Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [XIV KOLEJKA] Lech Poznań - WISŁA Kraków, 27 Październik, godz. 20:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9872)

pawlozm 27.10.2017 21:34

Gramy zupełnie bez skrzydłowych!
Mamy zawodników szybkich na skrzydle, idealnych do wejścia z ławki w takim meczu (Bartosz, Kostal), którzy mogliby na szybkości pójść do kontry, szarpnąć, to wchodzi jakiś Ze Manuel, który jest traiczny!! Wolny, w ogóle niezwrotny, i on wchodzi na skrzydło!!;/ Dzisiaj jestem zawiedziony postawą trenera.
Taki Bartosz i Kostal młodzi zawodnicy, szybcy, którzy potrzebują gry, właśnie nawet po te 15, 20 minut w końcówce, to miejsce im trzyma taki ZeManuel, który szuka formy na wypożyczeniu:///

Revolver 27.10.2017 21:35

No co? Kiko, jak Kiko. Zagraliśmy słabo - no po prostu niespodzianka stulecia! Ktoś poważnie i trzeźwo myślący naprawdę uważa, że to jest kwestia "braku zgrania drużyny"? Mamy parodystę na ławce, który wpuszcza na boisko kolejnych parodystów. Szanuję ten wynik, pomimo okoliczności.

Przy wygranej z Sandecją jest duża szansa na utrzymanie pierwszej ósemki na półmetku.

w0lno. 27.10.2017 21:35

Imaz najgorszy zawodnik z podstawowej jedenastki. Zanotował chyba z milion strat, każda dobrze zapowiadająca się kontra kończyła się w momencie, gdy owy parodysta dostawał podanie.

Zmiany - szkoda strzępić ryja. Co Ze Manuel robi na boisku, to wie chyba tylko Ramirez. Niech wraca już do Porto.

Brawa dla Buchalika. Zrobił duży postęp. Jeśli przestanie przeplatać bardzo dobre interwencje z tymi słabymi/niezbyt pewnymi, to uratuje nam punkty jeszcze wiele razy.

Garret 27.10.2017 21:37

Pierwsze pół godziny fajne. Graliśmy bardzo mądrze, szybko, zdecydowanie, Lech był wyprzedzany i nie bardzo był w stanie stworzyć sobie jakąkolwiek akcję, nie mówiąc o faktycznej sytuacji bramkowej.

Natomiast to co się odpierd.oliło potem ciężko w sensowny sposób skomentować. Totalna żenada, w pewnych fragmentach meczu nie byliśmy w stanie przetrzymać piłki przez kilkanaście sekund, nie mówiąc o jakiś, nie wiem, szalonych kilkudziesięciu. Mnóstwo strat, ilość spier.dolonych kontr (których i tak było jak na lekarstwo) przez niecelne podania to jakaś wariacka liczba.

Imaz, Perez, Ze Manuel, Cywka - określić ich grę słowem 'słabo' to za mało. Buchal królem tego meczu. Wojtkowski pokazał kilka fajnych zagrań, Boguski też do pewnego momentu rozgrywał dobre spotkanie, tak jak i Carlitos. Haililović dupy nie urwał, ale przynajmniej kilka razy dał się sfaulować i zyskał kilka sekund - coś, co dla Ze Manuela jest chyba nieosiągalną sztuką piłkarską.

Dramatyczny mecz. Jeżeli traci się gola w 94 minucie i się człowiek w sumie cieszy z tego remisu, to ja pier.dolę.

johny96 27.10.2017 21:38

Jeszcze raz ktoś będzie się domagał Halilovica w 1 składzie, albo w ogóle na ławce, niech oglądnie sobie powtórkę z dzisiejszego spotkania. Gość wyprowadził dziś trzy prześliczne kontry dla Amici.
Często nie zgadzam się z wolfym, ale mam wrażenie, że jako jeden z niewielu dostrzega, że ten gość to tykająca bomba w środku pola.

funkykoval 27.10.2017 21:39

To co zrobił Imaz w 93minucie, gdzie wychodząc z kontra notuje kolejna stratę i 2pozorantow Ze i Tibor przy kryciu z prawej strony, skąd poszła piłka po której straciliśmy bramkę to kryminał i delikatnie mówiąc powinni wracać pieszo do Krakowa.
O iile do 30 minuty graliśmy dobrze, to w 2 połowie Wojtkowski bez sił, Perez cały czas zdziwiony, Imaz wiecznie za słabo albo niecelnie podający, Carlitos z lekka kontuzja, i kto miał grać kontry ?
Ze zmienników drobny plus dla Balanyuka, Ze Manuel - jego można już odesłać do Porto, szkoda kasy na jego kontrakt. Fani Tibor niech zerkną jak wychodząc z kontra 4 na 3 Tibor zagrywa w poprzek czywiscie do nikogo i groźna sytuacja dla amiki. Teraz wiadomo dlaczego koleś nie łapie sie na ławę.....
Widać, ze jednak tenslaby Małecki, czlapiacy Brożek czy cienki Boguski wciąż dają więcej niż Perez, Ze czy Tibor. Oby szybko wrocili

Kurz 27.10.2017 21:39

Emocjonujący mecz. Lech jest dzisiaj zdecydowanie lepszy od nas, więc punkt bardzo cieszy.

maxx304 27.10.2017 21:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez w0lno. (Post 1486003)
Brawa dla Buchalika. Zrobił duży postęp. Jeśli przestanie przeplatać bardzo dobre interwencje z tymi słabymi/niezbyt pewnymi, to uratuje nam punkty jeszcze wiele razy.

Co do Buchala - nie podniecałbym się. Fakt, że napastnicy Lecha, przy tylu sytuacjach nie strzelili nic, świadczy o tym jakiej klasy są to zawodnicy. Strzał i dobitka w Buchala, 2-3 strzały wybite a'la Majdan (w górę), dzięki boru że nic z tego nie wpadło. Co jednak trzeba oddać Buchalowi, znajdował się na linii strzału i z każdą interwencją się nakręcał. Dobrze. Jak nabierze pewności, to też będzie lepiej grał.

speedfashion 27.10.2017 21:44

Fachowcy domagaja sie Kostala. Wszystko wraca do normy. :-)

Widac, ze powoli idzie to ku lepszemu.

Od poczatku gralismy w 10 (Cywka), pozniej w 9,5 (Perez), pozniej w 8 (zgasl Imaz).

Brawo dla Buchalika. Teraz przepatrzcie forum, a znajdziecie sporo postow fachowcow pomstujacych na zostawienie go w klubie. :-)

Edycja: Halilovic powinien zostac wypozyczony. Cos w nim jest. Ale ewidentnie nie ogarnia.

s1mone 27.10.2017 21:44

Ja pierdziut, 30 minut fajnej gry, która naprawdę cieszyła oko a potem takie G Ó W N O .

Imaz to się nadaje za przeproszeniem do pielenia chwastów, ewentualnie zbierania czereśni. Ja nie wiem jak on się uchował na boisku przez 90 minut. Boguski może i wkurza czasem i ma masę strat, ale w porównaniu do Imaza to jest Pan piłkarz. Skoro już chciał Kiko napastnika szybkiego na kontry wprowadzić to trzeba było ściągnąć Imaza a nie Carlitosa!

Perez - kolejny gracz, który nadaje się do gry w lidze, w której się nie biega. Przecież oni z Imazem we dwójkę grają jakby im ktoś SLOMO zapodał, poziom dynamiki na 3 ligę polską obydwaj.

Ogólnie jestem tak w....iony, że od 30 minuty próbowaliśmy dowieźć 1:0 i broniliśmy całym zespołem..... My nie jesteśmy Niecieczą, nie mam grajków do takiej gry!! Dlatego Lech nas tak dziurawił i wielkim szczęściem dowieźliśmy remis. Cuda w bramce wyprawiał Buchalik (mimo paru drobnych błędów), Lech pudłował na potęgę a my NIC. Ani jednej sensownej kontry, żeby im pokazać, że nie warto aż tak się odsłaniać, wielkie NIC z przodu. Staliśmy i patrzyliśmy jak nas rozjeżdżają. W imię czego? Warto było tak spieprzyć mecz, żeby 1 punkt uratować?? Ja nie wierzę, że jesteśmy tak dramatycznie słabi, że nie potrafimy grać w piłkę przez 60 minut. Rozumiem końcówkę pierwszej połowy, chcieli dowieźć wynik do szatni. Ale co KIKO im mówi w tej szatni? BRONIMY BRONIMY? Bo tak to wyglądało, jakby naszym planem było stać w dziesięciu chłopa 40 metrów od bramki i murować. Tylko my nie potrafimy murować! Nie mamy agresywnych grajków, których główną zaletą jest agresja i jazda na dupie co by pressowali w obronie jak szaleni i kontrowali. Mamy w przeważającej ilości człapaków oglądaczy z niezłą techniką! Trzeba było im kazać grać ofensywnie może byśmy w ....ę 3:2 zebrali jakby Lech był lepszy, może wygrali - ale byłby kuźwa mecz, a nie ŻENADA.

Mixu 27.10.2017 21:52

Jeśli komuś się ten mecz podobał to chyba tylko miłośnikom piłki ofensywnej gdzie drużyna x gniecie drużynę y, ewentualnie mogą to być kibice kuchenkorza, ewentualnie bo moim zdaniem powinni być w....ieni bo należały im się 3 punkty jak nic.

Wisła mimo prowadzenia przez większość meczu została TOTALNIE zdominowana i to CUD że mamy 1 słownie JEDEN punkt.

Może to dziwne ale wolałbym żeby Wisła przegrała dzisiaj po ładnej grze niż z tego remisu dzisiaj bo jest mi po prostu WSTYD. Takiej dominacji nie widziałem w ekstraklasie dawno..to był mecz al'a drużyna z IV ligi kontra mistrz Polski. Oczywiście od 30 minuty...
Pierwsze 30 minut było dobre, ale do cholery..nagle później zapomnieli jak grać w piłkę. I dostawali liścia po liściu i jakby nie Buchalik to byłoby spokojnie trzy albo cztery w naszej siatce.

Dzisiaj Lech pokazał jak powinna grać drużyna jak przegrywa u siebie 0-1.
My tydzień temu graliśmy w podobnej sytuacji jak p*zdy.

Jakby nie Carlitos, to w tym sezonie bylibyśmy tam gdzie Termalica

TheGameLA 27.10.2017 22:01

Rzadko się tu wypowiadam, ale trzeba powiedzieć jasno. Należało się nam dziś 6-1 jak nie więcej. Nasza "Gra" wygląda tak jak byśmy zebrali 11 gości z tego forum, założyli im trykoty Wisły i wpuścili na boisko. Fartem strzelamy bramkę i w naszych głowach pojawia się myśl "ale ....a fart, teraz tylko bronić". Nasza pozycja w tabeli to tylko przebłysk Carlosa Lopeza, bo tak to byśmy oscylowali gdzieś między Niecieczą a Sandecją. Kiko nie nadaje się na trenera, zero pomysłu na grę od początku sezonu - dzida do przodu a może wpadnie. Gdy ta opcja się już uda, coś wpada to już tylko zostaje nam wybijać piłke. Czy ktoś widział w drugiej połowie udane 3-4 podania? Jeżeli tak to oglądali inny mecz. Nie wiem jakim cudem piłkarze zarabiają takie pieniądze jak ja bym zebrał z podwórka chłopaków to by grali lepiej i odważniej. Teraz gdybam czy to wina braku umiejętności, pewności siebie czy trener parodysta.

d 27.10.2017 22:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez speedfashion (Post 1486009)
Edycja: Halilovic powinien zostac wypozyczony. Cos w nim jest. Ale ewidentnie nie ogarnia.

A to jest dobry pomysł, bo grać w piłkę potrafi, ale taktycznie (straty!) to jest masakra.

Przede wszystkim - przed meczem większość z nas brałaby remis w ciemno, więc jednak szanujmy ten wynik (tym bardziej jak się słucha w....ienia poznaniaków, tak jak jakiegoś .......enia Makuszewskiego o tym, że powinno być 10-1, dyszkę to on jedyną w karierze zaliczył już na plecach koszulki reprezentacji).

Nie zasłużyliśmy na 3 punkty, bo grając kompletny antyfutbol przez godzinę, nawet nie próbując powalczyć o 2. gola to się musiało tak skończyć. Tak jak na początku rundy męczyliśmy wszystkich kondycyjnie w końcówkach, to tutaj - po ciężkim meczu z Legią - dostaliśmy jeszcze cięższy, ze świetnie dysponowanym rywalem - Lech grał dzisiaj bardzo dobrze, nieporównywalnie lepiej niż Legia tydzień temu. Jakbyśmy przegrali 1-3 to trudno byłoby mieć pretensje.

Buchalik, mimo drobnych błędów, zagrał dziś mecz życia, podobnie Wojtkowski, świetny Basha, a obecne zestawienie linii obrony jest optymalne i to bardzo złe wieści dla notorycznie obcinającego się Ivana. Nie rozumiem dopierdalania się na siłę do Imaza, bo dopóki miał siły grał w miarę sensownie; Perez chyba cały czas nie wie co robi w tej drużynie, choć i tak parę razy zachował się sensownie w defensywie. Praktycznie wszyscy zapieprzali ile wlezie, natomiast nie pomagał im z ławki trener. Beznadziejne zmiany, po raz kolejny - nie dały nic w ofensywie, nie dały nic w defensywie, nie dały nic w ogóle.

Paradoksalnie może nawet dobrze, że tego meczu nie wygraliśmy bo takim kunktatorstwem, prezentowanym kolejny raz (dzisiaj aż oczy bolały) Kiko nigdzie nie zajedzie. Tym bardziej, że mamy potencjał ofensywny - wyjazd na Lechu jeszcze od biedy można zrozumieć, ale takiej samej gry z Sandecją u siebie nie można akceptować.

!!IRIVER!! 27.10.2017 22:04

Perez i Ze Manuel niestety do odstrzału już teraz. Wojtkowski na plus dopóki były siły. Basha kozak. Buchal - chyba tylko on potrafi tak zajebać jak wtedy gdy wypluł piłkę, po czym łapie gościa w dobitce i dalej broni jak w transie. Wynik lepszy niż gra, granica między wygraną, remisem a porażką jest mega cienka.

Dwa kolejne mecze u siebie, musi być komplet pkt...

Fugiel 27.10.2017 22:05

Jesli ktokolwiek bedzie jeszcze napierdzielac na Brozka, Boguskiego czy Uryge ... to zawsze bede odsylac do dzisiejszych popisow Imaza, Manuala czy Pereza.

Kurz 27.10.2017 22:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1486010)
Ogólnie jestem tak w....iony, że od 30 minuty próbowaliśmy dowieźć 1:0 i broniliśmy całym zespołem..... My nie jesteśmy Niecieczą, nie mam grajków do takiej gry!! Dlatego Lech nas tak dziurawił i wielkim szczęściem dowieźliśmy remis.

Na pewno nie chcieliśmy tak grać, ale nie byliśmy w stanie inaczej. Lech nakrył nas czapką. O czym tutaj dyskutować. Są zdecydowanie mocniejsi personalnie, grali u siebie, więc to chyba nie powinno dziwić. Dziwi właściwie tylko wynik, bo osiągnęliśmy więcej niż się spodziewałem.

Fugiel 27.10.2017 22:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez speedfashion (Post 1486009)
Fachowcy domagaja sie Kostala. Wszystko wraca do normy. :-)

Widac, ze powoli idzie to ku lepszemu.

Od poczatku gralismy w 10 (Cywka), pozniej w 9,5 (Perez), pozniej w 8 (zgasl Imaz).

Brawo dla Buchalika. Teraz przepatrzcie forum, a znajdziecie sporo postow fachowcow pomstujacych na zostawienie go w klubie. :-)

Edycja: Halilovic powinien zostac wypozyczony. Cos w nim jest. Ale ewidentnie nie ogarnia.

Nie. Najpierw gralismy w 9 (Perez, Cywka) pozniej jak zgasl Imaz to w 8 , a jak wszedl Manuel i Haliovic to w 6

Ma_niek 27.10.2017 22:15

Tylko tego pereza i imaza i tak zobaczymy w następnym meczu :-)

azkaz 27.10.2017 22:15

Mam wrażenie że koledzy włączyli mecz po 35 minucie, patrząc na opinie. Do 35 minuty graliśmy chyba najmilszy dla oka futbol w calej rundzie, wymiana podań, gra na 1-2 kontakty, mało strat no i fajna bramka. Potem drużyna zgasła/opcjonalnie amica się obudziła. Największy błąd - zmiany, bo zeszło trzech gości którzy robili największą różnicę (jeszcze trzeba było Buchalika zmienić i mamy komplet). Jeśli ktoś nie dostrzega boiskowej mądrości RB9 to mu nic na to nie poradzę. Wojtkowski ambitnie i mądrze, przypomina mi nieco Wolskiego z czasów u nas. Przy takiej formie Bashy jak ostatnio to nikt nie pamięta już o pinokiu. Sadlok chyba już otrzymał telefon od Nawałki, czego bardzo mu życzę. Imaz nie grał źle, to taki poziom aktualnego Cywki, czyli znośnie. Najgorzej - chyba Perez, nie widać po nim wcale doświadczenia z La Ligi. Zmiany TRAGICZNE, powtórzę się raz jeszcze - nie dało się gorzej wybrać, chociaż ławka była tak cienka, że nie było z czego wybierać. A strata w ostatnich akcjach meczu boli, było Kiko Time w zeszłym sezonie to teraz jest tyle że w drugą stronę. A .......enie tego skończonego kretyna bjelicy odnośnie sędziowania to mnie w....iło, niech ten .... sobie obejrzy mecz PP grany u nas z zeszłego sezonu to dowie sie, po co jest VAR, cwel w dupe jebany

Elendil 27.10.2017 22:17

ktoś na shoutboxie pisał, że możemy się czuć jak craxa po derbach, ale zupełnie się z tym nie zgadzam:
1. craxa była aż do czerwonej kartki lepsza od nas
2. mogli spokojnie podwyższyć na 2:0
3. przegrać wygrane DERBOWE spotkanie to jednak co innego niż zremisować w Poznaniu

Najgorsze jest to, że nikt do końca nie wie, czy to piłkarze (Perez, Ze, Imaz, Halilivic) są tak słabi, czy trener kompletnie nie ogarnie, co ta drużyna ma grać. Dzięki Carlitos że jesteś i nie musimy "scigać" się z craxą w tabeli.

nieznajomy 27.10.2017 22:18

Wytłumaczcie mi jedno, jak to jest, że pomimo, że jesteśmy relatywnie wysoko w tabeli i biorą pod uwagę zawirowania w klubie jest to sukces, to ogarnia mnie wściekłość na tego parodystę trenera i jego nową klikę ?

kalafior1993 27.10.2017 22:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1485852)
nie oglądaj, a jak już jednak sie zdecydujesz to BŁAGAM nie pisz nic więcej na forum , zaoszczędź nam nerwów

I co Jaśnie Panie Czerepachu? Nie miałem racji z Perezem i Ze Manuelem? Tak ciężko przyznać komuś rację?

pomeran 27.10.2017 22:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1486017)
Na pewno nie chcieliśmy tak grać, ale nie byliśmy w stanie inaczej. Lech nakrył nas czapką. O czym tutaj dyskutować. Są zdecydowanie mocniejsi personalnie, grali u siebie, więc to chyba nie powinno dziwić. Dziwi właściwie tylko wynik, bo osiągnęliśmy więcej niż się spodziewałem.


Są mocniejsi - zgoda. Ale na pewno nie tak, żeby jechać z nami jak byśmy grali z City na wyjeździe. Jedyne co ratuje w jakiś nikły sposób Ramireza i daje iskierkę nadziei.. (a zarazem łyżkę dziegciu) to, że graliśmy ładnie przez 25-30 min a później (!) opadliśmy z sił. Ten cudotwórca z Hong-Kongu czy innego ósmego świata jest takim samym parodystą jak ten Paolo "syn Macka Skorży" Terziotti czy jakoś tak.

To, że u nas piłkarze dosłownie zdychają na boisku po przerwie i że mamy tak wiele kontuzji mięśniowych nie jest przypadkiem. Czym prędzej ktoś się ogarnie i zatrudni porządnego fachowca od przygotowania tym lepiej dla nas. Bo nawet jeśli Kiko coś potrafi (?) jako trener, to przygotowanie wszystko rozkłada. Całą ew nakreśloną taktykę. Skoro sił na jej realizacje wystarcza na kwadrans spotkania.

WISŁAZWE 27.10.2017 22:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1486017)
Na pewno nie chcieliśmy tak grać, ale nie byliśmy w stanie inaczej. Lech nakrył nas czapką. O czym tutaj dyskutować. Są zdecydowanie mocniejsi personalnie, grali u siebie, więc to chyba nie powinno dziwić. Dziwi właściwie tylko wynik, bo osiągnęliśmy więcej niż się spodziewałem.


To zapytam, jak chcieliśmy grać?
Serio Wisła Kraków to nie jest Atletico Madryt a Kiko Ramirez to nie jest Diego Simeone.

To, że Madryt tak gra, nie oznacza, że Wisła też tak ma grać.
Zagraliśmy katastrofalnie przez 60 minut i moim zdaniem nie ma co się cieszyć z tego punktu, bo gdyby Buchalik nie miał dnia konia, to do 60 minuty dostawalibyśmy już 5:1 i dalej grali tak jak graliśmy po 30 minucie. Zdecydowanie za głęboko się ustawiliśmy i tylko czekaliśmy co zrobi Lech. A Lech konsekwentnie parł do przodu, strzelał, próbował a my tylko się broniliśmy. Nie wyprowadzaliśmy kontr, bo nie można nazwać kontrą akcji, która kończy się jeszcze na naszej połowie.

Tak, domagałem się młodego Chorwata na boisku, doczekałem się. Ale nie był to rewelacyjny występ. Jedynie co napiszę na jego usprawiedliwienie to, to że on nie miał z kim pograć w piłkę, bo pozostali zawodnicy przywiązani byli przed naszym polem karnym do ''swoich'' pozycji.

Po raz kolejny sprawdza się to co mówiłem i pisałem wcześniej - samym Carlitosem meczu nie wygramy. Niestety, ale nie!

Krytykowałem Buchalika, dziś muszę go pochwalić za bardzo dobry występ. W sumie z całej drużyny jego mi jest dziś najbardziej żal, chłopak wybronił nam 3/4 meczu ale nadszedł i na niego kres. Szkoda.

Victor Perez- ten to już jest parodysta do kwadratu. Nie trawię gościa, jeżeli on twierdzi, że jest przygotowany pomóc drużynie, to właśnie dziś to widziałem. Fantastyczny mecz w jego wykonaniu.

Nie do końca rozumiem zmiany jakie dziś nam zafundował Diego Simeone. Boguski całkiem przyzwoity mecz (jak na niego) zmiana, Kamil Wojtkowski również dobrze się pokazał- zmiana.

Dalej nie widzę tutaj pomysłu i taktyki. Obrona Częstochowy przez zdecydowaną większość meczu, to raczej nie jest recepta na sukces. Nawet nie można powiedzieć, że rozbijaliśmy ataki Lecha, bo tego nie robiliśmy. My czekaliśmy co zrobią gospodarze..


Z czym do ludzi.

Jam55 27.10.2017 22:33

Zmiany to sabotaż. Nie wiem czy trener nie ogarnia tego ze Ze nadaje się tylko do kopania ale ziemniaków. Przecież każdy kto ma oczy widzi ze koleś odbiega od reszty zawodników ale i tak ma plac ( jakiś Ramireza pociotek czy co?) Imaz dzisiaj pukał od spodu w dno. Każda piłka, którą otrzymał to strata. 99% górnych piłek do naszej ofensywy padało łupem lecha. Czy my naprawdę do kur... nędzy nie możemy chociaż kilku piłek rozprowadzić od własnej bramki?

thechris 27.10.2017 22:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez max TS (Post 1485989)
Perez, Imaz i Ze... ciekawi piłkarze, nie powiem

Ciekawi, nawet bardzo, tylko szkoda, że zakładają trykoty Wisły Kraków. Byłoby lepiej gdyby wzbudzali ciekawość gdzie indziej.

Kurz 27.10.2017 22:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pomeran (Post 1486029)
Są mocniejsi - zgoda. Ale na pewno nie tak, żeby jechać z nami jak byśmy grali z City na wyjeździe. Jedyne co ratuje w jakiś nikły sposób Ramireza i daje iskierkę nadziei.. (a zarazem łyżkę dziegciu) to, że graliśmy ładnie przez 25-30 min a później (!) opadliśmy z sił. Ten cudotwórca z Hong-Kongu czy innego ósmego świata jest takim samym parodystą jak ten Paolo "syn Macka Skorży" Terrazino czy jakoś tak.

To, że u nas piłkarze dosłownie zdychają na boisku po przerwie i że mamy tak wiele kontuzji mięśniowych nie jest przypadkiem. Czym prędzej ktoś się ogarnie i zatrudni porządnego fachowca od przygotowania tym lepiej dla nas. Bo nawet jeśli Kiko coś potrafi (?) jako trener, to przygotowanie wszystko rozkłada. Całą ew nakreśloną taktykę. Skoro sił na jej realizacje wystarcza na kwadrans spotkania.

Ależ właśnie są o tyle mocniejsi, podobnie zdominowali i Legię i Utreht w swoich najlepszych meczach z tego sezonu. Pytaniem było tylko to, które oblicze Lecha dzisiaj obejrzymy. Może, gdyby był Iwan, Mały i Velez albo Llonch dysproporcja nie byłaby tak duża, ale bez nich... Naprawdę dzisiaj na Bułgarskiej to sama Najświętsza Panienka wyłapywała piłki :).

Nie sądzę, żeby Wojtkowski, Jesus, Perez, Halilović czy Ze Manuel grali ostatnio w takim tempie. Możemy nabijać się z ekstraklasy, ale dla niektórych taka intensywność to nowe doświadczenie. Nie są na nie jeszcze gotowi. Stąd też dużo kontuzji mięśniowych.

Kurz 27.10.2017 22:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jam55 (Post 1486032)
Zmiany to sabotaż. Nie wiem czy trener nie ogarnia tego ze Ze nadaje się tylko do kopania ale ziemniaków. Przecież każdy kto ma oczy widzi ze koleś odbiega od reszty zawodników ale i tak ma plac ( jakiś Ramireza pociotek czy co?) Imaz dzisiaj pukał od spodu w dno. Każda piłka, którą otrzymał to strata. 99% górnych piłek do naszej ofensywy padało łupem lecha. Czy my naprawdę do kur... nędzy nie możemy chociaż kilku piłek rozprowadzić od własnej bramki?

Wszyscy zmiennicy są tak samo słabi. Nie mam do Ramireza żadnych pretensji. Może ustalać je nawet losowo.

czaro 27.10.2017 22:46

Jeżeli przyjąć, że jesteśmy drużyną znacznie słabszą od Lecha, to był to dobry mecz w naszym wykonaniu. W pierwszych minutach zaskoczyliśmy faworyta szybką wymianą piłki i zgraniem, strzeliliśmy bramkę, a potem niemal przez cały mecz dzielnie się broniliśmy. Kłopot w tym, że w polskiej lidze poziom jest bardzo wyrównany i nawet jeśli daleko nam do czasów Cupiała, to na poziomie ekstraklasy nie powinno być (chyba?) widać takich różnic. Niestety dziś Llonch bardzo by się przydał, nie oddalibyśmy tak łatwo środka pola. Szkoda, że go nie było.

Bardzo dobry mecz Bashy i Buchalika. Obrona naprawdę ok, uważam, że to zestawienie (bez Gonzaleza) jest optymalne. Wojtkowski zagrał swój najlepszy mecz w Wiśle - m.in. dlatego, że pracował pod drużynę, trochę więcej się wracał, po stracie natychmiast starał się odebrać piłkę. Mam nadzieję, że Sadlok zostanie z nami na dłużej. Dziś zagrał po prostu ok, ale bardzo polubiłem tego gościa.

Perez potwierdził nie tylko to, że dalej jest pod formą, ale także to, że podejmuje złe decyzje i wiele jego zagrań kończy się wielkim zagrożeniem pod naszą bramką. Halilovic nie jest lepszy - tu przyznaję rację wolfy'emu. Ze Manuel również zagrał swoje - konsekwentnie pokazuje, że nie warto inwestować czasu boiskowego w człowieka, który wnosi tak niewiele, a wyjeżdża stąd za pół roku.

Karherop 27.10.2017 22:48

Trudno wytłumaczyc logicznie co oglądaliśmy w 2 połowie, a właściwie od 35 minuty.

Nie byliśmy w stanie wymienić nawet 3-5 podań w obronie? to był jakiś surrealizm którego sobie nie byłem w stanie wyobrazić.

To już z Koroną to wyglądało o niebo lepiej.

Wypada tylko pochwalić: Buchalika, Bashe, Wojtkowskiego, Arsenicia, Sadloka i momentami Głowackiego (aczkolwiek miał mega dużo złych podań).
Momentami wyglądało jakbyśmy się bronili w 9 czy 8. Od 60 minuty to z przodu nie było nikogo.

Niech w końcu wyleczą Veleza, bo nie mamy już kompletnie kim grać w środku. Dopóki trzymał naszą grę do 5 kolejki to środek pola był nie do przejścia.

speedfashion 27.10.2017 22:51

Zestawienie obrony optymalne? Z Cywka na prawej?

Dariook 27.10.2017 22:52

Vamos Wisla !

czaro 27.10.2017 22:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez speedfashion (Post 1486041)
Zestawienie obrony optymalne? Z Cywka na prawej?

Teraz zacząłem przeglądać temat i widzę, że narzekacie. Może coś przeoczyłem, ale wydawało mi się, że - zwłaszcza w czasie tej naszej lepszej gry na początku - Cywka pokazywał się do gry. Potem w drugiej połowie chyba dał się ograć ze dwa razy.

Wiślak709 27.10.2017 22:57

Pierwsze 20 minut świetne, a potem jakby nam prąd odcięło, nie pierwszy raz zresztą. Nie wiem co jest tego powodem, po co się cofać skoro gra ofensywna nam wychodzi? Przecież chyba nie zdechli kondycyjnie po 20 minutach. Taka gra to jak dzisiaj (ale nie tylko dzisiaj) to wielkie proszenie się o gola, a że wpadła tylko jedna to wina braku skuteczności rywali i doskonałej dyspozycji Buchalika, który zagrał chyba najlepszy mecz w naszych barwach, za co należą mu się brawa. Nie możemy przez 70 minut wybijać piły z defensywy na pałę, czasem na Carlitosa, takie "granie" do niczego nie prowadzi, tzn. prowadzi - do straty gola.
Perez - częste straty w newralgicznych strefach boiska, Basha - fajny mecz. Wojtkowski co mecz powinien grać w pierwszym składzie - wprowadza ożywienie, stara się, a gdyby nie kontuzja Lloncha siedziałby na ławce
Bałaniuk - wchodzi chłop na 15 minut, drużyna prowadzi 1-0, często wybija piłkę w twoją strefę to zamiast porobić sprinty, trochę wiatru, wywrzeć jakąś presję na obrońcy wybijającym piłkę zwrotną na naszą połowę to se marszobiegi uprawia, toż to babcie na tramwaj szybciej biegają.

Nie jestem zwolennikiem zwalniania Kiko, bo po pierwsze nie gramy raczej o MP, a po drugie fragmentami fajnie ta gra wygląda. Trzeba dołożyć starań by te fragmenty były coraz dłuższe. Zwalnianie go z Wisły teraz byłoby pochopnym krokiem.

PS Kiedy wraca Velez?

Jam55 27.10.2017 22:58

Czaro jeśli to był dobry mecz w naszym wykonaniu to chyba meczu nie oglądałeś. Gdyby kuchenkorz wykorzystał z 50% swoich szans to byłoby 6:1 wtedy tez byś pisał ze to był dobry mecz w naszym wykonaniu? Mecz był tragiczny.

Kurz 27.10.2017 23:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez czaro (Post 1486045)
Teraz zacząłem przeglądać temat i widzę, że narzekacie. Może coś przeoczyłem, ale wydawało mi się, że - zwłaszcza w czasie tej naszej lepszej gry na początku - Cywka pokazywał się do gry. Potem w drugiej połowie chyba dał się ograć ze dwa razy.

Mam inne zdanie. Był jednym z najsłabszych ogniw. Właściwie wszystko szło jego stroną. Niestety, był tam jeszcze często Perez. W pewnym momencie nawet Sadlok nie wytrzymał, bo nie starał się blokować dośrodkowań. Chcę powrotu na bok Arsenicia.

Kurz 27.10.2017 23:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jam55 (Post 1486049)
Czaro jeśli to był dobry mecz w naszym wykonaniu to chyba meczu nie oglądałeś. Gdyby kuchenkorz wykorzystał z 50% swoich szans to byłoby 6:1 wtedy tez byś pisał ze to był dobry mecz w naszym wykonaniu? Mecz był tragiczny.

Nie jesteśmy potentatem Nie da się osiągnąć dużo więcej, jeśli tylko 5 zawodników z pola gra na zbliżonym poziomie do Lechitów. Carlitos, Basha, Głowa, Arsenić i Sadlok. Reszta na razie, niestety, odstaje.

Dariook 27.10.2017 23:08

A ja wam powiem, ze nawet rozumiem Kiko. Mial 1-0 na goracym terenie i postanowil to dowiesc. Udalo by sie ? Super, wazne 3pkt a za 2 miechy o stylu czy jego braku nikt by nie pamietal.

Wiekszosc trenerow by tak postapila. Co nie zmienia faktu, ze poleglismy na kontrach czy nawet na ich braku, slusznie kolega Zwe to zauwazyl.

Kurz 27.10.2017 23:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1486052)
A ja wam powiem, ze nawet rozumiem Kiko. Mial 1-0 na goracym terenie i postanowil to dowiesc. Udalo by sie ? Super, wazne 3pkt a za 2 miechy o stylu czy jego braku nikt by nie pamietal.l.

Jak najbardziej. Spodziewałem się, że gładko przegramy, więc ten punkt to dar niebios.

KOALIK 27.10.2017 23:15

Za Moskala nigdy takiego fatalnego występu nie było i to mimo garstki zawodników.

Za Ramireza jest kolejny i to mimo niezliczonej liczby zawodników.

W ostatnim czasie - Wisła za Wdowczyka i za Wolskiego grała nieporównywalnie lepiej.

Jaki jest finał na forum?

Moskal był osądzany od najgorszych, a nad Kiko jest ogromny parasol ochronny - takiego nie miał nikt wcześniej - nawet Maaskant, a biorąc pod uwagę jak kiedyś łatwo zwolniono Kasperczaka, to wg tej zasady Kiko już powinien zostać wywalony kilkanaście razy.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 04:06.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl