![]() |
Cytat:
Jaki jest poziom naszej ligo to pokazało Molde, więc wystarczy walczyć i grać odważnie żeby wygrywać. Brożek, Boguski Małecki, Sarki, Garguła, Chrapek to w zupełności wystarczy by walczyć o najwyższe cele. Tylko wszyscy muszą grać w piłkę, pomysłowo i zespołowo z charakterem i wiarą w siebie. |
Mecz nastroil mnie w miare poozytywanie na kolejne sppotkania.Dalo sie to ogladac.
Narazie wyglada to umiarkowanie ,obrona ok ,atak -z Brozkiem ktory widze ze juz wyglada dobrze a co dopiero jak sie jeszcze bardziej ogarnie...Najgorsze widoki sa w pomocy.Smuda nie wie kto ma tam grac ,kombijuje jak kon pod gore.Co tam robi Nalepa to ja nie wiem wogole. Sarki-Stjepanovic-Chrapek-Maleck i tak to chyba powniino wygladac ,ale Smuda jak zwykle mąci wode. P.S Jak Boguski tego nie strzelil to ja nierozumiem, jego gra dzis to czysty sabotaz. |
Cytat:
Nawiasem to nie "gdyby" jest najczęstszym polskim słowem. Ciekaw jestem Machado i Fryca w tej drużynie. Głowacki dziś naprawdę jak profesor. Miśkiewicz też dobrze. Osobiście nie podzielam zachwytów nad grą Bunozy. |
Myślę sobie, a .... zaglądne na weszlo.com z ciekawości, zobaczyć czy napisali jakiś anty artykuł o Brożku..
Heh tak jak przypuszczalem. Oni są tam tak zjebani, że masakra. Ciekawe czy ktoś jeszcze traktuje te gówno poważnie, jak to mialo się na początku. |
Wg mnie, zaczynamy grać w piłkę ! Moja ocena piłkarzy:
Miśkiewicz - dobrze zagrał, wybronił trudne strzały. Podobało mi się, że nie próbował za wszelką cenę łapać ostrych uderzeń, nie kozaczył, tylko je sparował. Burliga - słaby występ, nie grał na swojej pozycji i to było widać. Głowacki - profesor, dla mnie gracz meczu. Jovanović - średni występ, widać przerwę meczową. Bunoza - bardzo dobrze, aktywny z przodu, wiekszość akcji ofensywnych przeprowadzano jego skrzydłem. Kapitalna akcja i dośrodkowanie do Bogusia. Jednak tą jego kiwkę, po zatrzymaniu wzdłuż linii, to zna cała liga. Z tyłu też dobrze chociaż po wejściu wślizgiem w Sobotę w 11, zamarłem. Stjepanović - słąby występ, wogole nie widoczny, szkoda bo od niego powinny zaczynać się akcje ofensywne. Małecki - jeżdziec bez głowy, dziecko we mgle. Coś szarpie, niby się stara ale daleko mu do swojej najlepszej formy. Nie rozumie gry szybkich podań, kombinacyjnej gry. Nalepa - bardzo słabo, wogole trudno uwierzyć, że był na boisku. Wilk - brak oceny, za krótko był na boisku. Chrapek - grał słabo, za długo trzymał piłkę i często ją tracił. Nie czuję gry. Garguła - dobry występ, bardzo mi się podobały szybkie zagrania w trójkącie: Guła, Boguś, Brozio. To była typowa taktyka ofensywna Smudy, która zaczyna funkcjonować w grze Wisły. Boguski - grał dobrze, miał pilkę meczową na nodze i mogł się stać bohaterem meczu. Świetnie się rozumiał z Brożkiem i dobrze go zastąpił po jego zmianie. Brożek - bardzo dobry występ. Odrazu było wiadać jakość w ataku. Duży plus dla niego, że wszedł do drużyny z marszu, i był wyróżniającym się piłkarzem. Niby takie proste zagrania na ściane (z klepy) ale na pełnej szybkości on to umie zagrać i robi to świetnie. Sarki - dobra zmiana, widać ciąg na bramkę przeciwnika. Gdyby tylko smuda umia się z nim dogadać, ehh :P |
Cytat:
Wracając do Wisły. Jest pięć punktów i przyznam szczerze, że jestem bardzo zaskoczony postawą tego zespołu. Mnie jednak nikt nie przekona, że Franciszek Smuda jest dobrym trenerem. Jest ciekawa zależność, że zespoły będące w dołku finansowym zaczynają nagle grać i gryźć trawę (patrz Polonia Warszawa czy nawet ŁKS). Przypływ ambicji, chęć udowodnienia czegoś na boisku to dobry impuls i Wisła dzięki temu skorzysta ale kiedy jednak analizować to wszystko to tak na prawdę brakuje jakiejkolwiek jakości. Cała nadzieja w Pawle Brożku i Sarkim z Małeckim. Boguski swoim pozorowaniem gry mnie strasznie irytuje. Obrona trzyma się dzięki Arkowi Głowackiemu. Nie daj Bóg by mu się coś stało, bo wtedy będziemy dziurawi jak przysłowiowe sito. Oby jak najdłużej chłopaki walczyli na tej ambicji, bo tym w polskiej ekstraklasie idzie ugrać bardzo dużo. |
Cytat:
To, że Boguski pomógł nam zdobyć mistrzostwo w XVIw. nijak moim zdaniem powinno rzutować na ocenę jego gry przez ostatnie co najmniej półtora roku - dno dna. |
Szczerze muszę przyznać że spodziewałem się gorszego rezultatu, a tu niespodzianka. Mecz w naszym wykonaniu jak na skład i obecne możliwości napawa optymizmem, jak już ochota do gry jest, to reszta też przyjdzie. Co do setki Boguskiego, zrobił w końcu wszystko jak trzeba, ale Gikiewicz dużo szczęścia plus umiejętność. Z Jagą może być bardzo ciekawie.
|
Cytat:
Przez ostatnie półtora roku gra Wisły to było dno więc trudno oczekiwać żeby Boguski się wyłamywał, co przez ostatni rok grał Melikson? Jeszcze większą padakę niż Boguski, a wystarczyło, że odszedł do ułożonej drużyny i jak za dotknięciem forma mu wróciła. Pogadamy za dwa miechy, a tymczasem ćwicz wiesz co... |
Cytat:
http://www.polsatsport.pl/pilka-nozn...l#.Uf9qg6yFqE9 i zastanowić się w ilu akcjach uczestniczył Boguski Kto oddał 2 jedyne groźne i celne strzały na bramkę Śląska Kto jest w stanie zagrać klepkę Brożkiem ... Popatrz jak Boguski dochodzi do sytuacji w akcji z Bunozą .... tak właśnie gra dobry napastnik. Strzał obroniłby 1/10 bramkarzy .... To był ten 1 ... Fakt - ostatnie lata Boguskiego to nie to co w latach 2007/8 ale powoli dochodzi do dyspozycji i "dno dna" dawno ma za sobą. Trochę obiektywizmu. |
Boguski ma wciąż duży potencjał - dużo myśli na boisku i to widać. Są jednak 2 mankamenty - w sytuacjach stykowych odpuszcza (po tylu kontuzjach jest to w pewnym sensie uzasadnione) no i to irytujące przyjęcie piłki, która odskakuje nie tam gdzie trzeba.
Wracając już do samego meczu: Brożek - obiecująco, Głowacki - świetnie, skrzydła - w dalszym ciągu brak. Moim zdaniem zmiany nie do końca dobre, bo rozbroiły nasz środek pola. Ostoja jest słaby (jeszcze?) ale przynajmniej jest, po wejściu Małeckiego i Sarkiego w środku został zmęczony Chrapek i chyba Nalepa, który umiejętnie ukrywał się przed grą cały mecz. |
Pozwolę sobie na subiektywne skomentowanie gry kilu zawodników Wisły:
Miśkiewicz - co miał wybronić, wybronił, pewny punkt Białej Gwiazdy w meczu ze Śląskiem. Burliga - może nie jest obrońcą z wyższego poziomu polskiej piłki i jest trochę "drewniany", ale nie rozumiem trochę dlatego wszyscy po nim jadą także po przyzwoitym meczu. Starał się bardzo, podłączał do akcji ofensywnych (kilka rogów wywalczył), za żółtą kartkę raczej też należy pochwalił, bo faul taktyczny. Dla mnie występ bardoz poprawny. Bunoza - niby pewny w defensywie, ale wystarczy jedno wejście w Sobotę, po którym spokojnie mógł być karny i caly wysiłek meczu poszedłby na marne. Na plus podanie do Boguskiego w akcji 200% dla nas. Głowacki - im starszy tym lepszy, dla mnie gracz meczu. Profesor w obronie, wszystko mu wychodziło. Życzyć zdrowia tylko, żeby kontuzje omijały. Stjepanović - żółta kartka, niewidoczny totalnie, słusznie zmieniony w przerwie. Ale z oceną tego tranferu poczekam jeszcze kilka meczy. Chrapek - dużo się stara, wczoraj kilka udanych, twardych odbiorów. Sarki - widać niezły ciąg na bramkę i przyspieszenie, co żadną nowością nie jest. Tylko dogadać się w pełni ze Smudą. Boguski - skrzydłowym to on nie jest. Wczoraj było widać, że z Brożkiem się będą dobrze rozumieć. Niech potrenują trochę więcej razem. Brożek - dla mnie udany "debiut" w barwach Wisły. przyśpieszać grę umie, odegrać, podać. Jestem przekonany, że za kilka tygodni takie sytuacje jak z Sochą 1vs1 będzie wykorzystywac :) |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
- Boguski oddał strzał, życia i nie strzelił bramki ze 100% sytuacji gdyby to był przypadek można było by go usprawiedliwiać bramkarzem ale u niego to jest seria. - Każdy potrafi zagrać klepkę z kimś kto się dobrze ustawia - Nie dobry napastnik dochodzi do sytuacji i strzela więcej niż 2 setki na milenium. W piłce za chęci punktów nie ma. Ktoś bronił mu strzelić poza zasięgiem ramion bramkarza? W dalszym ciągu twierdzę, że nikt mu nie kazały tych sytuacji w zeszłym sezonie marnować na potęgę. Przypominam, że bramka ma około 7 metrów długości. - Nie bój się o bramkarza jak będzie trzeba Boguski w takiej sytuacji strzeli w bramkarza lub obok bramki i po strachu. - Wydaję mi się, że Boguski szlifuje tylko swoja kiepską formę aby nią zabłysnąć. |
Cytat:
proszę jednak napisz kto z naszych trafił w te wielkie 7 m w tym meczu ... Cytat:
dla ciebie Boguski to "dno dna" ok. jak w takim razie oceniasz Pawła Brożka ze Śląskiem. pytam z ciekawości ... chciałby poznać twoją skalę ocen .... |
Cytat:
Brożek nie za zagrał żadnego meczy od kwietnia/maja wcześniej regularnie grzał ławę i do sezonu przygotowywał się indywidualnie. Więc przykładam do niego inną miarę niż do Boguskiego który gra od kliku lat w tej drużynie regularnie. Brożek pokazał, że oduczył się machania łapami i nie zatracił instynktu odegrania i umiejętności znalezienia się na boisku szukania sobie okazji. Jeśli Brożek będzie przez jakieś 2 lata intensywnie pracował nad tym na ile sposobów można przestrzelić setkę znajdzie się na poziomie Boguskiego. W mojej ocenie Brożek ma czas na zgranie i poznanie się z drużyną trzeba mu dać kilka meczy i kolejek. W końcu będzie miał sytuację do zdobycia bramki wtedy zobaczymy czy Śląsk to był tylko promyczek nadziei czy pierwszy przystanek do odzyskania Formy. |
Cytat:
|
Szczerze mówiąc co niby takiego pokazywał Sarki w tamtym sezonie? Udany miał tylko mecz z Legia i Jagiellonią.Nie bez przyczyny z Małym zasiadł na ławce nawet w takiej sytuacji kiedy nie mają nawet naturalnych zmienników. Boguski i Garguła to jedyni piłkarze którzy potrafią zagrać coś z pomysłem i ich miejsce jest gdzie indziej niż po bokach. Mimo wszystko cieszy mnie ten remis choć szkoda tej sytuacji Bogusia. Zobaczymy co będzie z Jagą.Jestem optymistą.
|
Cytat:
O jakich "setkach" piszesz bo mam wrażenie, że coś Ci się śniło, dobry napastnik na 5 okazji strzela trzy bramki, a w zeszłym sezonie żeby mieć 5 okazji potrzebowaliśmy 10 meczów. Ile bramek strzelił Boguski? Przepraszam ale nie jet najwolniejszy/najniższy/najsłabszy fizycznie, a technicznie jest jednym z lepszych. Strzał ma dużo lepszy niż większość Wiślaków. Oczywiście jeżeli oceniać go obiektywnie, bo Twoje analizy są doprawdy żenujące. - Co Ty bredzisz? Jaki strzał życia? Taka to była 100% sytuacja że 8/10 napastników nie trafiłoby z niej w światło bramki, gdybyś kiedykolwiek kopał piłkę wiedziałbyś dlaczego. - Tym tekstem utwierdziłeś mnie w mniemaniu ze nigdy piłki nie kopałeś. Co w jakimś stopniu Cię usprawiedliwia. - Bez komentarza... - Bredzisz... - Ty za to błyszczysz bez szlifowania, niestety nie wszystko złoto co się świeci ... |
Boguski zle nie zagrał. Wszystkim u nas piłka odskakiwała i jemu tez, ale przynajmniej probowal cos ogarniac w ofensywie i jakby nie patrzeć był u nas najbardziej widoczny (co w ogole powinno byc dziwne przy takim posiadaniu piłki przez Slask i tylu ich sytuacjach). Na pewno oczy wszystkich byly skierowane na Brozka, ale tak naprawde Boguski zagral najlepiej - nie liczac obroncow. Pozniej Brozek wlasnie za nim, bardzo dobrze sie ustawial, wychodzil na pozycje, ale partnerzy go nie widzieli, no ale to glownie zasluga slabizny w srodku pola, czyli Gargula, Chrapek (ktory zagral najgorszy mecz od dawna), Nalepa (jednak chyba lepiej gra jako obronca), Stjepa to tez chyba same podania do tyłu, jakby malo pewny siebie był jeszcze u nas.
|
No Guła i Chrapek na bokach grali dużo gorzej niż w środku wg mnie.
|
Bo między grą na boku a grą w środku jest przepaść. Na boku bez szybkości startowej jest ciężko, a ani Gula ani Chrapek asfaltu nie zwijają. W środku natomiast trzeba się umieć zastawić mieć dobrą kontrolę nad piką i oczy w koło głowy. Do tego precyzyjne podanie zarówno jeśli chodzi o celność jak i siłę i jeszcze przegląd pola i pewność siebie. Wniosek? Trudniej o dobrego środkowego niż o dobrego skrzydłowego. Całe szczęście już mamy i jednych i drugich, przynajmniej potencjalnie.
Smuda jaki by nie był ma jedną zaletę, uczy gry piłką i gry bez piłki, a przynajmniej stara się rugować obawy przed taką grą. Powoduje to, że piłkarz bardziej boi się zjebki trenera niż ew. konsekwencji niedokładności w podaniu. To duży atut bo jak się próbuje to czasem wychodzi, a z czasem co raz częściej. Jak się nie próbuje to nie wychodzi nigdy. |
Cytat:
W samym meczu z Legią przestrzelił 3 setki w innych meczach pojedyncze okazję się zdarzały ii Boguski je marnował. Dobry napastnik to taki który potrafi kopnąć obok bramkarza z kliku metrów częściej niż 3 razy w roku. Nawet przeciętnemu ta sztuka uda się częściej. Spokojnie w sezonie znajdzie się 10 bardzo klarownych setek dla Boguskiego a on strzelił 3 bramki... Czyli dla oddania obrazu nędzy i rozpaczy mniej niż Garguła mielący orbita. A Boguski się mocno starał braku zaangażowania to akurat nie można mu zarzucić. - to czekam na linki video z podobnymi strzałami Boguskiego z ostatnich 2 lat - podpowiem Ci brak dlatego to jest strzał życia a Ty się kompromitujesz. Wyszło mu raz na dwa lata = strzał życia. - Siła argumentów mnie przytłacza - czyli twierdzisz, że dobry napastnik to taki który strzeli 2 setki na milenium - możesz rozwinąć myśl? Bardzo mnie to zaciekawiło. Czy może twierdzisz, że w piłce przyznaję się punkty za chęci czy może bramka nie ma 7 metrów szerokości? - odsyłam do meczu z legią 2 razy kilka metrów od bramki rezultaty jak na dobrego napastnika bardzo ciekawe. No ale zapomniałem, że tak świetnie grasz w piłkę i argumentujesz, że pokazanie konkretnych sytuacji jest brednią. Gwarantuję Ci, że znajdzie się więcej takich cudów w wykonaniu Boguskiego - no cóż to jest kwestia przekonania ale Boguski jeśli chodzi o przełamanie = Sikorski. Zresztą i tak odpiszesz bzdura/brednia/bez komentarza jako alfa i omega piłki w sumie wystarczy, że tak napiszesz... |
A kto ci powiedział że Boguski jest napastnikiem? Moim zdaniem jest ofensywnym pomocnikiem który powinien grać tuż za Brożkiem. A to, że grał u nas jako żądło jest jedynie wynikiem braku alternatywy. Kapujesz?
W meczu z Legią gdyby Boguski strzelił trzy bramki, sędzia podyktowałby trzy karne więc co za różnica. Pomijając że ja sobie trzech zmarnowanych setek z Legia nie przypominam. Może wrzucisz skrót zamiast bajkopisać? Ostatnio właśnie kopnął obok bramkarza w światło bramki, jak w książce pisze, a tobie dalej mało. Strzelił trzy bramki czyli 10% wszystkich :) a w ilu meczach grał? Bo miś go raczej nie wpuszczał. -tłumaczyłem ci że przez ostatnie dwa lata nie było gry, więc i strzałów nie było -czyli twierdzisz, że dobry napastnik to taki który strzeli 2 setki na milenium - możesz rozwinąć myśl? Bardzo mnie to zaciekawiło. Czy może twierdzisz, że w piłce przyznaję się punkty za chęci czy może bramka nie ma 7 metrów szerokości? Zwyczajnie nie rozumiem tego słowotoku nie niosącego w sobie żadnej treści. -gdzie ty pokazałeś konkretne sytuacje? Twoje wyobrażania nic więcej, wklej link to pogadamy. -Jak wypisujesz bzdury typu Każdy potrafi zagrać klepkę z kimś kto się dobrze ustawia to nie można tego nie skomentować. Zresztą, co będziemy gadać o przeszłości. Za jakiś czas się okaże czy powinieneś ćwiczyć czy nie. Ja radzę ćwiczyć. |
Cytat:
http://www.meczyki.pl/skroty/24885/w...rszawa_12.html Nie trzeba długo czekać pierwsza setka 00:01 druga setka 1:22 trzecie steka (i mój osobisty faworyt) 2:03 Gdyby sędzia wydrukował bramki nie mógł bym mieć zastrzeżeń do Boguskiego a o to się teraz rozchodzi. Chciałbym, żebyś teraz przeprosił za tego bajkopisarza ale coś mi się wydaję, że klasy zabraknie... W sezonie 2012/2013 zagrał w sumie w 26 meczach z czego aż 17 w podstawowej 11 więc drogi Drozdzie znowu mijasz się z prawdą o kilometry. Ale to oczywiście ja opowiadam bzdury bez podstawy - a ja Ci tłumaczę, że jak coś ze znojem wypracowano to Boguski to rasowo kiepścił - Którego z pytań nie rozumiesz? Są trzy proste pytania na Twój zarzut, że opowiadam brednie jeśli nie potrafisz się do tego ustosunkować radzę zwiększenie ilości czytanych książek. Tak dla ułatwienia Po kolei: - ja twierdzę, że Boguski jest słabym napastnikiem bo marnuje nawet najłatwiejsze sytuację - prawda czy fałsz (zobacz sobie jeszcze raz Legie i ostatnio Śląsk dla przykładu) - Boguski ma chęć do gry ale nie ma z tego goli, punktów asyst = jest słaby. Czy Twoim zdaniem piłkarz ofensywny który nic nie daje zespołowi jest przydatny? - Bramka ma 7 metrów szerokości - bramkarz Śląska jest węższy od Bramki wystarczy strzelić obok bramkarza a nie w zasięgu jego ramion. - wkleiłem Ci Legię reszty tej degrengolady mi się przeglądać nie chce. Ale gwarantuję Ci, że tak jak nie pamiętałeś o akcjach z Legią również w innych meczach bywało podobnie. - może inaczej każdy zawodowy piłkarz potrafi odegrać z pierwszej piłki do kolegi obok? Twierdzisz, że tak nie jest? Tak Boguski grał z braku laku i jest beznadziejny - tak trudno to zrozumieć? Zresztą zobaczymy nawet nie wiesz jak bardzo bym chciał się mylić i co do Boguskiego. Dalej mam nadzieję, że co do Brożka się też myliłem - za kilka meczy będzie wiadomo musi trochę pograć w pierwszym składzie. |
Cytat:
Po to bramkarz wychodzi, żeby zmniejszyć powierzchnię bramki "dostepną" dla napastnika. Obrazowo: Jeśli staniesz metr przed np autokarem to nie zobaczysz Błoni obojętnie jak duże są. Jeśli chodzi o tę sytuację, to nie wiem czy to bardziej szczęście, czy umiejętności po stronie Gikiewicza, ale Boguski strzelił tam, gdzie powinien. Wiele lepiej nie mógł się zachować, uderzył właśnie w w/w "dostępną" część bramki. Co innego, że irytował mnie cały mecz :-) |
Cytat:
|
Niech się Ajax powyżywa na Boguskim - widać daje mu ta jakąś satysfakcję ...
Tak to jest jak się na okrągło ogląda Messiego. |
Cytat:
Jasne Gilewicz dobrze skrócił kąt, Boguski strzeli nie najgorzej (gdyby nie instynkt to by wpadło) Ale wystarczyło strzelić w prawy dolny róg i nikt by się nie zastanawiał jak dobry jest Gilewicz. Po prostu nie jest to taka pierwsza setka zmarnowana przez Boguskiego raz może się każdemu zdarzyć ale bez przesady. Tak dla zobrazowania sytuacji: http://s4.ifotos.pl/mini/BoguJPG_nenrwrr.JPG Nie chodzi o żadne wyżywanie się Grantar takie jest moje zdanie ktoś je podważył więc przedstawia argumenty (zdjęcia, filmy, statystyki) dlaczego tak sądzę. |
Gilewicz, Gilikewicz. Najs!
|
Boguski powinien strzelać po ziemi. Bramkarz szedł już w przeciwnym kierunku i jedynie co mógł zrobić to wystawić rękę (co zrobił). No i w tą nieszczęsna rękę trafił.
|
Cytat:
|
Cytat:
chyba w fifa 2012 ..... |
Cytat:
|
Grantar dobrze mówi. Za dużo gracie w Fifę, zamiast pokopać z kolegami na boisku. Boguski ledwo zdążył,więc trudno mówić o celowaniu. Spróbujcie czasem poznać rzeczy o których piszecie...
Zdjęcie poniżej pokazuje, że prawa strona odkryta, ale też w prawo trudniej trafić. Ułamki sekund, bramkarz skraca kąt i naprawdę nie jest łatwo. |
Cytat:
http://s4.ifotos.pl/mini/BoguJPG_nenrwrr.JPG |
Tylko, że Boguski był częściowo zasłonięty a piłka była bita mocno, a on ją zobaczył w ostatniej chwili, w dodatku lekki kozioł, że tuż przed nim w ziemię trafiła. Dodaj do tego conajmniej 30 metrowy sprint i uderzenie w pełnym biegu półwślizgiem. Zważywszy na te fakty uderzył dobrze. Przy takiej piłce wystarczy milimetr na bucie i jest pudło. Wcale bym się nie złościł jakby jakikolwiek piłkarz zwyczajnie spudłował w takiej sytuacji. Zdarzało się dużo lepszym od niego.
|
To jeszcze kilka słów ode mnie, głównie o postawie Boguskiego w meczu ze Śląskiem.
http://futboltotalny.blogspot.com/20...szcze-bod.html |
Cytat:
Ręce opadają... Znowu sypnęło "znawcami" naszej ulubionej kopanej w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zamiast wylewać kubły pomyj na "Bogusia", proponuję zajęcie jego miejsca w składzie i pokazanie motłochowi, jak się powinno wykorzystywać sytuacje, o której mowa w poprzednich postach. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:18. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl