Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Sposoby na podniesienie frekwencji. (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9486)

MatMario 15.06.2015 07:16

Zróżnicowanie cen biletów według daty zakupu. Kupujesz wcześniej-zyskujesz. Kilka pul biletów z określonymi cenami na różne sektory.

Efekty dwa.
1) Więcej sprzedajesz w początkowej fazie, wiążesz daną część kibiców którzy to już na pewno przyjdą i mają zaplanowane spotkanie na dwa tygodnie wcześniej więc zwiększa się szansa że przekonają znajomego żeby też poszedł. Efekt śnieżnej kuli, ważne żeby zaczęła toczyć się jak najwcześniej.

2) Rozładowujesz kolejki dnia meczowego bo tak jak mi się przydarzyło ostatnio, nie było aspektu który by mnie do zakupu skłonił wcześniej, apka nie miała powodu aby napisać "Pierwsza pula biletów się kończy! A czy ty masz już swój bilet?" I tak czekałem, później zapomniałem i stałem w kolejce...

Pomysł nr 2 Karnet kwotowy.

W pewnym przedziale czasu zawsze wydaję kwotę X na bilety. Gdyby Wisła Kraków chciała dostać całą tą kwotę w jednej transzy chciałbym móc wymienić np 200 zł na np 250 Białych Gwiazdek za które mógłbym kupić sobie bilet na dowolne mecze na dowolne trybuny.

Efekty:

Klub ma szybciej więcej żywej gotówki której ostatnio potrzebuję jak ryba wody.

Ja już 200 zł nie mam więc podświadomie jestem bardziej skłonny do wydania moich Białych Gwiazdek na mecz o którym chwilę wcześniej myślałem czy chce mi się oglądać kaleczenie piłki w wykonaniu Bogusia. Może wezmę bilet w pierwszej puli tańszych wejściówek i będę "ambasadorem" pójścia na mecz dla swoich znajomych, a może kupię bilet na droższą trybunę?

rav 15.06.2015 08:11

Efekt może być dokładnie odwrotny.

Te osoby, które kupują zawsze - kupią wcześniej.

Reszty taka "motywacja finansowa" nie przekona. Czekają do ostatniej chwili, bo nie wiedzą czy wyrobią po pracy, czy pasuje im pogoda itd, itp. Taka decyzja o pójściu na mecz pod wpływem impulsu. Przy czym teraz dojdzie im jeden czynnik na minus: nie kupileś wcześniej - płacisz więcej (= przepłacasz).

Efekt:
1. Osoby przychodzące niemal zawsze płacą mniej = mniejszy przychód niż obecnie
2. Mniej osób przychodzących w ostatniej chwili = mniejszy przychód niż obecnie

Nie polityka cenowa i cenowo-promocyjna jest kwestią decydującą o frekwencji na stadionie.

As 15.06.2015 09:09

1 Załącznik(ów)
Jesli chodzi o pomysl z namiotem na rynku to w Mainz robia to w ten sposob. Dopiero co sie skonczyl sezon a oni juz promuja karnety na przyszly sezon. Mowimy tu o klubie ktory ma bardzo wysoka frekwnecje a mimo to staraja sie przyciagnac wiecej ludzi.

MatMario 15.06.2015 09:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rav (Post 1404616)
Efekt może być dokładnie odwrotny.

Te osoby, które kupują zawsze - kupią wcześniej.

Reszty taka "motywacja finansowa" nie przekona. Czekają do ostatniej chwili, bo nie wiedzą czy wyrobią po pracy, czy pasuje im pogoda itd, itp. Taka decyzja o pójściu na mecz pod wpływem impulsu. Przy czym teraz dojdzie im jeden czynnik na minus: nie kupileś wcześniej - płacisz więcej (= przepłacasz).

Efekt:
1. Osoby przychodzące niemal zawsze płacą mniej = mniejszy przychód niż obecnie
2. Mniej osób przychodzących w ostatniej chwili = mniejszy przychód niż obecnie

Nie polityka cenowa i cenowo-promocyjna jest kwestią decydującą o frekwencji na stadionie.

Chcesz powiedzieć że organizatorzy koncertów i innych imprez masowych są w błędzie?

Bo na takim założeniu jak przedstawiłem opiera się gro imprez.

Zdefiniujmy co jest naszym problemem. Czy brak odbiorców czy przekonanie odbiorców do zakupu, według mnie to drugie.

Patrząc po postach które często są przed meczami hitowymi, ile zeszło itp itd problem rozkręcenia sprzedaży jest ważny, szczególnie w dzisiejszych czasach jak masz znajomych na fb, statusy, wydarzenia i wszystko co z tym związane.

Jak tak jeszcze myślę o tym wszystkim to trzeba przedefiniować politykę karnetową. Karnet musi mieć atuty, czyste i proste do zobrazowania.

Cena, pewność miejsca, prostota zakupu i użytkowania, dodatkowe plusy (zniżki, lojalnościowe pierdoły).

Nasz spełnia tylko jedną z tych funkcji, czyli cena. Jest atrakcyjniejsza niż zakup biletów pojedyńczych ale czy na tyle atrakcyjna że nie będąc na dwóch meczach w rundzie dalej się opłaca? No już nie za bardzo. Przy stadionie na 30 tys i frekwencji ok 12 tys miejsca masz dostępne do samego końca więc karnet niepotrzebny. Prostota zakupu i użytkowania, no jest idziesz raz i masz z głowy ale równie dobrze i prosto możesz kupować przez neta więc plus taki naciągany tym bardziej że jak raz kupisz karnet to miejsca nie zmienisz... Dodatkowe plus- kiedyś były plakaty, jakieś zniżki, jak jest teraz nie wiem.

Reasumując jest nad czym popracować, zmiana miejsca, zawieszanie karnetu na jeden mecz to są musy do szybkiego wprowadzenia.

Smyrgu 15.06.2015 09:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rav (Post 1404616)

Nie polityka cenowa i cenowo-promocyjna jest kwestią decydującą o frekwencji na stadionie.

dokładnie...
obecny układ sil ktory stawia nas na tak odległym miejscu to frekwencja rzedu 5-8 tys.
czyli ci co przychodza bez wzgledu na sytuacje...o restze trzeba zabiegać w ten lub inny sposób...

podstawowym czynnikiem jest kasa...bez tego nic nie zdziałamy...i to jest wyzwanie dla zarzadzajacych skąd ją w mozliwie szybkim czasie pozyskać...

dobry produkt nie potrzebuje specjalnej reklamy
złemu produktowi nawet reklama nie pomoze...

!!IRIVER!! 15.06.2015 09:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MatMario (Post 1404622)
Chcesz powiedzieć że organizatorzy koncertów i innych imprez masowych są w błędzie?

Nie są w błędzie. Ich produkt reprezentuje/gwarantuje jakiś poziom artystyczny.
Wisła obecnie nie gwarantuje żadnej jakości dla PIKNIKA. Ci, którzy chodzili "bo kochają Wisłę" to liczba oscylująca wokół 5-7 tysięcy. Pozostali pójdą wybiórczo i uciuła się te 7-9 tys na mecz. Bez konkretnej akcji marketingowej i nakręcania dobrego wizerunku wokół klubu nic się w tej kwestii nie zmieni.

MatMario 15.06.2015 09:54

Ja się lepiej czuję jak wchodzę na bilety jakiegoś wydarzenia i widzę że cieszy się ono jakimś zainteresowaniem, a nie że w piątek przed sobotnim koncertem kupuję kupuję bilet nr 500.

Piszecie o sytuacji idealnej gdzie frekwencje zwiększy lepszy wynik sportowy też o tym marzę... Ale na to się nie zanosi i trzeba jakoś rzeźbić w tym co jest.

MiksonWS 15.06.2015 10:13

Obniżyć ceny biletów. Jak bardzo? Nie wiem. Schodzić w dół po złotówce i sprawdzić czy się to kalkuluje.

hobiz 15.06.2015 12:43

Opodatkowanie się
 
Po przeczytaniu wpisów pod artykułem "Wisła to nie moda" , który został przedstawiony na naszej stronie , zastanawiam się ,nad wysuniętymi tam propozycjami .Sądzę , że powinniśmy je jako kibice rozważyć. Przedstawiam tu w formie cytatu wypowiedź jednego z nas ........." Kuchnia zróbmy coś dla tej naszej Wisły ukochanej! 100 tys. wpłat po 100 zł. i mamy 10 baniek na uratowanie klubu! Czy tak trudno to zrobić? Niech ktoś odpowiedzialny założy konto i zróbmy zrzutę! Ja wpłacam nawet 3 stówy! I starczyłoby nam na Semira i na długi! A na koszulkach wtedy zamiast Telefoniki (choć nikt ich nie wygania) będzie Armia Białej Gwiazdy albo tylko nasz Biała Gwiazda i będziemy jak Barcelona kiedyś przynajmniej przez rok grać bez sponsora na koszulce, bo sponsorem będziemy wtedy MY KIBICE! Ale przynajmniej wielką piłkę w Krakowie uratujemy! To byłaby akcja. ......" Jest pomysł , ale czy jest akceptacja .? Ja jestem za , tylko to trzeba zrobić zgodnie z prawem .

heoij 15.06.2015 12:48

Każda cegiełka 100 zł, trochę zawsze by się uzbierało, ale nie liczyłbym na 100 tysięcy wpłat :-p jak byłoby 10 tysięcy to dobrze :D

!!IRIVER!! 15.06.2015 12:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hobiz (Post 1404639)
Po przeczytaniu wpisów pod artykułem "Wisła to nie moda" , który został przedstawiony na naszej stronie , zastanawiam się ,nad wysuniętymi tam propozycjami .Sądzę , że powinniśmy je jako kibice rozważyć. Przedstawiam tu w formie cytatu wypowiedź jednego z nas ........." Kuchnia zróbmy coś dla tej naszej Wisły ukochanej! 100 tys. wpłat po 100 zł. i mamy 10 baniek na uratowanie klubu! Czy tak trudno to zrobić? Niech ktoś odpowiedzialny założy konto i zróbmy zrzutę! Ja wpłacam nawet 3 stówy! I starczyłoby nam na Semira i na długi! A na koszulkach wtedy zamiast Telefoniki (choć nikt ich nie wygania) będzie Armia Białej Gwiazdy albo tylko nasz Biała Gwiazda i będziemy jak Barcelona kiedyś przynajmniej przez rok grać bez sponsora na koszulce, bo sponsorem będziemy wtedy MY KIBICE! Ale przynajmniej wielką piłkę w Krakowie uratujemy! To byłaby akcja. ......" Jest pomysł , ale czy jest akceptacja .? Ja jestem za , tylko to trzeba zrobić zgodnie z prawem .

Nie wiem na ile jest to możliwe, ale są róznego rodzaju portale crowdfundingowe. Mogłoby się to odbyć w porozumieniu z klubem - na zasadzie cegiełek. Np. 10 zł - dostajesz widokówkę ze zdjęciem, 20 zł - brelok, 50 zł - coś tam więcej i tak dalej. Gdzie przy tych większych wpłatach do tego jakieś podziękowanie oficjalne na stronie w specjalnej zakładce...

wściekłe pięści węża 15.06.2015 12:57

Pomysł z mobilnym punktem sprzedaży biletów i wyrabiania kart kibica jest bardzo dobry. Fajnie by było, jakby ktoś się tym tematem zainteresował.

Co do nagradzania kupujących bilety wcześniej, to niestety wiąże się to też z "karaniem" tych, którzy kupują je później i o ile w przypadku karnetów ma to sens, to bilety na pojedyncze mecze nie powinny być objęte tego typu programem w sytuacji, w której "każdy bilet się liczy" - po prostu nie możemy sobie pozwolić na zniechęcanie ludzi do przychodzenia na mecze.

Mnie osobiście bardzo irytuje marazm i zła prasa Wisły (dosłownie i w przenośni). Krew mnie zalewa jak widzę kiedy Krakowska pisze o "kibolach Wisły", którzy coś tam coś tam. Co takie pisanie ma na celu? Oczywiście, wzbudzenie taniej sensacji, bo co "panią Jadzię" interesuje, któremu klubowi kibicował jeden czy drugi "bandyta"? Kluby (ten głupszy też) powinny zawrzeć z dziennikarzami jakąś umowę, w której nie miesza się ich nazw w tego typu afery jak czyjaś śmierć. Można by to nawet argumentować chęcią obniżenia skłonności do przemocy jednej czy drugiej strony.

Druga rzecz - powszechne trąbienie dziennikarzy o złej sytuacji w Wiśle. Jak żyję i jak widziałem wiele klubów w naprawdę beznadziejnej sytuacji, tak ta w Wiśle jest eksploatowana do granic obrzydzenia przez dziennikarzy, którzy w końcu mogą się zemścić za lata dominacji w lidze. Czy ktoś z Was widział z takim natężeniem pojawiające się na ogólnopolskich serwisach informacje dotyczące beznadziejnych sytuacji w np. Ruchu (z którego piłkarze idą DO nas!) czy skrajnych przypadkach jak Widzew czy ŁKS? W związku z taką a nie inną prezentacją sytuacji w Wiśle jeszcze trudniej o nowego sponsora czy zainteresowanie ludzi meczami, bo przecież co "njus", to przebijający z niego marazm i apatia. Sodoma i Cracovia. Przykładów jest wiele - ot, choćby ostatni żenujący tekst Piotra Jawora, który prawie zakrztusił się swoimi krokodylimi łzami, albo Skarb Kibica (nie pamiętam, czy z tego sezonu, czy poprzedniego), w którym "analitycy" typowali Wisłę na 16. miejscu tabeli.

Nie mam co prawda pomysłu jak zwalczyć tę sytuację (z negatywną prasą) poza po prostu wyciągnięciem klubu na prostą, kilkoma transferami i sponsorem, ale wydaje mi się, że można by próbować na niej coś ugrać. Kiedyś funkcjonowało takiego powiedzenie "na przekór wszystkim, kibice Wisły" i wydaje mi się, że powrót do niego i oparcie marketingu o to hasło, to mógłby być strzał w 10. Nie tylko odwołanie się do wiary, która niezależnie od tego jak jest źle tli się w sercu każdego kibica mogłaby pozytywnie wpłynąć na frekwencję, ale przede wszystkim mogłoby to pomóc zjednoczyć wszystkich kibiców, którzy mimo tego lekkiego kryzysu ;) wciąż trwają z Wisłą. Bo właśnie kiedy jest "trochę gorzej" najłatwiej o solidarność. To przełożyłoby się na poprawę atmosfery na trybunach i wierzę, że na frekwencję też. Jedność, wierność i typowa dla nas przekora to moim zdaniem jest droga do naprawienia sytuacji w Wiśle.

Krav 15.06.2015 12:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hubert.fan (Post 1404640)
Każda cegiełka 100 zł, trochę zawsze by się uzbierało, ale nie liczyłbym na 100 tysięcy wpłat :-p jak byłoby 10 tysięcy to dobrze :D

Była akcja "szalik cegiełka", sprzedało się ich chociaż 8 tys. ? No właśnie...

10 tys. po 100 zł - dajcież spokój....

Ajax 15.06.2015 12:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hobiz (Post 1404639)
Po przeczytaniu wpisów pod artykułem "Wisła to nie moda" , który został przedstawiony na naszej stronie , zastanawiam się ,nad wysuniętymi tam propozycjami .Sądzę , że powinniśmy je jako kibice rozważyć. Przedstawiam tu w formie cytatu wypowiedź jednego z nas ........." Kuchnia zróbmy coś dla tej naszej Wisły ukochanej! 100 tys. wpłat po 100 zł. i mamy 10 baniek na uratowanie klubu! Czy tak trudno to zrobić? Niech ktoś odpowiedzialny założy konto i zróbmy zrzutę! Ja wpłacam nawet 3 stówy! I starczyłoby nam na Semira i na długi! A na koszulkach wtedy zamiast Telefoniki (choć nikt ich nie wygania) będzie Armia Białej Gwiazdy albo tylko nasz Biała Gwiazda i będziemy jak Barcelona kiedyś przynajmniej przez rok grać bez sponsora na koszulce, bo sponsorem będziemy wtedy MY KIBICE! Ale przynajmniej wielką piłkę w Krakowie uratujemy! To byłaby akcja. ......" Jest pomysł , ale czy jest akceptacja .? Ja jestem za , tylko to trzeba zrobić zgodnie z prawem .

Niestety przypominam akcję z szalikiem cegiełką która nie wypaliła a było coś za 30 złotych. Nie wiem czemu akcja nic za 100 złotych miała by wypalić.

Wszystko fajnie ale na stadion trzeba przyciągnąć kibiców telewizyjnych okazjonalnych często zwanych Januszami. Co trzeba poprawić:

1. Wyniki - Janusz nie przyjdzie na satadion jak Wisła non stop przegrywa kluczowe mecze.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
15. Catering i jakość obsługi na stadionie. Musi się człowiek tam czuć dobrze wszystko musi być ogarnięte zorganizowane.
16. Sklepik klubowy - takie rzeczy kupuję się pod wpływem impulsu musi być łatwo szybko i przyjemnie - a jak jest wszyscy wiemy.
17. (Tu mnie część zabije i rozszarpie) ale ukulturalnienie dopingu, odpuszczenie sobie przyśpiewek do kolegów w więzieniu o innych tego typu klimatów. (Wiem wiem, nie realne stadion to nie teatr etc, po prostu twierdzę, że to by pomogło, oraz nie twierdzę, że mamy jakiś bardzo chamski sposób prowadzenie dopingu)
18. Po wprowadzeniu zmian odczekać co najmniej rok aby coś widocznego zaczęło się dziać.
19. Programy meczowe, aplikacje interaktywne, plakaty, spotkania z piłkarzami. Raz w roku konkurs na wzięcie udziału w treningu Wisły.
20. Ożywienie stadionu przed meczem - patrz catering.



Oraz rzecz niemożliwa w żaden sposób do zrobienia ale prawie tak ważna jak gra piłkarzy. Zmiana klimatu w Krakowie aby można było sobie bez problemów chodzi w koszulce tego czy innego klubu po mieście, oznakować samochody etc.

heoij 15.06.2015 13:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Krav (Post 1404643)
Była akcja "szalik cegiełka", sprzedało się ich chociaż 8 tys. ? No właśnie...

10 tys. po 100 zł - dajcież spokój....

No właśnie :D Lepszym wyjściem byłoby skierowanie takich cegiełek do firm a nie do pojedynczych kibiców bo skutek mógłby być marny ...

wściekłe pięści węża 15.06.2015 13:08

Temat dotyczy frekwencji na stadionie, a nie finansów klubu.

Niemiec1906 15.06.2015 16:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1404645)
17. (Tu mnie część zabije i rozszarpie) ale ukulturalnienie dopingu, odpuszczenie sobie przyśpiewek do kolegów w więzieniu o innych tego typu klimatów. (Wiem wiem, nie realne stadion to nie teatr etc, po prostu twierdzę, że to by pomogło, oraz nie twierdzę, że mamy jakiś bardzo chamski sposób prowadzenie dopingu)

Oprócz zwiększenia frekwencji mogło by się to w minimalny sposób przyczynić do lepszego końcowego wyniku. Co prawda nigdy nie grałem na wielkim stadionie przy tysiącach kibiców, jednak zawsze jak ktoś mi życzy na przykład złamanych kości albo wygwizduje to staram się z siebie dawać 140% i uciszyć tę hołotę. Jako przykład może posłużyć Cristiano Ronaldo co na przekór kibicom armeńskim skandującym "Messi Messi" strzelił hattricka.

cancer 15.06.2015 17:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1404645)
17. (Tu mnie część zabije i rozszarpie) ale ukulturalnienie dopingu, odpuszczenie sobie przyśpiewek do kolegów w więzieniu o innych tego typu klimatów. (Wiem wiem, nie realne stadion to nie teatr etc, po prostu twierdzę, że to by pomogło, oraz nie twierdzę, że mamy jakiś bardzo chamski sposób prowadzenie dopingu)

Ja też jestem zwolennikiem śpiewania czegoś, co ma pobudzić naszych zawodników. Zdecydowanie wolę takie śpiewanie, od tego typu Cracovia to zło itd. Jak dla mnie to powinno być zdecydowanie więcej dopingu wspierającego :)

Tak jak napisał @Niemiec1906, też wydaje mi się, że zawodnik gra wtedy na przekór, nawet bardziej się stara. Co prawda inaczej ma się to, gdy śpiewa się źle (czy tam prowokująco) o jego klubie, a inaczej o nim samym (chociaż w Polsce nie ma takiego zwyczaju, jak np. w Anglii, gdzie duża część zawodników takiego Manchesteru United czy Chelsea ma swoje przyśpiewki).

Ogólnie to podoba mi się ten temat i zastanawiam się właśnie dlaczego naszym ludziom promocja klubu, wydarzenia jakim jest mecz czy przedmiotów w sklepie idzie tak topornie?! Dziwne, zważywszy na to, że Ci ludzie muszą mieć jakieś doświadczenie w fachu, bo nikt "z ulicy" ich nie rekrutował - a nawet jeśli, to każdy z nas ma jakiś pomysł na poprawę marketingu, więc nie jest to coś kosmicznego, wymyślić kilka rzeczy, czy zapytać kogoś w jakiejś ankiecie, nie?

Także Wisełko, :alleluja:

picasso 15.06.2015 18:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1404645)
Niestety przypominam akcję z szalikiem cegiełką która nie wypaliła a było coś za 30 złotych. Nie wiem czemu akcja nic za 100 złotych miała by wypalić.

nie wiem co ma oznaczać słowo "wypalić" ale ja szalik kupilem i chetnie dorzucilbym sie też do takiej akcji.dam tą stówe i w następnym miesiącu także,nie musze nic za to dostawać.a jeżeli ze względów prawnych to "nic" musi mieć jakąs forme to wystarzczy kawałek kartki papieru z narysowana biala gwiazdą.nei nalezy negowac tego pomysłu tylko dlatego,ze 100 tyś ludzi jest nierealne albo,ze szalikow sprzedalo sie malo.kazda forma ktora da pieniadze na przetrwanie klubowi jest godna polecenia.
a ze swojej strony powtórze to co pisałem w innym temacie,chyba w "nibylandii...".dlaczego problem jest moziwość kupienia karnetów na SWOJE MIEJSCE w dowolnym miesiacu tzn np już w październiku na rundę wiosenna? albo w lutym na jesienną?różnica w cenach praktycznei żadna,akurat w moim przypadku duze ułatwienie a dla klubu wcześniejsze pieniadze

universe 15.06.2015 18:35

Sposób na większą ilość sprzedanych karnetów
-Możliwość użyczenia karnetu komuś innemu na pojedyńcze mecze
-Możliwość zamiany miejsca na pojedyńcze mecze

Sposób na większą ilość widzów:
- Aby widz, kibic piłki nożnej, przyszedł nawet bez specjalnego namawiania to wiadomo, Wisła musi o “coś” grać (a tego nie robi już od kilku lat)
- Widz musi być dobrze traktowany: przyjazna obsługa i catering na poziomie (najlepiej 13-krotnego MP ;)) to na ”wczoraj”
- Na przyszłość aby stadion “żył”: sklep i muzeum TS Wisła Kraków z prawdziwego zdarzenia, kawiarnie, puby, restauracje itp, a co, marzyć wolno :D

Sposób na wiślaka mieszkającego za granicą lub daleko od Krakowa - nie kupujesz karnetu a zamiast tego:
- wpłać na Akademię Wisły. Nie tylko odciążysz swój Klub tu i teraz ale też zainwestujesz w Jego przyszłość!
- wpłać na konto SKWK równowartość wybranego karnetu. SKWK dofinansuje niezamożnym młodym kibicom 50% karnetu na C. Klub zyska X twojej sumy a stadion X dopingujacych wiślakow zamiast jednego pustego miejsca!

Marcinnno 16.06.2015 06:48

btw czy na naszym stadionie organizowane są wycieczki ? większość klubów tak robi, a można byłoby zarobić na tym chociaż jakiegoś grosza. Druga sprawa, to fajnie byłoby możliwość zrobienia sobie sesji na naszym stadionie. Fotografa klub ma, parę zdjęć zrobić i też jakiś pomysł, żeby budżet trochę wzmocnić. Wiadomo miliony, to nie będą ale zawsze coś.

Savik 16.06.2015 08:22

Panowie, aby dysponować stadionem trzeba go mieć, a Wisła wynajmuje stadion należący do miasta na dni meczowe, a każde dodatkowe wynajęcie to dodatkowa kasa.

wygladajacyzzachmury 16.06.2015 08:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cancer (Post 1404684)
Ogólnie to podoba mi się ten temat i zastanawiam się właśnie dlaczego naszym ludziom promocja klubu, wydarzenia jakim jest mecz czy przedmiotów w sklepie idzie tak topornie?!

z dwóch powodów:

po pierwsze "rozliczani" są oni nie z frekwencji która będzie za 5 lat (ani osoby które pracowały w marketingu 5 lat temu nie są rozliczane z obecnej frekwencji) tylko rozliczani są tu i teraz, mecz jest w sobote, koleś ma w poniedziałek zdać raport ile było osób, stąd takie kwiatki jak grupa dzieci z Arki Gdynia na derbach, czy na "szkolnym" klubu grupy ze Stali Rzeszów i Resovii i pół dnia rozkminki co zrobić żeby się rodzice/opiekunowie na E15 nie pobili :mysli: więc lepiej im jednorazowo nagonić jakiś baranów na mecz, niż przyciągać klienta i budować z nim taką relację by został na lata (bo może i klub by miał z tego potem jakiś zysk ale nie ma z tego aktualny marketingowiec)

po drugie to że pracują tam kompletne tłumany to już chyba każdy zauważył. Były kiedyś plakaty meczowe z wypisanymi naszymi osiedlami, myślicie ze dział marketingu wie które okolice w Krakowie są za Wisłą? Niestety nie znają nawet nazw osiedli i musieli się dopytywać co dać na plakat... A powinni nie tyle znać osiedla, co mieć wiedzę (np. korzystając z podanych przy wyrabianiu KK kodach pocztowych) na którym bloku na której ulicy kończy się teren Wisły - oczywiście byłby to podział miasta wg kryteriów sympatyków i oglądaczy, ale bardzo pomocny przy planowaniu kampanii czy to plakatowej czy np na wytyczeniu linii mpk na których można by się reklamować. Jeśli więc kuleją
takie pod-sta-wy to myślicie że wiedzą np ile osób z tych, które skorzystały z biletu za 5zł wróciło ponownie na stadion? Otóż nie wiedzą, więc nie wiedzą nawet czy ta akcja ma sens. Ważne że akcja nagania jednomeczowców ("w poniedziałek uwzględnię ich w raporcie") a czy oni zostaną i będą chodzić przez 5 lat to nie ich problem bo za 5 lat skład marketingu zmieni się 3x. Zaprosi się więc dzieci z Hutnika Warszawa (oczywiście w Hutnika czapkach), 2 autokary z podkarpacia (tam, gdzie piłkarze byli w szkole bo po co jechać do szkoły np na Przy Arce i budować tam młode pokolenie- lepiej jechać do wioski pod Jarosławiem (i stracić cały dzień podczas którego w krk można objechać 4 szkoły), ale skąd marketing ma wiedzieć jak wygląda sytuacja na tym Przy Arce) i już mamy 150 osób na meczu i w raporciku więcej :)

to tylko 3 przykłady a można by je mnożyć i nie zmieni się nic dopóki nie będą tam pracować osoby, które mają minimum wiedzy kibicowskiej (bo o tej marketingowej nie wspomnę) i którym będzie zależeć na tym jak Wisła będzie wyglądać za 5 lat a nie w poniedziałek na raporcie.

ps. zresztą co się dziwić że frekwencja spada jak swego czasu na całym E na krzesełkach były ulotki reklamujące oglądanie meczy w C+ (i nie były to ulotki C+ tylko danego salonu w którym można podpisac umowe, więc klub pewnie zarobił z 500zł a ile stracił to widzimy co mecz)

liber 16.06.2015 10:15

Parę bilbordów by się przydał z wyeksponowanym napisem "W tym miesiącu bilety 5% taniej!".

carpenter 16.06.2015 11:35

Według mnie sposób jest prosty, a mianowicie: Przestać lecieć z kibicami w h...

KOMINEK 16.06.2015 11:48

Pomału będziemy zamykać dyskusję i spróbujemy to usystematyzować i dostarczyć to do klubu. Jeśli ktoś coś jeszcze ma niech pisze.

dziabong 16.06.2015 12:45

Zanim temat zostanie zamknięty, kilka słów ode mnie.
Pojawiło się dużo dobrych poomysłów, które mógłby zrealizować klub, natomiast mniej tych, za które bezpośrednio odpowiedzialność mogliby wziąć kibice.
Oczywiście w obu przypadkach są to wzajemne relacje.
Ale do czego zmierzam. Jestem tzw. Januszem, piknikiem, ale nie kibicem sukcesu, bo Wiślę kibicuję odkąd tylko pamiętam. Na stadionie pojawiałem się okazjonalnie, co nie zmienia faktu, że kupowałem i kupuję gadżety klubowe.
Myślę że nie poryszyliście jednego ważnego problemu jakim jest bezpieczentwo ze strony własnych kibiców. Myślę że i ja i wielu mi podobnych ma obawy o np. race wystrzelone w trybuny. Mam synka, który zaczyna podglądać mnie jak oglądam mecze, lubi usiąść przy mnie żebym mu opowiedział co się dzieje na boisku. I gdy pomyślę żeby go zabrać na stadion to mi się odechciewa. Przyśpiewki z wulgazryzmami w stronę własnych kibiców nie są zachętą dla mnie by na stadion przyjść i pokazć dziecku Wisłę. Zdaję sobię sprawę że stadion to nie teatr, ale kultura kibicowania też mogła by się nieco zmienić.
Problem we frekwencji w większości leży właśnie w mniejszej liczbie "niedzielnych" kibiców. Ci wierni zawsze przyjdą. Resztę trzeba zachęcić.
Mnie nie przekona bilet tańszy o 10% bo nie chcę tłumaczyć dziecku dlaczego wulgaryzmy kierowane są w nszym kierunku. Przez wydrzenie z racami żony nie przekonam, a o syna bym się bał.

darotsok73 16.06.2015 13:42

Frekwencja, ... już lub dopiero 30 lat na Reymonta chodzę. Różne były czasy , różne frekwencje, różne "okoliczności przyrody". Był czas drugiej ligi a także i transmisji w TVN kiedy na świetnie grającą Wisełkę chodziło 5 000. Mniejsza z tym. Było minęło. Jak to zmienić? Jak poprawić? To praca dla wszystkich, Klubu, Kibiców ,Kiboli , Januszy Pikników etc. Pierwsza rzecz to zachęta ,przynęta czy korzysć czy jak tam zwał. Darmowe za 5 zł !!! bilety dla kobiet , dzieci do lat 10 ,może i 12. Podobnie dla szkół. Na masową skalę. Bardzo duże upusty cenowe dla karneciarzy. Gadżety do wygrania ,rozdawanie koszulek, szalików itp. Smieszną , wręcz dziecinną kwestią jest "piwo bezalkoholowe" na przykładowym A 21 z powodu meczu podwyższonego ryzyka :D, DZIECINADA. Innym aspektem jest strona sportowa. Był kiedyś taki walczak ,Cantoro ,wcześniej Kosa ,wcześniej Kałużny. i wielu innych. Trzeszczały kości. Ale wiedziałęm że kopacz daje z siebie wszystko. Tego dziś ze świeczką szukać. Mniejsza z tym. To nie wypominki. Ja karnety kupię tradycyjnie trzy. .. Do sklepików też zaglądam. Nie ma co biadolić. WSZYSCY DO DZIEŁA.

TS&ZKS 16.06.2015 15:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hobiz (Post 1404639)
" Kuchnia zróbmy coś dla tej naszej Wisły ukochanej! 100 tys. wpłat po 100 zł. i mamy 10 baniek na uratowanie klubu! Czy tak trudno to zrobić? Niech ktoś odpowiedzialny założy konto i zróbmy zrzutę! Ja wpłacam nawet 3 stówy! .

Ludzie nie chodzą na mecze bo szkoda im 20 zł na bilet, ale na pewno każdy rzuci się do laptopow żeby przelac na Wisłe 100 zł. Jeżeli takich przelewów byłoby 50 to już byłby sukces. Niestety, ale trzeba stąpać po ziemi, a nie błądzić w chmurach.

St Yabol 16.06.2015 17:05

Nie wiem czy taki pomyl się już tutaj już przewinął więc przedstawie go sam:
Stworzyć coś w stylu mapy z "izobarą" cenową. Im dalej od Krakowa tym większa zniżka na bilet.
Przykładowo: odelgłość 100km to 10% zniżki, 200 - 20% itd itd... powiedzmy do 50% max
Myślę, że stworzenie jakiegoś systemu/programu, który by to kontrolował nie było by trudne nawet dla studenta pierwszego roku informatyki.

ArturBarlinek 16.06.2015 18:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez St Yabol (Post 1404807)
Nie wiem czy taki pomyl się już tutaj już przewinął więc przedstawie go sam:
Stworzyć coś w stylu mapy z "izobarą" cenową. Im dalej od Krakowa tym większa zniżka na bilet.
Przykładowo: odelgłość 100km to 10% zniżki, 200 - 20% itd itd... powiedzmy do 50% max
Myślę, że stworzenie jakiegoś systemu/programu, który by to kontrolował nie było by trudne nawet dla studenta pierwszego roku informatyki.

ja i mój znajomy jesteśmy za hehe :lol:

Lukasz 16.06.2015 18:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez St Yabol (Post 1404807)
Myślę, że stworzenie jakiegoś systemu/programu, który by to kontrolował nie było by trudne nawet dla studenta pierwszego roku informatyki.

Z dowodów wycofali miejsce zameldowania wiec pomysł w tej formie dobry ale niestety, spóźniony.

kicur 16.06.2015 19:18

Cześć wszystkim. Dopiero co założyłem konto ale Wiśle kibicuje już trochę. Mój pomysł to coś takiego.
Kiedy kupujemy karnet, dostajemy jakąś koszulkę z poprzednich sezonów. Np 2010/2011. Na pewno jest takich koszulek w cholerę, które nie sprzedały się a leżą cholera wie gdzie i tylko kurz zbierają albo jakieś inne gadżety klubowe, które są smutne bo nikt ich nie nosi na sobie. :). Co mnie boli to, to że ile razy pisałem na FP Wisły na Fb to nikt z klubu nie odpisał. Na PW jak Ci odpisze, ktoś od nich to można to zaliczać do kategorii "Cud". Ile razy odwiedzam profile Lecha albo Legii, żeby zobaczyć co oni mają ciekawego dla swoich kibiców widzę, jak pod każdym newsem są odpowiedzi na pytania od kibiców.
Kolejna sprawa to ceny biletów. Może warto wrócić do tych sprzed bojkotu i szukać w tym małego ratunku.
Następna sprawa. Jak już ktoś pisał ludzie nie chcą zabierać małych fanów na mecze jak słyszą, że duża część dopingu jest skierowana na przeciwnika (anty doping dla przeciwnej drużyny, wyzywanie jej kibiców).
Jeśli mam być szczery, to szkoda, że nie ma już gniazdowego, który nazywał się Guli.
Pozdrawiam

licoo 16.06.2015 19:41

Gdyby Guli założył tutaj temat lub na skwk, że jest mobilizacja i zapełniamy całe C na pierwszy mecz, żeby pokazać że kibice są z Wisła na dobre i na złe, to myślę że była by spora szansa na zapełnienie sektora. On wraca na jeden mecz na gniazdo, to myślę że wielu kibiców z dawnego C wróciłoby (przynajmniej na ten jeden mecz). Znam sporo osób wśród moich znajomych, którzy niestety odpuścili sobie chodzenie na mecz, ale gdyby dowiedzeili się o takiej mobilizacji, to myślę że dużo z nich by wróciło.

piotrband 16.06.2015 20:41

na gniazdo był najlepszy kiedyś Mały

kicur 16.06.2015 20:44

Dobra Dobra Panowie bo trochę zeszliśmy z tematu.
Na pewno w naszym klubie musi się poprawić dużo rzeczy od cateringu po grę.
Mieszkam jakieś 30-40 km od Krakowa. Jak tylko będzie pierwszy Lipca wydrukuje jakieś plakaty zachęcające na mecz i rozwieszę u siebie w okolicy. Mam nadzieje, że chociaż kilka osób w ten sposób przyciągnę na mecz :)

Lukasz 16.06.2015 22:02

Czytając wpis kolegi Konrad. na sąsiednim temacie, dorzuciłbnym możiwość zalatwienia wszelkich formalności przez internet. Czyli kupno biletu i karnetu bez karty kibica i wyrobienie samej karty przed spotkaniem . Będzie wiadomo ilu kibicom trzeba wyrobić karte przed meczem i będzie można przygotować się otwierając nowe stanowiska. Komfort dla obu stron.

wislabielany 16.06.2015 23:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez licoo (Post 1404828)
Gdyby Guli założył tutaj temat lub na skwk, że jest mobilizacja i zapełniamy całe C na pierwszy mecz, żeby pokazać że kibice są z Wisła na dobre i na złe, to myślę że była by spora szansa na zapełnienie sektora. On wraca na jeden mecz na gniazdo, to myślę że wielu kibiców z dawnego C wróciłoby (przynajmniej na ten jeden mecz). Znam sporo osób wśród moich znajomych, którzy niestety odpuścili sobie chodzenie na mecz, ale gdyby dowiedzeili się o takiej mobilizacji, to myślę że dużo z nich by wróciło.

Bardzo możliwe. Z całym szacunkiem dla obecnego gniazdowego, bo też robi dobrą robotę, to jednak chyba długo nie będzie kogoś kto dorówna Guliemu.

Warto jednak wspomnieć o tym, co często powtarzał Guli, a mianowicie, że nie chodzimy na młyn dla gniazdowego, tylko dla Wisły.

wolfy 17.06.2015 02:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1404842)
Czytając wpis kolegi Konrad. na sąsiednim temacie, dorzuciłbnym możiwość zalatwienia wszelkich formalności przez internet. Czyli kupno biletu i karnetu bez karty kibica i wyrobienie samej karty przed spotkaniem . Będzie wiadomo ilu kibicom trzeba wyrobić karte przed meczem i będzie można przygotować się otwierając nowe stanowiska. Komfort dla obu stron.

A nie można tak zwyczajnie, po ludzku skończyć z tą paranoją p.t. "karta kibica"? Na Legii mogli, to czemu u nas nie można?

Nie podniesie się frekwencji, jeśli na każdym kroku będzie się traktować kibiców jak bydło i rzucać im kłody pod nogi. Potrzebna karta żeby pójść do kina, teatru, filharmonii czy aquaparku? To taki "niedzielny" kibic, turysta, przyjezdny wiadomo co wybierze.

Lukasz 17.06.2015 07:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1404848)
A nie można tak zwyczajnie, po ludzku skończyć z tą paranoją p.t. "karta kibica"? Na Legii mogli, to czemu u nas nie można?

Na podstawie czegoś trzeba ludzi (niestety) identyfikować i legitymować przy wejściu na stadion. Dobrze jest mieć mieć możliwośc zapisu biletu czy karnetu na jakimś nośniku innymi niż papier. Nie widze niczego złego w tym aby KK pozostała, jedynie jestem za tym by podejscie do niej nie było tak literalne. Jestem za tym aby stworzyć metody alternatywne identyfikacji. Ot, pomyśleć nad 'usługami federacyjnymi' tak jak masz logowanie kontem google czy FB'a. Reasumujać: proponujję mocno oddzielić warstwę autentyfikacji od warstwy autoryzacji, bo to nas najbardziej w tym momencie boli.

I 'tak', uważam że całkowite zniesienie KK nie stważając dla niej silnej alternatywy jest nierozważne. Pomijam koszty.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:58.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl