Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [XXII KOLEJKA] Śląsk Wrocław - WISŁA Kraków, 18 lutego, 18:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9761)

maciekkk 18.02.2017 20:01

Ciężko skomentować ten mecz. Totalne wkur.wienie na wynik, ale jak się trochę zastanowić to tych sytuacji było wystarczająco by ten mecz wygrać. Multum sytuacji gdzie piłka odskakiwała, schodziła z buta i robiła cuda... nie wiem na ile to wina boiska/pogody, a na ile braku umiejętności, ale tej niedokładności było za dużo. Los jest przewrotny, ostatnio niektórzy narzekali na brak stylu i mówili, że Korona grała ładniej, a dziś to my prezentowaliśmy się korzystniej, a dostajemy w dupę...

FraMat 18.02.2017 20:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mitmichael (Post 1464887)
Bardzo dobry mecz z naszej strony a wynik we Wrocławiu jak zwykle do dupy i znowu przez brak skutecznosci

Niestety. obawiam się, że przez kiepsko dobraną taktykę tego pożalsięboże trenera.

Patryko 18.02.2017 20:01

Zagraliśmy tak samo słabo jak z Koroną, z tą różnicą że teraz nie wpadły fartowne bramki. Środek boiska nie istnieje, meczu nie wygra nam w pojedynkę Patryk, który chyba jako jedyny jedzie na sportowej złości i próbuje coś zrobić.

Napastnik potrzebny na przedwczoraj, forma Pawła nie gwarantuje niczego (poza zmarnowanymi setkami). Przyjęcie tego podania od Videmonta... gość, który gra profesjonalnie w piłkę od 16 lat.... ręce opadają.

speedfashion 18.02.2017 20:02

Nawet najlepsza organizacja gry nie pomoże, jak w kluczowych momentach piłkarze uznawani za trzon drużyny będą przyjmować piłkę na 3 metry albo kopać po trybunach.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1464892)
Zagraliśmy tak samo słabo jak z Koroną, z tą różnicą że teraz nie wpadły fartowne bramki. Środek boiska nie istnieje, meczu nie wygra nam w pojedynkę Patryk, który chyba jako jedyny jedzie na sportowej złości i próbuje coś zrobić.

Napastnik potrzebny na przedwczoraj, forma Pawła nie gwarantuje niczego (poza zmarnowanymi setkami). Przyjęcie tego podania od Videmonta... gość, który gra profesjonalnie w piłkę od 20 lat.... ręce opadają.

Patryk i wygrywanie meczów w pojedynkę? Do tego musiałby trochę częściej używać głowy (nie, nie chodzi o Głowackiego).

nesta 18.02.2017 20:03

Nie da sie wygrywać czy remisować jak sie nie ma napastnika.
Cała drużyna moze w miarę zagrać dobrze tak jak dzisiaj, a i tak nic to nie da, bo tych wypracowanych sytuacji nikt nie strzeli.

arti 18.02.2017 20:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mitmichael (Post 1464887)
Bardzo dobry mecz z naszej strony a wynik we Wrocławiu jak zwykle do dupy i znowu przez brak skutecznosci

Bardzo dobry mecz?!
Mnóstwo przypadku i niechlujstwa (przodowali w tym Brlek i Paweł) zwłaszcza pod bramką Śląska.
Zmiana Stilica okazała się niestety błędem, który do reszty zdezorganizował naszą ofensywę.
Z taką grą będzie bardzo ciężko wejść do ósemki.

TommyTSW 18.02.2017 20:05

Żeby wygrać to trzeba wykorzystywać setki, tak to sir Alex nie pomoże

krzaq12 18.02.2017 20:05

Nie może być tak że całą 2 połowę dominujemy, utrzymujemy się przy piłce, mamy 15 rzutów rożnych i przegrywamy z gównianą drużyną jaką niewątpliwie jest śląsk.

Nie będę krytykował nikogo, z osobna. Przegrała cała Wisła i niech ta cała Wisła uderzy się w pierś i zacznie wykorzystywać swoje okazje.

ashkeczup 18.02.2017 20:05

Nie wiem czemu nie przejęliśmy inicjatywy skoro Śląsk tak nachalnie chciał ją oddać... Kutaszenie w 10 na naszej połowie i atakowanie 4 zawodnikami to Tomasz Kulawik w najlepszym wydaniu. Sadlokowi po dobrym meczu z Korona jasna sprawa musiało odjebać, co skończyło się stratą piłki na 30 metrze, a w dalszej części meczu zgubieniem krycia. Wymowny obraz Pola Lloncha ruszającego na połowe przeciwnika SAMEMU i machającego rękami, aby zachęcić kolegów z drużyny do walki, niestety bezskutecznie. Mąka wg. flashscore zagrał cały mecz, Stilić podobno się na nim pojawił. Paweł Brożek jak zawsze zabójczo skuteczny. Dla forumowiczów, którzy twierdzą, że Brożek ma dobrą technikę użytkową- Videmont ciężką piłkę zagrał?

Mam nadzieję, że Kiko podejmie większe ryzyko i nie będzie krakowskim D. Trumpem w meczu z Jagą

Elefant 18.02.2017 20:08

Celem gry w piłkę nożną jest strzelanie bramek.
Trudno strzelić bramkę jak się nie posiada żadnego napastnika (nie mylić z zawodnikami grającymi na pozycji napastnika, bo takich mamy dostatek). Problem nie spadł z nieba, występuje od dawna.
Zamiast sprowadzać milion pomocników trzeba było ściągnąć jednego napastnika który potrafi prosto kopnąć w piłkę.
Pożytek byłby większy.

Nasza gra ofensywna polega na szaleństwie Małeckiego.
Z rozbawieniem czytałem po poprzednim meczu wpisy o taktyce i takie tam.
Gramy piłkę prymitywną do bólu. Dzida do przodu i jakoś to będzie.

Jakby gra w piłkę nożną polegała na tylko na bieganiu wystarczyłoby kupić jedenaście koni w stadninie.

wolfy 18.02.2017 20:10

Mam nadzieję ze skończy się wystawianie Stilicia w składzie przez niektórych.
Gra w obronie lepsza niż z Koroną, sytuacje są, skuteczność dramatycznie słaba.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1464903)
Nasza gra ofensywna polega na szaleństwie Małeckiego.
Z rozbawieniem czytałem po poprzednim meczu wpisy o taktyce i takie tam.
Gramy piłkę prymitywną do bólu. Dzida do przodu i jakoś to będzie.

Czy Wy naprawdę ślepi jesteście? Jaka dzida do przodu!? Od kiedy budowanie ataku od tyłu to jest dzida?
Mecz oglądałeś w ogóle?

Wychodzimy do wysokiego pressingu (Gonzalez momentami był ze dwadzieścia metrów przed bramką Śląska), przejmujemy piłkę często na połowie przeciwnika, wymieniamy sporo podań, dużo akcji oskrzydlających (więcej w duecie Sadlok-Małecki) - to ma być "dzida do przodu"? Chorzy jesteście?

Bene Nati 18.02.2017 20:11

"Z rozbawieniem czytałem po poprzednim meczu wpisy o taktyce i takie tam.
Gramy piłkę prymitywną do bólu. Dzida do przodu i jakoś to będzie."

Za dużo Fify.

Bene Nati 18.02.2017 20:13

Szkoda w ogóle wdawać się z takimi ludźmi w polemikę.
Typowe janusze, dla których piłka ogranicza sie utrzymywania się przy piłce i strzelania pięknych bramek.

FraMat 18.02.2017 20:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1464904)
Mam nadzieję ze skończy się wystawianie Stilicia w składzie przez niektórych.
Gra w obronie lepsza niż z Koroną, sytuacje są, skuteczność dramatycznie słaba.


Czy Wy naprawdę ślepi jesteście? Jaka dzida do przodu!? Od kiedy budowanie ataku od tyłu to jest dzida?
Mecz oglądałeś w ogóle?

Budowanie ataku od tyłu?
Ładne sformułowanie na nieskuteczność rozegrania i dzidę do przodu

Lemoniadowy Joe 18.02.2017 20:14

Dzidy do przodu posyła Ivan ale to sa celne dzidy.

Lepiej niż z Korona ale nie udolnie w polu karnym plus pech, bedzie dobrze.

Markus 18.02.2017 20:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1464890)
Niestety. obawiam się, że przez kiepsko dobraną taktykę tego pożalsięboże trenera.

Plan miał wyraźny - odbiór i szybka kontra.

Niestety, znów zabrakło wartościowych wykonawców.

Na razie nie widać innych taktycznych pomysłów na grę.

"Jesteś tak silny, jak twe najsłabsze ogniwo". Obecność Cywki na boisku sporo mówi o rzeczywistej sile obecnej kadry.

wester 18.02.2017 20:16

Będzie dobrze, w piłce nożnej nie liczy się pojedynczy mecz tylko tzw longrun. Nie ma szans aby w longrunie przegrywać z taką grą.

FraMat 18.02.2017 20:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lemoniadowy Joe (Post 1464909)
Dzidy do przodu posły Ivan ale to sa celne dzidy.

Lepiej niż z Korona ale nie udolnie w polu karnym sytuacji plus pech, bedzie dobrze.

Co do Ivana to się zgadzam.
Problem w tym, że tę piłkę otrzymuje jeden piłkarz z przodu, a reszta jest 20 metrów za nim. Nie ma z kim pograć.

wolfy 18.02.2017 20:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1464908)
Budowanie ataku od tyłu?
Ładne sformułowanie na nieskuteczność rozegrania i dzidę do przodu

Nie. Chodzi o wychodzenie podaniami spod pressingu na własnej połowie, które bardzo często inicjowało nasze ataki. Gdybyś obejrzał mecz, a nie relację tekstową to byś o tym wiedział.

Tyle w temacie. Jak dla kogoś to jest dzida, to niech się lepiej przerzuci na Puchar Strongmanów, bo piłka nożna go intelektualnie przerasta (jak widać to możliwe). Tam jest wszystko proste, albo pociągnie tira zębami, albo nie pociągnie.

dusigrosz 18.02.2017 20:18

Pechowo i tyle. Piłka nam nie siedziała. Dziwi mnie czepianie się do taktyki, wdg mnie funkcjonowało to całkiem, całkiem. Wykończenie kulało a to już raczej nie jest wina całego zespołu a źle ułożonej nogi, głupiej decyzji... Myślę, że Wisła rozkręci się na dobre dopiero w grupie spadkowej/mistrzowskiej. Trzeba czasu, on działa na naszą korzyść. No i napastnika w formie :)

Martinus 18.02.2017 20:20

Widać olbrzymią poprawę w grze defensywnej. Śląsk w zasadzie zrobił pół akcji z której strzelił jedną bramkę. Podobnie było z Koroną, gdzie także graliśmy bardzo dobrze z tyłu.
Natomiast z przodu niestety progresu nie ma. Te nasze akcje są dosyć przypadkowe, ale zawsze jakieś stwarzamy. Problemem jest znowu to, że ich nie wykorzystujemy.
Z nowych zawodników Gonzalez profesor. Pewny w obronie, świetne przerzuty, super rozgrywa piłkę. Guzmicsa nakrywa czapką. Jak dla mnie top3 najlepszych stoperów w lidze.
Llonch sporo biega, ale umiejętności czysto piłkarskie raczej przeciętne. Taki wyrobnik, na pewno nie jest to piłkarz, który da nam sporo jakości.
Videmont katastrofa... Debiut tragiczny. Mam nadzieję, że to tylko wypadek przy pracy, bo obiecująco to nie wyglądało.

Bene Nati 18.02.2017 20:21

Mimo porażki pozostaje optymistą i trzymam kciuki za Kiko.
Taktycznie przerasta takiego Smudę o 20 lat, co widać już po dwóch spotkaniach.

Pewnie, że są lepsi od niego. Ale nam jeszcze do niedawna zaglądała głęboko w oczy wizja gry w V lidze.

Będzie dobrze. Górna osemka musi być nasza.

wolfu 18.02.2017 20:21

Drugi mecz Kiko - drugi bez jakości. Wtedy też mogliśmy frajersko przegrać, gdyby nie gol-życiówka i karny. Teraz ani życiowki ani karnego nie było, do tego gol z dupy Śląska i wracamy do szarej rzeczywistości. Po raz kolejny nie pokazujemy niczego, jakości, pomysłu, ofensywy. Kiko jak dla mnie nie potrafi ogarnąć tego nadmiaru jakości i z tego wychodzi bagno. Na dzień dzisiejszy zdania nie zmienię - Kiko nie dla Wisły, za wysokie progi na hiszpańskie (okręgówkowe) nogi.

FraMat 18.02.2017 20:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1464914)
Nie. Chodzi o wychodzenie podaniami spod pressingu na własnej połowie, które bardzo często inicjowało nasze ataki. Gdybyś obejrzał mecz, a nie relację tekstową to byś o tym wiedział.

Tyle w temacie. Jak dla kogoś to jest dzida, to niech się lepiej przerzuci na Puchar Strongmanów, bo piłka nożna go intelektualnie przerasta (jak widać to możliwe). Tam jest wszystko proste, albo pociągnie tira zębami, albo nie pociągnie.

Dla mnie też tyle w temacie,
Jak dla kogoś granie dzidą do przodu jest "rozgrywaniem ataku od tyłu" to niech się lepiej przerzuci na rzucanie lotkami, bo piłka nożna intelektualnie go przerasta. I to od dawna (jak widać to możliwe). Tam jest wszystko proste. Albo jebniesz w środek, albo nie jebniesz.

krzaq12 18.02.2017 20:23

Ja chciałbym tylko wiedzieć dlaczego Llonch w 80 minucie presuje, biega, stara się wymusić presję na przeciwniku, a Zdenek który pojawił się na boisku kilka minut wcześniej nie do końca.

Może czepiam się, ale no frajerska porażka.

jova 18.02.2017 20:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus
Zastanawiam się, jak słabym piłkarzem musi być Bartkowski, skoro w podstawowym składzie znów wyszedł Cywka - najgorszy "obrońca" ligi, przez którego przechodzi dosłownie wszystko.

Widziałeś sparing z Sosnowcem? Bartkowski wyglądał gorzej niż Cywka. Był bardzo surowy technicznie, przegrywał dużo pojedynków i niewiele dawał w ataku.

wolfy 18.02.2017 20:29

Teraz przegraliśmy, gra nie była zła, zabrakło na pewno skuteczności i czasami zrozumienia (po wejściu Videmonta), jedynym błędem personalnym IMHO było wpuszczenie Stilicia.

Twoja teoria o dzidzie wskazuje że albo:
a) nie oglądałeś meczu
b) gówno rozumiesz z tego co się działo na boisku.

Jakich argumentów mam użyć? Wziąć Ci przykładową akcję Wisły, rozpisać Ci krok po kroku jak wychodzimy spod pressingu? Mógłbym, ale nie chce mi się, bo to daremny trud.

Jesteś żałosny i rzygać mi się chce gdy po jednej pechowej porażce uderzasz w histeryczne tony. Będziesz mnie gnoił? Powodzenia, i tak wszyscy od lat z Ciebie leją na tym forum.

Dyskutować można z argumentami, a nie histerycznymi reakcjami, bo przegraliśmy i wszystko jest do dupy. Jakby Brożek czy Malecki wykorzystali sytuacje, których było dużo, to byłoby zajebiście?
Nie mamy świetnego napastnika bo nas na niego nie stać. Te same trupy wypadają z szafy przy kolejnych trenerach. Teraz przynajmniej widać chęć przebudowy drużyny, ale jeżeli ktoś liczył że będzie szybko i bezboleśnie to przykro mi, ale chyba jednak nie.

Ja nie kupuję mentalności że liczy się tylko wynik, bez względu na mecz. Jak wygrywamy jest super, po przegranej wszyscy won, w pierwszej kolejności trener. Wynik końcowy (po sezonie) jest bardzo ważny, ale choroba afektywna dwubiegunowa jaką niektórzy tutaj pokazują przy okazji meczy Wisły jest już po latach męcząca.

Kiko okaże się słaby, to nie przedłużą z nim kontraktu. IMHO jak na razie taktycznie wyglądamy OK, ale dwa mecze to za mało żeby oceniać. Podoba mi się to co widzę, są postępy w grze obronnej, ale - niestety - cudów nie ma. Znaczy, czasem Małecki walnie tak jak z Koroną, ale ogólnie jeszcze pewnie nie raz wtopimy przez czyjś błąd w obronie i brak skuteczności.

Napastnika kupić bardzo łatwo. Ilu myśmy napastników kupili przez te lata: Sikorski, Dudu, Beto(n), Hristov, Zachara, Jankowski, Ondrasek, Temple Omeonu. Kupić napastnika który strzela bramki, to już problem. Trzeba mieć albo kasę, albo farta, a najlepiej jedno i drugie. My kasy nie mamy.

Zabawne, IMHO mecz ze Śląskiem był o wiele lepszy od tego z Koroną. Skuteczność tu i tu dramatyczna, ale gra dzisiaj lepsza.

nesta 18.02.2017 20:30

Z pozytywów to z Lloncha będą ludzie. Jeden z jaśniejszych punktów w Wiśle dzisiaj obok Małeckiego.
Wszędzie go pełno, świetny w odbiorze i pressingu. Na dodatek niezły technicznie więc może też pograć piłką.

I zgadzam się z wolfym. Widać pomysł w tym wszystkim, no ale musi ktoś strzelać bramki.
Natomiast po dwóch meczach wyraźnie widać, że Wisła Ramireza to nie będzie żadna tiki-taka. I dobrze.

brylant17 18.02.2017 20:38

Legenda głosi,że kiedyś wygraliśmy mecz na wyjeździe

wolfy 18.02.2017 20:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 1464929)
Z pozytywów to z Lloncha będą ludzie. Jeden z jaśniejszych punktów w Wiśle dzisiaj obok Małeckiego.
Wszędzie go pełno, świetny w odbiorze i pressingu. Na dodatek niezły technicznie więc może też pograć piłką.

I zgadzam się z wolfym. Widać pomysł w tym wszystkim, no ale musi ktoś strzelać bramki.
Natomiast po dwóch meczach wyraźnie widać, że Wisła Ramireza to nie będzie żadna tiki-taka. I dobrze.

Do tiki-taki potrzeba świetnych wykonawców, piłkarzy wszechstronnych. Wszystkie próby robienia Polskiej tiki-taki kończyły się dramatycznie. Milion podań, strata, kontra.
My (w lidze, ale też i w Wiśle) mamy piłkarzy ograniczonych. Mają jedną, dwie mocne strony, reszta co najwyżej średnia.

Elefant 18.02.2017 20:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bene Nati (Post 1464907)
Typowe janusze, dla których piłka ogranicza sie utrzymywania się przy piłce i strzelania pięknych bramek.

W zasadzie chodzi tylko o strzelanie bramek. Styknie.
Bramki się strzela jak się stwarza okazje.
W tym temacie coś nam nie wyszło.
Fify nie znam. Twoich wycieczek osobistych nie komentuje.

W temacie mitycznego budowania od tyłu. Śląsk to słabiutka drużyna.
To i można było "wychodzić spod pressingu".
Nieco lepsza Korona zdominowała bez większego wysiłku środek pola. Zamiast dzidy mieliśmy wówczas chaotyczne, rozpaczliwe wybicia do przodu.
Tyle, że szczęśliwie dla nas nic z tej dominacji nie wynikało, podobnie jak dla Śląska dzisiaj z naszej.

Dzida to krzyk rozpaczy wynikający z nieporadności naszej ofensywy.

Żeby nie było tylko narzekania. Gonzales nieźle ogarnia i poprawa gry obronnej to w dużej mierze jego zasługa.
A i ciesze się bardzo, że nie gramy w czwartej lidze.
Co nie zmienia oceny nędzy w grze ofensywnej jaka utrzymuje się od dłuższego czasu.

jova 18.02.2017 20:47

Przyłączam się do głosów, że pod względem taktycznym wyglądamy zupełnie przyzwoicie. Próbujemy spokojnie budować ataki, ale dziś ewidentnie brakowało nam 10tki. Brlek grał bardzo słaby mecz, a po jego zejściu do końca spotkania nie potrafiliśmy znaleźć funkcjonującej alternatywy na tej pozycji. Mecz mógłby wyglądać zupełnie inaczej, gdyby środkowi pomocnicy potrafili zrobić różnice w ostatniej ćwiartce boiska. To, że żaden nie potrafił przytrzymać piłki, strzelić z dystansu, ograć obrońcę 1na1, miało większy wpływ na przebieg meczu niż nieskuteczność Brożka czy Małeckiego. Mąka coś próbował, ale to było za mało.

Indywidualnie najbardziej podobali mi się Małecki i chyba też Sadlok, choć momentami zdarzało mu się przysnąć. Z nowych Gonzalez bardzo fajnie wprowadził się do zespołu, spokojnie może zostać jednym z liderów drużyny, a Llonch wyglądał bardzo przyzwoicie. Widać, że mu zależało, choć momentami brakowało mu umiejętności. Videmont nie zrobił dobrego pierwszego wrażenia...

Wojtas 18.02.2017 20:49

No niestety w pilce noznej liczą sie bramki.Slask raz sobie strzelił ,huja grał 90 minut i wygrał.taka jest piłka.

Juz to wczesniej pisalem ze potrzebujemy napastnika z krwi i kosci,Paweł to juz nie te lata,Zdenek i Zachara to nie sa tacy typowi snajperzy.
Dzis Ci zawodnicy wcale nie zagrali zle,Wisal nie byla gorsza i napewno na porazke nie zasluzyła
dobrze Gonzales ,LLonch czy Małecki ,ale na koniec..i tak liczy sie to co wpadło.
Suma sumarum wychodzimy na zero,szczescie bylo z Koroną ,dzis odesżło.

s1mone 18.02.2017 20:51

Dużo lepszy mecz niż z Koroną, niestety pierdołowatość od 20 metra od bramki przeciwnika się mści.

Mogliśmy wbić z 4-5 bramek ale marnowaliśmy dogodne okazje na potęgę, a Śląsk zrobił 1 mało sensowną akcję i bum jest.

No niestety oliwa sprawiedliwa, co los dał z Koroną zabrał we Wrocławiu. Taka niestety jest piłka.

adas123 18.02.2017 21:02

Śmierdziało 0:0 od prawie samego początku, niefartownie daliśmy sobie wbić po głupich błędach. Można było tego nie przegrać. Skuteczności Małemu brakło, Voldemortowi koncentracji też trochę. Szkoda spora, z kim wygrywać jak nie ze Śląskiem, który nic nie pokazuje...Oby z Jagiellonią pokazali, że ten pomysł na grę jakiś faktycznie jest.

wolfy 18.02.2017 21:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez adas123 (Post 1464938)
Śmierdziało 0:0 od prawie samego początku, niefartownie daliśmy sobie wbić po głupich błędach.

I zmarnowaliśmy ze trzy setki. Brożek majac przed sobą tylko bramkę przyjął na dwa metry, Małecki po ośmieszeniu Dankowskiego walnął obok słupka, Videmont dostał miękką wrzutkę ze trzy metry od bramki i wywalił w trybuny.

W sumie nie pierwszy to już raz mamy masę sytuacji z których nic nie wpada.

Merkury 18.02.2017 21:13

o ile za darmo można pozyskać solidnego środkowego obrońcę tak im dalej bramki przeciwnika jest z tym problem, to prawidło rządzi w świecie futbolu a my maluczcy musimy tego doświadczać aż nazbyt dobitnie. Była pyta i jest pyta, gra bez ładu i składu gdzie przypadek odgrywa kluczową rolę.

picasso 18.02.2017 21:20

tak czy siak liczyłem na rózne sposoby i na kartce i na kalkulatorze i wychodzi mi,że lepsza wygrana z Koroną i porazka ze Śląskiem niż dwa remisy ;)

Dariook 18.02.2017 21:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1464922)
Dla mnie też tyle w temacie,
Jak dla kogoś granie dzidą do przodu jest "rozgrywaniem ataku od tyłu" to niech się lepiej przerzuci na rzucanie lotkami, bo piłka nożna intelektualnie go przerasta. I to od dawna (jak widać to możliwe). Tam jest wszystko proste. Albo jebniesz w środek, albo nie jebniesz.

Akurat z lotkami to nietrafiles...Nie jest to takie proste. Trzeba pomyslec i zazwyczaj jebniecie w srodek nie jest wybieranym celem :rotfl:

brylant17 18.02.2017 21:37

Zauważyłem jedno,że do straty gola im się bardzo chciało,ale jak straciliśmy gola gra siadła jakby zwątpienie.Co do meczu dominowaliśmy,ale zabrało tego czegoś zastanawiam się dlaczego, nie strzelaliśmy z dystansu przecież Pawełek to nie pewny bramkarz kilka błędów miał....


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:46.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl