![]() |
Cytat:
Więc po kolei: Zarówno Rude jak i Brzęczek, Sobolewski, itd. (nazwisko dowolne) nie są w stanie zapewnić, że Szot czy Krzyżanowski nie popełnialiby błędów indywidualnych. Ten pierwszy nie znał specyfiki ligi, pozostali znali. Znajomość lub nieznajomość specyfiki ligi ma zatem tu jakiekolwiek znaczenie? Nie. Czy Rude jak i Brzęczek, Sobolewski, itd. (nazwisko dowolne) są w stanie zapewnić, że Duda nie marnowałby sytuacji strzeleckich? Oczywiście że nie. Wcześniejsza znajomość lub nieznajomość specyfiki ligi znów nie ma tu więc żadnego znaczenia. Czy skuteczność dobrania i wdrożenia odpowiedniej taktyki do rozbijania autobusów wiąże się z koniecznością wcześniejszej znajomości lub nieznajomości specyfiki ligi? Nie, bo wiąże się z umiejętnością opracowania i wdrożenia taktycznych rozwiązań dla potrzeb takiej gry. Zespoły stosujące tego typu obronę nie występują jedynie w Polsce, lecz w niemal każdej lidze świata. Nawet w La Liga zdarzy się, że Getafe postawi autobus. Zatem skuteczność rozbijania autobusów zależy od umiejętności taktycznych trenera i zdolności zawodników do ich realizowania, a nie od tego czy trener znał wcześniej specyfikę ligi czy nie. Czy Rude w mniejszym stopniu był zmuszony do korzystania z "ananasów" takich jak Krzyżanowski i Szot niż Brzęczek, Sobolewski, itd.? Czy tu trenerzy lepiej znający realia pierwszej ligi potrafili taktycznie bardziej zabezpieczyć zespół przed ich błędami? Też nie. Znajomość realiów pierwszej ligi raz wtóry nie ma to żadnego kluczowego znaczenia. Gdy piłkarz złamie linie spalonego lub poda idiotycznie do bramkarza, żadna znajomość specyfiki ligi i nawet najlepsze ustawienie własnego zespołu w asekuracji nie uchroni wówczas od prawie pewnej straty gola. W Gdyni klops Szota był do naprawienia przez Urygę, ale kapitan walnął kolejny błąd indywidualny. Co tutaj zawiniła nieznajomość ligi przez Rude? Zapewne gdyby on miał wybór i lepszych grajków w kadrze, w ogóle nie wystawiałby do składu takich "ananasów", ale pole manewru ma ograniczone do dostępnych opcji, które nie wynikają z jego znajomości lub nieznajomości specyfiki ligi. Żaden trener znający specyfikę ligi czy nie znający jej nie jest w stanie tak ustawić zespołu, by zawsze dało się naprawić klopsy najsłabszych piłkarzy. Rude bez znania specyfiki ligi wygrał mecze z Odrą, Miedzią i Stalą dzięki swojej pracy z zespołem i przyjętej wówczas taktyce, którą ćwiczył jeszcze na obozie w Turcji, a nie wbrew niej. "Przepychanie meczy" zdarza się tylko trenerom, którzy wcześniej nie znają specyfiki ligi, a nie zdarza się tym, którzy tą specyfikę znają? Od kiedy "przepychanie meczy" wynika z tego czy trener tą specyfikę zna czy nie? Tak więc mówienie, że każdą z tych spraw determinuje to, czy trener zna specyfikę ligi czy nie zna, jest "manipulacją wbrew faktom". Teraz najważniejsze: za bieżące śledzenie i rozpracowywanie taktyki oraz mocnych i słabych punktów rywali nie odpowiada pierwszy trener tylko zwykle wyznaczona do tego osoba lub osoby ze sztabu. Tak przynajmniej to funkcjonuje w normalnych klubach. Trener krajowy czy obcokrajowiec przed każdym meczem powinien otrzymać stosowny raport i na jego podstawie przygotowywać zespół oraz jego taktykę na nadchodzące spotkanie. Bez znaczenia czy wcześniej grał z tym zespołem w lidze czy nie grał. Sztab ma dbać o przekazanie mu wszelkich potrzebnych informacji do przyjęcia optymalnych założeń na dany mecz. Nie ma znaczenia czy odbiorcą takiego raportu jest trener krajowy czy zagraniczny, trener krajowy też nie musi być na bieżąco z aktualną sytuacją w obozie rywala i śledzić wszystkie jego ostatnie mecze. Czy w Wiśle to prawidłowo funkcjonuje i kiedykolwiek funkcjonowało? Mam wrażenie że nie. Skoro Rude twierdzi, że zaskoczyła go gra niektórych zespołów, gdzie są ludzie, którzy przekazaliby mu informację na ten temat i odpowiadali za ich rozpracowywanie? Jak był przez nich informowany? Chyba, że będziesz próbował znów wmawiać, iż np. taki Jop wszystko to mówi w najdrobniejszych szczegółach, a Rude go po prostu nie słucha. :evil: :-D |
Rude nie jest złym trenerem. Niestety tu i Guardiola by nic nie zdziałał. Szrot piłkarski, nawet jak na I ligę (poza wyjątkami). Przecież taki Duda, Sapała, Krzyzanowski, Jaroch, Łasicki, Uryga i inni, to się nadają do tarcia chrzanu, a nie gry w Wiśle. Poza Colleyem, caly blok defensywny to marna jakość.
Pierwsza kwestia to jakość piłkarska a raczej jej brak, a dwie chyba jeszcze ważniejsze to: a) wybieranie sobie spotkań (PP) gdzie zapieprzają, bo chcą się pokazać, a reszta spotkań gra na stojąco, bo przecież my wielka Wisła, nam się wygrana należy najmniejszym nakładem sił (niestety te czasy minęły, że przyjeżdżano po jak najnizszy wymiar kary) b) specyfika tego klubu, piłkarze mam wrażenie nie radzą sobie z presją. Dlaczego np. taki Goku w poprzednim klubie miał całkiem przyzwoite liczby, a u nas gra wielkie g....? Czepianie się trenera, to jest zwykły hejt i paranoja. |
Cytat:
|
Bez względu na wynik , po dzisiejszym meczu Rude wsadzony w Modlinie w najbliższy samolot do Hiszpanii powinien być. z zakazem powrotu do Polski pod jakimkolwiek pozorem.
|
Świetnie mu idzie.
|
Markus napisz coś ku pokrzepieniu serc bo mam moment zwątpienia w projekt Rude-Wisla
|
[*]
Za komentarz. |
Czy admin mógłby proszę dać słowo "trener" w temacie w cudzysłów?
Taki z niego trener, jak gówna pasta do zębów. |
Dobra, dość. Dawać Jopa. Gorzej nie będzie. A nawet jeśli, to trudno. Przynajmniej taniej będzie.
|
Najważniejsze, że jest recyrkulacja piłki i asymetryczne ustawienie.
Gadajcie sobie, co chcecie, ale projekt Rude uważam niniejszym za zakończony. |
Ja pitole jacy my słabi jesteśmy, jak łatwo nas ograć, przeskoczyć, wyprzedzić...
Uparliście się na tego Rude, ale razem z nim do wywalenia jest przecież pół składu, z Dudą i Urygą na czele.. Dejcie już tego Jopa i niech sobie robi skład na następny sezon w 1 lidze |
Jedno trzeba mu przyznać: Albercik umie w zmiany.
|
Trener się ligi nauczył. Przy milionie wrzutek potrzeba dobrego dośrodkowania i wysokiego napastnika. Pal licho, że Żyro głową nie strzelił.
|
Albert to mistrz. Wygrał z wielkim Zniczem, podniósł drużynę po 0:2.
Nic dodać, nic ująć. |
Albert Rude TOP. Ależ ta drużyna ma mental! Nieprawdopodobny
sukces nad potężnym Zniczem! |
Przynajmniej zareagował i wyciągnął wnioski
Już ma więcej dobrych zmian niż Sobolewski Może niech Jop wybiera pierwszy skład ? |
Jak ten mecz nie zbuduje tej drużyny to nic jej nie zbuduje.
|
Cytat:
Mam w dupie czy mistrz czy nie. Wynik się liczy. Krakoską piłkę to możemy grać z innym składem i innym trenerem. |
Albert Rude bohatersko rozwiązał problemy które sam stworzył.
Nasza obrona to jakaś kompromitacja. |
Przynajmniej Rude nie czeka ze zmianami do 80-tej minuty. I zmienia tych co trzeba.
|
Cytat:
Jak napisał wyżej Karherop. Problemy w pierwszej połowie to miedzy innymi wina trenera. Zmiany byłyby niepotrzebne, gdyby Rude od początku miał jakikolwiek pomysł na ten mecz. Z odrobinę lepszą drużyną niż wielki Znicz (no choćby z Chrobrym czy z Motorem) - już by nie przeszło. |
Wygląda to bardzo słabo. Przecież nie wygraliśmy dziś dzięki trenerowi, tylko temu, że Znicz się cofnął i pozwolił dośrodkowywać.
|
Cofnął się bo nie mieli siły biegać.
Wiadomo, że nie wygraliśmy dzięki trenerowi. Dzięki trenerowi to tylko przegrywamy. :rotfl: |
Cytat:
|
I w ogóle zaordynował puszczenie dwóch bramek bo jak wiadomo 2:0 to niebezpieczny wynik.Tylko,że to by oznaczało powolne przesiąkanie PMS.
|
Brawo Albert, świetnie reaguje na to co sie dzieje na boisku.
Przejscie na bezposredni futbol jakim gra wiekszosc i cyk, 3 bramki wpadly. Wrzutki na afere to zawsze jakas reka. Tego nam brakowalo za Sobolewskiego gdy gonilismy wynik. Brawo. Mamy trenera ktory umie reagowac i uczy sie ligi. Szkoda tylko ze przyszedl w polowie sezonu bo moze braknac czasu. #TeamRude XD |
Cytat:
Wywiad pomeczowy z trenerem Znicza. |
Cytat:
Od strony taktycznej Wisła jest dziś poukładanym zespołem, mającym jednak problem ze stabilizacją swojej gry za sprawą mentalnego podejścia do niej większości polskich zawodników. |
Cytat:
Od meczu z Płocku zmienili obywatelstwo? |
Rzeczywiście najsłabszymi zawodnikami Wisły są w tej chwili głównie Polacy, ale to przypadek (w tym sensie, że tak akurat poukładaliśmy drużynę, że mamy Polaków, i to słabych w obronie, a Hiszpanów w ataku, trochę lepszych - a do tego gorzej gramy w obronie niż w ataku) - zdanie wyżej traktuję jako prowokację bądź zaślepienie. Z jednym i drugim nie ma sensu dyskutować.
W mojej ocenie graliśmy praktycznie to samo w 1. i 2. połowie. Zmienił się wykonawca wrzutek i opadł z sił przeciwnik. Nie świadczy to dobrze o trenerze. Choć oczywiście jestem otwarty na jego sukcesy. |
Cytat:
|
Cytat:
Tak, to zdecydowanie była naprawdę wartościowa i konkretna wypowiedź Misiury. Taka powiedziałbym, że ni ch.ja nie mająca nic współnego z rzeczywistością. Człowieku, przecież gdyby nie dwa złote dotknięcia Junki to dzisiaj milibysmy tu pogrzeb. A Ty orgazmów dostajesz, bo jakiś noname ze Znicza pochwalił Wisłe, ze klepie tikitake jak Barcelona. Gośc jest tak samo odklejony jak ty. |
za każdym razem jak ktoś nazywa nasze klepanie w poprzek potem do bramkarza potem na skrzydło z daremną wrzutką atakiem pozycyjnym gdzieś na świecie umiera panda
|
Markusik, który na każdym kroku jebie PMS teraz nagle zaczął się powoływać na ich wypowiedzi, bo mu zaczęły pasować do narracji.
To się powinno leczyć. |
Cytat:
Przy obu golach Raton niewiele miał do powiedzenia, trzeba być niezłym farmazoniarzem żeby winić bramkarza za sam na sam przy bardzo mocnym mierzonym strzale. Przechodzisz sam siebie w lansowaniu polskiego drewna, aż tak Cię boli dupa bo wunderkidy Krzyżanowski z Olejarką nie grają? Uryga gra tragicznie w obronie któryś mecz z rzędu. Wolny, niezwrotny, źle się ustawia i przynajmniej raz na mecz odwala coś ekstra. Jakby po jego stracie z Petrochemią w naszym polu karnym padł gol to może niektórzy przejrzeliby na oczy. Niestety, ale najsłabsze elementy w składzie to te polskie. Dobrze że Żyro dzisiaj uratował honor. Ale nie musi tak być. Niech w najbliższym meczu Jaroch z Łasickim dadzą jakościowe zmiany. Niech Duda ruszy dupę. A najbardziej liczę na Gogóła że wróci do formy, bo to zawodnik który naprawdę może robić różnicę. P.S. Żyro oddał trzy groźne strzały, z czego padł jeden gol. Sobczak to nawet nie wiem co robił na boisku. Kto przeszedł obok meczu? P.S. 2 Takiego kaca jak Ty z FraMatem po odwrócenia meczu na korzyść Wisły to ja mam po frajerskich przegranych, albo gdy nas sędzia skręci. Co to o Was mówi? |
Cytat:
Popatrz na zachowanie Coleya. Odwrócił się dupą do przeciwników i truchtra na spokoju ch.j wie gdzie. Nie chodzi mi żeby jego obwiniać, a raczej pokazać zjawisko panujące w naszej grze "to treba na spokojnie, bez nerwów, nie ma się gdzie spieszyć" |
Nie no, moim zdaniem trzeba mieć dużo złej woli, żeby nie widzieć zmiany taktyki w drugiej połowie. Wisła była konsekwentna, cierpliwa; było więcej małej gry, rozciągania formacji przeciwnika. No ale okej, transmisja taka sobie, piątek wieczór.
Ale żeby obwiniać Ratona za pierwszą bramkę, a za drugą Villara z Carbo, to już trzeba mieć trochę przeżarty mózg. XD |
Cytat:
|
Cytat:
Duda co chwile kółeczko i do stoperów, to samo Łasicki i Szot. Reszta chowała się za zawodnikami Znicza żeby przypadkiem piłki nie dostać. Ja piszę jak straciliśmy bramki, a nie że to były jedyne beznadziejne zachowania, bo cała pierwsza połowa to było naplucie w twarz kibicom, właścicielowi i trenerowi. Nie ma sensu się oszukiwać i szukać wytłumaczeń. Albo któryś trener z rzędu dotrze wreszcie do tych mentalnych zjebów, albo trzeba będzie powymieniać kilka legend i wunderkidów (większości Hiszpanów kończą się kontrakty, a odpowiedni mental mają tylko Junca, Carbo, Rodado i Alfaro). Sugeruję przeczytać wypowiedź pomeczową Rude. Któryś raz mówi że zawodnicy przeszli obok meczu. Za Sobolewskiego było to samo. Dlatego nie wiem czy przedłużanie z Łasickim to taki super pomysł. |
@wolfy to powiedz mi na co liczyl Ratón zostają w bramce przy pierwszym golu? Przecież to nie jest prawidłowe zachowanie bramkarskie przy wychodzącym napastniku sam na sam. Gdzie skrócenie kąta? Ratón myślał że Uryga do niego dojdzie, ale nie wiem na jakiej podstawie, skoro był wolny jak czołg i już od połowy boiska miał do niego 3 metry straty. Stracone bramki to przeważnie sekwencja błędów i nie inaczej było tym razem.
Słabi Polacy nie przysłonią słabych Hiszpanów. Każda inna narracja to jest jakaś chora fobia antypolska. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:19. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl