Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Kiko Ramirez były trener Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9750)

wester 15.05.2017 10:38

Myślę, że zarząd stanął przed trudnym tematem. Mianowicie musi odpowiedzieć na pytanie jak ta drużyna i sam klub może zrobić jeszcze progres. Kadra Wisły moim zdaniem jest w tej rundzie naprawdę dość szeroka. Sam fakt że tacy graczem jak Bartosz, Videmont, Zachara nie łapali się do 18 meczowej. Trudna decyzja czy np piłkarze o takim potencjale fizycznym jak Ondrasek wskoczy na odpowiedni pułap czy po prostu nie warto wiązać z nim przyszłości.
To wszystko myślę że tez odbija się teraz na drużynie, gracze nie są pewni swojej przyszłości nie widać już tak jasnego celu do którego wszyscy płynęli dlatego drużna gra słabiej.

Istotną kwestią jest to co robić w przypadku poważnej oferty na Brleka bo istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że takowa nadejdzie.

Warto się też zastanowić aby niektórzy piłkarze wzięli większy ciężar na siebie nie muszą odejść Ci starsi. Cześć piłkarzy nadal nie czuje takiej pełnej odpowiedzialności za drużynę jeśli w szatni są bardziej doświadczeni gracze. Jest to okrutne bo mam świadomość jak niektórzy piłkarze są zasłużeni ale czy aby zrobić krok na przód konieczne jest aby wybrać taką drogę ?

Jeszcze kwestia odnośnie trenera nie wiem na jakim etapie jest jego nauka języka polskiego natomiast chciałem przytoczyć pewien przykład. Gaurdiola zanim zaczął pracować w Niemczech nauczył się komunikować w języki niemieckim. Myślę, że jest to element w którym na pewno Kiko powinien zrobić postęp jeśli chce być lepszym psychologiem.

szym_ek 15.05.2017 11:58

Guardiola podpisał kontrakt z Bayernem w styczniu a zaczął prace w lipcu - więc czasu miał sporo + pewne zatrudnienie.

Junco nakreślił jaki jest cel I plan dla Wisły - mamy walczyć o mistrzostwo w przedziele od 3 do 5 lat.
Więc siła rzeczy trzeba będzie zastąpić starszyzne - pytanie jest tylko takie, czy już w tym okienku czy za rok?

FraMat 15.05.2017 13:45

Większość na tym forum to nieodrodne dzieci Cupiała.
Kiedy przyszedł Maaskant dostał zadanie wprowadzenia Wisły w ciągu dwóch lat do LM.
Jednak już w pierwszym roku (niespodziewanie) zdobył mistrzostwo, więc Cupiał napalił się i nieprzygotowanym składem (za to znacznie droższym) kazał mu awansować do LM już. Natychmiast.
Jak się skończyło? Wiemy.

Warto chyba uczyć się na błędach i pozwolić dyrektorowi sportowemu pomału nabywać zawodników niezbędnych trenerowi, a trenerowi stopniowo ich wprowadzać i budować drużynę nie na dzisiaj, ale na pojutrze.
Mam wrażenie, że władze Wisły o tym wiedzą, ale część kibiców nie bardzo.

s1mone 15.05.2017 14:02

Na pewno Kiko ma jak na warunki ligowe mocną kadrę.

Nie na równorzędną walkę z Legią czy Lechem, ale wg mnie ta drużyna powinna być w top5, jeśli tylko gra na miarę potencjału. Tak sądziłem dwa sezony temu, w poprzednim sezonie, tak sądzę teraz.

Wcześniej jedynie fakt, że kouderka była krótka przemawiał za tym, że mogą pojawić się problemy, teraz sytuacja pod tym względem jest komfortowa.

Zawirowania z właścicielami na pewno miały na nas negatywny wpływ, wynikła z tego seria porażek. Kiko ładnie się obronił w rundzie zasadniczej, ale odkąd wywalczyliśmy ósemkę nasza gra z dnia na dzień padła.

Wg mnie niestety za dużo wygranych graczy, którzy nie mają takiego parcia na zwycięstwa i łatwo osiadają na laurach. Umówmy się, że mamy paru gości, którym chce się zapieprzać w każdym meczu. Ale taki Brożek zna swój organizm i wie, że nie da rady tak w każdym, zaczyna sobie wybierać mecze. A tu się zepnę, bo Legia, a tu się zepnę bo jest o co grać. Potem są mecze o mniejszą stawkę - znaczy jakaś tam szansa na puchary jest, ale mglista. Łatwo wygranym gościom popaść wtedy w samozadowolenie, łatwiej się poddają. To nie tyczy się tylko Brożka, ale również Boguskiego, czy nawet takiego Mączyńskiego. Oni już swoje osiągnęli, szczyt swojej kariery już przeżyli i zdają sobie z tego sprawę. Zaznaczam, że lekkie odpuszczanie to nie tylko mecze. To treningi. To wysiłek na codzień, walka ze swoim organizmem. Ja nie powiem, że Brożek (sorry, że akurat on - tylko przykład) odpuścił, któryś mecz. On się stara, chce, próbuje. Ale czasem zabraknie determinacji na jeszcze jeden sprint. Albo nie potrafi zadbać o linię jak należy - a każdy dodatkowy kg u napastnika sprawia, że dynamika spada. Nie ma motywacji, bo by utrzymać sylwetkę trzeba nie tylko zapierdzielać jak kiedyś. Nie. Po 30 trzeba zapierdzielać bardziej. Przemiana materii już nie ta co kiedyś, trzeba sobie lepiej dobierać pożywienie. Ja to rozumiem. Nie jest łatwo. Np. taki Mila wrócił w jakimś momencie na szczyt. Przyznał, że dieta bardzo pomogła. Że nauczył się odmawiać sobie pewnych rzeczy. Że się spiął na maksa. Wrócił do reprezentacji. Pół sezonu miał drugą młodość. A potem co? Moim zdaniem wrócił do starych nawyków.

Wyjątkiem od tego jest Arek Głowacki, ale też tylko w pewnym stopniu. Bo o ile podczas meczu jedzie z serducha, to nie wiem czy mu się chce trzymać dietę, trenować na maksa w każdym treningu. Gra w tym sezonie świetnie, ale jeżeli chcemy zagrać o coś więcej potrzebujemy świeżej krwi. Brożek musi odejść, albo być wpuszczany na ogony kiedy może dać z siebie maxa i to takiego maxa na jakiego jego podejście do treningów / diety pozwoli. Bo organizm po 30 nie ma już tej przemiany materii co za młodzika, parametry łatwo spadają. A on już swoje zrobił, czemu ma sobie odmawiać drobnych przyjemności? Tak to się właśnie zaczyna. Trzeba niektórym legendom dać odejść niestety. Niezależnie od sympatii i statusu w historii klubu. I nie - nie wszystkim na raz, na hurra. Stopniowo, powoli ich zastępować młodszymi. Np. Brożek już od dawna powinien być traktowany tylko i wyłącznie w kategorii jokera. Takie moje zdanie.

Generalnie uważam, że odkąd weszliśmy do ósemki praktycznie w każdym meczu gramy kał. Trener też ma w tym swoje udziały, ale trzeba powiedzieć, że wynikami w rundzie zasadniczej wypracował sobie na tyle mocną pozycję, że zwalnianie go przy pierwszym kryzysie byłoby idiotyzmem. Ja w przypadku właścicieli conajwyżej delikatnie bym mu zasugerował, że Wisła nie jest drużyną, która ma uprawiać obronę Częstochowy. Na tym skończył.

Każdy widzi, że nasza gra w defensywie się poprawiła, w ofensywie było ok w rundzie zasadniczej, w finałowej jest marazm. Uważam też, że nie mamy wykonawców do obrony Częstochowy. Nasi piłkarze, nawet dobrze ustawieni przez trenera nie potrafią tak grać. Za to mają dużo walorów do gry ofensywnej. O ile pressing na połowie przeciwnika i kontrowanie go jest moim ulubionym sposobem bronienia, o tyle jestem w stanie zrozumieć jak drużyna presuje ostro od połowy boiska. Jest to akceptowalne i chyba na nasz materiał ludzki optymalne. Za to bronienie się od 30-40 metra przez nas to zawsze kretyński pomysł. Za to, że tak graliśmy w niektórych meczach obarczam winą trenera. Nie, nie uważam, że należy go tak szybko zwalniać. Ale kamyczek do ogródka wrzucić należy. Pozytywy należy chwalić, a negatywy piętnować. Zachowując w tym wszystkim umiar i zdrowy rozsądek.

Kurz 15.05.2017 15:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1470372)
Na pewno Kiko ma jak na warunki ligowe mocną kadrę.

Nie na równorzędną walkę z Legią czy Lechem, ale wg mnie ta drużyna powinna być w top5, jeśli tylko gra na miarę potencjału. Tak sądziłem dwa sezony temu, w poprzednim sezonie, tak sądzę teraz.

Wcześniej jedynie fakt, że kouderka była krótka przemawiał za tym, że mogą pojawić się problemy, teraz sytuacja pod tym względem jest komfortowa.

Zawirowania z właścicielami na pewno miały na nas negatywny wpływ, wynikła z tego seria porażek. Kiko ładnie się obronił w rundzie zasadniczej, ale odkąd wywalczyliśmy ósemkę nasza gra z dnia na dzień padła.

Wg mnie niestety za dużo wygranych graczy, którzy nie mają takiego parcia na zwycięstwa i łatwo osiadają na laurach. Umówmy się, że mamy paru gości, którym chce się zapieprzać w każdym meczu. Ale taki Brożek zna swój organizm i wie, że nie da rady tak w każdym, zaczyna sobie wybierać mecze. A tu się zepnę, bo Legia, a tu się zepnę bo jest o co grać. Potem są mecze o mniejszą stawkę - znaczy jakaś tam szansa na puchary jest, ale mglista. Łatwo wygranym gościom popaść wtedy w samozadowolenie, łatwiej się poddają. To nie tyczy się tylko Brożka, ale również Boguskiego, czy nawet takiego Mączyńskiego. Oni już swoje osiągnęli, szczyt swojej kariery już przeżyli i zdają sobie z tego sprawę. Zaznaczam, że lekkie odpuszczanie to nie tylko mecze. To treningi. To wysiłek na codzień, walka ze swoim organizmem. Ja nie powiem, że Brożek (sorry, że akurat on - tylko przykład) odpuścił, któryś mecz. On się stara, chce, próbuje. Ale czasem zabraknie determinacji na jeszcze jeden sprint. Albo nie potrafi zadbać o linię jak należy - a każdy dodatkowy kg u napastnika sprawia, że dynamika spada. Nie ma motywacji, bo by utrzymać sylwetkę trzeba nie tylko zapierdzielać jak kiedyś. Nie. Po 30 trzeba zapierdzielać bardziej. Przemiana materii już nie ta co kiedyś, trzeba sobie lepiej dobierać pożywienie. Ja to rozumiem. Nie jest łatwo. Np. taki Mila wrócił w jakimś momencie na szczyt. Przyznał, że dieta bardzo pomogła. Że nauczył się odmawiać sobie pewnych rzeczy. Że się spiął na maksa. Wrócił do reprezentacji. Pół sezonu miał drugą młodość. A potem co? Moim zdaniem wrócił do starych nawyków.

Wyjątkiem od tego jest Arek Głowacki, ale też tylko w pewnym stopniu. Bo o ile podczas meczu jedzie z serducha, to nie wiem czy mu się chce trzymać dietę, trenować na maksa w każdym treningu. Gra w tym sezonie świetnie, ale jeżeli chcemy zagrać o coś więcej potrzebujemy świeżej krwi. Brożek musi odejść, albo być wpuszczany na ogony kiedy może dać z siebie maxa i to takiego maxa na jakiego jego podejście do treningów / diety pozwoli. Bo organizm po 30 nie ma już tej przemiany materii co za młodzika, parametry łatwo spadają. A on już swoje zrobił, czemu ma sobie odmawiać drobnych przyjemności? Tak to się właśnie zaczyna. Trzeba niektórym legendom dać odejść niestety. Niezależnie od sympatii i statusu w historii klubu. I nie - nie wszystkim na raz, na hurra. Stopniowo, powoli ich zastępować młodszymi. Np. Brożek już od dawna powinien być traktowany tylko i wyłącznie w kategorii jokera. Takie moje zdanie.

Generalnie uważam, że odkąd weszliśmy do ósemki praktycznie w każdym meczu gramy kał. Trener też ma w tym swoje udziały, ale trzeba powiedzieć, że wynikami w rundzie zasadniczej wypracował sobie na tyle mocną pozycję, że zwalnianie go przy pierwszym kryzysie byłoby idiotyzmem. Ja w przypadku właścicieli conajwyżej delikatnie bym mu zasugerował, że Wisła nie jest drużyną, która ma uprawiać obronę Częstochowy. Na tym skończył.

Każdy widzi, że nasza gra w defensywie się poprawiła, w ofensywie było ok w rundzie zasadniczej, w finałowej jest marazm. Uważam też, że nie mamy wykonawców do obrony Częstochowy. Nasi piłkarze, nawet dobrze ustawieni przez trenera nie potrafią tak grać. Za to mają dużo walorów do gry ofensywnej. O ile pressing na połowie przeciwnika i kontrowanie go jest moim ulubionym sposobem bronienia, o tyle jestem w stanie zrozumieć jak drużyna presuje ostro od połowy boiska. Jest to akceptowalne i chyba na nasz materiał ludzki optymalne. Za to bronienie się od 30-40 metra przez nas to zawsze kretyński pomysł. Za to, że tak graliśmy w niektórych meczach obarczam winą trenera. Nie, nie uważam, że należy go tak szybko zwalniać. Ale kamyczek do ogródka wrzucić należy. Pozytywy należy chwalić, a negatywy piętnować. Zachowując w tym wszystkim umiar i zdrowy rozsądek.

Nie ma sensu chyba dorabiać niestworzonych teorii do naszej gry. Wejście do 4 od początku było Mission Impossible, nie przy takich różnicach punktowych i wyrównanym poziomie. Kiedy okazało się, że wątpliwych pucharów nie da nawet 4 miejsce, pojawiła się opcja "wakacje". Pisanie o jakimkolwiek kryzysie czy rozliczaniu kogoś to bzdura. "Bzdety" o honorze, szacunku, walce o dobre imię i inne niestworzone historie to hasła, które podniecają głównie kibiców, bo dla większości piłkarzy gra w piłkę to wyłącznie praca. To nie znaczy, że im nie zależy, ale wraz z utratą jakichkolwiek szans na puchary, zniknęły również opary motywacji, bez których nie da się wygrywać. Zresztą nie pierwszy raz, kiedy już sobie coś zapewniamy, albo wprost przeciwnie.

Trochę humorystycznie, chciałbym podziękować chłopakom za to, że w momencie, gdy już niewiele można zyskać bądź stracić, solidarnie dbają o budżet klubu i unikają jak mogą premii za wygrane mecze. Toż to postawa godna prawdziwych klubowych patriotów :).

Karherop 15.05.2017 16:05

Słusznie kolega Kurz wyżej ujął.

Jak wygrywaliśmy MP za Maaskanta to w ostatnim meczu przerżneliśmy u siebie z Polonią Warszawa. Nikt na piłkarzach psów nie wieszał.

Teraz większość piłkarzy ma wakacje, część walczy o kontrakty i w zasadzie tych najbardziej trzeba rozliczyć. O ile Uryga pokazuje, że nadaje się na solidnego rezerwowego (choć w moim mniemaniu nr.4 - ew wypożyczyć go do innego klubu), to tacy gracze jak Ondrasek już nie bardzo.

Idę o zakład, że Kiko z Junco na meczu głównie omawiali przydatność poszczególnych graczy do drużyny. Panowie muszą ostro wziąć się do pracy, bo przerwa ligowa to trwa tylko 5-6 tygodni.

Barti 16.05.2017 08:29

@Kurz
Bzdety to piszesz. Jeżeli ktoś piłkarz przegrywa mecz i nie czuje sportowej złości tz tego powodu, to nie ma honoru. Właśnie poczucie jakiegoś honoru wzbudza w mężczyznach złość po porażce. Tobie wydaje się, że tylko kasa się liczy. To dlaczego piłkarze płaczą po przegranych meczach, skoro kasa i tak się zgadza? Szacunek dla kibica jest dla Ciebie bzdetem? A dzięki komu piłkarz zarabia na boisku pieniądze, jeździ na zgrupowania za granicę? Chociażby dlatego powinien szanować kibica, nie dlatego, że oddaje serce Wiśle. I niejeden piłkarz ma honor i szacunek do kibica, nawet w dzisiejszych materialistycznych czasach (Sobol, Arek Głowacki). Dlatego nie pisz głupot.

silver03 16.05.2017 09:08

Sobol i Arek to nie jest większość piłkarzy. Kolega Kurz dobrze nakreślił "problem", jak już nie grasz o nic to mentalnie ciężko wycisnąć z piłkarzy maxa, no chyba że mamy na ławce jakiegoś np. Guardiole.

Barti 16.05.2017 09:11

Kolega Kurz pisze, że to są bzdety. Może dla Ciebie i kolegi to są bzdety, dla mnie nie.

Kurz 16.05.2017 12:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Barti (Post 1470399)
@Kurz
Bzdety to piszesz. Jeżeli ktoś piłkarz przegrywa mecz i nie czuje sportowej złości tz tego powodu, to nie ma honoru. Właśnie poczucie jakiegoś honoru wzbudza w mężczyznach złość po porażce. Tobie wydaje się, że tylko kasa się liczy. To dlaczego piłkarze płaczą po przegranych meczach, skoro kasa i tak się zgadza? Szacunek dla kibica jest dla Ciebie bzdetem? A dzięki komu piłkarz zarabia na boisku pieniądze, jeździ na zgrupowania za granicę? Chociażby dlatego powinien szanować kibica, nie dlatego, że oddaje serce Wiśle. I niejeden piłkarz ma honor i szacunek do kibica, nawet w dzisiejszych materialistycznych czasach (Sobol, Arek Głowacki). Dlatego nie pisz głupot.

To nie ma nic wspólnego z honorem. Człowiek już tak jest skonstruowany, że daje z siebie naprawdę wszystko, kiedy są bodźce, przymus, nagroda, kara... To silniejsze od nas. Bez nich Wisła gra teraz po prostu mecze towarzyskie. Oczywiście, fajnie byłoby je wygrywać, ale nikt nie będzie się zarzynał dla wyniku.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Barti (Post 1470404)
Kolega Kurz pisze, że to są bzdety. Może dla Ciebie i kolegi to są bzdety, dla mnie nie.

Napisałem "Bzdety", a nie bzdety... Jest drobna różnica.

s1mone 16.05.2017 15:00

Albo kiedy chce coś sobie i innymi udowodnić. Zgrani goście łatwo wpadają w sytuację o której piszesz, a ci z ambicjami i zębem wręcz przeciwnie.

Jakby nie było nasz zespół jest silny, ale mocno przejrzały, nie licząc paru pozycji.

FraMat 18.05.2017 08:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kiko Ramirez"
Nie chcę szukać wymówek. Gratulacje dla naszych rywali, to był bardzo ważny mecz w walce o piąte miejsce.
Czuję się natomiast upokorzony i poniżony. Poniżeni zostali również moi zawodnicy oraz kibice. Tak się w tej chwili czuję. Jako profesjonalista jutro obejrzę ten mecz, żeby omówić każdy najmniejszy błąd z zawodnikami. Bardzo proszę sędziego, żeby jako profesjonalista, zrobił dokładnie to samo

Te słowa naszego trenera zasługują na wybicie i w pełni odzwierciedlają, co chyba wszyscy wczoraj czuliśmy

PhantomRanger 18.05.2017 11:36

Skoro na chwile obecną co drugi mecz gramy 12 na 11 to trener w następnym spotkaniu powinien wystawić więcej młodych do I składu.

Arkadiusz.Czerepach 18.05.2017 15:48

do momentu gdy z wiadomych przyczyn koncepcja poszła sie jeb,ć , to byl chyba najlepszy mecz Kiko

MłodePokolenie 20.05.2017 18:12

Kiko ewidentnie skreślił Valencie. Obawiam się, że może być tak jak z Paulinho z ŁKS.

PhantomRanger 20.05.2017 21:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MłodePokolenie (Post 1470649)
Kiko ewidentnie skreślił Valencie. Obawiam się, że może być tak jak z Paulinho z ŁKS.

Przecież wspominał, że musi nabrać dyscypliny taktycznej.

Karherop 20.05.2017 21:51

Ma do grudnia czas na pokazanie swoich umiejętności. Spokojnie.

MłodePokolenie 20.05.2017 21:54

Wydaję mi się, że za długo to trwa by to było powodem, a po za tym grając tylko na treningach tej dyscypliny nie nabierze.

silver03 20.05.2017 22:16

Na tym forum wszyscy mądrzejsi od trenera :D

Karherop 20.05.2017 22:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez silver03 (Post 1470666)
Na tym forum wszyscy mądrzejsi od trenera :D

A żeby to od dzisiaj :D

Fajnie że Kiko dal zadebiutowac Laskosiowi i Słomce. Z Termalika dałbym szansę kolejnym. Może Chorazka?

Arkadiusz.Czerepach 21.05.2017 00:37

Kiko ma jakiś szsty zmysł , gracze odsuwani przez pół forum od pierwszego składu , dają zwycięstwo !

Dariook 21.05.2017 06:57

Bo pół forum to imbecyle :)

Arkadiusz.Czerepach 21.05.2017 07:57

Łaskawie oceniasz, imho 85% wiec jednak: szósty zmysł :P

ashkeczup 21.05.2017 09:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1470683)
Łaskawie oceniasz, imho 85% wiec jednak: szósty zmysł :P

Do której części się wliczasz?

mitmichael 21.05.2017 09:31

Ludzie spokojnie, Valencia przyszedl w pelni sezonu a Wy oczekujecie od niego cudow. Kiko wie lepiej kiedy go wprowadzic do skladu. Jak wczoraj juz pisalem, ze na niego dopiero bedziemy mogli liczyc na poczatku przyszlego sezonu jak juz bedzie po przygotowaniach z reszta ekipy.

brylant17 21.05.2017 09:37

Valencia i ten jego koleżka zapewne będą włączani do 18-tki po okresie przygotowawczym i Kiko podejmie decyzje czy się nadaje czy nie.

Arkadiusz.Czerepach 21.05.2017 20:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ashkeczup (Post 1470687)
Do której części się wliczasz?

do tych 15% :mysli:

FraMat 21.05.2017 20:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1470673)
Kiko ma jakiś szsty zmysł , gracze odsuwani przez pół forum od pierwszego składu , dają zwycięstwo !

w meczu z gimnazjalistami ze Szczecina.
Bo z poważniejszymi grajkami z Białego czy z Gdańska to nawet strzału na bramkę nie oddali

Patryko 21.05.2017 21:28

Podniecanie się naszą grą w meczu, w którym przeciwnik grał praktycznie drugim składem, jest co najmniej naiwne. Oni popełniali gorsze niż szkolne błędy....

Karherop 22.05.2017 05:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1470761)
Oni popełniali gorsze niż szkolne błędy....

Nic nie chce mówić ale taki mamy poziom ekstraklasy...

Chwała dla Wisły że sie nie patyczkowala z rywalem. 4 gongi i można bylo rozegrać gierkę treningową.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:37.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl