wyszło bo o zimowych transferach póki co nie można powiedzieć że to są wzocnienia Lecha. Jeśli w niedługim czasie powtórzą przynajmniej w połowie tamto tak dobre dla nich okienko to ok ae póki co nie ma podstaw stawiać ich o wiele dalej niż nas.

matti123 13.03.2009 22:46

Według mnie mało jest piłkarzy wartościowych w Polsce i nie jest to spowodowane tym że piłkarze się cenią i że już Wisłę nie stać na każdego. Nie istniejący skauting powoduje że do ligi dostają się zawodnicy którzy są za słabi nawet na naszą ligę. Z zagranicy ściągamy albo starych wypalonych albo zawodników z przypadku, a zawodnicy prezentujący odpowiednią klasę trafiają się rzadko. Stagnacja- wystarczy zobaczyć jakich zawodników kupiły czołowe kluby naszej ligi.

WHITE*STAR 13.03.2009 23:02

Bez przesady z tym "skautingiem", zobacz ile w Ekstraklasie gra wychowanków swoich klubów, a ile jest zawodników z niższych lig. Przecież wiadomo, że kluby ekstraklasowe mają największe budżety, a co za tym idzie powinny mieć najlepsze szkółki, a zamiast tego nie mogą sobie wychować jednego czy dwóch zawodników do pierwszej drużyny. Jak już ktoś jest to zazwyczaj trzeci bramkarz lub zawodnik który za sezon będzie grał w 2 lidze.

Sopranos 13.03.2009 23:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 691694)
Owszem, żyje. Utopijne wizje? Typu, że brak scoutingu długofalowo zwiększy koszt prowadzenia polityki transferowej i nie przyniesie większych oszczędności? Albo że klub długofalowo nie zyska, tylko straci na osłabianiu składu, cięciu nakładów na szkolenie, bazę, marketing itd? Że to nie droga do dużych dochodów i oszczędności? Czy może, że nawet w obliczu kryzysu można pieniędzmi gospodarować lepiej, odnosząc wymierne sukcesy sportowe i marketingowe, co pokazuje niestety Lech? Że racjonalnie dysponując posiadanymi środkami, nawet w polskich warunkach można zbudować zespół, który przynajmniej wyjdzie z fazy grupowej PUEFA? Ok, Twoja sprawa, dalej nazywaj to sobie utopią. Ale z jednym się oczywiście zgodzę: dobre zarządzanie i profesjonalizm, tak, zawsze były w Wiśle nierealną utopią. Ale nie znaczy to, że miało i ma nam wszystkim przestać na nich zależeć.

Zgadza się Markus, utopijne przy takim zarządzaniu klubem i przy takiej mentalnosci jego własciciela. Wiadomo, że wszyscy piszący tutaj odczuwają potrzebę stworzenia w klubie profesjonalnej siatki skautów oraz odpowiednich warunków dla szkolenia dla młodzieży, ale czytając takie wywiady jak niedawny z Bednarzem (że skautingiem to się zajmą jak będzie stadion) można jedynie załamać ręce. Nie twierdzę, że powinno przestać nam zależeć, ale przecież wylewając potoki słów na tym forum nic nie wskóramy i nie zmienimy w tym temacie. Sam zresztą zastanów się na ile możliwe jest wprowadzenie takich "standardów" jak skauting czy akademia piłkarska w naszym klubie przy takich, a nie innych uwarunkowaniach. Na temat marketingu i ewentualnych oszczędnosci w finansach wypowiadałem się wczesniej, więc jesli chcesz, to zapraszam do lektury moich kilku poprzednich postów. ;)

A i zauważyłem, że się strasznie oburzyłes, że nazwałem Twoje wizje utopijnymi. To nie były moje osobiste docinki, także nie bierz tego zbyt dosłownie. To było jedynie stwierdzenie faktu, że są niemożliwe do zrealizowania.

flamengista 15.03.2009 08:00

Po wczorajszym meczu moja refleksja n/t polityki sportowo-finansowej jest taka:

Mamy zajebistego pecha.

W ciągu 1,5 roku 3 poważne kontuzje naszych zawodników: Garguła nie zdążył zagrać, Niedzielan ledwo zaczął, a już skończył. Teraz Brożek - pozostaje liczyć na cud i przerwę krótszą niż pół roku. Ale oglądając powtórki z całej sytuacji naprawdę trudno o optymizm.

Gdyby taka Amika straciła w tym samym czasie Murawskiego, Rengifo i Lewandowskiego, też by g. grała.

Nawet jak sprowadzamy dobrych zawodników, to od razu łapią poważne kontuzje. Ręce opadają.

sambo 15.03.2009 09:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 692832)

Gdyby taka Amika straciła w tym samym czasie Murawskiego, Rengifo i Lewandowskiego, też by g. grała.

Nawet jak sprowadzamy dobrych zawodników, to od razu łapią poważne kontuzje. Ręce opadają.



dlatego też, żeby myśleć o czymkolwiek poważnym trzeba mieć w kadrze - 2równorzędne składy. Wtedy niestraszne wichury i burze.

Przykładem na słuszność tezy niech będzie CWKS z lat 94-96 - mieli na każdej pozycji pełnowartościowego zmiennika i tylko w takiej konfiguracji osiągnęli sukces

Artrem 15.03.2009 09:28

Wiśle i innym polskim klubom potrzebne są znakomite szkółki piłkarskie, a nie transfery. Jak powinny one funkcjonować?
1.Rekrutacja powinna dotyczyć dzieci już w wieku 6-7 lat. Im młodszy organizm, tym szybciej przyswaja on nowe wiadomości. Generalnie trzeba stawiać na dzieci z biedniejszych rodzin - będą one miały po prostu większą motywację do osiągnięcia sukcesu.
2.Do 15 roku życia powinny być trenowane głównie technika i psychika. Każdy dorosły Wiślak powinien mieć technikę a'la Zidane, Błaszczykowski, Ronaldinho czy Kaka oraz psychikę a'la Boruc, Roy Keane, Gheorghe Hagi czy Thierry Henry. Czy jest to trudne do osiągnięcia? Nie. Do wyrobienia techniki na najwyższym poziomie potrzebny jest trening, trening i jeszcze raz trening. I nie są tutaj wcale potrzebne jakieś super warunki do treningu. Najlepsi piłkarze świata kształtowali swoją technikę nie na super przygotowanych murawach, ale na podwórkach, w domu itd. Jak kształtować psychikę? Psychika to najważniejsza rzecz w drodze do osiągnięcia sukcesu. Młodzi Wiślacy powinni być więc od początku uczeni mentalności zwycięzcy. Po takim szkoleniu powinni wiedzieć, że z każdym da się wygrać i u siebie i na wyjeździe. Nieważne czy mecz toczy się na Old Trafford czy na Camp Nou czy na Reymonta.
3.Na końcu powinny być trenowane taktyka i kondycja. Każdy dorosły Wiślak powinien umieć grać w obronie jak Włosi i w ataku jak Brazylijczycy oraz mieć kondycję taką jak Niemcy. Taktyka Wisły powinna opierać się na systemie 4-1-3-2 - coś a'la Manchester United. I takim systemem powinna grać cała Wisła - od trampkarzy po seniorów. Trening fizyczny powinien kształtować przede wszystkim zwinność i gibkość, skoczność, siłę, wytrzymałość i szybkość. Paralitycy nie powinni grać w Wiśle.
----------------------------------------------------------------------------
Jestem ciekaw kiedy Wisła stworzy w końcu fabrykę znakomitych piłkarzy, którzy będą ewentualnie transferowani nie za marne 3 mln euro, ale za 30 mln?
PZPN powinien jak najszybciej wprowadzić przepis mówiący o tym, że w każdej drużynie musi grać 75% wychowanków. Czyli, że na 20 graczy 15 musi być wychowankami. Kluby zajmą się wtedy szkoleniem, a nie handlem piłkarzami.

Maciuś 15.03.2009 10:40

Bednarz jak przeczyta Twoj post to sie zasmieje na smierc.

Waldi69 15.03.2009 11:09

Cytat:

Artrem vbmenu_register("postmenu_692843", true);





http://wislakrakow.com/forum/images/buttons/report.gif #9823 http://wislakrakow.com/forum/images/...n/post_old.gif Dzisiaj, 09:28

Wiśle i innym polskim klubom potrzebne są znakomite szkółki piłkarskie, a nie transfery. Jak powinny one funkcjonować?
1.Rekrutacja powinna dotyczyć dzieci już w wieku 6-7 lat. Im młodszy organizm, tym szybciej przyswaja on nowe wiadomości. Generalnie trzeba stawiać na dzieci z biedniejszych rodzin - będą one miały po prostu większą motywację do osiągnięcia sukcesu.
2.Do 15 roku życia powinny być trenowane głównie technika i psychika. Każdy dorosły Wiślak powinien mieć technikę a'la Zidane, Błaszczykowski, Ronaldinho czy Kaka oraz psychikę a'la Boruc, Roy Keane, Gheorghe Hagi czy Thierry Henry. Czy jest to trudne do osiągnięcia? Nie. Do wyrobienia techniki na najwyższym poziomie potrzebny jest trening, trening i jeszcze raz trening. I nie są tutaj wcale potrzebne jakieś super warunki do treningu. Najlepsi piłkarze świata kształtowali swoją technikę nie na super przygotowanych murawach, ale na podwórkach, w domu itd. Jak kształtować psychikę? Psychika to najważniejsza rzecz w drodze do osiągnięcia sukcesu. Młodzi Wiślacy powinni być więc od początku uczeni mentalności zwycięzcy. Po takim szkoleniu powinni wiedzieć, że z każdym da się wygrać i u siebie i na wyjeździe. Nieważne czy mecz toczy się na Old Trafford czy na Camp Nou czy na Reymonta.
3.Na końcu powinny być trenowane taktyka i kondycja. Każdy dorosły Wiślak powinien umieć grać w obronie jak Włosi i w ataku jak Brazylijczycy oraz mieć kondycję taką jak Niemcy. Taktyka Wisły powinna opierać się na systemie 4-1-3-2 - coś a'la Manchester United. I takim systemem powinna grać cała Wisła - od trampkarzy po seniorów. Trening fizyczny powinien kształtować przede wszystkim zwinność i gibkość, skoczność, siłę, wytrzymałość i szybkość. Paralitycy nie powinni grać w Wiśle.
----------------------------------------------------------------------------
Jestem ciekaw kiedy Wisła stworzy w końcu fabrykę znakomitych piłkarzy, którzy będą ewentualnie transferowani nie za marne 3 mln euro, ale za 30 mln?
PZPN powinien jak najszybciej wprowadzić przepis mówiący o tym, że w każdej drużynie musi grać 75% wychowanków. Czyli, że na 20 graczy 15 musi być wychowankami. Kluby zajmą się wtedy szkoleniem, a nie handlem piłkarzami.
Czy Ty na pewno żyjesz w Polsce? Po drugie nie masz racji człowieku z tą techniką i psychiką tym bardziej. Piszesz tak jakbyś nigdy nie grał w gałę. Techniki Zidane nie nauczył się na podwórku, najważniejsze szlify czyli poszczególne komponenty techniki jakimi są gra ciałem, dośrodkowanie, strzał, przyjęcie piłki ukształtował sobie na pięknych zieloniutkich murawach najpierw w Cannes potem w Bordeaux. Po drugie podczas szkolenia techniki należy zwracać uwagę najpierw na koordynacje ruchową, bo ona jest fundamentem techniki. Polecam więc najpierw sobie poczytać a potem brać się za układanie programów szkolenia...
Podsumowując dopóki nie będzie u nas równiutkich boisk, na których mogliby trenować nie tylko seniorzy ale i młodsi adepci, dopóty nie będziemy sprzedawać swoich za 30 mln.

Artrem 15.03.2009 12:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Waldi69 (Post 692878)
Czy Ty na pewno żyjesz w Polsce? Po drugie nie masz racji człowieku z tą techniką i psychiką tym bardziej. Piszesz tak jakbyś nigdy nie grał w gałę. Techniki Zidane nie nauczył się na podwórku, najważniejsze szlify czyli poszczególne komponenty techniki jakimi są gra ciałem, dośrodkowanie, strzał, przyjęcie piłki ukształtował sobie na pięknych zieloniutkich murawach najpierw w Cannes potem w Bordeaux. Po drugie podczas szkolenia techniki należy zwracać uwagę najpierw na koordynacje ruchową, bo ona jest fundamentem techniki. Polecam więc najpierw sobie poczytać a potem brać się za układanie programów szkolenia...
Podsumowując dopóki nie będzie u nas równiutkich boisk, na których mogliby trenować nie tylko seniorzy ale i młodsi adepci, dopóty nie będziemy sprzedawać swoich za 30 mln.

Nie pisz bzdur. Błaszczykowski ćwiczył w garażu po ciemku, Ronaldinho kiwał się w domu z krzesłem i psem, Wilimowski przed wojną brał piłkę, szedł na podwórko i kiwał się z dziećmi, George Best trenował piłeczkami tenisowymi, Johan Cruyff całe dnie grał na ulicy i matka nie mogła nastarczyć mu butów. Prawdziwy piłkarz zdobywa szlify na podwórku, a nie na równiutkiej murawie. Każdy fachowiec wie o tym. Dyletanci wręcz przeciwnie. A psychika to rzecz najważniejsza w sporcie i nie tylko. Ferguson, Mourinho i inni fachowcy wiedzą o tym - dlatego mają sukcesy. Dlaczego Ferguson sprowadził do MU Schmeichela, Keane'a, Cantonę itd.?

Mamba 15.03.2009 12:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Artrem (Post 692901)
Nie pisz bzdur. Błaszczykowski ćwiczył w garażu po ciemku, Ronaldinho kiwał się w domu z krzesłem i psem, Wilimowski przed wojną brał piłkę, szedł na podwórko i kiwał się z dziećmi, George Best trenował piłeczkami tenisowymi, Johan Cruyff całe dnie grał na ulicy i matka nie mogła nastarczyć mu butów. Prawdziwy piłkarz zdobywa szlify na podwórku, a nie na równiutkiej murawie. Każdy fachowiec wie o tym. Dyletanci wręcz przeciwnie. A psychika to rzecz najważniejsza w sporcie i nie tylko. Ferguson, Mourinho i inni fachowcy wiedzą o tym - dlatego mają sukcesy. Dlaczego Ferguson sprowadził do MU Schmeichela, Keane'a, Cantonę itd.?

Taaa Błaszczykowski ćwiczył w garażu po ciemku... owned (odstaw reklamy nike). A wiesz, że Beckham ćwiczył dośrodkowania na polu golfowym? Ile ty masz lat??

Artrem 15.03.2009 12:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mamba (Post 692921)
Taaa Błaszczykowski ćwiczył w garażu po ciemku... owned (odstaw reklamy nike). A wiesz, że Beckham ćwiczył dośrodkowania na polu golfowym? Ile ty masz lat??

Jesteś kolejnym dyletantem piłkarskim MADE IN POLAND. Czytaj i ucz się:
http://www.futbolnet.pl/biografia/david_beckham_21.html
"Treningi indywidualne młodego Beckhama były bardzo spontaniczne. Ćwiczył rzuty wolne z przymocowanymi do słupków i poprzeczki bramki … oponami samochodowymi. Za celne uważał tylko te, kiedy futbolówka wpadała do siatki bez dotknięcia opony."
I takich przykładów można podać tysiące. Niestety 99% ludzi w Polsce to futbolowi dyletanci i dlatego np. polskie kluby mają bilans gier z klubami włoskimi we Włoszech - 27 meczów = 22 porażki, 5 remisów, 0 zwycięstw - skandal pod każdym względem. Ta statystyka jednoznacznie pokazuje, że Polacy to mięczaki. Tacy Chorwaci (5-milionowy naród) jadą do Anglii i potrafią wygrać, a Polacy przez 30 lat świętują szczęśliwy remis na Wembley. Winna temu jest dziadowska mentalność Polaków, którą trzeba zmienić. Polacy muszą stać się urodzonymi zwycięzcami. A jaki bilans mają Polacy w meczach z Hiszpanami, Niemcami czy Anglikami? Bez komentarza.
Następne cytaty:
http://www.pilka.sport24.pl/news/sho...nik_ciemnosci/
"Okazuje się, że Kuba ma pewien treningowy sekret z przeszłości: kiedy dorastał, zamykał się w garażu, gasił światło i w takich ciemnościach całymi godzinami grał w piłkę, prowadził ją między przeszkodami, podbijał i próbował kontrolować. W ten sposób doskonalił swoje umiejętności dryblerskie, instynkt gry oraz czucie piłki. Z doskonałym skutkiem. A jaką radę ma Kuba dla wszystkich początkujących piłkarzy, którzy chcieliby zajść tak wysoko, jak on? „Przede wszystkim nigdy nie należy myśleć, że jest się perfekcyjnym, że wszystko umiesz, bo idzie ci dobrze... Trzeba zawsze doskonalić swoje umiejętności piłkarskie. Nie wolno spoczywać na laurach. To prosta rada, ale bardzo ważna”, mówi Kuba."
http://rafalstec.blox.pl/2008/11/Tortury.html
"Wczorajszy bohater Ligi Mistrzów, żegnany przez Santiago Bernabeu owacją na stojąco Alessandro del Piero strzelił Realowi Madryt 40. gola w karierze - nie wliczam sparingów - z rzutu wolnego. Od jesieni 2005 roku co trzeciego strzela w ten sposób. Wcześniej kopnięciom nieruchomej piłki zawdzięczał zaledwie 7,5 proc. zdobytych bramek. Liczby ładnie oddają ewolucję Włocha - odkąd się zestarzał, tracąc nieco dynamiki i zdrowia, bazuje na czystej technice. Z oszałamiającym skutkiem.
- Każdy może to robić. Wystarczy regularnie zostawać po treningach i do znudzenia kopać piłkę w kierunku pustej bramki. No, może jeszcze potrzebne jest trochę szczęścia - wyjaśniał kiedyś tajemnicę sukcesu. - A kontroli nad piłką nauczyłem się jako dziecko. Po całym dniu spędzonym na ganianiu po boisku z kumplami zamykałem się w garażu, gasiłem światło i kopałem piłeczkę tenisową."

martinius028 15.03.2009 12:51

Jak ktoś ma sie czegoś nauczyć jak piłka odbjia sie na dołkach na wysokość jajek?przecież tak powstaje tylko największe drewno jakie jest możliwe.Myślisz że grając na dołach sie ktoś może czegoś nauczyć skoro opanowanie piłki zabiera mu całą koncentracje i później już na ślepo piłke kopnie.

Aalcman 15.03.2009 13:00

Artrem, skoro jest to takie proste, to powiedz dlaczego nie wyrósł nigdzie drugi George Best, gdzie zastępy Beckhamów i setki Ronaldiniów biegających po boiskach? Podałeś przykłady typowych geniuszy piłki.
Z założenia, że najlepsi piłkarze trenowali w kiepskich warunkach wynika, że przynajmniej co drugi Brazylijczyk powinien być boiskowym magikiem (kiedyś, ktoś w Polsce wpadł na ten pomysł i jakoś nie wyszło).
Naprawdę potrzeba dobrej bazy treningowej aby móc mówić o wychowywaniu talentów.

eye63 15.03.2009 13:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maciuś (Post 692866)
Bednarz jak przeczyta Twoj post to sie zasmieje na smierc.

Ja się boję, że on sobie to weźmie do serca i będzie się upierał, że ta baza na Wiśle to jednak słaby pomysł i nie do zrealizowania przez następne 15 lat.

Artem - ochłoń przede wszystkim zanim zaczniesz zarzucać innym dyletanctwo. Mentalność Polaków jaka jest, taka jest, to prawda. Ale bajki o garażach i innych pierdołach to można komuś innemu wsadzać. Jeśli ktoś jest wybitny, to trenuje wszędzie, po treningach idzie do garażu, gra z psem, czy jeszcze jakoś inaczej. I rośnie z niego talent.

Gdyby taki Błaszczykowski grał na równych boiskach, przygotowanych do gry - to by się teraz nie łamał co dwa tygodnie.

Jeśli przywołujesz talenty - to popatrz ile talentów potrafi wyhodować malusieńka Holandia, tylko dlatego, że kluby mają tam świetne bazy i wiedzą, że to podstawa. A ile nasz 40-milionowy kraj. Chorwaci jadą do Anglii i piorą Angoli, bo mają ku temu możliwości, potrafią wytrenować kilkudziesięciu piłkarzy na naprawdę wysokim poziomie. My nie potrafimy wytrenować jedenastu. Baza, lepsi trenerzy, cierpliwość i bardzo ciężka praca. To jest tak proste, że aż...

Mamba 15.03.2009 13:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Artrem (Post 692843)
Wiśle i innym polskim klubom potrzebne są znakomite szkółki piłkarskie, a nie transfery. Jak powinny one funkcjonować?
1.Rekrutacja powinna dotyczyć dzieci już w wieku 6-7 lat. Im młodszy organizm, tym szybciej przyswaja on nowe wiadomości. Generalnie trzeba stawiać na dzieci z biedniejszych rodzin - będą one miały po prostu większą motywację do osiągnięcia sukcesu.

Stary żadnej nowości nie odkryłeś, teraz daj kase na te szkółki i nie wyjeżdżaj z tekstem, że wystarczy tylko nie kupować nowych piłkarzy a kasa zaoszczędzona wystarczy na pokrycie funkcjonowania tych szkółek.
Cytat:

2.Do 15 roku życia powinny być trenowane głównie technika i psychika. Każdy dorosły Wiślak powinien mieć technikę a'la Zidane, Błaszczykowski, Ronaldinho czy Kaka oraz psychikę a'la Boruc, Roy Keane, Gheorghe Hagi czy Thierry Henry. Czy jest to trudne do osiągnięcia? Nie. Do wyrobienia techniki na najwyższym poziomie potrzebny jest trening, trening i jeszcze raz trening. I nie są tutaj wcale potrzebne jakieś super warunki do treningu. Najlepsi piłkarze świata kształtowali swoją technikę nie na super przygotowanych murawach, ale na podwórkach, w domu itd. Jak kształtować psychikę? Psychika to najważniejsza rzecz w drodze do osiągnięcia sukcesu. Młodzi Wiślacy powinni być więc od początku uczeni mentalności zwycięzcy. Po takim szkoleniu powinni wiedzieć, że z każdym da się wygrać i u siebie i na wyjeździe. Nieważne czy mecz toczy się na Old Trafford czy na Camp Nou czy na Reymonta.
Tak jak piszą inni... Jakim kuzwa cudem młody piłkarz ma się nauczyć techniki jak boiska sa w takim oplakanym stanie, ze nikt nie jest w stanie przewidziec toru lotu piłki!!?? Jego podanie po ziemi za kazdym razem wykonane identycznie przynosi inne efekty bo murawa troche krzywa... To jest ta technika?
Cytat:

3.Na końcu powinny być trenowane taktyka i kondycja. Każdy dorosły Wiślak powinien umieć grać w obronie jak Włosi i w ataku jak Brazylijczycy oraz mieć kondycję taką jak Niemcy. Taktyka Wisły powinna opierać się na systemie 4-1-3-2 - coś a'la Manchester United. I takim systemem powinna grać cała Wisła - od trampkarzy po seniorów. Trening fizyczny powinien kształtować przede wszystkim zwinność i gibkość, skoczność, siłę, wytrzymałość i szybkość. Paralitycy nie powinni grać w Wiśle.
Imo powini grać 4-3-3 jak Barcelona bo są najlepsi. A biegać szybko jak etoo, wystarczy potrenowac... Czy ty wogole dostrzegasz jaka jest przepasc miedzy polska a innymi krajami w piłce nożnej?? Tu nie zmienisz wszystkiego ot tak jak za dotknieciem magicznej rożdzki. Pozatym ktos ich musi dobrze trenować a u nas duzo specjalistów nie ma...

Cytat:

Jestem ciekaw kiedy Wisła stworzy w końcu fabrykę znakomitych piłkarzy, którzy będą ewentualnie transferowani nie za marne 3 mln euro, ale za 30 mln?
PZPN powinien jak najszybciej wprowadzić przepis mówiący o tym, że w każdej drużynie musi grać 75% wychowanków. Czyli, że na 20 graczy 15 musi być wychowankami. Kluby zajmą się wtedy szkoleniem, a nie handlem piłkarzami.
Ja bym dał 100% wychowankowie, a taki Błaszczykowski wówczas by grał dalej w Częstochowie..

Cytat:

Nie pisz bzdur. Błaszczykowski ćwiczył w garażu po ciemku, Ronaldinho kiwał się w domu z krzesłem i psem, Wilimowski przed wojną brał piłkę, szedł na podwórko i kiwał się z dziećmi, George Best trenował piłeczkami tenisowymi, Johan Cruyff całe dnie grał na ulicy i matka nie mogła nastarczyć mu butów. Prawdziwy piłkarz zdobywa szlify na podwórku, a nie na równiutkiej murawie. Każdy fachowiec wie o tym. Dyletanci wręcz przeciwnie. A psychika to rzecz najważniejsza w sporcie i nie tylko. Ferguson, Mourinho i inni fachowcy wiedzą o tym - dlatego mają sukcesy. Dlaczego Ferguson sprowadził do MU Schmeichela, Keane'a, Cantonę itd.?
Aha czyli teraz wszyscy siup zmykamy do piwnic gasimy światło i ćwiczymy... mam nadzieje, ze znajde piłke. Ewentualnie pokiwajmy sie w domu z psem, cwiczmy uderzenia pilkami tenisowymi(jak nam w pilce nie wyjdzie zostaniemy swietnmi graczami tenisa!). To jest nowa mysl szkoleniowa! Takie treningi powinniśmy wprowadzić!...

Słuchaj może ty powinieneś zostać Prezesem PZPN?

Artrem 15.03.2009 13:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aalcman (Post 692944)
Artrem, skoro jest to takie proste, to powiedz dlaczego nie wyrósł nigdzie drugi George Best, gdzie zastępy Beckhamów i setki Ronaldiniów biegających po boiskach? Podałeś przykłady typowych geniuszy piłki.
Z założenia, że najlepsi piłkarze trenowali w kiepskich warunkach wynika, że przynajmniej co drugi Brazylijczyk powinien być boiskowym magikiem (kiedyś, ktoś w Polsce wpadł na ten pomysł i jakoś nie wyszło).
Naprawdę potrzeba dobrej bazy treningowej aby móc mówić o wychowywaniu talentów.

To nie są żadni geniusze. Trening czyni mistrza. I tej prostej prawdy Polacy nie potrafią zrozumieć.
Cristiano Ronaldo:
http://www.mlode-talenty.pl/pilkarz_...no_Ronaldo.php
"Jego ojciec uwielbiał amerykańskiego prezydenta Ronalda Reagana, co zaowocowało pseudonimem Crisa.
Pięcioosobowa rodzina mieszkała w slumsach. W domu zbudowanym z desek, kartonów i blachy brakowało elementarnej infrastruktury. Jose imał się różnych zajęć, byle tylko zarobić na utrzymanie rodziny. Wraz z żoną starali się, aby dzieci nie odczuwały aż tak mocno biedy, w której przyszło im żyć.
Swoją przygodę z futbolem zaczynał na ulicy kopiąc piłkę o ściany pobliskich domów. Nieważne było, że grał na boso i często bez koszulki. Idolem małego Ronaldo był Argentyńczyk - Diego Maradona.
Jego talent rozkwitał na dobre, aż wreszcie został zauważony. Został najlepszym piłkarzem na wyspie."

martinius028 15.03.2009 13:24

Nie wszyscy piłkarze przewidywali że zostaną piłkarzami niektórzy zaczynali grać w małych klubikach aż ktoś ich wypatrzy.Ronaldo też wypatrzyli włodaże Manchesteru i gra tam od 2003 roku czyli zaczął trenować w wielkim klubie na świetnych boiskach od 18 roku życia .Wcześniej jeszcze grał Sporting CP.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Cristiano_Ronaldo

Bóg Trybun (objawion) 15.03.2009 13:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Artrem (Post 692956)
To nie są żadni geniusze. Trening czyni mistrza. I tej prostej prawdy Polacy nie potrafią zrozumieć.
Cristiano Ronaldo:
http://www.mlode-talenty.pl/pilkarz_...no_Ronaldo.php
"Jego ojciec uwielbiał amerykańskiego prezydenta Ronalda Reagana, co zaowocowało pseudonimem Crisa.
Pięcioosobowa rodzina mieszkała w slumsach. W domu zbudowanym z desek, kartonów i blachy brakowało elementarnej infrastruktury. Jose imał się różnych zajęć, byle tylko zarobić na utrzymanie rodziny. Wraz z żoną starali się, aby dzieci nie odczuwały aż tak mocno biedy, w której przyszło im żyć.
Swoją przygodę z futbolem zaczynał na ulicy kopiąc piłkę o ściany pobliskich domów. Nieważne było, że grał na boso i często bez koszulki. Idolem małego Ronaldo był Argentyńczyk - Diego Maradona.
Jego talent rozkwitał na dobre, aż wreszcie został zauważony. Został najlepszym piłkarzem na wyspie."

Wzruszające.

Z wyjątków chcesz poskładać regułę? Ok. Zamiast orlików wybudujmy slamsy. Albo bardziej po słowiańsku - lepianki. A zamiast piłek - szmacianki. Wielki comeback, bo przecie i gumy na balony może kiedyś zabraknąć.

Artrem 15.03.2009 13:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez eye63 (Post 692952)
Ja się boję, że on sobie to weźmie do serca i będzie się upierał, że ta baza na Wiśle to jednak słaby pomysł i nie do zrealizowania przez następne 15 lat.

Artem - ochłoń przede wszystkim zanim zaczniesz zarzucać innym dyletanctwo. Mentalność Polaków jaka jest, taka jest, to prawda. Ale bajki o garażach i innych pierdołach to można komuś innemu wsadzać. Jeśli ktoś jest wybitny, to trenuje wszędzie, po treningach idzie do garażu, gra z psem, czy jeszcze jakoś inaczej. I rośnie z niego talent.

Gdyby taki Błaszczykowski grał na równych boiskach, przygotowanych do gry - to by się teraz nie łamał co dwa tygodnie.

Jeśli przywołujesz talenty - to popatrz ile talentów potrafi wyhodować malusieńka Holandia, tylko dlatego, że kluby mają tam świetne bazy i wiedzą, że to podstawa. A ile nasz 40-milionowy kraj. Chorwaci jadą do Anglii i piorą Angoli, bo mają ku temu możliwości, potrafią wytrenować kilkudziesięciu piłkarzy na naprawdę wysokim poziomie. My nie potrafimy wytrenować jedenastu. Baza, lepsi trenerzy, cierpliwość i bardzo ciężka praca. To jest tak proste, że aż...

Ja nie jestem przeciw bazie treningowej. To po pierwsze. Po drugie od bazy ważniejszy jest program szkolenia. Po trzecie wybitność wykuwa się poprzez trening. Argentyna ma mniej więcej tyle samo ludności co Polska, ale wyśmieję każdego kto powie, że Argentyńczycy są z urodzenia bardziej wybitni od Polaków. Oni dochodzą do mistrzostwa poprzez trening. Kiedyś jako 15-latek grałem w piłkę z młodszymi o 2 lata Argentyńczykami, którzy na co dzień występowali w jakimś zespole tanecznym (nie piłkarskim!). Mimo młodego wieku mieli oni naprawdę świetną technikę. Moi koledzy wyglądali przy nich jak niepełnosprawni. Tylko ja potrafiłem stawić im wtedy czoła - dzięki treningowi oczywiście. A z jakim sercem grał ich bramkarz... Grał w krótkich spodenkach, a mimo to cały czas szorował gołymi nogami po asfalcie. Po czwarte Chorwaci mogą, a Polacy nie mogą? Jak to możliwe?

kaelowiec 15.03.2009 13:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Artrem (Post 692843)
Wiśle i innym polskim klubom potrzebne są znakomite szkółki piłkarskie, a nie transfery. Jak powinny one funkcjonować?
1.Rekrutacja powinna dotyczyć dzieci już w wieku 6-7 lat. Im młodszy organizm, tym szybciej przyswaja on nowe wiadomości. Generalnie trzeba stawiać na dzieci z biedniejszych rodzin - będą one miały po prostu większą motywację do osiągnięcia sukcesu.
2.Do 15 roku życia powinny być trenowane głównie technika i psychika. Każdy dorosły Wiślak powinien mieć technikę a'la Zidane, Błaszczykowski, Ronaldinho czy Kaka oraz psychikę a'la Boruc, Roy Keane, Gheorghe Hagi czy Thierry Henry. Czy jest to trudne do osiągnięcia? Nie. Do wyrobienia techniki na najwyższym poziomie potrzebny jest trening, trening i jeszcze raz trening. I nie są tutaj wcale potrzebne jakieś super warunki do treningu. Najlepsi piłkarze świata kształtowali swoją technikę nie na super przygotowanych murawach, ale na podwórkach, w domu itd. Jak kształtować psychikę? Psychika to najważniejsza rzecz w drodze do osiągnięcia sukcesu. Młodzi Wiślacy powinni być więc od początku uczeni mentalności zwycięzcy. Po takim szkoleniu powinni wiedzieć, że z każdym da się wygrać i u siebie i na wyjeździe. Nieważne czy mecz toczy się na Old Trafford czy na Camp Nou czy na Reymonta.
3.Na końcu powinny być trenowane taktyka i kondycja. Każdy dorosły Wiślak powinien umieć grać w obronie jak Włosi i w ataku jak Brazylijczycy oraz mieć kondycję taką jak Niemcy. Taktyka Wisły powinna opierać się na systemie 4-1-3-2 - coś a'la Manchester United. I takim systemem powinna grać cała Wisła - od trampkarzy po seniorów. Trening fizyczny powinien kształtować przede wszystkim zwinność i gibkość, skoczność, siłę, wytrzymałość i szybkość. Paralitycy nie powinni grać w Wiśle.
----------------------------------------------------------------------------
Jestem ciekaw kiedy Wisła stworzy w końcu fabrykę znakomitych piłkarzy, którzy będą ewentualnie transferowani nie za marne 3 mln euro, ale za 30 mln?
PZPN powinien jak najszybciej wprowadzić przepis mówiący o tym, że w każdej drużynie musi grać 75% wychowanków. Czyli, że na 20 graczy 15 musi być wychowankami. Kluby zajmą się wtedy szkoleniem, a nie handlem piłkarzami.


nareszcie jakis mądry post


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:13.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl