Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Real - Barcelona (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8455)

emjot 19.01.2012 16:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1210924)
jako kibic Realu jest mi wstyd za to co wczoraj zrobił pepe

to co wrzucił Kocur, przecize to będzie hit internetu przez najblizszy czas
podeptac messiego rozumiem, to takie nieszyste zagrywki no kuzwa ale jak udawać to z głową !

Pepe cierpi na chroniczny zanik mózgu
wraz z przyjściem kołcza M. zanik postępuje
wystarczy przypomnieć sobie mecz bodaj z Getafe kiedy dostał 10 spotkań dyskwalifikacji za podeptanie, skopanie przeciwnika

żenujący kopacz
trenowany przez maniaka

gizmowisla 19.01.2012 16:43

jako kibic Realu jest mi wstyd za to co wczoraj zrobił pepe

to co wrzucił Kocur, przecize to będzie hit internetu przez najblizszy czas



ostatnio Real gral za czesta z barcelona wiec nawet taki toporny Pepe mial czas nauczyc sie tego od najlepszych ....... http://babol.pl/kat,1025465,title,Ba...l?ticaid=6dc49 ...pocieszajace jest tylko to ze w Realu tylko jeden koles zrobil z siebie blazna symulujac i koziołkujac po murawie , a nie wiekszosc druzyny jak w przypadku FCB .... moze Pepe po prostu chce zagrac kiedys w barcelonie i juz trenuje podstawaowa zasade i ceche twardzieli z FCB ...... ????

rafkur 19.01.2012 16:54

Z czystej ciekawości chciałbym wiedzieć czym kierują się osoby które mówią, że lubią Real. O tzw "kibicach" Realu nie wspominam bo absurdem jest dla mnie określanie siebie jako kibica drużyny z drugiego końca Europy.
Real na dzień dzisiejszy jest zbieraniną dobrych aczkolwiek albo spedalałych jak Krystyna albo upośledzonych psychicznie jak chociażby Pepe zawodników z dodatkiem paru dobrych i normalnych. Na dzień dzisiejszy jedynym grajkiem którego można w tym klubie szanować jest bramkarz. Reszta ma jakiś feler.
Ok, jako zespól są mocni. W sam raz na większość czołówki europejskiej. Natomiast jako ewentualni idole są bardzo słabi. Ciężko podchodzić do nich bez antypatii.
Do tego dochodzi trener psychopata.
Dodając do tego ich zbiorowy kompleks Barcelony wychodzi bardzo żenująca mieszanka. Tak oglądam te ich kolejne mecze i właściwie jedno się u mnie zmienia. Coraz bardziej jestem tym zażenowany. Dwie drużyny dzieli na boisku różnica klasy ale po za boiskiem to już są chyba lata świetlne.

Ciężko jest mi zrozumieć fascynację dzisiejszym Realem.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Manson33 (Post 1210788)
Jeden pracuje w tv
inny skrobie po forum...
...takie czasy


Czyżby objawił się nam na forum obrońca uciśnionych? Pan od Alwisa ( ktokolwiek to jest jeden i drugi) był cacy?

ToTylkoJa 19.01.2012 17:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gizmowisla (Post 1210933)

ostatnio Real gral za czesta z barcelona wiec nawet taki toporny Pepe mial czas nauczyc sie tego od najlepszych ....... http://babol.pl/kat,1025465,title,Ba...l?ticaid=6dc49 ...pocieszajace jest tylko to ze w Realu tylko jeden koles zrobil z siebie blazna symulujac i koziołkujac po murawie , a nie wiekszosc druzyny jak w przypadku FCB .... moze Pepe po prostu chce zagrac kiedys w barcelonie i juz trenuje podstawaowa zasade i ceche twardzieli z FCB ...... ????


http://www.youtube.com/watch?v=O2bX_...eature=related
http://www.youtube.com/watch?v=GyJSk...eature=related
http://www.youtube.com/watch?v=mLc-Ked49og
tak, tylko Pepe:haha:

Pepe miał się od kogo uczyć -> CR i di Maria. Do tego fachowiec Mourinho i mieszanka gotowa.
Pepe przebił wszystkie symulki Barcelony. Leżał tak długo, aż piłka nie została wybita, zamiast wracać się do obrony :lol:

Owszem w Barcelonie zdarzają się symulacje, ale świat otwiera oczy na fakt, że Real w tym aspekcie nie jest lepszy. Do tego dochodzi brutalna gra Realu (nie ostra, tylko brutalna). Dziwne, że Real dograł wczoraj mecz w komplecie.

gizmowisla 19.01.2012 17:13

Z czystej ciekawości chciałbym wiedzieć czym kierują się osoby które mówią, że lubią Real. O tzw "kibicach" Realu nie wspominam bo absurdem jest dla mnie określanie siebie jako kibica drużyny z drugiego końca Europy.
Real na dzień dzisiejszy jest zbieraniną dobrych aczkolwiek albo spedalałych jak Krystyna albo upośledzonych psychicznie jak chociażby Pepe zawodników z dodatkiem paru dobrych i normalnych. Na dzień dzisiejszy jedynym grajkiem którego można w tym klubie szanować jest bramkarz. Reszta ma jakiś feler.
Ok, jako zespól są mocni. W sam raz na większość czołówki europejskiej. Natomiast jako ewentualni idole są bardzo słabi. Ciężko podchodzić do nich bez antypatii.
Do tego dochodzi trener psychopata.

Ciężko jest mi zrozumieć fascynację dzisiejszym Realem


Z czystej ciekawości chciałbym wiedzieć czym kierują się osoby które mówią, że lubią Barcelone ? O tzw "kibicach" Barcelony nie wspominam bo absurdem jest dla mnie określanie siebie jako kibica drużyny z drugiego końca Europy.
Barcelona na dzień dzisiejszy jest zbieraniną dobrych aczkolwiek albo nie potrafiacych twardo i po mesku walczyc z przeciwnikiem albo upośledzonych psychicznie jak chociażby Alves, Mascherano, Busquets, Pique, Iniesta, Messi z dodatkiem paru normalnych. Na dzień dzisiejszy jedynym grajkiem którego można w tym klubie szanować jest Xavi albo Puyol. Reszta ma syndrom symulujacych i naciagajacych klaunow w przypadku gdy gra nie uklada sie po ich mysli.
Ok, jako zespól są mocni. W sam raz na większość czołówki europejskiej. Natomiast jako ewentualni idole są bardzo słabi. Ciężko podchodzić do nich bez antypatii.

Ciężko jest mi zrozumieć fascynację dzisiejsza Barcelona ....... http://www.youtube.com/watch?v=pWe_l...eature=related


sory za ten glupi zarcik kolego - w dzisiejszych czasach internetu kazdy moze usiasc do kompa i na swoj sposob szyderczo pisac o druzynie przeciwnej .....

ToTylkoJa 19.01.2012 17:19

Pokaż mi kiedy Messi nie walczy po męsku na boisku. Bo pisać aby pisać to każdy potrafi. To samo tyczy się Iniesty czy Xaviego.
Świat w kocu dostrzegł jak gra Real - symuluje, gra brutalnie itp. Jak mi jakiś kibic Realu będzie teraz się śmiał z symulek Barcelony, to go wyśmieję :)

El'kabat 19.01.2012 17:20

Ciekawe na ile ten matoł dostanie dyskwalifikacji,zwlaszcza ze to juz recydywa ;)
S....iel idzie,popatrzył sie pod nogi i staje gosciowi na ręce...
Obstawiam znowu 10 meczów

rafkur 19.01.2012 17:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gizmowisla (Post 1210943)
Z czystej ciekawości chciałbym wiedzieć czym kierują się osoby które mówią, że lubią Real. O tzw "kibicach" Realu nie wspominam bo absurdem jest dla mnie określanie siebie jako kibica drużyny z drugiego końca Europy.
Real na dzień dzisiejszy jest zbieraniną dobrych aczkolwiek albo spedalałych jak Krystyna albo upośledzonych psychicznie jak chociażby Pepe zawodników z dodatkiem paru dobrych i normalnych. Na dzień dzisiejszy jedynym grajkiem którego można w tym klubie szanować jest bramkarz. Reszta ma jakiś feler.
Ok, jako zespól są mocni. W sam raz na większość czołówki europejskiej. Natomiast jako ewentualni idole są bardzo słabi. Ciężko podchodzić do nich bez antypatii.
Do tego dochodzi trener psychopata.

Ciężko jest mi zrozumieć fascynację dzisiejszym Realem


Z czystej ciekawości chciałbym wiedzieć czym kierują się osoby które mówią, że lubią Barcelone ? O tzw "kibicach" Barcelony nie wspominam bo absurdem jest dla mnie określanie siebie jako kibica drużyny z drugiego końca Europy.
Barcelona na dzień dzisiejszy jest zbieraniną dobrych aczkolwiek albo nie potrafiacych twardo i po mesku walczyc z przeciwnikiem albo upośledzonych psychicznie jak chociażby Alves, Mascherano, Busquets, Pique, Iniesta, Messi z dodatkiem paru normalnych. Na dzień dzisiejszy jedynym grajkiem którego można w tym klubie szanować jest Xavi albo Puyol. Reszta ma syndrom symulujacych i naciagajacych klaunow w przypadku gdy gra nie uklada sie po ich mysli.
Ok, jako zespól są mocni. W sam raz na większość czołówki europejskiej. Natomiast jako ewentualni idole są bardzo słabi. Ciężko podchodzić do nich bez antypatii.

Ciężko jest mi zrozumieć fascynację dzisiejsza Barcelona ....... http://www.youtube.com/watch?v=pWe_l...eature=related


sory za ten glupi zarcik kolego - w dzisiejszych czasach internetu kazdy moze usiasc do kompa i na swoj sposob szyderczo pisac o druzynie przeciwnej .....

Ja się nie obraziłem. Barcelona wali mnie tak samo jak Real. Śmieszą mnie zarówno "kibice" ( made in Poland ) Barcy, Realu, MU, MC tudzież Zimbru Kiszyniów.

Natomiast faktycznie Barcę lubię czasami oglądać bo chwilami potrafią zagrać piłkę z innej bajki. I nie robią tego z jakimś gównianym Getafe czy innym czymś dziwnym tylko chociażby z tym Realem czy innym Manchesterem.
Nie zmienia to faktu, że w ogólnym rozrachunku walą mnie ich wyniki. Idei "kibica" Barcelony/Realu itd mieszkającego w jakichś powiedzmy Świątnikach Górnych nie zrozumiem za to nigdy.

PS drużyną przeciwną dla mnie może być Cracovia, Legia czy Amica, to tak w kwestii wyjaśnienia niezrozumiałych jak widzę wątków.

gizmowisla 19.01.2012 17:26

Pepe przebił wszystkie symulki Barcelony ....oj - na to nie wystarczyloby mu chyba kontraktu

Owszem w Barcelonie zdarzają się symulacje ..... sorki watpliwy kolego ale po tym wpisie nie mam co z Toba dyskutowac .....sa granice zartow i idiotyzmow

a konczac wpisy odnosnie tematu ligi hiszpanskiej ....... kibicuje Realowi ( oraz Milanowi ) - na swoj sposob- tzn netowo i telewizyjnie od kiedy zaczalem jako dziecko kopac pilke- to czasy Sancheza , Boutraqueno ,Michela, Buyo itp .... i nie bede cwaniakowal jak wiekszosc dzieciakow NEO ze bywaja na meczach itp ....kibicuje jak moge, chocby zeby urozmaicic sobie troche kibicowanie - a nie tylko i wylacznie WISLA ...... JAK "TZW" NETOWY KIBIC REALU CHYLE CZOLA TERAZ PRZED bARCELONA BO JEST PO PROSTU NAJLEPSZA .... nie chce polemizowac na temat Mourinho bo mam calkiem inne zdanie ale to nie ten temat .... pisze to dlatego ze Barcelona jest w ostatnim czasie na tyle dobra ze nie powinna liczyc na sedziow- pajacowanie i inny brak honoru ..... Madryccy GALAKTIKOS jakos nie uciekali sie do takich zagran ponizej pasa .... jedynie co mnie wqrwia to fakt ze jeszcze 5-6 lat temu malo kto identyfikowal sie z Barca .....a od pewnego czasu to co drugi dzieciak ma w avatarze herb Barcelony albo zawodnika .....sory ale dla mnie " KIBIC SUKCESU NIE JEST NIC WART " gdzie byli ci wszyscy krzykacze i milosbniy Barcy 5 lat temu i jeszcze bardziej wstecz ????? hmmmm a moze 5-6-7-8 lat temu nie kazdy jeszcze dostawal do klawiatury zeby cos napisac ???? ....jescze raz jako dlugoletni kibic Realu szanuje wielkosc dzisiejszej Barcy ... i podziwiam pol globu ktorzy ja kochaja od zawsze choc ....hmmmm tzn od kiedy jest WIELKA ...

gizmowisla 19.01.2012 17:28

Pokaż mi kiedy Messi nie walczy po męsku na boisku

wczoraj zostal lekko pociagniety za czuprynke - i zwijal sie z bolu i walil kolowrotki na murawie jak westernowi kowboje ktorym Apacze sciagali skalby ....howgh

ToTylkoJa 19.01.2012 17:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez El'kabat (Post 1210945)
Ciekawe na ile ten matoł dostanie dyskwalifikacji,zwlaszcza ze to juz recydywa ;)
S....iel idzie,popatrzył sie pod nogi i staje gosciowi na ręce...
Obstawiam znowu 10 meczów

Nic nie dostanie, komisja się nawet tym nie zajmie. Wg przepisów ligi hiszpańskiej komisja zajmuje się sprawami, które zostały odnotowane w protokole sędziego. Protokół nic nie wspomina o tym wydarzeniu = nic mu nie grozi, pomimo tego, że są dowody video.

gizmowisla tak, lekko. Pewnie z ręką też udawał. Tak sobie tłumacz :lol:

gizmowisla 19.01.2012 17:31

Jak mi jakiś kibic Realu będzie teraz się śmiał z symulek Barcelony, to go wyśmieję

Real ( w zasadzie jeden zidiocialy PEPE ktory najwyrazniej jak pisalem trenuje umiejetnosci przed transferem do Barcy ) przypalil w jednym meczu symulke ....Barca robi to z kazdym z kim nie potrafi sobie spokojnie poradzic albo jka NIEwygrywa

jako netowo-telewizyjny kibic Realu od wielu , wielu lat czuje sie niesamowicie przygnieciony i zdruzgotany TWOIM WYSMIANIEM

ToTylkoJa 19.01.2012 17:34

gizmowisla przecież wstawiłem filmiki z synulkami CR, di Marii. Więc o co chodzi? Pepe to piłkarz Realu, więc nie wciskaj kitu, że przymierza się do Barcelony. Widzę, że tonący brzytwy się chwyta. Nie moja wina, że Real ma psychicznego zawodnika, a wasz treneiro jeszcze go broni :lol:

emjot 19.01.2012 17:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gizmowisla (Post 1210933)
jako kibic Realu jest mi wstyd za to co wczoraj zrobił pepe

to co wrzucił Kocur, przecize to będzie hit internetu przez najblizszy czas



ostatnio Real gral za czesta z barcelona wiec nawet taki toporny Pepe mial czas nauczyc sie tego od najlepszych ....... http://babol.pl/kat,1025465,title,Ba...l?ticaid=6dc49 ...pocieszajace jest tylko to ze w Realu tylko jeden koles zrobil z siebie blazna symulujac i koziołkujac po murawie , a nie wiekszosc druzyny jak w przypadku FCB .... moze Pepe po prostu chce zagrac kiedys w barcelonie i juz trenuje podstawaowa zasade i ceche twardzieli z FCB ...... ????

:lol:
tobie też the special five wyprał mózg?

:lol:

mic 19.01.2012 17:37

Ale niektorych Realowcow boli dostanie w dupe po raz kolejny :lol:

gizmowisla 19.01.2012 17:38

Pepe to piłkarz Realu, więc nie wciskaj kitu, że przymierza się do Barcelony. Widzę, że tonący brzytwy się chwyta

widze ze kolega niezly bystszak i nie zauwazyl sarkazmu w tym przygotowywaniu sie do transferu .... moze kiedys zrozumiesz o co mi chodzilo ... poza tym jakys czytal moje posty to bys wiedzial ze tez ganie Pepe za wczorajszy mecz jak zwyklego idiote

ToTylkoJa 19.01.2012 17:43

Nigdzie nie napisałem, że go nie ganisz. Ale obracasz sytuację w żart, aby wykazać tylko, że Real jest czyściutki, nie to co Barca. Trafił się jeden debil i tyle - takie jest twoje podejście. Pomijasz w ogóle symulki CR czy di Marii - filmiki wstawiłem. Nie pasuje do teorii niesymulującego Realu? ;)

Dla mnie koniec rozmowy. Jaki koń jest każdy widzi:)

gizmowisla 19.01.2012 17:45

Ale niektorych Realowcow boli dostanie w dupe po raz kolejny :lol:
jesli pijesz do mnie to sorki ale przegrane Realu mnie nie bola .... boli mnie porazka Wisly z legia , amika , zydami i innymi znienawidzonymi klubami ...... dla mnie kibicowanie Realowi to pewna forma hobby i odskoczni od naszej szarej polskiej ligi ..... nie tatuluje sobie Realu, CR7 na ciele - nie daje herbow do avatarow - i nie podniecam sie ich sukcesami i porazkami ....to tylko pewna forma urozmaicenia sobie pilkarskiego swieta ....... a ze np. Ja kibicuje i interesuje sie troche Realem od ok 20 lat to wybacz...jakos nie mam syndromu wiekszosci kibicow kochajacych dryuzyny na Topie ..... jest cos takiego ( na swoj sposob) jak Wiernosci przywiazanie ... i jakos nigdy nie przyszlo mi do glowy zeby nagle kochac np. Barce tylko dlatego ze w danym czasie jest NAJLEPSZA ..... zwlaszcza gdy wg.tylko mojeje opini dzisiejsza wielkosc Barcy niestety miesza sie z oszustwami - symulanctwem - aktorstwem i pajacowaniem

rabi86 19.01.2012 17:47

Wczorajszy mecz to pokaz kolejnych symulek z obu stron. Dobrze, że Grzywacz komentował mecz to chociaż ktoś wytykał to okropne zachowanie piłkarzy obydwu drużyn.
Mecz w praktyce taki jak zwykle, dominacja Barcelony, Real coś tam próbował ale niewiele potrafił.

A Pepe to totalny idiota i do tego coraz słabszy piłkarz. Coś za duża ta portugalska kolonia w Realu. Za takie zachowanie powinni go na rok zdyskwalifikować.

W weekend czekają nas prawdziwe hity w najlepszej lidze świata :)

gizmowisla 19.01.2012 17:48

Ale obracasz sytuację w żart, aby wykazać tylko, że Real jest czyściutki, nie to co Barca

nigdize tego nie napisalem ze czysciutki - ale jesli jest "brudny" to Barca przy tym brudzie jaest " u.j.ebana blotem po sama szyje " .... ja tez mysle ze dalsza dyskusja jest zbedna

Michal_1990 19.01.2012 17:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafkur (Post 1210937)
Z czystej ciekawości chciałbym wiedzieć czym kierują się osoby które mówią, że lubią Real. O tzw "kibicach" Realu nie wspominam bo absurdem jest dla mnie określanie siebie jako kibica drużyny z drugiego końca Europy.
Real na dzień dzisiejszy jest zbieraniną dobrych aczkolwiek albo spedalałych jak Krystyna albo upośledzonych psychicznie jak chociażby Pepe zawodników z dodatkiem paru dobrych i normalnych. Na dzień dzisiejszy jedynym grajkiem którego można w tym klubie szanować jest bramkarz. Reszta ma jakiś feler.
Ok, jako zespól są mocni. W sam raz na większość czołówki europejskiej. Natomiast jako ewentualni idole są bardzo słabi. Ciężko podchodzić do nich bez antypatii.
Do tego dochodzi trener psychopata.
Dodając do tego ich zbiorowy kompleks Barcelony wychodzi bardzo żenująca mieszanka. Tak oglądam te ich kolejne mecze i właściwie jedno się u mnie zmienia. Coraz bardziej jestem tym zażenowany. Dwie drużyny dzieli na boisku różnica klasy ale po za boiskiem to już są chyba lata świetlne.

Ciężko jest mi zrozumieć fascynację dzisiejszym Realem.

Real to kawał historii w futbolu. Zarówno sukcesy tego klubu i (do niedawna) gra zachwycały kibiców na całym świecie i przyniosły mu rzesze sympatyków. Z tęsknotą wspominam lata 2001 - 2003 z Vincente del Bosque na ławce trenerskiej. Real grał wtedy futbol nowoczesny, efektowny i skuteczny. Już wtedy dał znać o sobie talent Casillasa, R. Carlos i Hierro byli filarami obrony, fantastyczna druga linia Realu - z Figo, Zidanem i Makelele oraz Ronaldo i Raul w szczycie formy.

Dzisiaj rzeczywiście - Barca góruje zarówno na boisku, jak i w otoczce pozasportowej. Ale irytujące są te symulki z obu stron - to nikomu nie służy. Myślę, że Barca góruje, bo ma w składzie trzech geniuszy - Messiego, Iniestę i Xaviego. A w Realu - nie ma takich zawodników. Higuain mógłby czyścić buty Raulowi, Oezil - Zidane'owi, a Ramos nie jest podporą obrony jak Hierro. Cristiano to świetny piłkarz, ale gra dobrze tylko wtedy, cały zespół jest w formie. Do tego co napisałem wyżej, dochodzi fakt, że niektórzy piłkarze Realu nie umieją przegrywać z honorem (np. Pepe i Ramos). To rzeczywiście odpychające i nie przystoi piłkarzom tego klubu. Fascynacja już minęła, ale sympatia i sentyment do "Królewskich" pozostał.
Mimo wszystko są w stanie wygrać z każdym zespołem - ale nie z Barcą. Jeszcze nie teraz. Mourinho nie do końca pasuje do tego klubu. Joachim Loew to wg mnie idealny kandydat na szkoleniowca Realu.

flamengista 19.01.2012 17:55

Trzeba wreszcie odpowiedzieć sobie na pytanie, kogo chcemy oglądać na boisku: zawodników pokroju Christiano Ronaldo, Messiego, Inesty i Benzemy, czy pokroju Pepe.

Było już wielu zabijaków na boisku, ale Pepe przebija wszystkich. nawet Materazzi to był przy nim łagodny jak baranek. A Gattuso jest niemal gentlemanem. Ten facet ma ewidentne problemy z psychiką. Jego skandaliczne zachowanie we wczorajszym meczu to nie był incydent, to chroniczny recydywista.

Moim zdaniem są podstawy, by nałożyć na niego nawet karę półrocznej dyskwalifikacji. "pepizm" trzeba tępić w futbolu z największą surowością.

No, chyba że wszyscy czekają aż ten wariat urwie Messiemu nogę.

Kris54 19.01.2012 18:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gizmowisla (Post 1210951)
Pepe przebił wszystkie symulki Barcelony ....oj - na to nie wystarczyloby mu chyba kontraktu

Owszem w Barcelonie zdarzają się symulacje ..... sorki watpliwy kolego ale po tym wpisie nie mam co z Toba dyskutowac .....sa granice zartow i idiotyzmow

a konczac wpisy odnosnie tematu ligi hiszpanskiej ....... kibicuje Realowi ( oraz Milanowi ) - na swoj sposob- tzn netowo i telewizyjnie od kiedy zaczalem jako dziecko kopac pilke- to czasy Sancheza , Boutraqueno ,Michela, Buyo itp .... i nie bede cwaniakowal jak wiekszosc dzieciakow NEO ze bywaja na meczach itp ....kibicuje jak moge, chocby zeby urozmaicic sobie troche kibicowanie - a nie tylko i wylacznie WISLA ...... JAK "TZW" NETOWY KIBIC REALU CHYLE CZOLA TERAZ PRZED bARCELONA BO JEST PO PROSTU NAJLEPSZA .... nie chce polemizowac na temat Mourinho bo mam calkiem inne zdanie ale to nie ten temat .... pisze to dlatego ze Barcelona jest w ostatnim czasie na tyle dobra ze nie powinna liczyc na sedziow- pajacowanie i inny brak honoru ..... Madryccy GALAKTIKOS jakos nie uciekali sie do takich zagran ponizej pasa .... jedynie co mnie wqrwia to fakt ze jeszcze 5-6 lat temu malo kto identyfikowal sie z Barca .....a od pewnego czasu to co drugi dzieciak ma w avatarze herb Barcelony albo zawodnika .....sory ale dla mnie " KIBIC SUKCESU NIE JEST NIC WART " gdzie byli ci wszyscy krzykacze i milosbniy Barcy 5 lat temu i jeszcze bardziej wstecz ????? hmmmm a moze 5-6-7-8 lat temu nie kazdy jeszcze dostawal do klawiatury zeby cos napisac ???? ....jescze raz jako dlugoletni kibic Realu szanuje wielkosc dzisiejszej Barcy ... i podziwiam pol globu ktorzy ja kochaja od zawsze choc ....hmmmm tzn od kiedy jest WIELKA ...

chory psychicznie trener, chorzy psychicznie piłkarze, chorzy psychicznie polscy sympatycy :-) Ave Real Madryt :-)

kreseq 19.01.2012 18:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Michal_1990 (Post 1210977)
Real to kawał historii w futbolu. Zarówno sukcesy tego klubu i (do niedawna) gra zachwycały kibiców na całym świecie i przyniosły mu rzesze sympatyków. Z tęsknotą wspominam lata 2001 - 2003 z Vincente del Bosque na ławce trenerskiej. Real grał wtedy futbol nowoczesny, efektowny i skuteczny. Już wtedy dał znać o sobie talent Casillasa, R. Carlos i Hierro byli filarami obrony, fantastyczna druga linia Realu - z Figo, Zidanem i Makelele oraz Ronaldo i Raul w szczycie formy.

Dzisiaj rzeczywiście - Barca góruje zarówno na boisku, jak i w otoczce pozasportowej. Ale irytujące są te symulki z obu stron - to nikomu nie służy. Myślę, że Barca góruje, bo ma w składzie trzech geniuszy - Messiego, Iniestę i Xaviego. A w Realu - nie ma takich zawodników. Higuain mógłby czyścić buty Raulowi, Oezil - Zidane'owi, a Ramos nie jest podporą obrony jak Hierro. Cristiano to świetny piłkarz, ale gra dobrze tylko wtedy, cały zespół jest w formie. Do tego co napisałem wyżej, dochodzi fakt, że niektórzy piłkarze Realu nie umieją przegrywać z honorem (np. Pepe i Ramos). To rzeczywiście odpychające i nie przystoi piłkarzom tego klubu. Fascynacja już minęła, ale sympatia i sentyment do "Królewskich" pozostał.
Mimo wszystko są w stanie wygrać z każdym zespołem - ale nie z Barcą. Jeszcze nie teraz. Mourinho nie do końca pasuje do tego klubu. Joachim Loew to wg mnie idealny kandydat na szkoleniowca Realu.

Świetny post. Podpisuje się pod nim :)

Tak, sympatyzuje z Barcelona Realu dzisiaj nie trawie, ale klase przeciwnika trzeba doceniac. Wyblakly i juz nie ten, ale jednak przeciwnik ;)

rafkur 19.01.2012 18:59

Ja osobiście lubię zawodników twardych. bardzo lubię Gatusso który wirtuozem nie jest ale zapierd... jak na amfie. Jak dostanie w ryj to przyjmie i odda 10 min później. To jest typ killera. Pepe to taka ciota, która przewraca się od powiewu wiatru ( nie myślę tu nawet o wczorajszej inscenizacji) a przy okazji często chamsko fauluje. Nie doktoryzowałem się nad nim ale pewnie szczypie i pluje.
Hańbi koszulkę którą nosi. Cóż, nie jest to tylko jego zasługa. Ktoś mu na to pozwala i pewnie na treningach do tego go motywuje. Komuś ten styl pasuje bo co w innym razie robiłby w tym klubie? Real stać żeby sobie kupić 5 zastępców a jednak go trzymają.

Marszałek 20.01.2012 23:56

Problem Realu polega na tym, że przy Barcelonie są jak dzieci we mgle. Nie ta para kaloszy. Brak pomysłu na grę i zwyczajnie są na tle Barcelony przeciętni. CR to chyba norma,że zawodzi w ważnych spotkaniach. Będąc trenerem Portugali posadziłbym faceta na ławie a pierwsze skrzypce dał Naniemu. Ronaldo ma słabiutką psychikę. Jest to piłkarz bardzo dobry ale nie wybitny na miarę Messiego. Nie rozumiem tych porównań Messi-Ronaldo. Tak samo nie rozumiem przekrzykiwań kto lepszy. Barcelona czy Real. Widać gołym okiem, że Barcelona jest lepsza, deklasuje Real pod każdym względem. Pisze to jako osoba z zewnątrz. Nie sympatyzuje ani za jednymi ani za drugimi. Nie podoba mi się ten styl gry. Jest nudny. Tak jak cala liga hiszpańska. Na silę buduje się tam emocje gdy zwyczajnie ich tam nie ma. I nie pisze tego o meczu Realu z Barceloną, chociaż ta rywalizacja jest okrutnie na siłę podgrzewana. Cała liga jest nuda, bo przed każdym sezonem można obstawić, kolejność na koniec roku. Pierwsza Barcelona, długo nic i Real i znów długo nic i Sevilla lub Valencia. Emocje jak w krykiecie.

Barcelona jest absolutnie poza zasięgiem wszystkich. Piszę o świecie nam znanym. Może gdzieś w jakiejś galaktyce jest zespół, który nawiąże z nimi walkę ale na pewno nie są to Galakticos z Madrytu. Nie, to nie ten poziom. i doprawy nie wiem jak trzeba być ślepym aby nie widzieć ile dzieli Real od Barcelony.

A co do Pepe, to odnoszę wrażenie, że w Anglii musiałby znienić swój styl gry. Nikt z nim by się tam nie .......ił. On komuś wejdzie to zaraz ma przejechane po łydce. Trzeba pamiętać, że to piłkarz o całkiem ciekawych umiejętnościach czysto piłkarskich. Od pewnego czasu zachowuje się jak debil i nie wiem za bardzo czemu ma to służyć? Trafi na jakiegoś rzeźnika bez pczucia humoru i może być nieciekawie.

gigant 21.01.2012 00:15

Ale macie poj.ebane rozkminy. Wogóle kto załozył ten denny temat?

Ro.zdupcyła ostatnio Wisła ten niszowy kataloński klubik? Roz.dupcyła.
Niestety Realowi nie dalismy rady, dlatego uważam że królewski Real jest najlepszy. Tak samo jak Wisła.

1q2 21.01.2012 00:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1211380)
CR to chyba norma,że zawodzi w ważnych spotkaniach

To nie to.CR nie ma partnerów, podobnie jak Messi w reprezentacji - zresztą to jest problem Realu - po prostu piłkarsko nie mają startu do Barcy i to jest kamyczek do Mourinho.Na starcie sezonu, mogło się wydawać że Portugalczyk zminimalizował stratę do Barcy ale okazało się że nic z tych rzeczy.Te transfery których Mou dokonał po przyjściu do Realu , okazały się być nietrafne.Gdyby Barca nie istniała to ok ale że wiadome było że wszystko jest robione pod to by przeciwstawić się Katalończykom, to efekt jest mizerny.

Real mimo wydanych grubych milionów, jest o klasę słabszy od Barcy, jeśli chodzi o grajków i nawet jeśli jakimś cudem zdobił by tego mistrza(gdzie nie sądzę) to i tak Real nie będzie miał startu do Barcy.

A co do tego żenującego widowiska aktorskiego ,które niestety towarzyszy nie tylko tym potyczkom ale i całej piłce.
Rzygać mi się chce jak na to patrze, szczególnie że akurat w tym przypadku, nie trzeba powtórek wideo w trakcie meczu a karanie delikwentów po meczach.Ale federacje mają na to wyjebane więc niestety futbol stał się grą nr 1 jeśli chodzi o bycie ciotami i oszustami
Jak już kiedyś ktoś napisał - piłkarze mogli by co najwyżej robić za dziewczyny hokeistów - ja pójdę dalej;) oni by mogli robić jako dziewczyny dla większości sportowców.

A Pepe...to jest taki Arboleda w wersji hard - nie dość że aktor i ciota to jeszcze pojeb.

Marszałek 21.01.2012 00:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 1211389)

nie ma partnerów, podobnie jak Messi w reprezentacji -

Co do CR to się zgodzę w sumie. Ale do Messiego i reprezentacji to czy ja wiem czy on nie ma z kim grać?
Tevez, Cambiasso, Mascherano, Di Maria, Zanetti, Banega, Higuain, Aguero. Całkiem przyjemnie goście do kopania piłki na najwyższym poziomie.

Wiem, że zaraz zostanę zaszczuty ale zaryzykuje. Dla mnie Murinho to trener jakich pełno ale ma niezły PR. Chodzi mi o to, że gdyby go nie było to trzeba byłoby go wymyslić. Gwiazdy kopią piłkę to na ławię tez była potrzeba jakiejś gwiazdy. Co o nim nie mówiono,że w sumie to nie trener a mag. w CHFC znów tak magicznie nie było, w Interze po jakimś czasie a w Realu? Słabiutko. Uwierzono w Madrycie ,że facet jest nieomylny i mają z tym problem. A tam potrzeba trenera z krwi i kości, ktory to wszystko poukłada i da im grać.

1q2 21.01.2012 01:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1211391)
Co do CR to się zgodzę w sumie. Ale do Messiego i reprezentacji to czy ja wiem czy on nie ma z kim grać?
Tevez, Cambiasso, Mascherano, Di Maria, Zanetti, Banega, Higuain, Aguero. Całkiem przyjemnie goście do kopania piłki na najwyższym poziomie.

Jasne.Tu bardziej chodzi o zbiór indywidualności które nie tworzą zespołu i Messi jest zakładnikiem tego

Bobek90 21.01.2012 01:07

Barca jest zdecydowanie lepsza od Realu, a... w lidze ma do niego 5 pkt straty, mimo ze wygrala z nim w Madrycie. Paradoks...

Ja sie tak zastanawiam czy powoli (bardzo powoli) ta Barca... sie nie wypala w pewnym sensie. Tzn. jak przeciwnik jest powazny to jest to ta "stara znana" Barcelona. Wygrywa jak chce i gdzie chce. Ale jak przeciwnik ogorkowaty to... chyba juz brakuje troche tej adrenaliny. To pokazuje liga. Zobaczymy teraz, moze strata punktowa ja jakos zmobilizuje. Tak czy siak... karty sa po stronie Realu. Real po przegranej (ktora jest pewna) w Barcelonie bedzie mial 2 pkt przewagi nad Barcelona. Musi gdzies stracic punkty, a to juz od Barcelony nie zalezy...

P.S
Cytat:

Pierwsza Barcelona, długo nic i Real i znów długo nic
Cytat:

Cała liga jest nuda, bo przed każdym sezonem można obstawić
Ale to samo mozna powiedziec w perspektywie... europejskiej. Barcelona i Real (gdy jest w formie) sa calkowicie poza zasiegiem Milanow, Bayernow, Arsenalow, itd. Obecnie w kazdej lidze w jakiej by nie graly to by zdecydowanie przodowaly. Wczesniej takiej mocy nie bylo to i takie zespoly jak chcocby Valencia potrafily wygrywac lige (2004 rok). Pozatym, tak po prawdzie, w Anglii czy w Niemczech tez o mistrzostwo nie walczy (realnie) 5 czy 6 zespolow. Jakie tam zespoly zdobywaly mistrza w ostatnich latach? Tak duzo tych nazw jest?


------------------------------------------------
Marszalek, Mourinho "szarakiem"?! W Porto LM i PU. W Interze LM (kiedy oni wczesniej ta LM zdobyli). A w Realu slabiutko?! Zerknij jak ten Real gral przed Mourinho. Sezon przed Mourinho (ten w ktorym wydali na transfery krocie, kupujac miedzy innymi Ronalda, Alonso i Benzeme) odpadl w pucharze Krola z jakim Alcorcornem (3 czy 4 liga chyba), z LM z Lyonem, lige tez przegrali. Z Mourinho pierwszy sezon to polfinal LM (pierwszy od 6 lat), puchar krola (pierwsze trofeo od pewnego czasu). Teraz w lidze 5 pkt przewagi nad Barcelona (mimo ze Real jest zdecydowanie slabszy). Malo?

ToTylkoJa 21.01.2012 09:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1211391)
Co do CR to się zgodzę w sumie. Ale do Messiego i reprezentacji to czy ja wiem czy on nie ma z kim grać?
Tevez, Cambiasso, Mascherano, Di Maria, Zanetti, Banega, Higuain, Aguero. Całkiem przyjemnie goście do kopania piłki na najwyższym poziomie.

I tu jest właśnie problem Argentyny. Wymieniłeś piłkarzy, którzy owszem są świetni - ale praktycznie wszyscy to gracze ofensywni (poza Cambiasso, Mascherano i Zanettim. Z tym, że dwaj pierwsi i tak grają w pomocy. Argentyna nie ma zrównoważonego składu. Siła ofensywna jest aż za wielka. Do tego Zanetti to już praktycznie piłkarski dziadek). A jest jeszcze świetny Pastore, Diego Milito. To jest ten sam problem co z Galacticos na początku XXI wieku. Siłę ofensywna mieli wielką, tylko co z tego, jak obrona była słaba. I przez to w ciągu 5 lat ery Galacticos zdobyli tylko 1 mistrzostwo Hiszpanii i 1 LM (plus mniej ważne puchary).

Argentyna z takim Demichelisem w obronie świata nie zwojuje. A przez ścisk w ataku kadry to Messi ustawiany jest nie w napadzie tylko w pomocy, bo jakoś trzeba poupychać te wszystkie gwiazdy na boisku.

Rustin 21.01.2012 10:50

Nie usprawiedliwiałbym Messiego. Zanetti może "dziadkiem" jest, ale proponuję zobaczyć choćby ostatnie derby Mediolanu, gdzie zawodnicy młodsi od niego o 15 lat nie byli w stanie sobie z nim poradzić. Defensywa Argentyny owszem, może nie jest najlepsza, ale nie przesadzajmy, która reprezentacja ma wyrównany skład od bramkarza po atak? Hiszpania i co dalej? W każdym zespole znajdziesz takich "Demichelisów".

Jagul 21.01.2012 11:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 1211412)
I tu jest właśnie problem Argentyny. Wymieniłeś piłkarzy, którzy owszem są świetni - ale praktycznie wszyscy to gracze ofensywni (poza Cambiasso, Mascherano i Zanettim. Z tym, że dwaj pierwsi i tak grają w pomocy. Argentyna nie ma zrównoważonego składu. Siła ofensywna jest aż za wielka. Do tego Zanetti to już praktycznie piłkarski dziadek). A jest jeszcze świetny Pastore, Diego Milito. To jest ten sam problem co z Galacticos na początku XXI wieku. Siłę ofensywna mieli wielką, tylko co z tego, jak obrona była słaba. I przez to w ciągu 5 lat ery Galacticos zdobyli tylko 1 mistrzostwo Hiszpanii i 1 LM (plus mniej ważne puchary).

Argentyna z takim Demichelisem w obronie świata nie zwojuje. A przez ścisk w ataku kadry to Messi ustawiany jest nie w napadzie tylko w pomocy, bo jakoś trzeba poupychać te wszystkie gwiazdy na boisku.

Ja bym do tego dodał jeszcze brak dobrego trenera, który by to wszystko poukładał i nie bałby się posadzić gwiazd na ławce.
Nie zgodzę się, że transfery Mourinho, to niewypały. Jak dla mnie, to w końcu są transfery z głową, który mają na celu zabezpieczenie przyszłości. Zresztą powiedzmy sobie szczerze. Ilu teraz na świecie jest zawodników, których mógłby kupić Real (za dowolną kwotę), a oni od razu byliby gotowi grać przeciwko Barcelonie na najwyższym poziomie (obecna forma)? A no niewielu.

Marszałek 22.01.2012 22:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1211397)

------------------------------------------------
Marszalek, Mourinho "szarakiem"?! W Porto LM i PU. W Interze LM (kiedy oni wczesniej ta LM zdobyli). A w Realu slabiutko?! Zerknij jak ten Real gral przed Mourinho. Sezon przed Mourinho (ten w ktorym wydali na transfery krocie, kupujac miedzy innymi Ronalda, Alonso i Benzeme) odpadl w pucharze Krola z jakim Alcorcornem (3 czy 4 liga chyba), z LM z Lyonem, lige tez przegrali. Z Mourinho pierwszy sezon to polfinal LM (pierwszy od 6 lat), puchar krola (pierwsze trofeo od pewnego czasu). Teraz w lidze 5 pkt przewagi nad Barcelona (mimo ze Real jest zdecydowanie slabszy). Malo?

Nie pisałem, że jest szarakiem tylko nie jest znów takim magiem jakim go malują. Trener, który raz ma szczęście, a raz go nie ma i tyle. W Realu jest dlatego, że wpisuje się to w ich strategię działania. Czyli aby było głośno. Dlatego kupili Ronaldo, Figo swego czasu oraz Zidana. Teraz ściągnęli Murinho. Gdyby bardziej skupili się na budowie zespołu a nie na kreowaniu show to inaczej by to wyglądało. A opłacać im się to też nie za bardzo bo dlugi chyba mają olbrzymie. Co do Murinho, to nie wiem jakby się potoczyła jegi kariera gdyby niejaki Howard stojący w bramce United po uderzeniu z wolnego, sparował piłkę w bok a nie pod nogi zawodnika Porto. Bramka na wyjeżdzie dała awans Porto. Ale zanim Porto ją strzeliło to było objeżdżane przez United jak tyczki. To widać była magia Murinho, dać im grać a oni i tak nie strzelą:) Polecam rewanż na Old Trafford z sezonu gdy Porto wygrało LM.

Real powinien śięgnąć po dobrego trenera, ktory w welu miejscach okazał się fachowcem najwyższej miary. Mianowicie Hiddinka. Trenera a nie jakiegoś show mena, do tego o niskiej kulturze własnej. Nie napisałeś mi jeszcze jakie to sukcesy w Anglii święcił gdy miał kasy na kogo chciał. I Ile tam pracował ?

Bobek90 24.01.2012 17:45

Marszałek
Wyobraz sobie ze Mou nie wpisuje sie w strategie dzialan Realu. Nie raz i nie dwa byly tam wywolywane dyskusje nad tym czy Mourinho zwoim zachowaniem nie psuje wizerunku Realow. A ostatnio go nawet publicznosc na Bernabeu wygwizdalo po tym jak uznal ze nie interesuje go co mysla kibice (czy cos w tym stylu).
No tak, z Porto (liga portugalska), zdobywa PU i LM, a ty bedziesz mu zarzucal ze gdyby nie sedzia/howard w meczu X to by bylo... To cos w stylu; a gdyby nie faul Pepe na Alvesie, a gdyby nie niezasluzona czerwona dla van persiego, to moze Barcy by nie bylo w finale...:mysli: Mourinho LM nie wygral po jednym meczem na Old Traford...
No dobra, a napisz mi jakie Chelsea swiecila triumfy po Mourinho?

Co do Hiddinka, to bez watpienia swietny fachowiec, ale nie zalatujesz hipokryzja? Co byloby gdyby nie blad sedziego/bramkarza w meczu Man- Porto? To ja sie pytam co by bylo gdyby nie "zyczliwi" sedziowie na MS 2002? Zarzucac Mou ze w anglii nie mial wielu skucesow? A czy, kolejno, niezakwalifikowanie sie Rosji do MS 2010 (odpada ze Slowenia) i Turcji do Euro 2012 (odpada z Chorwacja) to... tez nie przypadkiem slabszy okres Hiddinka?

montypajton 24.01.2012 18:25

Ja np uważam, że problem Mou polega na radzeniu sobie z presją. Zwróćcie uwagę że z Porto równie dobrze mógł wtedy dojść do półfinału i odpaść a i tak uznano by to za zwycięstwo. Inna sprawa że dzięki tamtemu mistrzowi można powiedzieć że "wypłynął" i zaczął siebie nazywać najlepszym treneiro świata. Zaowocowało to bajecznym kontraktem w Premier League.

Później była Chelsea, gdzie każdy inny wynik niż niezdobycie Majstra, Pucharu Anglii i LM, przy ówczesnych nakładach na transfery i pensje, uznawano za niepowodzenie. I co? I nie wytrzymał. Nie udało się zdobyć wymarzonej LM.

Później przyszedł czas Interu. Znowu, podobnie jak w Porto, nawet półfinał LM nie byłby wielkim rozczarowaniem (tak uważam). A Mourinho poszedł na całość i wygrał wtedy wszystko co było do wygrania.

Teraz Real. Marzenie każdego trenera. Wielomilionowe transfery, i cel wiadomy. Pokonanie Barcy i zdobycie LM. Każdy inny wynik to porażka. I co? I bieda. Nie radzi sobie chłop. Nie sądzicie że coś w tym jest?

Osobiście nie jestem fanem Mourinho, ale go szanuje bo uważam że naprawdę ma umiejętności. Oczywiście zdaję sobie sprawę z miliona innych pobocznych czynników niż presja, które pewnie miały/mają wcale nie mniejszy wkład w wyniki. Ale jednak coś w tym musi być. A wygląda na takiego twardziela który bawi się prowokacją i nie wie co to nerwy.

szprotson 24.01.2012 19:10

ostatnim najlepszym trenerem Realu był Del Bosque.Ale był brzydki, i go zwolnili ....

For_FuN_ 25.01.2012 14:22

Przypominam, ze zeby zostac mistrzem Hiszpanii nie trzeba ogrywac Barcelony...zeby Ci, ktorzy teraz jada po Mourinho nie odszczekiwali swoich slow w przyszlym roku, kiedy zdobedzie(gorszymi pilkarzami patrzac na sklad Barcy) mistrza. Jak zwykle duzo goracych tu glow ;). Jose nalezy absolutnie do top5 najlepszych trenerow na swiecie. Jego osiagniecia w ostatnich latach sa miazdzace.

A co do dzisiejszego meczu, to mysle ze bedzie gladkie 4 : 0 dla Barcy, posiadanie 70%, a z ekipy Realu za czerwona kartke wyleci Pepe lub/i Ramos.

Jagul 26.01.2012 00:01

W końcu Real zagrał tak jak się tego wymaga od takiej drużyny.
Chyba najlepsze GD od pamiętnego 3-3 na Camp Nou.
Szkoda, że pod koniec meczu wróciły stare demony. Jedni grali chamsko, a drudzy się bawili w aktorstwo.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:05.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl