![]() |
To wszystko wina rzeczywistości w klubie. Wszechobecne lelum poelum udziela sie każdemu. Jak przyszedł Maaskant to Kirm był najlepszy na boisku. Szybki dynamiczny strzał z obu nóg. Wystarczyło że wywalczył pewny plac i zaczęła sie równia pochyła. Takim zachowaniom powinien zapobiegać trener zawczasu sadzając na ławie. Wtedy reszta widzi ze nie ma żartów i walczy. Czy to w meczach czy na treningach. Stawianie cały czas na tych samych to błąd Maaskanta za który poleciał. Gdyby bardziej rotował składem miałby lepsze wyniki.
|
Paradoks z Maaskantem polegał na tym, że wyniki to on akurat miał, pomimo słabej gry. Jednak jak taki Boukhari, który się ledwo ruszał miał zapewnione miejsce w pierwszej "11", to atmosfera w szatni musiała być mega chujowa, co z resztą po zwolnieniu Holendra kilku piłkarzy potwierdziło, choć nikt nie powiedział tego wprost.
|
Dlatego że my jesteśmy Wisła Kraków. U nas sie nikt nie uczy na błędach, u nas błędy się konsekwentnie powiela.
Niestety ale tak jest Na każdym szczeblu , nie tylko w pionie sportowym. |
Probierz w Jagiellonii udowodnił, że potrafi z drużyny o dużo słabszym potencjale kadrowym, niż aktualna Wisła, zrobić ekipę grającą bardzo efektownie - Jagiellonia z czasów tego trenera była jedną z najładniej grających drużyn w naszej lidze w ostatnim dziesięcioleciu. Teraz wyraźnie nastawił się na polską młóckę w stylu "na zero z tyłu, a z przodu coś wpadnie", licząc, że przede wszystkim Wisła przestanie przegrywać i przyjdą wyniki, uczy się po prostu na "błędach" poprzednika, którego zwolniono właśnie przez brak wyników, więc trzeba go w tym względzie zrozumieć. Moim zdaniem za wcześnie jest na jednoznaczne oceny jego pracy. Wisła chcąc znaleźć się w następnym sezonie w europejskich pucharach dała Probierzowi bardzo mały margines błędu, bo strata w ligowej tabeli do czołówki była znaczna, a terminarz ciężki - dwa mecze pucharowe z Lechem, dla którego również PP był walką praktycznie o wszystko w tym sezonie, plus trzy ciężkie wyjazdy: do Gdańska, gdzie walczą zaciekle o utrzymanie, a potencjał kadrowy tamtej drużyny nie jest taki mały, potem do Bełchatowa, który na wiosnę spisuje się świetnie i na koniec do Chorzowa, a Ruch u siebie wygrywa najczęściej ze wszystkich drużyn Ekstraklasy i jest wyjątkowo niewygodnym rywalem do grania na własnym stadionie, w rundzie wiosennej są drugą najlepszą drużyną całej ligi, w sześciu meczach trzy razy wygrali, trzy razy zremisowali. Jak na taki terminarz, moim zdaniem wyniki są przyzwoite - półfinał PP, a w lidze z wyjazdów cztery punkty, plus pechowy remis z Lechem i porażka po karnym, którego nie było. Na poprawę jakości gry będzie czas latem, kiedy drużyna będzie zupełnie przebudowana. Na razie najważniejsze jest nie przegrywać w lidze i zdobyć PP. |
Cytat:
Co do Maaskanta, nadal uważam, że duet Maaskant-Moskal powinien był prowadzić Wisłę jeszcze przynajmniej przez rok. Nie bylibysmy dzisiaj w tak czarnej d... Probierz ani jednemu ani drugiemu do pięt nie dorasta. Na pociechę pozostaje myśl, że co prawda Cupiał popełnia błedy wyrzucajac dobrych trenerów po kilku niepowodzeniach, zamiast dać im czas na budowanie drużyny (Kasperczak po Tbilisi, Petrescu po słabym wejściu w sezon, Skorża po słabszym sezonie, Maaskant po załamaniu formy w wyniku nadmiernych oczekiwań), ale też po blamazu ich nastepców (Liczka, Okuka, Probierz) zatrudnia kogoś sensownego dając mu na jakś czas zielone światło |
Cytat:
|
Cytat:
Niestety za szybko zmienia światło na czerwone. Zazwyczaj zanim Wisła zdąży przejechać "skrzyżowanie" Nie ma się co łudzić, że ten czy inny coś zdziała. Ani Cupiał, ani duża część kibiców nie jest mentalnie gotowa na budowę prawdziwej drużyny oraz wzloty i upadki jej towarzyszące. "Żegnaj frajerze, witaj frajerze" tak to u nas wyglądało i będzie wyglądać. |
Cytat:
Owszem, Probierza może nie być i za 2 tygodnie w Wiśle, jak odpadniemy w PP. Ale te mecze się jeszcze nie odbyły. Może przez przyzwoitość, wstrzymałbyś się z ferowaniem wyroków czy Probierz się skompromituje czy nie. Na ten moment to Probierz "blamażuje" na równi z późnym Maaskantem czy "meteorem" Moskalem w lidze. (Oczywiście, niestety zawsze może przebić ich niechlubne dokonania w lidze) Chyba 2 tygodnie wytrzymasz? BTW Styl gry dla Ciebie nieważny skoro jak ja doceniasz pracę Petrescu (urody tam niewiele było). Zatem brak urody gry u Probierza nie jest miernikiem "blamażu" u Ciebie. Wyniki chyba też nie, patrząc na Moskala za którym też płaczesz. |
Cytat:
Późny Maaskant czy Moskal może i mieli niezadowalajace wyniki, ale to byli trenerzy, w przecieństwie do Probierza, który jest amatorem. Już to kiedyś pisałem: Petrescu preferował grę może nieładną dla oka (nic z krakowskiej piłki) ale wdrażał pewien konkrenty styl i jakiś zamysł taktyczny, którym kilka lat później z inną drużyną i wcale nie lepszymi piłkarzami osiągnął sukces w Europie.. Maaskant preferował szkołę holendersko-latynoską i wdrażał konkretną taktykę. Obydwaj byli trenerami. Probierz niczego nie wdraża. To amator lub jak mówią Włosi: dilettante. Takie właśnie okreslenie jedncznacznie kojarzące się w Polsce, we Włoszech stosuje się na nie-profesjonalistę. |
Cytat:
|
Petrescu bym w to wszystko mimo wszystko nie mieszał. On doskonale pokazał ile jest wart odchodząc z Wisły i kto na tym stracił tak naprawdę a kto zyskał.
|
Cytat:
A tak na poważnie to Probierz może i coś osiągnie z tym zespołem w lidze/pucharze. Niestety nie wierzę że jest trenerem na miarę sukcesu w Europie. Nawet jeśli tym sukcesem będzie "tylko" awans do Ligi Europejskiej. |
http://www.malopolskatv.pl/1655-probierz-przed-legia/ - pod tym linkiem jutro będzie transmisja konferencji Probierza przed Legią.
|
To już żenada (za PS).
Cytat:
|
Cytat:
|
No tak sytuacja finansowa Wisły jest dramatyczna, w ostatnich dwóch latach ... czyżby !?.
Sprzedaliśmy Marcelo (coś około 3,6 mln), Diaza (poniżej miliona), Brożków (wyraźnie ponad milion), Głowackiego (coś około 1 mln), jaki tu zysk, hmm, powiedzmy około 7 mln, do tego MP , kw. do LM i LE , no tak, same straty i dlatego polityka oszczędnościowa ... A w niej przyszli Melikson, Genkow i Jovanović (to jedyne transfery gotówkowe za które trzeba było zapłacić innym klubom w 2011), były też transfery przed Valckxem, jak Jovanicia czy Bunozy, no i ten z podpisem Stana czyli Chavez, hmm, wypożyczenia, piłkarze z karta w ręku co wzięli za podpis co nieco, no i co ... i jesteśmy na minusie , niby jak !?... że co !? , że brakuje kasy , hmm czyli jakbyśmy nie grali w LE i byśmy nie sprzedali np. Marcelo to było by lepiej ... Otóż gołym okiem widać , że Pan Cupiał wysysa z klubu wszystko co się da, a bieżące problemy to zamrożenie gotówki z LE (veto Mandziary), tyle że Ja o tym pisze nie aby udowadniać że w ostatnich 2 latach jesteśmy na sporym plusie bo jesteśmy, tylko po to aby zrozumieć jaka jest nasza przyszłość, intencje bossa są tu najważniejsze, a one są takie że każdy zysk, czy to ze sprzedaży piłkarzy czy to z europejskich pucharów wróci do ...bossa (na poczet realnego bądź mitycznego długu), a nie na niezbędne inwestycje tak w boiska treningowe, szkolenie młodzieży czy niezbędne transfery, Pan Cupiał najwyraźniej nie wierzy w długofalową politykę, ale o tym to już wiedzieliśmy, ale po nieudanej próbie sforsowania LM za Holendrów w ... pół roku, aż nie wierze że to pisze, naprawdę Cupiał wierzył w to że Maaskant ze Stanem dadzą mu tą LM w 0,5 roku , nie do wiary...Tak więc wygląda na to że B.C. nie wierzy już i nawet w drogę na skróty, i zanosi się na przesilenie letnie po którym jego 8 MP będzie tylko pięknym wspomnieniem, no chyba że najdzie go jakaś wena na Wisłę, bo teraz zaczyna zarzynać ten klub powoli, ale konsekwentnie zarzynać. ______ Jednak jeszcze coś dopisze aby nie było tak w czarnych barwach. Pan B.C. to człowiek ambitny więc po takim sezonie jak ten może ten brak transferów wiosną, brak stabilnej pracy trenerów i w konsekwencji kiepskiego sezonu, może to mu wejdzie na ambicje że inni są lepsi i ... zgodzi sie na ponowne zainwestowanie w klub , a ściślej w jego sekcję piłkarską, może. No, tak to brzmi lepiej, fajnie nie jest, ale drzwi nadziei należy zostawić otwarte i to bez względu na to co o niej mówią i piszą inni. PS. A panu Probierzowi życzę samych sukcesów bo są w naszym interesie problem polega jednak na tym , że to nie ten rozmiar kapelusza, Wisła potrzebuje trenera zwyczajnie z innej półki. |
Cytat:
Dział Science-Fiction piętro wyżej. Trudno żeby nie było płaczu, gdy sadza się na ławce najlepszego napastnika. Piłkarza, który swoimi golami walnie przyczynił się do awansu Wisły z grupy ligi europejskiej. Wtedy dopiero było pole do popisu dla miłośników teorii spiskowych, "dlaczego nie gra najlepszy strzelec drużyny , a wystawiany jest piłkarz bez formy?" "Czyżby promowanie Genkova zamiast będącego na fali Bitona, miało za zadanie podbicie ceny za tego pierwszego, kosztem interesu Wisły" Zwolnienie Moskala wyjdzie klubowi i samemu trenerowi na dobre. Pan Kazimierz musi się sporo nauczyć, a szkoda by cierpiała na tym Wisła. Może kiedyś znajdzie jakiś mniejszy klubik, walczący o mniejsze cele w którym będzie mógł rozwinąć skrzydła i uczyć się na błędach, niczym Adaś Nawałka w Sandecji czy w Jadze. |
Cytat:
|
Cytat:
Z kim ma cokolwiek Probierz wdrażać? Z piłkarzami których już tu nie ma? Którzy są jeszcze ciałem, ale nie duchem? Może decyzja była taka - ugraj z tym co masz cokolwiek. A latem jak cokolwiek ugrasz z tymi piłkarzami (których w większości nie będzie) to z nowymi którzy przyjdą, będziesz budował zespół? Jak nic nie ugrasz teraz to może cię tu nie być latem. Gdzie tu czas na wprowadzanie schematów? Bo wg mnie tak to wyglada. Moskal czy Maaskant jednak mieli przynajmniej dłuższą perspektywę działania. Inną rzeczą jest czy klub dotrzymał słowa (Moskal) Rozumiem że już się przezornie zabezpieczyłeś (gdyby jakimś cudem Probierz zdobył PP) że to na pewno przypadek. Wynik mu nie pomoże, bo już jest wybrany/skazany przez Pana .... czy to nie Kalwin i teoria predescynacji? Uczynki niewiele znaczą wszak Bóg już naznaczył swoich? Dla mnie Probierz przekona mnie bądź nie, swoimi wynikami. Tym że zespół na walizkach (rozłożony moralnie) zmusi do czegokolwiek i cokolwiek ugra. Jeśli nic nie zrobi, będziemy latem witać nowego trenera. Tak jak Maaskantowi daje mu trochę czasu zanim zacznę wytykać błędy:) Ty nawet czasu nie chcesz mu dać (tych 2 tygodni) bo już naznaczyłeś wygranych/przegranych. Ja wolę poczekać te 2 tygodnie. |
Cytat:
|
Cytat:
Albo oni tacy durni na górze. Nadal nie oceniam pracy Probierza definitywnie, bo za krótko. Tak jak nie da się rzetelnie ocenić pracy Kazia Moskala. Nadal jednak twierdzę, że zmiana była bez sensu bo Probierz nie jest z racji doświadczenia i osiągnięć na tyle lepszym i pewniejszym trenerem od Moskala, żeby był sens odbierać Kaziowi możliwość sprawdzenia się. |
Co by tu nie dywagowac,to nawet najlepszy trener ze złomu,lub nawet dobrego towaru,ale z góry z nedznym podejsciem, nic porzadnego (liczacego) nie zrobi.Ile to juz druzyn zdobywało MP i w ilu przypadkach zachwycalismy sie tymi trenerami.Tak naprawde to trener z silnym autorytetem i umiejętnoscia motywacji moze wykrzesac duzo wiecej niż nawet b.dobry taktyk,ale bez tych atrybutów.To pilkarze graja ,a nie trener i od nich zależy jak to wygląda.Jezeli juz widzimy,ze niektorzy sie wypalaja,to jak najszybciej trzeba "swiezej krwi",bo to wypalenie dosiega innych i potem sa takie ,a nie inne wyniki.
|
Cytat:
|
Problemem w Wiśle (i nie tylko) od jakiegoś czasu jest to, że nawet jak przychodzą do nas piłkarze (nieważna narodowość) z niezłym CV to w krótkim czasie stają się "złomem". Wniosek = mamy uwstecznianie. Co ciekawe ci sami piłkarze zmieniając klub nierzadko znowu wracają na pierwsze strony gazet. Ci ludzie przychodzą do Wisły i po paru przyzwoitych meczach zaczynają równać do średniej ligowej, a potem coraz gorzej.
Winny takiego uwsteczniania jest niestety zazwyczaj trener, a dokładniej prowadzony przez niego trening. Wczoraj podczas meczu Milanu z Barcą Borek z dwa razy wspominał o jakiejś gierce (w dziada) treningowej Katalończyków, którą akurat podpatrywał. Podkreślał, że imponowała nie tyle technika co perfekcyjne wychodzenie pod grę! Proste ... tylko tyle i aż tyle! Gra bez piłki nie jest jednak uwzględniania w biblii PMSz i dlatego z małymi wyjątkami polskie kluby grają w pucharach jak widać co roku. |
Cytat:
Mysle,ze mógłbym zaryzykowac zakład,ze jakby przyszedł a do nas Fornalik ,to duzo wyzej bysmy nie byli,a jak bysmy zamienili teraz zespoły z Ruchem,zostawiając Moskala lub Probierza,to wyniki były by lepsze.Uwazam piłkarzy Ruchu za gorszych pilkarsko od naszych,ale za to tworzacych druzyne i kolektyw na boisku,a przede wszystkim im się chce... |
"Wczoraj podczas meczu Milanu z Barcą Borek z dwa razy wspominał o jakiejś gierce (w dziada) treningowej Katalończyków, którą akurat podpatrywał. Podkreślał, że imponowała nie tyle technika co perfekcyjne wychodzenie pod grę!"
Nareszcie ktoś zauważył na czym polega prawdziwa siła Barcelony:-) to jest przemieszczanie się bez piłki i chęć posiadania piłki - w każdym momencie są 2 lub 3 opcje BEZPIECZNEGO, krótkiego podania. Oczywiście że technika też, ale naprawdę warto przyjrzeć się temu jak ta drużyna porusza się po boisku bez piłki. Nie ma wcale szaleńczego biegania, jest ruch ale w sumie dosyć spokojny. Nie męcząc się z piłką Barca ma siłę na szybki pressing i odbiór. Niestety do tego potrzebna jest również inteligencja zawodników ;-). Niemal schematem w ataku jest mała gierka po jednej ze stron, ściągnięcie 4-5 obrońców, po czym długa piła na przeciwległe skrzydło. Oczywiście szerokość Nou Camp ma kolosalne znaczenie :-). Warto zauważyć że naprawdę ryzykowne podania zdarzają się dopiero w okolicach pola karnego przeciwnika. |
Cytat:
Jest jedna kolosalna różnica między naszymi kopaczami, a tymi z górnej półki (którzy przejawiają większą ambicję w poczynaniach boiskowych) i jeśli nikt im tego nie uświadomi, to nigdy nie pójdziemy naprzód. Nasz piłkarz myśli tak: Podam do Jirsaka, a on pewnie poda do kogoś innego, bo dlaczego miałby zwalniać akcję i wracać z piłką w moją stronę? Na wszelki wypadek nie będę zmieniał pozycji, bo Jirsak może się pogubić i pójdzie kontra. Piłkarz Barcy myśli trochę inaczej: Podam do Iniesty i wykonam 3 kroki w bok lub naprzód, żebyśmy mogli ładnie pograć z klepy. |
Cytat:
Genkov, nie sprawdził sie w Dynamie,kiedyś coś tam grał. Ewidentny spad. Diaz, wyciągnięty z zadupia, grający w słabej reprezentacji mający problemy w Bruggi, też ewidentny spad. Nigdzie wcześniej poważnie nie grał. Chavez, z pół amatorskiej ligi, już ukształtowany, nigdzie poważnie nie grał. Iliev, emeryt z dobrego klubu, który jednak grał zawsze na przeciętnym poziomie Melikson, większość dobrych drużyn w Izraelu go nie chciała a w jednej jak był to się nie sprawdził. Wiekowy, kontuzjogenny wyciągnięty z zadupia. Kirm, szkoda słów, dla niego karierą jest to ,ze trafił do Wisły. Bieda. Jirsak, skąd przyszedł, jak gra? Bieda Pereiko, emeryt, który nigdzie poważnie nie grał. Spad, bo gdzieś trzeba jeszcze pokopać. Bunoza, to nie spad nawet to dramat. Już jest w sumie odpowiedź czemuż to Wisła za Kosowskiego czy Zurawskiego, Uche grała jak grała. Bo byli głodni sukcesów i mieli motywacje do lepszej gry, aby wyjechać na zachód. I to była nasza sila. Teraz jak się patrzę na niektórych gości co u nas kopia, to mam wrażenie, że ich uratowaliśmy przed bezrobociem lub przebranźowieniem się. |
Cytat:
Cytat:
Nie oceniam zwolenienia Petrescu. Chcę tylko, żeby go specjalnie gloryfikowano, bo CV miał wówczas przeciętne, a gra Wisly wcale nie napawała optymizmem. Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Rozmowa z Probierzem o jego miesiecznej pracy jako trenera Wisły:
http://www.eurosport.pl/pilka-nozna/...57/story.shtml Najbardziej utkwiło mnie to pytanie i odpowiedz zarazem Czy pojawienie się w klubie Jacka Bednarza ma na celu zmianę polityki Wisły na taką, dzięki której w zespole będzie więcej polskich graczy? Dobrych piłkarzy. To jest najważniejsze. Ida zmiany tylko ciekawe jakie |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:13. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl