![]() |
Ciężko skomentować ten mecz. Totalne wkur.wienie na wynik, ale jak się trochę zastanowić to tych sytuacji było wystarczająco by ten mecz wygrać. Multum sytuacji gdzie piłka odskakiwała, schodziła z buta i robiła cuda... nie wiem na ile to wina boiska/pogody, a na ile braku umiejętności, ale tej niedokładności było za dużo. Los jest przewrotny, ostatnio niektórzy narzekali na brak stylu i mówili, że Korona grała ładniej, a dziś to my prezentowaliśmy się korzystniej, a dostajemy w dupę...
|
Cytat:
|
Zagraliśmy tak samo słabo jak z Koroną, z tą różnicą że teraz nie wpadły fartowne bramki. Środek boiska nie istnieje, meczu nie wygra nam w pojedynkę Patryk, który chyba jako jedyny jedzie na sportowej złości i próbuje coś zrobić.
Napastnik potrzebny na przedwczoraj, forma Pawła nie gwarantuje niczego (poza zmarnowanymi setkami). Przyjęcie tego podania od Videmonta... gość, który gra profesjonalnie w piłkę od 16 lat.... ręce opadają. |
Nawet najlepsza organizacja gry nie pomoże, jak w kluczowych momentach piłkarze uznawani za trzon drużyny będą przyjmować piłkę na 3 metry albo kopać po trybunach.
Cytat:
|
Nie da sie wygrywać czy remisować jak sie nie ma napastnika.
Cała drużyna moze w miarę zagrać dobrze tak jak dzisiaj, a i tak nic to nie da, bo tych wypracowanych sytuacji nikt nie strzeli. |
Cytat:
Mnóstwo przypadku i niechlujstwa (przodowali w tym Brlek i Paweł) zwłaszcza pod bramką Śląska. Zmiana Stilica okazała się niestety błędem, który do reszty zdezorganizował naszą ofensywę. Z taką grą będzie bardzo ciężko wejść do ósemki. |
Żeby wygrać to trzeba wykorzystywać setki, tak to sir Alex nie pomoże
|
Nie może być tak że całą 2 połowę dominujemy, utrzymujemy się przy piłce, mamy 15 rzutów rożnych i przegrywamy z gównianą drużyną jaką niewątpliwie jest śląsk.
Nie będę krytykował nikogo, z osobna. Przegrała cała Wisła i niech ta cała Wisła uderzy się w pierś i zacznie wykorzystywać swoje okazje. |
Nie wiem czemu nie przejęliśmy inicjatywy skoro Śląsk tak nachalnie chciał ją oddać... Kutaszenie w 10 na naszej połowie i atakowanie 4 zawodnikami to Tomasz Kulawik w najlepszym wydaniu. Sadlokowi po dobrym meczu z Korona jasna sprawa musiało odjebać, co skończyło się stratą piłki na 30 metrze, a w dalszej części meczu zgubieniem krycia. Wymowny obraz Pola Lloncha ruszającego na połowe przeciwnika SAMEMU i machającego rękami, aby zachęcić kolegów z drużyny do walki, niestety bezskutecznie. Mąka wg. flashscore zagrał cały mecz, Stilić podobno się na nim pojawił. Paweł Brożek jak zawsze zabójczo skuteczny. Dla forumowiczów, którzy twierdzą, że Brożek ma dobrą technikę użytkową- Videmont ciężką piłkę zagrał?
Mam nadzieję, że Kiko podejmie większe ryzyko i nie będzie krakowskim D. Trumpem w meczu z Jagą |
Celem gry w piłkę nożną jest strzelanie bramek.
Trudno strzelić bramkę jak się nie posiada żadnego napastnika (nie mylić z zawodnikami grającymi na pozycji napastnika, bo takich mamy dostatek). Problem nie spadł z nieba, występuje od dawna. Zamiast sprowadzać milion pomocników trzeba było ściągnąć jednego napastnika który potrafi prosto kopnąć w piłkę. Pożytek byłby większy. Nasza gra ofensywna polega na szaleństwie Małeckiego. Z rozbawieniem czytałem po poprzednim meczu wpisy o taktyce i takie tam. Gramy piłkę prymitywną do bólu. Dzida do przodu i jakoś to będzie. Jakby gra w piłkę nożną polegała na tylko na bieganiu wystarczyłoby kupić jedenaście koni w stadninie. |
Mam nadzieję ze skończy się wystawianie Stilicia w składzie przez niektórych.
Gra w obronie lepsza niż z Koroną, sytuacje są, skuteczność dramatycznie słaba. Cytat:
Mecz oglądałeś w ogóle? Wychodzimy do wysokiego pressingu (Gonzalez momentami był ze dwadzieścia metrów przed bramką Śląska), przejmujemy piłkę często na połowie przeciwnika, wymieniamy sporo podań, dużo akcji oskrzydlających (więcej w duecie Sadlok-Małecki) - to ma być "dzida do przodu"? Chorzy jesteście? |
"Z rozbawieniem czytałem po poprzednim meczu wpisy o taktyce i takie tam.
Gramy piłkę prymitywną do bólu. Dzida do przodu i jakoś to będzie." Za dużo Fify. |
Szkoda w ogóle wdawać się z takimi ludźmi w polemikę.
Typowe janusze, dla których piłka ogranicza sie utrzymywania się przy piłce i strzelania pięknych bramek. |
Cytat:
Ładne sformułowanie na nieskuteczność rozegrania i dzidę do przodu |
Dzidy do przodu posyła Ivan ale to sa celne dzidy.
Lepiej niż z Korona ale nie udolnie w polu karnym plus pech, bedzie dobrze. |
Cytat:
Niestety, znów zabrakło wartościowych wykonawców. Na razie nie widać innych taktycznych pomysłów na grę. "Jesteś tak silny, jak twe najsłabsze ogniwo". Obecność Cywki na boisku sporo mówi o rzeczywistej sile obecnej kadry. |
Będzie dobrze, w piłce nożnej nie liczy się pojedynczy mecz tylko tzw longrun. Nie ma szans aby w longrunie przegrywać z taką grą.
|
Cytat:
Problem w tym, że tę piłkę otrzymuje jeden piłkarz z przodu, a reszta jest 20 metrów za nim. Nie ma z kim pograć. |
Cytat:
Tyle w temacie. Jak dla kogoś to jest dzida, to niech się lepiej przerzuci na Puchar Strongmanów, bo piłka nożna go intelektualnie przerasta (jak widać to możliwe). Tam jest wszystko proste, albo pociągnie tira zębami, albo nie pociągnie. |
Pechowo i tyle. Piłka nam nie siedziała. Dziwi mnie czepianie się do taktyki, wdg mnie funkcjonowało to całkiem, całkiem. Wykończenie kulało a to już raczej nie jest wina całego zespołu a źle ułożonej nogi, głupiej decyzji... Myślę, że Wisła rozkręci się na dobre dopiero w grupie spadkowej/mistrzowskiej. Trzeba czasu, on działa na naszą korzyść. No i napastnika w formie :)
|
Widać olbrzymią poprawę w grze defensywnej. Śląsk w zasadzie zrobił pół akcji z której strzelił jedną bramkę. Podobnie było z Koroną, gdzie także graliśmy bardzo dobrze z tyłu.
Natomiast z przodu niestety progresu nie ma. Te nasze akcje są dosyć przypadkowe, ale zawsze jakieś stwarzamy. Problemem jest znowu to, że ich nie wykorzystujemy. Z nowych zawodników Gonzalez profesor. Pewny w obronie, świetne przerzuty, super rozgrywa piłkę. Guzmicsa nakrywa czapką. Jak dla mnie top3 najlepszych stoperów w lidze. Llonch sporo biega, ale umiejętności czysto piłkarskie raczej przeciętne. Taki wyrobnik, na pewno nie jest to piłkarz, który da nam sporo jakości. Videmont katastrofa... Debiut tragiczny. Mam nadzieję, że to tylko wypadek przy pracy, bo obiecująco to nie wyglądało. |
Mimo porażki pozostaje optymistą i trzymam kciuki za Kiko.
Taktycznie przerasta takiego Smudę o 20 lat, co widać już po dwóch spotkaniach. Pewnie, że są lepsi od niego. Ale nam jeszcze do niedawna zaglądała głęboko w oczy wizja gry w V lidze. Będzie dobrze. Górna osemka musi być nasza. |
Drugi mecz Kiko - drugi bez jakości. Wtedy też mogliśmy frajersko przegrać, gdyby nie gol-życiówka i karny. Teraz ani życiowki ani karnego nie było, do tego gol z dupy Śląska i wracamy do szarej rzeczywistości. Po raz kolejny nie pokazujemy niczego, jakości, pomysłu, ofensywy. Kiko jak dla mnie nie potrafi ogarnąć tego nadmiaru jakości i z tego wychodzi bagno. Na dzień dzisiejszy zdania nie zmienię - Kiko nie dla Wisły, za wysokie progi na hiszpańskie (okręgówkowe) nogi.
|
Cytat:
Jak dla kogoś granie dzidą do przodu jest "rozgrywaniem ataku od tyłu" to niech się lepiej przerzuci na rzucanie lotkami, bo piłka nożna intelektualnie go przerasta. I to od dawna (jak widać to możliwe). Tam jest wszystko proste. Albo jebniesz w środek, albo nie jebniesz. |
Ja chciałbym tylko wiedzieć dlaczego Llonch w 80 minucie presuje, biega, stara się wymusić presję na przeciwniku, a Zdenek który pojawił się na boisku kilka minut wcześniej nie do końca.
Może czepiam się, ale no frajerska porażka. |
Cytat:
|
Teraz przegraliśmy, gra nie była zła, zabrakło na pewno skuteczności i czasami zrozumienia (po wejściu Videmonta), jedynym błędem personalnym IMHO było wpuszczenie Stilicia.
Twoja teoria o dzidzie wskazuje że albo: a) nie oglądałeś meczu b) gówno rozumiesz z tego co się działo na boisku. Jakich argumentów mam użyć? Wziąć Ci przykładową akcję Wisły, rozpisać Ci krok po kroku jak wychodzimy spod pressingu? Mógłbym, ale nie chce mi się, bo to daremny trud. Jesteś żałosny i rzygać mi się chce gdy po jednej pechowej porażce uderzasz w histeryczne tony. Będziesz mnie gnoił? Powodzenia, i tak wszyscy od lat z Ciebie leją na tym forum. Dyskutować można z argumentami, a nie histerycznymi reakcjami, bo przegraliśmy i wszystko jest do dupy. Jakby Brożek czy Malecki wykorzystali sytuacje, których było dużo, to byłoby zajebiście? Nie mamy świetnego napastnika bo nas na niego nie stać. Te same trupy wypadają z szafy przy kolejnych trenerach. Teraz przynajmniej widać chęć przebudowy drużyny, ale jeżeli ktoś liczył że będzie szybko i bezboleśnie to przykro mi, ale chyba jednak nie. Ja nie kupuję mentalności że liczy się tylko wynik, bez względu na mecz. Jak wygrywamy jest super, po przegranej wszyscy won, w pierwszej kolejności trener. Wynik końcowy (po sezonie) jest bardzo ważny, ale choroba afektywna dwubiegunowa jaką niektórzy tutaj pokazują przy okazji meczy Wisły jest już po latach męcząca. Kiko okaże się słaby, to nie przedłużą z nim kontraktu. IMHO jak na razie taktycznie wyglądamy OK, ale dwa mecze to za mało żeby oceniać. Podoba mi się to co widzę, są postępy w grze obronnej, ale - niestety - cudów nie ma. Znaczy, czasem Małecki walnie tak jak z Koroną, ale ogólnie jeszcze pewnie nie raz wtopimy przez czyjś błąd w obronie i brak skuteczności. Napastnika kupić bardzo łatwo. Ilu myśmy napastników kupili przez te lata: Sikorski, Dudu, Beto(n), Hristov, Zachara, Jankowski, Ondrasek, Temple Omeonu. Kupić napastnika który strzela bramki, to już problem. Trzeba mieć albo kasę, albo farta, a najlepiej jedno i drugie. My kasy nie mamy. Zabawne, IMHO mecz ze Śląskiem był o wiele lepszy od tego z Koroną. Skuteczność tu i tu dramatyczna, ale gra dzisiaj lepsza. |
Z pozytywów to z Lloncha będą ludzie. Jeden z jaśniejszych punktów w Wiśle dzisiaj obok Małeckiego.
Wszędzie go pełno, świetny w odbiorze i pressingu. Na dodatek niezły technicznie więc może też pograć piłką. I zgadzam się z wolfym. Widać pomysł w tym wszystkim, no ale musi ktoś strzelać bramki. Natomiast po dwóch meczach wyraźnie widać, że Wisła Ramireza to nie będzie żadna tiki-taka. I dobrze. |
Legenda głosi,że kiedyś wygraliśmy mecz na wyjeździe
|
Cytat:
My (w lidze, ale też i w Wiśle) mamy piłkarzy ograniczonych. Mają jedną, dwie mocne strony, reszta co najwyżej średnia. |
Cytat:
Bramki się strzela jak się stwarza okazje. W tym temacie coś nam nie wyszło. Fify nie znam. Twoich wycieczek osobistych nie komentuje. W temacie mitycznego budowania od tyłu. Śląsk to słabiutka drużyna. To i można było "wychodzić spod pressingu". Nieco lepsza Korona zdominowała bez większego wysiłku środek pola. Zamiast dzidy mieliśmy wówczas chaotyczne, rozpaczliwe wybicia do przodu. Tyle, że szczęśliwie dla nas nic z tej dominacji nie wynikało, podobnie jak dla Śląska dzisiaj z naszej. Dzida to krzyk rozpaczy wynikający z nieporadności naszej ofensywy. Żeby nie było tylko narzekania. Gonzales nieźle ogarnia i poprawa gry obronnej to w dużej mierze jego zasługa. A i ciesze się bardzo, że nie gramy w czwartej lidze. Co nie zmienia oceny nędzy w grze ofensywnej jaka utrzymuje się od dłuższego czasu. |
Przyłączam się do głosów, że pod względem taktycznym wyglądamy zupełnie przyzwoicie. Próbujemy spokojnie budować ataki, ale dziś ewidentnie brakowało nam 10tki. Brlek grał bardzo słaby mecz, a po jego zejściu do końca spotkania nie potrafiliśmy znaleźć funkcjonującej alternatywy na tej pozycji. Mecz mógłby wyglądać zupełnie inaczej, gdyby środkowi pomocnicy potrafili zrobić różnice w ostatniej ćwiartce boiska. To, że żaden nie potrafił przytrzymać piłki, strzelić z dystansu, ograć obrońcę 1na1, miało większy wpływ na przebieg meczu niż nieskuteczność Brożka czy Małeckiego. Mąka coś próbował, ale to było za mało.
Indywidualnie najbardziej podobali mi się Małecki i chyba też Sadlok, choć momentami zdarzało mu się przysnąć. Z nowych Gonzalez bardzo fajnie wprowadził się do zespołu, spokojnie może zostać jednym z liderów drużyny, a Llonch wyglądał bardzo przyzwoicie. Widać, że mu zależało, choć momentami brakowało mu umiejętności. Videmont nie zrobił dobrego pierwszego wrażenia... |
No niestety w pilce noznej liczą sie bramki.Slask raz sobie strzelił ,huja grał 90 minut i wygrał.taka jest piłka.
Juz to wczesniej pisalem ze potrzebujemy napastnika z krwi i kosci,Paweł to juz nie te lata,Zdenek i Zachara to nie sa tacy typowi snajperzy. Dzis Ci zawodnicy wcale nie zagrali zle,Wisal nie byla gorsza i napewno na porazke nie zasluzyła dobrze Gonzales ,LLonch czy Małecki ,ale na koniec..i tak liczy sie to co wpadło. Suma sumarum wychodzimy na zero,szczescie bylo z Koroną ,dzis odesżło. |
Dużo lepszy mecz niż z Koroną, niestety pierdołowatość od 20 metra od bramki przeciwnika się mści.
Mogliśmy wbić z 4-5 bramek ale marnowaliśmy dogodne okazje na potęgę, a Śląsk zrobił 1 mało sensowną akcję i bum jest. No niestety oliwa sprawiedliwa, co los dał z Koroną zabrał we Wrocławiu. Taka niestety jest piłka. |
Śmierdziało 0:0 od prawie samego początku, niefartownie daliśmy sobie wbić po głupich błędach. Można było tego nie przegrać. Skuteczności Małemu brakło, Voldemortowi koncentracji też trochę. Szkoda spora, z kim wygrywać jak nie ze Śląskiem, który nic nie pokazuje...Oby z Jagiellonią pokazali, że ten pomysł na grę jakiś faktycznie jest.
|
Cytat:
W sumie nie pierwszy to już raz mamy masę sytuacji z których nic nie wpada. |
o ile za darmo można pozyskać solidnego środkowego obrońcę tak im dalej bramki przeciwnika jest z tym problem, to prawidło rządzi w świecie futbolu a my maluczcy musimy tego doświadczać aż nazbyt dobitnie. Była pyta i jest pyta, gra bez ładu i składu gdzie przypadek odgrywa kluczową rolę.
|
tak czy siak liczyłem na rózne sposoby i na kartce i na kalkulatorze i wychodzi mi,że lepsza wygrana z Koroną i porazka ze Śląskiem niż dwa remisy ;)
|
Cytat:
|
Zauważyłem jedno,że do straty gola im się bardzo chciało,ale jak straciliśmy gola gra siadła jakby zwątpienie.Co do meczu dominowaliśmy,ale zabrało tego czegoś zastanawiam się dlaczego, nie strzelaliśmy z dystansu przecież Pawełek to nie pewny bramkarz kilka błędów miał....
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:46. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl