![]() |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
No i coz z tego ze euro jest po 5 zl moze byc i po 10 a nawet 20 zl problem w tym ze w tych krajach gdzie TF sprzedawala kable jest kryzys albo spowolnienie gospodarcze. Wstrzymano inwestycje a co idzie zamowienia, a jak wiadomo nie mam zamowien niema pradukcji, nie ma produkcji nie ma szmalu to sie zwalnia pracownikow bo nikt nie bedzie dokladal do interesu |
Cytat:
A zeby ubiec stwierdzenie ze to nie moja sprawa, to interesuje mnie to bo jestem kibicem Wisly, los Wisly w duzej mierze zalezy od losu Cupiala ,ktorego to los zalezy od TF:> saklak1906 - co wstrzymano to wstrzymano ,ale nie czarujmy sie ze nagle caly swiat 'zawiesil dzialnosc'. Roznice kursowe kursowe to gigantyczny potencjalny zysk dla eksporterow i moze to w znacznym stopniu zredukowac straty poniesione poprzez mniejsze zamowienia. |
Cytat:
To napewno ale trzeba pamietac ze TF jest bodajrze na 4 miejscu w Europie i na 8 w swiecie pod wzgledem produkcji kabli a jak wiadomo konkurencja nie spi. Zamowienie dostanie ten ktory zrealizuje najtaniej zamowienie a zeby byc najtanszym trzeba mien najtansze koszty produkcji. Zwolnienie 900 osob mialo na celu zwiekszenie konkurencyjnoci TF na runku Europejskim i swiatowy. |
Zastanawia mnie jedno. Jeśli Cupiał ma taki łeb do interesów dorobił się takiego biznesu że bania mała to dlaczego Wisła jest tak źle zarządzana?
|
Cytat:
jaki klub w ciągu 10 lat zdobył 6 razy mistrzostwo Polski? Jak Rutkowski z Lechem osiagnie podobny wynik będziemy rozmawiać. |
Cytat:
Wiec po prawdzie troche mu sie nie dziwie ze nawet w czasach bardzo dobrej koniuktury TF ,nie zdecydowal sie na 'drugie otwarcie'.Po prostu przejechal sie na pilce, moze nawet nie jakos grubo finansowo ,bo mysle ze klub jest badz jak wybuduje sie stadion, bedzie wart sumie dlugu, wiec wiekszosc nakladu jest do odzyskania. |
Cytat:
Flamengista pisze o potrzebie cięć i schodzenia z kosztów w związku z nadchodzącym okresem gry poza Reymonta – oczywiście, pieniądze trzeba starannie liczyć i oszczędzać, gdzie się da. Tu chyba wszyscy się zgadzamy. Tyle tylko, że metoda „oszczędzania” przyjęta przez władze spólki i nadprezesa od bardzo dawna jest po prostu zła i nieprzystająca do reguł świata sportu, podobnie jak całe zarządzanie klubem. Wiele razy było już dokładnie pisane, dlaczego. Jeśli „schodzenie z kosztów” polegające na pozbywaniu się najlepszych zawodników za minimalne sumy znów skończy się jak dwa lata temu wypadnięciem poza puchary – a to bardzo prawdopodobne – kolejny raz poważnie spadną dochody, a w budżecie powstanie nowy niedobór i luka, która jeszcze zwiększy istniejące problemy finansowe. Wypadnięcie poza puchary to cios dla klubu znacznie większy, niż zysk z transferu Clebera, czy z nie zakontraktowania takiego przykładowego, bardzo potrzebnego Ettiena. Już nie będę wracał do osoby Kosowskiego. Nie można „schodzić z kontraktów” w sposób, który nie będzie powodował oszczędności, tylko coraz gorsze wyniki, a finalnie jeszcze większe koszty i straty. Wisła nie jest klubem, który może sobie na to pozwolić szczególnie w dobie kryzysu. Nie każde „zejście z wysokiego kontraktu”, jest zyskiem dla budżetu i nie każda "oszczędność" rzeczywiście obniża ogólne wydatki i straty. |
Markusie,
mnie o wiele bardziej boli nie brak spektakularnych transferów - ale brak centrum treningowego z prawdziwego zdarzenia, systemu szkolenia młodzieży i skautingu. To też kosztuje, ale moim zdaniem taka inwestycja z pewnością się zwróci. Teraz ceny gruntów będą spadać - akurat można pod Krakowem wyczaić teren na 2 boiska treningowe i 1 pod balon. 2-3 skautów pracujących na pół etatu i jeżdżących po południowej Polsce w poszukiwaniu utalentowanej młodzieży to też nie są kosmiczne pieniądze. Kiedyś sprowadzaliśmy najzdolniejszą polską młodzież (Brożki, Kuzera, Strąk, Nawotczyński) - ale ci zawodnicy na ogół nie rozwinęli się, bo nie mieli gdzie trenować. Rozumiem, że zaciskamy pasa - ale w przypadku profesjonalnego klubu mającego jakieś ambicje brak centrum treningowego to zwyczajny obciach i marnotrawstwo. Za 2 lata będziemy mieć wypasiony stadion klasy elite i jedno marne boisko treningowe. To tak, jakby zawodowy kierowca wyścigowy trzymał swoje ferrari na parkingu pod blokiem. Przecież trzeba dbać o zawodników, którzy mają kontrakty po 300 tys. €. PS. Oczywiście, łatwo pisać o potrzebach - jak nie znamy szczegółów finansowych klubu. Może się okazać, że sytuacja jest o wiele gorsza niż się spodziewamy. |
Cytat:
Dlatego szukanie oszczędności i cieć w wydatkach, nigdzie na świecie nie polega na niemal całkowitym zawieszeniu scoutingu i zlikwidowaniu boisk treningowych, czy planów ich utworzenia, bo to jakiś absurd. Niestety, u nas dyrektor sportowy publicznie ogłasza, że jego zdaniem wydatki na te sprawy są nieopłacalne i niecelowe. To najlepiej obrazuje skalę patologii trawiącej nasz klub i zagubienia zarządzających nim osób. Dla mnie podobne myślenie jest skandalem i kompletną amatorszczyzną, a nie rozsądną „polityką oszczędności”. Podobnie jak pozbywanie się najlepszych piłkarzy bez jednoczesnych uzupełnień składu na miarę potrzeb drużyny. To też długofalowo nie będzie służyć budżetowi klubu, nie przysporzy oszczędności i nie zwiększy jego dochodów. |
http://tsw.com.pl/index.php?dzial=news&id=4710 przeczytajcie wydaje mi się, że sensownie napisane. Autor ma rację!
|
Cytat:
|
Takich kwiatków jest więcej:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Obecnie to nasz najsłabszy punkt w formacji obronnej. Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Interent to przeklenstwo dziennikarstwa.
Teraz byle palant dorwie klawiature i bazgrze glupoty pod nazwa ARTYKULU, FELIETONU czy po prostu zaglada blogaska i .......i jak potluczony 7 razy w tygodniu. Witek Ciesla w jednej notce dobil do poziomu superekspresu. Takiego steku bzdur nie widzialem nawet w moich ulubionych "felietonach" jednego misia z SKWK. |
W ramach ciekawostki, tak rodziła się dominacja w lidze i sławetny dług Wisły w stosunku do Telefoniki:
http://img17.imageshack.us/img17/628...6230002.th.jpg |
|
Cytat:
Zgadza się, nie można wiecznie źle oceniać otaczającej Cię rzeczywistości – dlatego czekam, aż kiedyś w końcu napiszesz coś zgodnego z nią, a nie jakieś bajki o porywaniu tłumów, czekaniu na upadek morale itd. Morale kibiców nie ma nic wspólnego ze sprawami, o których piszę i potrafi zmienić się o 180 stopni z meczu na mecz (nie trzeba tu na nic czekać) - a na „porywaniu tłumów” może zależeć jakiejś gwieździe muzyki pop, albo niektórym wyjątkowo często krytykowanym moderatorom forum nie radzącym sobie z tym zajęciem, a nie mnie. Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
podzielam zdanie Markusa że zamiast trwonic pieniądze na zbyt wysokie kontrakty dla zawodników ( czesto majacych najlepsze lata dawno za sobą) lepiej rozbudowac scouting tak jak Lech ma który przecież dysponuje zbliżonym budżetem do Wisełki
|
No nie przesadzajcie z tym skautingiem Lecha póki co jedno okienko im wyszło bo o zimowych transferach póki co nie można powiedzieć że to są wzocnienia Lecha. Jeśli w niedługim czasie powtórzą przynajmniej w połowie tamto tak dobre dla nich okienko to ok ae póki co nie ma podstaw stawiać ich o wiele dalej niż nas.
|
Według mnie mało jest piłkarzy wartościowych w Polsce i nie jest to spowodowane tym że piłkarze się cenią i że już Wisłę nie stać na każdego. Nie istniejący skauting powoduje że do ligi dostają się zawodnicy którzy są za słabi nawet na naszą ligę. Z zagranicy ściągamy albo starych wypalonych albo zawodników z przypadku, a zawodnicy prezentujący odpowiednią klasę trafiają się rzadko. Stagnacja- wystarczy zobaczyć jakich zawodników kupiły czołowe kluby naszej ligi.
|
Bez przesady z tym "skautingiem", zobacz ile w Ekstraklasie gra wychowanków swoich klubów, a ile jest zawodników z niższych lig. Przecież wiadomo, że kluby ekstraklasowe mają największe budżety, a co za tym idzie powinny mieć najlepsze szkółki, a zamiast tego nie mogą sobie wychować jednego czy dwóch zawodników do pierwszej drużyny. Jak już ktoś jest to zazwyczaj trzeci bramkarz lub zawodnik który za sezon będzie grał w 2 lidze.
|
Cytat:
A i zauważyłem, że się strasznie oburzyłes, że nazwałem Twoje wizje utopijnymi. To nie były moje osobiste docinki, także nie bierz tego zbyt dosłownie. To było jedynie stwierdzenie faktu, że są niemożliwe do zrealizowania. |
Po wczorajszym meczu moja refleksja n/t polityki sportowo-finansowej jest taka:
Mamy zajebistego pecha. W ciągu 1,5 roku 3 poważne kontuzje naszych zawodników: Garguła nie zdążył zagrać, Niedzielan ledwo zaczął, a już skończył. Teraz Brożek - pozostaje liczyć na cud i przerwę krótszą niż pół roku. Ale oglądając powtórki z całej sytuacji naprawdę trudno o optymizm. Gdyby taka Amika straciła w tym samym czasie Murawskiego, Rengifo i Lewandowskiego, też by g. grała. Nawet jak sprowadzamy dobrych zawodników, to od razu łapią poważne kontuzje. Ręce opadają. |
Cytat:
dlatego też, żeby myśleć o czymkolwiek poważnym trzeba mieć w kadrze - 2równorzędne składy. Wtedy niestraszne wichury i burze. Przykładem na słuszność tezy niech będzie CWKS z lat 94-96 - mieli na każdej pozycji pełnowartościowego zmiennika i tylko w takiej konfiguracji osiągnęli sukces |
Wiśle i innym polskim klubom potrzebne są znakomite szkółki piłkarskie, a nie transfery. Jak powinny one funkcjonować?
1.Rekrutacja powinna dotyczyć dzieci już w wieku 6-7 lat. Im młodszy organizm, tym szybciej przyswaja on nowe wiadomości. Generalnie trzeba stawiać na dzieci z biedniejszych rodzin - będą one miały po prostu większą motywację do osiągnięcia sukcesu. 2.Do 15 roku życia powinny być trenowane głównie technika i psychika. Każdy dorosły Wiślak powinien mieć technikę a'la Zidane, Błaszczykowski, Ronaldinho czy Kaka oraz psychikę a'la Boruc, Roy Keane, Gheorghe Hagi czy Thierry Henry. Czy jest to trudne do osiągnięcia? Nie. Do wyrobienia techniki na najwyższym poziomie potrzebny jest trening, trening i jeszcze raz trening. I nie są tutaj wcale potrzebne jakieś super warunki do treningu. Najlepsi piłkarze świata kształtowali swoją technikę nie na super przygotowanych murawach, ale na podwórkach, w domu itd. Jak kształtować psychikę? Psychika to najważniejsza rzecz w drodze do osiągnięcia sukcesu. Młodzi Wiślacy powinni być więc od początku uczeni mentalności zwycięzcy. Po takim szkoleniu powinni wiedzieć, że z każdym da się wygrać i u siebie i na wyjeździe. Nieważne czy mecz toczy się na Old Trafford czy na Camp Nou czy na Reymonta. 3.Na końcu powinny być trenowane taktyka i kondycja. Każdy dorosły Wiślak powinien umieć grać w obronie jak Włosi i w ataku jak Brazylijczycy oraz mieć kondycję taką jak Niemcy. Taktyka Wisły powinna opierać się na systemie 4-1-3-2 - coś a'la Manchester United. I takim systemem powinna grać cała Wisła - od trampkarzy po seniorów. Trening fizyczny powinien kształtować przede wszystkim zwinność i gibkość, skoczność, siłę, wytrzymałość i szybkość. Paralitycy nie powinni grać w Wiśle. ---------------------------------------------------------------------------- Jestem ciekaw kiedy Wisła stworzy w końcu fabrykę znakomitych piłkarzy, którzy będą ewentualnie transferowani nie za marne 3 mln euro, ale za 30 mln? PZPN powinien jak najszybciej wprowadzić przepis mówiący o tym, że w każdej drużynie musi grać 75% wychowanków. Czyli, że na 20 graczy 15 musi być wychowankami. Kluby zajmą się wtedy szkoleniem, a nie handlem piłkarzami. |
Bednarz jak przeczyta Twoj post to sie zasmieje na smierc.
|
Cytat:
Podsumowując dopóki nie będzie u nas równiutkich boisk, na których mogliby trenować nie tylko seniorzy ale i młodsi adepci, dopóty nie będziemy sprzedawać swoich za 30 mln. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
http://www.futbolnet.pl/biografia/david_beckham_21.html "Treningi indywidualne młodego Beckhama były bardzo spontaniczne. Ćwiczył rzuty wolne z przymocowanymi do słupków i poprzeczki bramki … oponami samochodowymi. Za celne uważał tylko te, kiedy futbolówka wpadała do siatki bez dotknięcia opony." I takich przykładów można podać tysiące. Niestety 99% ludzi w Polsce to futbolowi dyletanci i dlatego np. polskie kluby mają bilans gier z klubami włoskimi we Włoszech - 27 meczów = 22 porażki, 5 remisów, 0 zwycięstw - skandal pod każdym względem. Ta statystyka jednoznacznie pokazuje, że Polacy to mięczaki. Tacy Chorwaci (5-milionowy naród) jadą do Anglii i potrafią wygrać, a Polacy przez 30 lat świętują szczęśliwy remis na Wembley. Winna temu jest dziadowska mentalność Polaków, którą trzeba zmienić. Polacy muszą stać się urodzonymi zwycięzcami. A jaki bilans mają Polacy w meczach z Hiszpanami, Niemcami czy Anglikami? Bez komentarza. Następne cytaty: http://www.pilka.sport24.pl/news/sho...nik_ciemnosci/ "Okazuje się, że Kuba ma pewien treningowy sekret z przeszłości: kiedy dorastał, zamykał się w garażu, gasił światło i w takich ciemnościach całymi godzinami grał w piłkę, prowadził ją między przeszkodami, podbijał i próbował kontrolować. W ten sposób doskonalił swoje umiejętności dryblerskie, instynkt gry oraz czucie piłki. Z doskonałym skutkiem. A jaką radę ma Kuba dla wszystkich początkujących piłkarzy, którzy chcieliby zajść tak wysoko, jak on? „Przede wszystkim nigdy nie należy myśleć, że jest się perfekcyjnym, że wszystko umiesz, bo idzie ci dobrze... Trzeba zawsze doskonalić swoje umiejętności piłkarskie. Nie wolno spoczywać na laurach. To prosta rada, ale bardzo ważna”, mówi Kuba." http://rafalstec.blox.pl/2008/11/Tortury.html "Wczorajszy bohater Ligi Mistrzów, żegnany przez Santiago Bernabeu owacją na stojąco Alessandro del Piero strzelił Realowi Madryt 40. gola w karierze - nie wliczam sparingów - z rzutu wolnego. Od jesieni 2005 roku co trzeciego strzela w ten sposób. Wcześniej kopnięciom nieruchomej piłki zawdzięczał zaledwie 7,5 proc. zdobytych bramek. Liczby ładnie oddają ewolucję Włocha - odkąd się zestarzał, tracąc nieco dynamiki i zdrowia, bazuje na czystej technice. Z oszałamiającym skutkiem. - Każdy może to robić. Wystarczy regularnie zostawać po treningach i do znudzenia kopać piłkę w kierunku pustej bramki. No, może jeszcze potrzebne jest trochę szczęścia - wyjaśniał kiedyś tajemnicę sukcesu. - A kontroli nad piłką nauczyłem się jako dziecko. Po całym dniu spędzonym na ganianiu po boisku z kumplami zamykałem się w garażu, gasiłem światło i kopałem piłeczkę tenisową." |
Jak ktoś ma sie czegoś nauczyć jak piłka odbjia sie na dołkach na wysokość jajek?przecież tak powstaje tylko największe drewno jakie jest możliwe.Myślisz że grając na dołach sie ktoś może czegoś nauczyć skoro opanowanie piłki zabiera mu całą koncentracje i później już na ślepo piłke kopnie.
|
Artrem, skoro jest to takie proste, to powiedz dlaczego nie wyrósł nigdzie drugi George Best, gdzie zastępy Beckhamów i setki Ronaldiniów biegających po boiskach? Podałeś przykłady typowych geniuszy piłki.
Z założenia, że najlepsi piłkarze trenowali w kiepskich warunkach wynika, że przynajmniej co drugi Brazylijczyk powinien być boiskowym magikiem (kiedyś, ktoś w Polsce wpadł na ten pomysł i jakoś nie wyszło). Naprawdę potrzeba dobrej bazy treningowej aby móc mówić o wychowywaniu talentów. |
Cytat:
Artem - ochłoń przede wszystkim zanim zaczniesz zarzucać innym dyletanctwo. Mentalność Polaków jaka jest, taka jest, to prawda. Ale bajki o garażach i innych pierdołach to można komuś innemu wsadzać. Jeśli ktoś jest wybitny, to trenuje wszędzie, po treningach idzie do garażu, gra z psem, czy jeszcze jakoś inaczej. I rośnie z niego talent. Gdyby taki Błaszczykowski grał na równych boiskach, przygotowanych do gry - to by się teraz nie łamał co dwa tygodnie. Jeśli przywołujesz talenty - to popatrz ile talentów potrafi wyhodować malusieńka Holandia, tylko dlatego, że kluby mają tam świetne bazy i wiedzą, że to podstawa. A ile nasz 40-milionowy kraj. Chorwaci jadą do Anglii i piorą Angoli, bo mają ku temu możliwości, potrafią wytrenować kilkudziesięciu piłkarzy na naprawdę wysokim poziomie. My nie potrafimy wytrenować jedenastu. Baza, lepsi trenerzy, cierpliwość i bardzo ciężka praca. To jest tak proste, że aż... |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Słuchaj może ty powinieneś zostać Prezesem PZPN? |
Cytat:
Cristiano Ronaldo: http://www.mlode-talenty.pl/pilkarz_...no_Ronaldo.php "Jego ojciec uwielbiał amerykańskiego prezydenta Ronalda Reagana, co zaowocowało pseudonimem Crisa. Pięcioosobowa rodzina mieszkała w slumsach. W domu zbudowanym z desek, kartonów i blachy brakowało elementarnej infrastruktury. Jose imał się różnych zajęć, byle tylko zarobić na utrzymanie rodziny. Wraz z żoną starali się, aby dzieci nie odczuwały aż tak mocno biedy, w której przyszło im żyć. Swoją przygodę z futbolem zaczynał na ulicy kopiąc piłkę o ściany pobliskich domów. Nieważne było, że grał na boso i często bez koszulki. Idolem małego Ronaldo był Argentyńczyk - Diego Maradona. Jego talent rozkwitał na dobre, aż wreszcie został zauważony. Został najlepszym piłkarzem na wyspie." |
Nie wszyscy piłkarze przewidywali że zostaną piłkarzami niektórzy zaczynali grać w małych klubikach aż ktoś ich wypatrzy.Ronaldo też wypatrzyli włodaże Manchesteru i gra tam od 2003 roku czyli zaczął trenować w wielkim klubie na świetnych boiskach od 18 roku życia .Wcześniej jeszcze grał Sporting CP.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Cristiano_Ronaldo |
Cytat:
Z wyjątków chcesz poskładać regułę? Ok. Zamiast orlików wybudujmy slamsy. Albo bardziej po słowiańsku - lepianki. A zamiast piłek - szmacianki. Wielki comeback, bo przecie i gumy na balony może kiedyś zabraknąć. |
Cytat:
|
Cytat:
nareszcie jakis mądry post |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:13. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl