Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Marszałek 25.03.2011 12:29

Odwalcie się od spekulantów. Czy cena cukru to czasem nie pokłosie nieudolności Sawickiego? Jak nie Żydzi i Kaczyński winni cenie cukru,to na pewno spekula. Prosty lud to kupi.

Co do OFE. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Co to za różnica,kto przejmie nasze pieniądze. I tak ich nie zobaczymy. Jako kraj żyjemy na kredyt. Rozwalając OFE pokazujemy nawet największej spekule, która by kupowała nasze obligacje, że Polska to niewiarygodny partner. Tylko czekać jak nawet w śmiesznych ratingach zaliczymy zjazd,no i jak prawo zacznie działać wstecz lub inne kwiatki. Po tym rządzie wszystkiego można się spodziewać.

I pamiętajcie. W nadchodzących wyborach głosujemy na PO. Wszyscy. Samo kompromitująca się partia musi polec na amen, aby nie było niedomówień. Niech nawet ci najgłupsi zobaczą kto jest kto. A wtedy całe PO i tym podobne zostaną zmiecione. Krajowi i tak już nic nie pomoże. Dobić ich głosując na nich. Niech poniosą konsekwencje swoich czynów. Ten się śmieje kto się śmieje ostatni.

Gwiaździsty 25.03.2011 12:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1069379)
I pamiętajcie. W nadchodzących wyborach głosujemy na PO. Wszyscy. Samo kompromitująca się partia musi polec na amen, aby nie było niedomówień. Niech nawet ci najgłupsi zobaczą kto jest kto. A wtedy całe PO i tym podobne zostaną zmiecione. Krajowi i tak już nic nie pomoże. Dobić ich głosując na nich. Niech poniosą konsekwencje swoich czynów. Ten się śmieje kto się śmieje ostatni.


Nie zgadzam się. Bo wtedy to powstaną jeszcze kołchozy i sowchozy jako odpowiedź tow. Donalda na braki żywca w skupie. Młodzieżówka PO biegająca po wsiach i w obejściach szukająca schowanego prosiaka jako odpowiedź partii na knowania wroga klasowego Kaczyńskiego.

P.S. Narazie tow. Donald walczący ze spekulantem jest już wystarczająco zabawny.

alkoholik 25.03.2011 13:42

Wine są firmy i ludzie mosowo wykupujący cukier jak by nie kupowali to cena by spadła. Mnie rozwaliło jak usłyszałem że Polacy zaczeli wykupywać jod z aptek, bo się boją promieniowania więc glupota Polaków mnie nie dziwi w sprawie cukru.

sandomingo 25.03.2011 13:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1069379)
I pamiętajcie. W nadchodzących wyborach głosujemy na PO. Wszyscy. Samo kompromitująca się partia musi polec na amen, aby nie było niedomówień. Niech nawet ci najgłupsi zobaczą kto jest kto. A wtedy całe PO i tym podobne zostaną zmiecione. Krajowi i tak już nic nie pomoże. Dobić ich głosując na nich. Niech poniosą konsekwencje swoich czynów. Ten się śmieje kto się śmieje ostatni.

Śmieszno straszne ale prawdziwe.
Ale wiesz, jakiś miesiąc temu, może troszkę więcej rozmawiałem z jednym parlamentarzystą PO, i on powiedział mniej więcej coś takiego, że na prezydium partii czy czymś takim była gorąca dyskusja na temat najbliższych wyborów. Dużo było głosów mówiących, że jeżeli cukier będzie po 5 złotych, benzyna po 5,50 a chleb po 3 to lepiej taktycznie odpuścić najbliższe wybory.
A ten scenariusz cenowy już się praktycznie sprawdził.
Tyle że Tuskowi marzy się przewodniczenie UE, więc póki co ponoć jest na nie co do tego pomysłu.

A tak przyjemnie byłoby siedzieć na wygodnych fotelach u Lisa, Olejnikowej, Rymanowskiego czy też udzielać ostrych wywiadów wiernym dziennikarzom GW jak to Kaczor niszczy Polskę. I co też zrobiłby dzielny Donald gdyby też naród wykazał się cierpliwością i dał mu szansę na dalsze reformy...
Tyle że Kaczor też o tym wie i sam coś przebąkuje że jego cel to 2015 rok...

Generalnie to ciężkie lata nas czekają...

Siwy_89 25.03.2011 14:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069341)
Szybciej, bo w ciągu najbliższych dni powinien zostać rozstrzygnięty przetarg na zaprojektowanie terminalu LNG. Szacowany koszt jego budowy to około 450 mln euro (1,6 mld zł. Oddanie gazoportu do użytku przewidziano na koniec 2011 roku. - pisze "Parkiet".

... mijają kolejne lata...

http://szczecin.biznespolska.pl/prze...ntentid=206781
Rozpoczyna się budowa gazoportu
Źródło: Polskie Radio 2011-03-23

Minister będzie także uczestniczył w inauguracji Europejskiego Centrum Szkoleniowego LNG w Akademii Morskiej w Szczecinie.

Za budowę terminalu gazu skroplonego odpowiada czterech inwestorów - spółka Polskie LNG, Zarząd Portów Morskich Szczecin-Świnoujście, Urząd Morski w Szczecinie i spółka Gaz-System. Terminal będzie kosztować ok. 2,9 mld zł. Gazoport buduje włosko-francusko-kanadyjsko-polskie konsorcjum.

Przyłączanie gazoportu do sieci przesyłowej zaplanowano na 2013 r. Rozruch mechaniczny i technologiczny terminalu nastąpi rok później. 30 czerwca 2014 r. gazoport ma zupełnie gotowy do użytku.

Tuskowi i PO można jedynie podziękować za sprawność przeprowadzanie inwestycji i znaczne ograniczenie kosztów :)). Trzy lata później i prawie dwa razy drożej. Brawo PO brawo Donald :). Chyba tylko zupełnie nie rozumiejący "realiów" mógłby nazwać cudaka frajerem. On frajerem nie jest, frajerami są ci którzy go wybrali.

Droździe,

jak sam napisałeś, kiedy Tusk obejmował władze w fazie realizacji był dopiero przetarg, ale na PROJEKT gazoportu. To taka drobna różnica, której ty - zapatrzony w pana Jarosława - nie widzisz.


Twoje pretensje o to (do TUSKA?), że wstępne szacunki odnośnie ceny gazoportu okazały się nierealne są zupełnie bez sensu. Chyba że, że przetargi na drogi i inne inwestycje w infrastrukturę, gdzie końcowa cena okazała się niższa niż wstępny kosztorys, to zasługa Tuska? :D


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069341)
Oddanie gazoportu do użytku przewidziano na koniec 2011 roku. - pisze "Parkiet".[/b]

Przewidziano. No tak, oddanie całej autostrady A1 za rządów Polaczka też przewidziano na rok 2010. Tymczasem dwa lata wcześniej nie była nawet gotowa decyzja środowiskowa dla większości odcinków. Ale to pewnie też wina Tuska.

Arapaho 25.03.2011 14:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1069318)
Kilka słów o gazoporcie.

Plan budowy został przygotowany w 2008 roku, a w 2009 roku przyjęto specustawę umożliwiającą sprawne rozpoczęcie budowy. Wydane zostały wszystkie pozwolenia na budowę oraz decyzje środowiskowe. Zapewniono środki, a budowa trwa.

Może choć jakiś mały procencik zasługi dla rządu PO przyznasz w kwestii budowy gazoportu?




Niestety z obu stron padają brzydkie słowa w stosunku do lidera przeciwnej partii.

O premierze: "frajer" (przykład z tego tematu)

pozdrawiam ;-)

Plan budowy zgoda - przyznaje maly plusik P0 za to że nie uwalilo tego projektu ale go kontunuuje.
Ale decyzję o budowie gazoportu podejmowal rząd Marcinkiewicza na wniosek L.Kaczyńskiego. NIe chce mi się w necie szperać ale potwierdził to Gowin w rozmowie z Dornem u Rymanowskiego parę dni temu

Siwy_89 25.03.2011 14:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1069422)
Plan budowy zgoda - przyznaje maly plusik P0 za to że nie uwalilo tego projektu ale go kontunuuje.
Ale decyzję o budowie gazoportu podejmowal rząd Marcinkiewicza na wniosek L.Kaczyńskiego. NIe chce mi się w necie szperać ale potwierdził to Gowin w rozmowie z Dornem u Rymanowskiego parę dni temu

Oczywiście, że tak. Decyzję o budowie podjęto za PiS. I tu nie ma żadnych wątpliwości. Tyle, że w listopadzie 2007 roku w fazie realizacji był dopiero przetarg na projekt samego gazoportu.

Plan budowy, specjalną specustawę, która uprościła wszelkie procedury administracyjne, przetarg na sam terminal, przetarg na falochron, decyzje środowiskowe, pozwolenie na budowę, zapewnienie środków zrobiono już potem.

Dlatego uważam, że ten plusik powinien być nie mały, a dość duży. Ale nie spierajmy się dalej - ważne, że ten gazoport powstanie :-)

Drozd 25.03.2011 15:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1069421)
Droździe,

jak sam napisałeś, kiedy Tusk obejmował władze w fazie realizacji był dopiero przetarg, ale na PROJEKT gazoportu. To taka drobna różnica, której ty - zapatrzony w pana Jarosława - nie widzisz.

Twoje pretensje o to (do TUSKA?), że wstępne szacunki odnośnie ceny gazoportu okazały się nierealne są zupełnie bez sensu. Chyba że, że przetargi na drogi i inne inwestycje w infrastrukturę, gdzie końcowa cena okazała się niższa niż wstępny kosztorys, to zasługa Tuska? :D

Przewidziano. No tak, oddanie całej autostrady A1 za rządów Polaczka też przewidziano na rok 2010. Tymczasem dwa lata wcześniej nie była nawet gotowa decyzja środowiskowa dla większości odcinków. Ale to pewnie też wina Tuska.

Nie realizacji tylko w fazie rozstrzygnięcia przetargu na projekt. Dlatego ktoś zakładał że zaprojektowanie zaplanowanie i realizacja zajmie cztery lata. To dla Tuska za krótko, jemu na to potrzeba sześć lat. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem.

Pamiętaj że te wstępne szacunki były czynione kiedy był szczyt koniunktury i wszystko było najdroższe. W kryzysie kiedy ropa spadła ze 170 do 30 dolarów cudak zamiast budować czekał aż bedzie musiał zabulić prawie dwa razy więcej niż szacowano. Typowe.

Jeżeli drogę wybudowano taniej niż zakładano to oczywiście że to zasługa Tuska, on jest premierem. Oczywiście jeżeli istnieją pieniądze w ten sposób zaoszczedzone, bo one podobno zniknęły. Co też jest "zasługą" Tuska.

Siwy_89 25.03.2011 16:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069446)
Nie realizacji tylko w fazie rozstrzygnięcia przetargu na projekt. Dlatego ktoś zakładał że zaprojektowanie zaplanowanie i realizacja zajmie cztery lata. To dla Tuska za krótko, jemu na to potrzeba sześć lat. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem.

Pamiętaj że te wstępne szacunki były czynione kiedy był szczyt koniunktury i wszystko było najdroższe. W kryzysie kiedy ropa spadła ze 170 do 30 dolarów cudak zamiast budować czekał aż bedzie musiał zabulić prawie dwa razy więcej niż szacowano. Typowe.

Jeżeli drogę wybudowano taniej niż zakładano to oczywiście że to zasługa Tuska, on jest premierem. Oczywiście jeżeli istnieją pieniądze w ten sposób zaoszczedzone, bo one podobno zniknęły. Co też jest "zasługą" Tuska.

Jeśli dla Ciebie budowa gazoportu kończy się na rozpisaniu przetargu na projekt, to gratuluję dobrego samopoczucia. Planować sobie całą budowę i załatwienie wszelkich procedur w 4 lata oczywiście mogli - tak jak planowali całą A1 wybudować w 3 lata. Niestety realizacja założeń to już zupełnie inna bajka.

Co do kosztów. W gazecie prawnej z czerwca 2010 roku piszą, że - według ekspertów - szacunki od początku były zaniżone.



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069446)
Jeżeli drogę wybudowano taniej niż zakładano to oczywiście że to zasługa Tuska, on jest premierem. Oczywiście jeżeli istnieją pieniądze w ten sposób zaoszczedzone, bo one podobno zniknęły. Co też jest "zasługą" Tuska.

Jak chciałeś wziąć kredyt na dom za 300 tysięcy, ale dzięki promocji potrzeba ci jedynie 200 tysięcy, to też się pytasz, gdzie się podziewa 100 tysięcy? Tych pieniędzy nie ma. Po prostu o tyle mniejszy weźmiesz kredyt - czyli tyle zaoszczędzisz.

Gwiaździsty 25.03.2011 17:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1069428)
Dlatego uważam, że ten plusik powinien być nie mały, a dość duży. Ale nie spierajmy się dalej - ważne, że ten gazoport powstanie :-)

Nawet jak powstanie, to Komorowski z chłopakami ze WSI napewno cos wymysli, żeby był problem z jego odbiorem lub cos podobnego, jakieś awarie, niemozność wpłynięcia gazowców do portu itp. Przeciez nie mozna drażnic towarzyszy radzieckich jakims tam gazoportem :).

Jot 25.03.2011 18:14

Poziomem cynizmu panie Gwiaździsty zaczynasz Pan dorównywać Panu Drozdowi.
Ciekaw jestem czy Pan, Panie Drozd też taki poziom reprezentujesz na co dzień w kontaktach z ludźmi? Też ten sam poziom cynizmu? A może byłeś kiedyś platformersem, działałeś, tylko cie wyruchali z wyborami i przerzuciłeś się na drugą stronę? :) Kiedyś tam wspominałeś, że byłeś zwolennikiem PO, tylko "przejrzałeś" na oczy i składasz hołdy Jarkowi...
W temacie o biletach i kumania się z kibicami innych zespołów dałeś popis swoich umiejętności...
Założę się żeś gorszy niż niejedna społeczniara...

emj10 25.03.2011 18:31

Widzę, że atmosfera w temacie jakby wybory były tuż za pasem, a to jeszcze przeszło pół roku czasu :D

Powiem szczerze, że nie dziwię się osobom które plują na Tuska i świtę za ten cukier, bo to rzeczywiście robi się już kpina. Wczoraj za Srebrną Łyżeczkę w Lidlu, jakby nie było polski cukier płaciłem 0,79 euro za opakowanie. U nas takie samo opakowanie stało jeszcze w tamtym tygodniu po 2 zyla więcej. Albo ktoś robi nas w jajo (to pewne), albo naprawdę staliśmy się rajem dla spekulantów. Generalnie dziwna sprawa z tymi cenami bo w Niemczech nic nie piszą na ten temat w gazetach, benzyna może trochę droższa niż zwykle, ale to dla mnie norma, a puddingi jak były po 0,29 eurosia tak dalej są :p

wislak68 25.03.2011 19:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1069317)
W obu tych przypadkach - jak sam piszesz - są to zobowiązania państwa - a nie żywa gotówka. Niestety.

Dla mnie bardzo wątpliwa jest sytuacja, w której podatnicy nie będą w stanie pokryć waloryzacji emerytur. Jest masa możliwości ograniczenia wydatków w budżecie Państwa, dzięki którym pieniądze się znajdą. Pierwszym krokiem była reforma emerytur pomostowych. Kolejnym powinna być reforma emerytur mundurowych itd. Mam nadzieję, że szybko to nastąpi.

Piszesz, że nowy Sejm może zmienić warunki waloryzacji. Dokładnie tak samo nowy Sejm może zlikwidować całkowicie transfery do OFE. Może też te transfery zwiększyć. :-)



W obu przypadkach (90% z 3.5%, jak i 40% z 7.3%) kwota, którą będzie przeznaczać OFE na inwestycje będzie bardzo podobna. Czym różni się 10 złotych (10% ze 100 zł), od 10 zł (50% z 20 zł)? W momencie załamania na rynku tracę dokładnie tyle samo pieniędzy - czyli te 2,9% całości składki pomnożone przez ilość składek + wypracowany zysk. Pozostała suma, która nie jest inwestowana w akcje, jest "bezpieczna".




Nie musimy nic zapisywać. Po prostu nie mów "tylko część", tylko podaj konkretne liczby. W tym przypadku 85%.



W takim razie sprecyzuje pytanie. Czy obligacje, dzięki którym "łatamy" dziurę w ZUS wpływają twoim zdaniem na rozwój państwa?

1. Kolego Siwy zobowiązania nigdy nie są żywą gotówką. Z definicji.
2. Przypadków w których podatnicy nie pokryli waloryzacji emerytur mieliśmy za "wolnej Polski" conajmniej kilkanaście (zresztą podane przez Ciebie przykład emerytur pomstowych czy mundurowych jest najlepszym tego przykładem). Państwo nie dotrzymało podjętych przez siebie zobowiązań emerytalnych. Przypadku niewypłacenia zobowiązania wynikającego z wyemitowanej obligacji skarbowej nie odnotowano. Wybacz ale uważam za jałową dyskusję na temat przewagi zabezpieczenia w postaci obligacji nad zabezpieczeniem w postaci "obietnicy" rządu. Zresztą podobne zdanie na UE która zobowiązania z tytułu obligacji wlicza do długu publicznego a "obietnice" nie (i stąd całe zamieszania).
3. Nowy Sejm może zmienić wszystko. Nie może natomiast wstrzymać spłaty zobowiązań wynikających z obligacji (bo to oznacza bankructwo państwa z wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami). I dlatego swoją należność od SP chciałbym mieć zabezpieczoną obligacją a nie "obietnicą".
4. Podejmuje ostatnią próbę wytłumaczenia Ci że w przypadku załamania na rynku akcji Twoje straty będą większe niż wyliczone przez Ciebie 3%: załóżmy że od 20 lat wpłacałeś do OFE po 10 rocznie. zatem zgromadzony kapitał (dla uproszczenia pomijam zyski z inwestowania tego kapitału) wynosi 200. Powiedzmy że jesteś w portfelu 90/10 tzn że 180 jest trzymane w akcjach a 20 w obligacjach. I nagle trach: akcje spadają o 50%. Zostajesz z 90 w akcjach i 20 w obligacjach razem 110 (w tym Twoja strata z tytułu bieżącej płatności w roku 20 spada z oryginalnych 10 do 5,5) a zatem strata wynosi 45% (90/200). Ktoś kto jest w porfelu 50/50 (100 akcje 100 obligacje) zostanie w takiej sytuacji z 50 w akcjach i 100 w obligacjach a zatem razem 150. Jego strata to tylko 25% (50/200) z czego z biezącej raty w roku 20 spada z oryginalnych 10 do 7,5. Jasniej napisać tego nie potrafię.
5. Wybacz ale sposób formułowania moich myśli (w tym tych dotyczących liczb) to mimo wszystko moja sprawa. Gdybym był złośliwy to zapropnowalbym Ci abyś zaczął mysleć że część to niekoniecznie więcej niz pół.
6. Wpływają dokładnie w tym samym stopniu w jakim środki pozyskane z emisji obligacji są wydawane przez rząd na inwestycje w: drogi, porty, koleje itp. Mówimy o dokładnie tych samych środkach finansujących deficyt budżetu.

Siwy_89 25.03.2011 19:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1069530)
1. Kolego Siwy zobowiązania nigdy nie są żywą gotówką. Z definicji.

Dokładnie. Obligacje też są pewnego rodzaju obietnicą. Państwo "obiecuje", że w swoim czasie je wykupi. Rozumiem oczywiście, że w razie problemów finansowych kraju niewykupienie obligacji byłoby ostatnim dramatycznym krokiem. Ale pamiętaj, że niewypłacalności krajów też się zdarzają. W takim przypadku papier nie pomoże.

Niestety w przypadku obietnic bardzo dużo zależy od rządu i przeprowadzanych reform. Jeśli nie znajdzie się odważny, który w najbliższym czasie przeprowadzi kolejne oszczędności w budżecie, nie zdziwię się, jeśli w następnych latach transfery do OFE będą historią.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1069530)
4. Podejmuje ostatnią próbę wytłumaczenia Ci że w przypadku załamania na rynku akcji Twoje straty będą większe niż wyliczone przez Ciebie 3%: załóżmy że od 20 lat wpłacałeś do OFE po 10 rocznie. zatem zgromadzony kapitał (dla uproszczenia pomijam zyski z inwestowania tego kapitału) wynosi 200. Powiedzmy że jesteś w portfelu 90/10 tzn że 180 jest trzymane w akcjach a 20 w obligacjach. I nagle trach: akcje spadają o 50%. Zostajesz z 90 w akcjach i 20 w obligacjach razem 110 (w tym Twoja strata z tytułu bieżącej płatności w roku 20 spada z oryginalnych 10 do 5,5) a zatem strata wynosi 45% (90/200). Ktoś kto jest w porfelu 50/50 (100 akcje 100 obligacje) zostanie w takiej sytuacji z 50 w akcjach i 100 w obligacjach a zatem razem 150. Jego strata to tylko 25% (50/200) z czego z biezącej raty w roku 20 spada z oryginalnych 10 do 7,5. Jasniej napisać tego nie potrafię.

Vincent - 10 wpłat po 10 złotych (załóżmy, że jest to 90% z 3.5%) - 100 zł
Leszek - 10 wpłat po 10 złotych (załóżmy, że jest to 40% z 7.3%) - 100 zł

W obu przypadkach kwota w złotówkach, która jest inwestowana w akcje wynosi 100 złotych. Nagle trach, akcje spadają o 50%.

Zarówno Vincent, jak Leszek, tracą po 50 złotych. Kwota w złotówkach jest dokładnie taka sama.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1069530)
3. Nowy Sejm może zmienić wszystko. Nie może natomiast wstrzymać spłaty zobowiązań wynikających z obligacji (bo to oznacza bankructwo państwa z wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami). I dlatego swoją należność od SP chciałbym mieć zabezpieczoną obligacją a nie "obietnicą".

Nowy sejm może wstrzymać także całkowicie transfery do OFE. Wtedy nie będzie nawet słowa o inwestowaniu w obligacje przez OFE, bo całość naszej emerytury będzie zależała od ZUS.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1069530)
6. Wpływają dokładnie w tym samym stopniu w jakim środki pozyskane z emisji obligacji są wydawane przez rząd na inwestycje w: drogi, porty, koleje itp. Mówimy o dokładnie tych samych środkach finansujących deficyt budżetu.


Mówimy o obligacjach, które idą na pokrycie dziury w ZUS, a nie na budowę dróg, czy gazoportu.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1069530)
5. Wybacz ale sposób formułowania moich myśli (w tym tych dotyczących liczb) to mimo wszystko moja sprawa. Gdybym był złośliwy to zapropnowalbym Ci abyś zaczął mysleć że część to niekoniecznie więcej niz pół.

Łatwiej się dyskutuje, gdy operujemy konkretnymi liczbami bez konieczności domyślania się czy "tylko część" oznacza ok 50% czy może 85%. A w przypadku tej reformy różnice kilkunastu procent można liczyć już w miliardach.


Generalnie myślę, że napisaliśmy chyba już wszystko na temat tej reformy. Dalsza dyskusja wydaje się trochę bez sensu, gdyż do porozumienia raczej nie dojdziemy.

pozdrawiam :-)

szczebrzeszcz 25.03.2011 23:49

a nie mogli zrobić tak żeby całkowicie znieść przymus inwestowania w obligacje, wtedy więcej kasy poszło by na akcje... i jak mawia filmik MinFin napędzałoby to Polskie przedsiębiorstwa...

poza tym dbając o przyszłych polaków, należałoby stopniowo zwiększać wiek emerytalny

Drozd 26.03.2011 00:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1069459)
Jeśli dla Ciebie budowa gazoportu kończy się na rozpisaniu przetargu na projekt, to gratuluję dobrego samopoczucia. Planować sobie całą budowę i załatwienie wszelkich procedur w 4 lata oczywiście mogli - tak jak planowali całą A1 wybudować w 3 lata. Niestety realizacja założeń to już zupełnie inna bajka.

Co do kosztów. W gazecie prawnej z czerwca 2010 roku piszą, że - według ekspertów - szacunki od początku były zaniżone.

Jak chciałeś wziąć kredyt na dom za 300 tysięcy, ale dzięki promocji potrzeba ci jedynie 200 tysięcy, to też się pytasz, gdzie się podziewa 100 tysięcy? Tych pieniędzy nie ma. Po prostu o tyle mniejszy weźmiesz kredyt - czyli tyle zaoszczędzisz.

Przecież zrobili specustawę która usprawniała procedury, nie mogli jej pisać w trakcie projektowania terminala, a jak projekt był gotowy to szybko budować według nowych ulepszonych procedur. Wiadomo ze można sobie ustalić termin na 2020 i tłumaczyć się procedurami. Dokładnie to samo z A1. Zwyczajnie ci którzy zaczynali temat gazoportu planowali go tak zeby był jak najszybciej. A odkąd sprawą zarządza Tusk jak w wielu innych przypadkach termin jest drugorzędny. Nie muszę chyba pisać jaki jest pierwszorzędny. Pół świata się załapało, a każdy musi zarobić.

Według jakich ekspertów? Tych co mają projekt wykonywać? Czego nie uwzględniono w pierwotnym kosztorysie bo różnica to 80%. Czyli to nie kwestia rachunków tylko, fundamentalna.

Czyli sugerujesz ze wszystko co robi Tusk robi na kredyt? A jakby się nie udało taniej to by obligacji dodrukowali? Czy może obligacji dodrukowali na zapas zgodnie z planem tylko kasa się utleniła. Ja stawiam na to drugie. Jak biorę kredyt na dom 300 000, a wydam 200 000 to chyba 100 000 powinno na koncie zostać?

Siwy_89 26.03.2011 00:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069630)
Przecież zrobili specustawę która usprawniała procedury, nie mogli jej pisać w trakcie projektowania terminala, a jak projekt był gotowy to szybko budować według nowych ulepszonych procedur. Wiadomo ze można sobie ustalić termin na 2020 i tłumaczyć się procedurami. Dokładnie to samo z A1. Zwyczajnie ci którzy zaczynali temat gazoportu planowali go tak zeby był jak najszybciej. A odkąd sprawą zarządza Tusk jak w wielu innych przypadkach termin jest drugorzędny. Nie muszę chyba pisać jaki jest pierwszorzędny. Pół świata się załapało, a każdy musi zarobić.

Staram Ci się wytłumaczyć, podając przykład autostrady A1, że planować to sobie można nawet najbardziej nierealne terminy. To skoro Pisowcy tak planowali, żeby gazoport powstał jak najszybciej, to mogli przy okazji wprowadzić ułatwienie tych procedur administracyjnych, prawda?

Jeśli chodzi o terminy, to prace nad projektem gazoportu zostały zakończone na początku 2009 roku, w lutym gotowa była już specustawa, w lipcu uzyskano pozwolenie na budowę, a w sierpniu ogłoszono przetarg na wykonawcę tej inwestycji "pod klucz".

Tempo - moim zdaniem - w porządku.


Jeśli masz nadal pisać, że Kaczyński zrobiłby gazoport i całą A1 ze wszelkimi procedurami administracyjnymi w trzy lata, a Tusk to frajer, który nic nie potrafi załatwić, tylko wszystko bez wyjątku nawala, to lepiej nie pisz, bo tracimy czas.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069630)

Według jakich ekspertów? Tych co mają projekt wykonywać? Czego nie uwzględniono w pierwotnym kosztorysie bo różnica to 80%. Czyli to nie kwestia rachunków tylko, fundamentalna.

Według ekspertów, na których powoływała się Gazeta Prawna. Jeśli chcesz tropić układ i spisek, to napisz do nich i skonfrontuj swoje racje z argumentami ekspertów tej gazety.



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069630)
Czyli sugerujesz ze wszystko co robi Tusk robi na kredyt? A jakby się nie udało taniej to by obligacji dodrukowali? Czy może obligacji dodrukowali na zapas zgodnie z planem tylko kasa się utleniła. Ja stawiam na to drugie. Jak biorę kredyt na dom 300 000, a wydam 200 000 to chyba 100 000 powinno na koncie zostać?

Sugeruję Ci, że te pieniądze zostały w budżecie państwa. I jedno zdanie, dosłownie jedno, które w gazetach pojawiało się na temat tej afery brzmiące: "resort finansów nie potwierdza tej wersji", tego nie zmieni. Jeśli takie jedno zdanie, które napisano w gazetach (sensacyjna sprawa) ma dowodzić, że 16 miliardów zniknęło, to ja nie mam więcej pytań...

I pamiętaj, że ciężar dowodu spoczywa na stronie oskarżającej. Jeśli twierdzisz, że 16 mld złotych wyparowało, przedstaw jakieś dowody, a nie podniecaj się, pisząc od pół roku o tym samym, opierając się na zdaniu w gazecie, że "resort finansów nie potwierdza tej wersji".

Ciekawe jest również to, że artykuły o rzekomym zniknięciu 16 mld złotych pojawiły się w mediach w tym samym momencie. Ale już potem żadna z gazet nie kontynuowała tematu. Zniknięcie 16 miliardów to sprawa tak ciekawa, że jeśli istniałyby jakiekolwiek przesłanki, że to prawda, któraś z gazet drążyłaby temat. Czyżby sprawa się wyjaśniła - pieniądze się znalazły, wiec nie było sensu o tym pisać? W końcu to mało ciekawe, że pieniądze są tam, gdzie być powinny.

Drozd 26.03.2011 00:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jot (Post 1069503)
Poziomem cynizmu panie Gwiaździsty zaczynasz Pan dorównywać Panu Drozdowi.
Ciekaw jestem czy Pan, Panie Drozd też taki poziom reprezentujesz na co dzień w kontaktach z ludźmi? Też ten sam poziom cynizmu? A może byłeś kiedyś platformersem, działałeś, tylko cie wyruchali z wyborami i przerzuciłeś się na drugą stronę? :) Kiedyś tam wspominałeś, że byłeś zwolennikiem PO, tylko "przejrzałeś" na oczy i składasz hołdy Jarkowi...
W temacie o biletach i kumania się z kibicami innych zespołów dałeś popis swoich umiejętności...
Założę się żeś gorszy niż niejedna społeczniara...

Może konkretnie napiszesz o co Ci chodzi, jaki poziom cynizmu? Co rozumiesz przez cynizm? Podaj przykład konkretny bo gadasz jak Niesiołowski. Nie wkrecaj sobie, że mam jakiekolwiek związki z jakąkolwiek partią. Poza takim ze raz na jakiś czas głosuję w wyborach. Nie byłem platformersem tylko na nich głosowałem, konkretnie na "premiera z Krakowa". Bo była z nimi Gilowska, był Religa ludzie którzy w porównaniu z SLD to wzory uczciwości. Ludzie którym zależy na polskim państwie. Miał być POPiS. I co ? PiS musiał się męczyć z SO i LPR bo czerwoni z PO PSL SLD woleli przeszkadzać. I organizować białe miasteczka. Gilowska i Religa skończyli jako ministrowie w rządzie PiS, dlaczego nie zostali w PO? Bo widzieli po wyborach co to za partyjka.

W temacie o biletach mówiłem o najczystszej formie tolerancji osób o innych poglądach,w tym wypadku kibicujących drużynie przeciwnej. Ty musisz mieć 5 metrowy płot jak na Legii mnie płotu nie potrzeba. I nie podniecaj się wizją że na całym stadionie chciałbym wymieszać jednych z drugimi. Nie. Chodziło mi o to żeby przypadkowy ktoś kibicujący drużynie z którą akurat gramy mógł iść na główną trybunę oglądnąć mecz bez strachu ze ktoś go rozpozna i pobije za nieodpowiednie miejsce zamieszkania. Jeżeli nie pobicie kogoś jest dla Ciebie formą kumania się to rozumiem oburzenie.

Co do ostatniego to nie wiem, co trzeba zrobić żeby być gorszy niż społeczniara? Nazwać Tuska cudakiem ? :)

wislak68 26.03.2011 00:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1069545)
Dokładnie. Obligacje też są pewnego rodzaju obietnicą. Państwo "obiecuje", że w swoim czasie je wykupi. Rozumiem oczywiście, że w razie problemów finansowych kraju niewykupienie obligacji byłoby ostatnim dramatycznym krokiem. Ale pamiętaj, że niewypłacalności krajów też się zdarzają. W takim przypadku papier nie pomoże.
Niestety w przypadku obietnic bardzo dużo zależy od rządu i przeprowadzanych reform. Jeśli nie znajdzie się odważny, który w najbliższym czasie przeprowadzi kolejne oszczędności w budżecie, nie zdziwię się, jeśli w następnych latach transfery do OFE będą historią.


Vincent - 10 wpłat po 10 złotych (załóżmy, że jest to 90% z 3.5%) - 100 zł
Leszek - 10 wpłat po 10 złotych (załóżmy, że jest to 40% z 7.3%) - 100 zł
W obu przypadkach kwota w złotówkach, która jest inwestowana w akcje wynosi 100 złotych. Nagle trach, akcje spadają o 50%.
Zarówno Vincent, jak Leszek, tracą po 50 złotych. Kwota w złotówkach jest dokładnie taka sama.

Nowy sejm może wstrzymać także całkowicie transfery do OFE. Wtedy nie będzie nawet słowa o inwestowaniu w obligacje przez OFE, bo całość naszej emerytury będzie zależała od ZUS.

Mówimy o obligacjach, które idą na pokrycie dziury w ZUS, a nie na budowę dróg, czy gazoportu.

Łatwiej się dyskutuje, gdy operujemy konkretnymi liczbami bez konieczności domyślania się czy "tylko część" oznacza ok 50% czy może 85%. A w przypadku tej reformy różnice kilkunastu procent można liczyć już w miliardach.


Generalnie myślę, że napisaliśmy chyba już wszystko na temat tej reformy. Dalsza dyskusja wydaje się trochę bez sensu, gdyż do porozumienia raczej nie dojdziemy.

pozdrawiam :-)

1. Jak słusznie zauważyłeś obligacje są ostatnim zobowiązaniem którego obsługę zawiesi państwo przed swoim bankructwem. Waloryzacja emerytur jest na tej liście kilka pozycji wyżej (co dla posiadacza należności od SP oznacza tyle że spłata jego pieniędzy jest znacznie pewniejsza jeśli zabezpieczona jest obligacją niż wtedy gdy zabezpieczona jest "obietnicą" rządu). Jak rozumiem dygresja nt: potencjalnej niewypłacalności kraju wynika z Twoje troski o jakość prowadzonej przez obecny rząd polityki gospodarczej (i przyznam że rozumiem te obawy). Opinia wyrażona na temat wątłych perspektyw OFE pozwla mi domniemywać że sam nie za bardzo wierzysz w składane w teh chwili przez rząd obietnice dotyczące tych wszystkich limitów, waloryzacji itp, itd. Prawda jest taka że mamy oto do czynienia z klasycznym przypadkiem ograbiania obywateli z ich praw.
2. O ile dobrze zrozumiałem Twój przykład liczbowy to starasz się pokazać że ryzyko inwestycyjne po reformie będzie podobne jak obecnie jeśli weźmie się pod uwagę dwa portfele (tzn: ten nowy w ZUS i ten w OFE). Błąd w Twoim rozumowaniu polega na tym że w przypadku inwestycji portfelowych suma dwóch portfeli nie jest równa sumie ich poszczególnych składników (jest to tzw: brak addytywności). Dużo by tłumaczyć dlaczego tak sie dzieje, jeśli masz ochotę mogę polecić Ci odpowiednia literaturę. Ale jest to i tak mniejszy błąd. Ten większy polega na tym ze milcząco zakładasz że w przypadku nowego portfela (tego 90% na 3,5%) jego część "nieakcyjną" stanowią obligacje. A tak nie jest. Pozostałą część stanowią "obietnice" SP. O jakości takiego aktywa dyskutowaliśmy już wcześniej. Od siebie tylko dodam że z punktu widzenia finansowego nie jest to obligacja a coś co bardziej przypomina opcje na obligację. A to jest już zupełnie inny instrument który wymaga zupelnie innego traktowania w portfelu.
3. Jeśli chodzi o Twój komentarz dotyczący mozliwości likwidacji OFE to moim zdaniem pokazuje on że sam masz wątpliwości dotyczące wiarygodności tych wszystkich zmian. A ja ci powiem że będzie jeszcze gorzej. I to znacznie gorzej.
4. Nie ma obligacji które idą na pokrycie ZUS. Są po prostu obligacje. Środki z nich uzyskane są przeznaczane na finansowanie deficytu. A to oznacza zarówno wydatki inwestycyjne jak i socjalne (w tym ZUS). Cały przeprowadzany obecnie zabieg ma na celu przesunięcie części wynikających z tego tytułu zobowiązań z uczciwego finansowania obligacjami do ukrytego finansowania za pomocą zapisów ustawowych (waloryzacja). Zwróć jednak prosze uwagę że kwota zobowiązania państwa pozostaje cały czas ta sama (ba w wersji poprawionej wręcz wzrasta). To wszystko oczywiście przy założeniu że te pieniądze dostaniemy. Ale mam wrażenie że zarówno Ty jak i ja nie bardzo w to wierzymy. Ale wtedy będziemy mieć do czynienia z najzwyklejszym w świecie okradaniem obywateli z ich pieniędzy.
5. Również uważam temat za wyczerpany.
Pozdrawiam

Drozd 26.03.2011 01:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1069636)
Staram Ci się wytłumaczyć, podając przykład autostrady A1, że planować to sobie można nawet najbardziej nierealne terminy. To skoro Pisowcy tak planowali, żeby gazoport powstał jak najszybciej, to mogli przy okazji wprowadzić ułatwienie tych procedur administracyjnych, prawda?

Jeśli chodzi o terminy, to prace nad projektem gazoportu zostały zakończone na początku 2009 roku, w lutym gotowa była już specustawa, w lipcu uzyskano pozwolenie na budowę, a w sierpniu ogłoszono przetarg na wykonawcę tej inwestycji "pod klucz".

Tempo - moim zdaniem - w porządku.

Jeśli masz nadal pisać, że Kaczyński zrobiłby gazoport i całą A1 ze wszelkimi procedurami administracyjnymi w trzy lata, a Tusk to frajer, który nic nie potrafi załatwić, tylko wszystko bez wyjątku nawala, to lepiej nie pisz, bo tracimy czas.

Według ekspertów, na których powoływała się Gazeta Prawna. Jeśli chcesz tropić układ i spisek, to napisz do nich i skonfrontuj swoje racje z argumentami ekspertów tej gazety.

Sugeruję Ci, że te pieniądze zostały w budżecie państwa. I jedno zdanie, dosłownie jedno, które w gazetach pojawiało się na temat tej afery brzmiące: "resort finansów nie potwierdza tej wersji", tego nie zmieni. Jeśli takie jedno zdanie, które napisano w gazetach (sensacyjna sprawa) ma dowodzić, że 16 miliardów zniknęło, to ja nie mam więcej pytań...

I pamiętaj, że ciężar dowodu spoczywa na stronie oskarżającej. Jeśli twierdzisz, że 16 mld złotych wyparowało, przedstaw jakieś dowody, a nie podniecaj się, pisząc od pół roku o tym samym, opierając się na zdaniu w gazecie, że "resort finansów nie potwierdza tej wersji".

Ciekawe jest również to, że artykuły o rzekomym zniknięciu 16 mld złotych pojawiły się w mediach w tym samym momencie. Ale już potem żadna z gazet nie kontynuowała tematu. Zniknięcie 16 miliardów to sprawa tak ciekawa, że jeśli istniałyby jakiekolwiek przesłanki, że to prawda, któraś z gazet drążyłaby temat. Czyżby sprawa się wyjaśniła - pieniądze się znalazły, wiec nie było sensu o tym pisać? W końcu to mało ciekawe, że pieniądze są tam, gdzie być powinny.

Ile kilometrów ma A1? 700? Uważasz że nie da się wybudować 700 km autostrady w 3 lata? Powinieneś zauważyć, że nie, PiS nie mógł wprowadzić ułatwień w procedurach bo rządził już Tusk i on sobie tyle ułatwień wprowadził, że budowę zaczynaja dopiero teraz. Choć przetarg na wykonawcę ogłosili 1,5 roku temu.

Nie wiem czy Kaczyński by zrobił w trzy lata, ale miał takie ambicje. Tusk nie zrobił bo nawet nie próbował.

Czy ci eksperci sprecyzowali co było nie do szacowane ? Czy po prostu tak sobie orzekli? Róznica w szacunkach z roku 2007 a 2009 to 1,3 mld zł. Kwota z 1,6 wzrosła do 2,9. A wyjaśnienie, że to wina nie do szacowania jest komiczne?

W poprzednim poście twierdziłeś ze nie ma żadnych pieniędzy bo nie zostały pożyczone, to jak w końcu? Są te pieniądze w budżecie? Czy nie ma ? GDDKiA twierdzi że zostały w budżecie bo nie zostały wykorzystane, a "resort finansów nie potwierdza tej wersji". To ja bym chciał wiedzieć jaką wersję resort finansów potwierdza. I to oni muszą udowodnić co się stało z kasą bo jak nie pokażą co się z nią stało to ja sobie mogę myśleć wszystko.

Niby która gazeta drążyłaby temat zaginionych 16 mld, kiedy Tusk walczy o reformę ofe która przyniesie raptem kilka? To nie w aktualnym układzie medialnym. Wielu pytań dziennikarzom nie wolno zadawać i tyle.

Siwy_89 26.03.2011 01:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069648)
Ile kilometrów ma A1? 700? Uważasz że nie da się wybudować 700 km autostrady w 3 lata? Powinieneś zauważyć, że nie, PiS nie mógł wprowadzić ułatwień w procedurach bo rządził już Tusk i on sobie tyle ułatwień wprowadził, że budowę zaczynaja dopiero teraz.

Sama budowa 700 km w trzy lata oczywiście byłaby możliwa. Do rozpoczęcia budowy potrzebna jest jednak jeszcze decyzja środowiskowa, rozpisanie przetargu i jego rozstrzygnięcie, a także zapewnienie środków na realizację inwestycji. Ty o tych drobnych szczegółach zapominasz.


I może zwróciłbyś w końcu uwagę na to, że jest jednak różnica między tymi, którzy mają plany/ambicję, a tymi, którzy działają. Tusk też ma teraz ambicję wykonać do 2020 rok Kolej Szybkiej Prędkości. Rozumiem, że jak powstanie ona w roku 2021, a wszelkie procedury, przetargi, zapewnienie środków, wykona rząd PiS, to będę mieć prawo narzekać/atakować Kaczyńskiego, że jest frajer i nieudacznik, bo Tusk miał plan/ambicję zbudować ją rok wcześniej?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069648)
Powinieneś zauważyć, że nie, PiS nie mógł wprowadzić ułatwień w procedurach bo rządził już Tusk i on sobie tyle ułatwień wprowadził, że budowę zaczynaja dopiero teraz.

Widzę, że Tusk przeszkadza nawet w tych latach, kiedy rządzi PiS. No chyba, że - twoim zdaniem - w latach 2005-2007 nie można było uchwalać specjalnych ustaw, upraszczających pewne procedury.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069648)
.

Czy ci eksperci sprecyzowali co było nie do szacowane ? Czy po prostu tak sobie orzekli? Róznica w szacunkach z roku 2007 a 2009 to 1,3 mld zł. Kwota z 1,6 wzrosła do 2,9. A wyjaśnienie, że to wina nie do szacowania jest komiczne?

2007 - 1.6 mld (w ogóle to kto je przeprowadzał? magazyn "Parkiet"?)
2009 - 2.9 mld

oczywiście nie może być racjonalnych przesłanek, które wskazywałyby na wzrost kosztów budowy gazoportu. To musi być wina Tuska.

Naprawdę. Jak chcesz tropić spisek, bo - twoim zdaniem - szacunki z 2007 były bardzo dokładne, to napisz do Gazety Prawnej i do jej ekspertów i dyskutuj z nimi. Ja nie znam się na kosztorysach gazoportów.



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069648)

W poprzednim poście twierdziłeś ze nie ma żadnych pieniędzy bo nie zostały pożyczone, to jak w końcu? Są te pieniądze w budżecie? Czy nie ma ? GDDKiA twierdzi że zostały w budżecie bo nie zostały wykorzystane, a "resort finansów nie potwierdza tej wersji". To ja bym chciał wiedzieć jaką wersję resort finansów potwierdza.

Gdaka nie ma żadnych pieniędzy, bo nie zostały one przelane na jej konto z budżetu centralnego. Inaczej mówiąc budżet nie musiał pożyczać dodatkowych pieniędzy, by przelać je na konto Gdaki. Właśnie zobrazowaniu tej sytuacji służył przykład z kredytem.

Jak cię interesuje jaką wersję potwierdza ministerstwo finansów, to napisz do nich. Trop spisek. W gazecie mogli sobie napisać, co chcą. W końcu nie podali, kto rzekomo z ministerstwa finansów im tę wersję potwierdził/niepotwierdził. No, ale ty wiesz oczywiście swoje. 16 mld wyparowało.

No i wiadomo. Jak w gazecie napiszą, że Kaczyński "bee", to media robią z ludzi idiotów. Ale jak już napiszą jakiś farmazon na temat Tuska, to nagle wszystko jest ok :-)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069648)
Niby która gazeta drążyłaby temat zaginionych 16 mld, kiedy Tusk walczy o reformę ofe która przyniesie raptem kilka? To nie w aktualnym układzie medialnym. Wielu pytań dziennikarzom nie wolno zadawać i tyle.

Ta sama, która pierwsza napisała o rzekomym zniknięciu 16 mld? Albo oficjalna strona PiS?

Siwy_89 26.03.2011 02:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1069644)
Opinia wyrażona na temat wątłych perspektyw OFE pozwla mi domniemywać że sam nie za bardzo wierzysz w składane w teh chwili przez rząd obietnice dotyczące tych wszystkich limitów, waloryzacji itp, itd..

To czy wierzę, czy nie wierzę, nie ma znaczenia, bo wszystko okaże się w przyszłości, jak będziemy chcieli wypłacić te wirtualne pieniądze :-)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1069644)
2. O ile dobrze zrozumiałem Twój przykład liczbowy to starasz się pokazać że ryzyko inwestycyjne po reformie będzie podobne jak obecnie jeśli weźmie się pod uwagę dwa portfele (tzn: ten nowy w ZUS i ten w OFE). Błąd w Twoim rozumowaniu polega na tym że w przypadku inwestycji portfelowych suma dwóch portfeli nie jest równa sumie ich poszczególnych składników (jest to tzw: brak addytywności). Dużo by tłumaczyć dlaczego tak sie dzieje, jeśli masz ochotę mogę polecić Ci odpowiednia literaturę. Ale jest to i tak mniejszy błąd. Ten większy polega na tym ze milcząco zakładasz że w przypadku nowego portfela (tego 90% na 3,5%) jego część "nieakcyjną" stanowią obligacje. A tak nie jest. Pozostałą część stanowią "obietnice" SP. O jakości takiego aktywa dyskutowaliśmy już wcześniej. Od siebie tylko dodam że z punktu widzenia finansowego nie jest to obligacja a coś co bardziej przypomina opcje na obligację. A to jest już zupełnie inny instrument który wymaga zupelnie innego traktowania w portfelu.

Staram ci się pokazać, że jeśli OFE inwestują w akcje 10 składek Vincenta i Leszka po 10 zł, to w momencie kryzysu tracą dokładnie taką samą ilość złotówek. A reszta składek - jak sam zauważyłeś - pozostaje "obietnicą" państwa.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1069644)
3. Jeśli chodzi o Twój komentarz dotyczący mozliwości likwidacji OFE to moim zdaniem pokazuje on że sam masz wątpliwości dotyczące wiarygodności tych wszystkich zmian. A ja ci powiem że będzie jeszcze gorzej. I to znacznie gorzej.

Likwidacja OFE jest możliwa tak samo, jak i zwiększenie transferów do nich. Trudno oceniać, kto i jak będzie rządzić w przyszłości.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1069644)
4. Nie ma obligacji które idą na pokrycie ZUS. Są po prostu obligacje. Środki z nich uzyskane są przeznaczane na finansowanie deficytu. A to oznacza zarówno wydatki inwestycyjne jak i socjalne (w tym ZUS). Cały przeprowadzany obecnie zabieg ma na celu przesunięcie części wynikających z tego tytułu zobowiązań z uczciwego finansowania obligacjami do ukrytego finansowania za pomocą zapisów ustawowych (waloryzacja). Zwróć jednak prosze uwagę że kwota zobowiązania państwa pozostaje cały czas ta sama (ba w wersji poprawionej wręcz wzrasta). To wszystko oczywiście przy założeniu że te pieniądze dostaniemy. Ale mam wrażenie że zarówno Ty jak i ja nie bardzo w to wierzymy. Ale wtedy będziemy mieć do czynienia z najzwyklejszym w świecie okradaniem obywateli z ich pieniędzy.

Są środki z obligacji, które idą na pokrycie dziury w ZUS i nie przyczyniają się do rozwoju państwa.


Oczywiście potrzebne są kolejne reformy. Mając na uwadze to, że rząd PO-PSL był pierwszym, który miał odwagę przeprowadzić reformę emerytur pomostowych, uważam, że jest w stanie przeprowadzić również następne. M.in. reformę emerytur mundurowych, której wstępne założenia są już znane.



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cichy (Post 1069196)
Pytanie do specjalistów od cukru.

Jak wytłumaczycie, że po spektakularnych zakupach Kaczyńskiego cena cukru w tym sklepie spadła o złotówkę? Cud Kaczyńskiego? Cud Tuska? Czy pazerna właścicielka sklepu, która na fali medialnego szumu wokół cukru postanowiła przyrobić dodatkowego zeta na kilogramie, "bo przecież i tak każdy kupi"?

Kaczyński jest od planów i ambicji, a Tusk od cudów, także myślę, że poprawnym określeniem będzie "Cud Tuska" ;-)

Drozd 26.03.2011 09:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1069651)
Sama budowa 700 km w trzy lata oczywiście byłaby możliwa. Do rozpoczęcia budowy potrzebna jest jednak jeszcze decyzja środowiskowa, rozpisanie przetargu i jego rozstrzygnięcie, a także zapewnienie środków na realizację inwestycji. Ty o tych drobnych szczegółach zapominasz.

Wybudować 700 km to można w rok, zwłaszcza jak jest kryzys i chętnych na wykonanie jest do woli. Pozwolenia i decyzje to drugi rok, przetarg trzeci rok. A kasę można zbierać przez całe trzy lata. Zwłaszcza ze biorąc pod uwagę dotacje trzeba zebrać 40% całości. Wiec nie piętrz problemów których w normalnych krajach nie ma, tylko w Tuskolandii.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1069651)
I może zwróciłbyś w końcu uwagę na to, że jest jednak różnica między tymi, którzy mają plany/ambicję, a tymi, którzy działają. Tusk też ma teraz ambicję wykonać do 2020 rok Kolej Szybkiej Prędkości. Rozumiem, że jak powstanie ona w roku 2021, a wszelkie procedury, przetargi, zapewnienie środków, wykona rząd PiS, to będę mieć prawo narzekać/atakować Kaczyńskiego, że jest frajer i nieudacznik, bo Tusk miał plan/ambicję zbudować ją rok wcześniej?

:) Że niby Tusk działa? Chyba na szkodę Polski. W dodatku wprost błyskawicznie. Tusk wydłużył planowane przez PiS terminy o 50%. Więc będziesz miał prawo atakować Kaczyńskiego jeżeli KSP ukończy w 2025.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1069651)
Widzę, że Tusk przeszkadza nawet w tych latach, kiedy rządzi PiS. No chyba, że - twoim zdaniem - w latach 2005-2007 nie można było uchwalać specjalnych ustaw, upraszczających pewne procedury.

W jakich latach? Nie rozpędzaj się. PiS rządził niecałe półtora roku. I nie sam tylko z kulą u nogi w postaci SO i LPR. Po prostu nie dla wszystkich pomysłów miał większość. Bo PO na złość głosowała przeciw. I masz racje zwyczajnie przeszkadzała.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1069651)
2007 - 1.6 mld (w ogóle to kto je przeprowadzał? magazyn "Parkiet"?)
2009 - 2.9 mld

oczywiście nie może być racjonalnych przesłanek, które wskazywałyby na wzrost kosztów budowy gazoportu. To musi być wina Tuska.

Naprawdę. Jak chcesz tropić spisek, bo - twoim zdaniem - szacunki z 2007 były bardzo dokładne, to napisz do Gazety Prawnej i do jej ekspertów i dyskutuj z nimi. Ja nie znam się na kosztorysach gazoportów.

Nie spisek tylko kolejny wałek przydupasów cudaka bo na to mi cała sprawa wygląda.

http://www.e-logistyka.pl/Rosna-kosz...13,1263,78.htm
Rosną koszty budowy gazoportu

2007-07-19 09:07
"- Popyt na LNG zwiększył liczbę takich inwestycji. W konsekwencji trudniej o wykonawców a terminy realizacji wydłużyły się o 6-8 miesięcy - mówi Dziennikowi Bogdan Pilch, dyrektor polskiego przedstawicielstwa Gaz de France.
Trzeba liczyć się ze wzrostem kosztów, sama cena materiałów wzrosła o 20-30 proc., więc do wyliczonej przez PWC wartości inwestycji (350 mln euro) należy doliczyć jeszcze 100 mln euro."

Czyli 450 mln euro X 4=1,8 mld zł. Tusk wybuduje za 2,9 mld.

PricewaterhouseCoopers (PwC) – globalna firma świadcząca usługi audytorskie i doradcze, powstała w 1998 w wyniku połączenia Price Waterhouse oraz Coopers & Lybrand. Należy do tzw. „Wielkiej Czwórki” firm konsultingowych.

Wiadomo ze to nie to samo co eksperci gazety prawnej, ale trochę doświadczenia mają.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1069651)
Gdaka nie ma żadnych pieniędzy, bo nie zostały one przelane na jej konto z budżetu centralnego. Inaczej mówiąc budżet nie musiał pożyczać dodatkowych pieniędzy, by przelać je na konto Gdaki. Właśnie zobrazowaniu tej sytuacji służył przykład z kredytem.

Inaczej mówiąc? Chyba jednak nie inaczej mówiąc bo albo kasa była już pożyczona w budżecie w wysokości planowanej i w wyniku tańszego wykonania różnica powinna zostać czego MF nie potwierdza, albo, co mało prawdopodobne, kasę dopożycza się na bieżąco w zależności od ceny betonu i wysokości dniówki Zenka który jeździ walcem.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1069651)
Jak cię interesuje jaką wersję potwierdza ministerstwo finansów, to napisz do nich. Trop spisek. W gazecie mogli sobie napisać, co chcą. W końcu nie podali, kto rzekomo z ministerstwa finansów im tę wersję potwierdził/niepotwierdził. No, ale ty wiesz oczywiście swoje. 16 mld wyparowało.

Trop spisek? To ciebie nie interesuje gdzie się podziało 16 mld? Teraz już masz wątpliwości czy MF potwierdziło ze ma kasę czy nie? Zdecyduj sie. Gdyby takie niejasności co do losów 16 "zaoszczędzonych" mld były za czasów Kaczyńskiego to nie było by innego tematu w mediach, a dzisiaj nie wolno o tym mówić ani pisać. Przypomnieć ci o jaką kwotę Pitera robiła konferencje?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1069651)
No i wiadomo. Jak w gazecie napiszą, że Kaczyński "bee", to media robią z ludzi idiotów. Ale jak już napiszą jakiś farmazon na temat Tuska, to nagle wszystko jest ok :-)
Ta sama, która pierwsza napisała o rzekomym zniknięciu 16 mld? Albo oficjalna strona PiS?

Jaki farmazon? Sami sie pochwalili że wybudowali drogi taniej niz planowali. Nie przypuszczając ze ktoś moze chcieć wiedzieć co z zaoszczędzonymi pieniędzmi :). Dlaczego przez tyle czasu nie ma żadnego wyjaśnienia? Dlaczego nikt sie nie chwali że deficyt będzie mniejszy o 16 mld albo cuś? Nie wiem. Jak można nie wiedzieć co sie stało z taką kasą. Przypomnę ze w 2007 roku na który budżet przygotowywał PiS 17 mld do był cały deficyt. Teraz wiadomo, 16 mld to tylko ułamek deficytu ale to dalej gruuuuba kasa.

Ten dziennikarz który to napisał juz pewnie nie pracuje, a PiS nie ma wglądu w dokumenty żeby prowadzić śledztwa. Jak wygrają wybory to kto wie czego się dowiemy. I nie sądze zeby najciekawszym był dorsz za 8,20.

Siwy_89 26.03.2011 14:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069667)
Wybudować 700 km to można w rok, zwłaszcza jak jest kryzys i chętnych na wykonanie jest do woli. Pozwolenia i decyzje to drugi rok, przetarg trzeci rok. A kasę można zbierać przez całe trzy lata. Zwłaszcza ze biorąc pod uwagę dotacje trzeba zebrać 40% całości. Wiec nie piętrz problemów których w normalnych krajach nie ma, tylko w Tuskolandii.

To dziwne, co piszesz. W takim razie wytłumacz mi, dlaczego w Kaczylandzie nie potrafiono w ciągu prawie dwóch lat uzyskać nawet decyzji środowiskowej? Rozumiem że w ciągu pozostałych 12-15 miesięcy, chcieli rozpisać przetarg, rozstrzygnąć go i wybudować drogę? :rotfl:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069667)
:) Że niby Tusk działa? Chyba na szkodę Polski. W dodatku wprost błyskawicznie. Tusk wydłużył planowane przez PiS terminy o 50%. Więc będziesz miał prawo atakować Kaczyńskiego jeżeli KSP ukończy w 2025.



Nie, tylko Kaczyński działa. W końcu od dzisiaj działanie polega na tworzeniu niemożliwych do zrealizowania planów.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069667)


W jakich latach? Nie rozpędzaj się. PiS rządził niecałe półtora roku. I nie sam tylko z kulą u nogi w postaci SO i LPR. Po prostu nie dla wszystkich pomysłów miał większość. Bo PO na złość głosowała przeciw. I masz racje zwyczajnie przeszkadzała.

Ach ta złośliwa PO. Wszystkie dobre ustawy, których PiS miał mnóstwo, nie przeszły właśnie przez nią.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069667)

Trzeba liczyć się ze wzrostem kosztów, sama cena materiałów wzrosła o 20-30 proc., więc do wyliczonej przez PWC wartości inwestycji (350 mln euro) należy doliczyć jeszcze 100 mln euro." I to wszystko w roku 2007.

Nie spisek tylko kolejny wałek przydupasów cudaka bo na to mi cała sprawa wygląda.

Jak to? Niemożliwe! Cena wzrosła jeszcze w tym samym roku o 400 milionów złotych? Skandal! Kto to wcześniej obliczał? Wygląda mi to na spisek!

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069667)

że deficyt będzie mniejszy o 16 mld albo cuś? Nie wiem. Jak można nie wiedzieć co sie stało z taką kasą. Przypomnę ze w 2007 roku na który budżet przygotowywał PiS 17 mld do był cały deficyt. Teraz wiadomo, 16 mld to tylko ułamek deficytu ale to dalej gruuuuba kasa.

Ty widzisz różnicę pomiędzy rokiem 2007, a rokiem 2009? Słowo klucz: kryzys. Twoim zdaniem Rostowski wprowadził jakieś dodatkowe - kompletnie niepotrzebne - wydatki do budżetu? Podaj konkretnie jakie, jeśli tak uważasz.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069667)
Inaczej mówiąc? Chyba jednak nie inaczej mówiąc bo albo kasa była już pożyczona w budżecie w wysokości planowanej i w wyniku tańszego wykonania różnica powinna zostać czego MF nie potwierdza, albo, co mało prawdopodobne, kasę dopożycza się na bieżąco w zależności od ceny betonu i wysokości dniówki Zenka który jeździ walcem.

Jaki farmazon? Sami sie pochwalili że wybudowali drogi taniej niz planowali. Nie przypuszczając ze ktoś moze chcieć wiedzieć co z zaoszczędzonymi pieniędzmi :). Dlaczego przez tyle czasu nie ma żadnego wyjaśnienia? Dlaczego nikt sie nie chwali że deficyt będzie mniejszy o 16 mld albo cuś? Nie wiem. Jak można nie wiedzieć co sie stało z taką kasą. Przypomnę ze w 2007 roku na który budżet przygotowywał PiS 17 mld do był cały deficyt. Teraz wiadomo, 16 mld to tylko ułamek deficytu ale to dalej gruuuuba kasa.

Ten dziennikarz który to napisał juz pewnie nie pracuje, a PiS nie ma wglądu w dokumenty żeby prowadzić śledztwa. Jak wygrają wybory to kto wie czego się dowiemy. I nie sądze zeby najciekawszym był dorsz za 8,20.

Ty naprawdę masz jakiś problem z sobą, skoro chcesz rozmawiać o pieniądzach, których nigdy nie było.

Powiem więcej, ten dziennikarz, który wykrył spisek, prawdopodobnie już nie żyje.:shock:

Piotrek87 26.03.2011 15:19

ale co to za porównanie bo w kaczynlandzie to było tak i siak. Teraz rządzi PO. Pis został już rozliczony za poprzednie rządy przez wyborców. Teraz rozmawiamy o gabinecie Tuska. Nie tym co było 6 lat temu bo wtedy j.kaczyński został premierem tylko o ostatnich 4 latach. Prawda jest taka, że obecny rząd skompromitował się na każdym kroku, nie zrealizował żadnych obietnic, zadłużył ogromnie kraj, ruina drogowa. Ktoś tam broni i piszę, że nie da się w taki krótkim czasie zbudować dróg. A fakty są takie: w 1934 do 1939 roku w III Rzeszy (nie, że gloryfikuje nazistów tylko podaje za konkretny przykład) zbudowano 1300km autostrad. W Polsce obecnie mamy 1000km. I to oddaje gdzie my jesteśmy. 70 lat za zachodem to mało, w Niemczech wtedy było sprawniej. A z dzisiejszych faktów: obecnie Czechy mają 1200 km autostrad a Niemcy ponad 10tys km. I w każdej dziedzinie jest tak. I gadanie, że przez jedną kadencje się nie da. To ja się pytam ile trzeba mieć kadencji? u nas 20 lat mineło i świat jak nam uciekał tam ucieka ba kraje, które kiedyś były za nami nas już dawno wyprzedziły: np Czechy, Słowacja, Estonia, ba nawet Chorwacja.
Tutaj dla wszystkich co twierdzą o fantastycznych wynikach Polski w świece ciekawe rankingi:

http://liberalowie.salon24.pl/166540...etle-rankingow

i tą są prawdziwe dane, na dole artykułu są linki skąd te dane wzięto.

Siwy_89 26.03.2011 15:27

Piotrek87,

Przykład Kaczylandu został podany dlatego, że nie da się po prostu wybudować drogi (procedury, decyzje srodowiskowe, przetargi i sama budowa) w 3 lata. Tymbardziej nie da się wybudować drogi w 3 lata, jeśli po kilkanastu miesiącach nie ma się nawet decyzji środowiskowej. Jeśli uważasz inaczej, to nie wiem, co Ci mam powiedzieć.

sam podajesz, że w tej chwili mamy ledwie 1000 km autostrad. Zobacz sobie, ile jest w budowie i kto teraz rządzi.

Piotrek87 26.03.2011 15:32

Ile jest wbudowanie? no ile? może podamy ile zostało dróg skreślonych z planów budowy? Ja Ci podałem przykład ile dróg się dało w latach 30 zbudować w 5 lat w Niemczech a u nas to 3 lata czeka się na papiery. W 4 lata parta rządząca nie mogła zmienić prawa żeby ułatwić procedury? nie rozmieszaj mnie, wszędzie się da tylko nie u nas.

Siwy_89 26.03.2011 19:22

Za rządów Platformy przyjęto specustawę drogową, dzięki którym proces budowy uległ skróceniu, a nieruchomości pod inwestycje są pozyskiwane dużo sprawniej. Skrócono także czas wydawania decyzji środowiskowych z 300 do 100 dni. To tak dla twojej informacji, bo widzę, że się nie orientujesz w tej kwestii. Jeśli chcesz poczytać, jakie dokładnie procedury uproszczono dzięki tej ustawie, wpisz w gogle "założenia specustawy drogowej" i poczytaj.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Piotrek87 (Post 1069750)
. A fakty są takie: w 1934 do 1939 roku w III Rzeszy (nie, że gloryfikuje nazistów tylko podaje za konkretny przykład) zbudowano 1300km autostrad.

Od 2008 do 2013 w naszym kraju powstanie spokojnie ponad 1500 km autostrad i dróg ekspresowych. Już powstało 600 km takich dróg, a ponad 1300 jest w budowie. Przyzna Ci to każdy, kto orientuje się w tej kwestii - np, kolega emj z Wołomina. Takie są w końcu fakty. I proszę nie pisz, że jakby rządził ktoś inny, wyniki byłyby znacznie lepsze, bo to jest tylko i wyłącznie gdybanie. Ja wolę opierać się na faktach. A one są takie, że rządy PO budują tyle dróg, co cała reszta przez ostatnie 20 lat.

Dla twojej informacji trwa również modernizacja dróg w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych 2008 – 2011. W sumie przebudowanych zostanie około 7 tysięcy km dróg.


Dyskusja o drogach była już tutaj prowadzona. Nie ma sensu jej kontynuowania. Jak przejrzysz statystyki, dojdziesz do wniosków, że w ostatnim okresie budowa dróg szybkiego ruchu przyśpieszyła. Do mnie te liczby przemawiają, do Ciebie nie i nie ma o czym gadać. Każdy ma prawo do własnego zdania. Tylko nie pisz proszę, że rząd nie buduje dróg, bo to już jest kłamstwo.

alkoholik 26.03.2011 20:20

Prawica Rzeczpospolitej i jej lider Marek Jurek jedyny gośc który w ostatnich latach pokazał że ma jaja

AYALA 26.03.2011 20:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez alkoholik (Post 1069815)
Prawica Rzeczpospolitej i jej lider Marek Jurek jedyny gośc który w ostatnich latach pokazał że ma jaja

bardzo szanuje Pana Jurka ale chyba brak mu siły przebicia.To zbyt prostolinijny człowiek aby opowiadał baśnie jak reszta naszej sceny politycznej.Takich ludzi co raz mniej do polityki sie dostaje...

alkoholik 26.03.2011 20:48

Byłem na ostatnim spotkaniu Prawicy Rzeczpospolitej Marek Jurek powiedział tyle że w wyborach prezydenckich dostal ok 180000 głosów i zdaje sobie sprawe z tego że na każdą taką jedną osobę przypada 3 znajomych którzy mówią Zagłosował bym na was ale.......... nie macie przebicia(Choć by przykład mojej rodziny Brat Matka Siostra). Gdyby tacy ludzie zaglosowali w najbliższych wyborach na Prawice RP daje to jakieś 800000 głosów co przenosi się na ok 9% w parlamencie czyli ponad czterdziestu posłow ta liczba pozwala na koalicje rządową.

Marszałek 26.03.2011 20:55

Trzeba obiecywać a prosty lud to kupi. Tak to działa.

To nie kwestia prostolinijności a uczciwości. Zwyczajnej uczciwości.

Z tymi drogami brniecie w ślepy zaułek. Na całym świecie drogi w większości budują konsorcja, banki, fundusze vide Chorwacja. Czechy, Portugalia, Hiszpania itd. Trzeba ku temu stworzyć odpowiednie przepisy. Nic nie trzeba wymyślać nowego, ot robić to co rozwinięte kraje już dawno zrobiły. Proste jak konstrukcja cepa.

Drozd 27.03.2011 09:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1069747)
To dziwne, co piszesz. W takim razie wytłumacz mi, dlaczego w Kaczylandzie nie potrafiono w ciągu prawie dwóch lat uzyskać nawet decyzji środowiskowej? Rozumiem że w ciągu pozostałych 12-15 miesięcy, chcieli rozpisać przetarg, rozstrzygnąć go i wybudować drogę? :rotfl:

Nie, tylko Kaczyński działa. W końcu od dzisiaj działanie polega na tworzeniu niemożliwych do zrealizowania planów.

Ach ta złośliwa PO. Wszystkie dobre ustawy, których PiS miał mnóstwo, nie przeszły właśnie przez nią.

Jak to? Niemożliwe! Cena wzrosła jeszcze w tym samym roku o 400 milionów złotych? Skandal! Kto to wcześniej obliczał? Wygląda mi to na spisek!

Ty widzisz różnicę pomiędzy rokiem 2007, a rokiem 2009? Słowo klucz: kryzys. Twoim zdaniem Rostowski wprowadził jakieś dodatkowe - kompletnie niepotrzebne - wydatki do budżetu? Podaj konkretnie jakie, jeśli tak uważasz.

Ty naprawdę masz jakiś problem z sobą, skoro chcesz rozmawiać o pieniądzach, których nigdy nie było.

Powiem więcej, ten dziennikarz, który wykrył spisek, prawdopodobnie już nie żyje.:shock:

Nie rozmawialiśmy o drogach tylko o gazoporcie, o drogach porozmawiamy jak będzie autostrada do Tarnowa. Decyzje środowiskową wydaje prezydent miasta. Wiec jak prezydentem był przydupas cudaka mógł sie zastosować do apelu Tuska o obywatelskie nieposłuszeństwo. Dlatego przez 15 miesięcy nie wydawał decyzji. Choć to tylko moje przypuszczenie.

Plany ambitne dla partaczy zawsze są niemożliwe do zrealizowania.

Nie tylko przez nią, a przez czerwona koalicję PO, SLD PSL.

Jeżeli przeczytałeś to masz napisane dlaczego cena wzrosła. Jestem w stanie w to uwierzyć, bo był szczyt wzrostu, materiały i wykonanie drożało. Wiec wzrost ceny z 1,4 do 1,8 mld. jest uzasadniony. Natomiast wytłumacz dlaczego Tuskowy gazoport juz po krachu kiedy materiały i wykonanie staniało nagle kosztuje nie 1,8 a 2,9 mld. Tylko nie pisz że wcześniej był nie do szacowany, bo szacowała jedna z bardziej uznanych firm na świecie.

Krrryzys słowo mantra wszystkich nieudaczników. Przecież byliśmy zieloną wyspą. To nie ja to wymyśliłem, więc o jakim kryzysie mówisz. Kryzys powodował spadek kosztów wykonania wszystkiego. Na drogach ponoć o 16 mld. To dlaczego gazoport zamiast potanieć podrożał prawie dwa razy?


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1069747)
Sugeruję Ci, że te pieniądze zostały w budżecie państwa. I jedno zdanie, dosłownie jedno, które w gazetach pojawiało się na temat tej afery brzmiące: "resort finansów nie potwierdza tej wersji", tego nie zmieni.

a w kolejnym poście...
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1069747)
Ty naprawdę masz jakiś problem z sobą, skoro chcesz rozmawiać o pieniądzach, których nigdy nie było.

I niby ja mam problem? :)

Nie wiem czy nie żyje w każdym razie porzucił temat 16 mld, bez konkretnego wyjaśnienia, a potem obrońcy nieskazitelności cudaka muszą kombinować tak jak Ty powyżej.

Piotrek87 27.03.2011 12:07

widzisz z obrońcami cudaka nie da sie dyskutować. Ja pisze o drogach a Siwy odpowiada, że spokojnie w latach 2008-2013 powstanie 1000 ileś km autostrad. Nie wiem co oznacza słowo spokojnie i na jakiej podstawie tak uważa ale cóż. A autostrady do Tarnowa czy dalej do granicy jak nie będzie tak nie ma nie mówiąc już o Zakopiance czyli niecałe 100km.
I do wszystkich fanów cudów PO, odnieście się do tych rankingów http://liberalowie.salon24.pl/166540...etle-rankingow
jak w u nas jest niby tak cudownie to czemu wypada tak blado w tych rankingach? pewnie wina kaczynladnu bo 2 lata rządu Pis zniszczyło Polskę myślę na co najmniej 50 lat. xD

Arapaho 27.03.2011 13:09

Z kimś to się zakładał Siwy_89 że w 2012 będzie autostrada doprowadzona do Rzeszowa. Tylko nie pamiętam z kim i o co...::) Przypomi ktoś?Pomożecie?
A co do przyspieszenia procedur w sprawie dróg to tak tylko dygresja. Kto w latach 90 tych ustalał obecne prawo drogowe -właściwie wszystkie kulawe ustawy- w tym o np.OFE ? Jak tak patrzę to poza SLD widzę takie nazwiska jak: Pawlak,Komorowski,Mazowiecki,Tusk,Bielecki,Celińsk i,Gronkiewicz Waltz,Rokita.Jaka to dziś partia/koalicja ?
I jeszcze jedno pytanie- wtedy byli nie douczeni uchwalając takie a nie inne prawo czy teraz się mylą. Wtedy oszukiwali że to co robią jest dobre dla Polski czy teraz? Kto na to odpowie?

wislak68 27.03.2011 13:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1069954)
Z kimś to się zakładał Siwy_89 że w 2012 będzie autostrada doprowadzona do Rzeszowa. Tylko nie pamiętam z kim i o co...::) Przypomi ktoś?Pomożecie?

Ze mną. Warunki zakładu są nieco bardziej skomplikowane niż te opisane przez Ciebie. Tym niemniej już niedługo kolega emj10 powinien przygotować nam pierwszy raport kwartalny.

alkoholik 27.03.2011 13:38

Waszym błędem jest to że jesteście zaślepieni tylko dwoma partiami ewentualnie jeszcze sld. Ludzie olejcie Pis i Po sld i psl oni już nic nie zrobią. I nie słuchajcie głupich mediów że macie wybór tylko między nimi. Ja będę głosował już tylko na Prawice RP ale puki ludzie będą zaślepini tym co pokazują media nie przebije się zadna nowa partia wyobrażcie sobie ilu ludzi mówi nie zagłosuje na nich bo nie mają szans.... Gówno prawda jak będziemy tak dalej gadac to nic się nie zmieni

Drozd 27.03.2011 15:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez alkoholik (Post 1069962)
Waszym błędem jest to że jesteście zaślepieni tylko dwoma partiami ewentualnie jeszcze sld. Ludzie olejcie Pis i Po sld i psl oni już nic nie zrobią. I nie słuchajcie głupich mediów że macie wybór tylko między nimi. Ja będę głosował już tylko na Prawice RP ale puki ludzie będą zaślepini tym co pokazują media nie przebije się zadna nowa partia wyobrażcie sobie ilu ludzi mówi nie zagłosuje na nich bo nie mają szans.... Gówno prawda jak będziemy tak dalej gadac to nic się nie zmieni

Jak najbardziej zachęcam do głosowania na Prawice RP. Tyle że z kim mieliby oni wchodzić w koalicję? Bo większości samodzielnej raczej nie zdobędą. Moim zdaniem tylko z PiS, bo inaczej to nie Prawica RP tylko kolejna efemeryda koalicji nocnej zmiany. To że PiS w obecnym układzie nie ma zdolności koalicyjnej świadczy tylko o jednym. W sensie zasadniczym SLD,PO,PSL to sitwa która przez ostatnie 20 lat doprowadziła Polskę do miejsca w którym znajdujemy się teraz. Gdzie wszystkie banki są zagraniczne, czyli na odłożonych przez Polaków pieniądzach nie zarabiają Polacy. Zakłady które cokolwiek produkowały zostały sprzedane albo zamknięte. 80% taboru kolejowego ma ponad 20 lat, infrastruktura drogowa jest strukturą tylko z nazwy. Za gaz płacimy najdrożej w Europie mimo ze przez nasze terytorium przepływa prawie cały tranzyt gazu do europy. Na co by nie spojrzeć najzwyczajniej WSTYD. A ci co do tego doprowadzili mienią sie ekspertami :) i autorytetami. Dlatego jak najbardziej niech wygra Prawica RP, a drugi będzie PiS bo jak Ci co przez ostatnie trzy lata zwiększyli dług państwa polskiego o 253 mld dalej będą mieli wpływ na cokolwiek to za kolejne cztery lata będziemy już niewolnikami jako naród.

AS82 27.03.2011 17:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1069974)
Jak najbardziej zachęcam do głosowania na Prawice RP. Tyle że z kim mieliby oni wchodzić w koalicję? Bo większości samodzielnej raczej nie zdobędą. Moim zdaniem tylko z PiS, bo inaczej to nie Prawica RP tylko kolejna efemeryda koalicji nocnej zmiany. To że PiS w obecnym układzie nie ma zdolności koalicyjnej świadczy tylko o jednym. W sensie zasadniczym SLD,PO,PSL to sitwa która przez ostatnie 20 lat doprowadziła Polskę do miejsca w którym znajdujemy się teraz. .

:rotfl:
To ze PIS nie ma zdolnosci koalicyjnej ,to wylacznie jego wina i takich gosci jak ty ,ktorzy obrazaja wszystkich dookola .

Ponadto zabawne jest ta wiara ,ze tylko PIS moze zbawic Polske ,a w przypadku wyborcow UPR jest to juz niemal mesjanizm ,ktory polega na tym ze najpierw trzeba wszystko co socjalne zniszczyc a wtedy bedzie dobrobyt

emj10 27.03.2011 19:58

Co do raportu kwartalnego to zrobię go w drugim tygodniu kwietnia, jak tylko wrócę do kraju.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:42.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl