Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Poważne Wiślaków Rozmowy - STARTER (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5033)

1q2 12.12.2008 15:49

panie premierze - calkiem ciekawa teoria ,choc kariery z nia nie zrobisz:)

Ja w kwestii eutanazji mam poglad jasne i klarowny - i cale szczescie idzie on w parze z trendami , ktore powoli opanowywuja swiat.

Zabijac, czy tam pomagac zabijac roznych depresantow i innych psychicznych - nie - nie mozemy dojsc do absurdu , pozatym isnieje szereg sposobow i to nawet bezbolesnych , by taka osoba, jesli znudzilo jej sie zycie, badz nei widzi sensu nadal sie 'meczyc' - zakonczyla je sama , nie wkrecajac w to pozostalych.

Jesli jednak chodzi o nieuleczalne choroby,wielki bol i cierpienie to oczywiscie jestem jak najbardziej za.Trzeba byc wyjatkowym narcyzem zapatrzanym w siebie by odmawiac ludziom godziwego pozegnania sie z tym swiatem , badz popierac stosowanie jedynego w takich przypadkach 'leku' ,ktory niczego nie leczy a tylko usmierza bol - leku, ktory przy okazji jest najbardziej niszczacym i uzalezniajacym narkotykiem jak zna swiat, czyli morfiny(oprocz oczywiscie heroiny ale jak wiadomo to ta sama bajka).

Oczywiscie wielcy obroncy zycia do samego konca, beda podnosili mozliwosc jakis nieprawidlowosci, machlojek itp ale to akurat jest jak dla mnie smieszne bo taka argumentacja mozna zdyskredytowac doslownie wszystko.

Kobieta_Wislak 12.12.2008 20:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 641393)
Jak dla mnie tragedia. Kobita zarobila pieniadze na smierci wlasnego meza.

To nie jedyna wypowiedź, że zarobiła(ili) na tym kasę. Ale czy to jest fakt czy Wasze przypuszczenie? bo ja długo szukałam i nigdzie nie ma słowa o tym że była jakaś "gaża za występ" ... wiem wiem, teraz mnie pewnie co niektórzy zakrzyczą, że jakże tak bez kasy, że to niemożliwe, ale może jednak? Facet był profesorem na Uniwersytecie, mówił że chciał pokazać własną śmierć, aby uspokoić obawy przed nią u innych ludzi... A może tym razem nie chodziło o pieniądze...?
Hmm... Dziwne, ale mi to jakoś do niego pasuje ....

EDIT: i jeszcze odniosę się do sensu cierpienia - jakoś nie mogę poczuć tego że cierpienie mnie wyzwala, że jest po coś. Że ma być odkupieniem win/grzechów.
Trochę odwrócę kota ogonem, bo dla mnie największym cierpieniem w takiej sytuacji było by podjęcie decyzji o pożegnaniu się z życiem - bo kocham żyć.
Więc po co to robić? Paradoksalnie - jak się kocha życie, to ciężko cieszyć się z własnej wegetacji...

Illargui 12.12.2008 20:51

To jest naprawdę bardzo trudny temat.
I prawdę powiedziawszy nie mam tu jednoznacznego zdania.

Przede wszystkim myślę, że w wypowiadaniu sie na temat tego, jak powinien zachować się nieuleczlanie chory, sparaliżowany człowiek należy być raczej ostrożnym. Dopóki nie jest sie w danej sytuacji dość łatwo mnożyć deklaracje i zakładać czy przyjęlibyśmy cierpienie jako wartość nas wzbogacjącą, czy też jako przekleństwo, ktore chcielibyśmy skrócić.

Zgadzam się, że człowiek ma prawo decydowania o swoim życiu więc powienien mieć rownież możliwość odejścia z tego świata w sytuacji, gdy sam nie może się z nim rozstać.

Natomiast z drugiej strony przekonuje mnie argumentacja Sambo, że istnieje ryzyko dużego wpływu ze strony innych osób na decyzję o poddaniu sie eutanzazji. Nie bezpośredniego, ale subtelnego dzialajacego na chorą osobę dzień po dniu ... I nie wiem na ile wówczas ta decyzja jest przemyślana, świadoma i wynikająca z wewnetrznego przekonania chorego.

A sfilmowanie całego wydarzenia? Coż, nie jestem w stanie pojąć, jak ktoś mógł się na to zdecydować i nie przemawiają do mnie w tym względzie żadne argumenty ..... Moim zdaniem to własnie tego typu wydarzenia i ich upowszechnianie może wpłynąć na podjęcie tej dramatycznej decyzji przez wielu ciężko chorych ludzi, którzy jeszcze walczą i być może by walczyli, gdyby trudniej było systemowo odebrac sobie życie ....

Uran235 12.12.2008 21:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan_premier (Post 641534)
Dobra bo Watts z Bogiem mi przypomnieli moją teorię, a poniewż, jedno z drugim jest związane to moze niech ten watek będzie jako równoległy, bo podobny:

Otóż uważam, że jako ludzkość zmierzeamy do całkowitego unicestwienia ;)
i nie przez spaliny czy tam wycinanie drzewek, ale w jeden banalny sposób: poprzez rozwój medycyny.

Dlaczego?
otóż w czasach gdy medycyna praktycznie nie istniała, na swiecie przezywały tylko najsilniejsze jednostki, sałby umierał przy porodzie, w dzieciństwie.
Słabe geny wymierały szybko bez możliwości rozprzestrzenienia swojej 'choroby' dalej.
W XX wieku ratowano ludzi juz z tak wielu chorób, że ludzie skazani na śmierć, dożywali wieku rozrodczego i przekazywali swoje spieprzone geny dalej.

Mieszamy mieszamy i nagle sie okazuje, ze coraz młodsi ludzie chorują na choroby charakterystyczne dla wiekudojrzałego. Wina jest oczywiście zrzucana, na złe jedzienie, tryb życia itd
To też na pewno ma wpływ, ale główny problem tkwi w rodzicach czy dziadkach, którzy gdyby nie medycyna, która potrafi tylko działac na skutki a nie zapobiegać, dała możliwosc przyjścia na świat cżłowieka zbyt słabego.

NIestety cierpia również na tym silne jednostki, bo moga sie przeciez bezproblemowo zmieszac ze słabymi i ich potomek będzie naznaczony piętnem słabości :)
w ten oto sposób unicestwimy sami siebie, nie poprzez jakies dymy z kominów czy MCki,a poprzez to, ze pozwalamy żyć jednostkom słabym :)

Wiem, ze brzmi to jak coś z Adolfa itd, prosze was jednako nie patrzenie personalne typu:"jak byłem młody to miałem to i to, czy to znaczy ze uważas iż neipotrzebnie żyję" ale popatrzenie z perspektywy ludzkości.
Dopóki medycyna nie zacznie jakby 'cofać' chorób, a jedynie będzie przedłużać życie będzie coraz gorzej a TV będą mówić, zegdyby ekologia to by tak nei było itd

Paradoks jest taki, że każdy garunek daży do przetrwania, być moze gdyby nie medycyna to wymarlibyśmy wcześniej, jednak coś czuję, ze jeśli nawet ktoś na tej ziemi przeżyje, to będzie mocnym inwalidą.

Podsumowując nie uważam np. że to co robi człowiek jest wberw przyrodzie, jesteśmy częścia przyrody i wszelkei wynalazki sa tez dziełami przyrody, jeśłi jakis miś ma wymrzeć, to nalezy mu na to pozwolić a nie utrzymywac gatune przy życiu sztucznie, bo wtedy chroniąc przyrode działmy wbrew niej, co odbija sie zawsze źle, mozna zobaczyć efekty takiej 'pracy' na mazurach gdzie kormorany, sztucznie rozmnożone, tak obesrały wszystkie lasy, ze za nieługo nie będzie zieleni.

Podumowując: z perspektywy ludzkości lepiej byłoby juz nieleczyc ludzi mocno chorych, tak by ne powodowali degradacji genów, lub wynaleźc lek cofający patologiczne zmiany w organizmie :)
Inaczej choćbyśmy potrafili przedłużyć już życie każdemu choremu spowodujemy tylko, ze dana choroba będzie miała okazję rozprzestrzenic i zagrozić kolejnym jednostkom

Jestem otwarty na polemikę to nie jest żaden dogmat ;)

Obserwacja słuszna, choć z konkluzjami pozwolę się nie zgodzić.

Żyjemy w społeczeństwie, które pozornie hołduje właśnie słabości. Z całym szacunkiem, ale spory udział w tym ma chrześcijaństwo, które usilnie głosi ideologię "ostatni będą pierwszymi" itd. na którym to bazuje nasza europejska kultura( podkreślam słowo europejska, bo wielu ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy, że pomimo globalizacji istnieją na ziemi ludzie żyjący zupełnie innym życiem i zupełnie inaczej patrzący na świat, wywodzący się z innego kręgu kulturowego). Otóż jest to w całkowitej sprzeczności z naturą. Ale natura ma to do siebie, że jest zawzięta i potrafi wygrać i wszystko przekształca na własną modłę.

Na dzień dzisiejszy żyjemy w świecie pełnym fałszu, zakłamania i hipokryzji. Ludzie głoszą wartości wywodzące się z chrześcijaństwa, ale nic nie jest w stanie zmienić faktu, że człowiek to też zwierze, ma instynkty, ma wypracowane pewne modele zachowań związane z przetrwaniem i prokreacją i nie ma bata, żeby coś w tej kwestii zmienić. Stąd ludzie, którzy są ważniejsi od innych dochodzą do swojej pozycji, idąc po trupach i działając zgodnie z zasadami natury. Faktycznie pozwalamy słabym żyć, pozwalamy im się rozmnażać trzymając ich w przeświadczeniu o ich potędze leżącej w ich ilości( demokracja). Ale nie przeszkadza to silnym rozmnażać się między sobą. Tym bardziej, że w obecnej chwili silny to nie silny fizycznie, ale odpowiednio przysposobiony mentalnie, człowiek z mentalnością drapieżnika, a nie roślinożercy. A mentalność da się zaszczepić nie korzystając z genetyki lecz częściowo poprzez wychowanie młodego człowieka. Do tego dochodzi aspekt dynamicznie rozwijającej się genetyki, która w najbliższym czasie pozwoli najwyższej kaście robić co im się będzie żywnie podobało i umożliwi "zaimplementowanie" potomkom odpowiednich parametrów fizycznych. W krótkiej perspektywie obecna wyższa klasa stanie się biologicznie doskonalsza. Ale pozostaje aspekt decyzyjny, jedna zła decyzja, komuś zamarzy się żołnierz doskonały albo uberpracownik i wizja Verne'a z "Wehikułu czasu" staje się rzeczywistością.

Wstawek religijno politycznych nie ma sensu komentować, bo religia i polityka nie polegają na dyskutowaniu tylko na forsowaniu jedynie słusznej koncepcji.

AYALA 05.01.2009 14:00

mija 10 lat jak wyłowiono te skóre tej biednej studentki z Wisły.Tak sie zastanwiam jak trzeba miec w głowie poprzestawiane żeby takie rzeczy robic.Wogóle że człowiek z takimi sadystycznymi skłonnościami chodził ( albo nadal chodzi) po wolności a nie siedział od wczesnych lat życia w psychiatryku zamkniety na cztery spusty.
http://krakow.naszemiasto.pl/wydarzenia/922791.html

WzT 26.01.2009 11:08

Ostatnio w naszym kraju dość powszechnym tematem jest metoda zapłodnienia in vitro więc i my możemy o tym porozmawiać.
Co myślicie na ten temat ? Jesteście zwolennikami czy może przeciwnikami ?
Swoje zdanie proszę uzasadniać :)

Kobieta_Wislak 27.01.2009 08:24

Uważam, że Pan Bóg nie gniewa się na małżeństwa (na te kobiety), które chcą mieć dzieci, a niestety z przyczyn od nich niezależnych nie mogą...
Uważam, że po to właśnie są te wszystkie badania, doświadczenia, osiągnięcia nauki żeby człowiek mógł z nich korzystać.
To tak jak z "wyhodowaniem" organów. Dla mnie super osiągnięcie i przełom, a nie coś złego..

WzT 27.01.2009 12:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kobieta_Wislaka (Post 663666)
Uważam, że po to właśnie są te wszystkie badania, doświadczenia, osiągnięcia nauki żeby człowiek mógł z nich korzystać.

Tutaj się z tobą nie zgodzę, nie wszystkie osiągnięcia nauki i to co wymyślił człowiek jest dobre a nawet często prowadzi nas do zguby i samozagłady.
Zresztą ktoś kiedyś powiedział i chyba miał racje że duża część profesorów i tych bardzo uczonych ludzi to wysłannicy szatana. Może to trochę przesadzone, ale coś w tym jest.

A co do samej metody in vitro to ja osobiście nie jestem jej zwolennikiem. Jest to jak dla mnie pewien rodzaj "niesprawiedliwej" selekcji.
W końcu dochodzi tam do zniszczenia życia z tym że w fazie embrionalnej.
Wiadoma sprawa że jest to jakaś alternatywa dla bezpłodnych par a w tych czasach niestety jest takich coraz więcej, ale przecież jest możliwość adopcji w końcu tyle dzieci czeka na rodzinę zastępczą. Druga strona medalu że procedury adopcji zniechęcają no i nie każdej parze będzie odpowiadać taka forma posiadania dzieci.

Krissu 27.01.2009 13:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kobieta_Wislaka (Post 663666)
Uważam, że Pan Bóg nie gniewa się na małżeństwa (na te kobiety), które chcą mieć dzieci, a niestety z przyczyn od nich niezależnych nie mogą...
Uważam, że po to właśnie są te wszystkie badania, doświadczenia, osiągnięcia nauki żeby człowiek mógł z nich korzystać.
To tak jak z "wyhodowaniem" organów. Dla mnie super osiągnięcie i przełom, a nie coś złego..

To, że ktoś chce mieć dziecko nie jest niczym złym. To chyba oczywiste.

Problem jest z tym co się dzieje z zarodkami. Kościół (bo przyjmuję dla uproszczenia, że spór o In Vitro odbywa się na linii KK i jego zwolennicy - reszta. I żeby nie było. Z nikogo oblężonej twierdzy nie robię. To tylko uproszczenie) nie może się zgodzić na In Vitro bo wówczas okazałby się bardzo niekonsekwentny, z jednej strony ochrona życia, sprzeciw dla aborcji a z drugiej strony zabijanie zarodków. Polityką rządzi ideologia czy tego chcemy czy nie.

Tak wygląda sytuacja dzisiaj, ale kto wie jak będzie wyglądała w przyszłości. Kiedyś KK był przeciwny transplantologii. Działo się tak dlatego, że obserwowano dość dużą śmiertelność wśród dawców organów. Nauka poszła do przodu a wraz z nią medycyna i to się zmieniło. Obecnie KK nie jest absolutnie przeciw przeszczepom. Może kiedyś będzie tak z In Vitro...

tomekk81 27.01.2009 13:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Krissu (Post 663743)
To, że ktoś chce mieć dziecko nie jest niczym złym. To chyba oczywiste.

Oczywiście, że nie jest. Zastanawiam się tylk ona taką oto rzeczą. Co w przypadku, gdy człowiek fizycznie nie jest do tego zdolny? Czy moża wtedy mówić czymś takim jak "prawo do dziecka"? Tym bardziej, jeśli niesie to ze sobą takie konsekwencje, jak ginięcie zarodków.

A pomijając już kwestie moralne i ideologiczne, to polska Konstytucja chroni życie od jego poczęcia, więc na samej ustawie nie może się skończyć. Osobiście nie słyszałem o dyskusji na temat zmiany Konstytucji w tej akurat kwestii.

darotsok73 27.01.2009 14:15

Z tego co wiem jesteśmy państwem świeckim , jest 21 wiek ,trwa postęp nauki , rozwój technologii i medycyny. Często bez technologii medycyna nie ma szans .
Zawsze będą jakieś skrupuły i wątpliwości , jednak uważam że probówki , imn vitro i inne , nazwę to "kombinacje komórkami" powinny być ściśle określone i dozwolone.
Docelowo chodzi o powstanie życia i to powinno być JEDYNYM celem tych zabiegów.

WzT 27.01.2009 14:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez darotsok73 (Post 663782)
Docelowo chodzi o powstanie życia i to powinno być JEDYNYM celem tych zabiegów.

Dobrze napisane z tym że szkoda że w tym akurat przypadku powstanie jednego życia uniemożliwia zrobienie to drugiemu "życiu".

tomekk81 27.01.2009 14:33

A co jeśli kosztem "powstania życia" kilka innych żyć zostaje zniszczonych, albo najpierw zamrożonych, z później zniszczonych?
Coś takiego na pewno nie może być jedynym celem takich zabiegów.

darotsok73 27.01.2009 14:53

Niestety , pisałem o skrupułach i wątpliwościach.
Problem zabijania pozostałych embrionów czy też zarodków zawsze pozostanie.
Etyka , wiara i wiele innych "niefizycznych" spraw bardzo się z tym wiążą.
Podejrzewam , że wielu ludzi , także głęboko wierzących , bezdzietnych decyduje sie na takie "praktyki".
Czym innym jest nasze czysto teoretyczne gdybanie , czym innym dramat ludzi chcących mieć dzieci.

tomekk81 27.01.2009 15:41

No jasne. Rozmawiamy o problemie i nie ma to wyglądać na mądrzenie ludzi, których problem kompletnie nie dotyczy. Bo przecież dotyczy całego społeczeństwa.
Chodzi o odpowiedzialność, którą napierw bierze na siebie parlament uchwalając taką a nie inną ustawę, a w dalszej kolejności społeczeńśtwo, które musi się do takiej ustawy zastosować.

Jedno jest pewne, jakiekolwiek będzie rozwiązanie, część będzie niezadowolona.

wolfy 27.01.2009 17:17

Nie stać nas sensowny system wczesnego wykrywania nowotworów, nie stać nas na najlepsze leki do zwalczania raka przez co pacjenci NFZ są z miejsca ludźmi drugiej kategorii, szpitale bankrutują, poziom opieki medycznej generalnie jet tragiczny, a wy sobie dyskutujecie nad REFUNDACJĄ METODY IN VITRO Z BUDŻETU PAŃSTWA.

KTÓRA NIE JEST W POLSCE ZABRONIONA! Tak, tak, kliniki tego typu u nas funkcjonują - tyle, że są prywatne.

Oto skutki polityki "rządu miłości", kiedy realne problemy są zasłaniane pierdołami:lol: To było bardzo sprytne - potrafię to docenić - bo z góry wiadomo było, że skończy się nawalanką lewactwa na Kościół, a przy okazji odsunie uwagę gawiedzi od realnych problemów służby zdrowia.

Bo widzicie, moi drodzy humaniści, nas na refundacje in vitro najzwyczajniej w świecie NIE STAĆ. A jeżeli ktoś w to nie wierzy, to niech przejdzie się do dowolnego publicznego szpitala, obejrzy kolejki, warunki w jakich muszą egzystować pacjenci i ich lekarze.

Przyznam, że mnie załamaliście, ale chylę czoła przed cwaniaczkami siedzącym obecnie u steru. Do dna panowie, to wam się naprawdę udało.

Kobieta_Wislaka - jeżeli masz na myśli Kościół Katolicki, to raczej nie masz pojęcia o czy mówisz. Co innego, jeżeli wierzysz w rycerzy Jedi - "New Age" to jest to!

darotsok73 27.01.2009 17:42

wolfy
Tak namieszałeś że już nie kumam o co Ci biega. To jasne dla każdego , że państwa na to (in vitro) nie stać , i jeszce długo nie będzie , jeden rząd wytłuszcza mundurki , układy i stacje we Włoszczowej, lekarzy bierze w kamasze ,zagłusza komórki , inny , mniej TORUŃSKI inne aspekty.
Wielki Religa wymiękł przy obecnych realiach a Ty w tym widzisz ściemę , "rząd miłości" , lewaków ,... acha i cwaniaczków?
Temat jest gorący , bardzo kontrowersyjny , skrajne poglądy nigdy się nie zejdą ,. a pogadać o tym zawsze można, chyba po to jest forum?.

wolfy 27.01.2009 18:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez darotsok73 (Post 663937)
wolfy
Tak namieszałeś że już nie kumam o co Ci biega. To jasne dla każdego , że państwa na to (in vitro) nie stać , i jeszce długo nie będzie , jeden rząd wytłuszcza mundurki , układy i stacje we Włoszczowej, lekarzy bierze w kamasze ,zagłusza komórki , inny , mniej TORUŃSKI inne aspekty.
Wielki Religa wymiękł przy obecnych realiach a Ty w tym widzisz ściemę , "rząd miłości" , lewaków ,... acha i cwaniaczków?[/b]
Temat jest gorący , bardzo kontrowersyjny , skrajne poglądy nigdy się nie zejdą ,. a pogadać o tym zawsze można, chyba po to jest forum?.

Temat jest z punktu widzenia obywatela całkowicie marginalny, ponieważ - jak już pisałem - nas na to nie stać. Przy okazji - niezła zbitka, "Gazeta Wyborcza" byłaby dumna(z siebie, ty tu nic nie pokazałeś). Problem tylko, ze ma się to nijak do tego, co napisałem i nijak do prawdziwych problemów. Niektórzy z nas mają dość bicia piany i reagują alergicznie na olewanie realnych problemów kosztem problemów wymyślonych, vide "Kogo dziś obrazi Palikot?". Znamienna rzecz - wiesz czym ów Palikot miał się zajmować(poza budowaniem "drugiej Irlandii")?
Acha, sprawdź co Religa miał do powiedzenia na temat hucpy z in vitro, zrobił to o wiele bardziej dobitnie, niż ja.

A skrajne poglądy się nie zejdą, bo albo się traktuje człowieka jako z szacunkiem, albo - jako tworzywo. Logika nakazująca zabijać jednego człowieka dla dobra drugiego nie jest dla wielu z nas do zaakceptowania i bez względu na to, co tu napiszesz - to się nie zmieni.

Arturo Qr2nów 27.01.2009 18:37

A mój pogląd w kwestii IN VITRO jest całkowicie liberalny. Uważam, że każdy powinien mieć prawo do tej metody. Pod jednym jednak warunkiem - zapłaty. Jak słusznie zauważył wolfy, w kraju jest tyle burdelu do ogarnięcia, że nie ma takiej możliwości by tę formę zapłodnienia refundować.

W kwestii zarodków - jak dla mnie to nie są one czymś co postrzegam jako człowieka. Człowiek, to ktoś kto ma świadomość, ktoś kogo z kimś innym łączy więź emocjonalna.

Podejście kościoła - ponoć Bóg stworzył człowieka i ma względem niego plan. Jeśli tak jest, to albo kiedyś powie "sorry Winnetou - koniec tych jaj, peklujcie się do nieba/piekła" albo pozwoli nam spokojnie dokonać samodestrukcji :-)

tomekk81 27.01.2009 21:11

Wolfy.

Jasne, Ty piszesz o rzeczywistych problemach toczących polską służbę zdrowia, ale reagujesz tak jakby ktoś powyżej za taki uznał in vitro. A tymczasem rozmowa na ten temat ograniczyła się do wymiany poglądów i to dość powierzchownie.
Zauważ też, że rozmawialiśmy o samym problemie, a nie o refundacji takiego zabiegu przez panstwo. To inna para kaloszy.

wtf 27.01.2009 21:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 663982)
Temat jest z punktu widzenia obywatela całkowicie marginalny, ponieważ - jak już pisałem - nas na to nie stać. Przy okazji - niezła zbitka, "Gazeta Wyborcza" byłaby dumna(z siebie, ty tu nic nie pokazałeś). Problem tylko, ze ma się to nijak do tego, co napisałem i nijak do prawdziwych problemów. Niektórzy z nas mają dość bicia piany i reagują alergicznie na olewanie realnych problemów kosztem problemów wymyślonych, vide "Kogo dziś obrazi Palikot?". Znamienna rzecz - wiesz czym ów Palikot miał się zajmować(poza budowaniem "drugiej Irlandii")?
Acha, sprawdź co Religa miał do powiedzenia na temat hucpy z in vitro, zrobił to o wiele bardziej dobitnie, niż ja.

A skrajne poglądy się nie zejdą, bo albo się traktuje człowieka jako z szacunkiem, albo - jako tworzywo. Logika nakazująca zabijać jednego człowieka dla dobra drugiego nie jest dla wielu z nas do zaakceptowania i bez względu na to, co tu napiszesz - to się nie zmieni.

Dobrze gada, polać mu.
Co do tego czy nas stać na in vitro czy nie stać to niestety takich deklaracji stawiać nikt z nas nie może ot tak z tego prostego powodu że nikt dokładnie nie wie co ile kosztuje w naszej służbie zdrowia. Podstawowym elementem reformy służby zdrowia rządu Buzka miał być rejestr usług medycznych czyli instrument umożliwiający kontrolę wydatków w tym resorcie. Jedenasty rok idzie, opcje polityczne rządziły wszystkie, rejestru ni ma...

@wolfy - ja Twoim wnioskom nie przeczę bynajmniej, ale prosiłbym byś zwrócił uwagę na to że brak kontroli wydatków z prawdziwego zdarzenia pozostawia spore pole do nadużyć (bo skoro nie wiadomo co ile kosztuje to może kosztować byle ile) i mogłoby się okazać, że to nie w ilości pieniędzy tkwi problem, ot luźna hipoteza taka

wolfy 27.01.2009 21:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wtf (Post 664290)
Co do tego czy nas stać na in vitro czy nie stać to niestety takich deklaracji stawiać nikt z nas nie może ot tak z tego prostego powodu że nikt dokładnie nie wie co ile kosztuje w naszej służbie zdrowia.

Jeżeli nie stać nas na leczenia raka, to tym bardziej nie stać nas na in vitro.

Kobieta_Wislak 29.01.2009 21:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 663912)
Kobieta_Wislaka - jeżeli masz na myśli Kościół Katolicki, to raczej nie masz pojęcia o czy mówisz. Co innego, jeżeli wierzysz w rycerzy Jedi - "New Age" to jest to!

Nie, nie myślałam o Kościele Katolickim. WzT zapytał o nasze zdanie, więc napisałam o moim własnym, subiektywnym odczuciu.
Mówiłam o Bogu w którego ja wierzę, bo wierzę, że nie pogniewałby się na mnie gdybym chcąc mieć dziecko, a każda inna metoda by zawiodła i wykorzystałabym metodę in vitro.

WzT - zgadzam się z Tobą że człowiek różnie wykorzystuje ogólne nazwane osiągnięcia nauki - ale np. "wyhodowanie narządów" chyba nie prowadzi do samozagłady i zguby ludzkości. Miałam na myśli mądre wykorzystanie postępu nauki - bo w końcu po coś są robione badania, doświadczenia i odkrycia.

PS. wolfy - uruchomiłeś moją wyobraźnię, Bóg o wyglądzie Qui Gon Jinn`a :> nooo... na pewno więcej bym się wtedy modliła :-p

qazwsx123 29.01.2009 21:28

Jeśli mowa o in vitro to jestem negatywnie nastawiony do tego pomysłu bo patrze na niego pod pryzmatem chrześcijanina-katolika. Ale z drugiej strony wszelkiej maści ateiści czy Jehowi dlaczego mają być poszkodowani ? In vitro i tak zostanie wprowadzone bo politycy wiedzą, że współczynnik urodzeń za kilka lat będzie kilkakrotnie mniejszy od współczynnika zgonów i próbują coś zaradzić. Z drugiej strony im mniejsze państwo tym lepiej nim manipulować ale to już teorie :)

WzT 05.02.2009 15:24

Co myślicie na temat żołnierzy którzy ostrzelali wioskę Nangar Khel? Dożywocie czy uniewinnienie? Ogólnie zdania na ten temat są podzielone a ja sam nie wiem co myśleć o tym. Z jednej strony chciało by się żeby w rzeczywistości byli niewinni a z innej ciśnie się że jednak to zrobili. W każdym razie najprawdziwszą prawdę znają tylko oni i jeśli zapadnie jakikolwiek wyrok to czy on jest słuszny czy nie będą wiedzieć oni sami, nam jak do tej pory pozostaną domysły.

ZwrABG 05.02.2009 16:06

uniewinnienie!!!!

MayoneS 05.02.2009 20:54

Ja rowniez jestem za uniewinnieniem, podejrzewam ze kazdy by zrobil to samo. Postawcie sie w ich sytuacji, jakby was ostrzelali to tez byscie pewnie odpowiedzieli ogniem, liczy sie wlasne bezpieczenstwo.

WzT 05.02.2009 21:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MayoneS (Post 669161)
Postawcie sie w ich sytuacji, jakby was ostrzelali to tez byscie pewnie odpowiedzieli ogniem, liczy sie wlasne bezpieczenstwo.

Ciężko spekulować bo pewnie nikt z nas nie był w takiej sytuacji i raczej nie będzie poza tym nawet nie wiemy jak tam dokładnie to wyglądało, ale chyba słabe jest określenie że "przepierdalając" wioskę dbali o własne bezpieczeństwo. W końcu nie trzeba być wybitnym myślicielem żeby się domyśleć że tam mogą być niczemu niewinni cywile. Chodź patrząc na to z drugiej strony na wojnie takie rzeczy trzeba wkalkulować.

qazwsx123 06.02.2009 15:14

Jeśli zostali ostrzelani i ostrzelali niewinną wioskę z chęci zemsty albo pod wpływem impulsu należy im się za to kara. Ale jak było naprawdę to wiedzą tylko oni.

MayoneS 06.02.2009 22:35

Na wojnie zawsze gina cywile, wiec nie wiem po co robic afere z powodu jednej wioski...
PS: Jak amerykancy ostrzeliwali bodajze Bagdad, to tez zginelo mnostwo cywili i nikt z tego afery nie krecil, no moze po za tym ze rozpoczela sie oficjalna wojna w Iraku

pio 06.02.2009 22:51

Dla mnie też powinni zostać uniewinnieni. Nie dość, że wojna, to jeszcze należało by patrzeć na sprawę całościowo. Afganistan, cały czas stres, zagrożenie i jak napisał MayoneS - własne bezpieczeństwo ponad wszystko.

Ni_Ma 08.02.2009 11:43

wykonano egzekucję na porwanym Polaku Piotrze S. - pakistańskie ugrupowanie talibów przyznało się do wykonania egzekucji.

Donald dziś "wykorzystaliśmy wszytskie możliwości aby uwolnić Polaka"
Donald wcześniej "Polska nie jest płatnikiem talibów"

Ultimatum talibów "...wycofania sił bezpieczeństwa z terytoriów plemiennych i uwolnienia ich więzionych towarzyszy..."

Czy Polska była w stanie zrobić coś więcej w tej sprawie? Czy na pewno wykorzystaliśmy wszystkie możłiwości? Czy Polak musiał zginąć?...

darotsok73 08.02.2009 12:01

Od początku wiadomo było że nasz rząd nic nie może zrobić, biedny geolog trafił najgorzej jak mógł .

Z talibami ani dyplomacją ani pieniędzmi się nie da, tereny i plemiona dzikie, wojna , fundamentalizm .
Beznadzieja. Myślę że zakulisowo , przez pośredników coś tam próbowali, ale dużo bardziej " operatywne" kraje były i są w podobnej sytuacji i zakładnicy giną. Na wielkiej wojnie nikt się nie będzie schylał naf jednym istnieniem, okrutne.

felipe 08.02.2009 12:03

Nie tak łatwo oceniać zza klawiatury na podstawie doniesień mediów.
Nie bierzmy póki co na serio wszystkich tajemniczych doniesień o takim a nie innym ultimatum itp...

Przede wszystkim - roszczenia kierowane były w strone rządu pakistańskiego - ja osobiscie (pomino szczerej antypatii do PO) daleki jestem od wystawiania negatywnej cenzurki naszym władzom i wystawiania sądów. Zbyt łatwo przypiąc komuś zbędną łatkę.

NIe wiem ja, nie wie nikt z nas jak silne były naciski na lokalnych decydentów by zaangażowali sie w negocjacje, co próbowano, co proponowano? Dyskusja moim zdaniem nie ma racji bytu, no ja przynajmniej nie lubię takich "gdybań" :)

Nie ulega wątpliwości jeden fakt - stanowcza, oficjalna wypowiedź premiera o tym, że Polska płacić okupu nie bedzie nie była zbyt fortunna... czy ona przeważyła, tego juz nigdy chyba się nie dowiemy.

Kobieta_Wislak 08.02.2009 12:28

Ale czy to właśnie się tak nie odbywa? Oficjalne stanowisko Rządów mówi o tym, że Kraj nie będzie płacił pieniędzy terrorystom a i tak poza kamerami i oczami świata trwają rozmowy i często zakładnicy są wypuszczani, mimo stanowczych, oficjalnych stanowisk krajów ... ?
Moim zdaniem, gdyby tylko "wykup" był warunkiem do spełnienia to mimo oficjalnego stanowiska Rządu, geolog byłby właśnie w drodze do domu...

felipe 08.02.2009 12:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kobieta_Wislak (Post 670449)
Ale czy to właśnie się tak nie odbywa? Oficjalne stanowisko Rządów mówi o tym, że Kraj nie będzie płacił pieniędzy terrorystom a i tak poza kamerami i oczami świata trwają rozmowy i często zakładnicy są wypuszczani, mimo stanowczych, oficjalnych stanowisk krajów ... ?
Moim zdaniem, gdyby tylko "wykup" był warunkiem do spełnienia to mimo oficjalnego stanowiska Rządu, geolog byłby właśnie w drodze do domu...

Oczywiście, że tak się rozwiązuje cały problem, to nie ulega wątpliwości.
Tego typu jasne deklaracje nie są natomiast mile widziane kilka godzin przed upływem ultimatum (przedłużonego!) - w myśl starego powiedzenia "nie drażnij lwa". Tusk nie powinien w tym momencie w ogóle komentować tak dobitnie sprawy, wystarczyła prosta deklaracja, ze rząd działa potajemnie bo chodzi o życie Polaka i temat byłby zamknięty.

darotsok73 08.02.2009 13:08

felipe
Zgadnij co fundamentalistów islamskich w górach Pakistanu interesuje co powiedział w tej sprawie jakiś Tusk z "jakiejś "Polski.
Dopadli białego europejczyka , dla nich to tylko mocny argument ,widzialny w mediach n acałym świecie .
Od razu wiadome było że na kasę nie lecą a tamtejszy rząd na układy (wymiana) z nimi nie idzie.

felipe 08.02.2009 13:16

Ja jednak będę sie upierał, że w większości przypadków na "układy" to Talibowie jednak idą ;)

Jak inaczej wytłumaczyć fakt, ze dotąd zakładnicy generalnie byli wypuszczani?

darotsok73 08.02.2009 13:25

Irak, jeśli to masz na myśli , to zupełnie inna bajka .
W Pakistanie ,po zmianier władzy krwawy konflikt błyskawicznie się rozkręca , zwłaszcza na pograniczu.
Nie mam zamiaru tutaj bronić ani oskarżać rząd , ale twierdzę( może błędnie) że był bezsilny.

WzT 08.02.2009 15:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez darotsok73 (Post 670476)
felipe
Zgadnij co fundamentalistów islamskich w górach Pakistanu interesuje co powiedział w tej sprawie jakiś Tusk z "jakiejś "Polski.

Uwierz mi że chyba jednak ich obchodzi co kto powiedział i jaki ma stosunek do całej sprawy. Oni nie wydają się być terrorystami z pierwszej łapanki, są bardzo dobrze zorganizowaną grupą która działa także na szczeblu dyplomatycznym i w tym wypadku to oni rozdawali karty dla tego przewaga była po ich stronie.
I o ile to że padło akurat na polaka wydaje się zbiegiem okoliczności to na pewno nie było tak że oni olewali stosunek naszego rządu do całej sprawy. Wydaje mi się nawet że bardzo ich to interesowało i na bieżąco śledzili jak się sprawy toczą bo najwyraźniej w świecie leżało to w ich interesie.
To w jaki sposób nasz rząd naciskał na rząd pakistański miało dla nich na pewno nie małe znaczenie bo w końcu mogło ( ale nie musiało jak widać) doprowadzić do spełnienia ich żądań.
A słowa naszego premiera były niedopuszczalne i nie na miejscu. Takie słowa mógł wypowiedzieć ale dopiero gdy sprawa była by wyjaśniona tzn polak został uwolniony czy już zabity ale na pewno nie w momencie gdy ważyły się jego losy. Zresztą to że został zabity w najbliższym czasie po wypowiedzi Tuska też nie wydaje mi się dziwnym zbiegiem okoliczności.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:36.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl