![]() |
pocieszcie mnie jakos bo ....a nie wytrzymie
|
Bardzo słaby, tragiczny mecz. Najgorszy od bardzo dawna, dlaczego? Bo graliśmy teoretycznie najsilniejszym składem, zmiennicy z nazwiskami, dodatkowo mecz z drużyną, z którą każdy inny wynik niż 3 pkt. na Reymonta jest rozczarowaniem.
Po fajnym początku, straciliśmy całkowicie kontrolę nad meczem. Po bramce - standardowo - nie ma nas, po prostu nas nie ma na boisku. Biegamy jak dzieci we mgle, żadnej dyscypliny taktycznej, aby podprowadzić do przodu, stracić, wrócić, odebrać, znów parę metrów do przodu, i znów... kompletna TRAGEDIA! Wstyd po prostu. Nie wiem co się tam odpieprza, nie mam zamiaru się pastwić nad Kiko, lubię go i szanuję, ale chyba powoli pewne rzeczy zaczynają przeszkadzać w jego warsztacie trenerskim. Liczę na mądrą decyzję zarządu, ale takie mecze nie mogą się powtarzać. |
Cuesta oprócz gry na przedpolu pokazał niezłą grę w sytuacjach sam na sam. Jasne, ta jedna sytuacja, kiedy wypluł piłkę, to prawie zawał. Generalnie mogło być 3-0 i dalej nikt do Cuesty nie powinien mieć pretensji.
Brak zaangażowania, pokazywania się do gry, olbrzymie odległości między formacjami. To są te części gry w piłkę, w których nie potrzeba umiejętności piłkarskich i tu jest pole do popisu dla trenera. |
Skandaliczne słaby mecz w wykonaniu Wisły. Nic nie wyglądało dobrze. Nasi piłkarze nie byli myślami na boisku.
Arsenic nieprawdopodobnie się "obcinał", Bartkowski potykal na piłce, Perez nie biegał, Imaz chyba spał, a Boguski świętował jubileusz. Tak można wyliczać po kolei. Nie istniala gra bez piłki, zawodnicy zrobili sobie dzień wolny. Trener nie potrafił w żaden sposób na ten skandal zareagować. Obawiam się, że oni już mentalnie skończyli rundę. Może jeszcze tylko dla pozoru ruszą odrobinę bardziej tyłki w derbach. Dzis niemal wszyscy dali ponure świadectwo braku profesjonalizmu i determinacji. |
Zastanawiałem się nad przyczynami, nie tylko porażki, ale ogólnie słabego meczu.
Kiko? No kurde, chyba to nie on kazał - wyrzucać piłkę z autów pod nogi rywala, - kopać piłkę od pola karnego na auty, - podawać w odległości 15-20 m od napastnika Nasz piłkarski szrot? - Można tak pomyśleć, bo co zrobił na boisku Brożek? - co zrobił Małecki? - jakie straty odnotował Arsenic, Perez czy Boguski A może pieprzona murawa czyli piasek w trybach? Przecież nie dało się dzisiaj w ogóle klepać po trawie (jakiej kurna trawie? - Co uderzenie piłki o murawę to chmury piachu w powietrzu. - Piłka podawana po ziemi traciła prędkość i nie dochodziła do partnera, albo odbijała się w niekontroloway sposób - Zawodnicy niepewnie stali na nogach i przewracali się przy byle okazji. - Brak możliwości zagrywania z klepki z przodu Jeszcze jeden mecz do rozegrania na tej plaży w tym roku. Będzie kiepsko. |
Cytat:
|
Płocczanom jakoś piłka chodziła...
|
Mecz jak murawa dzisiaj - beznadziejna. Basha i Perez konsekwentnie dziś grali w poprzek lub do tyłu. Perez swój występ podsumował na koniec, gdzie odskoczyła mu piłka tak jak cały mecz mu odskakiwała. Krew zalewa jak się patrzy na grę od tyłu: Sadlok do Arsenicia, ten poprawia 4-5 razy piłkę, podaje do Wasyla, Wasyl do Bartkowskiego i z powrotem. Za każdym razem poprawianie piłki. Ostatnio Kiko w wywiadzie powiedział, że fizycznie już wszyscy są w formie - no to dziś Carlitos chyba nie wygrał żadnego pojedynku biegowego, w środku pola Płock robił co chciał, a w pojedynkach 1 na 1 nie istnieliśmy. Jakkolwiek cały czas mówiłem, aby dać Kiko czas do końca sezonu, tak teraz jest mi to obojętne. Bo można zagrać słabo, można przegrać, ale zagrać takie dno to niestety, ale w głowie się nie mieści.
|
Cytat:
Chcę obejrzeć sobie powtórkę meczu, żeby zobaczyć jak to wyglądało w TV. Oczywiście, nie wszystkiemu wina jest murawa, ale tacy piłkarze jak Imaz, Carlitos czy nawet Perez wyglądali jakby piłki posyłali po ziemi zbyt słabo. Dla mnie to murawa byłą po prostu tępa i nie nadawała się do gry krótkimi podaniami. Dlatego większość podań kiedy prosiło się o klepkę po ziemi, szła górą. Te więcej strzałów Płocka to tylko statystyka. Większość prosto w Cuestę i słabe. o ii właśnie ze złego stanu murawy wynika nieustanne poprawianie piłki. Zawodnicy techniczni nie odnajdują się w takich warunkach. A propos: jak murawa u sąsiadki? :> |
Cytat:
najgorszy mecz w naszym wykonaniu od dawien dawna, żadnego postępu, ostatnie pół godziny to parodia - strata za stratą, trucht przy akcji przeciwników i podawanie do nikogo - wstyd, że tak gramy. |
@Framat
No proszę Cię! Co Ty wypisujesz?? Znasz przysłowie "złej baletnicy..."? |
Gdyby to było za starych dobrych czasów polskiej piłki klubowej, napisałbym, że drużyna grała na zwolnienie trenera.
Ponieważ jednak fatalnie grali przede wszystkim Hiszpanie (Perez & Imaz), nie wiem co napisać. Jeśli tak miałaby wyglądać ta "już zbudowana" drużyna, to Kiko słusznie poleciał. |
Szczerze jak tylko mecz sie skonczyl,pierwsza moja mysl to byla taka 'grali na zwolnienie trenera".Mecz śmierdzial przekretem,jak keidys 6;0 Z Podbeskidziem.
no i 2 h pozniej poleciał,oj Wrózbita Maciej byłby dumny. |
Również mam wrażenie, że piłkarze nie podeszli do tego meczu na poważnie. Do złudzenia przypominało mi to ostatni mecz Smudy (0-1 u siebie z Zawiszą). Ciężko to nawet komentować. Ale trzeba się brać w garść bo za 3 dni gramy najważniejszy mecz tej rundy..
|
Paradoksalnie to może być bardzo dobra wiadomość- jest potencjał, ale go nie pokazywali. W innym wypadku jedziemy na wyjazd w środe po oklep :D
|
Cytat:
Carlitos, Basha, Perez, Imaz, Cuesta? przeciez to jego ludzie, ktorych polecal do sciagniecia ktos ich przekonal, ze biegac nie maja? |
Ale mnie dziś ....ica zalewała na meczu. Carlitos chyba naprawdę zaczyna gwiazdorzyć.. Niech kurrwa zje snickersa, bo to już przestaje być śmieszne. Kilka bramek, kilka wywiadów zaczęła się sodówka.
|
Cytat:
|
nie grali na zwolnienie
oni po prostu tak grają... nie dziwne ze przeciwnik ma z nami latwo. pilka idzie od bramkarz do sadloka i ten moze albo grac obwod z obroncami albo basza/parez bo carlitos imaz i bogus graja na linii ze stoperami przeciwnika a wojtkowski gdzies sie chowa. To komu ma grac Sadlok jak basza jest po drugiej stronie boiska a perez ma plaster? Gra lage do przodu, gdzie Carlitosowi naprawde ciezko bedzie wygrac pojedynek z rywalem stoja, nie pokazuja sie do gry. wygladaja zenujaco im szybciej sie nam zalozy pressing tym przeciwnik ma latwiej bo w obronie tylko sadlok sie nadaje. Pomijam ze cala liga wie ze Jordi nas przygotowal na 4 pierwsze spotkania... |
Cytat:
|
Jak dla mnie za długa ta runda dla naszych kopaczy. Piłkarze nie przepracowali całego okresu przygotowawczego i nie mają już siły. Carlitos, Perez, Imaz, Basha grają dopóki mają siły potem zaczyna się zjazd, niedokładności i straty. Końcówka w wykonaniu Pereza to nie był brak umiejętności tylko zwyczajny totalny brak sił. Niestety w trzecim kolejnym meczu wychodzi że nie mamy ławki. Brożek, Małecki, Bartosz tragedia po wejściu.
Obawiam się że dwa ostatnie mecze, pomimo zmiany trenera, nie będą lepsze. Zwyczajnie chłopakom skończyły się bateryjki. Pozytyw z dzisiejszego meczu to Cuesta. Z wyjątkiem kilku wykopów mających na celu szybkie wznowienie akcji to wszystkie piłki zagrywane krótko do obrońców. Niebo a ziemia przy ostatnich wykopach Buchalika w meczu z Górnikiem. |
Jestem ciekaw zmian jakie zajda po tym meczu. Odpowiedzą na pewno na kilka pytań, czy aby kilku rezerwowych nie zasluzylo na więcej minut w tym sezonie? Jestem przekonany że Sobol wystawi najmocniejsza z możliwych jedenastek. Typuje Cywke, Maleckiego, Halilovicia w pierwszym skladzie.
|
Cytat:
|
Brak sił to wyraźnie również był powód dzisiejszej katastrofy. Ale niewykluczone, iż do naszych zawodników dotarły wcześniej informacje o bardzo zaawansowanych rozmowach z następcą Ramireza, który ma być ogłoszony już jutro. To nie usprawiedliwialoby, ale nieco tlumaczyloby ich rozkojarzenie i nieobecność w grze. Poczuli się niepewnie, bo Kiko był dla nich gwarantem stabilności.
Tylu błędów nie wyjaśnia bowiem sam brak sił czy zgrania. Oni mentalnie byli gdzieś indziej. |
Po PP zmęczeni?
|
W meczach z Górnikiem i Termalicą wyglądaliśmy słabo. Ale jednak graliśmy w piłkę. Dziś rozegraliśmy jeden z najgorszych meczów w ostatnich latach i niestety wyglądało mi to na grę pod zwolnienie trenera, które zresztą nastąpiło zaraz po meczu. Abstrahując od ogólnie słabej gry za Kiko to dotąd nie było żadnych przesłanek, że drużynie jest z nim nie po drodze. Dziś natomiast nastąpił sabotaż. Ciekawe czy faktycznie na przestrzeni ostatniego tygodnia wydarzyło się coś co aż tak negatywnie wpłynęło na drużynę.
|
Cytat:
|
Cytat:
Ale kilka sytuacji wybronił nie ma co mu odejmować. |
Cytat:
No o to mi chodzi. Oni pewnie dostali info ze jest nastepca Ramireza juz pewnie w srodku tygodnia,bo dzisiejszy "mecz" ich wykonaniu ciezko nazwać meczem,to byl jakis sabotaż,akcja dywersyjna tudzież typowo polskie pojecie "A h.uj z tym ". |
Jesli by dostali info ze jest następca, to raczej graliby dobrze, by miec miejsce w podstawowej jedenastce.
Nie tworzmy na sile teorii spiskowych, bo odpowiedz raczej bedzie najprostsza. Są słabi. Jakby byli lepsi to by nie grali w Wiśle.. Markusie, jak CI sie wczoraj podobał Wojtkowski :D i dlaczego on sie zatrzymuje? |
Wczoraj byłem za bardzo rozbity, aby coś czytać czy tym bardziej pisać.
Czy zagraliśmy słaby mecz? Uważam, że NIE. Czy zagraliśmy bardzo słabo? Też nie. ZAGRALIŚMY TOTALNE DNO, podobnie jak w Poznaniu czy Lubinie, choć nie wiem czy ten mecz nie przebija wszystkiego na głowę. Nie pamiętam kiedy u siebie zagraliśmy taką okrutną PADAKĘ. Zero jakichkolwiek akcji środkiem, zero pomysłu. Podanie niecelne na 2 metry. Naszą grę obrazuje przyjęcie Pereza w 94 minucie kiedy Cuesta podał mu piłkę na 16 metrze... Tego nie dało się oglądać. Perez przeszedł sam siebie, dno do kwadratu - nie mam wątpliowści, że powinien podzielic losy Ze Manuela. Małecki grał jakby wyszedł przypadkowy koleś z trybun bez przygotowania. Boguski z Imazem też masakra, nawet Basach dawał ciała. Brożek tak jakby się chował 20 minut, potem jakieś 2-3 żałosne kontakty. Carlosowi nie wychodziło nic, ale bez przesady, aby koleś miał przedryblować 3 obrońców. Kumacie, że URYGA nas powstrzymał? NAwet nie daliśmy szansy mu się wykazać. Stilic dużo lepiej niż nasza zgraja. Czy błędem było jego pozbycie się? Grał padaczkę, wątpię aby przy Kiko doszedł do jakiejkolwiek dyspozycji, jakby został u nas dostosowałby sie do gry Pereza. Wasilewski coś nam pecha przynosi :/ Miało być pięknie, a od straty gola w Niecieczy wszystko się posypało. TOTALNE DNO DNA. Cuesta wybronił kilka piłek, bo powinniśmy przegrać z 0:3, ale też miał ze dwa Buchaliki. Czy to nasz hiszpański Buchal ? Jak myślicie? Najgorszy, k.rewski pech jest taki, że ten dół jak za czasów 7 porażek wdowczyka przydarzył się przed najważniejszym meczem w sezonie. Sobol z Kmiecikiem chyba nam nic nie wygrali, to samo Broniszewski. Pejsy grają ostatnio o NIEBO lepiej, więc w środę radzę przygotować się na blamaż. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:29. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl