![]() |
Prawda jest taka że w obecnej chwili to 7egła wygląda na nieprzygotowaną do sezonu... Jakby przespali okres przygotowawczy. Połowa tych zawodników to wydaje się jakby w przerwie między końcem poprzedniego a początkiem obecnego sezonu zapomniała jak się gra. Niech Astana przyjedzie, a ten Kabanga? i ten drugi murzynek szybko strzelą na 2:0 do przerwy i po robocie
|
Nie, że jest nieprzygotowana tylko problem jest taki, że tam nie ma kto grać. Ofoe zabrakło, Radovica nie ma i się układanka posypała. Pazdan, Jędza i Maka, reprezentanci Polski, mają jakiś poziom ale... ich wartość jest widoczna wtedy jak grają koło Glika czy Piszczka albo Grosika. Oni świata nie zwojują więc mogą być tylko dodatkiem a nie wartością samą w sobie na miarę LM.
Legia to zwyczajni wyrobnicy albo ludzie z talentem na miarę zdobycia MP i nic więcej. Wystarczy im zabrać Radovica i Ofoe, którzy robili różnicę i jest problem. I z drugiej strony, gdyby im dac własnie takich 2-3 kotów, którzy by robili robotę to wtedy ci wyrobnicy idą poziom w górę a tamci robią wiatr i wtedy można myślec o sukcesach dalej niż w Polsce. |
Jak oni teraz polecą to łapią się jeszcze na puchar czy już mogą zatykać szampany ?
|
Grają jeszcze w 4 rundzie eliminacji Ligi Europy.
|
Legia w tym momencie przegrywa z każdym(Arka, Górnik, Astana, ledwo ugrany remis z Koroną dzięki Malarzowi). Forma po prostu nie ta. Przypuszczam, że jak Magiera nie wygra 2 najbliższych spotkań to poleci. Pamiętajmy, że w tym sezonie nie dzielimy punktów.
Astana to bardzo przeciętny zespół. Legia grała tragicznie, a mimo to gdyby nie parodyści w obronie, to pewnie wywieźliby 0 : 0, albo 1 : 1(Kucharczyk :D). Trzeba powiedzieć, że Arka zaimponowała, bo moim zdaniem miała zdecydowanie najsilniejszego rywala z tej 3, która jeszcze występuję w pucharach. Lech natomiast trafił na największe ogórasy. Holendrzy nie stworzyli żadnego zagrożenia pod bramką Putnockyego(w pierwszej połowie chyba 2 razy miał piłkę w rękach). A z przodu mieli chyba z 5-6 sytuacji 100%. Niestety, jak się nie ma napastnika(Robak), to tak to się kończy. Teraz tym holendrom wystarczy jakiś farfocel i po bramkowym remisie kolejna runda. |
No ogórasami bym ich nie nazwał. Wyniki u siebie:
http://www.fangol.pl/view/219565/wyniki-astany-u-siebie Wygrane z Hapoelem Tel Aviv, APOELEM 2 razy oraz BATE, remisy z AIK, Bemnficą, Atletico, Galatasaray, Celticem, Olympiacosem i Young Boys a ich ostatnia porażka u siebie to sezon 2014/2015 z Villareall 0:3. A po drodze mieli prawie wszystkie (oprócz 2) zespołów, które wymieniłem wyżej. Oczywiście mowa tutaj o europejskich pucharach a nie lidze. Po prostu i siebie sa kurewsko mocni i nie ma co udawać, że jest inaczej. Na wyjazdach grają rożnie, raz dobrze, raz średnio a raz źle albo bardzo źle. Ale też nie sa często ostatnimi frajerami do bicia |
Nie mówię, że to ogórasy, ale nazwiska nie powalają(szersze "biografie" na weszło). Przypuszczam, że żaden by się nie załapał do składu Legii. Po drugie, mówiłem o tym co widziałem i jakości z obu stron nie było na boisku(więcej przypadku i paradoksalnie, to L miała lepsze sytuacje w pierwszej połowie :D). Wiadomo jakie Legia poniosła straty, czy 4 piłkarzy kluczowych dla zeszłorocznych pucharów: Ofoe, Radović, Prijović, Nikolić. Nie zastąpiono ich podobnymi, to i gra wygląda o klasę gorzej. Teraz to raczej zostaje LE i strata kilku mln euro(awans do play-off LM). W IV rundzie el. LE będą rozstawieni, więc awans raczej pewny(patrząc ogólnie na lata ubiegłe).
A jeśli przy wątkach międzynarodowych, to Góralski będzie jeździł po wioskach ;) - http://www.european-football-statist...av/attnbgr.htm . 2 tysiące widzów na Razgradzie.... średnia ligowa 1.6 ;). |
szach mat pedały :D
|
kresq jesteś ? czy dać ci chusteczki ?
|
Po zeszłorocznej anomalii w postaci awansu do LM, w tym roku sytuacja wraca do normy :)
Mam tak samo, jak Ty... ligę mistrzów w TV :) |
Nic dwa razy sie nie zdarza, zwlaszcza w przypadku naszych druzyn. Ale do fazy grupowej LE powinni wejsc
|
Zalezy kogo wylosuja. Jest kilka druzyn. z ktorymi nie maja szans ale jest tez kilka "ogorkow".
|
A ktoś wie, na kogo mogą trafić? Chciałbym już dzisiaj zacząć trzymać kciuki za najlepszą polską drużynę, dumę całego kraju, wzór fair play, [uklęknąć] Legię Warszawa [można wstać].
|
Patrzac na to, co dziś pokazali, a przede wszystkim co zagrała Astana - to każdy w miarę ogarnięty zespół w LE ich klepnie.
|
Cytat:
Pozdro dla tych co mówili, że Legia zdominuję Ekstraklasę, będzie w ogóle taka super i cukierkowa. Po kasie z LM śladu nie ma, skład wyprzedany, Mistrza oczywiście mają ale to też nie była jakaś dominacja, a ten sezon powinien być dla nich trudniejszy ze względu na utracenie np Ofoe. |
Cytat:
|
Kończy się dominacja Legii na krajowym podwórku.
Choć, patrząc na przebieg poprzedniego sezonu zastanawiam się czy w ogóle była jakaś dominacja. Ofoe, Prijovic, Nikolic to byli zaje.. piłkarze. Nie przekonuje polityka transferowa Legii na przestrzeni ostatnich miesięcy. |
W tym roku potencjału na LM nie było i tyle. Oby do fazy grupowej LE się dostać ;)
|
Trafia na Lecha :D
|
Nie nasz problem, ale Legia coraz bardziej zaczyna podążać drogą Wisły Maaskanta.
Stary, przepłacony zespół - obok Pazdana na teraz za bardzo nie ma kogo sprzedać Magiera chyba już ostatecznie potwierdził, że sam nie wie, jak drużyna osiągnęła formę z ostatniej jesieni Gdzie kasa z LM - nie wiadomo Koszmarne transfery, polityka transferowa gorsza niż u wielu ekstraklasowych biedaków Masa ostrzegawczych sygnałów zlekceważona, ostatni - doczołganie się do tytułu - nic im nie zasygnalizował. Zdumiewające, że tak szybko udało im się rozpieprzyć to, co budowali Berg i Czerczesow. |
Boguś odszedł i rozpierducha. Jaki był to był ale to trzymał w kupie, a pudelek to taki korpoludzik, nie radzi se z klubem. Tym lepiej dla nas. Mamy ogarnięty zarząd, stopniowo pojawiają się nowi sponsorzy, idzie to w dobrym kierunku. Coś czuję, że jeszcze moze nie w tym sezonie, ale w przyszlym to ich dopadniemy
|
|
Cytat:
Z tym składem to podobnie... Moim zdaniem Nagy będzie najdroższym piłkarzem polskiej ekstraklasy(o ile przyjdzie jakiś dobry trener do Legii). Facet ma wszystko, ale jest kompletnie nieprzygotowany do sezonu(widzimy to w lidze i w pucharach, gdzie dynamiki nie ma). A transfery ciekawe, tyle że nie są wkomponowane w zespół. Transfery do europejskich pucharów robi się w zimie, a nie gość przychodzi w połowie lipca i ma grać najważniejsze mecze sezonu :D. Rok temu to przecież Nikolić i Malarz decydowali o awansie do LM, a nie np. Ofoe. |
Cytat:
Rok temu transfery na łapu-capu jeszcze można było zrozumieć, bo przychodził Hasi, natomiast teraz sytuacja wyglądała na znacznie bardziej stabilną, a w efekcie drużyna startowała do pucharów z jednym napastnikiem (i do tego wygląda na to, że mocno przeciętnym). Oczywiście nie wróżę żadnego upadku, ale nieco za wcześnie zrobiło im się gorąco i brak nawet LE jest z obecną dyspozycją zespołu jest mocno prawdopodobny, a tego chyba nikt nie zakładał. |
Dzisiejsze oba mecze pokazały mi,że żadna drużyna z PL nie nadaje się do Pucharów.Legia też odpadnie...
|
Polska piłka klubowa to dno. Tak, wiem, nie odkryłem Ameryki.
Dawno nie byłem tak zażenowany. Przez kolejnych 12 miesięcy będziemy pasjonować się rozgrywkami Ekstraklasy z nadzieją, że uda nam się zagrać w Europie, by na koniec ustąpić miejsca w tabeli Jagielloni czy innej Arce... Później oglądamy popisy polskich reprezentantów i uświadamiamy sobie w jak czarnej dupie jest nasz klub, skoro nie potrafi pokonać takich leszczy. Legia - he he hegemon... Brak słów. Co nam pozostaje... wiara, że mądra polityka tranaferowa, niezły trener i dobra atmosfera w zespole pozwolą nam zająć jedno z miejsc premiowanych awansem do europejskich pucharów (i by wydłużyć i tak już niezwykle długą listę eurow.......i). Cytat:
|
Wszystkie trzy drużyny mogły awansować, zabrakło niewiele.
Były emocje do ostatnich sekund, świetne widowiska, tylko awansu zabrakło. Znów. Nie będę płakał jako kibic Wisły. |
To dzisiaj jeszcze jakieś mecze były?
Banda ch...ja. Niech poodpadają wszyscy równo. Spływa to po mnie jak po teflonie, niech się sami wstydzą. |
Smiali sie z Nas tyle lat to teraz przezywaja tak samo, my nawet gorzej mielismy. Smiech na sali w jaki sposob odpadli. I znowu zostala Legia, ktora byc moze tez odpadnie
|
Nie wpływa to na moje postrzeganie Wisły, bo my w pucharach nie graliśmy, a do tego wciąż mamy potencjał na nieco ponad środek tabeli (to ambicja i tradycja zobowiązują nas do walki o najwyższe cele). Dla mnie jako widza (bo jako kibica to chyba oczywiste!) nadal tak samo emocjonujący jest więc nasz każdy kolejny mecz.
Jednak te popisy drużyn z czołówki odrzucają od reszty Ekstraklasy. Nie chodzi o to, że pucharowicze przegrali, bo przegrywali odkąd pamiętam - często po heroicznych bojach, o których słuchało się w radiu albo śledziło na telegazecie. Chodzi o to, w jakim stylu przegrali. Te drużyny przez cały rok rywalizują o przywilej uczestniczenia w pucharach, po czym jak przychodzi co do czego zachowują się, jakby w ogóle nie obchodziła ich gra w Europie. Koncentrują się na lidze, albo w ogóle się dekoncentrują. W Legii rozprężenie mają chyba już od maja i nikt nie reagował. W Lechu też się coś popsuło pod koniec poprzedniego sezonu, a w przerwie wyprzedali cały skład. W ataku grają koleżką, którego szczytem marzeń jest pić piwo podczas meczu. Arka - wiadomo, grała tam z przypadku. Kiedyś drużyny się na puchary spinały. Wisła goliła ogórów po 5, 7 zero. Odpadała z Barcą, Interem, Realem. Jeżeli się zdarzały wpadki, to powodowały trzęsienie ziemi w klubie i do dziś są wypominane trenerom (Levadia, Tibilisi). Właściciel marzył o Lidze Mistrzów i z niecierpliwości zwalniał niektórych pracowników po 2-3 meczach (nie mówię, że to dobre; mówię, że były aspiracje, cele). Jeżeli klub się rozbrajał tuż przed eliminacjami, mówiło się o tym i krytykowało te działania. Na puchary należało się przecież zbroić i szykować najwyższą formę. Wszystko to miało jakiś sens. A tutaj drużyny odpadają z Kazachami, słabymi Holendrami etc. i już za dwa dni przystępują do walki o mistrzostwo. Mistrzostwo czego? Być może wynika to z tego, że nie docierają do mnie pewne informacje (z braku czasu nie oglądam np. żadnych meczów oprócz Wisły i czasem kadry), albo po prostu jestem starszy, ale nie kupuję tego. Jako potencjalnego widza/czytelnika/fana interesują mnie prawdziwi sportowcy. Wojownicy. Tacy, którzy walczą w każdym meczu, w każdej akcji. edit: pamiętam jak po odpadnięciu z Tibilisi piłkarze ufarbowali sobie głowy i 1) przepraszali za wpadkę, 2) próbowali każdym kolejnym występem udowodnić, że oni i trener zasługują na kolejną szansę. To chyba zresztą była najlepsza runda któregokolwiek polskiego klubu w historii. Co my wtedy graliśmy to głowa mała. Pamiętam mecz z Zagłębiem : ) |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:41. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl