![]() |
:lol:
Winą Meliksona jest to ze dobrze gra i ktoś mu przylepia łatkę reprezentanta Polski. Ależ to głupie.. przecież Maor to bardzo skromny chłopak, mało kiedy udziela wywiadów, a jak już to skromnie i krótko nie wywyższając się, nie zaczynajać temat reprezentacji. To Ty Kołtoń ze zgrają baranów robicie mu kiełbie we łbie. Dajcie chłopakowi spokój, logicznym jest że nigdy nie zagra dla Polski i dobrze. Niech się skupi na Izraelu i Wiśle a nie pierdołach. Bo to pierdoła, nie reprezentacji.. dopóki trenerem będzie ten komik Smuda. Jakie znów deklaracje, on nie będzie składał żadnych deklaracji. Wielki Pan Smuda czeka na telefon.. :lol: Chłopak robi swoje i jak dostaje powołanie do reprezentacji Izraela (już dostał) to je przyjmuje i jedzie na nie. Koniec, kropka. jasne że obok Błaszczykowskiego byłby najlepszym zawodnikiem w reprezentacji ale na litość Boską.. to się nie opłaca, dopóki Smuda będzie trenerem. Dlatego niech Małecki i Wilk trzymają sięo od niego z dala bo ich zniszczy jako piłkarzy i ludzi. Kołtoń, fanatyku Lecha zamilcz na wieki. |
Kolton powiedzial by sie koles zdeklarowal, czy chce czy nie. Nic nie mowil ze to jego wina.
Ja osobiscie nie chce by gral w reprezentacji ktora i tak juz jest smieszna, po prostu niech juz powie NIE i po sprawie. |
Cytat:
Obchodzi was co mówi Kołtoń? Dla mnie to jest największy pajac na Polsacie. Nich spada do Wronek. |
Cytat:
a Smuda to skończony kretyn na samym początku mówił, że chętnie Maora by w kadrze widział, następnie gdy Melikson powiedział, że chce grać w Izraelu, to Smuda się obraził i mu się odwidziało, a teraz gdy media go męczą o Meliksona do kadry, to ten łaskawie twierdzi, żeby Maor sam do niego zadzwonił :lol: komedia |
Z Maorem najlepsze jest to,że nikt z nim nigdy otwarcie na tem temat nie rozmawiał i faceci sami sobie nakręcają jakieś jazdy. Nie pierwszy raz zresztą. Poza tym Maor jest, przynajmniej wygląda, na tyle rozsądneym gościem,że nie będzie grał dla kraju, z którym nic go tak naprawdę nie łączy. Po co ma udawać coś czego nie ma. Może panowie "dziennikarze"nie wiedzą ale aby grać w reprezentacji jakiegoś kraju, to wypada znać jego język,chociażby. Maor spełnia najwięcej warunków ku temu aby być reprezentantem naszego kraju, ma matkę Polkę. Pewnie po Polsku też coś powiedzieć umie, ale ma przyjaciół i kolegów w Izraelu, tam chodził do szkoły, tam stawiał pierwsze kroki jako piłkarz(dzięki Bogu),więc nie dziwne,że czuje się związany z tamtym krajem. I co istotne grał w jakimś meczu towarzyskim ichniejszej reprezentacji. Jakby chciał grać dla Polski, to by nie grał kiedy go powoływali. Tak samo z tymi innymi Boenischami,Eugenami i tym podobnymi. Jestem Polakiem to nie będę grał dla innych reprezentacji nawet w wieku młodzieżowym. Albo albo. A nie, dziś jestem Anglikiem np a jutro gram dla Polski.
Poza tym, Maor, już abstrahując od wszystkiego, nie miałby z kim grać w tej reprezentacji,poza tym Smuda z Maorem by się nie dogadali coś czuje. Ten ostatni zapewne lepiej mówi po polsku. W Brazylii niech poszuka jeden z drugim kogoś o polskich korzeniach umiejącego piłkę prosto kopnąć,a nie grał w ichniejszej reprezentacji i po polssku coś umie. A zapewne jest ich trochę, o ile nie więcej niż trochę. |
Kołtoń jest śmieszny i czego chce od Maora ?!!! Co on ma deklarować skoro Smuda powiedział że nie potrzebuje jego w kadrze a następnie Maor powiedział ,że skoro Smuda go nie potrzebuje to temat jego gry w reprezentacji Polski jest zamknięty ! Zresztą dostaje powołania do reprezentacji Izraela i pojedzie na to zgrupowanie - przecież samo to oznacza w której reprezentacji Maor będzie grać i jakieś deklaracje są teraz zbędne !!! Jeśli Smuda chciał Maora w reprezentacji to trzeba było się śpieszyć bo był taki moment gdzie Melikson nie był do żadnej reprezentacji powoływany i wtedy należało działać i po prostu porozmawiać z piłkarzem w cztery oczy ale wtedy oczywiście Smuda czekał na ruch piłkarza i miał to gdzieś a teraz kiedy Melikson dostaje regularnie powołania do reprezentacji Izraela nagle Smuda zmienia zdanie i chce tego piłkarza w swojej drużynie i "jak piłkarz będzie chciał to niech zadzwoni"- to jest śmieszne i zarazem żałosne jak cały ten nasz selekcjoner !!!! I jeśli ktoś tu robi niepotrzebny szum to tą osobą jest tylko i wyłącznie Franek, i ten szum wcale nie pomaga naszemu zawodnikowi ale oczywiście Smuda nie byłby sobą gdyby nie mieszał !!!
|
Cytat:
|
Taaa... Maor podobno się jeszcze zastanawia, którą reprezentację wybrać... Jak dla mnie, to on już dawno ją wybrał i jest nią (stety lub nie) reprezentacja Izraela. Ja tam się nawet cieszę, przynajmniej chłopak nie musi brać udziału w "kabarecie Smudy". A Franz pewnie pożałuje swojego niezdecydowania, bo piłkarz takiej klasy jak Melikson bardzo przydałby się naszej kadrze.
|
Pewnie, że by się przydał, bo on przydałby się w większości drużyn i reprezentacji.
Ale...on deklarował, że jego ojczyzną jest Izrael. Że cieszy go zainteresowanie dotyczące gry w naszej kadrze, ale odmawia. |
Dzisiaj w Lidze+Extra gosciem bedzie Osman Chavez - warto poogladac
|
|
Ja juz przestalem interesowac sie Reprezentacja, ktora zbiera tylko zagranicznych polakow..ale co do Meliksona to ma on polski paszport wiec ja bym byl ZA :D
|
Cytat:
|
Ale Chavez ma gadane. W sumie sympatyczny gość.
|
Będzie można jakoś na internecie zobaczyc retransmisję? Bo dopiero do domu wróciłem ;/.
|
Faktycznie, widać, że facet przygotowany do gadania kazań na spontanie :D
|
Osman miazdzy, wygadany jest mega. Az dziennikarze c+ do tego teraz nawiązali. Super sympatyczny gość.
|
Bardzo fajnie Osman opowiada:) Wygadany gość
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Fajnie się Chavez wypowiada - uśmiechnięty, pewny siebie.
Ale ten Rudzki to się w Meliksonie zakochał nawiasem mówiąc. |
Też wam przerwało transmisję?
Chavez wypadł bardzo pozytywnie, z uśmiechem na ustach odpowiadał na wszystkie pytania ;) Natomiast ostatnio jakiej gazety się nie weźmie do rąk, czy jaki kanał się nie włączy to mówią bądź piszą o Maorze. Powoli tworzy się nam Meliksomania;) |
Tak. 10 znaków
|
Cytat:
|
Jest oberwanie chmury, nad moim domem ciemno ,wody na ulicy po kostki i co 10 sekund piorun :D
Jedna z najwiekszych burz ostatnich lat. Takie info zebyscie wiedzieli czemu transmisja pada :D |
Cytat:
Osman fajnie o Maorze sie wypowiedział |
Cytat:
|
Cytat:
Co do Meliksona to życzę mu, by jak najszybciej zagrał spotkanie w reprezentacji Izraela. Wtedy skończy się pieprzenie o jego osobie w kontekście gry w kadrze Polski. Kołtoń to niech się za komentowanie weźmie, bo od tego jest. Ekspert od siedmiu boleści. |
Jak będzie ktoś miał link do tego wywiadu z Osmanem Chavezem to niech wstawi tu lub podeśle na PW bardzo bym prosił ;)
|
Dziennikarzom C+ szczeny opadały za każdym razem jak Osman odpowiadał na ich pytania - jeszcze nie mieli do czynienia z tak inteligentnym piłkarze, powiem więcej bił na głowę samych dziennikarzy!!
Najlepsze było jak powiedział że Biton zna Hiszpański ! skąd ? - z oglądania brazylijskich noweli !! hehe - może by mu tak kasety z klanem podesłać ? |
linki do pobrania tego wywiadu
http://www.filesonic.com/file/1623947194/Liga Extra.2.kolejka.part1.rar http://www.filesonic.com/file/1623947254/Liga Extra.2.kolejka.part2.rar http://www.uploadstation.com/file/FfmSmBN/Liga Extra.2.kolejka.part1.rar http://www.uploadstation.com/file/WnvKZAv/Liga Extra.2.kolejka.part2.rar http://www.fileserve.com/file/cBeKq8R/Liga Extra.2.kolejka.part1.rar http://www.fileserve.com/file/Hzfje98/Liga Extra.2.kolejka.part2.rar http://www.wupload.com/file/83827972...ejka.part1.rar http://www.wupload.com/file/83827684...ejka.part2.rar nie wiem czy tutaj moge, jak nie to sorry jak cos to PW |
Ciekawy wywiad z Radkiem Sobolewskim - najbardziej mi sie podobało jak mowił o "Małym".
http://www.rp.pl/artykul/107684,6986...pozywczym.html |
|
I po co dajesz linka do tego artykułu?
Tekst godny Gazety Wyborczej... |
Ten wywiad z Sobolem rewelacja,widać że to prawdziwy kapitan zespołu
Sobol 1906% Wisła |
Robert Maaskant wraz z synem w Parku Wodnym dziś ok. 12 ;)
|
Może ktoś dać screena albo mirror do tego wywiadu ? Od południa rzepa jest dla mnie niedostępna z niewiadomych przyczyn... .
Cytat:
@ Dzięki Mareq |
Właśnie też miałem wklejać linka z wywiadem Rzeczpospolitej z Radkiem Sobolewskim. Konkretny facet, w pierwszym zdaniu wprost powiedział co myśli o dziennikarzach i klarownie wytłumaczył swój punkt widzenia. I oby grał w Wiśle jak najdłużej bo jest symbolem Naszego klubu. A z jego syna to chyba wszyscy jesteśmy dumni...
|
Nasz obecny kapitan zasługuje jak nikt inny na to żeby wprowadzić Wisłę do LM.
Nie wymienił bym jednego Sobola nawet za trzech super magów futbolu. Cytat:
Radosław Sobolewski: Bo jesteście nudni, nierzetelni i nie znacie się na rzeczy. Być może nie powinienem tak mówić, to stereotypy, ale przecież wy też macie swoje wyobrażenia o piłkarzach i z przyjemnością je powtarzacie. Nie twierdzę, że każdy dziennikarz piszący o futbolu powinien być kiedyś piłkarzem, ale na pewno miałby dzięki temu większe pojęcie. Nie lubi pan sławy, o którą bez nas dużo trudniej? Nigdy jej nie lubiłem. Wiedziałem, że trudno byłoby mi się w takim świecie odnaleźć. Nie mówię, że sława to coś złego, ale nie była tym, co pociągało mnie w byciu piłkarzem. Nie potrafię korzystać z tego, że ludzie mnie rozpoznają. Jak ktoś zagada w spożywczym, to czuję się skrępowany. Trudno, żeby pana nie rozpoznawali, skoro wita pan kibiców z wielkiego plakatu na stadionie. Wiem, na czym polega funkcjonowanie profesjonalnego klubu, i że od pewnych rzeczy się nie ucieknie. Ale jeśli młody chłopak marzy o grze w piłkę, lecz ma np. wadę wymowy i nie chce udzielać wywiadów, to dziennikarze powinni mu mówić: „Synu, nigdzie nie zajdziesz, bo cię zniszczymy?". W pewnym momencie dotknęło to także mnie, czułem, że większość dziennikarzy chciała mi dowalić w swoich tekstach, dlatego, że postanowiłem nie rozmawiać z mediami. Kiedy zrozumiał pan, że jest wzorem dla młodszych? Nie ma konkretnej daty. To jak z barierą 18. roku życia, kiedy dostaje się dowód osobisty. Jeden do dorosłości potrzebuje jeszcze trzech lat, a inny dojrzał trzy lata wcześniej. W mojej karierze nie ma granicy, całe życie starałem się być odpowiedzialny. W pełni za drużynę odpowiadam jednak od niedawna, gdy dostałem opaskę kapitana. Wcześniej wiedziałem, że młodsi na mnie patrzą, ale nie przywiązywałem do tego specjalnej wagi. Na treningach zawsze podpowiadałem, dyrygowałem i starałem się pomagać, a każdy brał sobie z tego, ile chciał. Teraz szatnia jest kosmopolityczna, czasem ktoś ma jakąś sprawę, w której mogę doradzić, ale – jak to w życiu bywa – jeden tego potrzebuje, drugi nie. Kilku młodszych piłkarzy w różnych klubach ekstraklasy mówi, że dzięki panu się nie zagubili. Może powinien pan teraz pokierować karierą Patryka Małeckiego? Czasami kierowanie na siłę daje przeciwny efekt. Zawsze pomagam Patrykowi, gdy tego chce, ale nie uważam, by wymagał specjalnej opieki. Ten jego trudny charakter to etykietka przyklejona kilka lat temu. Teraz cokolwiek by zrobił, mówi się, że jest trudnym człowiekiem. Dla mnie to młody, bardzo pracowity piłkarz o wielkim talencie. Myślę, że właśnie jego charakter pozwoli mu dużo osiągnąć. Nie nazwałbym go trudnym, ale mocnym. Coś jak Sebastian Mila, któremu dawał pan lekcje życia przy łowieniu ryb? Rzeczywiście, mają podobne charaktery. Mila też wiedział, czego chce, i znał swoją wartość. Łowi pan jeszcze? Namiętnie. Jak tylko czas pozwala, najczęściej latem. Ludzie różnie radzą sobie ze stresem, na mnie łowienie ryb wpływa bardzo dobrze. Tak jak powrót do domu, do rodziny. Ale nie jest tak, że 35-letni piłkarz widział już wszystko i stres go nie rusza. Nie powiem, że trzęsą mi się nogi przed ważnymi meczami, ale na pewno czuję emocje. Przychodzi tylko taki moment, kiedy człowiek zaczyna do wszystkiego podchodzić odrobinę spokojniej. Kiedyś było inaczej – przed debiutem w lidze przez całą noc nie spałem i zagrałem gorzej niż miernie. Nie mogło być inaczej, byłem zmęczony. Kibice o takich sprawach nie wiedzą i później surowo oceniają. W ekstraklasie jest pan piłkarzem instytucją. Na pana oczach liga się zmieniała... Bzdurą jest opinia, że polski piłkarz to leń. Ma on już świadomość, iż od tego, jak trenuje, zależy jego życie To prawda, przeżyłem transformację na własnej skórze. Kilka epok, przełomów. Najbardziej zmieniła się otoczka, nowe piękne stadiony robią wrażenie. Trenerzy coraz częściej są z zagranicy, ale to akurat dla mnie żadna nowość. Policzmy: Beenhakker, Petrescu, Liczka, Okuka, Radolsky... Nie mam ulubionego, ale wiadomo, jak to w życiu – łatwiej pracuje się z kimś, kto szanuje ludzi i jest otwarty, niż z kimś, kto zadziera nosa. W ostatnim czasie polscy piłkarze też się zmienili? Bardzo. Bzdurą jest opinia, że polski piłkarz to leń. Już nie. Teraz szanuje się to, co dostaje się od losu. Pieniądze, zwłaszcza w klubowej piłce, są coraz większe, po otwarciu granic większa jest też rywalizacja. Polscy piłkarze podchodzą rzetelniej do pracy, mają świadomość, że od treningu może zależeć, jak będzie wyglądało ich życie. Grałem z wieloma zawodnikami o olbrzymim talencie, niektórym w karierze przeszkodziły kontuzje, jednak znaczna większość rozmieniła się na drobne gdzieś po drodze. Przez całą karierę prowadził się pan tak profesjonalnie, że teraz nie odstaje kondycyjnie od młodszych... Nie zawsze było bardzo profesjonalnie. Wiedziałem, że od mojej gry zależą być może losy mojej rodziny, ale czasami robiłem głupie rzeczy. Nie podsumowujmy jeszcze mojej kariery. Jak zdrowie pozwoli, będę grał do czterdziestki. Zrobił pan większą karierę, niż się spodziewał? Tak. Miałem piękne chwile z kadrą. W klubie także, chociaż tak naprawdę pięknie dopiero będzie, gdy zakwalifikujemy się do Ligi Mistrzów. Wierzę, że wreszcie nam się to uda. Jak pan myśli: dzięki czemu ta kariera jest większa, niż się zanosiło? Dzięki głowie i charakterowi. Nie żałuje pan rezygnacji z gry w reprezentacji po wygranych eliminacjach, ale przed finałami Euro 2008? To była bardzo dobra decyzja. To, co miałem dać kadrze, już dałem. Nie zrezygnowałem z reprezentacji, tylko zakończyłem reprezentacyjną karierę. Niektórzy mają problem, żeby zrezygnować z pieniędzy, splendoru i sławy, a dla mnie nie było to najważniejsze. Po prostu oceniłem swoje możliwości. Ale pytanie, które pan mi zadał, często słyszę od kibiców, którzy nie rozumieli mojej postawy. Podoba się panu pomysł naturalizowania piłkarzy dla naszej kadry? Nie bardzo, dobrze, by chociaż mieli polskie korzenie. Maor Meliskon ma polski paszport, jego akurat poleciłbym do reprezentacji. Gdyby Wiśle udało się awansować do Ligi Mistrzów, traktowałby pan to jako odkupienie win z meczu z Panathinaikosem (w 2005 roku Wisła przegrała w rewanżu 1:4, Sobolewski strzelił gola, ale później osłabił zespół przed dogrywkami – red.), kiedy też było blisko, ale po nieodpowiedzialnej czerwonej kartce dla pana zrobiło się dużo dalej? Być może tak, chociaż nie jestem zwolennikiem tworzenia tego typu historii. Nie wiem, kto opowiada głupstwa o mojej nieodpowiedzialności. Mam taki styl gry, żółte i czerwone kartki nie wynikają z mojej głupoty, nie dyskutuję z sędziami, jestem fair wobec przeciwnika. To wszystko dzieje się w ferworze walki. Czasami to też kwestia szczęścia, bo w rewanżu z Liteksem przynajmniej jeden mój faul nadawał się na kartkę, a dostałem tylko ostrzeżenie. Kiedy gra pan w lidze przeciwko znajomym, nie ma pan skrupułów przed ostrymi wejściami? Jeśli cały czas gram po swojemu, to szanuję przeciwnika. Myślę, że koledzy uznają to za moją zaletę i obraziliby się, gdybym grał inaczej. Planuje pan powrót do Białegostoku po zakończeniu kariery? Mieliśmy z żoną taki plan, ale nie wiadomo kiedy dzieci urosły i też mają coraz więcej do powiedzenia. Na razie odsuwamy decyzję jak najdalej. Syn Hubert gra w Krakowie w piłkę. Kibicuje Wiśle, Lechii i Śląskowi, chociaż coraz częściej namawiam go, by serdeczniej spojrzał także na Jagiellonię. Nie wiem, czy zajdzie dalej ode mnie, ale talent na pewno ma większy, no i dar od Boga w postaci szybkości, czego ja nie wypracuję żadnym treningiem. Do futbolu go nie pchałem, miewał momenty, gdy wydawało mi się, że wciągną go inne atrakcje, ale teraz sam się garnie do treningów. Ja przed laty w Białymstoku nie miałem wielkiego wyboru. Wiadomo, co się liczyło – podwórko, piłka i trzepak. Nie wiem, ile jestem jeszcze w stanie dać Wiśle, ale kiedy poczuję, że zrobiłem już wszystko, co mogłem, pierwszy podziękuję. |
Niestety rzepa coś nie hula :(
Jest już u góry ;) |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:18. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl