![]() |
Cytat:
|
Marszałek, ja jestem raczej przeciwko outsorcingowi bo to, tak po ludzku, odmóżdżająca robota. Jednak tu działają proste prawa rynku - jest popyt to budują, korporacje przychodzą i bardzo dobrze! jak korpo pójdą w ....u to przyjdzie ktoś.inny. Miasto musi się rozwijać, a w Krakowie jest mnóstwo miejsc na tego typu biurowce.
W każdym razie jestem zdania, że lepiej budować biurowce niż przyglądać się jak nam Wrocław czy inne Katowice zabierają, nawet nie najlepsze, miejsca pracy. Koło Tesco, Skanska buduje 2 ekologiczne biurowce. Czy mają być.postawione z papieru i na tym miałaby polegać ich ekologiczność? tego nie wiem. Projekt bez rewelacji ale dla okolicy oznacza to chyba definitywny koniec rumunów w pobliżu, co akurat cieszy :) |
Może ktoś wrzucic kilka fotek Hali ktora buduja w Czyżynach ???
Bo strona tej hali opornie jest aktualizowana a chciałbym cos aktualnego zobaczyc.... Moze jakis link ??? |
Cytat:
Tu znajdziesz sporo zdjęć wrzucanych na bieżąco. |
Cytat:
|
mimo że jestem przeciwnikiem tej hali i wołałbym żeby powstała nowa hala dla Wisły to konstrukcja robi wrażenie, będzie to chyba piękny obietk ;) oby był dobrze wykorzystany i nie przynosił strat
|
http://krakow.naszemiasto.pl/artykul...f4fe624,1,3,10
Cytat:
Komentarz: he he he he |
Gdyby w Polsce istniało prawo precedensowe, to taka sytuacja nie miałaby miejsca. Zachodnia część pasa startowego została uznana bowiem za zabytek. Wschodnią część tego samego przecież pasa można rozpieprzyć, zaorać, zabudować (niepotrzebne skreślić).
:( http://www.gazetakrakowska.pl/artyku...tml#komentarze http://www.gazetakrakowska.pl/artyku...nach,id,t.html ------ Zaczyna się zawsze od jednego. Od braku planu zagospodarowania przestrzennego .To jest dla Krakowa (dla jego Dzielnic, subdzielnic) normą. Widzę coś takiego: "W dniu 3 marca 2010 r. Rada Miasta Krakowa podjęła uchwałę Nr XCIII/1255/10 w sprawie odstąpienia od sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania obszaru Czyżyny-Pas Startowy." http://www.bip.krakow.pl/?dok_id=1415 |
Ja bym zamknął tą dwupasmowke i odbudowal tą część zniszczonego pasa. W końcu zabytek.
Została część w parku Lotników i wystarczy. Na kij ten pas po drugiej stronie? |
Ponieważ jest to kawał historii i częśc największego lotniska przedwojennej Polski.
Ja bym kazał wybudować apartamentowce zamiast plant i zostawił kawałek od Teatru Słowackiego po Barbakan :lol: |
Pas startowy tego jednego z najstarszych lotnisk w Europie, w 1965 r.: http://mozliwosci.com/krakow/#1965,50.082,19.996,15
---------------------------------------------- Historia: http://www.polot.info/?a=3000009 |
Panowie ale taki drobny szczegół... to jest lotnisko. Kawał wybetonowanej prostej i tak już nadszarpnięte tym że ktoś jebnął prawie w środek kościół a pas, zabytek na skale światową robi za parking. Kościoła ani parkingu nikt usuwać nie chce, a czemu? Też usunąć bo psują obraz pasa i jeszcze ludzie zapamiętają że to parking a nie zabytkowy pas startowy.
Rozumiem budynek zabytkowego lotniska, rozumiem hangar, wieże kontroli lotów, ale część pasa startowego? Szczególnie że przy muzeum lotnictwa nikt pasa nie chce ruszać. Dla mnie cała akcja to przerost formy nad treścią i tyle. I piękne zdjęcie pasa w całej okazałości, zdjęcia są, pamięć pozostania, nieużyteczną cześć zdemontować. |
A tak wyglądać będzie nowa galeria w Krakowie, którą otworzą w 2014 roku w Mistrzejowicach: http://wiadomosci.onet.pl/regionalne...rtaz-maly.html
|
wybudujmy jeszcze z 15 galerii...jakby już ich nie było za dużo...a zysk z nich i tak zerowy bo podatków unikają,a miejsc pracy w stosunku do powierzchni jest mało
|
Smutne jest to, że w tym miejście buduję się jedynie galerię oraz biurowce pod outsourcing.
|
Co to znaczy że sie buduje ? Ktoś kupił teren, buduje , co złego w biurowcach czy galeriach ??
Pamiętasz co było na miejscu galerii krakowskiej , Kazimierz czy plazy?? Serio było lepiej ? Biurowce najlepiej żeby stał szkieletor 30 lat. Za prywatna kasa przedsiębiorcy budują to co im przyniesie zysk ? Co maja drugi Wawel zbudować ? Rozliczaj miasto za miejskie inwestycje , prywatny biznes zostaw w spokoju. Podatków nie płaca firmy w galeriach duże tylu carrefeur itp. To wina prawa nie galerii . Właściciel galeri myślisz nie płaci podatku od nieruchomosci czy podatku od zysku z wynajmu powierzchni sklepowej ?? Serio masz pojęcie o czym piszesz ?? |
Z takim tokiem myślenia to faktycznie, wszystko jest lepsze. Jeśli chodzi o galerięp to oczywiście że wolałem tamten stan niż to co postawiło za pomocą ECE- sprawę z Tishmanem s.......ono koncertowo a odpowiedziala za to osoba powinna wisieć powieszona za jaja jako przestroga
.Wybudowano za to bunkier, który miał pełnić funkcję dworca a jest ciasną szkaradną galerią. Ja mam trochę większe ambicję jeśli chodzi o te miasto- zwłaszcza o centrum. Tam powinno być postawione coś na miarę Fostera lub Hadid, a nie ....a prostopadłościan z lampkami. Fajnie że coś się buduję, szkoda tylko, że jedynie galerię, a nie np fabryki, które pobudzają gospodarczo region, nie lobbuję się na rzecz walki o inwestorów- tak jak swego czasu Dudkiewicz , gdzie sprowadzał do Wrocławia niemal wszystko. Sklepy to sklepy, są potrzebne, ale smuci to, że jedynie tylko to się tu buduję. A jeśli chodzi o operatorów galerii to poczytaj troszkę o tym jak wykorzystują 5letni okres przejsciowy i jak dymają pózniej nasze państwo- tyle że ktoś te prawo ustanowił... |
Rozwinales myśl i zgadzam sie z tym co piszesz, zwłaszcza sprawa tishmana.
|
Pas startowy, to otwarta przestrzeń publiczna. Niezależnie od kwestii własnościowych.
Część działek leżących w obrębie pasa startowego Rakowice Czyżyny posiadało Miasto. (Mowa w tym momencie o stronie wschodniej tej drogi startowej, pomiędzy os. Dywizjonu 303 a II Pułku Lotniczego). Co to znaczy, że coś należy do Miasta? To znaczy, że należy do urzędu? Może do urzędników? A jak coś należy np. do "państwa" to do kogo właściwie? Ludzie w Polsce przyzwyczaili się, że są w stosunku do wszechwładnego "państwa" albo w ogóle w stosunku do władzy publicznej, petentami. Nie! Społeczeństwo to suweren. Państwo, Samorząd oraz wszelkie instytucje funkcjonujące w ich obrębie (i konkretni ludzie pracujący tam za pieniądze społeczeństwa) to są SŁUDZY! Wykonują rolę służebną wobec Obywateli. To suweren decyduje o tym jak ma wyglądać m.in. przestrzeń publiczna. To on w niej porusza się i żyje. Czy Miasto konsultowało się z Mieszkańcami w sprawie sprzedaży deweloperowi terenów znajdujących się w obrębie pasa startowego? Czy sprzedając ten teren, działało zgodnie z wolą SUWERENA? Czy działało zgodnie z interesem Miasta i Mieszkańców Dzielnicy? To jest sedno. Zaczęło się od (wy)przedaży. --- Edit: już nie chcę wspominać, że chociaż w Polsce nie obowiązuje prawo precedensowe to nawet nie w zgodzie z logiką jest, iż jedna część pasa startowego (zachodnia) została uznana za zabytek a drugą cześć (wschodnią) tego samego przecież obiektu można zdewastować. (Jasne, że wobec części zachodniej zdecydowano się uruchomić takie działania prawne, aby uznano ją za zabytek dlatego, żeby nie można było jej zniszczyć, ale cóż z tego?). |
To suwerenie idź i niech Ci służą. :) Niech Ci Jacek buty czyści, bo jest Twoim sługą i karz mu co ma Ci wybudować żeby "suweren" był zadowolony. :)
Jestem takim samym suwerenem jak Ty i powiem Ci więcej. Wschodnia część pasa startowego, Hotel Cracovia, Hotel Forum wszystko to w ....u rozebrać zniszczyć, zrównać z ziemią. Dla mnie to nie są żadne zabytki. Pamiętaj, jestem suwerenem więc mogę tego żądać. Tak samo jako suweren żądam więcej miejsc parkingowych, mniej ścieżek rowerowych, zakazu poruszania się rowerem po wyremontowanej 8 pasmowej Mogilskiej i kilku innych mniej popularnych dla zrowerowanych dziennikarzy GW rzeczy. A tak trochę poważniej to w gestii miasta było ucywilizowanie tej części miasta jaką są pozostałości po lotnisku w Czyżynach. Postanowiło zrobić to komercyjnie sprzedając nieruchomości pod zabudowę wielorodzinną, a później wydając zgodę na budowę. Yarow powiedz mi, jesteś mieszkańcem Czyżyn czy tylko wielkim fanem zabytkowych lotnisk? |
Cytat:
|
Cytat:
|
Hotel Forum cenię najbardziej, ale na dziś dzień jeśli jest właściciel który chce go wyburzyć i nie widzi możliwości ratowania obiektu to nie uważam tego budynku jako niezbędnego w krajobrazie Krakowa. Jeśli pat ma trwać lata, budynek ma mi przypominać wielgaśny bilbord, z piwem, sokiem albo samochodem to wolę go uwolnić do rozbiórki. Przez paty w rozmowach architekt-miasto-konserwator-obrońcy świerszczy, z budynków które mogą być może nie atrakcjami, ale zagospodarowane i nie straszyć robimy koszmary.
Co więcej, takie spory często na długi czas wyłączają życie w pewnych częściach miasta. Forum i ta strona Wisły jest przygnębiająca, wygląda to jak slamsy gdzie człowiek boi się o życie, tak samo jak okolice szkieletora. Spór o to czy on będzie 20 metrów wyższy czy nie, widok jaki mamy dziś zaburza życie w sporej części miasta. Dodam jeszcze jedno, coraz bardziej się w tym wszystkim zakręcamy. Najpierw było Forum, doszukałbym się w tym sensu i wizji. Później wyskoczyła Cracovia, tu już nie wiem o co chodzi, prostokąt obity aluminiowym sidingiem, wielki wyczyn, nie ma co. A teraz bulwers o kawałek wybetonowanej nawierzchni która kiedyś był lotniskiem. Czekam na wpisanie ogródków działkowych za sądami jako zabytku. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Chciałem tylko przypomnieć, że przeprowadzono 2 ekspertyzy dot stanu fundamentów- pierwsza zaraz po wykupieniu forum przez jakiegoś inwestora, który chciał zburzyć i wybudować bloki dla zarobasów. Oczywiscie w ekspertyzie wykazano, ze fundamenty podmakają.Kolejna - po paru latach, wykazała, że fundamenty są w dobrym stanie.W dzisiejszej Polsce można wszystko można zburzyć.
Tymczasem Forum to jedna najładniejszych budowli tamtej epoki, hotel ten był uważany za cudo techniki i do tej pory nie wiem jak można było go tak zniszczyć.Dlatego ciągle mam nadzieję, że da się go przystosować do dzisiejszych czasów, bo jestem pewien na 100% że równie śmiałego projektu tam nie będzie- co najwyżej jakieś smutne bloki w marmurach i 2 metrowymi ogrodzeniem i wartownikiem. http://www.youtube.com/watch?v=v30Ys7L7mI4 Gdyby we wcześniejszych latach podchodzono by do sprawy tak jak ty, to nic by się nie uchowało. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
A inicjatywa słuszna, potwierdzam. Ale wczorajszy festyn wokół tego na RM mnie śmieszy. Choć w słusznej sprawie. Pablo84 Ja się zgodzę że to fajny budynek, nie przeszkadza mi, nawet go lubię ale w stanie obecnym wpływa na okolicę w dramatyczny sposób i chyba to przyznasz? A z grania "wpisany na listę zabytków" niektórzy robią istną szopkę i kabaret, deprecjonując to co na takie sformułowanie zasługuje. |
Z tymi zabytkami to przesadzają, ale nie robią tego od tak, by nazywać budynek zabytkiem, tylko dlatego by nadać budykowi jakiś tam statut, który uniemożliwi jego wyburzanie.
Moim- i chyba nie tylko- zdaniem Forum jest perełką w architekturze tamtej epoki i wyburzenie jego to i zbudowanie tam prostych apartamentowców było by pójsciem na łatwiznę. Ten budynek jest piękny, tylko trzeba mu się przyjrzeć.Pamiętam, go za czasów świetności i też nie ukrywam, że darzę go ogromnym sentymentem, bo czasem chodziło się tam do kawiarni na ostatnie piętro i podziwiało widoki. Dla mnie to zdecydowanie najładniejszy obiekt hotelowy w Krakowie wybudowany w ostatnich 50 latach. |
Na temat Forum pewnie możemy jeszcze długo dyskutować. Problem wg mnie jednak leży gdzie indziej. Jednym razem polityka miasta względem zabytków i "zabytków" jest zbyt rygorystyczna, innym razem jest zbyt "prorozwojowa" - krótko mówiąc jest mało spójna. I tutaj chyba się w większości zgadzamy, że coś jest nie tak. Pytanie brzmi: skąd wynika ten zadziwiający brak spójności ?? :>
btw na roku Węgłowej i Augustiańskiej powstaje właśnie hotel w miejscu wyburzonej kamienicy, której oczywiście miasto (dbające nawet o kolor płotów na peryferiach Krakowa) nie było w stanie odratować. |
Cytat:
Żądaj MatMario, zrównania i zniszczenia, masz prawo żądać. Musisz się jednak liczyć z głosami przeciwnymi. Kolejna sprawa: zapewne wiesz, że to nie Ty ustalasz czy coś jest zabytkiem lub nie jest :). Są na to konkretne przepisy. I zna je chociażby i Wojewódzki Konserwator Zabytków. I jeszcze: każde podobne działanie przedstawicieli "władzy" musi być konsultowane z Mieszkańcami, ze społecznością lokalną. Wtedy możesz podnieść rękę za takim rozwiązaniem, które Ci najbardziej odpowiada. Wspomniany Jacek, nie jest bowiem Księciem Krakowa. Czy jestem mieszkańcem Czyżyn? Nie zamierzam się wywnętrzać na temat moich personaliów czy prawie danych osobowych więc Ci odpowiadam, że codziennie spaceruję po pasie startowym czyżyńskim. Zarówno po jego stronie wschodniej jak i zachodniej. Czy jestem fanem zabytkowych lotnisk? Oczywiście, że tak. Jeśli zapytasz czy jestem fanem czekolady to też odpowiem Ci twierdząco. Kwestia, o której rozmawiamy, nie jest związana z moim "lubię - nie lubię" tylko znaczenie posiada jednak szersze ... I nie dotyczy nawet tylko Czyżyn czy Rakowic i Czyżyn ale Miasta (w tym, jego Mieszkańców) jako całości. Gdybym nie cierpiał zabytkowych lotnisk, to mój stosunek do nich nie zmieniiłby faktu takiego, ze są one zabytkowe a w związku z tym powinny podlegać ochronie. ----------------------------------------------------------------------------- Tutaj stanowisko Rady Dzielnicy, z wczoraj: http://www.dzielnica14.krakow.pl/com...tartowego.html Należy pamiętać, że pas startowy stanowi fragment pewnej całości. Zachowanych pozostałości po starym lotnisku. Owszem, decyzję "uzabytkowienia" zachodniej części pasa podjęto w obawie o jego zdewastowanie, zniszczenie, ewentualną zabudowę. Jednak spełnił on wymogi formalne zabytku. Jeśli Nowa Huta (jako zespół urbanistyczny) jest zabytkiem to tym bardziej jedno z najstarszych europejskich lotnisk (powstało w 1912 r.). |
Cytat:
I dlatego ci politykierzy mogą spokojnie uznawać społeczeństwo tylko i wyłącznie pomocne im do tego, aby oni mogli sobie "porządzić". I najlepiej bez żadnej nad sobą kontroli. Brak nacisku, kontroli społecznej, przypominania, że są właśnie sługami powoduje ich bezczelność. Prawdopodobnie niechcący, wyśmiewasz przy okazji zapis obowiązującej konstytucji RP, (która pewnie nie jest najlepsza ale póki co, obowiązuje) a konkretnie: Art. 4. 1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu. 2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio. Aplikant Straży Miejskiej czy Kadet w Policji już od pierwszych zajęć wie, że ma wobec społeczeństwa "pełnić rolę służebną". O tym jest informowany od pierwszych zajęć. (Tylko co z tego, że wie, skoro to samo społeczeństwo - na szczęście nie całe tylko jego część - traktuje taki zapis jako niepoważny?). Każdy inny sposób myślenia o tak zwanej "władzy" prowadzi zresztą do obecnych wynaturzeń dzisiejszego systemu, który obowiązuje w Polsce. Systemu, w którym rządzi wszechwładne "państwo" w zderzeniu, z którym Obywatel jest nikim. W zderzeniu z Policją. W zderzeniu z Sądami. Z Prokuraturą. Urzędami Skarbowymi, ZUSem .. . I pozostałymi instytucjami tego "państwa". |
Cytat:
Zgadzam się. Coś jest nie tak z tym brakiem równowagi. Cytat:
Mam podobne zdanie. Sentyment zresztą także. Szczególnie do kawiarni "Panorama" :) |
Cytat:
Po drugie licz się z głosami przeciwnymi, jak sam celnie zauważyłeś. Władza zwierzchnia należy do Narodu, ale zdajesz sobie sprawę że kandydat wybrany nie jest związany w sposób formalny żądaniami swojego elektoratu? Podpowiem Ci, zajrzyj głębiej w czeluści konstytucji i sprawdź pojęcie mandatu wolnego bo przytaczając tutaj zapisy Rozdziału 1 Konstytucji próbujesz zakłamać rzeczywistość. I chodź bijesz we wzniosłe frazy to jesteś daleko od meritum. Jasne że wynaturzenia systemu są przygnębiające, ale tutaj podjęto decyzję z mojego punktu widzenia odpowiednią. Tyle w temacie z mojej strony. |
Cytat:
Realnie a pewnie i formalnie (ale/choć/jednak nie "wypowiada się" tej kwestii Konstytucja RP), mandat Radnego też ma charakter mandatu wolnego a mówimy o sprawach samorządowych. Władzą na terenie dzielnicy jest Rada i Zarząd Dzielnicy. I Rada i Zarząd Dzielnicy, już się wypowiedziały w sprawie tego pasa. Rada Dzielnicy jest reprezentantem społeczności lokalnej w dzielnicy. Można się spierać o "siłę realną" tej władzy, wszak są to dzielnice pomocnicze Miasta. Jednak bezsprzecznie, Radni oraz Rada jako całość reprezentują konkretną społeczność lokalną. Dzielnicową. Są najbliżej Mieszkańców, patrząc na władze samorządowe (bliżej może być jeszcze rada osiedla). Rady dzielnic wybierane są zgodnie z wszelkimi prawidłami demokracji. Tak więc nie zarzucaj mi proszę, zakłamywania rzeczywistości bo ta konkretna, w odniesieniu do której się tu wypowiadam dotyczy b. pasa startowego i konkretnego rodzaju władzy: mianowicie samorządowej (samorządu lokalnego), który się w tej sprawie wypowiedział i wypowiada. Jestem więc meritum bardzo blisko. W sprawach lokalnych, takich jak w tym przypadku omawianym, zagospodarowanie bądź niezagospodarowanie takiej przestrzeni publicznej tak zwana władza ma obowiązek/lub powinna mieć obowiązek w cywilizowanym kraju konsultowania się z lokalną społecznością. I to powinna być moim zdaniem kwestia bezdyskusyjna. Tzn. dyskusja powinna przebiegać gdzie indziej: np. w lokalnym referendum/plebiscycie - i jest to element demokracji bezpośredniej, na lokalnym (choćby i dzielnicowym zgromadzeniu/spotkaniu z Mieszkańcami) ... Jeśli takie konsultacje są kwestią dyskusyjną to mamy różne opinie nt. kraju cywilizowanego. Jeśliby traktować Radę Dzielnicy jako ciało pomocnicze i opiniodawcze (a takim jest faktycznie w Krakowie) to znaczy, że Prezydent i Rada Miasta zupełnie bezczelnie (a bo to pierwszy raz?) zlekceważyli de facto opinię przedstawicieli społeczności lokalnej w omawianej sprawie. W przypadku konserwatora zabytków mogę napisać tylko jedno: niezależnie od mojego poglądu na problem tego pasa startowego, działania urzędu konserwatora odnośnie tego pasa odbieram jako głęboko schizofreniczne: cześć zachodnia pasa - zabytkowa. Część wschodnia tego samego obiektu: do dowolnego zniszczenia. Nie dziwi mnie to, znajdujemy się cały czas w Polsce. W Polsce obciążonej konkretnymi cechami. Wiele instytucji, w innych sprawach, zachowuje się podobnie. Choćby i - nie przymierzając kalibru - Prokuratura Wojskowa. Etc. Batalia o pas zakończona nie jest. Małopolski Konserwator Zabytków otrzymał w sprawie tego b. pasa startowego kolejne pismo. ------ Pokreślę jeszcze raz ponownie: reprezentantem społeczności lokalnej i w obszarze, w jakim leży pas startowy jest bezsprzecznie Rada i Zarząd tejże Dzielnicy. Tutaj jest Stanowisko Rady Dzielnicy XIV Czyżyny w sprawie b.pasa startowego: http://dzielnica14.krakow.pl/aktualn...tartowego.html |
Jakbyś znalazł dowód na to że mandat radnego dzielnicy jest to mandat imperatywny byłbym wdzięczny.
Chyba nikt o żadną siłę władzy Rady Dzielnicy nie ma zamiaru spierać, przynajmniej ja. Jej siła w tej kwestii jest minimalna, ogranicza się do opiniowania, wysuwaniu swojego zdania. Opcja czysto doradcza, z której zdaniem konserwator, rada miasta czy ktokolwiek inny może zrobić to co zrobił. Czyli zignorować. Wytaczasz jakieś działa dobre w dyskusji o ogólnym ustroju RP, a tutaj mamy konkretny przypadek, konkretne działanie. Prawo w praktyce a nie to jak widzisz je Ty. Na dziś dzień jest tak a nie inaczej i albo to przyjmiesz albo walcz o lepszą sprawę ale poruszaj się w ramach tego co jest a nie wizji kto co powinien, co można by zrobić i jak zmienić ustrój aby ocalić część wschodnią pasa. Działania konserwatora odbierasz jako schizofreniczne. Ja jako mocno wyważone, Część bezpośrednio przy muzeum zachował, część odłączoną pozwala użytkować pod warunkami zachowania zarysu, konturów itp dawnego pasa. Dziś napiszesz zostawić jak jest, nie ruszać nie sprzedawać, a jutro przyjdzie delikwent i będzie narzekał że za MPK więcej płaci a kawałka betonu nie sprzedadzą tylko trzymają żeby psy miały gdzie srać. Taka jest przykra prawda. Nigdy wszyscy nie będą szczęśliwi. |
Mandat imperatywny?
Napiszę trochę inaczej a będzie dotyczyło tych, którzy w krakowskim samorządzie są na samej wierchuszce: na szczęście, w drodze referendum Mieszkańcy są władni odwołać i pana Prezydenta Majchrowskiego i (jako całość) Radę Stoł. Król. Miasta Krakowa. (Poza tym, w przypadku Rady Dzielnicy a w tej konkretnej sprawie, rodzaj wykonywanego mandatu chyba nie jest w mojej argumentacji aż tak ważny? Ta konkretna Rada Dzielnicy zajęła stanowisko. Zgodne z moim. I gdyby to było stanowisko, które mi się nie podoba to też musiałbym przyjąć, iż je zajęła, i że jest ta Rada reprezentantem czegoś więcej niż tylko mój kawałek nosa). Wytaczam działa? Napisałem o absolutnym minimum w podobnych jak omawiana kwestia: konsultacjach ze społecznością lokalna. To nie jest nic nie zwykłego i pewnie się nie pomylę gdy napiszę, że miejscy decydenci mają obowiązek (fakt, że w niektórych przypadkach są one fakultatywne) prowadzić takie konsultacje społeczne. Prawo w praktyce? Właśnie jestem praktykiem. Byłem Radnym Dzielnicy (niezależnym), nie w tej konkretnej. Prawo w praktyce wygląda tak, ze Rada Dzielnicy potrafi skutecznie "przycisnąć" bo chociaż nie ma dużych kompetencji to ma za sobą mandat społeczny. Dotyczący tej konkretnej społeczności ale już o tym napisałem. I właśnie ten mandat społeczny posiada realną moc. Niematerialną powiedziałbym. Trudno jest forsować koncepcję, która nie ma akceptacji środowiska lokalnego. Można znaleźć przykłady Dzielnic Krakowa, gdzie choćby i deweloperowi (ale nie tylko jemu bo np. Prezydentowi i jego urzędnikom) nie udało się przeforsować swojej wizji. I dlatego, w przypadku tego pasa startowego widzę sprawę jako otwartą. (Sranie piesków to też zresztą ważna sprawa bo nie mają gdzie. Inna rzecz, że każdy z opiekunów powinien po nich sprzątać. Na pewno maja prawo się "wybiegać" a nie mają gdzie. To zresztą na inny temat). |
No to niech rada przyciska. Odbudować brakujaca część i samoloty lądują.
Pozdrawiam i życzę zdrowia w walce. Czasem trzeba mieć jakiś cel. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:43. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl