Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Polityka transferowa Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8819)

Markus 08.07.2024 12:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1628537)
Jestem innego zdania - Wisła potrzebowała konkretnych zmian.

Pierwsza to zamiast drobnych Hiszpanów z przodu, których obrońcy rywala nakrywali czapkami, - rosłych, silnych, szybkich chłopów, którzy zastawia się w polu karnym i skoczą do wrzutki.
Druga zmiana - to zamiast przepłacanych nieruchawych obrońców, dynamiczni i silni.

No i trzecia - wszyscy z cechami wolicjonalnymi ambitnych zwycięzców, a nie odstawiających nogę tłustych kocurów.

Ci "drobni", rzekomo "nakrywani czapkami" Hiszpanie z przodu byli w minionym sezonie przez długi czas najskuteczniejszą i strzelającą najwięcej bramek ofensywą w lidze.

Wisła potrzebuje jak najwięcej takich "drobnych" Hiszpanów z przodu jak Rodado czy Alfaro, a nie mniej. I niech rywale ich tak samo "nakrywają czapkami" jak im to wychodziło w minionym sezonie (zwłaszcza Rodado).:rotfl:

Jeden nonsens wyjaśniony.

Drugi: który to Hiszpan z grona liderów zespołu był tym "odstawiającym nogę tłustym kotem" jak Sapała i Uryga?

Carbo? Rodado? Baena? Alfaro? Miki? Tego ostatniego za to rzekome cofanie nogi zatrudniła Jagiellonia?

Zgadzam się tylko z jednym: w obronie rzeczywiście potrzebujemy innych zawodników niż mieliśmy obecnie - bardziej "ruchawych". Mniej przepłaconych niestety nie będzie,Łasicki z Jarochem już przedłużyli kontrakty i to na pewno nie na gorszych warunkach niż mieli poprzednio. Od Urygi też się jeszcze długo nie uwolnimy.

Jaroo1 08.07.2024 12:28

Markus ty się nie produkuj tyle bo szkoda czasu. Pisz po prostu "Hiszpanie bla bla bla" i każdy będzie wiedział że im wirtualnego rowa lizesz.

FraMat 08.07.2024 12:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1628556)
Ci "drobni", rzekomo "nakrywani czapkami" Hiszpanie z przodu byli w minionym sezonie przez długi czas najskuteczniejszą i strzelającą najwięcej bramek ofensywą w lidze.

Wisła potrzebuje jak najwięcej takich "drobnych" Hiszpanów z przodu jak Rodado czy Alfaro, a nie mniej. I niech rywale ich tak samo "nakrywają czapkami" jak im to wychodziło w minionym sezonie (zwłaszcza Rodado).:rotfl:

Tak, dopóki rywal grał otwartą piłkę nie ustawiając autobusu.
Potem pozostało rywalowi tylko śmiać się z naszych wrzutek w pole karne.

Jeden nonsens wyjaśniony.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1628556)
Drugi: który to Hiszpan z grona liderów zespołu był tym "odstawiającym nogę tłustym kotem" jak Sapała i Uryga?

Carbo? Rodado? Baena? Alfaro? Miki? Tego ostatniego za to rzekome cofanie nogi zatrudniła Jagiellonia?

Masz jakieś maniackie perseweracje. W którym miejscu dokonywałem rozróżnienia między Hiszpanami a Polakami?
Napisałem tylko, że zamiast tłustych kotów (właśnie chodziło mi o Urygę, Sapałę, w dalszym rzędzie Łasickiego czy Żyro) potrzebni są zawodnicy szybcy i silni, nie odstawiający nogi.
Wkładasz w moje usta (a fuj) coś, czego nie napisałem, a potem z tym bohatersko walczysz.
To się nadaje do leczenia.

krysztal 08.07.2024 13:50

Markus cytujący coś czego ktoś nie napisał....nowe,nie znałem

Witalis 08.07.2024 13:58

Po owocach ich poznacie.



10 miejsce.

Markus 08.07.2024 14:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Fra Mat
Tak, dopóki rywal grał otwartą piłkę nie ustawiając autobusu.

To zmienia to, co napisałem?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus
Ci "drobni", rzekomo "nakrywani czapkami" Hiszpanie z przodu byli w minionym sezonie przez długi czas najskuteczniejszą i strzelającą najwięcej bramek ofensywą w lidze.

Krótka piłka: zmienia czy nie zmienia?

Wszystko pomimo stawiania w większości meczów przez rywali autobusu: nawet wtedy Hiszpanie strzelali bramki jak Rodado w Rzeszowie, choć oczywiście zespół bardziej cierpiał.

Tak niby pozostawało później rywalom tylko śmiać się z naszych wrzutek na głowę Rodado? :rotfl:

W ogóle orientujesz się, ile bramek strzelił on w minionym sezonie głową, czy tylko tak wygodnie rzuca ci się fałszywymi stereotypami?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Fra Mat
W którym miejscu dokonywałem rozróżnienia między Hiszpanami a Polakami?

No właśnie nigdzie. Jak tylko zaczniesz określać, że pisząc o tłustych kotach masz na myśli jedynie Spałę czy Uurygę, to nikt nie będzie zarzucał ci wrzucania wszystkich Wiślaków z nimi do jednego worka - łącznie z rzekomo "drobnymi Hiszpanami", też jak twierdzisz będących do wymiany na innych piłkarzy "z cechami wolicjonalnymi ambitnych zwycięzców", jakby dotychczas tych cech u nich brakowało.

Określiłeś to? Nie.
Ciut wcześniej nie dopominasz się zastąpienia Hiszpanów kimś innym? Tak.
Wyłączyłeś Hiszpanów jak Rodado czy Carbo z pisania o odstawiających nogę tłustych kotach bez ambicji? Nie.
Wystarczyło zwrócić Ci na tą uwagę i obrażanko już uruchomiłeś.:lol:
Typowe.

Od razu przypomina mi się określenie "grubszy Sobczak" jako rzekomy cytat zaczerpnięty z rumuńskich źródeł. :rotfl::-D

Markus 08.07.2024 14:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1628557)
Markus ty się nie produkuj tyle bo szkoda czasu. Pisz po prostu "Hiszpanie bla bla bla" i każdy będzie wiedział że im wirtualnego rowa lizesz.

Hejterku, swoje bezczelne uwagi schowaj sobie do kieszeni, bo od dawna na nikim nie robią wrażenia. Oczywiście jak tylko wyciągniesz głowę z tyłka WSH w przerwach w wyrzygiwaniu się na Królewskiego. :evil:

Hiszpanom Wisła w minionym sezonie zawdzięcza dużo więcej dobrego niż zawodnikom takim jak Sapała, Krzyżanowski, czy Uryga. To bez Hiszpanów nie byłoby Pucharu Polski. Przypominanie tego prostego faktu najbardziej cię boli - i prawidłowo. :-D

Markus 08.07.2024 14:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1628560)
Po owocach ich poznacie.



10 miejsce.

Puchar Polski, skoro po owocach.:-D

Jaroo1 08.07.2024 15:03

Cytat:

Hejterku, swoje bezczelne uwagi schowaj sobie do kieszeni, bo od dawna na nikim nie robią wrażenia. Oczywiście jak tylko wyciągniesz głowę z tyłka WSH w przerwach w wyrzygiwaniu się na Królewskiego
Na WSH sram tak od 2016 roku jak już typowo poszli za interesami, nie kryjąc się nawet że zgody są ważne czy "ważne". Na takich lizodupow niszczyciela Wisły Królewskiego, jak ty sram krócej ale staram się wasze brednie temperować ile się da.
Bo w rozwalaniu klubu jesteście podobnym rakiem co WSH.

Co do PP gdybyś nie był antypolakiem to tak jak ci zrobiłem analizę w PP grali na boisku tyłu samo Polaków lub więcej, co Hiszpanów,bramki zdobywał głównie Rodado oraz Sobczak, asysty tak samo, mniej więcej po równo Polacy i Hiszpanie. Także:

1. Możesz przestać .......ić jak to dzięki Hiszpanom jest PP, bo jest on po równo dzięki Hiszpanom i Polakom
2. Jeśli Hiszpanie tak wywalczyli PP to pisz że zjebali temat awansu. Bo skoro w PP Krzyżanowski oraz Uryga i spółka im nie przeszkadzała to znaczy że Hiszpanie wywalili jaja na ligę i nie chcieli grać, awansować.

No ale w twojej alternatywnej, królewskiej rzeczywistości to masz jakieś zjebane tłumaczenia na wszystko. Po prostu w PP Uryga chciał więc Hiszpanom się udało, a w lidze Uryga odstawiał nogę więc nawet wielcy Hiszpanie nie dali rady poziom niżej niż w grze w PP z ekstraklasowiczami.

FraMat 08.07.2024 15:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1628561)
To zmienia to, co napisałem?

Ci Hiszpanie strzelali czasami bramki, ale kiedy stanęła naprzeciwko dobrze ustawiona drużyna biegali jak stado kurczaków z uciętymi łbami.
Bez pomysłu i bez siły przebicia.
Nie zmieniają tego mecze w PP gdzie drużyny ekstraklasowe grały otwartą piłkę nie stawiając naprzeciwko nam autobusu.
Ale to truizm - wszyscy już to widzą tylko ty upierasz się, że hiszpański zaciąg był lekiem na całe zło.
Nie był.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1628561)
Ci "drobni", rzekomo "nakrywani czapkami" Hiszpanie z przodu byli w minionym sezonie przez długi czas najskuteczniejszą i strzelającą najwięcej bramek ofensywą w lidze.

Masz rację - przez jakiś czas byli.
Najlepszy dowód, że zanotowali przy Rude fantastyczną serię porażek i nie potrafili dwa razy z rzędu wygrać meczu.

Cytat:

W którym miejscu dokonywałem rozróżnienia między Hiszpanami a Polakami?
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1628561)
No właśnie nigdzie.

Dziękuję.
Wystarczy.
Pisałem o piłkarzach Wisły i co w drużynie nie funkcjonowało.
Wybacz, że nie zastrzegłem sobie wcześnie: "Pisząc o tym, co było złe, nie mam zamiaru krytykować Hiszpanów."

Witalis 08.07.2024 15:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus
Puchar Polski, skoro po owocach.:-D


Dokładnie tak.

Puchar Polski i 10 miejsce w I lidze.

Który wynik jest bardziej miarodajny dla siły Wisły, jak myślisz? Czy hiszpańska Wisła była jednym z najlepszych klubów w Polsce, bo wygrała Puchar Polski? No nie.



Tym bardziej, że na swojej drodze w PP miała kolejno: Lechię (wówczas 8 miejsce w I lidze); Polonia Warszawa (wówczas 11 miejsce w I lidze); Stal Rzeszów (wówczas 11 miejsce w I lidze); Widzew Łódź (wówczas 9 miejsce w Ekstraklasie); Piast Gliwice (wówczas 12 miejsce w Ekstraklasie); Pogoń Szczecin (wówczas 7 miejsce w Ekstraklasie). Przyznając małe różnice punktowe w górnych połowach tabel obu lig - i tak szału nie robi, zwłaszcza, że do pewnego momentu to były tylko kluby I-ligowe.
A udziału zawodników z PL, stanowiących 2. garnitur składu, do ESP w meczach PP nie chce mi się nawet sprawdzać, podejrzewam, że do pewnego momentu graliśmy 2. składem i też wyszłoby zabawnie.


Nie deprecjonuję sukcesu w postaci zdobycia PP - super. Ale klubowi zależało na awansie i potrzebował tego awansu, a skończyło się dziadowskim 10. miejscem w I lidze. I to jest fakt.



Można co najwyżej zastanawiać się, czy była tak słaba jak 10. miejsce w I lidze, czy - powiedzmy - zasłużyła na miejsce 6-8.


Jak dla mnie to porażka, nie wiem, czego tu bronić.

Witalis 08.07.2024 15:36

I ogólnie: dużo prościej jest kibicować jakiemuś hiszpańskiemu klubowi niż oczekiwać, że Wisła będzie składać się z samych Hiszpanów. To jest absurd, jeśli nie szaleństwo.

Drozd 08.07.2024 18:13

Winny 10 miejsca w największym stopniu jest Sobczak. Gdyby nie jego odpał w Sosnowcu wszystko mogłoby się potoczyć zupełnie inaczej. Ten karny strzelony Panu Bogu w okno zniszczył morale drużyny. Zmarnował cały potencjał wiary, wynikający ze zdobycia PP. Praktycznie dopiero na dwa mecze do końca straciliśmy szanse na 3 miejsce. Więc te płacze i podkreślanie "najgorszego w historii 10 miejsca" tak jakbyśmy ledwo uratowali się przed spadkiem, a jednocześnie opowiadanie, że wygranie PP to oczywiście sukces, ale... jest śmieszne. Ta 6 Pogoń w półfinale wygrała z mistrzem Polski.

Zeszły sezon pokazał jedno, że można mieć zespół z potencjałem i grać dużo poniżej tego potencjału. To jest najważniejsza sprawa do zmiany już od bardzo dawna.

Watts 08.07.2024 18:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1628576)
Winny 10 miejsca w największym stopniu jest Sobczak. Gdyby nie jego odpał w Sosnowcu wszystko mogłoby się potoczyć zupełnie inaczej. Ten karny strzelony Panu Bogu w okno zniszczył morale drużyny. Zmarnował cały potencjał wiary, wynikający ze zdobycia PP. Praktycznie dopiero na dwa mecze do końca straciliśmy szanse na 3 miejsce. Więc te płacze i podkreślanie "najgorszego w historii 10 miejsca" tak jakbyśmy ledwo uratowali się przed spadkiem, a jednocześnie opowiadanie, że wygranie PP to oczywiście sukces, ale... jest śmieszne. Ta 6 Pogoń w półfinale wygrała z mistrzem Polski.

Zeszły sezon pokazał jedno, że można mieć zespół z potencjałem i grać dużo poniżej tego potencjału. To jest najważniejsza sprawa do zmiany już od bardzo dawna.

rozczula mnie że co jakiś czas piszesz jak to piłkarze mają zapierdalać, dostawać kasę tylko za wyniki i mieć kontakty powiązane z golami, jak nie to być bici po gębach, ciągani po rezerwach i wyrzuceni, a teraz narzekasz jak to jeden zmarnowany karny nieodwracalnie złamał psychicznie typów, którzy kilka dni wcześniej osiągnęli największy sukces w karierze :lol:

Markus 08.07.2024 18:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1628568)
Ci Hiszpanie strzelali czasami bramki, ale kiedy stanęła naprzeciwko dobrze ustawiona drużyna biegali jak stado kurczaków z uciętymi łbami.
(...)upierasz się, że hiszpański zaciąg był lekiem na całe zło.

Nikt nie twierdzi, że hiszpański zaciąg jest lekiem na całe zło, to Twoje nowe przekłamanie i manipulacja. Przekłamaniem i manipulacją jest też pisanie, że w zderzeniu z zespołami stosującymi autobus nasi Hiszpanie "biegali jak stado kurczaków z poucinanymi łbami".

Przykłady: Resovia w Krakowie, Katowice również w Krakowie, Łęczna i Polonia w Krakowie, Stal Rzeszów w Rzeszowie, Miedź w Krakowie, Znicz w Pruszkowie, Podbeskidzie w Krakowie, nawet Resovia w Rzeszowie.

W ilu meczach tego sezonu Rodado przypominał tego "kurczaka z odciętym łbem"? Mało bramek nastrzelał również z takimi rywalami? A może tutaj problemem jednak znacznie bardziej był na przykład taki Duda, z dorobkiem bramkowym okrągłe 0, mimo iż w całym sezonie miał wiele okazji, by zdobyć gola strzałami z dystansu. a nie ten rzekomo "drobny Hiszpan"?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Fra Mat
Masz rację - przez jakiś czas byli.

Byli prawie przez cały sezon, również za Rude. Mieliśmy czołową ofensywę ligi złożoną z tych niby drobnych i bezradnych Hiszpanów biegających z poucinanymi łbami, pomimo iż wielu rywali nie mogąc w żaden inny sposób się jej przeciwstawić ustawiało często te autobusy.

Znacznie częściej nie dowoziła złożona głównie z Polaków defensywa niż ofensywa.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Fra Mat
Pisałem o piłkarzach Wisły i co w drużynie nie funkcjonowało.

Wymieniłeś 3 sprawy, które Twoim zdaniem były do zmiany: drobni Hiszpanie z przodu, który według Ciebie byli "nakrywani czapkami" przez rywali, co jest wierutną bzdurą, potrzebę większej ilości ambitnych zawodników zamiast "tłustych kotów" nie precyzując, kogo uważasz za tłustego kota i nie zaznaczając, że z grona odstawiających nogę zawodników wyłączasz np takiego Rodado czy Carbo. Tym samym postawiłeś ich na jednej płaszczyźnie z Sapałą czy Urygą, co jest zwykłym skandalicznym przekłamaniem krzywdzącym dla tych pierwszych.

Trzecią była potrzeba wymiany nieruchawych obrońców i tylko z tym można, a nawet trzeba się zgodzić.Tyle że to nie nastąpi, bo zamiast ich wymieniać Królewski przedłuża im kontrakty.

Arked 08.07.2024 18:28

Ta drużyna nie poradziła sobie fizycznie z PP i 1 Ligą w zeszłym sezonie. Dlatego polegliśmy spektakularnie w końcówce sezonu. Zawodnicy chcieli ale zwyczajnie nie dawali rady. Byli wolni, spóźnieni, przez to łapali kartki, które zawalały nam mecze. Tabela była bardzo płaska więc pare punktów różnicy i byłoby to miejsce 4, nie 10.

Faktem jest oczywiście, że ta drużyna potrzebuje czegoś więcej niż tylko szybcy i dobrzy technicznie Hiszpanie, żeby punktować lepiej w lidze. Ale jasne jest też, że zaciąg Hiszpański gwarantuje pewne parametry, których próżno szukać u rodzimych zawodników i to wg mnie jest jeden z kierunków transferowych, którego głupotą byłoby się nie trzymać. Po prostu statystycznie zaciąg Hiszpański (i Portugalski) sprawdza się w naszych ligach najlepiej (długo nic i dopiero Czesi, Słowacy, Serbowie). Pewnie dlatego, że oferują coś czego naszym piłkarzom zazwyczaj brakuje.

Markus 08.07.2024 18:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1628565)
Na WSH sram tak od 2016 roku jak już typowo poszli za interesami, nie kryjąc się nawet że zgody są ważne czy "ważne".

Hejterek teraz twierdzi, że hejtował również WSH. :rotfl: Tymczasem ten ich rzekomy wróg próbujący raz wtóry robić z Was wszystkich idiotów pisał o nich np tak:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1
W sumie mogło zostać WSH bo lepiej rządzili pod kątem sportowym, także jakby kibice się zrzucali na kasę do reklamówek z biedronki to byłby wilk syty i owca cała. WSH by miało hajs, Wisła nie miała by długów i była by ekstraklasa.

Kolejny raz próbuję też powoływać się na swe całkowicie bezwartościowe słowa, w których starał się wykazać, że Polaków wiele razy na boisku było nawet więcej niż Hiszpanów i dlatego to im należy się w równym stopniu zasługa za postawę drużyny w PP. :lol:

Tymczasem o znaczeniu Hiszpanów dla tego zespołu i jego gry w tamtych meczach decyduje jakość ich gry, a nie to, czy było ich w meczu czterech czy pięciu, a Polaków pięciu czy sześciu. Jakość gry i znaczenie dla zespołu w tych meczach Rodado, Carbo czy Alfaro była zdecydowanie najważniejsza.

Więc cały ten jego bełkot mający wykazać, że skoro Hiszpanie niekiedy stanowili nawet mniejszość, to ich wkład w pucharowy sukces był proporcjonalnie mniejszy, a Polaków większy, automatycznie od razu idzie w piach. Już drugi raz w ciągu ostatnich kilku tygodni, niczego się ten hejterek nie uczy. :rotfl:

Nikt tu też nie jest anty Polakiem czego hejterek nie pojmuje. Jest tylko parę osób które widzą, że hiszpańscy zawodnicy grający w ostatnich latach w Wiśle są zwykle lepiej wyszkoleni niż większość innych polskich zawodników grających w naszym kraju i znacznie bardziej niż polscy piłkarze przykładają się do swoich obowiązków, czego najlepszym przykładem Rodado - ale dla tego tępego hejterka dostrzeganie powyższego jest przejawem antypolskości. :rotfl:

Większym idiotą już nie można być.

A to, że w lidze Uryga i spółka nie grali z pełnym zaangażowaniem sami powiedzieli. Tu jest powód dlaczego w lidze nie wyszło, równie wielki jak Wszechświat, ale ślepy hejterek i tak tego nie widzi. :lol:

Dlatego te paroksyzmy hejterka budzą jedynie gromki i śmiech :lol:

Markus 08.07.2024 18:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1628569)
Dokładnie tak.

Puchar Polski i 10 miejsce w I lidze.

Który wynik jest bardziej miarodajny dla siły Wisły, jak myślisz?

Oczywiście, że dla określenia rzeczywistej siły Wisły znacznie bardziej miarodajne było zdobycie Pucharu Polski, gdzie każdy piłkarz grał na 100%, a nie postawa w lidze, gdzie połowa drużyny nie prezentowała należytego zaangażowania i odpuszczała sobie mecze.

Zabawne, że ktoś tego nie rozumie. Twierdząc, że podstawa w lidze pokazywała jaki jest górny pułap tego zespołu, to tak jakby w lekkoatletyce uznać, że miarodajne dla możliwości biegacza byłyby czasy uzyskiwane podczas truchtania na treningu, a nie te, gdy daje z siebie wszystko.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis
I ogólnie: dużo prościej jest kibicować jakiemuś hiszpańskiemu klubowi niż oczekiwać, że Wisła będzie składać się z samych Hiszpanów.

A kto tu czegoś takiego oczekuje? Wasze projekcje naprawdę są nieraz zabawne. :rotfl:

Każdy oczekuje jedynie, by Wisła miała w składzie jak najlepszych zawodników. Akurat tak się składa, że w obecnej sytuacji tych naprawdę dobrych i wartościowych można prędzej znaleźć w niższych hiszpańskich ligach niż w Polsce.

Z Polski w ostatnich latach ściągamy tylko takie asy jak Młyńscy, Sapały, Urygi, Olejarki, Łasickie, Wachowiaki, a z Hiszpanii udało się ściągnąć Rodado, Carbo, Alfaro, Villara, Igbekeme, Fernandeza, a jeszcze wcześniej takie asy jak Carlitosa, Lioncha czy Imaza.

Którzy są lepsi i bardziej wartościowi?

Drozd 08.07.2024 18:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Watts (Post 1628577)
rozczula mnie że co jakiś czas piszesz jak to piłkarze mają zapierdalać, dostawać kasę tylko za wyniki i mieć kontakty powiązane z golami, jak nie to być bici po gębach, ciągani po rezerwach i wyrzuceni, a teraz narzekasz jak to jeden zmarnowany karny nieodwracalnie złamał psychicznie typów, którzy kilka dni wcześniej osiągnęli największy sukces w karierze :lol:

W lidze dawali dupy od początku przez cały sezon nie wygrali kilka razy z rzędu. Nagle wygrywają puchar i wszyscy mówią tylko o jednym. Trzeba wygrać w Sosnowcu. Jest karny w 90 minucie na wygraną, podchodzi chłop z przerostem ego i kopie w niebo. Dodaj sobie 2 punkty i kończymy na 7 miejscu. Ale wtedy przed Lechią, Katowicami w zespole jest całkiem inny duch, jest wiara. Jeżeli tego nie rozumiesz to nie ma o czym dyskutować. Piłka nożna to sport zespołowy wystarczy jeden leser żeby cała drużyna była słaba, a co dopiero jak kilku ma wywalone.


Teraz jest nowy sezon i kluczem do sukcesu będzie zespołowość i odpowiedzialność. Nie bez powodu Sobczaka już nie ma, a Moskal za nim nie tęskni mimo, że ma jednego napastnika.

Watts 08.07.2024 19:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1628582)
W lidze dawali dupy od początku przez cały sezon nie wygrali kilka razy z rzędu. Nagle wygrywają puchar i wszyscy mówią tylko o jednym.

mówią, a jednak w lidze robią to samo co wcześniej i oprócz pucharu, co jest bardziej prawdopodobne? to że tak po prostu było cały czas, czy że akurat Sobczak zaważył na całym sezonie?
to sobek, nie będę go szczególnie bronił (nawet jeśli to prawda że powiedział kilka cierpkich słów Jarosławowi na temat zaangażowania Hiszpanów) bo wiosną bywał po prostu mega słaby

Cytat:

Dodaj sobie 2 punkty i kończymy na 7 miejscu.
i co wynika z tego osiągnięcia?

Cytat:

Ale wtedy przed Lechią, Katowicami w zespole jest całkiem inny duch, jest wiara. Jeżeli tego nie rozumiesz to nie ma o czym dyskutować. Piłka nożna to sport zespołowy wystarczy jeden leser żeby cała drużyna była słaba, a co dopiero jak kilku ma wywalone.
oni w tamtym momencie sezonu dostali kilka czerwonych kartek z meczu na mecz, to wynikało z braku wiary i złamania ducha po pucharze, czy z przemotywowania i złego zarządzania emocjami?

Cytat:

Teraz jest nowy sezon i kluczem do sukcesu będzie zespołowość i odpowiedzialność. Nie bez powodu Sobczaka już nie ma, a Moskal za nim nie tęskni mimo, że ma jednego napastnika.
Moskal ostatnio nie powiedział półgębkiem, ze odejścia nie były z nim konsultowane? pytam serio bez ironii, bo coś mi mignęło

Drozd 08.07.2024 19:41

.................

Drozd 08.07.2024 19:48

W temacie Sobczaka wypowiedział się dość jednoznacznie już jakiś czas temu. Zwykle jest tak, że jeden moment zmienia wszystko. Pewnie na przestrzeni sezonu można by takich znaleźć kilka. Ale moim zdaniem ten karny w Sosnowcu zadecydował o tym, że nie graliśmy w barażach.

Witalis 08.07.2024 23:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus
Oczywiście, że dla określenia rzeczywistej siły Wisły znacznie bardziej miarodajne było zdobycie Pucharu Polski, gdzie każdy piłkarz grał na 100%, a nie postawa w lidze, gdzie połowa drużyny nie prezentowała należytego zaangażowania i odpuszczała sobie mecze.


Czyli hiszpańska Wisła była topową drużyną w Polsce?

tas de fleia 09.07.2024 06:10

Rodado to, Rodado tamto. Aż dziw, że kiedy dobry moment w Wiśle miał Guerrier, nikomu nie przeszło przez myśl sprowadzenie tu całej jedenastki z Haiti. A bronienie katastrofalnej postawy Wisły tym, że Pogoń, którą pokonaliśmy, wygrała z mistrzem Polski wcześniej jest całkiem kuriozalne. W takim razie za parę dni może się okazać, że jednak na tym Euro to odnieśliśmy gigantyczny sukces - zremisowaliśmy lub minimalnie przegraliśmy z mistrzem Europy.

Karherop 09.07.2024 07:05

Wtedy to przerabialiśmy piłkarzy na haitanczykow :lol:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1628594)
Czyli hiszpańska Wisła była topową drużyną w Polsce?

A czy ktoś ma co do tego wątpliwości? Skoro Markus tak powiedział to musi być prawda.

Markus 09.07.2024 07:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1628594)
Czyli hiszpańska Wisła była topową drużyną w Polsce?


W rozgrywkach Pucharu Polski niewątpliwie.:-D

Markus 09.07.2024 07:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tas de fleia (Post 1628597)
Rodado to, Rodado tamto. Aż dziw, że kiedy dobry moment w Wiśle miał Guerrier, nikomu nie przeszło przez myśl sprowadzenie tu całej jedenastki z Haiti. A bronienie katastrofalnej postawy Wisły tym, że Pogoń, którą pokonaliśmy, wygrała z mistrzem Polski wcześniej jest całkiem kuriozalne. W takim razie za parę dni może się okazać, że jednak na tym Euro to odnieśliśmy gigantyczny sukces - zremisowaliśmy lub minimalnie przegraliśmy z mistrzem Europy.

W Haiti Guerrer był reprezentantem kraju, a ich zasoby wartościowych piłkarzy grających w tamtejszych niższych ligach nie umywają się do zasobów wartościowych hiszpańskich zawodników w ich niższych ligach.

Próba ośmieszenia zasadności ściągania dobrze wyszkolonych zawodników z hiszpańskich niższych lig przykładem Guerrera kompletnie Ci nie wyszła. Dziś nawet Kwiecień widzi potencjał tej drogi, a coraz więcej klubów także pierwszoligowych decyduje się na kontraktowanie zawodników stamtąd, bo to się opłaca, a umiejętnościami przewyższają oni większość polskich kopaczy grających na tym poziomie rozgrywkowym.

Markus 09.07.2024 07:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1628598)
A czy ktoś ma co do tego wątpliwości? Skoro Markus tak powiedział to musi być prawda.

Wątpliwości rozwiewa puchar stojący w klubowej gablocie. To nie jest prawda? Ktoś inny go zdobył i był w tych rozgrywkach lepszy od Wisły?:-D

Inna polska drużyna sprawdziła się tam ostatnio bardziej i była bardziej na topie?:-D

Witalis 09.07.2024 07:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus
W rozgrywkach Pucharu Polski niewątpliwie.:-D

Szkoda czasu na takie błaznowanie.

Markus 09.07.2024 07:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1628604)
Szkoda czasu na takie błaznowanie.

Więc nie błaznuj wmawianiem, że rzeczywista siła i możliwości tej drużyny to było to, co połowa jej składu pokazywała w meczach, w których nie grała na 100%, nie wkładała nogi i nie skakała do główek.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:44.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl