Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Tomasz Frankowski - Fakty i Mity : ) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5563)

Blacha92 25.03.2009 18:14

Możesz wyjaśnić , dlaczego szymkowiaka umieściłeś w gronie zmuszonych do transferu?

barthok 25.03.2009 18:15

jaka będzie Twoja reakcja po ewentualnej bramce ? :)
Do reszty to nie wiem czego oczekujecie, Franek legendą Wisełki już nie będzie, ale jest i będzie piłkarzem zasłużonym dla tego klubu za te wszystkie lata..

BTW jest takie powiedzenie prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy a nie zaczyna..

hunter 25.03.2009 18:15

Niektórzy chyba nie rozumieją po co został stworzony ten temat. Nie po to, by Pan Frankowski odpowiadał na pytania typu "czy to ostatnia runda w karierze?" "czy co będzie robił po jej zakończeniu?" albo "skąd takie a nie inny cyfry w loginie", tylko po to, żeby wyjaśnił okoliczności swojego odejścia z Wisły. Bo właśnie to bulwersuje wielu kibiców najbardziej.

Jak ktoś nie ma żadnego sensownego pytania na myśli, to niech się w ogóle nie udziela i na siłę jakiś durnych zdań nie wypisuje!

Co do mojego pytania, to podbije to o co kilka osób już pytało. Dlaczego akurat teraz zabiera Pan głos w tej sprawie? Od Pana odejścia minęło masę czasu, było wiele okazji, by wszystko wyjaśnić, a zdecydował się Pan na to dopiero w marcu 2009 roku. Dlaczego tak późno?

Eustachy 25.03.2009 18:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez franek6634 (Post 698266)
dalej-nigdy ale to nigdy nie uwazalem,ze mozecie postawic moja skromna osobe tuz obok H.Reymana czy K.Kmiecika .peklo jednak cos we mnie po meczuw grecji i zadalem sobie pytanie-czy jestem w stanie cos wiecej dac temu klubowi?wowczas wydalo mi sie ,ze nie i lepiej odejsc i dac miejsce do gry mlodym,mniej wyeksploatowanym.nie zapominajmy ze dochodzilem do 31 roku zycia a zawsze majac wydolnosc tuz przed bramkarzami wydawalo mi sie,ze jeszcze pogram co najwyzej sezon.konczac mecz w atenach wszyscy bylismy przybici i zalamani,sam wlasciciel klubu chcial nas wszystkich posprzedawac ze zlosci.oczywiscie,zadnej bojki w szatni nie bylo bo nikt nie mial juz sil by podniesc sie z krzesla

Szkoda tylko, ze nie postanowiles sie godnie pozegnac, bo moj (i pewnie nie tylko) odbior bylby calkowicie inny. No, ale pewnie wowczas po glowie chodzilo juz tylko jedno - jak stad zwiac i tyle.
Piszac godne pozegnanie wcale nie mam na mysli podziekowan po meczu, czy prasowych tekstow w stylu "kocham was wszystkich", lecz ambitna postawe boiskowa. Wzorem chocby takiego Kosowskiego. Dwa razy odchodzil i w obu przypadkach w swoim ostanim meczu w znacznym stopniu przyczynil sie do zwyciestwa swojej druzyny. Ty natomiast w swoich dwoch ostatnich wystepach byles nieobecny.
A pomyslec, ze gdybys tak Odrze strzelil pozegnalna bramke na wage zwyciestwa, to w ostatecznej konsekwencji, mistrzostwo nie pojechaloby do Warszawy...tak niewiele nam wowczas zabraklo (jednego punktu na koniec sezonu)

koyoot 25.03.2009 18:17

Jesli umiecie czytac miedzy wierszami to Franek juz poniekad odpowiedzial na pytanie o okolicznosci jego odejscia z Wisly.

franek6634 25.03.2009 18:23

powstaly plotki iz doplacilem aby odejsc z Wisly....bedac juz na zgrupowaniu reprezentacji w niemczech dzialacze klubu chcieli przyjac oferte levante choc wciaz byla to oferta "na gebe".zadano mi pytanie czy jesli wole odejsc do elche a nie do levante to moge odpuscic na rzecz wisly kwote 50 tys euro(elche zamiast mi zaplacila ja Wisle) na co przystalem bo wydawalo mi sie ze w elche bede mial lepsza druzyne.nie jest wiec prawda iz aby odejsc z wisly zaplacilem druzynie z krakowa te pieniadze.tak jak prawda nie jest ze wlasciciel klubu placil mi dodatkowe pieniadze nie ujete w kontrakcie.podpisujac kontrakt z klubem w 1998 roku byl on tak bezprawnie skonstuowany ze bez klopotu moglbym go zerwac gdybym byl"judaszem".zawdzieczalem jednak temu klubowi ze dal mi szanse gry w polsce i mimo naciskow pewnych menagerow ktorzy proponowali kluby na zachodzie nigdy nie posunalem sie do tego kroku.wlasciciel klubu zaproponaowal mi po raz pierwszy renegocjacje umowy rok pozniej podczas sparingu w grecji z olimpiakosem 0-3.czekalem cierpliwie i wiecie kiedy ja dostalem?w 2004...ale nie to jest istotne.nie prawda jest ze o mojej wyplacie decydowal lepszy kurs waluty.w latach 1998-2004 mialem kontrakt w dolarach a w 2004 zmienilismy go na euro.za zgoda klubu.prawda jest ze mialem dodatkowa premie za strzelone bramki ale jak dobrze pamietam(w miedzyczasie podpisalem umowy z elche,wolverhampton,tenerife i chicago fire i jagiellonia wiec wszystkiego nie pamietam dokladnie) aby je otrzymac musialem w sezonie strzelic 20 goli.co przyznacie nie jest prosta sprawa.

franek6634 25.03.2009 18:26

na temat wyjasniania ,wydaje mi sie ze udzielalem wywiadow w ktorych staralem sie po krotce opisac powody odejscia.nawet jak dobrze pamietam juz w 2007 roku logowalem sie tutaj ale nie daliscie wiary ze to ja wiec odpuscilem.

rav 25.03.2009 18:28

Ponieważ nie wszyscy zrozumieli - formuła tego tematu wygląda tak: zadajecie pytania Tomaszowi Frankowskiemu, który na nie odpowiada. Pytania powinny dotyczyć okresu, wokół którego narosły kontrowersje.

Tyczy się to szczególnie osób pragnących napisać: "Wątpię, żeby to Franek pisał", "Co wy chcecie do Franka?" czy też "Frankowski to judasz i nic tego nie zmieni". Na pytania odpowiada prawdziwy Tomasz Frankowski.

franek6634 25.03.2009 18:32

wracajac -mecz z odra gralem absolutnie bedac przekonany ze nie ma tematu transferu.po meczu rozmawialem z p.engelem ktory oswiadczyl ze doskonale rozumie moje sfrustrowanie i bedzie za tym aby mnie sprzedac.nie pozegnalem sie z kibicami po tym meczu to fakt.jednak nie dlatego ze mialem ich gdzies.po prostu umknelo mi to ,bylem wsciekly ze ledwo zremisowalismy ten mecz wyrownujac pod koniec.zrozumialem to widzac schodzacych kolegow do szatni pozniej niz ja ale bylo juz za pozno by wracac do naszych kibicow a wiemy ze szatnie w wodzislawiu sa po drugiej stronie stadionu.tu przyznaje ,zawalilem nie dziekujac im za doping ale nie mialo to zadnego zwiazku z mozliwym transferem.nauczylo mnie to ze od tamtego czasu zawsze dziekuje kibicow za doping

mateusz212 25.03.2009 18:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez franek6634 (Post 698276)
za 3 dni mielismy mecz w wodzislawiu i tuz przed dotarly do mnie informacje o mozliwym transferze do levante ,zadalem pytanie w klubie czy moge na ten temat porozmawiac z wlascicielem.p.jurczynski jako rzecznik klubu zorganizowal to spotkanie na ktorym okazalo sie ze nie ma oficjalnej oferty ze strony levante a jedynie z elche (o czym wiedzialem).oferta levante byla jedynie ustna i tam nie wiedzac czemu chcial mnie sprzedac p.kapka za zgoda p.engela.p.mielcarski mimo ze jestesmy przyjaciolmi byl przeciwny bo czul ze pawel kryszalowicz moze sie nie wkomponowac w zespol.rozstalismy sie ustalajac iz dopoki nie zostanie potwierdzony transfer pawla to nigdzie nie odchodze.powiem wiecej,wychodzac ze spotkania bylem przekonany ze nastepnego dnia dostane informacje iz pawel nie przychodzi do Wisly .wowczas temat transferu bylby zakonczony i moze do dzis gralbym w krakowie.

dlaczego dopiero teraz sie o tym dowiadujemy?? czy postawa p.Engela miala wplyw na podjecie przez Pana decyzji o odejsciu?? i pytanie ktore sie powtarza.czy gdyby mogl Pan cofnac czas, decyzja bylaby taka sama,czyli odejscie??

Grzadq 25.03.2009 18:35

Franek, podbijam pytanie które tu już się pojawiło kilkakrotnie :

Czy żałujesz w ostatecznym rozrachunku że odszedłeś z Wisły?

I jesli ode mnie chodzi - naprawdę, duży respekt za to, że odważyłeś się napisać na tym forum i wyjaśnić wszelkie ale, szkoda że dopiero teraz ale lepiej późno niż wcale.

I z mojej strony, dzięki za te wszystkie piękne chwile, za te bramki i chwile radości, które mogłem przeżywać dzięki Tobie.

franek6634 25.03.2009 18:38

bedac w hiszpanii przez dlugi okres nie zagladalem na te strone,nie wiedzialem tez ze temat mojego odejscia byl tak szeroko komentowany i powstaly tak odmienne opoinie.nie sadzilem rowniez ze bylem pilkarzem ktory wywolywal tak mocne emocje.wydawalo mi sie ze uwazacie mnie za spoko goscia,ktory gra na chwale Wisly,ktoremu za to placa ale ktory pewnego dnia bedzie musial ustapic miejsca mlodszym.takim chcialem zostac zapamietanym i dlatego sadzilem ze odchodzac w 2005 w wieku 31 lat,zostawiajac zespol poukladany,na 1 miejscu w tabeli,z duzymi szansami na awans w uefa nic sie nie dzieje.jak sie pomylilem ,wiemy wszyscy....

IncognitoTSW 25.03.2009 18:40

Ponawiam pytanie, jakie były okoliczności odejścia Szymkowiaka - skoro piszesz, że go zmuszono? Nie chciał iść do Turcji? chciał zostać w Wiśle? Okres czasu jest podobny, więc moderatorzy uznajcie to pytanie za pytanie na temat, zwłaszcza że na poprzedniej stronie nie tylko ja o to pytałem.

*KoTeK* 25.03.2009 18:40

Jakiego przyjęcia spodziewasz się w Krakowie podczas zbliżającego się meczu? Skąd się wzięły tematy: bójki, dopłacania do transferu?

PS. Czekam z niecierpliwością na piłkarza, który strzeli 4 bramki w jednym meczu (Wisła-Górnik,rok:nie pamiętam).

vabanq 25.03.2009 18:43

Ale jak mozesz tak pisac? Byles postacia nr 1 w srodowisku pilkarskim.. Byles rozchwytywany,kochany przez kibicow.. Wiec jak mozesz napisac ze nie sadziles iz wywolujesz tyle emocji.. Na pewno dobrze zdawales sobie sprawe o Twojej popularnosci..|I nagle,po 4 latach zdales sobie sprawe, ze jednak zachowales sie nie do konca ok? Przeciez w kazdej chwili mogles taki temat zalozyc i wyjasnic, a robisz to dopiero teraz.. Czemu?????? Co do Twojego odejscia- zrozumielibysmy.. Zrozumielibysmy ale to stalo sie tak nagle!! Gdybys deklarowal wczesniej ze chcesz odejsc, ze Twoj czas sie konczy w Wisle.. Ale ty odszedles nagle, po marnym dla Wisly okresie i to boli mnie i wielu z nas najbardziej!!! Jakos do Zurawia nie mamy tyle co do Ciebie..

franek6634 25.03.2009 18:45

czy zaluje?powiem tak-jako pilkarz nic nie zyskalem poza tym iz zobaczylem i przekonalem sie na wlasnej skorze jak wyglada liga hiszpanska,doping w anglii czy treningi w ameryce.pod wzgledem turystycznym tez moglbym to wszystko zwiedzic jako turysta po karierze a tak zwiedzilem wczesniej.poznalem ciekawych ludzi wiec na pewno te yjazdy mnie wzbogacily jako czlowieka ale jako pilkarza-niestety nie....tak,ze sportowego punktu widzenia przyznaje powinienem zostac i grac tyle w krakowie az by mi podziekowano.powiem wiecej,gdybym wiedzial iz taka bedzie reakcja kibicow nigdy bym nie poprosil wlasciciela o transfer!!!!

franek6634 25.03.2009 18:50

nie zgadzam sie w kwestii ze dopiero po 4 latach sie odezwalem.sprawdz niektore wywiady ktorych udzielilem.wydawalo mi sie ze powody byly wyjasnione ale okazalo sie ze niestety nie czytacie wszystkich gazet(co doskonale rozumiem bo pisza bardzo duzo faktow wyssanych z palca).w ciagu ostatnich 3 lat mniej wiecej raz w kazdej gazecie opisalem to co tu teraz.

orzeu 25.03.2009 18:50

Troche nie rozumiem pytan "dlaczego teraz". Moze tyle czasu zabralo przemyslenie sprawy, a moze po prostu Franek nie chce zeby obecny na meczu Wisla-Jaga syn nasluchal sie wyzwisk pod adresem ojca.
Wedlug mnie sprawa wyglada tak ze zdecydowana wiekszosc kibicow ma do Franka zal, a z kolei gruba wiekszosc z tej wiekszosci jest daleka od nazywania go "judaszem". W naszych czasach za "legendy Wisły" mozna uznac Kazka Moskala i Tomka Kulawika. Franek mial szanse byc trzecia zywa legenda, niestety nia nie bedzie. Ale nie powinno sie go tez nazywac judaszem ani zdrajca. To za mocne slowa. Nie mozna stawiac go w jednym szeregu z Surmą, Uche czy takim Pawłem Nowakiem co napletek zgubił.

Kordel_Walker 25.03.2009 18:52

Franek czy rozważył byś na dzień dzisiejszy propozycję gry w Wiśle, gdybyś miał pewność serdecznego przyjęcia przez kibiców?

franek6634 25.03.2009 18:52

to ze bylem popularny nie znaczy ze musze sobie zdawac z wszystkiego sprawe.tak jak i Ty nie wiesz co na twoj temat sadzi np.kolega z pracy,ktory codzien sie z toba wita

element 25.03.2009 18:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez franek6634 (Post 698321)
przyznaje powinienem zostac i grac tyle w krakowie az by mi podziekowano.powiem wiecej,gdybym wiedzial iz taka bedzie reakcja kibicow nigdy bym nie poprosil wlasciciela o transfer!!!!

Tomek, kibice Legii czy Cracovii o tym wiedzieli, o tym że kibice Wisły stoją za Tobą murem, że nie jesteś dla nich tylko zwykłym piłkarzem od strzelania goli, jesteś czymś więcej...

Nikt nie ma pretensji o to że odszedłeś, bo nikt nie wymagał od Ciebie abyś został do końca kariery w Wiśle.
Chodzi o moment (najgorszy z możliwych) i styl odejścia.. jako KAPITAN, jako ktoś wyjątkowy dla Wisły i jej kibiców.
Choćbyś odszedł w sposób taki jak Żurawski, Błaszczykowski, Stolarczyk czy Szymkowiak KAŻDY dalej uważałby Cie za bardzo ważną postać dla Wisły o której by mówiono 20 lat pózniej.

Pokłon za tyle sezonów i bramek, jednak pod sam koniec zniszczyłeś (świadomie lub nie) to na co pracowałeś tyle lat, na bezapelacyjną legendę Wisły. Niesmak..

vabanq 25.03.2009 18:53

Nie mozesz pisac gdybym wiedzial.. Bo gdybym ja wiedzial, ze zlamie sobie noge na ulicy tez nie wychodzilbym z domu.. Ale Ty zrobiles to bez wzgledu na kibicow.. I przyznaj to, bo gdybys bral choc malutki wzglad na nas-fanow, osob ktorych Wisla jest zyciem to nawet nie pomyslalbys o wyjezdzie, zwlaszcza ze byles ulubiencem i perelka Wisly i nas-kibicow. A co do gazet- nie interesuje mnie co tam mowisz(zlaszcza, ze wiekszosc gazet nie zdobylo mojego zaufania).. Bo jesli cos znaczylismy dla Ciebie jako kibice,to powinienes z nami rozmawiac tak jak teraz, na forum, czy na spotkaniu SKWK, a nie przez gazety.

LeBlanc 25.03.2009 18:54

Pomijając oceny kibiców, bo te zapewne będą skrajne w wielu przypadkach niezależnie od tłumaczeń, to argument przez Pana podany 'zostawiłem zespół poukładany na 1 miejscu, nic się nie stało' absolutnie do mnie nie trafia.

Jeśli z zespołu podłamanego po przegranej z PAO, (sam Pan przyznaje że tak było) wyjmuje się jedno z najważniejszych ogniw go tworzących to nie jest już zespół 'poukładany'.

Sam Pan daje zresztą na to argument wspominając o wątpliwościach G. Mielcarskiego - słusznych i uzasadnionych, bo przed zespołem była walka w PU i każda zmiana na tak kluczowej pozycji jak pańska miała spore szanse na zespół i jego grę wpłynąć negatywnie. Wydaje się, że inteligentny piłkarz jakim Pan jest doskonale zdawał sobie z tego sprawę.

Dodatkowo jeśli zespół po trudnej porażce, decydującej o jego losach w rozgrywkach międzynarodowych, które były jego celem opuszcza w trybie natychmiastowym kapitan wyraźnie 'mający dość' porażek - trudno raczej oczekiwać, że na taki zespół wpłynie to pozytywnie.

Z punktu widzenia Wisły więc argumenty że 'nic się nie stało' raczej są nietrafione - że się 'stanie' można było przewidzieć.

Co nie znaczy, że nie jest zrozumiałym odruch chęci odejścia - każdy ma prawo zmienić miejsce pracy jeśli pracodawca się na to zgadza.

unpredictable_wislaczka 25.03.2009 18:57

Masz swego rodzaju żal do nas kibiców Wisły (oczywiście nie mówię tu o wszystkich) za to,w jaki sposób było o Tobie pisane przez te 4 lata? Czy jesteś raczej w stanie zrozumieć ich sfrustrowanie. Nie mówię tu o jakiś wyzwiskach itp. tylko o tym,że nie potraktowaliśmy Twojego odejścia normalnie jak każdego innego piłkarza.

Szymek1 25.03.2009 18:57

Pytałem 2 strony wcześniej, jednak nie zauważyłem odpowiedzi, a są one dla mnie istotne, mimo tego, że odcinam się od grupy która ma do Ciebie wielki żal i tak lekko rzuca ciężkimi słowami ... Dla mnie powiem tak, szkoda, że odszedłeś bo wolałbym abyś grał tu dalej, ale też pomimo to zawsze będziesz dla mnie kimś ważnym w historii Wisły, chociaż może usłysze, że powinno być inaczej to zdanie nie zmienie. Prosiłbym o odpowiedź na poniższe pytania. Z góry dzięki...

1. Wspomniałeś o rozmowie z Kempesem... czy to właśnie jakieś 'ultimatum' części kibiców było głównym powodem tego iż po powrocie ze Stanów nie wróciłeś do Wisły ( czego chciał Skorża) czy może miało na to wpływ co innego?

2.Masz 35 lat, czy Jagiellonia to już ostatni przystanek w Twojej piłkarskiej karierze, czy dopuszczasz myśl powrotu do Krakowa, bo nie oszukujmy się, po powrocie do Polski prezentujesz formę lepszą niż 3/4 ligowych napastników i wciąż byłbyś na pewno wzmocnieniem Wisły.

MatMario 25.03.2009 18:58

Skad i dlaczego wzieło się to wielkie ale do twojej osoby ze strony Kempesa o czym sam wspominasz na początku, jak i ludzi związanych z SKWK?

franek6634 25.03.2009 19:00

oferte z Wisly?nie nie sadze zeby to bylo komukolwiek potrzebne.jak dobrze pamietacie bylo cos na rzeczy poltora roku temu.ja jedynie chcialem potrenowac po operacjach by przekonac sie czy jestem jeszcze zdolny do gry na wysokim poziomie.wowczas zaprosil mnie p.Skorza i zaczal namawiac na podpisanie kontraktu bo poszukiwal napastnika.mimo iz nie bylem przekonany co do slusznosci tego kroku(niechec czesci kibicow) to po 10 prosbie aby choc porozmawiac z p.bednarzem poszedlem do niego.dwa razy "pocalowalem klamke" bo byl nieobecny .nastepnie otrzymalem informacje ze otrzymam jakas propozycje.powiem tak,podpisalbym go niezaleznie od zaproponowanej kwoty jesli bym tylko dostal zgode kibicow.jednak na telefon od p.bednarza sie nie doczekalem.wydaje mi sie ze mial inne plany(sciagnal matusiaka) niz trener .

qbbba 25.03.2009 19:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szymek1 (Post 698341)
Pytałem 2 strony wcześniej, jednak nie zauważyłem odpowiedzi, a są one dla mnie istotne, mimo tego, że odcinam się od grupy która ma do Ciebie wielki żal i tak lekko rzuca ciężkimi słowami ... Dla mnie powiem tak, szkoda, że odszedłeś bo wolałbym abyś grał tu dalej, ale też pomimo to zawsze będziesz dla mnie kimś ważnym w historii Wisły, chociaż może usłysze, że powinno być inaczej to zdanie nie zmienie. Prosiłbym o odpowiedź na poniższe pytania. Z góry dzięki...

1. Wspomniałeś o rozmowie z Kempesem... czy to właśnie jakieś 'ultimatum' części kibiców było głównym powodem tego iż po powrocie ze Stanów nie wróciłeś do Wisły ( czego chciał Skorża) czy może miało na to wpływ co innego?

2.Masz 35 lat, czy Jagiellonia to już ostatni przystanek w Twojej piłkarskiej karierze, czy dopuszczasz myśl powrotu do Krakowa, bo nie oszukujmy się, po powrocie do Polski prezentujesz formę lepszą niż 3/4 ligowych napastników i wciąż byłbyś na pewno wzmocnieniem Wisły.

Ja podbije pytanie kolegi i wtrace cos ode siebie.

Zdajesz sobie sprawe, ze dla kibicow a zwlaszcza dla Kempesa Wisla to nie byli dzialacze, mecze i sukcescy, ale barwy, ul. Reymonta, historia i Tomek Frankowski - najwiekszy idol, ktory najbardziej zawiodl.

franek6634 25.03.2009 19:08

w klubie jak i dookola sa osoby ktore maja zawsze jakies "dziwne informacje" na wiele tematow zwiazanych z klubem.sa to plotki ktore sa potem kolportowane wsrod kibicow i tak powstaja niesprawdzone "legendy".jak ta iz kempes i spolka zarzucaja nam sprzedanie badz odpuszczenie meczu polfinalu pucharu polski w lubinie z zaglebiem.staralem sie mu wytlumaczyc bzdurnosc jego zarzutow ale niestety nie pomoglo.i tak do dzis czesc wierzy ze przegralismy specjalnie .a prawda jest tak ze malo brakowalo a w szatni pobilby sie po tym meczu stolar z klosem tak do siebie ruszyli za strate bramki w 88minucie.

akakiusz 25.03.2009 19:10

Czekamy na odpowiedź w sprawie tego klimatu w Hiszpanii, który miał tak pomagać Twoim dzieciom... Angielski nie zaszkodził??

vabanq 25.03.2009 19:12

Franek- nie odpisujesz na trudne dla Ciebie pytania. Nie udzielam sie juz, bo nie warto tracic nerwow. Szacunek do Ciebie pozostal, ale kiedys byles kims wielkim.. Bez odbioru

franek6634 25.03.2009 19:19

kolejny zarzut ktory powstal niedawno iz chce wspolnie z wiernym kibicem Wisly oraz z mirkiem szymkowiakiem przejac szkolke pilkarska i czerpac profity na plecach WISLY....ktos powiellil i juz temat zyje na Reymonta.odpowiedz z pierwszej reki jest taka,iz zaproponowalem p.Miecie dofinansowanie z wlasnych srodkow szkolki ktora obecnie funkcjonuje troche wedlug zasad sprzed 20 lat(tak mi sie przynajmniej wydaje).zrobienie w niej profesjonalnego zaplecza,oplacania trenerow tak zeby nie musieli szukac dodatkowego zajecia itd.p.Mieta chyba nie mogl tego przeforsowac wiec poszlismy w kierunku stworzenia swoje szkolki od podstaw nie majac do nikogo pretensji.ale po co potrzebne jest nazywanie mnie szatanem ktory chce ukrasc wislackie dzieci?

emjot 25.03.2009 19:20

Szanowny Panie Frankowski
pisze pan że nie wiedział o tym, że pana odejście z klubu wywołało taki szok, złość i frustrację kibiców Wisły
do tego stopnia że niektórzy uznali pana za Judasza
a dalej pisze pan że dawno Pan tu nie zaglądał i nie wiedział Pan o ww.

wynika z tego że zaglądał Pan tu wtedy gdy wszyscy lub prawie wszyscy kibice Wisły kochali Pana i uważali za legendę

skoro Pan czytał forum wcześniej to znaczy że pan MUSIAŁ wiedzieć kim Pan jest dla kibiców Wisły
kłamstwo??
delikatne minięcie się z prawdą ??
i co tu w takim razie jest prawdą a co kłamstwem

unika Pan odpowiedzi na pytania

Ja mam jedno. Czy Pana transfer doszedł do skutku po tym jak pan walnął pięścią w stół i zażądał transferu (nota bene podobnie jak Cleber) czy to też jest wg. Pana kłamstwo?
czy trener Engel chciał się Pana pozbyć żeby zrobić miejsce dla Kryszała i w związku z tym na rękę mu było że pan sam zażądał transferu?

franek6634 25.03.2009 19:21

absolutnie nikogo nie zamierzam oceniac gdyz wiekszosci osob kompletnie nie znam.prosze jednak o pisanie prawdy a wiem ze pewne osoby specjalnie oczerniaja mnie wiedzac iz nie zareaguje.

Kowal_1906 25.03.2009 19:22

Panie Tomku...
 
Pamiętam jak 3 lata temu dość sceptycznie odniosiłem się do twojego transferu. Myślałem, że opuszczasz Wisełkę, bo robisz to dla kasy, nie widzisz perspektyw, teraz wiem, że przesadzałem. Być może wszyscy myśleli, bądż dalej myślą o tym pod wpływem emocji...Jesteś w końcu piłkarzem i musisz myśleć racjonalnie.
Wiem jedno...
Za wszystkie twoje występy dla Białej Gwiazdy należy Ci się duży szacun !! Za każdą twoją bramkę dziękuje...Życzę Ci doścignięcia w klasyfikacji strzelców wszechczasów LIgi Polskiej Jurka Podbrożnego i dalszego wspinania się w tej hierarchii...

Ps. Kapitalna bramka w meczu z Legią...

licoo 25.03.2009 19:26

Ludzie, czy wy nie widzicie, że jakby Frankowskiemu nie zależało na kibicach Wisły, to nie wyjaśniałby tych wszystkich rzeczy. Niestety takie jest życie piłkarza, a że pan Frankowski popełnił błąd, myślę że każdy je w życiu popełnia, ale ważne jest aby mieć ich świadomość i starać się je później naprawić albo więcej ich nie popełniać. Ja nie mam najmniejszego żalu do Frankowskiego.

Pytanie do pana Frankowskiego - czy teraz, będąc mądrzejszy o następstwa spowodowane pana odejściem i reakcją kibiców, którzy mimo wszystko poczuli się urażeniem sposobem rozstania, chciałby pan ich przeprosić?

Porter 25.03.2009 19:27

Tomasz Frankowski - człowiek jak każdy z nas... popełniał, popełnia i będzie popełniał w życiu błędy.
Nikt z nas nie powinien uzurpować sobie prawa do nieomylności i wydawać wyroków: Judasz/Żywa Legenda.
Legendą nie staję się ciągu roku, dwóch czy 7 lat... Czy nie byłoby megalomanią myślenie p. Tomka w stylu: ja Żywa Legenda muszę zostać wbrew własnej woli, bo muszę, bo jestem kapitanem statku, a kapitan schodzi ostatni... DRODZY KIBICE PAMIĘTAJMY, ŻE NASZĄ ROLĄ JEST BYCIE TYM KAPITANEM!!! Bez względu na to czy tym okrętem steruje na dzień dzisiejszy: Cupiał,Baszczyński czy Brożek... Obyśmy tylko takich "judaszy" mieli w Wiśle (nawet na dzień dzisiejszy). Wierzę, że Franek zawsze miał w sercu Białą Gwiazdę i w tej wierze może naiwności zostaję. Dziękuję Franek i wybaczam styl odejścia, już tak nie boli jak kiedyś...

franek6634 25.03.2009 19:28

emjot,o stronie wiedzialem ale nie zagladalem na nia przez dlugi czas po odejsciu(tak jak mecz rewanzowy z panathinaikosem ogladalem jedynie fragmentami i to dopiero w 2008 roku) .w 2004 czy 2005 nie mialem internetu w krakowie wiec zagladalem bardzo sporadycznie.tak nawiasem,w grudniu rozmawialem przez przypadek z cleberem (spotkalem go w galerii )i prosil abym pomogl mu znalesc klub w usa bo dostal info z Wisly ze beda stawiac na Arka i Marcelo a on moze odejsc.nie wiem co dzialo sie potem ani co mowil kibicom,wam pisze o tym tak nawiasem.

Jelon 25.03.2009 19:29

donson powiedz to Kempesowi w twarz ! pamiętaj tylko jedno INTERNET TO NIE ULICA!.
A wracając do tematu mam takie pytanie do ciebie Tomku i proszę o odpowiedź bez wykręcania się!
Czy nie uważasz że to w jaki i w jakim momencie odszedłeś od nas nie usprawiedliwia nas w pewnym sensie do niechęci (nienawiści)do ciebie ... ? czy to że dla większości kibiców byłeś kimś więcej niż tylko najemnikiem ale prawdziwym bohaterem nie powinno cię obligować do tego zeby takie myśli jak odejście nawet nie przechodziły ci przez głowę ?(i nie mów ze o tym nie wiedziałeś bo dawaliśmy ci to do zrozumienia praktycznie na każdym meczu) uwierz ze wtedy każdy dał by sobie rękę uciąć że jesteś prawdziwym Wiślakiem ... niestety mydliłeś nam tylko oczy... !i okazałeś się zwykłym najemnikiem-gdzie więcej zapłacą tam pójdę.!Ja od siebie tylko dodam że byłeś dla mnie bożyszczem , lecz to co zrobiłeś sprawiło że cie znienawidziłem .
odrazu dodam iż jest to tylko moja opinia -Jelona a nie SKWK! zeby sie znowu jakies plotki nie rodziły!

franek6634 25.03.2009 19:33

wiem ze wiekszosc pytan sie powtarza ale sadze ze mniej wiecej wszystko na ten temat zostalo powiedziane.chyba....sorki ale mam kolacje wiec wroce jeszcze do was po niej i odpowiem na inne rowniez pytania.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:56.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl