Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [30 kolejka] Wisła Kraków - Śląsk Wrocław, Niedziela 6 maja 2012, 17:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8725)

FraMat 07.05.2012 16:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wiślak709 (Post 1247617)
Zgoda, ale takich obcokrajowcow, ktorym chce sie grac, a nie tylko kase brac!:dziadek:

Potrzeba nam piłkarzy (zarówno obcokrajowców jak i Polaków), którzy:
- chcą grać, a nie tylko kasę brać
- potrafią grać, a nie tylko przejawiać ambicję, czyli reprezentują poziom, przy którym nie będa ogrywani przez ogórków z Azerbejdżanu (przepraszam Azerów)

willow 07.05.2012 16:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1247647)
Potrzeba nam piłkarzy (zarówno obcokrajowców jak i Polaków), którzy:
- chcą grać, a nie tylko kasę brać
- potrafią grać, a nie tylko przejawiać ambicję, czyli reprezentują poziom, przy którym nie będa ogrywani przez ogórków z Azerbejdżanu (przepraszam Azerów)

No, powoli dochodzimy do setna sprawy.
Teraz jeszcze trzeba dodać punkt trzeci:
- piłkarzy, na których nas w obecnej sytuacji stać.

I w kontekście powyższego uważam, że szybciej znajdziemy takich piłkarzy za granicą, bo polskie kluby rzucą takimi cenami, że nam w pięty pójdzie.

Już się czyta tu i ówdzie, że Jaga za Kupisza chce 800 tys. Jestem przekonany, że mając dobrych skautów i dyrektora sportowego, jesteśmy w stanie znaleźć za tę kasę drugiego Meliksona, Uche albo Marcelo. Niestety, obecnie przechodzimy w klubie etap "młodych, zdolnych Polaków". Mam nadzieję, że długo to nie potrwa.

FraMat 07.05.2012 16:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 1247650)
No, powoli dochodzimy do setna sprawy.
Teraz jeszcze trzeba dodać punkt trzeci:
- piłkarzy, na których nas w obecnej sytuacji stać.

I w kontekście powyższego uważam, że szybciej znajdziemy takich piłkarzy za granicą, bo polskie kluby rzucą takimi cenami, że nam w pięty pójdzie.

I tu przyznaję, że popełniłem spory błąd, kiedy rok temu pisalem, że sprowadzony z zagranicy ( z Zachodu Europy) profesjonalista oznacza nie tylko takiego, który potrafi, bo przeszedł jakąś Akademię piłkarską, ale i chce.
Może to jest spowodowane tym, że za mało płacimy by móc podpisywac kontrakty motywacyjne? I w rezultacie mamy piłkarzy, którzy olewają wysiłek, bo i tak sa lepsi od całego zaplecza i muszą zostac wstawieni do składu. Kłóci sie to z moim pojeciem profesjonalizmu i z tym, co widzę nawet w II lidze francuskiej (tam, bo często tam bywam i śledzę te mecze), gdzie wiekszość zostawia na boisku swoje zdrowie...
A może była taka umowa motywacyjna w kontekscie walki o LM? I po porażce z Apoelem gracze odpuścili, bo już motywacja się skończyła?

papiwislak 07.05.2012 18:20

http://www.youtube.com/watch?v=nKNrTf4seEI z meczu... dla przypomnienia...

mrawczu 07.05.2012 18:44

Tu jeszcze parę rzeczy z wczoraj:

kibice - http://kiks.tv/2012/05/wisla-slask-na-trybunach/ jest i hsv :)
feta Śląska - http://kiks.tv/2012/05/mistrzowska-feta-slaska/

"Mistrzostwa Polski nadszedł czas..." dla mnie rewelacja, od wczoraj nucę to cały czas ;)

WKS! WKS!

kacpaw91 07.05.2012 18:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 1247650)
Już się czyta tu i ówdzie, że Jaga za Kupisza chce 800 tys. Jestem przekonany, że mając dobrych skautów i dyrektora sportowego, jesteśmy w stanie znaleźć za tę kasę drugiego Meliksona, Uche albo Marcelo. Niestety, obecnie przechodzimy w klubie etap "młodych, zdolnych Polaków". Mam nadzieję, że długo to nie potrwa.

Masz rację, jednak jak sam napisałeś "mając dobrych skautów". Aktualnie podobno mamy AŻ 3 skautów, więc za 800 tys. euro to my znajdziemy drugiego Łobodzińskiego, a nie Meliksona. Dyrektora sportowego nie musimy mieć, aby nasza polityka dobrze funkcjonowała. Możemy wzorować się na modelu angielskim. Jednak jest jeden warunek: musimy mieć w miarę dużą i profesjonalną siatkę skautingową. Wtedy trener jedzie w wolnej chwili oglądać tego wartego uwagi zawodnika. To nawet ma swoje plusy - nie ma tarć między dyrektorem sportowym, a trenerem. Pamiętamy, że Bednarz optował za Jirsakiem, a Skorża był jemu przeciwny. Każdy na tym stracił.

Jednak w momencie, w którym Bednarz wypowiedział się, że siatka została zmniejszona i kilku już nie pracuje to mi ręce opadły. Nie byłoby dla mnie różnicy czy Stan, czy Jacek odpowiadają za transfery gdyby były stworzone dobre struktury. W tym momencie te struktury, które starał się stworzyć były dyrektor sportowy zostały... szkoda słów.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mrawczu (Post 1247680)
kibice - http://kiks.tv/2012/05/wisla-slask-na-trybunach/ jest i hsv :)
feta Śląska - http://kiks.tv/2012/05/mistrzowska-feta-slaska/

"Mistrzostwa Polski nadszedł czas..." dla mnie rewelacja, od wczoraj nucę to cały czas ;)

WKS! WKS!

Zwróćcie uwagę na Wilka.

Smok 07.05.2012 21:38

Cytat:

Ciekawe jak by to wszystko wyglądało gdyby Rojewski strzelił bramkę w ostatniej minucie
Jak to jak??? Mogłoby dojść do rękoczynów przy udziale Małeckiego. Tyle, ze tym razem nie naskoczyłby na przeciwnika Wisły, ale Śląska.

Wojtas 07.05.2012 23:32

Kirm -moglby zostac troche wczoraj wyklety przez niektorych kibicow...

nic nie gra,nie centruje a wczoraj akurat w 93 minucie poslal wlasciwie idealną pilke na glowe Rojewskiego....

co za dziwny pilkarz....

thechris 08.05.2012 09:46

Ja myślałem, że dostanę zawału jak Rojewski miał piłkę na głowie... Potem ujęcie na Ilieva i jego charakterystyczna mina, którą można było odebrać: "O kuźwa... facet... jesteś szalony... prawie byś trafił" :D Ale na szczęście pudło. Emocjonująca końcówka jak rzadko, ale skończyło się szczęśliwie i puchar za MP nie pojechał do Chorzowa.


A Fornalik mógłby sobie darować teksty w stylu: "Jesteśmy moralnymi mistrzami". Niby dalej wyjaśnia o co chodzi (że nikt się spodziewał, że będą na pucharowym miejscu) ale brzmi to niefajnie w dwóch kontekstach. Delikatnie sugeruje, że Wisła nie do końca walczyła a co gorsze dla Ruchu... ma się nijak do ostatnich ich meczów. Oddali finał PP bez walki, zaliczyli frajerski remis z ŁKS-em... Raczej są moralnymi przegranymi sezonu a nie mistrzami...

jerry.lii.lewis 08.05.2012 11:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez thechris (Post 1247821)
Ja myślałem, że dostanę zawału jak Rojewski miał piłkę na głowie... Potem ujęcie na Ilieva i jego charakterystyczna mina, którą można było odebrać: "O kuźwa... facet... jesteś szalony... prawie byś trafił"

Dla mnie mina IIlieva znaczyła " i z tego da się nie strzelić ???? .... Różne rzeczy już widziałem ale żeby takie coś "
Mecz dobry, tzn - grali :) , a że jak zwykle w tym sezonie, niezależnie czy biegali czy chodzili to strzelanie bramek nie leżało w ich zwyczajach tośmy i teraz przegrali.
Gratulacje dla Śląska, choć feta mistrzowska innego klubu na naszym stadionie to nadmiar życzliwości.

Jot 08.05.2012 21:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jerry.lii.lewis (Post 1247852)
Gratulacje dla Śląska, choć feta mistrzowska innego klubu na naszym stadionie to nadmiar życzliwości.

Wychodzi, że o przyjaźni kibiców TKWM wiesz niewiele i nie miałeś okazji jej zaznać, no ale niczego innego nie można było się po tobie spodziewać.

nero 08.05.2012 22:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 1247406)
Przyjaznie przyjazniami, ale ja skonczylem mecz ogladac w 89 min. Zbyt surrealistyczne byloby to dla mnie i srednio przyjemne uczucie, patrzec jak rok po tym jak sam bawilem sie na murawie i na rynku, teraz swietuje tam inna druzyna. Ba, nie byloby takiego problemu gdyby mistrza zdobyl tu inny klub i panowie szybko zeszliby cieszyc sie do szatni.
Wiec przyjazn przyjaznia, ale sa pewne granice.

Wyobraź sobie... (będzie długa historia...)

Chodzisz na uczelnie, każdego roku wyłania się 16-stu najlepszych uczniów uczelni, którzy stają do rywalizacji o miano najlepszego ucznia (najlepsza średnia). W poprzednim roku Ty wygrałeś, wygrywałeś bardzo często. Po każdym roku wygranym każdy Ci gratulował uroczyście na wielkiej sali przy wielu ważnych osobach. Wygrywałeś tak często, że nawet przyzwyczaiłeś się że te miejsce na sali należy do Ciebie. Nadszedł rok 2012 do 16 najlepszych uczniów zakwalifikowano jak zawsze Ciebie oraz innych 15 osób, ale tym razem jedna osoba nie jest przypadkowa. Do rywalizacji z Tobą stanęła Twoja dziewczyna/narzeczona. Konkurs dobiegł końca, okazało się że tym razem przegrałeś, miejsce numer 1 zajęła Twoja dziewczyna. Nadchodzi wielki dzień gratulacji na sali, już mają ją wyczytywać, wszyscy oklaskiwać, gratulować... ale Ty co robisz ?! Wychodzisz z sali parę sekund przed odczytaniem nazwiska ?!

Tak wnioskuje po przeczytaniu Twojego postu.

thechris 08.05.2012 22:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jerry.lii.lewis (Post 1247852)
feta mistrzowska innego klubu na naszym stadionie to nadmiar życzliwości.

Fetę to mieli we Wrocławiu. W Krakowie było wręczenie pucharu i runda honorowa. Nie myl podstawowych pojęć. . Dla mnie to była życzliwość i kultura na wysokim poziomie. Coś co mogłem oglądać do tej pory na meczach tenisa ziemnego czy golfa. Jestem dumny z tego jak klub i kibice przyjęli braci z Wrocławia. Stanęli na wysokości zadania. Mnie to się oglądało z przyjemnością. Wiem, że mocno kibicowałeś aby MP został Ruch ale musisz obejść się smakiem.

FraMat 09.05.2012 09:11

Nie mylcie pojęć. Jerry.lii.lewis nie kibicował ani Ruchowi ani Śląskowi, lecz Wiśle. Dramatem jest to, że życzenie zwycięstwa Wiśle kojarzy sie niektorym z życzeniem mistrzostwa Ruchowi czy Legii. Tak sie ułozyła sytuacja. Podobnie nesta. Odczuwał naturalny smutek i przykrość, że ktoś inny cieszyl się z MP niz Wisła. A to całe gadanie o przyjaźni to możecie sobie między bajki włożyć. Zwykły uklad między kibicami dwóch klubów. Podnoszenie tego do rangi przyjaźni to zwykła hipokryzja. Jak gadanie o przyjaźni między narodami. Słowa, słowa, polityka, układy i propaganda.
Jot, podziel się wrażenami z "przyjaźni". Ilu kibiców Śląska znasz osobiście i ile razy w roku wychodzicie razem na piwo?

szprotson 09.05.2012 09:19

Framacie jeśli nie masz przyjaciół wśródk kibiców WKSu to ten mecz był idealna okazją by takich przyjaciół chociażby poznać.

Sami 09.05.2012 09:46

FraMat - co za matoł.Skąd wy się bierzecie?


edit:
przykro mi, że we własnej sprawie, ale za takie odzywki jest ban. Nie będę czekał na innego moda
FraMat

Greebo 09.05.2012 10:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1248112)
Framacie jeśli nie masz przyjaciół wśródk kibiców WKSu to ten mecz był idealna okazją by takich przyjaciół chociażby poznać.

A niby czemu miał ich chciec poznawać? Bo tak odgornie jest przyjete?

szprotson 09.05.2012 10:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Greebo (Post 1248126)
A niby czemu miał ich chciec poznawać? Bo tak odgornie jest przyjete?

A czemu mial chcieć ich nie poznać ? Jakieś uprzedzenia, zly dotyk czy melancholik ?

Ajax 09.05.2012 10:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1248129)
A czemu mial chcieć ich nie poznać ? Jakieś uprzedzenia, zly dotyk czy melancholik ?

A jeśli zmieni się układ polityczny i ktoś komuś da w psyk to wtedy ma przestać ich lubić (Jaga?)

Ja też jestem inny i popieram Framata w tej kwestii mam sporo dobrych znajomych kibicujących drużynom "wrogim" Wiśle mam przestać z nimi gadać?

grzybson87 09.05.2012 10:33

Modern Ultras j.w

nesta 09.05.2012 10:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1248111)
Nie mylcie pojęć. Jerry.lii.lewis nie kibicował ani Ruchowi ani Śląskowi, lecz Wiśle. Dramatem jest to, że życzenie zwycięstwa Wiśle kojarzy sie niektorym z życzeniem mistrzostwa Ruchowi czy Legii. Tak sie ułozyła sytuacja. Podobnie nesta. Odczuwał naturalny smutek i przykrość, że ktoś inny cieszyl się z MP niz Wisła. A to całe gadanie o przyjaźni to możecie sobie między bajki włożyć. Zwykły uklad między kibicami dwóch klubów. Podnoszenie tego do rangi przyjaźni to zwykła hipokryzja. Jak gadanie o przyjaźni między narodami. Słowa, słowa, polityka, układy i propaganda.
Jot, podziel się wrażenami z "przyjaźni". Ilu kibiców Śląska znasz osobiście i ile razy w roku wychodzicie razem na piwo?

Otoz to.

Porownania Slaska do dziewczyny/narzeczonej nawet nie bede komentowal.. To Wisla jest daleko u mnie w takich analogiach, a co dopiero jakas inna druzyna.

Czesc osob ma wybitna trudnosc zeby zrozumiec, ze przyjaznie/uklady kibicowskie sa czyms znanym jedynie waskiej liczbie osob chodzacych na stadion. Wiaza sie z uczestnictwem w okreslonym ruchu kibicowskim, aktywnoscia wyjazdowa, wspolnym piciem wódy i wieloma szlechetnymi i braterskimi incjatywami. I pretensje do pana/pani X, ktory od lat chodzi na Wisle, niezaleznie od wynikow, ale nie ma ochoty na bratanie sie, wlaczanie w tego typu akcje, jest kibicem jakich tysiace, pretensje ze nie skacze w gore jak obca dla niego druzyna swietuje mistrza na stadionie jego klubu (jeszcze rok po mistrzostwie tego klubu!) sa po prostu dramatycznie glupie.

jerry.lii.lewis 09.05.2012 10:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1248112)
Framacie jeśli nie masz przyjaciół wśródk kibiców WKSu to ten mecz był idealna okazją by takich przyjaciół chociażby poznać.

Myślę, że ten post pokazuje przyczynę nieporozumienia - dla mnie (i jak sądzę dla Framata i Nesty również) przyjaciel to ktoś więcej niż kibic zaprzyjaźnionego klubu. To trochę bardziej wymagająca relacja.
Dla mnie nazywanie kibiców "zgodowych" klubów przyjaciółmi czy braćmi to, delikatnie mówiąc, przerost formy nad treścią, czego przykładem jest wspomniana wcześniej przyjaźń z Jagą - "łatwo przyszło - łatwo poszło".
Czy wszyscy kibice Wisły są Twoimi przyjaciółmi, szprotsonie ?? Sądząc po wypowiedziach wielu osób na forum , raczej o przyjaźni czy braterstwie pogadać tu wiele nie można. A co dopiero pomiędzy ludźmi z Krakowa i Wrocławia.
Ja te "przyjaźnie i braterstwa" rozumiem jako umowę między kibicami, że nie będziemy się lać po pyskach i obrzucać inwektywami w związku z meczem. No i bramkarz przeciwnika jest względnie bezpieczny nawet gdy śnieg dostępny ;)

art 09.05.2012 10:44

Rozumiem, że jak pracuje z kimś i ktoś jest kibicem Legi to totalna zlewka w pracy? Pracujemy przy jednym projekcie, razem ciągniemy ten wózek, ale mam mu podkładać nogi?

Ajax 09.05.2012 10:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 1248135)
Czesc osob ma wybitna trudnosc zeby zrozumiec, ze przyjaznie/uklady kibicowskie sa czyms znanym jedynie waskiej liczbie osob chodzacych na stadion. Wiaza sie z uczestnictwem w okreslonym ruchu kibicowskim, aktywnoscia wyjazdowa, wspolnym piciem wódy i wieloma szlechetnymi i braterskimi incjatywami. I pretensje do pana/pani X, ktory od lat chodzi na Wisle, niezaleznie od wynikow, ale nie ma ochoty na bratanie sie, wlaczanie w tego typu akcje, jest kibicem jakich tysiace, pretensje ze nie skacze w gore jak obca dla niego druzyna swietuje mistrza na stadionie jego klubu (jeszcze rok po mistrzostwie tego klubu!) sa po prostu dramatycznie glupie.


Święta prawda, coś za dużo głosów rozsądku na naszym forum:)

szprotson 09.05.2012 10:54

jerry iii lewis : Tak, każdy kto uważa sie za kibica Wisły jest moim "przyjacielem" czy bedzie to 15letni szczyl uwalony w trupa czy 70 letni dziadzio, jesli bedzie potrzebował mojej pomocy to mu ją ofiaruję. W wielu dziwnych miejscach zdarzyło mi sie poznać a to kibica Lechii a to kibica Śląska i tylko po podaniu wspólnego mianownika tj. WISŁA relacje od razu stawały sie lepsze.

E: :mozg: nie, chodzi o kaczora donalda.
Głupi przykład dałes ale dobra. Jeśli Donald T. poprosi mnie o pomoc jako kibic Lechii to mu jej udziele. Jeśli zrobiły to jako płemieł to reakcja była by inna.

jerry.lii.lewis 09.05.2012 11:03

szprotson: a czy aby "Donald pedał" z Twojego podpisu to przypadkiem Donald T. - kibic Lechii mocno zaangażowany w ruch kibicowski, autor pieśni do melodii Marsylianki ?? TUTAJ WIĘCEJ
Jakiś wyjąteczek?? :D

papiwislak 09.05.2012 11:09

https://www.youtube.com/watch?v=zQMdocH8X4c ostatni filmik z meczu Wisla Śląsk..

Yo Yo 09.05.2012 11:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jerry.lii.lewis (Post 1248147)
szprotson: a czy aby "Donald pedał" z Twojego podpisu to przypadkiem Donald T. - kibic Lechii mocno zaangażowany w ruch kibicowski, autor pieśni do melodii Marsylianki ?? TUTAJ WIĘCEJ
Jakiś wyjąteczek?? :D


http://wolnapolska.pl/images/donald_lechia_kibic.jpg

Ajax 09.05.2012 11:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1248140)
E: :mozg: nie, chodzi o kaczora donalda.
Głupi przykład dałes ale dobra. Jeśli Donald T. poprosi mnie o pomoc jako kibic Lechii to mu jej udziele. Jeśli zrobiły to jako płemieł to reakcja była by inna.


Czemu głupi przykład. Donald kibic i premier to 2 różne osoby? Znaczy jak przyjdzie w szaliku to na niego zagłosujesz a jak w krawacie to nie?

szprotson 09.05.2012 11:50

głupi przykład dlatego ze Donald kiedyś a Donald dziś to dwie rózne osoby. Byłbys choć raz na meczu w Gdańsku to byś wiedział jaki maja stosunek do płemieła.


No ale po co odbiegamy od tematu. Ja mu tylko przedstawiłem "opcję" i tyle. Nie napisalem ze MUSI.Nie chcecie to nie.
Tyle, bez sensu

E:

zim zum 09.05.2012 11:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 1248135)
Otoz to.

Porownania Slaska do dziewczyny/narzeczonej nawet nie bede komentowal.. To Wisla jest daleko u mnie w takich analogiach, a co dopiero jakas inna druzyna.

Czesc osob ma wybitna trudnosc zeby zrozumiec, ze przyjaznie/uklady kibicowskie sa czyms znanym jedynie waskiej liczbie osob chodzacych na stadion. Wiaza sie z uczestnictwem w okreslonym ruchu kibicowskim, aktywnoscia wyjazdowa, wspolnym piciem wódy i wieloma szlechetnymi i braterskimi incjatywami. I pretensje do pana/pani X, ktory od lat chodzi na Wisle, niezaleznie od wynikow, ale nie ma ochoty na bratanie sie, wlaczanie w tego typu akcje, jest kibicem jakich tysiace, pretensje ze nie skacze w gore jak obca dla niego druzyna swietuje mistrza na stadionie jego klubu (jeszcze rok po mistrzostwie tego klubu!) sa po prostu dramatycznie glupie.

Z perspektywy C widać było, ze cały stadion po końcowym meczu świętował mistrzostwo Śląska. I nie pisałbym o wąskiej grupie ludzi, bo ilość przypadkowych osób wymieniających się barwami była ponad przeciętna.

Eksperci na forum snują jednak teraz nowe teorie. Większość jest pewnie wysnuta na podstawie oglądania meczów w C+ albo odwiedzin stadionu przy okazji derbów albo meczu z Legią lub Lechem.

Brak słów na to co niektórzy tutaj wypisują.

ramms 09.05.2012 13:25

Na mdłości mi się zbiera; i co z tego, że Rojewski by trafił? byłoby 1:1, Śląsk nie zdobyłby mistrzostwa...byłoby smutniej, ale chyba chodzi o to aby nasza drużyna wygrywała, zdobywała jak najlepsze rezultaty, bez względu na okoliczności. Przyjaźń, przyjaźnią...ale kibicowanie przeciwnej drużynie, choćby nawet zaprzyjaźnionej jest dla mnie niezrozumiałe...oni (piłkarze) w każdej sytuacji mają być zawodowcami i tego od nich wymagam, a nie mają "robić dobrze" kibicom przeciwnej (bądź co bądź) drużynie...oczywiście moja opinia jest tutaj odosobniona, ale mam to gdzieś.

thechris 09.05.2012 13:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ramms (Post 1248183)
Na mdłości mi się zbiera; i co z tego, że Rojewski by trafił? byłoby 1:1, Śląsk nie zdobyłby mistrzostwa...byłoby smutniej, ale chyba chodzi o to aby nasza drużyna wygrywała, zdobywała jak najlepsze rezultaty, bez względu na okoliczności. Przyjaźń, przyjaźnią...ale kibicowanie przeciwnej drużynie, choćby nawet zaprzyjaźnionej jest dla mnie niezrozumiałe...oni (piłkarze) w każdej sytuacji mają być zawodowcami i tego od nich wymagam, a nie mają "robić dobrze" kibicom przeciwnej (bądź co bądź) drużynie...oczywiście moja opinia jest tutaj odosobniona, ale mam to gdzieś.

Proste pytanie, wyobraźmy sobie że jest 93 minuta. Karny dla Wisły ze Śląskiem. Podchodzi Genkow. Jeśli strzeli będzie 1:1 i Wisła zajmie 7. miejsce. Jak nie strzeli to Wisła też zajmie 7. miejsce.

Natomiast jak strzeli na 1:1 to mistrzem zostanie powiedzmy, że Legia a Śląsk spadnie na 2 miejsce. Chcesz żeby trafił czy nie?

michu-k 09.05.2012 13:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez thechris (Post 1248186)
Proste pytanie, wyobraźmy sobie że jest 93 minuta. Karny dla Wisły ze Śląskiem. Podchodzi Genkow. Jeśli strzeli będzie 1:1 i Wisła zajmie 7. miejsce. Jak nie strzeli to Wisła też zajmie 7. miejsce.

Natomiast jak strzeli na 1:1 to mistrzem zostanie powiedzmy, że Legia a Śląsk spadnie na 2 miejsce. Chcesz żeby trafił czy nie?

Ja odpowiem.

Jeśli Mistrzem nie jest Wisła, to w dupie mam to kto nim jest. Głęboko.

ramms 09.05.2012 13:38

Będę niepopularny w twierdzeniu: tak chcę. Dlaczego?? bo chcę aby moja drużyna zawsze dążyła do jak najlepszego wyniku, ZAWSZE, bo jeżeli odpuszczają w takim momencie, kto mi zapewni, że nie odpuszczą w innym momencie. MAJĄ WYGRYWAĆ ZAWSZE, WSZĘDZIE I Z KAŻDYM. I mam gdzieś kto jest mistrzem, jak nie jest nim Wisła.

szprotson 09.05.2012 13:48

jak widać są dwa obozy, nie neguje tego w którym nie jestem bo te dwa obozy łączy jedna wspólna sprawa która zwie się Wisła.

Zamknijmy ten temat, wyjdzmy cieszmy sie ładną pogodą.

E: Ajax nic nie sugeruje, ale skoro zadałes pytanie nt. Donalda to odpowiedziałem, ze jeśli byłes na Lechii w Gdańsku to znasz ich stosunek do w/w osoby, a jeśli nie byłes to kolega wyzej wkleił Ci fotkę obrazującą poglądy Lechistów.

South 09.05.2012 13:51

a po .... wy to jeszcze wałkujecie ? musicie srać do własnego gniazda ? mecz się skończył Śląsk mistrzem i heja

Ajax 09.05.2012 14:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1248159)
głupi przykład dlatego ze Donald kiedyś a Donald dziś to dwie rózne osoby. Byłbys choć raz na meczu w Gdańsku to byś wiedział jaki maja stosunek do płemieła.


No ale po co odbiegamy od tematu. Ja mu tylko przedstawiłem "opcję" i tyle. Nie napisalem ze MUSI.Nie chcecie to nie.
Tyle, bez sensu

E:

Śmieszny ten tekst o byciu na meczu ;)

Rozumem że mnie znasz i twierdzisz że na mecze nie chodzę;P

Wisła ma wygrywać w każdym meczy ja mózg mam swój i ja sobie dobieram przyjaciół/wrogów a nie jakaś tam grupa ludzi, dobry przykład z Jagiellonią.

Ja się po mistrzu Śląska nie cieszyłem. Ale każdy ma prawo do swojego zdania i tyle. Jak słusznie ktoś napisał łączy nas wspólna sprawa Wisła:)

thechris 09.05.2012 14:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ramms (Post 1248188)
Będę niepopularny w twierdzeniu: tak chcę.

No widzisz. A ja bym nie miał nic przeciwko jakby kopnął na aut. Dlaczego? Bo nie lubię, Legii, nie lubię Rucha i nie lubię Lecha. Śląsk jest dla mnie neutralny. Tak samo Lechia. Jakby na drugim miejscu była Lechia to wtedy co innego. Może strzelić... najwyżej tytuł trafiłby do Gdańska. Ale Legia, Ruch, Amica... never.

FraMat 09.05.2012 16:21

Odniose się do jeszcze jednej opinii
Cytat:

Pierwotnie napisane przez thechris (Post 1248062)
Fetę to mieli we Wrocławiu. W Krakowie było wręczenie pucharu i runda honorowa. Nie myl podstawowych pojęć. . Dla mnie to była życzliwość i kultura na wysokim poziomie. Coś co mogłem oglądać do tej pory na meczach tenisa ziemnego czy golfa. Jestem dumny z tego jak klub i kibice przyjęli braci z Wrocławia. Stanęli na wysokości zadania. Mnie to się oglądało z przyjemnością. Wiem, że mocno kibicowałeś aby MP został Ruch ale musisz obejść się smakiem.

Obawiam się, że przesadziłeś.
Nie bylo tu żadnego przejawu kultury czy życzliwości.
Nie byłoby bowiem takiego zachowania, gdyby na naszym stadionie mistrzostwo zdobył inny klub (Legia, Amica czy Ruch). Nikt z naszych by ich nie oklaskiwał. Nie pozwolono by na runde honorową a wręczenie pucharu odbyłoby sie przy gwizdach, albo w ogóle.
Tak więc nie przesadzajmy z ta nasża kulturą i zyczliwością jak na korcie tenisowym czy polu golfowym.

thechris, czy oklaskiwałbyś kulturalnie nowego mistrza gdyby to była Legia, albo Amica? :P

A po co wałkujemy ten temat? Widocznie jest taka potrzeba. Nie wszyscy kibice identyfikują się pogladami i zachowaniami innych kibiców.Warto, aby ci najbardziej fanatyczni też wzieli to pod uwagę.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:14.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl