![]() |
Cytat:
|
Szneka
Nie wiem, jak żeś to obliczył. Jak dla mnie to 5. silver03 Siadła i siada cały czas, ale gdy prowadziłem dyskusję z teo, to mnie obśmiał, bo trener-psycholog? pffff wyar Przecież tam była ręka i wcale nie przy ciele. Każdy obiektywny obserwator przyzna, że sędzia się z tego wybroni. |
1. Karny parodia. I to .......enie, że Arsenić celowo zagrał piłkę ręką. Piłka odbiła mu się od klatki, co miał zrobić ze swoją ręką? Uciąć ją?
2. 2 bramka pada po serii trzech rzutów rożnych z czego pierwszy nie powinien być podyktowany! Zawodnik górnika ewidentnie popchnął Pereza, który wypadł z piłka poza linię końcową. Oglądnijcie powtórki to jest ....a PARODIA! 3. Wojtkowski jest nieustannie faulowany, a sędzia kartek nie daje. kurzawa chamsko sprzedał mu z łokcia w drugiej połowie, widać, że zagranie celowe, a ten .... z gwizdkiem stoi i patrzy.... A co do gry to zagraliśmy chujowo, jak to było do przewidzenia. Zero zaangażowania i ambicji. Po bramce na 1-1 dla tych panienek mecz się skończył. Trener jest nieudacznikiem z czwartej ligi, ale do ....y nędzy zacznijmy wymagać też od piłkarzy! Przy takiej postawie w obronie i takim zaangażowaniu dostaniemy srogi w....... w derbach i żadne zaklinanie rzeczywistości nie pomoże. Żydy mają 12 punktów w ostatnich 6 meczach, zrobią z nami co tylko będą chcieli. |
Cytat:
|
Fansorina, Koledze zapewne chodziło o tę sytuację, w której była poprzeczka. Sadlok po prostu wracał truchtem, w związku z czym z 3 na 3 zrobiło się 3 na 2.
|
Cytat:
|
Dzięki za walkę do końca. Dzisiaj nasi piłkarze grali do końca i mimo niekorzystnego ułożenia meczu gonili wynik, brakowało sił ale nie zabrakło serca.
Wiem że z perspektywy stadionu wygląda to inaczej i inne emocje ale z perspektywy TV to jednak decyzje sędziego były prawidłowe. Dobre zawody Stefańskiego (ale się naraziłem teraz) |
Postaram się podsumować to widowisko bez rozpisywania się na temat rywala (mocny - co było wiadome) i sędziego (żałosny - tyle lat w tej lidze, a nadal nie wie za bardzo co robi i kompletnie nie panuje nad meczem) bo przegraliśmy go tylko i wyłącznie na własne życzenie. Z karnego sędzia się wybroni, mógł na upartego gwizdnąć faul przy golu na 1-2, ale to i tak nie zmienia faktu, że mogliśmy dostać 5-6 goli, tak samo zresztą jak w Poznaniu.
Najbardziej poraża mnie głupota w zachowaniu naszych piłkarzy - rozumiem, emocje, czują się skrzywdzeni, ale czemu miały służyć: 1. wjazd Głowackiego na drugą kartkę gdy już i tak to niewiele zmieniało 2. wjazd Wasilewskiego na czerwoną gdy to nie miało już zupełnie żadnego znaczenia 3. wydzieranie się przez Sadloka po karnym, gdy nie miało tu już absolutnie żadnego znaczenia 4. kuriozalne zachowanie Carlitosa po 2 rogach, prowokujące trzeci po którym tracimy gola 5. całościowe zachowanie Victora Pereza w 2. połowie, podsumowane jakże żałosnym, nieudolnym wjazdem na czerwoną w doliczonym czasie. Facet w końcówce chciał przykozaczyć, a przy każdym ataku nie robił ostatniego doskoku, w decydującym momencie odstawiał głowę/nogę, machał łapami przy piłce lecącej mu nad głową itd. Buchalika się czepiać nie będę, bo niestety pewnego poziomu nie przeskoczy i to było wiadome od dawna, a dwa, że zawalił gola po prostu "sportowo", nie w wyniku debilnego zachowania, Kolejny raz z niezrozumiałych powodów w pewnym fragmencie meczu większość drużyny odmóżdża, pojawia się panika i dajemy się całkowicie zdominować. Znowu tracimy 3 gole, co zakrawa na kpinę. Niby warto docenić zapieprzanie w końcówce, ale taka porażka frustruje bardziej niż 0-3 po graniu barachła przez 80 minut. Nie mam pretensji do trenera o to, że nie pojechaliśmy lidera paroma bramkami, natomiast trudno nie jest odnieść wrażenia, że coś jest nie tak. Drużyna gra koszmarnie nierówno i sprawia wrażenie, że nikt nie panuje nad tym co się dzieje. Stałe fragmenty gry to jest poziom piłki podwórkowej. Ślepy widzi, że mając faceta w takiej formie, o takiej charakterystyce i tak górującego nad resztą drużyny powinniśmy grać 2 z przodu, choćby koło Carlitosa miał grać Małecki, Boguski czy Bartosz. Czas leci i coraz mniej można zrzucić na szpital i brak zgrania. Bardzo to niepokoi w świetle przyszłej środy, bo jeśli tak dalej to będzie wyglądało to w połowie grudnia może być tak, że mało kto będzie szkoleniowca bronić. |
Taktycznie nie istniejemy, z taką grą wylądujemy w dolnej ósemce. Na dobrą sprawę nie zagroziliśmy dziś poważnie bramce Górnika, obie nasze bramki wpadły fartownie. Na dłuższą metę nie chcę oglądać lagi na stratę do przodu.
|
|
Trochę obiektywizmu - ręka i karny bezdyskusyjny.
Buchalik - lubię go, ale dobra gra na lini (od czasu do czasu przeplatana farfoclem) to nie wszystko. Każdy stały fragment gry pod naszą bramką to duże zagrożenie dla naszych przeciwników i niestety, ale jest to spowodowane słabą grą na przedpolu naszego golkipera. Nadszedł czas Cuesty. Dla odmiany nasze sfg to jeszcze większa żenada. Zamiast zagrożenia pod bramką rywala, to w 3/4 sytuacji jest to groźna kontra dla przeciwnika. Bunoza, tfu Arsenić - piłkarsko bardzo mierny... wybijanie na pałę i tylko tyle pamiętam z jego gry. Perez - to chyba jeden z nielicznych, któremu piłka nie przeszkadza. Wyrasta na najsensownieszego zawodnika w zespole. Małecki - ktokolwiek widział, ktokolwiek wie. Smutny to dla nas wieczór. Nie istnieliśmy w ataku niestety. Szkoda, kolejny raz straciliśmy szansę na doścignięcie czołówki. |
Niektórych to chyba piłka w łeb .......nęła jak czytam. To wina Ramireza że Arsenicia jakiś szczew nabił piłką a Stefański (jak go szanowałem za wiele dobrze sędziowanych meczów) to dziś na poziomie swojego varowego fagasa gila. Cała 1 połowa dla nas. Do kontrowersyjnego karnego graliśmy dobrze, nie było cofnięcia się, były akcje na kolejne gole, fajne podwójne krycie. Najbardziej szkoda dwóch szmat - na 1:2 i 1:3. Całe szczęście, że Wasyl nie dostał (zasłużonej) czerwonej, bo za tydzień mielibyśmy żelazną defensywę w postaci... Arsenicia i nikogo więcej (Głowa dzisiaj bodaj 8 żółta i pauza). Po karnym wszystkim puściły nerwy i przestali grać. Ciekawe co w Anal- będą mówić na temat sytuacji kontrowersyjnych. Jak znam życie to nawet nie odtworzą bramek pod kątem ew. faulu na Buchaliku (nie widziałem z perspektywy boiska to nie wiem czy był czy nie). Drugi raz porażka ze szczewami w głupi sposób mimo iż piłkarsko wyglądaliśmy lepiej. Moje zdanie.
|
Cytat:
azkaz Oglądałeś 2 połowę? Piłkarsko lepsi? Statystyki sobie zobacz. |
Cytat:
Cytat:
Powinniśmy być wdzięczni sędziemu, że nie dał czerwonej kartki Wasilewskiemu. To zaś spowodowałoby, że wybuchłby Sadlok (zwróciliście na to uwagę, że ruszył do sędziego i opanował się tylko gdy zobaczył żółtą a nie czerwoną kartkę? - lubię go, naprawdę, ale emocje go poniosły) i też dostałby pewnie czerwoną (a co najmniej drugą żółtą). Chwilę wcześniej o czerwoną prosił się Perez. O właśnie - Perez w końcówce pokazał, że umie grać z większym zaangażowaniem - nie spodziewałem się tego po nim. Fajnie. Co do reszty - tak, jak pisałem w drugim temacie. Mecz nam nie wyszedł. Graliśmy z najmocniejszą ekipą w lidze. Bywa. |
Dobrze, że ten ....a idiota Perez nie doleciał w tym faulu bo by byśmy gościa nie zobaczyli do wiosny.
Nie ma co w powtórkach oglądać z naszych akcji, bo ich po prostu nie ma. Zasłużenie Górnik zgarnia 3 pkty, a u nas sporo spraw do przemyślenia. Oby zrobić 8mke a zobaczymy co się wydarzy w zimie. |
|
Pare wnioskow
Karny z tych co część sedziow by dala część nie. jak to sie nazywa "szara strefa". I po co nasi robai awanture po VARrze i dostaje zolte kartki(Sadlok) Po straconej bramce Wisla zaczela grac sama sobie na nerwach. Bramki nastepne to kuriozum: z roznego i szmata. Glowacki gdyby byl na boisku moze by sie udalo zremisowac. No i z Plockiem bez Glowackiego i Sadloka. Nie wiem jak zestawimy obrone |
Cytat:
|
Jesteśmy banalni do rozszyfrowania dla każdego w tej lidze.
To musiało się tak skończyć. Gdyby bramka nie padła z karnego, padłaby 5-10 minut później, bez znaczenia. To już problem tak wyraźny, że trzeba być ślepym żeby zwalać coś na sędziego. Ten sam schemat od kilku już spotkań. Dopóki jest 0-0 widać jakość piłkarską i pomysł. Kiedy pada bramka dla nas, można tylko zgadywać kiedy przeciwnik wyrówna i kiedy strzeli kolejne bramki. Chaos, paraliż, strach. |
Z drużynami z pierwszej 8 zdobyliśmy całe 2 punkty. To trochę mówi o co gramy w tym sezonie.
|
Wystarczyłoby żeby Imaz strzelił na 2-0 i byłoby po sprawie.Ale gdyby takie okazje wykorzystywał nie grałby u nas.
Wiem wiem gdyby gdyby gdyby |
Cytat:
|
VAR to taka jest cholera, co raz daje raz zabiera :lol: co mysmy ....a w 2 polowie zagrali, wczoraj swiety mikolaj z Arsenalu Koscielny i Mustafi dzisiaj swiety mikolaj z Wisly, jak można bylo dopuscic do gola na 1-2 gosc mial tyle czasu na ulozenie sobie pilki a nawet nikt nie probowal mu jej zabrac i jeszcze Buchalik sie nie popisal. Co za zjebana liga tylko u nas beniaminek tak kosi, Leicester dopiero zawojowal Anglie w kolejnym sezone po powrocie z Championship a tu nagle z Gornikiem sobie robi co chce ehh oby z Plockiem bylo lepiej
|
....a jesteście za WIsła czy nie ?!?!?
to czas żałoby i rozpaczy a nie schadenfreude to NASZA Wisła przegrała, to nas wyejbali sedziowie i kilka razy pech |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Zgadzam się z Kiko, że VAR powinien być wykorzystywany zaraz po akcji a nie 3-4 minuty później. Inna sprawa, że sędzia powinien być wywoływany tylko przy ewidentnej pomyłce a nie w takiej sytuacji jak ta (jeden zagwiżdże a rugi nie).
Inna sprawa, że po raz kolejny błędna (w ocenie zawodników) decyzja sędziego tak rozwala ich psychicznie i kładzie mecz. Dwie kolejne bramki dla Górnika oraz druga żółta Głowy wzięły się właśnie z frustracji a nie z fenomenalnej gry gości. Brawo za walkę do końca. Zaangażowanie było widać, ale gdyby wyszli na drugą połowę tak jak wyszli na pierwszą to wynik byłby odmienny |
Cytat:
Niestety, ale PÓŁ tempa spóźniony, ospały, za wolno reaguje, gra piłki wszerz boiska. Szkoda Pola bo pewnie z Bascha graliby z tyłu. WCIĄŻ nie mamy środka przy takim obrocie sprawy, Basha robi co może, ładnie przecina, ale do przodu bardzo słabo. W 1 połowie Basha fajnie biegnie ze środka , ma otworzoną AUTOSTRADĘ na brmakę biegnie gazem po czym niewiadomo dlaczego zwalnia zamiast dalej ciągnąć i gra do boku, to samo Boguski zrobił w 1 połowie. Za dużo grania w bok od połowy boiska i próba walki ze skrzydeł. Środek oddany, wielka dziura, Wojtkowski słabo niestety. BUCHALIK? To samo co pisałem po Poznaniu, gdzie januszopolaki mówili, ze wybronił nam mecz HEH Przecież 95% piłek Amikorze walili w niego, prosto w niego, pachołek postawiony w bramce tyle samo zdziałałby co Buchal we wronkach. Imaz bardzo aktywny, był wszędzie, przód , obrona, troszkę lepsza wersja Rafała, ale dużo większy pożytek z niego niż z kudłatego czy Ze Manuela. 4 rożne bite przez niego niedocierały na piąty metr. Były bite beznadziejnie, na krótki słupek na wysokość kolan. Rozumiem raz, drugi zepsuć rożnego, ale wszystkie? Nie wiem czy on nie ma siły, aby właściwie piłkę wrzucić ? Szkoda tego meczu bo w pierwszej połowie kiedy górnik totalnie się pogubił powinniśmy wsunąć drugą bramke. Tutejsi geniusze futbolu w temacie transferowym już w totalnej ekstazie po przyjściu Wasyla oddają Gonzaleza za darmo. Teraz widzicie jak jest w obronie i ile znaczy ten zawodnik, śmiem twierdzić, że z Ivanem nie byłoby bramki po rożnym w Niecieczy i dzisiaj, przykład: Cytat:
Priorytetem w zimie jest pozbycie się Ze Manuela i być może kudłatego i próba ściągnięcia zawodnika pokroju Chrapka o bramkarzu nie wspominając (choć nie wiadomo jak z tym Cuestą). Strasznie nas w środku klepali, aż zęby trzeszczą do tej pory :/ EDIT: Cytat:
|
var jest wywolywany przy pierwszej przerwie w grze. Wtedy moze byc. I wlasnei ta sytuacja byla taka.
|
Buchalik nas dziś pogrążył , gdyby nie puścił takiej szmaty to może byśmy remis 2-2 wyciągneli. Od nastepnego meczu mam nadzieje ze bedzie grał Cuesta.
|
Moglo byc 2 ;0 ,ale jak sie nie strzela to prosi sie o to zeby rywal strzelił nam.
trzeba znaleśc kogos na srodek bo tam jest taka dziura ze nie ma kto tych pilek grać,chocby taki Furman z Płocka. Carlitos przestał czarować ,ale nie mozna bylo polegać tylko na nim samym . Choc Var mocno namieszał pilkarzom,bo sedzia albo gwizdze ,albo nie ,i gramy dalej.Takim rozumowaniem to moze niech jeszcze stosuje VAR po zakonczeniu meczu,bo panowie z wozu jednak dojdą do wniosku ze tam ta reka z 50 minuty to jednak była. A mecz wcale nie byl taki tragiczny w pierwsze polowie bylo ok,w drugiej az do varu nie bylo zle,ale potem pan Stefański zaczał swoje popisy i sie skonczylo.karny tak wymieszał w glowach ze potem juz bylo ciezko. |
Dużo osób tutaj twierdzi, że zagraliśmy tragedię. Nie wiem, może jakiś optymistycznie nastawiony byłem, ale mnie się wydawało, że do felernego karnego kontrolowaliśmy przebieg meczu. Ok, w początkowych minutach mieliśmy problem, ale potem opanowaliśmy sytuację i neutralizowaliśmy atuty Górnika. Poza strzałem bodaj Suareza (? z trybun ciężko dojrzeć) z rogu nie przypominam sobie tego wewnętrznego 'ufff, było blisko' w pierwszej połowie, strzały przeciwników były łatwe do obrony, z daleka, prosto w bramkarza.
Drugie 45 minut też nie zaczęliśmy źle, może trochę więcej chaosu, ale to nic w porównaniu do tego, co odwaliło się po karnym. Piłkarze fatalnie zareagowali pod względem psychologicznym, bramka zawsze może paść, zawsze może być podyktowany niesłuszny karny, przecież to nie pierwsza sytuacja w ich karierach. Reakcja była katastrofalna w skutkach - złapali ten zły rodzaj wkurva i kompletnie przestali wypełniać jakiekolwiek założenia taktyczne. Zaczęło się dublowanie pozycji, latanie za piłką jak na podwórku, granie bez ładu i składu, rozgorączkowane głowy podejmowały złe, pochopne wybory. O Buchaliku nie ma co gadać. Zawalił bramkę, albo i dwie (ta na 2:1 taka dla mnie strasznie dziwna), doskonale zdaje sobie z tego pewnie sprawę. Słówko o VARze - jeżeli ma to tak działać, to niech lepiej z tego zrezygnują. Co to za durne ustalenia, że sędzia może skorzystać z pomocy wideoweryfikacji dopiero po wyjściu piłki poza linię boiska? Na litość, przecież to może w teorii i 10 minut trwać! A żeby było ciekawiej - co, gdyby np. Wisła strzeliła gola w okresie między kontrowersją a skorzystaniem z VARu? Przecież to jest idiotyzm i nie wiem co za "geniusz" nie wziął takich sytuacji pod uwagę podczas ustalania zasad. |
Przed meczem po cichu liczyłem, że wygramy, po zaciętym spotkaniu, i przerwiemy passę złych meczów z czołówką. Niestety, to spotkanie sprowadziło mnie na ziemię. Legia, Lech i Górnik pokazały też ile są warte nasze letnie transfery, bo mecze z dołem tabeli zaciemniały obraz. Carlitos jest super, a Perez, Basha i Arsenić dają radę, choć prochu nie wymyślą, ale resztę liga weryfikuje dość brutalnie. Ogólnie, poza Carlitosem, raczej nie ma co się obawiać, że któregoś zawodnika ktoś będzie chciał nam podkupić...
Najboleśniej został zweryfikowany Imaz, bo jego liczby z ostatnich meczów bardzo przekłamywały faktyczny obraz jego gry. On dobrze odnajduje się w grze kombinacyjnej, potrafi ładnie przyjąć i czasami założy jakąś siatę, ale w pojedynkę nie potrafi zrobić różnicy. Ani nie ma jakoś szczególnie dobrego dryblingu, wrzutki, prostopadłego podania, spokoju pod bramką lub precyzyjnego strzału, ani siły i kondycji. Jest mocny słabością konkurentów, bo obecnie gra na podobnym poziomie do Boguskiego. Jeśli chcemy kiedyś powalczyć o podium, to piłkarz tej jakości może być najwyżej zmiennikiem. |
Tak mi się wydaje, że choćbyśmy mieli na obronie Carvajala, Ramosa i Marcelo, ale do nich dołożylibyśmy Arsenicia i Buchalika na bramkę, to i tak w każdym meczu byśmy dostawali trójkę :(
|
AAAAObrońcę kupię.
Obejrzałem jeszcze powtórki, bo na stadionie to jednak emocje. 1. Arsenić zawala drugi mecz pod rząd. 2. Perez zawala drugi mecz pod rząd. Tyle, że tym razem nie właził z łapami w pole karne. 3. Buchalik ma dziś ze dwa gole na koncie. 4. Głowa dał ciała, ale on będzie za tydzień pauzował. Główny plus meczu, ponieważ był śnieg i korki, to spóźniłem się z 2-3 minuty. Dzięki czemu spotkałem Adama Nawałkę przed wejściem VIP. |
Cytat:
|
Cytat:
Po edycji : Jeszcze raz obejrzalem tego "karnego". Po tym jak Arsenic robi ruch reka do ciala,pilka trafia go NAJPIERW w piers,a pozniej w sciagnieta ku cialu reke (ktora rusza sie do boku wraz z ruchem ciala). Jeszcze raz to napisze : to jest KPINA nie karny. |
Tak zupełnie na marginesie - żal patrzeć na Brożka.. I nie chodzi mi już o jakieś konkrety w ofensywie. Facet długo nie grał, powinien czuć sportową złość i głód piłki. Jest kilka minut na boisku, przegrywamy jedną bramką i gonimy wynik. Górnik rozgrywa piłkę w obronie, potrzebny jest szybki doskok i pressing. A Paweł człap, człap, człap...
|
Niestety, z tymi piłkarzami ( a właściwie z piłkarzami o takich charakterystykach), nie zajedziemy tak daleko, jak byście chcieli. Siła, agresja to nie nasze atuty. Dzisiaj było widać, ze Górnik przerasta nas fizycznie i ostatecznie to przechyliło szalę zwycięstwa. Oczywiście wielu naszych piłkarzy jest nieźle wyszkolonych technicznie, potrafi coś sklecić, ale w tej lidze trzeba wyszarpywać wyniki, kiedy nie da się wygrać umiejętnościami. Dlatego gramy nierówno. Dlatego problemy ma Lechia i Śląsk, którym brakuje tego samego, co nam. Na dzisiaj za dużo w tej drużynie Stilićów za mało Krychowiaków. Sytuacja trochę się poprawi po powrocie Veleza i Llioncha, ale bez odpowiedniego miksu w przyszłości więcej niż do tej pory nie osiągniemy.
Osobna kwestią jest morale, ale to już temat na odrębną dyskusję. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:20. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl