![]() |
Cytat:
Poza tym jednym brzemiennym błędem zagrał bardzo dobre zawody i parę razy świetnie interweniował na przedpolu. Bartkowski mnie wkurza w rozegraniu. W obronie w porządku, z przodu chęci ma - tylko chyba brakuje umiejętności i nosa do gry ofensywnej. Sadlok dziś niewidzialny w ofensywie do 60 minuty i gdy już myślałem, że po prostu zagrał słaby mecz to się uaktywnił i było z tego dużo więcej zagrożenia niż z akcji Bartkowskiego. Świetny mecz Imaza. Chyba najlepszy od przyjścia, mimo że raz już u nas ustrzelił dublet. Carlitos nadal groźny, lepszy mecz niż ostatnio - przynajmniej mu czasem dryblingi wychodziły, ale to nie ten Carlos Lopez z poprzedniej rundy. Dużo strat. W środku wkurza mnie Mitrović i jego lobiki. Jak na razie zupełnie mnie nie przekonuje. Wolę Halilovicia. Boguski dziś poza jednym świetnym dośrodkowaniem (na które nie poszedł Carlitos) praktycznie nieobecny na placu. Powinien być zmieniony wcześniej. Cywka średnio, Llonch bardzo dobrze. Arsenić! Chapeau Bas! PS, nie wiem czego chcą malkontenci - oddaliśmy ponad 20 strzałów przy posiadaniu 58%. W przeciwieństwie do ery Kiko, przynajmniej graliśmy w piłkę. Mecz się świetnie oglądało. Są punkty, jest gra w piłkę. Czego chcieć więcej? |
Uważam, że Mitrovic dzisiaj trochę lepiej niż tydzień temu.
Pol - świetne przechwyty. Zoran - dzień konia... nawet na czworaka ograł dwóch śledzi... Trochę dziwne było granie w pierwszej połowie: Niby graliśmy piłką, ale arkowcy momentami to nawet nie biegali za piłką... dziwne to było. Na plus nasza gra kilka minut po strzeleniu gola na 2:2. Coś zaczynaliśmy trybić. Małe gierki zaczynały wychodzić. |
Cytat:
|
Popełnił błąd. Może by wybronił, może nie. Nie było go tam, gdzie być powinien, bo zrobił sobie głupią wycieczkę.
Nie wiadomo czy strzał byłby taki sam, gdyby bramkarz był w bramce. To zawsze ściąga uwagę. Łatwo się strzela do pustej bramki. |
To byl ten spalony jesli pierwszym zawodnikiem, ktory dotknął pilkę byl obronca swini?
https://pbs.twimg.com/media/DWQ7-61W0AAR-YP.jpg:small |
Spalonego odgwizduje sie nawet wtedy, gdy zawodnik nie dotyka pilki. Jak dla mnie nie ma tutaj zadnej kontrowersji, jedynie zal, ze ten spalony taki maly.
|
Cytat:
To się nazywa brak szczescia |
Cytat:
|
Gracze meczu to Arsenic i Llonch. Co ten drugi dziś wydarł piłek śledziom to po prostu jest nie do opisania. Mitrovic i Boguski mam nadzieję od następnego meczu na ławce. Pierwszy póki co niewiele wnosi do gry, Rafałowi z końcem sezonu należy po prostu podziękować za grę. Naprawdę nie mogę pojąć, co on pokazuje na tych treningach, że ma cały czas pierwszy skład.
|
Cytat:
PS: Pol Llonch! |
O ile nie oceniam Tomka Cywki jakoś negatywnie to wątpię czy ten środek pola w wariancie LLonch, Mitrovic Cywka ma przyszłość. Uważam że w obliczu przyjścia Brleka i co raz mocniej pukającego do pierwszej jedenastki Halilovica optymalne zestawienie powinno wyglądać trochę inaczej. LLonch, Brlek Halilovic. Do obsadzenia są tylko 3 pozycje a kandydatów do gry jest sporo także rywalizacja wyjdzie zawodnikom na dobre. Rozczarowuje gra Mitrovicia, nie tego spodziewałem się po doświadczonym piłkarzu.
Istotna sprawa to Patryk Małecki na ławce rezerwowych. To zawsze jest pewne zagrożenie aczkolwiek wierze ze chłop już dojrzał na tyle że pokornie będzie robił swoje . Mam nadzieję że sobie nie wkręci że trener Carillo go odstawia czy skreśla bo nikt o zdrowych zmysłach nie zrezygnowałby z tak dobrego piłkarza. Trener Carillo ma prawo rotowac skrzydłowymi tym bardziej ze ma ich wszystkich w dobrej formie. W szczególności Imaz wyrasta na wiodąca postać tej drużyny. |
http://weszlo.com/2018/02/17/wrocil-...l-wielki-mecz/
Pod kreską: Boguski, Mitrovic, Cywka. Gracz meczu Arsenic. Chyba miałbym więcej uwag do obrony ale ... Jakbym miał zgadywać to na Piasta Mały zamiast Boguskiego. |
Na gorąco:
Plusy: - rzeczywiście widać, że chcemy dominować na boisku i utrzymywać się przy piłce - P O L L L O N C H - może trochę za wcześnie na to, ale stałe fragmenty chyba wyglądają lepiej, przez całą jesień dwa gole i w drugim meczu wiosny już ten wynik został wyrównany (nie liczę oczywiście bezpośrednich wolnych i karnych) - walka do końca - instynkt Arsenicia Minusy: - adnotacja do pierwszego plusa: chcemy dominować na boisku, ale niestety - .... z tego wychodzi na razie. Nie ma konkretów. 22 strzały? No fajnie, ale tylko 5 celnych, a chyba o to tu chodzi. Arka strzelała 13 razy i miała 7 celnych. Dużo szczęścia po naszej stronie, że Steinbors nam wygrał mecz. Nie ma co gadać, że "piłka nożna to gra błędów", bo są błędy w ustawieniu (jak ten Wasyla przy drugim golu dla Arki), kryciu i tym podobne. A tu mamy do czynienia po prostu z kiksami. O ile w każdym praktycznie meczu możemy liczyć na to, że rywal popełni jeden z powyższych błędów (czy może raczej zostanie przez nasz zespół do tego zmuszony), o tyle tak fatalne kiksy zdarzają się już trochę rzadziej. Dzisiaj na szczęście bramkarz Arki został myślami w Gdyni i w dużej mierze dzięki niemu zawdzięczamy zwycięstwo. - mam wątpliwości co do zapewnień Carrillo o podejmowaniu ryzyka i ofensywnej grze, skoro w składzie pojawia się TRZECH piłkarzy ofensywnych. Każde ustawienie teoretycznie ofensywne można sobie wsadzić, jeśli w drugiej linii grają piłkarze o inklinacjach defensywnych, bądź "box to box". Nie mamy żadnego pierwiastka kreatywności w środku. - wystawianie w środku trójki Cywka-Mitrović-Llonch może ma w zamyśle poprawić grę w obronie, ale niestety na razie bez rezultatów, w tej materii nadal jest kiepsko. Dzisiaj udało się strzelić jedną więcej dzięki farfoclom bramkarza, ale należy potraktować to jako ostatnie ostrzeżenie. Podsumowując: według mnie na razie jest przeciętnie, ale wierzę, że chłopaki jeszcze się rozkręcą, w końcu to dopiero drugi mecz. Tak jak ktoś pisał wyżej: na słabsze zespoły to co prezentujemy obecnie może wystarczyć, ale na mocniejszych będziemy potrzebowali czegoś więcej. |
Z perspektywy trybun gra taka sobie. Fajnie, ze w drugiej połowie przycisnęli Arkę.
Arsenic i Llonch świetne zawody. Pol biegał dziś jak wściekły pies spuszczony ze smyczy. Ważne trzy punkty. PS. Fajne zachowanie, kolejny raz, Carlitosa po meczu - klasa. Uff, były emocje. |
Cytat:
|
Widać postęp. Na razie Carrillo zdaje się rozwijać zespół.
Mecz wygrany dzięki bramkarzowi Arki, a po naszej stronie głównie dzięki Arsenicowi i Lionchowi. Ten drugi w tej rundzie jest w świetnej formie. Imaz też daje drużynie więcej niż jesienią. Najsłabsze punkty to Bartkowski, który niemal każdą ofensywa akcję musi wstrzymać i wycofać piłkę lub zagrać do najbliższego kolegi do środka i Cywka, który również na środku nie potrafi podawać skutecznie do przodu. Boczny obrońca, nie potrafiący zrobić przewagi na skrzydle i wygrać jakiegokolwiek pojedynku 1 na 1 w ofensywie to dramat, a nie obrońca. Mitrovic - trener mu ufa. Najlepiej wie, na co go stać. To na razie musi nam wystarczyć |
Chcę tak delikatnie przypomnieć, że w nowym ustawieniu gramy dopiero drugi mecz o punkty i nie ma szans żeby wszystko grało na 100%.
Miło się patrzyło jak piłka chodziła jak po sznurku. |
Dużo serducha i mało piłki poza kilkoma akcjami, golem Imaza i Profesorem Polem Llonchem. Jestem szczęśliwy, bo nakryliśmy rzeźników czapką wbrew temu, co piszą na weszło. Goście grali antyfutbol, a my pomiędzy ich wślizgami staraliśmy się grać. Dziś graczem meczu jest hiszpański Gattuso.
|
Cytat:
|
Całe szczęście, że wygraliśmy. Jak ja kierwa nienawidzę drużyn grających jak dzisiaj szparka, ciągle skrobanie po piętach, szturchanie, łapanie, uniemożliwianie wznawiania gry przy rzutach wolnych, a gry w piłkę prawie w ogóle. Nic dziwnego, że nasza liga wygląda jak wygląda, skoro Ojrzyński wprowadzający taki styl w każdym dotychczasowym klubie jest uważany za dobrego trenera.
Marciniak też dawał duże pole do "popisu" kopaczom z Gdyni, nie odgwizdywał ewidentnych przewinień, a już w pierwszej połowie powinien zacząć wyciągać kartki. A tutaj jakieś upominanie, uspokajanie, sranie w banie. Co do naszej gry, rzyci nie urywa, ale wiadomo, że wszystko od razu nie zaskoczy, piłkarze muszą nabyć pewnych automatyzmów. Llonch - czapki z głów, przydałoby się przedłużyć z nim kontrakt, bo to na nasze warunki naprawdę solidny gracz. Emocji dzisiaj było co niemiara, jakości mniej, ale najważniejsze trzy punkty i wykonany kolejny kroczek w kierunku górnej ósemki. Gra będzie lepsza, mocno w to wierzę. Cytat:
|
wynik lepszy niz mecz - nie ma druzyny - tylko przypadek - cieszą 3 pkto -i nic pozatym ... oby tylk sie udalo wejsc do bezpiecznej 8
|
Ten mecz to byla jakas ka-ta-stro-fa. Produkt pilkarskopodobny. Nie wiem jak Carrillo chce strzelac bramki i wygrywac skoro wystawia tylko 3 ofensywnych graczy i jeszcze ani jednego troche ofensywnie usposobionego pomocnika. Ani Cywka ani Mitrovic nie maja predyspozycji by z powodzeniem rozgrywac pilke. Tego drugiego, zreszta, na te chwile Basha nakrywa czapka. Roznica klasy. Wisla grala ladnie dla oka i przede wszystkim skutecznie wtedy, gdy miala w srodku kogos, kto wie co zrobic z pilka i ma umiejetnosc prostopadlego, nieszablonowego podania, utrzymania sie przy pilce pod presja czy miniecie zawodnika zwodem tak jak: Wolski, Stilic czy Brlek. Najfajniejsza pilke gralismy wlasnie za Wdoczyka z Wolskim w skladzie.
Uwazam wobec tego, ze w obecnej sytuacji kiedy Wojtkowski jest niezdolny do gry i nie sciagamy jednak Brleka, Halilovic powinien grac od desku do deski. Przeciez bylo widac od razu poprawe w grze po jego wejsciu na boisko. Inna sprawa, ze Arka postawila bardzo trudne warunki przez glebokie cofniecie sie i postawienie autobusu zaraz przed polem karnym i nawet obecnosc takiego zawodnika nie dawalaby gwarancji, ze bedzie to wygladalo lepiej. Pod koniec, kiedy wszedl Tibor, bylo juz wiecej przestrzeni. Arkowcy juz nie byli tak bardzo stloczeni na malym obszarze przed bramka, stad wieksze mozliwosci. Na plus zasluguje koniec lagowania i koniec posylania niecelnych pilek na alibi. Widac to wyraznie po wzroscie procent celnych podan. Poza tym jakos nie widze koncepcji w tych atakach, tak jakby zawodnicy nie bardzo wiedzieli co zrobic z pilka. Troche brakowalo ruchu z przodu i albo nie bylo do kogo zagrac albo nie mial kto zagrac dobrej pilki. Nie rozumiem tez taktyki z Carlitosem w srodku. Chlop nie umie grac na sciane, notuje mase strat niweczacych prace calego zespolu i po prostu nie lubi tego robic, nie odnajduje sie w tym. Przeciez on prawie za kazdym razem wybiega za obronce, majac nadzieje, ze ten skiksuje i pilka jakims cudem przejdzie dalej. Parodia. Albo wdaje sie w bezsensowny drybling z 2, 3, 4 zawodnikami druzyny przeciwnej, gdzie i tak traci pilke przez bardzo proste bledy techniczne, na wlasne zyczenie. Carlos kompletnie bez formy i tak jak bylo widac w przypadku Petara, jak duzo daje druzynie, tak teraz widac ile druzynie dawal Carlitos w formie. Tak czy siak ja bym sprobowal go przesunac na bok i w srodku wystawil nominalnego napastnika: Kolara badz Balaniuka. No chyba, ze oni wypadaja na tym polu jeszcze gorzej, tego nie wiem. Nie moge odebrac zawodnikom zaangazowania i checi zwyciestwa, (zwlaszcza Pol Llonch sie tu wyroznil i jednak mocno zaskoczyl tym, ze bral udzial w tylu akcjach ofensywnych; do tej pory uwazalem go za zawodnika, ktory ma swietny odbior pilki, ale pozniej ma problem z tym co z ta pilka zrobic czy w ogole problem z celnym podaniem do partnera) ale mysle, ze zabraklo tu troche pomyslunku ze strony trenera, moze to kwestia taktyki. Mam nadzieje, ze wnioski zostana wyciagniete, bo po meczu, gdzie oddalismy 1 celny strzal, ktory mimo, ze skonczyl sie golem, to zostal nam przez przeciwnika podarowany, przychodzi mecz, w ktorym na zwyciestwo kategorycznie nie zasluzylismy, a i nie wiem czy i remis nie bylby wynikiem az nadto. Bo przy 3 bramkach asystowal chyba nasz nowy wysuniety napastnik - Pavels Steinborse(jedna nieuznana tylko dlatego, ze Carlitos nie przypilnowal linii spalonego; swoja droga interwencja przy strzale Imaza i mnogosc baboli wrecz nasuwa mi na mysl, ze Steinbors mial jakis interes w tym, by Wisla wygrala - bardzo dziwnie to wygladalo, a przeciez to nie jest pierwszy lepszy bramkarz, raczej jeden z najlepszych w lidze), a ostatnia zawdzieczamy temu, ze trzech naszych zawodnikow moglo wbiec przez nikogo niepokojonych i moze jeszcze podjac decyzje w miedzyczasie kto bedzie strzelal. Fajnie, ze Arsenic zdobyl 2 bramki, kwestia czasu bylo, gdy uda mu sie wykorzystac ktoras z szans, zwlaszcza, ze byly juz dyktowane karne po faulach na nim, ale jakos mnie to nie cieszy, kiedy pomysle, ze to tylko dlatego, ze defensywa Arki zaprezentowala sie w tych momentach skandalicznie. Duzo daje to wszystko do myslenia, biorac pod uwage, ze caly zespol Arki zagral badziewne spotkanie. Mozna powiedziec, ze sami im te bramki sprezentowalismy, a pierwsza padla tylko dlatego, ze Marciniak skiksowal przy strzale i ta trafila do Kuna, ktory potrafil to wykorzystac. Jedno jest pewne: z taka gra nie mamy czego szukac w pucharach, a i zajac miejsce premiowane gra w eliminacjach bedzie bardzo ciezko. Raczej nastawialbym sie na walke o pierwsza "osemke" i spokojne budowanie druzyny. Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze to dopiero drugi mecz pod wodza tego szkoleniowca i jeszcze trudno rzetelnie oceniac jego prace i wyciagac daleko idace wnioski. Zobaczymy co pokaza kolejne spotkania. P. S.: Gniazdowy w o gole nie stanal na wysokosci zadania. Raz ze byl za glosno, a dwa ze bylo bardzo duzo przerw w dopingu plus te bluzgi na Marciniaka (a przeciez slusznie anulowal bramke), Arke, PZPN i .... wie kogo jeszcze. To nie pomaga. Nie jestesmy jakas zakompleksiona Cracovia i nie mieszkamy byle gdzie zeby tyle czasu poswiecac na anty doping. Szanujmy sie. |
Cytat:
W porownaniu do meczów jesiennych Wisly to nie ma chyba zadnego elementu gry który nie został poprawiony przez ten miesiac i kilka dni przez nowego trenera. No musialbym elaborat napisac zeby wszystkie aspekty gry wymienic ktore zostaly poprawione... Poczynajac od gry Buchala na przedpolu... a taki byl do lini przyklejony zawsze... :D Taktyka, gra pilka, wymiana podan, szybsza gra, rozgrywanie, gra w ofensywie, wiecej biegania pressing zwlaszcza w 2 polowie... (Lionch kot ) stale fragmenty.... no mnostwo pozytywów. Jedyny minus moim zdaniem dzisiaj to Carlitos. I chodzi mi o ocene jego gry a nie wkladu w wynik. Duzo spowolnień gry duzo strat, niepotrzebnych kiwek. To dzisiaj przy tak biegajacej Arce az nadto sie rzucalo w oczy. Ogolnie Ara Świnia duzo biegała, z gry niewiele przy bramkach klasyczny fart szczegolnie pierwsza bramka ale trzeba przyznac ze odkryli lige i uznali ze jak nie masz wiekszych atutów technicznych to wystarczy troche pobiegać a nóż akurat ktoś sie machnie przy strzale i pilka wpadnie pod nabiegajacego zawodnika i odbije sie do bramki. Mi mecz sie podobal duzo emocji duzo jak na polska lige biegania fajna momentami nasza gra, wiec ja jestem zadowolony apetyt rosnie. Jeszcze tylko bombe potwierdzą i bedziemy mieli naprawde kogo w pomocy wybierac :) |
Z drugiej strony Carlitos mógł dziś grać chyba tylko z Imazem i to chyba wyjaśnia jego próby dryblingów. Nie wiem na jakiej podstawie ta taktyka ma działać w ofensywie. Boguski, Mitrović, Cywka, Bartkowski - ci goście nie dość, że nic nie wnoszą do ataku, to jeszcze często go psują niezdarnymi podaniami. Llonch przynajmniej zasuwa jak po.......ony i dla mnie gość jest świetny w tym. Gdybym nie oglądał meczu, a widział tylko statystyki to bym pomyślał, że zagraliśmy bardzo dobry mecz. Niestety, jeśli liczyć, że za atak odpowiada 3 gości w przodzie, chociaż ze dwóch w środku pola i boczni obrońcy, to tylko Carlitos, Imaz i Sadlok są wartością dodatnią. Trzeba liczyć na dojście do formy Palcicia i na to, że uda się sfinalizować transfery Brleka i Suljicia.
|
To spotkanie bardzo przypomina początek sezonu w naszym wykonaniu gdzie wygrywaliśmy lub remisowaliśmy na dużym szczęściu. Spotkanie z Arką wygraliśmy dzięki ich bramkarzowi. Najgorsze jest to, że wszyscy pitolą o nowym ustawieniu a de facto czym ono się różni od tego preferowanego przez Ramireza, w dalszym ciągu gramy dwoma hamulcowymi w środku pola, gry bokami jak nie było tak nie ma.
Ta drużyna nie ma potencjału jak powtórzymy wynik z ubiegłego sezonu to będzie sukces z tym ze ciężko będzie mówić wtedy Panu Junco i zarządowi, że się rozwinęliśmy od tamtego czasu. |
Poprzednie trzy mecze przegraliśmy,dziś wygraliśmy a tu tyle narzekania.
|
Wszyscy piszący o słabej formie carlitosa to wybaczyć za dużo wczoraj wypili....
Życzę mu żeby w każdym meczu miał dwie asysty a przy odrobinie szcEscia i dwie bramki( raz brakowało 5cm a raz 10) Jasne miał dużo strat i nie wszystko mu wychodziło, ale do chuja to jest Carlitos a nie Messi Co do gry momentami bardzo fajnie. Jest to drugi mecz CARILLO i wygląda to dużo lepiej niż za kiko, a pisanie ze za Wdowczyka graliśmy najlepsza piłkę to szczyt.... Za Wdowczyka dzięki tej pięknej grze przejechaliśmy 7 męczy z rzędu, taki to był magik... |
To taki mecz z cyklu dopisać trzy punkty i zapomnieć. Momentami oczy bolały od oglądania. Momentami natomiast było widać zaczyn dobrej i pomysłowej gry. Wygląda na to, że Wisła trenera Carillo potrzebuje jeszcze czasu, by zaskoczyć.
|
Cytat:
Cytat:
Mnie momentami nosiło przed telewizorem, zwłaszcza po nie uznanym golu. A bluzganie na sędziego w domu nie ma żadnego sensu (bo żona i dzieci) ;) A co do Carlitosa, toś regan pojechał ;). Owszem, należy go skrytykować, że szedł sam na 3 ale pytanie czy miał zawsze opcję by podać. Na pewno był graczem nr 2 może 3 meczu, bo ma udział w bramkach. Jedyne co cię tłumaczy to godzina, o której pisałeś komentarz :D |
[QUOTE= A bluzganie na sędziego w domu nie ma żadnego sensu (bo żona i dzieci) ;)[/QUOTE]
a ja sam mieszkam i bluzgam sobie a co :P |
Cytat:
|
Cytat:
Zważając, że wcześniej potrafił zrobić coś z niczego sam praktycznie bez pomocy partnerów i w pojedynkę wygrywał nam niektóre mecze, a teraz jest 'tylko' kluczowym trybikiem w maszynie Carillo można powiedzieć to samo. Nikt Carlosa nie krytykuje - na zasadzie, że jest słaby. Każdy go ocenia przez pryzmat jego boskiej gry z poprzedniej rundy. Teraz zszedł do poziomu człowieka. Pewnie po prostu już się na nim poznali przeciwnicy i ciągle jest dublowany, a nawet potrajany. Może jak się cieplej zrobi to Carlos znowu odpali god-mode? Kto to wie. Wiadomo, że jest to dla nas piłkarz kluczowy, nawet w trochę gorszej formie. Wracając też do oceny Buchalika - chcę coś sprostować, bo może jasno się nie wyraziłem. Napisałem, że jest się o co do niego przyczepić (bo ktoś napisał, że nie ma). Jakby nie błąd przy bramce to bym go ocenił na 8/10. Tak to ledwie 6/10. Mimo błędu, moim zdaniem był to pozytywny występ, bo wyjścia do piłek granych za naszych stoperów miał świetne i gasił akcje w zarodku. A na Weszlo nie należy się opierać. Można ich przytoczyć, owszem - ale widać ewidentnie, że oceny wystawiane ze skrótu, meczu to oni raczej nie widzieli. |
Obejrzałem twraz mecz z odtworzenia i czytając wcześniej opinie o słabej grze Carlitosa, wyobrażalem sobie, że tracił co chwilę piłkę, psuł
akcje itp. Tymczasem znów był jednym z najlepszych w Wisle. Trudno sie dziwić, ze ma na tyle prób nieudane dryblingi. Wiele jego akcji kończyło sie faulem na nim lub stworzeniem zagrożenia pod bramka. Dwa - gołym okiem widać, ze ta cała układanka potrzebuje czasu i jakości. Jest pomysł, sa zalazki fajnej gry, ale do takiej taktyki musisz mieć tez dobrych technicznie zawodników. Plus czas, bo widać, ze brakuje jeszcze automatyzmow w ustawieniu def i ofensywnym. Trzecia rzecz, która sie rzuca w oczy to brak piłkarza pokroju Brleka. Wisła powinna zrobić dużo, aby tu zagrał. Cała trójka pomocników to piłkarze o mocno statycznym profilu - zagraj, przyjmij, pokaz sie do podania. Bardzo brakuje ofensywnego pomocnika, który zabierze sie z piłka, zyska przestrzeń, zwiększy dynamikę gry. |
Nie oszukujmy się Carlitos robi nam grę mam nadzieję,że od tej rundy to się zmieni i inni też wezmą na siebie ciężar gry
|
Cytat:
;) |
Przecież to normalne, że jeżeli zawodnik podejmuje się dryblingu to istnieje szansa niepowodzenia. Na tę statystykę zasadniczo nie ma co patrzeć, ponieważ głównie Carlitos podejmował to ryzyko- jak również w innych spotkaniach.
Nie widzę w tym nic złego. Tym bardziej że nie zmieniło się wiele. Nadal mamy tylko jednego PIŁKARZA. |
haha pier*olenie że Carlitos słaba forma, dwie bramki dzięki niemu padły bo dograniach z wolnego, no ale troche taki samolubny się zrobił
|
A to, że po jego uderzeniach dobijał Zoran to się nie liczy? Carlitos robił dobrą robotę wczoraj.
|
Cytat:
|
No niby tak, ale w sumie czy opieranie gry na zawodniku, który spędzi u nas 3-4 miesiące wypożyczenia to właściwa droga? No chyba, że z Petarem zwiążemy się na dłużej?
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:03. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl