Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

cortezz 06.03.2011 23:43

Skad wiem ze dla Kaczynskiego jest najwazniejsza katastrofa? Bo zyje w tym kraju i widze co dla niego jest najwazniejsze... generalnie przeszlosc a przyszlosc ma w d...e

Przyszlosc sluzy mu tylko do tego zeby rozliczyc przeszlosc, a katastrofa to tez przeszlosc i na tym koniku on jedzie od samego poczatku!!!

Co do Legii i frekfencji to widzie ze brniesz w to coraz bardziej :)))) pojachalo po tobie polowa forum a ty idziesz w zaparte. Z Zydami tez chcialbys ogladac mecz na jednej trybunie? to moze zapros ich do domu, albo idz na zydowskie osiedle i usiadz z nimi w knajpie i ciesz sie po strzelonej bramce :)

Tak ogladalem nieraz mecz ze znajomym Widzewiakiem, nawet ze znajomym zydem, ale to byl moj znajomy, jesli Ty roznicy nie widzisz to Twoja sprawa...
Ciekawy jestem czy gdybys urodzil sie powiedzmy podczas drugiej wojny swiatowej poszedlbys z Niemcami, albo Ruskimi na spacer , czy raczej bys do nich strzelal???

Drozd 07.03.2011 00:15

Przyszłość jest efektem przeszłości, jak sobie obciąłeś palec w przeszłości to w przyszłości nie będziesz go miał, choćby ci mówili nie myśl o przeszłości tylko o przyszłości, palec nie odrośnie.
Katastrofa będzie przeszłością jak się wyjaśni jej przyczyna. I będzie wiadomo jakie muszą być jej następstwa.

Czyli znajomego zdzierżysz ? Więc co ci przeszkadza nieznajomy jeżeli zachowuje się jak znajomy? Tzn nie prowokuje, czasem zaklnie jak Ty się cieszysz i siedzi zesrany kilka rzędów niżej. Celowo piszę ze siedzi bo to pewnie jakiś dziadek albo koleś z panną z głupa przyszli oglądnąć Legie na Wiśle bo akurat byli w Krakowie. Nie machają szalikami, nie krzyczą Legia gol, zwyczajnie oglądają mecz.

Byłeś kiedyś na meczu w okręgówce? Jest jedna trybuna na której siedzą wszyscy i nikt karetek nie wzywa.

I nie porównuj Warszawiaków do Niemców czy Ruskich z czasów II wojny światowej bo trochę przeginasz

Saimoz 07.03.2011 00:23

Drozd, na ilu meczach w (jak to sam okresliles) cywilizowanych krajach byles? .... oczywiscie takich gdzie kibice siedza pomieszani na jednej trybunie...

cortezz 07.03.2011 00:30

Katastrofa juz jest przeszloscia, a jej przyczyna? Przeciez tez jest znana.... niewlasciwa pogpda do odbywania takich podrozy, ale widze ze Ty tak jak Kaczynski uznasz sprawe za zamknieta dopoki nie stanie na twoim!!! Chcesz uslyszec, ze to byl zamach? Dobrze to byl zamach i Ciach bajera o katastrofie bo mi sie zygac chce juz tym pier.....niem o katastrofie i zamachach.

PS Tak znajomego zdzierze... Co teraz piszesz o jakis dziadkach czy parce, ktora przyjdzie ogladac mecz? znowu probujesz ludzi przekrecac? Musi wyjsc na Twoje? Minales sie z powolaniem, moze sprobuj sie skontaktowac z Kaczynskim wydrukuj mu jak pieknie go bronisz w sieci moze dostaniesz jakas fuche :D
Byles na meczu z Podbeskidziem? Widziales jak sie chlopcy napinali po strzelonej bramce?

PS2 Dlaczego mam nie porownywac do Niemcow czy Ruskich??? Przeciez to analogia...
Kibicowales Amice w pucharach?

Drozd 07.03.2011 09:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Saimoz (Post 1061170)
Drozd, na ilu meczach w (jak to sam okresliles) cywilizowanych krajach byles? .... oczywiscie takich gdzie kibice siedza pomieszani na jednej trybunie...


Z góry zaznaczam że nie mówię o szalikowcach ale o zwykłych kibicach tzw piknikach. Dwóch w bundeslidze i jednym we Francji. Nie byli pomieszani pół na pół ale wśród gospodarzy na głównej trybunie siedzieli nieliczni kibice z emblematami gości. Wywoływali zainteresowanie ale nikt im problemów nie robił. Na tych samych meczach byli zorganizowani przyjezdni którzy siedzieli w sektorze gości.

Sędzia 07.03.2011 09:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cortezz (Post 1061160)
Skad wiem ze dla Kaczynskiego jest najwazniejsza katastrofa? Bo zyje w tym kraju i widze co dla niego jest najwazniejsze... generalnie przeszlosc a przyszlosc ma w d...e

Pytanie tylko, czy dla Kaczyńskiego w tej katastrofie najważniejsza jest katastrofa (abstrahując od kwestii, czy rzeczywiście katastrofa jest dla JK najważniejsza).

Dla państwowca, polityka i patrioty, najważniejsze są implikacje Smoleńska, to w jak ogromnym stopniu sama katastrofa, ale przede wszystkim zachowanie się rządu Tuska i samej Rosji ma wpływ na naszą przyszłość. Poczytaj trochę o tym jak bardzo NATO było zaskoczone, że Tusk się nie zwrócił o natychmiastową pomoc, a zamiast tego wybrał współpracę z Putinem.

Natomiast dla wyborcy PO katastrofa sprowadza się do Jarosława Kaczyńskiego, oszalałego po śmierci brata bliźniaka.

Drozd 07.03.2011 09:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cortezz (Post 1061172)
Katastrofa juz jest przeszloscia, a jej przyczyna? Przeciez tez jest znana.... niewlasciwa pogpda do odbywania takich podrozy, ale widze ze Ty tak jak Kaczynski uznasz sprawe za zamknieta dopoki nie stanie na twoim!!! Chcesz uslyszec, ze to byl zamach? Dobrze to byl zamach i Ciach bajera o katastrofie bo mi sie zygac chce juz tym pier.....niem o katastrofie i zamachach.

PS Tak znajomego zdzierze... Co teraz piszesz o jakis dziadkach czy parce, ktora przyjdzie ogladac mecz? znowu probujesz ludzi przekrecac? Musi wyjsc na Twoje? Minales sie z powolaniem, moze sprobuj sie skontaktowac z Kaczynskim wydrukuj mu jak pieknie go bronisz w sieci moze dostaniesz jakas fuche :D
Byles na meczu z Podbeskidziem? Widziales jak sie chlopcy napinali po strzelonej bramce?

PS2 Dlaczego mam nie porownywac do Niemcow czy Ruskich??? Przeciez to analogia...
Kibicowales Amice w pucharach?

To nie jest miejsce na dyskusje o katastrofie.

Piszę o dziadkach czy parce bo piszę o kibicach którzy chcieliby przyjść na mecz swojej drużyny "przy okazji" wizyty u rodziny, wycieczki do Krakowa, czy jakiejkolwiek innej. Po prostu idą do kasy kupują bilet i dostają miejsce takie jakie im wypadnie i nie boja się ze sąsiad z miejsca obok zupełnie przypadkowy będzie miał do nich jakieś ale.

Dlatego ze jak wpadali do wsi Niemcy to zdarzało się że spędzali wszystkich do stodoły i podpalali stodołę, podobnie było z Ruskimi. Więc troche kulawa ta Twoja analogia.

Sędzia 07.03.2011 10:35

http://www.polskatimes.pl/opinie/wyw...nczy,id,t.html

Czytajcie. Wywiad z facetem, który zjadł zęby na polityce, wszędzie ma znajomych i przyjaciół i od dawna siedzi poza centrum życia politycznego, tylko obserwuje (a może nie tylko?). Na dodatek to nie jest kiep, ani nie jest też fundamentalistą (czy to POwskim, czy PiSowskim). Po prawdzie, to stoi gdzieś po środku.

AYALA 07.03.2011 10:37

Bronek mówił że nawet jak PiS wygra wybory to może odrzucic kandydature Jarka na premiera.Dla mnie to skandal

emj10 07.03.2011 10:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sędzia (Post 1061226)
http://www.polskatimes.pl/opinie/wyw...nczy,id,t.html

Czytajcie. Wywiad z facetem, który zjadł zęby na polityce, wszędzie ma znajomych i przyjaciół i od dawna siedzi poza centrum życia politycznego, tylko obserwuje (a może nie tylko?). Na dodatek to nie jest kiep, ani nie jest też fundamentalistą (czy to POwskim, czy PiSowskim). Po prawdzie, to stoi gdzieś po środku.

Człowiek z SKL-u, czyli intelektualnego zaplecza PO z jej początkowych lat na scenie politycznej. Rokita, Komorowski, Graś w 2001 roku właśnie z SKL-u weszli do PO zostawiając w "dawnym SKL" właśnie Balazsa, który nie miał zamiaru wchodzić do PO. Dlatego został na uboczu i robił "interesy" z innymi choć miał dobre kontakty zw swoimi byłymi kolegami. Warto wspomnieć, że poparł Komorowskiego wraz z całym SKL-em w wyborach prezydenckich. Wczoraj właśnie u rodziców byli znajomi wieczorem i rozmawiali na temat SKL-u jak to Komorowski wygrał wybory na przewodniczącego SKL w mazowieckim, a głosowanie trwało do 5 rano. Okuniewskiego wtedy mocno przerobili, a Komorowski wskoczył do ekstraklasy politycznej.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1061227)
Bronek mówił że nawet jak PiS wygra wybory to może odrzucic kandydature Jarka na premiera.Dla mnie to skandal

Dlaczego? To zgodne z konstytucją. Prezydent ma prawo wybrać sobie premiera w pierwszym etapie formowania rządu. Dopiero w kolejnych etapach inicjatywa będzie należeć do parlamentu i Komorowski nie będzie miał już wtedy nic do powiedzenia.

Sędzia 07.03.2011 11:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1061228)
Dlaczego? To zgodne z konstytucją. Prezydent ma prawo wybrać sobie premiera w pierwszym etapie formowania rządu. Dopiero w kolejnych etapach inicjatywa będzie należeć do parlamentu i Komorowski nie będzie miał już wtedy nic do powiedzenia.

Racja, ale jest w Polsce zwyczaj, który każe wskazywać Prezydentowi osobę lidera zwycięskiego ugrupowania (albo popieranego przez niego kandydata). Tak np. LK wskazał Tuska, choć nie musiał.

W ogóle, choć to mało jest widoczne, PO - w przeciwieństwie do poprzedników (PiS i SLD) łamie wiele zwyczajów, i choć "jest w prawie", przypomina to chłopa, który się udał na salony z butami i niszczy dywany.

Np. nigdy wcześniej nie było takiego cyrku w Sejmie, jaki robi Niesiołowski z odbieraniem głosu posłom opozycji. Tzn, czasem się to zdarzać musiało, ale wówczas, gdy to poseł opozycji robił hucpę. A za Niesiołowskiego, choćby ważne kwestie podnoszono, to o ile interes miała w tym Platforma, to Niesiołowski z sekundnikiem w ręku odmierzał czas.

Wiele takich rzeczy, na które poprzedni rządzący pozwalali opozycji, Platforma zanegowała.

emj10 07.03.2011 11:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sędzia (Post 1061237)
Np. nigdy wcześniej nie było takiego cyrku w Sejmie, jaki robi Niesiołowski z odbieraniem głosu posłom opozycji. Tzn, czasem się to zdarzać musiało, ale wówczas, gdy to poseł opozycji robił hucpę. A za Niesiołowskiego, choćby ważne kwestie podnoszono, to o ile interes miała w tym Platforma, to Niesiołowski z sekundnikiem w ręku odmierzał czas.

Oj chyba nie pamiętasz popisów marszałka Dorna? Ten to dopiero miał swój świat jeśli chodzi o dopuszczanie do głosu. Choć nie pamiętam żeby aptekarsko odliczał sekundy :)

Co do łamania konwenansów przez PO to zgoda, bo faktycznie wprowadzają niepotrzebne zamieszanie w przy interpretowaniu niektórych przepisów. Pewnie pijesz do ustalania składów komisji (np. komisja ds. służb specjalnych), niedopuszczania kandydatów opozycji do finałowych tur w wyborach na różne stanowiska, czy też rozszerzoną zamrażarkę stosowaną przez Komorowskiego, ale lekko odmrożoną przez Schetynę. Co do ostatniego to Dorn też przez kilka miesięcy bycia marszałkiem przetrzymał ustawy opozycji, więc nie jest to żaden ewenement.

Drozd 07.03.2011 11:35

Ciekawe co by było jakby w 2007 Lech wybrał sobie Jarka. Efekt będzie taki ze PiS będzie miał 50 % iak Orban na Węgrzech.

emj10 07.03.2011 11:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1061242)
Ciekawe co by było jakby w 2007 Lech wybrał sobie Jarka. Efekt będzie taki ze PiS będzie miał 50 % iak Orban na Węgrzech.

Przecież Jarek powiedział, że nie będzie premierem. Ja pamiętam to dobrze :)

Nie strasz tymi 50%, bo primo to małe realne bez nadejścia jakiejś katastrofy polityczno-gospodarczo w naszym kraju, a secundo w normalnej sytuacji nie ma szans na zdobycie takiego wyniku zw względu na małe zdolności do poszerzenia elektoratu. Mogą zdobyć w tej chwili do 35%, ale nie więcej.

Sędzia 07.03.2011 11:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1061244)
Przecież Jarek powiedział, że nie będzie premierem. Ja pamiętam to dobrze :)

Nie strasz tymi 50%, bo primo to małe realne bez nadejścia jakiejś katastrofy polityczno-gospodarczo w naszym kraju, a secundo w normalnej sytuacji nie ma szans na zdobycie takiego wyniku zw względu na małe zdolności do poszerzenia elektoratu. Mogą zdobyć w tej chwili do 35%, ale nie więcej.

Jak cukier będzie po 10 zł a benzyna po 8 zł, to będzie 50%.

Co do zamrażarki, to akurat jej nie miałem na myśli, bo to stara śpiewka. Zresztą, moim zdaniem to należałoby zbadać konstytucyjność takich praktyk i przepisów, które na to pozwalają. Co do pozostałych kwestii (zwłaszcza składy komisji itp., to jak najbardziej).

ps. Drozdowi chodziło o 2007 r., a nie o 2005 r., kiedy JK rzeczywiście tak powiedział i słowa dotrzymał - premierem został Marcinkiewicz. A to, że później zmieniły się okoliczności, to inna kwestia - przecież JK nie obiecywał, że nigdy nie zmieni Marcinkiewicza.

emj10 07.03.2011 11:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sędzia (Post 1061246)
ps. Drozdowi chodziło o 2007 r., a nie o 2005 r., kiedy JK rzeczywiście tak powiedział i słowa dotrzymał - premierem został Marcinkiewicz. A to, że później zmieniły się okoliczności, to inna kwestia - przecież JK nie obiecywał, że nigdy nie zmieni Marcinkiewicza.

Wiem dobrze o co mu chodziło :)

Z perspektywy czasu ten ruch JK oceniam jako dobre zagranie taktyczne, bo wystawił na pierwszą linię Marcinkiewicza vel. Marionetkowicza, który potrafił się dobrze sprzedać w mediach, a to ulepić bałwana, a to zapozować do zdjęcia z misską, a sam z tylnego siedzenia mógł kierować tym co się dzieje. Dopiero w momencie, gdy Kazik cieszący się dużą popularnością zaczął się zbytnio usamodzielniać Jarek postanowił odsunąć go na boczny tor.

Ciekawiło mnie zawsze czemu wybór padł na Marcinkiewicza? Przecież to był w sumie anonimowy polityk.

Co do cen to może być faktycznie gwóźdź do trumny dla Tuska. Cukier po 4,5 zł w Kauflandzie nie wygląda za ciekawie.

Drozd 07.03.2011 12:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1061244)
Przecież Jarek powiedział, że nie będzie premierem. Ja pamiętam to dobrze :)

Nie strasz tymi 50%, bo primo to małe realne bez nadejścia jakiejś katastrofy polityczno-gospodarczo w naszym kraju, a secundo w normalnej sytuacji nie ma szans na zdobycie takiego wyniku zw względu na małe zdolności do poszerzenia elektoratu. Mogą zdobyć w tej chwili do 35%, ale nie więcej.

Dlaczego strasz? Boisz się Jarka? :) Nie rozśmieszaj mnie. Benzyna chleb i cukier po 5 złoty to dla Ciebie nie katastrofa? Przecież Tusk straszył że rządy Kaczyńskiego do tego doprowadzą, a tu taki paradoks Kaczyński nie rządzi a krakanie Tuska się spełnia. Jak ktoś ma na utrzymanie 1000 miesięcznie to kilka miesięcy wytrzyma ale w końcu się zdenerwuje
i straszeniem Jarkiem nikt go nie uspokoi. Zwłaszcza że za rządów PiS chleb ani cukier nie kosztował 5 zł.

Nie ma zdolności poszerzenia elektoratu? Już się o to nie martw, instynkt samozachowawczy ludzi się tym zajmie. A jak jeszcze przed wyborami nastąpi powrót PJNowców z obawy wiadomej, to 50 % w cuglach. Pamiętaj że Jarek pół roku temu dostał 47%.

Sędzia 07.03.2011 12:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1061250)
Ciekawiło mnie zawsze czemu wybór padł na Marcinkiewicza? Przecież to był w sumie anonimowy polityk.

Właśnie dlatego :)

A gdyby się cechował lojalnością, dzisiaj byłby prezydentem.

Co do wyniku wyborów - PiS nie przekroczy 35%, a Kaczyński miał 47%, ale dopiero w drugiej turze. Liczyć trzeba elektorat, który głosował w turze 1. Ceny rzecz jasna będą miały duże znaczenie - są bezpośrednim objawem kryzysu, a w kryzysie potrzebne są silne osobowości i przywódcy. Tusk jest miękki, ludzie mogą go chcieć na czas dobrobytu, gdy trzeba, żeby politycy nie zawracali głowy, żeby nie wymagali. Kiedy ludzie czują, że tracą, to potrzebny jest ktoś, kto umie działać, nawet jeśli nie do wszystkiego starcza mu kompetencji. Tusk nie działa i nawet pozorowanie mu już nie wychodzi, więc traci. Gdyby Tusk podniósł wiek emerytalny, zreformował KRUS i emerytury mundurowe i rzeczywiście zwolnił 10% urzędników, to moim zdaniem byłby w znacznie lepszej sytuacji - chociaż na pewno PO by spadła w sondażach, ale miałaby bazę do powalczenia o wygraną - "jest kryzys, więc zrobiliśmy co było trzeba". A tak nie mają nic na swoją obronę.

W kwestii powyborczej koalicji, to pytanie jest tylko jedno - czy JK będzie chciał brać się za rządzenie teraz, czy poczeka aż koalicja SLD-PO zrobi to wszytko, o czym pisałem. Jeśli będzie chciał, to będzie koalicja SLD-PIS (chociażby przez rząd techniczny). A jeśli nie, to PO i SLD się zużyją i PiS będzie miał wynik w okolicach 45%.

emj10 07.03.2011 12:20

Ja za chleb rano płaciłem 2,8 zł, więc nie wiem o jakich 5 zł mówisz? A za drożdżówkę 1,8 zł i to w normalnym sklepie osiedlowym :)

Wybory prezydenckie to wybory prezydenckie, które rządzą się własnymi prawami. Robiłem chyba nawet w tym temacie obliczenia przed i po wyborach i sprawdziły się one prawie idealnie. Zauważ, że Komorowski dostał 2 mln więcej głosów niż w I turze, a Kaczyński 1,8 mln głosów więcej, więc liczba głosów wzrosła symetrycznie.

Te 1,8 mln głosów nie oznacza też że te osoby poparły Kaczyńskiego, bo popierają PiS, a mogli być wyborcami:
- JKM, który zdobył 416 tys. głosów w pierwszej turze
- Jurka, który zdobył 177 tys. głosów w pierwszej turze
- Morawieckiego, który zdobył 21 tys. głosów w pierwszej turze

Czyli 1/3 głosów (600 tys.) to mogły być głosy przerzucone z innych kandydatów na JK.

PS. Będę za ponad godzinę, bo muszę zawieźć zmywarkę do naprawy.

Marszałek 07.03.2011 12:24

POpuliści muszą ponieść odpowiedzialność za swe rządy. Wiedzą to PR- owcy PO. Z drugiej strony nie od dziś wiadomo,że osobą rozgrywającą w PO jest człowiek drugiego planu,Nowak. Należy tylko czekać jak PR-owcy wpadną na pomysł,że jedyne co może uratować PO to sąd nad Tuskiem. On jest słaby i się nie wybroni niczym,poza tym PO jest to partia interesantów, gdy zobaczą,że przy Tusku stracą to zaraz poprą kogoś kto zapewni im obecny status. Nie ma tam żadnej ideologii, nic tam nie ma. Tylko prymitywny interes. Dlatego frakcje tak szybko się zmieniają, a z czasem każdy zacznie grać własną grę, sypać,wyciągać kwity, byleby ratować swój tyłek. Nie można wykluczać nawet jakiś prowokacji jednych na drugich.

Nam jako krajowi gówno z tego kto wygra w PO. W tym biednym i zacofanym kraju, gdzie cukier kosztuje ponad 6 złotych(byłem koło zakopanego w ten weekend, w jednej z miejscowości tyle kosztuje kilko cukru!)tylko konkretny upadek może go uratować. Kompromitacja obecnego systemu i ludzi,którzy sprawują władzę jest tak duża i wyrazista, że prześciganie się w tym kto wygra a kto przegra większego sensu nie ma. Przegra X wygra Y a efekt będzie ten sam. Najgorszym w tym wszystkim jest upadek świadomości narodowej społeczeństwa. Właściwie nie upadek a jej brak. Gdyby nie to, nie byłoby żadnych rządów PO, PiS,SLD i tego całego PSL-u.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Eskalacją naiwności i głupoty były i są rządy PO. Nie sądziłem,że to społeczeństwo jest tak idiotyczne,że tak prymitywny PR, rodem z reklam proszku do prania może przynieść jakikolwiek skutek. Jednak z drugiej strony plebs miał wroga, PiS. Dzięki temu czuł się lepszy,inteligentniejszy, został nominowany, wyniesiony do ostoi porządku i ładu społecznego w Polsce. Sędzia pisze o upadku obyczajów. A czy synonimem ostatnich lat nie jest sytuacja,w której upadek obyczajów,dobrego wychowania poszedł w odstawkę i został nominowany do ogólnego typu zachowań?Gdzie to czasy,gdy poglądy polityczne było sferą prywatną a jak dochodziło do wymiany tychże poglądów, to odbywało się to na argumenty i z szacunkiem do rozmówcy. Teraz istniej duże prawdopodobieństwo, że idąc ulicą czy siedząc w knajpie zaraz się dowiesz,że PiS to ....., RM oszołomy i w ogóle mały Jareczek to nikt i kutas. Szczególnie ciekawe jest to odnoszenie się do fizjonomii drugiego człowieka. Tak jakby to od nas zależało jacy jesteśmy. No cóż, plebs tego nie wie i nie rozumie dlatego jest plebsem z drugiej strony.

I teraz ten sam bezrozumny plebs nie wie co jest grane gdy widzi co się dzieje. Ciężko mu to pojąć,czuje się zdezorientowany. PiS nie ma od jakiegoś czasu, Prezydent jedyny słuszny a tu ceny w górę, inflacja coraz większa. Miało być tak dobrze a jest tak chujowo. Jest jeszcze słowo wytrych kryzys. No ale przecież ten rząd chwalił się,ze żaden kryzys nas nie dosięgnął dzięki nim, sucha stopa,zielona wyspa i tego typy sloganiki. To ten kryzys też nie pasuje. I teraz plebs nie wie co ma robić,co się dzieje, prymitywny,oparty na sloganach światopogląd legł w gruzach. Dobrze,że Kaczyński w dalszym ciągu to mały szczyl, bez konta w banku,bo inaczej mielibyśmy zanik pewnej myśli politycznej pewnej grupy ludzi do zera. Tak to czują się jeszcze potrzebni, mądrzy, elokwentni.

cortezz 07.03.2011 12:53

PiS tropi "układ"? "Trafiono na swoich"

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/pis-t...wiadomosc.html

Drozd: piszesz o parce i o sytarym dziadku bo chcesz jakos wyjsc z twarza i probujesz przeinaczyc swoje poprzednie slowa.
Dobrze wiesz, ze gdyby jakis stary dziadek zasiadl nawet na trybunie G w szaliku nikt by mu buzki nie obil, najwyzej dostalby pare wrzutów.. Taka sama sytuacja bylaby z zakochana para :) Ale Ty probujesz udowodnic, ze Wislaccy Ultrasi to bandyci ktorzy skopaliby nawet niemolka gdyby byl ubrany w spiochy w barwach wrogiej ekipy np przyslowiowej Legii. A co do mojego porownania to uwazam ze jest calkiem na miejscu, wiesz co sie dzieje na Krakowskich osiedlach kiedy sa organizowane wjazdy??? Widze ze nie masz pojecia o temacie a bawisz sie w alfe i omege...

martin_6 07.03.2011 16:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1061227)
Bronek mówił że nawet jak PiS wygra wybory to może odrzucic kandydature Jarka na premiera.Dla mnie to skandal

Skandal może nie, ale na pewno pogwałcenie dobrego obyczaju. Poza tym, jak napisał emj10 - jak kandydat Komora nie przejdzie, to i tak inicjatywa należy do Sejmu. Więc to taka dziecinada raczej...

AS82 07.03.2011 16:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1061259)
Eskalacją naiwności i głupoty były i są rządy PO. Nie sądziłem,że to społeczeństwo jest tak idiotyczne,że tak prymitywny PR, rodem z reklam proszku do prania może przynieść jakikolwiek skutek. Jednak z drugiej strony plebs miał wroga, PiS. Dzięki temu czuł się lepszy,inteligentniejszy, został nominowany, wyniesiony do ostoi porządku i ładu społecznego w Polsce. Sędzia pisze o upadku obyczajów. A czy synonimem ostatnich lat nie jest sytuacja,w której upadek obyczajów,dobrego wychowania poszedł w odstawkę i został nominowany do ogólnego typu zachowań?Gdzie to czasy,gdy poglądy polityczne było sferą prywatną a jak dochodziło do wymiany tychże poglądów, to odbywało się to na argumenty i z szacunkiem do rozmówcy. Teraz istniej duże prawdopodobieństwo, że idąc ulicą czy siedząc w knajpie zaraz się dowiesz,że PiS to ....., RM oszołomy i w ogóle mały Jareczek to nikt i kutas. Szczególnie ciekawe jest to odnoszenie się do fizjonomii drugiego człowieka. Tak jakby to od nas zależało jacy jesteśmy. No cóż, plebs tego nie wie i nie rozumie dlatego jest plebsem z drugiej strony.

I teraz ten sam bezrozumny plebs nie wie co jest grane gdy widzi co się dzieje. Ciężko mu to pojąć,czuje się zdezorientowany. PiS nie ma od jakiegoś czasu, Prezydent jedyny słuszny a tu ceny w górę, inflacja coraz większa. Miało być tak dobrze a jest tak chujowo. Jest jeszcze słowo wytrych kryzys. No ale przecież ten rząd chwalił się,ze żaden kryzys nas nie dosięgnął dzięki nim, sucha stopa,zielona wyspa i tego typy sloganiki. To ten kryzys też nie pasuje. I teraz plebs nie wie co ma robić,co się dzieje, prymitywny,oparty na sloganach światopogląd legł w gruzach. Dobrze,że Kaczyński w dalszym ciągu to mały szczyl, bez konta w banku,bo inaczej mielibyśmy zanik pewnej myśli politycznej pewnej grupy ludzi do zera. Tak to czują się jeszcze potrzebni, mądrzy, elokwentni.

Kryzys jako słowo klucz? Czy ty nie możesz zrozumieć ,że ten kryzys to było coś realnego, niebezpiecznego ,coś co realnie zachwiało gospodarką i finansami. Kryzys wymagał realnego działania i podejmowania trudnych decyzji a nie tak jak to mieli poprzednicy ,którzy chyba nie mieli co za bardzo do roboty to sie zajmowali np. "szafą Lesiaka" .Plebs ,to chyba elektorat Pisu ( już pomijam fakt ,że maja elektorat najmniej wykształcony) ,skoro łyka takie bajki ,że jakby rzadzil Pis to nie byloby kryzysu.Osobiscie sadze ,że jakby rzadzil Pis z Lepperem ,to kryzys by ich zdmuchnal z powierzchni ziemii, Pisowi by moze zostalo z 10 % poparcia .

Drozd zajebiscie ,że kupujesz chleb po 5 złotych ,ja kupuje za 1,69 zł :D

Marszałek 07.03.2011 16:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1061356)
Kryzys jako słowo klucz? Czy ty nie możesz zrozumieć ,że ten kryzys to było coś realnego, :D

Było?Zastanawiające,że w czasie przeszłym. To już odwołali ten kryzys czy jeszcze trwa?
Słówko plebs stawiasz na równi z posiadanym wykształceniem, równie ciekawe jak powyższe.
"PiS ma najsłabiej wykształconych wyborców". Przecież ująłem to w swoim poście. :)
A kto napisał,że PiS jest remedium na nasze bolączki?skąd to wziąłeś?

Cichy 07.03.2011 17:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1061259)
Gdzie to czasy,gdy poglądy polityczne było sferą prywatną a jak dochodziło do wymiany tychże poglądów, to odbywało się to na argumenty i z szacunkiem do rozmówcy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1061259)
Nie sądziłem,że to społeczeństwo jest tak idiotyczne,że tak prymitywny PR, rodem z reklam proszku do prania może przynieść jakikolwiek skutek. Jednak z drugiej strony plebs miał wroga, PiS. Dzięki temu czuł się lepszy,inteligentniejszy, został nominowany, wyniesiony do ostoi porządku i ładu społecznego w Polsce.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1061259)
I teraz ten sam bezrozumny plebs nie wie co jest grane gdy widzi co się dzieje. Ciężko mu to pojąć,czuje się zdezorientowany.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1061259)
I teraz plebs nie wie co ma robić,co się dzieje, prymitywny,oparty na sloganach światopogląd legł w gruzach.


Mała prośba, zanim następnym razem zaczniesz smażyć takie bzdury, to najpierw przyłóż tą miarę do siebie. "Koledzy na czerwono" zjeżdżają na tym forum coraz niżej...

Marszałek 07.03.2011 17:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cichy (Post 1061371)
Mała prośba, zanim następnym razem zaczniesz smażyć takie bzdury, to najpierw przyłóż tą miarę do siebie. "Koledzy na czerwono" zjeżdżają na tym forum coraz niżej...

Nie za bardzo wiem co jest bzdurą? Temat polityczny to dyskusja o polityce, proste jak konstrukcja cepa. Wypowiadając się tutaj nie zachowuje się swoich uwag dla siebie. Gdzie tu brak kultury?W którym momencie? Że plebs?Tzw plebs charakteryzuje się prostym systemem pojęciowym. PiS=zło, mohery czy coś tam jeszcze. Znacznie krótsze jest to niż pisanie, ludzie o prostym systemie pojęciowym. Nie uważasz pan? Zarzucasz mi Pan brak argumentów, cóż mogę napisać?jedynie że współczuje,że nie rozumiesz tekstu pisanego. Prościej się nie da.

Ciekawe jest to,że nie używałeś do swoich cytatów przymiotników, których użyłem w stosunku do Kaczyńskiego, jako dowód braku kultury mej wypowiedzi.ale słówko plebs, które ma wiele konotacji.

AS82 07.03.2011 17:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1061365)
Było?Zastanawiające,że w czasie przeszłym. To już odwołali ten kryzys czy jeszcze trwa?
Słówko plebs stawiasz na równi z posiadanym wykształceniem, równie ciekawe jak powyższe.
"PiS ma najsłabiej wykształconych wyborców". Przecież ująłem to w swoim poście. :)
A kto napisał,że PiS jest remedium na nasze bolączki?skąd to wziąłeś?

Kryzys ,przynajmniej sugerując sie wskaznikiem PKB w Polsce i Europie ,był najbardziej odczuwalny w dwóch poprzednich latach.
Nazwales plebsem elektorat PO ,ktory niby to ma odpowiadac za to ,że na swiecie byl kryzys albo ze beznzyna kosztuje 5 zl ,a kosztuje dlatego ,ze rzadzi Tusk ,a rzadzi bo go debile wybrali .Co do PISu to napisalem ze mieli komfortowe warunki do rzadzenia przy wzroscie gospodarczym , wiec nie musieli sie martwic czyms realnym jak kryzys swiatowy ,tylko jakimiś bzdetami albo samymi soba

Marszałek 07.03.2011 17:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1061379)
Kryzys ,przynajmniej sugerując sie wskaznikiem PKB w Polsce i Europie ,był najbardziej odczuwalny w dwóch poprzednich latach.
Nazwales plebsem elektorat PO ,ktory niby to ma odpowiadac za to ,że na swiecie byl kryzys albo ze beznzyna kosztuje 5 zl ,a kosztuje dlatego ,ze rzadzi Tusk ,a rzadzi bo go debile wybrali .Co do PISu to napisalem ze mieli komfortowe warunki do rzadzenia przy wzroscie gospodarczym , wiec nie musieli sie martwic czyms realnym jak kryzys swiatowy ,tylko jakimiś bzdetami albo samymi soba

Tego nawet nie ma jak racjonalnie skomentować.

emj10 07.03.2011 17:29

Ale akurat w tym względzie AS82 ma rację. Chyba pierwszy raz zgadzam się z jego wypowiedzią.

Marszałek 07.03.2011 17:34

PiS miał komfortowe warunki do rządzenia?Tez ciekawe. Wskaźnik PKB obrazujący jak to jest zajebiście. Kartka wszystko przyjmie.

Jak masz się poczuć lepiej. To plebejskość wykazują wszystkie polskie partie polityczne. Tylko jedne w to walą mocniej drugie mniej.


Oglądasz Lisa?

Cichy 07.03.2011 17:34

Marszałek przestań odwracać kota ogonem. W tym samym poście najpierw ubolewasz nad degradacją dyskusji n/t polityki, a później wszystkich wyborców PO wrzucasz do jednego wora i nazywasz "plebsem". Teraz w dodatku zaczynasz pisać o różnych konotacjach, podczas gdy jasne jest, że słowo "plebs" w Twoim poście miało bardzo negatywny wydźwięk.

Powtarzam, zacznij od siebie, a dyskusja w małym stopniu zacznie nabierać utęsknionej przez Ciebie formy.

Marszałek 07.03.2011 18:02

To nie moja wina,że dla Ciebie słowo plebs ma jednoznaczną konotację. I nie zarzucaj mi czegoś czego nie ma,nie wmawiaj mi także co miałem na myśli, bo bardzo dobrze wiedziałem co chciałem przekazać i to napisałem. Idealnie wykazałem w jakim kontekście użyłem słowa plebs. Doczytaj. Jasno na białym.

emj10 07.03.2011 18:19

Przecież z tego co zrozumiałem AS82 miał wyraźnie na myśli warunki polityczno-gospodarcze jakie miał PiS podczas dwóch lat swoich rządów. Wielokrotnie to podkreślałem, czy to w rozmowie z wiślakiem68, czy z innymi użytkownikami, że sytuację jaką zastał PiS była na tyle dobra, że dodając do tego rozwijającą się z kwartału na kwartał gospodarkę i koniunkturę w wielu branżach, w tym tak odczuwalnych dla społeczeństwa jak budownictwo mieszkalne, czy usługi, mogli spokojnie przez te dwa lata zamknąć się w ministerstwach i nic nie robić, a gospodarce nic by się nie stało. I w efekcie tak zrobili gdyby nie pewne starania Gilowskiej, czy Kluski, który nie został jednak do końca zaakceptowane, gdyż byli to ludzie z zewnątrz. Od strony politycznej po aferalnym rządzie lewicowym też mieli pewien kredyt zaufania od społeczeństwa, w końcu to ich a nie PO wybrała na partię nr1, która miała za zadanie naprawić kraja po rządach Millera i s-ki. Może nie było to takie zaufanie społeczeństwa jakie miało PO w 2007 roku podbudowane płonnymi obietnicami o "Drugiej Irlandii", czy masowym powrocie młodej emigracji do kraju, ale do końca Marcinkiewicz cieszył się wraz z rządem również bardzo dużym poparciem

Sam Marcinkiewicz cieszył się w czerwcu 2006 zaufaniem na poziomie 67%. Nie wiem czy Tusk miał kiedykolwiek taki wynik.
http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2006/K_101_06.PDF

A w głębszej analizie na temat Marcinkiewicza widać, że społeczeństwo wtedy kupiło ten rząd i jakby zgłębić się w szczegóły to pewnie dopiero pod koniec 2006 roku zaczęły być większe spadki zaufania, już za rządów Jarosława.
http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2006/K_079_06.PDF

Warto jeszcze spojrzeć na tabelkę ze strony drugiej jak zmieniało się zaufanie do rządu w kilku ostatnich miesiącach Belki (13-15% zaufania), aż po koniec kadencji Marcinkiewicza w momencie odejścia Gilowskiej z rządu (42-50%)
http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2006/K_115_06.PDF

Oczywiście nie twierdzę, że warunki do rządzenia mieli idealne, bo szybko rozpoczęła się nagonka mediów i nie tylko, a na dodatek mając takich koalicjantów wizerunek pogarszał po kolejnej aferze czy to z Lipcem, czy z Łyżwińskim, czy z Lepperem. Szanse mieli jednak spore gdyby utrzymali przystawki w ryzach, ale jak się skończyło wszyscy dobrze pamiętamy.

Dlatego zgadzam się z twierdzeniami, że generalnie sytuacja jaką zastał PiS była dobra, kolejne miliardy z podatków zasilały budżet, a społeczeństwo dało im kredyt zaufania. W tym jak głosujący na Lecha Kaczyńskiego.

Cichy 07.03.2011 19:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1061408)
To nie moja wina,że dla Ciebie słowo plebs ma jednoznaczną konotację. I nie zarzucaj mi czegoś czego nie ma,nie wmawiaj mi także co miałem na myśli, bo bardzo dobrze wiedziałem co chciałem przekazać i to napisałem. Idealnie wykazałem w jakim kontekście użyłem słowa plebs. Doczytaj. Jasno na białym.


Cóż, jeśli dla Ciebie nazwanie kogoś "bezrozumnym plebsem" nie jest obraźliwe, to rzeczywiście nie mamy o czym rozmawiać.

wislak68 08.03.2011 01:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1061420)
Przecież z tego co zrozumiałem AS82 miał wyraźnie na myśli warunki polityczno-gospodarcze jakie miał PiS podczas dwóch lat swoich rządów. Wielokrotnie to podkreślałem, czy to w rozmowie z wiślakiem68, czy z innymi użytkownikami, że sytuację jaką zastał PiS była na tyle dobra, że dodając do tego rozwijającą się z kwartału na kwartał gospodarkę i koniunkturę w wielu branżach, w tym tak odczuwalnych dla społeczeństwa jak budownictwo mieszkalne, czy usługi, mogli spokojnie przez te dwa lata zamknąć się w ministerstwach i nic nie robić, a gospodarce nic by się nie stało.
.....
Oczywiście nie twierdzę, że warunki do rządzenia mieli idealne, bo szybko rozpoczęła się nagonka mediów i nie tylko, a na dodatek mając takich koalicjantów wizerunek pogarszał po kolejnej aferze czy to z Lipcem, czy z Łyżwińskim, czy z Lepperem. Szanse mieli jednak spore gdyby utrzymali przystawki w ryzach, ale jak się skończyło wszyscy dobrze pamiętamy.

Dlatego zgadzam się z twierdzeniami, że generalnie sytuacja jaką zastał PiS była dobra, kolejne miliardy z podatków zasilały budżet, a społeczeństwo dało im kredyt zaufania. W tym jak głosujący na Lecha Kaczyńskiego.

Poczułem się poniekąd wywołany.
Jak rozumiem Twoja wypowiedź jest raczej próbą opisu niż polemiką dlatego odniose się tylko do jej niektórych wątków:
1. Generalnie uważam że najlepszą rzeczą jaką politycy mogą robić z gospodarką w fazie ożywienie to: "nic nie robić". Ta prawda jest znana już od wieków. Jedynym akceptowalnym odstępstwem od tej reguły jest: obniżanie podatków. I PiS dokładnie to robił. Innymi słowy zachował się w okolicznościach gospodarczych w których przyszło mu rządzić według najlepszych standarów rekomendowanych przez: Friedmana, Hayeka czy Misesa. Dodatkowo ze względu na Polską specyfikę wynikająca z przystepowania do Unii i związanymi z tym dotacjami uczynił bardzo dużo aby w możliwie krótkim czasie zaobsorbować jak najwiekszą ilość funduszy finansujących wydatki infrastrukturalne (kapitalną pracę wykonała w tym zakresie śp. minister Gęsicka). Jeśli dodamy do tego działania w calej sferze około biznesowej związane chociażby z: działalnością antykorupcyjną, porządkowaniem spraw związanych z przetargami publicznymi czy rozbijaniem tzw: ukladów to moim zdaniem trudno znaleźć dla polskiej gospodarki okres lepszy niż ten w okresie rządów PiS. Dlatego sposób anty argumentacji polegający na przekonywaniu że "chłop śpi a w polu mu rośnie" uważam za łagodnie mówiąc naiwny, żeby nie powiedzieć dziecinny.
2. Nie bardzo rozumiem do czego odnieść zdanie: "jak się skończyło to wszyscy dobrze pamiętamy"? Jeśli chodzi Ci o gospodarkę to ja osobiście pamiętam że chyba po raz pierwszy w okresie po 89r mieliśmy rząd który nie dośc że potrafił wykorzystać koniunkturę gospodarczą to jeszcze był w stanie podzielić się nią z obywatelami (obniżając podatki). Jeśli chodzi ci natomiast o politykę to moje wspomnienia są również jak najbardziej pozytywne. Po raz pierwszy znalazł się ktoś kto był w stanie zrezygnować ze stołka (decyzja o wcześniejszych wyborach po ujawnieniu afery korupcyjnej Leppera) w imię uczciwości.

Drozd 08.03.2011 10:19

http://biznes.onet.pl/wielki-brat-rz...,2,prasa-detal

Tusk filantrop.

"Już 21 stycznia, czyli jeden dzień po zawieszeniu Kwiatkowskiego i Tabaki, Donald Tusk i Aleksander Grad podali do wiadomości publicznej, że opowiadają się za umorzeniem Gazpromowi długu w wysokości 1,2 miliarda złotych. Cztery dni później rząd podjął decyzję o umorzeniu wielkiego długu Gazpromowi. 27 stycznia potwierdził to wspólny komunikat Gazpromu PGNiG i EuRoPol Gazu, którym tymczasowo kierował Aleksandr Miedwiediew. W ciągu kilku następnych dni doradcy Lecha Kaczyńskiego sugerowali w mediach, że będą wnioskować o powołanie komisji śledczej, jeżeli rząd dotrzyma słowa i umorzy długi Gazpromu. Tusk się jednak nie ugiął. 10 lutego polski rząd zatwierdził projekt nowej umowy gazowej z rządem Rosji. W komunikacie przekazanym dziennikarzom rzecznik rządu Paweł Graś mówił, że umowa precyzuje trzy najważniejsze kwestie: zwiększenie dostaw gazu do Polski, przedłużenie obowiązywania umowy gazowej i nowe rozliczenia za tranzyt gazu przez Polskę. Na marginesie trzeba pogratulować sofistycznych umiejętności ministrowi Grasiowi, który umorzenie Gazpromowi długu nazwał – „rozliczeniem za transport”."

I po co dyskutować o PO jak to ewidentnie sprzedawczyki. Tylko kłamstwo opanowali do perfekcji.

Tak na marginesie. Kiedy Putin Tuska / Tusk Putina zaprosił na 7 IV do Katynia?
-------------------------------

A co do ułaskawień Lecha Kaczyńskiego. http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-on...wiadomosc.html

"Jeśli spojrzymy na politykę ułaskawień dotychczasowych prezydentów, to Lech Kaczyński na tle swoich poprzedników wypada najlepiej. Lech Kaczyński był wyjątkowo ostrożny w przyznawaniu prawa łaski, bo ułaskawił tylko 201 osób, a jego poprzednicy: Lech Wałęsa - 3454 osoby, a Aleksander Kwaśniewski ułaskawił 3295 w pierwszej kadencji swojej prezydentury, a w drugiej kadencji - 993 osoby. Dzisiaj należałoby zapytać pana Wałęsę i Kwaśniewskiego o zasady, którymi się kierowali przy tak dużej ilości ułaskawień. Aleksander Kwaśniewski ułaskawił m.in. mordercę Petera Vogla - zwanego kasjerem lewicy, czy Zbigniewa Sobótkę - byłego szefa MSWiA za ujawnienie tajemnicy państwowej oraz Ryszarda Kalisza, a Lech Wałęsa m.in. gangstera "Słowika"."

Chyba nie wymaga komentarza.

emj10 08.03.2011 13:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1061611)
Poczułem się poniekąd wywołany.
Jak rozumiem Twoja wypowiedź jest raczej próbą opisu niż polemiką dlatego odniose się tylko do jej niektórych wątków:

Witam serdecznie mojego stałego współdyskutanta. Masz rację, że nie miałem zamiaru wywoływać nikogo do ustosunkowania się do tej wypowiedzi, ale rzeczywiście wspominając od Tobie sam zgotowałem sobie taki los :D

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1061611)
1. Generalnie uważam że najlepszą rzeczą jaką politycy mogą robić z gospodarką w fazie ożywienie to: "nic nie robić". Ta prawda jest znana już od wieków. Jedynym akceptowalnym odstępstwem od tej reguły jest: obniżanie podatków. I PiS dokładnie to robił. Innymi słowy zachował się w okolicznościach gospodarczych w których przyszło mu rządzić według najlepszych standarów rekomendowanych przez: Friedmana, Hayeka czy Misesa. Dodatkowo ze względu na Polską specyfikę wynikająca z przystepowania do Unii i związanymi z tym dotacjami uczynił bardzo dużo aby w możliwie krótkim czasie zaobsorbować jak najwiekszą ilość funduszy finansujących wydatki infrastrukturalne (kapitalną pracę wykonała w tym zakresie śp. minister Gęsicka). Jeśli dodamy do tego działania w calej sferze około biznesowej związane chociażby z: działalnością antykorupcyjną, porządkowaniem spraw związanych z przetargami publicznymi czy rozbijaniem tzw: ukladów to moim zdaniem trudno znaleźć dla polskiej gospodarki okres lepszy niż ten w okresie rządów PiS. Dlatego sposób anty argumentacji polegający na przekonywaniu że "chłop śpi a w polu mu rośnie" uważam za łagodnie mówiąc naiwny, żeby nie powiedzieć dziecinny.

Trudno się nie zgodzić z tym co napisałeś, czy to w kwestii "państwa jako nocnego stróża", czy w kwestii obniżania podatków jako instrumentu, który państwo ma prawo używać. Co do tej drugiej sprawy to moja opinia od lat jest niezmienna, gdyż twierdzę, że skutki obniżania podatków w Polsce są przeceniane i oprócz haseł chwytliwych dla wyborców to działanie nie ma zbyt wielkiego oddziaływania na gospodarkę. Bardziej skupiałem się na tym, aby nie tyle obniżać, a uprościć jak najbardziej system podatkowy z jednej strony zwiększając sukcesywnie kwotę wolną od podatku oraz kwotę zmniejszającą podatek, aby jak najwięcej osób z najniższymi pensjami było zwolnionych z płacenia podatków, a z drugiej strony likwidować ulgi podatkowe drenujące budżet państwa. Obniżanie podatków będzie miało li wyłącznie sens gdy pójdzie za tym likwidacja ulg podatkowych. Z perspektywy czasu (3 lata) obniżenie składki rentowej przez PO i PiS wydaje się obecnie zabójcze dla budżetu państwa, bo te kilkaset złotych rocznie jakie zostaje w budżetach domowych nie rekompensuje blisko 30 mld zł rocznie jakie w tej chwili kosztuje to państwo, nie licząc kosztów obsługi długu i odsetek od zaciąganych pożyczek. Niestety okazuje się, że działanie, które było w 2006/2007 roku działaniem racjonalnym za kilka lat jest oceniane jako irracjonalne, bynajmniej przeze mnie.

Sytuację w gospodarce jaką zastał PiS na początku kadencji odbieram przez pryzmat tego co zrobili pożytecznego dla gospodarki ich poprzednicy (Belka i Hausner) o czym już prowadziliśmy zażartą dyskusję i każdy pozostał przy swoim stanowisku. Żeby nie było działalność i intencje, czy to Gęsickiej, czy Gilowskiej zawsze oceniałem pozytywnie, choć z wykonaniem bywało różnie co zazwyczaj było winą różnych zatargów politycznych, czy kilkukrotnym powoływaniem i odwoływaniem na urządów tej drugiej.
Wystarczy, że przytoczę cytat z siebie sprzed pół roku, który świadczy, że sam kurs gospodarczy za rządów PiS był generalnie dobry, dla mnie dobry.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez budka (Post 981736)
A co do pani Gilowskiej potrzebny był ktoś kto nie przestraszy inwestorów...
Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 981742)
Również za jakiegoś wielkiego eksperta od finansów publicznych się nie uważam, tylko zwracam uwagę na to, że były to chyba 2 lata najbardziej liberalnej polityki państwa w ostatnim dwudziestoleciu. Oczywiście było też becikowe i kilka innych ustaw prosocjalnych, ale generalnie kurs był bardzo liberalny.



Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1061611)
Jeśli chodzi ci natomiast o politykę to moje wspomnienia są również jak najbardziej pozytywne. Po raz pierwszy znalazł się ktoś kto był w stanie zrezygnować ze stołka (decyzja o wcześniejszych wyborach po ujawnieniu afery korupcyjnej Leppera) w imię uczciwości.

Chodziło mi oczywiście o sytuację, kiedy Jarosław Kaczyński znalazł się w sytuacji impasu politycznego i musiał się zdecydować na samorozwiązanie się Sejmu. Zmusiła go do tego sytuacja, gdyż był trzymany w szachu i miał do wyboru trwanie rządu mniejszościowego i narażenie partii na jeszcze większe osłabienie notowań, albo na kapitulację, ale tylko połowiczną bo związaną ze skonsumowanie przystawek w przyspieszonych wyborach. Z pewnością nie kierowały nim żadne pobudki związane z uczciwością. Jestem o tym święcie przekonany i uznaję z perspektywy czasu, że był to krok w tył, aby zrobić następnie dwa kroki w przód. Co jak co, ale Jarosława zawsze doceniałem za intelekt, strategię i przebiegłość mimo tego, że budzi u mnie antypatię polityczną.

Tusk w porównaniu do niego jest pionkiem na szachownicy, a nie graczem jak mi się jeszcze jakiś czas temu można było sądzić. Wykorzystywał jedynie słabość PiSu, który nie mógł znaleźć spójnego wizerunku, miał przygaszonego prezesa (jeszcze przed Smoleńskiem) i był wewnętrznie rozbity przez co dochodziło do starć w strukturach partyjnych oraz do kontrolowanych wycieków do mediów.


PS. Miałem się nie rozpisywać, ale wyszło jak zawsze... Dziwię się, że odebrałeś mój komentarz jako dosyć krytyczny wobec PiS, bo ja w sumie nie napisałem w nic nic krytycznego oprócz tego, że sytuację gospodarczą za swoich czasów mieli generalnie dobrą, a tylko zdarzało się, że uskuteczniali nicnierobienie w tej sferze (oboje się zgadzamy, że może być to również dobre dla gospodarki). Mimo, że mój stosunek do tej partii od wyborów samorządowych zmienił się z obojętnie-krytycznego na bardzo krytyczny widząc to co się dzieje w moim Wołominie ogarniętym przez pisowskie państwo wodza Sasina, z przywiezionymi w teczce mamisynkami zwalniającymi moich znajomych, którzy nie pasowali do klucza politycznego, zwalniającymi wczoraj mojego ojca który jako ekspert apolitycznie działał dla gminy od 1991 roku, przeżył wszystkich dotychczasowych burmistrzów i jak dotąd nie przeszkadzał żadnej opcji politycznej. Doszły do władzy chłopaczki, które nie mają o niczym pojęcia, zwalniają ludzi, którzy myślą samodzielnie, a w urzędach od kilku miesięcy na korytarzach powtarza się się tylko dwa słowa "HAKI" i "GWÓŹDŹ DO TRUMNY". O wyprowadzaniu w obstawie straży miejskiej pracownika zakładu miejskiego nie ma sensu już wspominać. Szkoda zdrowia na to...

sambo 08.03.2011 16:23

czy wujek Donald przyjmie samokrytykę?

http://fakty.interia.pl/polska/news/...-tuska,1606765


Zawsze można będzie powiedzieć - "a mógł zabić"

AS82 08.03.2011 17:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 1061733)
czy wujek Donald przyjmie samokrytykę?

http://fakty.interia.pl/polska/news/...-tuska,1606765


Zawsze można będzie powiedzieć - "a mógł zabić"

Tusk ma poczucie humoru w przeciwieństwie do gościa ,który zobaczył artykuł w niemieckiej prasie gdzie go porównano do kartofla i z tego powodu odwołał spotkanie na międzynarodowym szczeblu :rotfl:

Q13SON 08.03.2011 20:21

http://www.rp.pl/artykul/623533_Jak-...Wehrmacht.html

To już nie "naziści" przeprowadzili holocaust ale "naziści" i Polacy.
A my nie potrafimy upomnieć się o pisownie polskich nazwisk na Litwie...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:44.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl