![]() |
Cytat:
Proponuję to przeczytać: http://weszlo.com/2018/08/09/plac-bu...llonia-szanse/ |
Cytat:
Cytat:
Natomiast odnośnie: Cytat:
|
|
|
z tego wywiadu wynika że Brożek już klepniety
|
|
Dzisiejsze spotkanie kibiców z zarządem Wisły Kraków S.A trwało równą godzinę. Ludzi trochę mniej niż ostatnio, ok 70 osób. Omawiany był w głównej mierze jeden temat. Z tego miejsca chciałbym wszystkich szukających tanich lub mniej tanich sensacji zasmucić: nic się dla was nie znajdzie niestety ;) co nie oznacza, że spotkanie było nudne i nic ciekawego na nim nie było mówione. Jak dla mnie temat który został poruszony jest dosyć istotny z punktu widzenia zwiększenia zainteresowania meczami Wisły na stadionie, dbaniem o kibiców, którzy są obecni na Wiśle, ale także jak przyciągnąć nowych, poprawić wizerunek, zwiększyć frekwencje.
Dziś członkowie zarządu przyszli sami, bez wsparcia innych pracowników klubu. Spotkanie rozpoczęło się od pytania pani Prezes do zebranych o to, jakie kibice mają problemy, wątpliwości a zarazem uwagi dotyczące jakości oferowanych usług przez klub w kwestii dnia meczowego. W odpowiedzi poruszane były różne sprawy, od funkcjonowania naszego nieśmiertelnego kateringu, przez komunikację klubu z kibicami, rozwiązania techniczne, po dywagacje na temat działania klubowego marketingu a także działań poszczególnych grup kibiców. Z ciekawszych tematów, które były poruszane, muszę uznać sugestię kolegi, który nota bene przyszedł na to spotkanie (zresztą na poprzednie też) - dosyć przygotowany z zakresu marketingu, co oczywiście sprawia, że rozmowa jest bardziej rzeczowa - a sugestia ta dotyczyła stworzenia klubowej aplikacji, przez którą można by kupić bilet na Wisłę, co w dużej mierze spowodowałoby, zlikwidowanie tych mega kolejek do kas w SK przed meczem. Próbowaliśmy się uświadomić, że osoby które decydują się pójść na mecz w ostatniej chwili lub osoba która idzie pierwszy raz na mecz, (np. turysta, który przyjeżdża na weekend w Krakowa i dowiaduje się, że gra Wisła) przychodzi pod stadion godzinę przed meczem i zderza się kolejką na 600 osób to trochę jest zniechęcające, jak zresztą dla każdego, kto nie lubi stać w kolejkach po bilet. Od siebie dodam, że mi się ten pomysł dosyć podoba. Fakt taka aplikacja ma sens, bo mogłaby sprawić, że zamiast stania do kasy, można wykonać kilka kliknięć zapłacić, przyłożyć telefon do czytnika i wejść na stadion. Nie wiem jak to wygląda z technicznego punktu widzenia, jak należałoby zmodernizować cały system, bramki itd. jaki byłby tego koszt czy nie trzeba by zrobić na to zrzuty w fans4club, ale sam pomysł jak najbardziej ok i mam nadzieję, że pani Prezes która skrupulatnie notowała różne pomysły kibiców weźmie to pod uwagę. Z innych ciekawych rzeczy, to zostały zapowiedziane zmiany dziale marketingu. Tutaj chodzi zintensyfikowanie działań odnośnie poprawy wizerunku oraz komunikacji Wisły z jej kibicami. Padały różne sugestie, a to, żeby klub wychodził do kibiców na zewnątrz szczególnie do kibiców z ościennych, fan-clubowych gmin w Małopolsce poprzez na przykład wyjazd autokaru klubowego do tych miejscowości i spotkania się tam z kibicami. Były również przedstawiane pomysły dot. różnych akcji klubu na krakowskich osiedlach. Zdradzał jakich nie będę ;) Rozmowa była też o sprzedaży pamiątek, o dostępności i widoczności stoisk na stadionie, o stoiskach w galeriach handlowych itp. Była mowa również mowa o bezpieczeństwie i świadomości kibiców odnośnie bezpieczeństwa. Tutaj główny zarzut dla klubu padł taki, że jak pewna grupa kibiców, robiła akcje charytatywne, dla chorych dzieci, zbiórki żywności, zbiórki dla zwierzaków itd. to wszystkie fanpejdże kibicowskie o tym informowały za wyjątkiem oficjanych stron klubowych. Padło stwierdzenie a w zasadzie zarzut, że klub który narzeka na to, że kreowany przez media wizerunek kibiców przeszkadza, powinien się tym chwalić i wspierać charytatywne działania kibiców, natomiast klub w tym temacie jako jedyny nie pomaga. Pani prezes w odpowiedzi obiecała, że osobiście dopilnuje poprawę w tym temacie. Inne ciekawe rzeczy, padła deklaracja pani prezes, że na którymś z meczów domowych, wybierze się w przerwie meczu na trybuny, żeby osobiście doświadczyć jak wygląda problem kibiców z funkcjonowaniem kateringu, tj. kolejki, wydawanie paragonów, zimne posiłki itd. Co do słynnej już strony internetowej i sklepu, to klub wymienił się usługami barterowo z firmą która miała wykonać nam ten projekt. Natomiast firma ta lekko mówiąc olała temat i klub będzie musiał wyłożyć kasę na realizację tego zadania. Na szczęście to są śmieszne kwoty, bardziej irytuje opieszałość. W wątpliwość pani prezes poddała sens organizowania konferencji prasowych. Według p. prezes do wyjścia z problemów finansowych w miarę szybko potrzebna jest średnia frekwencja na poziomie 22-23 tys. Na koniec była rozmowa między kibicami o tworzeniu pozytywnej atmosfery wokół klubu i zaangażowaniu kibiców szczególnie FC i tych piszących na forach. Pani prezes zwróciła uwagę, żeby na tyle ile to możliwe brudy prać we własnym gronie i nie robić tego na zewnątrz, bo to uderza w klub, a gdy się dzieje coś złego ludzie się od niego odsuwają. Natomiast sponsorzy, którzy widzą, że kibice są z klubem zawsze, są skłonni dawać więcej od siebie, bo dla sponsora ważna jest siła kibiców. Prezes stwierdziła, że klub bez kibiców nie jest atrakcyjny dla żadnego sponsora, dlatego, ważne jest, żeby kibice byli z klubem, bo Sarapata to epizod, teraz jest, jutro jej może nie być, ale Wisła była jest i będzie i to dla kibica jest najważniejsze. Poza tym przeprosiła za wiele błędów z jej strony w ostatnim czasie. Konkluzja jest taka. Pozytywne jest to, że zarząd wychodzi do kibiców, próbuje budować relacje, że tworzymy wspólnie burzę mózgów odnośnie poprawy poszczególnych elementów funkcjonowania klubu, zwłaszcza jego wizerunku. Niepokoi natomiast to, że rzeczy dosyć proste, banalne do zrobienia, które nie powinny być nawet przedmiotem dyskusji, ciągną się za nami miesiącami. Dlatego dobrze byłoby sobie uświadomić w końcu, że to w jedności jest siła, że nie warto odwracać się od Wisły w trudnych momentach, że Wisłę trzeba wspierać zawsze, bez względu na to jaki jest zarząd, jakie są zgody, jaki jest stan wody w Wiśle. Warto sobie uświadomić, że tylko kibice mogą uratować Wisłę, dlatego każdy z nas powinien zrobić rachunek sumienia, co dla Wisły zrobił do tej pory, a co mógłby zrobić dla Wiśły więcej. Żaden szejk na koniu arabskim z Janowa Podlaskiego, tylko my kibice musimy uratować Wisłe! p.s oczywiście najlepiej frekwencją ;) |
Amen
.... |
dzięki regan za drugą relację, czekam na kolejne :)
|
Ciekawe czy bardzo się pomylę licząc w ten sposób: 22-23k to prawie 10k więcej niż mamy. 10k x 30 zł (średnia cena) x 18 lub 19 spotkań domowych. Wychodzi ok. 5-6 milionów złotych.
|
+ większe przychody z cateringu przy większej ilości kibiców
|
Moim zdaniem duży wpływ na frekwencje ma fakt ze osoby mieszkające na osiedlach maja czasami przerabane. Wielu moich znajomych nie chodzi na mecze bo sie boją późniejszego wpiersolu
|
Ladnie tak sie chwalic znajomymi parchami na wislackim forum?
|
A jak pójdą w grupie to nic im się nie stanie albo niech wychodzą bez barw na osiedle tylko potem pod stadionem
|
Jak wracasz po meczu MPK to nieważne czy masz barwy czy nie. Wiadomo ze jak wracasz do domu na wislackie osiedle akurat pol godziny po meczu to na nim byles. Np.Prokocim zawsze poluje na Bieżanów.
|
Dla kibiców jednym z problemów jest też komunikacja, o ile przyjazd 1h+ przed meczem to nie problem bo zawsze znajdzie się jakieś zajęcie o tyle powrót jest dość uciążliwy. Korki, zatłoczone autobusy, nie jest miło, może udałoby się dogadać z MPK, żeby w godzinie zakończenia meczu podstawili przykładowo o te 2 autobusy więcej lub zrobili linię specjalnie kursująca dla wracających z meczu? Jadące na przykład dwie 501 zrobiłyby sporą różnice.
Może jakiś stały uczestnik spotkań byłby wstanie poruszyć tę kwestię na następnym spotkaniu. |
Mieszkałem "całe" życie na Oświecenia i z osiedla jeździłem sam, mało tego, chodziłem na mecze do już nie istniejącej knajpy na osiedlu "U Jacka", za sąsiada wiele lat miałem Metala. I jakoś nie miałem nigdy "przygód", może mam szczęście :)
|
Cytat:
O chorych rozwiązaniach w rodzaju "z 3. maja skręt tylko w lewo" nie wspomnę... |
Cytat:
ile masz lat ? |
Cytat:
|
Cytat:
Dużo lepiej byłoby zrobić porządny sklep internetowy który miałby stronę mobilną normalnie wyświetlającą się na telefonach. Po zakupie biletu dostajesz QR kod który skanujesz przy bramce wejściowej. Niestety obawiam się, że wymagałoby to zmiany czytników w bramkach :( BTW. Osobiście odniosłem wrażenie, że w klubie brakuję kogoś kto ogarnąłby szeroko rozumiane IT, na rynku jest wiele rozwiązań, które mogłoby ułatwić kupowanie biletów i rozładowywanie kolejek. |
To ja moze krotko o uslugach okolomeczowych.
Najpierw krotka retrospekcja: Jakies 15 lat temu czlowiek przyjezdzal na mecz 2 godziny przed gwizdkiem. Szedl do Zabki i kupowal dwa piwa po czym spotykal sie ze znajomkami na skwerku za Zabka, na schodach istytutu fizyki AGH lub w jakims innym umowionym miejscu. Pilo sie piwko i gadalo o Wisle. Czlowiek niby jechal na mecz ale sam mecz byl tylko czescia popoludnia. Liczylo sie tez zeby postac z kumplami z iwem w reku. Teraz: Policja goni i wlepia mandaty, mozna zapomniec o piwku pod chmurka i wczesniejszym spotkaniu ze znajomymi. Nie kazdy sie do Karlika lub Wislakow zmiesci. Wydaje mi sie (ktos kto mieszka dalej od Krakowa moze potwierdzi) ze ludziom, ktorzy musza na dojazd na mecz posiwecic godzine zwyczajnie sie nie chce przyjezdzac bo oprocz meczu tak naprawde nie ma co robic. Nie kazdemu chce sie tluc godzine autobusie - z przystanku prosto na mecz - z meczu prosto na przystanek i znowu godzina autobusem do domu. Ludzie zostaja w domu bo "wokolo" meczu nie ma tak naprawde zadnych atrakcji - nawet tego glupiego piwa ze znajomymi. Ludzie wola zostac w domu, zaprosic znajomych, rozpalic grilla i obejrzec mecz w TV. Co wg. mnie klub powiniene zrobic. Sa te wielkie place przed trybunami, ktore moznaby bezposrednio przed meczem zagospodarowac dla kibicow oczekujacych na mecz. Mozna ustawic kiosk z kielbaskami z grilla, jakis kiosk z napojami oraz jakies atrakcje dla dzieci. Klub moglby wydac na to koncesje i czerpac z tego dodatkowa kase. Sa tez korzysci dla klubowych sponsorow Tak miedzy bogiem a prawda, kto z was potrafi z pamieci wymienic wszystkich sponsorow klubu? Szczegolnie tych najmniejszych lokalnych przedsiebiorcow? Ja osobiscie bez patrzenia na strone nie umiem. Korzystajac z pikniku przed meczem oraz z tego, ze zbieraloby sie tam wielu kibicow sponsorzy mogliby ustawiac tam tez swoje stoiska i promowac sie wsrod kibicow. Jakies konkursy dla dzieci i doroslych kibicow. Chodze od czasu na Bundeslige na rozne kluby i tam to funkcjonuje to naprawde dobrze. Kluby maja z tego ekstra kase, kibice moga spedzic milo czas przed meczem a sponsorzy moga siebie i swoje produkty wypromowac. Wisla ma to szczescie, ze wokol stadionu jest dosc duzo miejsca i jest gdzie to zorganizowac. |
Cytat:
|
Cytat:
|
U Wiślakow nie ma gdzie stanąć A co dopiero piwo kupić... to już powinno dac wiele do myślenia.
Czy takim dużym kosztem byłoby ustawienie po jednej wyspie na każdym sektorze?? Sprzedaż koszulek lub pamiątek poszła by nieco do przodu wśród klientów lekko podchmielonych. |
Cytat:
Gdyby sprzedaż była cały czas, to można by było: 1. Wyrobić kartę i kupić bilet 2. Postawić infomat, który by na podstawie kodu kreskowego z aplikacji drukował bilet. Nie wiem jaki jest powód zakończenia sprzedaży przed meczem. Wiem, że raz zdecydowałem się zbyt późno i musiałem stać w kolejce. PS. Wiem, że gdzie tam jest w tle ustawa o imprezach masowych. |
Na regana zawsze mozna liczyc. Dwie kwestie, pierwsza to aplikacja biletowa niekoniecznie moze pomoc, mialy juz to zrobic Karty Kibica i bilety on-line a kolejki nadal sa i raczej nadal beda. Druga kwestia frekwencja, nasza srednia sezonowa frekwencja (patrzac na poprzedni sezon) to 14 421 czyli o wiele mniejsza niz wspomniana - wymagana (mam rozumiec) frekwencja na KAZDYM spotkaniu. To by bylo cos pieknego miec 20-22tys ludzi na kazdym meczu ale to jest raczej science-fiction. Idealne sa tutaj akcje na fans4club, zawsze to spory zastrzyk gotowki, ktory w normalnych warunkach by sie nie znalazl bo przeciez nie przychodza codziennie osoby do klubu i nie zostawiaja tam sporej gotowki tak jak to robili we wspomnianej akcji
|
Witam wszystkich
Cieszę się że moje pomysły się Wam spodobały a teraz kilka słów omówienia. :) Cytat:
Aplikacja mobilna, jest to jak najbardziej do zrobienia. Kupno biletu płatność przez blik bądź payu. Do weryfikacji biletów wystarczy inny smartphone z specjalną aplikacja którą posiada obsługa. Weryfikacja powinna nastąpić obok kołowrotków (jak dobrze pamiętam są drzwi) tam stoi Pan/Pani ze skanerem i wpuszcza osoby które mają osobną kolejkę. Dlaczego aplikacja? Zmniejsza to "poziom trudności" nabycia biletu. Nie trzeba się fatygować przed pół miasta/czekać w kolejce, nawet uruchamiać komputera. Bilet w kilkanaście sekund. W przypadku takiej sprzedaży liczy się też impulsywny zakup, widziałem ciekawą reklamę, dopóki emocje nie opadną mam już aplikację i bilet. Całość trwała 3 minuty. eCommerce - cały do wyrzucenia i napisania na nowo. Rozmawiałem o tym z wiceprezesem po spotkaniu przez chwile. Co do informacji w centrach informacji turystycznej, hotelach, powinny być tam ulotki, jest to punkt styczności z marką. Czyli miejsca gdzie możesz spotkać markę Wisły Kraków, to żeby odbywało się to tylko na Reymonta jest karygodne. Kolejna sprawa to punkty w galeriach handlowych, na weekend (kiedy jest dużo ludzi) w największych galeriach powinny stać hostessy z stoiskiem na którym można kupić bilet na najbliższy mecz. Stoisko lekkie stoliczek, krzesełko - oczywiście estetycznie i dobrze wykonane z dziewczynami o wiedzy odnośnie wydarzenia. Zamiast jechać po bilet na Reymonta z Mistrzejowic można go kupić w Serenadzie. Wiśle również brakuje typowego CTO z zakresu IT, powinni zatrudnić taką osobę bardzo szybko. Martwię się również o weryfikacje założeń jakie są nałożone na poszczególne działy. Przykładowo czy osoba odpowiedzialna za powiększanie frekwencji jest w jakikolwiek sposób rozliczana z działań biznesowych, to samo tyczy się działu marketingu. Jaki mają postawiony cel? Co do gastronomi, napisać do food trucków że podczas wybranego meczu, mogą przyjechać pierwszy raz bez żadnych opłat aby sprawdzić potencjał. Gwarantuje że szybko znajdzie się dużo budek jeśli biznes będzie rentowny. Jeden z kibiców wspominał również o akcjach społecznych jakie robili reprezentując Wisłę Kraków. Miałem uśmiech słysząc o takich wydarzeniach, szanuje bardzo mocno. Jednak po stronie klubu jest obowiązek aby takie akcje promować i nagłaśniać. 3-5 minutowy profesjonalny film oraz promocja go, to ociepla wizerunek i czyni wiele dobrego. Win-win :) Podstawy z książek biznesowych, jak robimy coś dobrego mówimy głośno o tym. Sugeruje zarządowi przypomnieć dlaczego pracownicy klubu tam są i stworzyć misję. Przechodzić w pracy obok hasła "pracujemy by usłyszeć znów hymn ligi mistrzów na Reymonta 22" i wszystkie codzienne działania mają przybliżyć klub do tego celu. :) |
Cytat:
|
Przecież te kolejki przy kasach to nie mała zasługa ludzi kupujących bilety. Po pierwsze spore grono nie stoi w kolejce tylko nagle wyłania się przy wejściu. A dwa to niektórzy przy kasie potrafią po kilka minut stać, bo dopiero wtedy rozpoczyna się narada gdzie idziemy (jaka trybuna, jaki sektor, środek czy bok, góra a może dół), następny dzwoni dopiero do kolegi o pesel, po czym następuje szukanie kasy jednak po chwili dochodzi do wniosku że może kartą zapłaci. W markecie z pełnym koszykiem ludzie szybciej od kasy odchodzą niż tutaj przy zakupie 2 biletów.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:41. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl