![]() |
Brawo!
Mądre transfery w lecie, napastnik, prawe skrzydło i zamieszamy w nowym sezonie. |
co do wyniku to moglismy przyfarcić i to wygrać, ale wynik ogólnie sprawiedliwy
świetny mecz Urygi, bramka na konto Ivana bez napastnika ciężko wygrywać mecze, taki np Biton by to doskonałe podanie od Bartosza w 84 raczej wykorzystał... największy szacunek dla Legendy za to że oddał strzelanie karnego Brlekowi , bo pojedynku na nerwy z Malarzem raczej by nie wygrał |
Bartosz ładnie szarpie robi sie nam dżoker jego rola w druzynie jest jednak zagadkowa bo często nie łapie sie nawet na ławke a jak już jest to wchodzi pierwszy..
|
Coz, piersza polowa to jakas tragedia. Druga lepsza, musze to napisac, brawo Uryga ! :) Szkoda, ze wychodzi mu jeden mecz na 10. Niestety, brakuje mu szybkosci, skocznosci czy tez umiejetnosci w graniu glowa, choc jedna wazna pilke z Necidem wygral + glowkowal minimalnie nad bramka. Co wydaje mi sie wiekszym problemem jest klocowty i wydaje mi sie ze, jest wolniejszy niz Glowa.
...Bramka na konto Sadloka. Zaluje tez, ze Maly stracil forme... |
Cytat:
|
Dobry wynik i w sumie dobry mecz. 1. połowa słaba dla kibiców, takie trochę szachy -- ale moim zdaniem tak właśnie trzeba było zagrać. Najbardziej brakuje dobrego napastnik. Uryga zadziwił -- może jednak coś z niego będzie...
|
Cytat:
|
Cytat:
Jeżeli sam twierdzisz, że nie przegranie meczu (i to po żałosnej obronie) jest sukcesem, to znaczy, że uznajesz, że Wisła jest słaba i na puchary jej nie stać pod w względem umiejętności (ciekawe, że Legia miała kilku drewniaków w składzie, ale ją stać?). Więc o co ci chodzi? Właśnie napisałem: no to po pucharach, gra żałosna. No chyba nie twierdzisz, że gra była dobra? :lol: A jeżeli o grę o puchary chodzi, to remis teraz obiektywnie jest porażką. No chyba nie można tego negować, nie? "Myśmy nie chcieli pucharów"? Kto? Kibice? Bo trener i piłkarze specjalnie sie wykartowali na mniej ważny mecz, żeby w rundzie finałowej grac o puchary. Kiko mówił o pucharach. Wiec kto ich niby nie chciał? Kto to są ci "my"? A nie wiem co można odpowiedzieć geniuszom artykulacji jak @kpn @Dariook. Bo ten @Revolver najwyraźniej dzieli się z innymi swoimi osobistymi kuracjami. |
Wynik dużo lepszy niż gra niestety.
Legia bardzo łatwo stwarzała sobie sytuacje bramkowe, my się odgryzaliśmy, ale patrząc obiektywnie ciężko mówić o zasłużonym remisie (patrząc na ilości dogodnych sytuacji z obu stron). My mieliśmy niezłe sytuacje Zachary, Urygi czy Brożka, oni mieli SECIORY Necida (2x) i Hamaleinena do tego tak lekką ręką z 5 dogodnych okazji do strzelenia gola. Moim zdaniem był to nasz najsłabszy mecz z Legią w tym sezonie. Patrząc sercem bardzo szkoda wyrównującej bramki, ale też sytuacji Brożka po idealnym zagraniu Bartosza. Wynik cieszy. To, że straciliśmy bramkę w momencie, gdy mieliśmy moment lepszej gry niekoniecznie. Z drugiej strony jakbyśmy dowieźli to 1:0 to nie byłby zasłużony rezultat. Legia nas piłkarsko zdeptała w tym meczu. Dlatego też po spotkaniu mam bardzo ambiwalentne odczucia, a koniec końców ten punkt niewiele nam daje (no może poza utarciem nosa warszawiaczkom - to zawsze w cenie :D) Bardzo się ucieszę jak im zabraknie tych dwóch punktów do mistrzostwa na koniec sezonu. |
Cytat:
Mamy za słaby, za stary skład. Owszem - możemy się do nich zakwalifikować- ale tymi piłkarzami najemy się wstydu niż chwały. Zejdź na ziemię bo "cuchniesz" gimbazą. Ja zawsze zalecam trochę spokoju i lód na głowę. Bo chyba jeszcze nie opuściły cie emocje pomeczowe:) |
Bardzo dobry mecz z naszej strony, dużo lepszy niż ten ostatni 1:0, brawo! (jedynie Boguski zagrał dno, a Mały bardzo słabo).
|
Pewnie ten Biton sprzed lat by trafił - ten dzisiejszy to się z ławki rezerwowych Mariboru nie podnosi bo w takiej jest formie. Pewnie nawet by nie zdążył za akcją. Nie żyj przeszłością :)
|
4 miejsce od początku było nierealne, musielibyśmy wygrac wszystkie mecze, co z takim składem i zawodnikami jest niemożliwe. Choć jeśli wygramy wszystko do końca...
Jak remisować to z kim? Z koroną u siebie czy z ległą na wyjeździe? |
Dobry mecz z naszej strony, na 2-1 mogło nam wpasc nam jak i 7egii, fura szczęścia przy pomyłce Mączyńskiego.
7 punktów do 4 miejsca, wydaje się bardzo trudnym do nadrobienia, jednak mamy już za sobą mecz z Legła... zakładając, ze wygramy z Lechia, a później Lechia przegra z Legła, to robi się jeden punkt. Jednak gdyby ktoś, mi powiedział, na początku sezonu, ze w rundzie finałowej będziemy w górnej ósemce, i pierwszy mecz zremisujemy z Legła na wyjedzie, to bym nie uwierzył... przy jakiś konkretnych wzmocnieniach w przyszłym sezonie, kto wie, kto wie, może w końcu powalczymy o to o co powinniśmy. |
Oficjalnie przepraszam Alana Urygę - facet dał radę. Zagrał jeden z najlepszych meczów w Wiśle. Szkoda tylko, że raz na ruski rok tak się zdarza.
Taktycznie rozgryźliśmy Legię. Mieliśmy pomysł na mecz i go skutecznie realizowaliśmy. Szkoda błędu przy bramce, ale sądzę, że prędzej czy później i tak by Legia coś wcisnęła. Może i w pierwszej połowie Legia nas zdominowała, ale za to w drugiej można było być dumnym z postawy Wiślaków. Życzyłbym sobie w kolejnym meczu Bartosza od 1 minuty. Chłopak po prostu na to zasłużył. Każde jego wejście na boisko coś daje drużynie. |
Dobry wynik na trudnym terenie, mam nadzieję że 7 zabraknie właśnie tych 2 punktów do tytułu.
Co do Urygi - zagrał poprawnie, zablokował jedną bardzo groźną sytuację, ale nie ustrzegł się juniorskich błędów jak np. wsadzenie na konia Załuski w pierwszej połowie (skończyło się na faulu Ofoe). Niestety, dalej podaje do najbliższego/w tył/do bramkarza. Podobało mi się natomiast jego lepsze nastawienie ofensywne, w końcu oddał groźny strzał na bramkę, który przy odrobinie szczęścia mógł wpaść. Natomiast nie zmieniam nadal swojego zdania na jego temat - jest za słaby jak na aspiracje Wisły. |
Zagraliśmy mądrze taktycznie - brawo Kiko. Mały niedosyt o grę w obronie Kuby (mógł trochę agresywniej się przesuwać do wrzutki kluska przy bramce) i Petara (kilka razy odpuścił powrót), a poza tym to brawo Panowie. Dobry mecz, a jakby szczęścia więcej było, to byłby i bardzo dobry wynik. 1:1 to zaledwie "dobry" wynik.
Chciałbym by Alan z Ivanem zagrali w następnym meczu. |
bramke zawalil Sadlok najpierw ustawil sie dobrze przed Jedrzejczykiem a potem kompletnie odpuscil i dal sie wyprzedzic stojac i patrzac jak rywal strzela bramke..
|
7 punktów do Lechii, 6 meczów do końca, 18 punktów do zdobycia. Marginesu błędu nie ma. Jak nie wygramy za tydzień to możemy jechać na wakacje. Finał sezonu.
|
Zagraliśmy dobry mecz, nad którym straciliśmy kontrolę w momencie, w którym Sadlok odpuścił Jędrzejczyka. W sumie remis szczęśliwy, ale przez większość meczu byliśmy niewygodnym rywalem dla Legii, która dziś mnie nie zachwyciła. Mają potencjał, skoro z ławki wchodzi Guilherme i Hamalainen, ale nie są na dzień dzisiejszy lepsi od Lecha i nie mają tyle farta co Jagiellonia. Radović moim zdaniem czerwona kartka za kopnięcie Brleka w pierwszej połowie.
Bardzo dobry mecz Urygi. Chyba za późno zmiany. Wpuszczenie Zakiego i Zdenka w samej końcówce pokazywało chyba, że ten remis to wszystko o co gramy. Szkoda tej akcji bramkowej Legii, bo do tego momentu Maciek Sadlok gra poprawne zawody. Dobry Cywka i Llonch. Brlek gra naprawdę dobrze do przodu. Nie ma co się spinać dzisiaj o co gramy . Teraz naprawdę można cieszyć się tym sezonem i profesjonalnie podchodzić do każdego następnego meczu. Przyjedzie do nas LG, która musi, a my tylko możemy. Moim zdaniem ten luz okraszony profesjonalnym podejściem do wykonywanego zawodu spowoduje, że to od Wisełki będzie zależało kto będzie mistrzem. |
Moderator jest już wrócił po meczu i dał na razie tylko 1 bana i wysłał w kosmos parę postów
|
Bramkę to to spółki zawalił Bartosz i Sadlok. Pierwszy odpuścił w kryciu drugi jedrzejczyka
|
Cytat:
|
Mecz w naszym wykonaniu słabszy niż w marcu (ale wynik lepszy). W marcu gra była dużo bardziej wyrównana. Teraz posiadanie piłki około 65% Legii, no i Legia miała 2 razy więcej podań. Mieliśmy dużo szczęścia, że partaczyli wszystko w ataku, że Necid to katastrofa, i że Radović jest bez formy.
Na plus Uryga, pierwszy raz go chwalę, jak to możliwe że zagrał tak dobry mecz jak na swoje możliwości. Na duży plus też Bartosz, to jest nasz nowy skrzydłowy. Niesamowita szybkość, dokładnie podania. Videmont się chowa i może wracać do swojej Francji. Na minus Małecki i Boguski, zdecydowanie nie wyszedł im ten mecz. Na minus też Brożek, wypracował karnego, ale w pozostałych sytuacjach zawiódł - albo mu odskakuje daleko przy przyjęciu, albo za długo się zabiera do strzału lub zrobienia czegokolwiek. Dynamika już nie ta. To już zdecydowanie nie jest ten Brożek jaki był jeszcze 2 lata temu. Zaczyna to już przypominać ostatni sezon Żurawia w Wiśle. Mimo wszystko nie mamy teraz lepszego napastnika. Priorytety na najbliższy czas - wygrać z Lechią za tydzień, żeby w ogóle mieć jeszcze szanse na 4 miejsce na koniec - wpuszczać Bartosza na skrzydło - wzmonić ofensywę w letnim okienku (napastnik, skrzydłowy, a Videmont i Ondrasek do domu) Wynik 1-1 skomentuję tak: gdyby w tym meczu zagrał ten Brożek sprzed 3 lat, a Małecki i Boguski byli w formie i dodatkowo wyszedłbym im super mecz to byłoby 1-3. |
Dodam też, że Uryga nie wsadził na konia Załuski, chyba że wsadzeniem na konia nazywacie odegranie piłki do bramkarza. Fakt faktem, że mógł zagrać do kogoś z pola, może dobrze, że zebrał burę - oduczy się chłop tego denerwującego nawyku.
Generalnie uważałem, że Załuska sporo lepiej gra nogami od Miśka, ale jednak się myliłem. Prezentują podobny poziom. Mocno elektryczny jest jeden i drugi jak dostają piłkę od obrońcy. Co do meczu to świetnie zagrał Brlek, fajnie Mączyński (chociaż jedna kardynalna strata mogła nas kosztować bramkę) i Llonch. Brożek jak zwykle bez formy, ale karnego zrobił w starym stylu. Dobrze, że go Legionista wyciął bo patrząc na jego (nie)skuteczność pewnie by bramki nie było. Małecki szarpnął na początku dwa razy fajnie, Boguski też miał parę fajnych klep - ale tylko w pierwszych 30 minutach, potem chłopaki po prostu zniknęli, jakby założyli czapki niewidki. Obrona to było sito, ale głównie dlatego, że za dużo Legia miała miejsca w 2 połowie. Najsłabszy chyba Gonzalez no i Sadlok przysnął przy bramce. Poza tym fantastyczna zmiana Bartosza; jak Bogusia lubię i szanuję to powinien posadzić go na ławce w najbliższym meczu, chłopak ma niesamowity gaz i dośrodkowanie. Szkoda tylko, że w obronie odpuszcza. Zastanawia mnie dobra gra Urygi i chyba przyłącze się do opinii, że to mógłby być dobry stoper dla drużyny grającej obronę Częstochowy. Wtedy jego klockowatość i brak dynamiki nie rzuca się aż tak w oczy. Jak na jego możliwości zagrał świetne zawody. |
Co wyście się tak uczepili tego posiadania piłki i ilości podań? To tylko pochodne zastosowanej przez Ramireza taktyki.
|
Po jego podaniu Ofoe był bliski wtoczenia piłki do pustej bramki, jeśli to nie jest wsadzenie bramkarza na konia fatalnym podaniem, to ja nie wiem co jest.
|
Cytat:
W marcu Legia jakby wygrała 3;0 to nie możnaby mieć za dużych pretensji o to. Nawet sytuacji wiecej stworzylismy dzisiaj niż wtedy. ''Przewaga'' Legii wynikała z tego, że wyciągnelismy wnioski z marca własnie i gralismy taktycznie zdyscyplinowani w defensywie. W marcu do 10 minuty Legia miała 3 sety a dzisiaj pierwsza seta była chyba po naszej bramce dopiero. Piłka nożna nie polega na wymianie podań na własnej połowie lub na połowie przeciwnika max do 20 metra. Legia dziś się nie mogła przebić bo zagraliśmy bardzo dobrze taktycznie, na dodatek mieliśmy kilka dobrych akcji i dogodnych okazji do zdobycia bramki czego zabrakło w marcu. Dla mnie bez dwóch zdań zagraliśmy bardziej dojrzale niż wtedy i wynik to odzwierciedlił |
Cytat:
|
Patryko :
Tylko dlatego, że Załuska nie potrafił od razu jej wybić, poprawiał ją sobie i wdał się w kretyński drybling, który przegrał? (na jego szczęście Vadis go delikatnie przyciął). To nie była jakaś stykowa piłka, miał sporo czasu na jej wybicie tylko spanikował i tyle. Akcja w stylu Miśka niestety. Co do meczu : Wg mnie dużo gorszy niż ten w marcu owszem. Jak byśmy dostali trójkę nie moglibyśmy mieć do nikogo pretensji (ilość setek). A gdybyśmy mieli pecha to mogliśmy nawet piątką spłynąć. Okazji Legia stworzyła multum. My też mogliśmy coś więcej wcisnąć, ale Legia takich sytuacji jak ta Brożka po podaniu Bartosza miała lekką ręką z 5, nie wliczając w to setek Necida i Hamalainena. Mieliśmy furę szczęścia, ale cóż zasłużyliśmy walecznością i charakterem. Poza tym w Krakowie to my byliśmy lepsi, a Legia miała farta i ugrała remis, więc koniec końców suma farta wychodzi na 0. |
Cytat:
|
Cytat:
Jak mówiła prezes Sarapata po następnym sezonie dopiero spłacimy stare długi. Ja jestem cierpliwy bo widzę sens w spokojnej pracy TS. Na puchary i MP też przyjdzie czas :) |
Puchary to raczej marzenie niż coś na co realnie stać, ale cóż dopóki piłka w grze.... :)
Jeśli uda nam się wygrać z Lechią - a stać nas na to - to nadzieja odżyje pewnie w większości z nas. A tak to pewnie w każdym z nas tli się jakaś iskierka, ale jaki koń jest każdy widzi. Jeśliby nam się udało zakwalifikować to chyba najmniejszym problemem jest 'za słaby skład'. Przecież puchary to przede wszystkim dobre pieniądze dla klubu - a zarówno nam jak i piłkarzom dobrze by zrobił taki sukces, jakim jest gra w Europie (zważywszy na to, że przez długi czas w tym sezonie okupowaliśmy ostatnie miejsce w tabeli). |
Cytat:
Całkiem nienajgorsi piłkarze do nas trafili... to samo można zrobić latem wzmacniając inne pozycje np: atak skrzydła czy środek obrony. Ogólnie nie ma co ogarniać, tylko trzeba działać rozsądnie. Jak trafią się dobrzy piłkarze do wzięcia to brać. Gra półkę wyżej niż to co gramy w tej chwili pozwoli szybciej ogarnąć finanse. Nie wiele potrzeba tak naprawdę. |
Cytat:
Gdybyśmy na serio chcieli pucharów to zagralibyśmy na 100% z Łęczną w meczu o 2 punkty. Natomiast wyciągam wnioski z wywiadu z Sarapatą. Cierpliwa praca. |
Cytat:
|
A gdzie ten wywiad z Sarapata? He ....a juz widzę jak wchodzi Glowa do szatni i mówi grami na alibi żeby nie było pucharów :) :) ludzie ogarnijcie się zdarzył się słabszy mecz i tyle. Walka o puchary wciąż trwa. Amen
|
Cytat:
|
No i juz to o wiele lepiej wygladało niz w pierwszym meczu w stolicy. Tam cos jeszcze gralismy w pierwszej polowie ale w drugiej to juz nas nie bylo. Szkoda, ze takiej postawy nie bylo z Gornikiem w Lublinie, widac na Legie potrafia sie zmobilizowac a na ostatnia w tabeli ekipe juz nie. Dobrze, ze sedzia nie starał sie za wszelka cene pomagac gospodarzom jak to było w poprzedniej potyczce. Jezeli tak bedziemy sie prezentowac na wyjazdach w grupie mistrzowskiej + wygrywac dalej u siebie to mozemy całkiem sporo punktow narobic. Stawiałem ostatnio, ze tak 11-12 punktow zdobytych bedzie dobrym osiagnieciem a jak widac po tym meczu jestesmy w stanie to osiagnac
|
Jeden dwumecz w początkowych fazach pucharów to ponad 100 tys ojro do kieszenie - jak ktoś chrzani że nas "nie stać" to niech sobie walnie klina z rana bo pieprzy głupoty.
Wynik bardzo dobry chociaż najwyższa pora już wygrać przy Łazienkowskiej. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:46. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl