![]() |
Psychofani Miśkiewicza w natarciu. Teraz wychodzi w ich opowieściach, że to zachowanie Miśkiewicza, czyli kurczowe trzymanie się linii bramkowej, byłoby zbawienne. Zabawne.
Załuska zachował sie jak powinien i nie miałby szansy obronić tego strzału nawet, jakby stał na linii. |
Cytat:
Co nie zmienia faktu, że dałbym Załusce jeszcze szansę - a nóż widelec po prostu zjadła go trema. Dałbym mu jeszcze parę meczy i obserwował jak zagra. Pierwsze wrażenie bardzo podobne do Buchalika, którego nie trawiłem. Wracając do samego gola. Chcesz mi powiedzieć, że balonowaty lobik z 14 metra spadający na wysokość poniżej połowy bramki był nie do wyciągnięcia? Co za brednie pffffffffffft. To był zwyczajny piłkarski babol i lobnął go tylko dlatego, że stał w tym miejscu w którym stał, w połowie drogi. W jednym się zgadzamy - Misiek pewnie by to złapał w zęby, chyba że również wpadł na genialny pomysł wychodzenia z bramki. To jest podstawowe bramkarskie abecadło. Wychodzisz z bramki tylko wtedy, gdy : 1) MASZ 1000000000% pewność, że piłkę złapiesz lub wybijesz 2) przeciwnik wychodzi sam na sam i nie ma przed sobą obrońców - wychodzisz, żeby skrócić kąt 3) idzie piłka penetrująca i masz pewność, że ją wybijesz Załuska zjebał. Jeśli nie miał pewności, że złapie / wybije powinien trzymać się linii, skoro miał przed sobą obrońcę. Proste jak konstrukcja cepa. Powinien zachować najdalszą możliwą odległość od strzelającego napastnika, aby jak najbardziej zwiększyć sobie czas na interwencje. Nie zrobił tego, skrócił dystans o połowę, dał sobie te milisekundy mniej czasu na reakcję, a do tego pozostawił miejsce na loba. A było to jedyne co mógł Paixao zrobić, gdyż Pietrzak zasłaniał mu światło bramki. Może nie była to tak spektakularnie zawalona bramka jak Miśka z Arką, ale efekt dokładnie ten sam. |
@s1mone
?? "Chyba Ci się mózg zwichrował"; "balonowaty lobik z 14 metra"; "To jest podstawowe bramkarskie abecadło. Wychodzisz z bramki tylko wtedy, gdy : 1) MASZ 1000000000% pewność, że piłkę złapiesz lub wybijesz" Gościu. Twoje teksty wynikające z miłości do Miśkiewicza są męczące (:alleluja:) i nie mam czasu na nie odpowiadać. Ale krótko: Jak sie dziecko nauczy abecadła, to potem spędza trochę czasu na nauke zastosowania go do danej sytuacji. A to już trudniejsze. A ta "1000000000% pewność" to już przedszkolne myślenie. Załuska nie wychodził z bramki. On był tam gdzie powinien, bo nie wiedział, czy Flavio nie kiwnie Pietrzaka. Więc musiał być parę kroków do przodu od linii. Nie ma tu żadnej winy bramkarza. Tylko żałosni miłośnicy Miskiewicza i hejterzy jego rywali próbowali na siłę czegoś wyszukać. Nawet jakby to była wina bramkarza, to i tak Miśkiewicz nie ma prawa zbliżyć się do bramki. Bramkarz może robić błędy, ale musi być bramkarzem. A nie tak jak ta niedojda. Zadziwiające, jak ci sami ludzie nie widzieli koszmarnych systemowych błędów (nie jednostkowych) swojego Miśkiewicza w wielu poprzednich meczach. Emocjonalni fani nie powinni mieć wpływu na cokolwiek. Klub to nie przedszkole, gdzie promuje się swojego pupilka-niedojdę. Edyt: "balonowaty lobik z 14 metra spadający na wysokość poniżej połowy bramki" To jest zabawne. Piłka spadła przy słupku na poziomie murawy i wystarczająco szybko szybowała, żeby nawet rzucający sie na linii bramkarz jej nie sięgnął. A ten opowiada o jakimś baloniku "spadającym na wysokość poniżej połowy bramki" |
Co ma do tego Miśkiewicz gościu? Jakoś nie zauważam żadnego jego fankklubu, przeciwnie większość ludzi raczej wytyka mu błędy i nie patrzy na niego z jakąś wielką sympatią. Podobnie ja - wg mnie MM to co najwyżej przeciętny bramkarz, owszem z przebłyskami - ale przeciętny.
Co nie zmienia faktu. że błąd przy bramce Załuska popełnił, podobnie jak popełnił go Pietrzak (w mniejszym lub większm stopniu - piłka to gra opinii). Trzy kroki do przodu, jeden do tyłu. Nie wychodziłby z bramki - gola by nie było. To tyle. |
Przecież na powtórce było widać dokładnie, że Załuska wyszedł z bramki, po czym się zatrzymał. Zagrożenie po takim dośrodkowaniu było zerowe, Paixao przy kryciu Pietrzaka nie miał możliwości zgasić tej piłki, to był 14. metr i typowy balonik, strzał nie mógł być w tej sytuacji silny. Oczywisty błąd Pietrzaka w tej sytuacji, ale taka pomyłka była spokojnie do naprawienia przez Załuskę. Zachował się idiotycznie i dlatego Flavio zdobył bramkę.
|
Już po komunikacji na boisku, wznowieniach piłki czy samych ruchach bez piłki wydaje się, że Załuska będzie dawał więcej pewności siebie tej drużynie niż Miśkiewicz.
|
Nie mogłam oglądać meczu, ale wydaje mi się, że nie ma co skreślać Załuski, nawet jeśli popełnił błąd. Trzeba dać mu kredyt zaufania i obserwować, co pokaże w kolejnych spotkaniach. Skazywanie po jednym meczu może być błędne.
|
Oczywiście, że trzeba dać mu szanse grania, nie można go skreślać po jednym meczu
|
Tylko co teraz z derbami? Drugą szansę mu dać w takim meczu? Bo żeby się nie okazało, że ten z Lechią był jednym z jego lepszych meczy... Ja chyba na derby wolał bym Miśka, a Załuska drugą szansę niech dostanie na R22.
|
Druga bramka to wina Załuski? Wy tak serio?
Obie bramki Flavio Paixao to wina złego ustawienia Pietrzaka. Gdyby trzymał linię, to w obu przypadkach Flavio byłby na spalonym. Przy pierwszej biegł za nim nie wiadomo po co, a wystarczyłoby żeby stanął w linii i byłby spalony. Zresztą sędzia podbiegł do bocznego i pytał o pozycję Flavio w momencie strzału Peszki. A druga bramka to kryminał. Linia spalonego wyznaczona przez Głowę dwa metru wyżej, a Pietrzak zamiast ją trzymać to biegał obok strzelca gola. Już kiedyś mówiłem, że Pietrzak byłby świetnym skrzydłowym, ale obrońcą jest słabym. Wystarczy przypomnieć sobie meczu w rundzie wiosennej, kiedy kolejno zawalał bramki z Łęczną i PBB. |
Wdowczyk nie ustępuje (tak myślę) Nowakowi, ale ma słabszych piłkarzy do dyspozycji i stąd porażka. I tyle. Zresztą pierwsza 8 to będzie przy tych bramkarzach, Brlekach, Cywkach i Pietrzakach sukcesem.
|
Cytat:
Podziwiam! Załuska zajebał nam bramkę i tyle. Mam nadzieję, że w następnych meczach zagra lepiej i tego mu życzę. Strzał był słaby, w dodatku balonik (tak się popularnie nazywa strzały które najpierw się wznoszą, a potem z wyniku braku siły uderzenia opadają, wiesz?), prawdopodobnie sam bym ten strzał obronił (chociaż dobre 7 lat nie praktykowałem, więc ciężko powiedzieć czy bym se czegoś nie potłukł albo nie naciągnął :D). Zwykła szmata i tyle. |
Cytat:
|
Cytat:
Nowe ustawienie to wiadomo że trzeba czasu by to się "zgrało" i żeby zaczęły wchodzić w krew "automatyzmy". Piłkarsko skład jest spokojnie na górną ósemkę i tego trzeba od nich i od trenera wymagać. Nie ma co się gotować. Początek sezonu dwa mecze nie wyszły zobaczymy przy czym będzie obstawiać Wdowiec. Czy się będzie trzymał tego 5-3-2 czy powróci na 4-5-1. Trzeba wierzyć że będzie dobrze. Osobiścię liczę że Zachara będzie powoli wskakiwał do pierwszego składu bo Brozio to jednak bardziej mi sie widzi na wchodzącego z ławki. Z Brleka też będzie piłkarz. Cierpliwości. |
Jeżeli kadra się nie zmieni, to ja bym się zastanowił nad Broziem jako ofensywnym pomocnikiem. Takim trochę w stylu Stilica, co to potrafi przeczłapać cały mecz, ale rzucić ze dwie piłki napastnikom. Wtedy (jeżeli gralibyśmy 3 pomocnikami w środku) Brlek i Popovic/Uryga za Brożkiem, wahadłowi: Małecki i Jovic. A obrona obojętna, bo poza Głowackim to tam każdy parodysta.
|
|
W tym materiale widać, że Broniszewski się przydaje na ławce :D A i Załuska instruuje Cywkę.
|
Cytat:
[/U] |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:28. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl