Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   29. kolejka, Ruch Chorzów - Wisła Kraków, 19.04.2026, godz. 14:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11179)

leszekpw 19.04.2026 13:56

Ale ch..jnie grają. Jopizna show ciąg dalszy.

sandomingo 19.04.2026 14:18

Wisła zgodnie z oczekiwaniami.
Jopenka=Sobolenka. Słodkie pierdzenie na konferencjach a na boisku kupa i to od miesięcy.
Wisła nie zasługuje na awans, to niesamowicie słaba drużyna.

thechris 19.04.2026 14:19

Na trybunach może i święto ale na boisku to jest jeden wielki smutek.

Patryko 19.04.2026 14:19

Gramy tak, jakby nie mieli płacone od roku, ale ponoć płacone jest (ze współczynnikiem Jarosława).

maumau 19.04.2026 14:20

Ciężko było spodziewać się czegokolwiek innego. Nie mamy żadnych argumentów w ataku bo ciężko takowe mieć grając bez napastnika i bez jakichkolwiek alternatyw na ławce.

Jedyną nadzieją jest chyba jakiś przebłysk Bozicia który swoją drogą jak do tej pory gra fatalnie.

leszekpw 19.04.2026 14:22

Jop, Sobol, Kazek, jeden ch...to marni trenerzy, którzy powinni trenować druzyny pokroju Goczałkowic a nie Wisły. Ekstralasa dopiero to zweryfikuje wspaniałosc Jopusia.

FraMat 19.04.2026 14:23

Oby druga połowa była lepsza.
Ruch nie gra nic wielkiego, ale i my gramy strasznie chaotycznie.
Pocieszam się, że w druga połowę Bozic zwykle wchodzi lepiej

wolfy 19.04.2026 14:26

Nie mamy środka pola, w ogóle podawanie Dudzie na strzał to jakiś kabaret. Kacper to w ogóle gra padlinę już tak długo że przestałem liczyć. Jedyna groźna akcja to indywidualna szarża Bozicia, nie zakończona nawet strzałem. Czyli - mówiąc inaczej - nie stworzyliśmy przez całą pierwszą połowę żadnego zagrożenia, naze dwa celne strzały to podania do bramkarza.

Duarte odcięty od podań, musi cofać się do pomocy żeby dostać piłkę, wtedy w ataku nie ma nikogo. Zero zgrania, piłkarze co chwila podają do nikogo, jakby widzieli się pierwszy raz w życiu. Oczywiście że nie odpowiada za to trener...

Jedyny pozytyw to że przegrywamy tylko jedną bramką, bo Kolar zabuksował w jakimś bajoru w naszym polu karnym i próbował strzelać upadając.

Revolver 19.04.2026 14:30

Cóż, mecz, jak każdy od mniej więcej początku listopada - Wisła przeczytana na długo przed pierwszym gwizdkiem. Brak wypracowanych schematów, brak planu B. Nie wiem, ale przypuszczam, że na treningach grane jest tylko "swoje", ale kiedy przychodzi rzeczywistość meczowa, to panowie - pomimo mocnych umiejętności indywidualnych - nie mają pojęcia, jakie są właściwie założenia na konkretnego przeciwnika. Dobrze, że jeszcze tu i tam urywamy (cudem) punkty, a peleton regularnie je traci, bo mogłoby się zrobić zabawnie.

AgresywnyChomik 19.04.2026 14:31

Zona się już że mnie śmieje że takim przegrywam kibicuje xD

leszekpw 19.04.2026 14:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Revolver (Post 1661874)
Cóż, mecz, jak każdy od mniej więcej początku listopada - Wisła przeczytana na długo przed pierwszym gwizdkiem. Brak wypracowanych schematów, brak planu B. Nie wiem, ale przypuszczam, że na treningach grane jest tylko "swoje", ale kiedy przychodzi rzeczywistość meczowa, to panowie - pomimo mocnych umiejętności indywidualnych - nie mają pojęcia, jakie są właściwie założenia na konkretnego przeciwnika. Dobrze, że jeszcze tu i tam urywamy (cudem) punkty, a peleton regularnie je traci, bo mogłoby się zrobić zabawnie.

Nie ma zadnych załozeń pod konkretnego przeciwnika. Jop w taktykę nigdy nie umiał.

Drozd 19.04.2026 14:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez crux.a (Post 1661860)
Generator pomeczowych postów Drozda w sprawie Omicia.

Jeśli Omić nie zagra/zagra symboliczne 3 minuty: wina Jopa (bo go złośliwie nie ogrywa).
Jesli Omić zagra dobrze: wina Jopa (bo go złośliwie nie ogrywał i prawie zniszczył chłopu karierę).
Jeśli Omić zagra źle: wina Jopa (bo go złośliwie nie ogrywał i zniszczył chłopu karierę).

A czyja wina? Ufoludków? :)

Na razie Carbo chyba znalazł opiekunkę do dziecka, co pozwoliło Jopowi wpuścić go na boisko...

Niestety Duda wstrzymuje każdą akcje, Kuziemka niepewny i zagubiony, Duarte miota się i nic z tego nie ma. Widać rękę Jopa.

Na plus, Letkiewicz, Kutwa, Erthaler.. Bozic coś próbuje ale nie ma żadnych schematów, zderzamy się głowami.


Ale czuje że remis wymęczymy :).

As 19.04.2026 15:05

Dobrze że tam jest ten chujowy kawałek murawy bo strzeliliśmy dzięki temu gola (lub mielibyśmy karnego gdyby Duarte nie trafił).

thechris 19.04.2026 15:23

Fatalny mecz Erthalera. Niedokładny, wolny, spóźniony, zmęczony, beznadziejne SFG. Dobry moment na odpoczynek.

maumau 19.04.2026 15:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez thechris (Post 1661879)
Fatalny mecz Erthalera. Niedokładny, wolny, spóźniony, zmęczony, beznadziejne SFG. Dobry moment na odpoczynek.

Niestety ale muszę się zgodzić. Erthaler dzisiaj był koszmarny.

As 19.04.2026 15:30

No elegancko. Lepiej byłoby wygrać ale remis trzeba szanować. Przewaga nad Śląskiem utrzymana.

Druga połowa lepsza od pierwszej ale cały mecz naznaczony takimi mikroniedokładnosciami, które psuły nam akcje. Podania trochę za słabe, trochę za mocne, trochę za plecy.

P.S. na Mikulcu w ostatniej akcji powinien być karny. W każdym innym miejscu na boisku byłby odgwizdany faul za to. W....ia mnie to niemożebnie, że w polu karnym sędziowie wymyślają inne zasady niż w środku pola.
Czytałem przepisy do gry w piłkę kilka razy w życiu i nigdzie nie widziałem roznicowania pomiędzy tym co jest faulem w polu karnym i pozostałej części boiska.

AgresywnyChomik 19.04.2026 15:30

Mikulec mój bohater :)

Drozd 19.04.2026 15:32

Jasne :) Duda był pewnie lepszy :). Erthaler jako jedyny biegał cały mecz i próbował grać do przodu zamiast na alibi.


Widać, że pogrozili Jopowi palcem, beton zaczyna się kruszyć, powoli ale zaczyna.


Sędzia kolejny raz pilnował naszym przeciwnikom wyniku. Kartka po ciągnięciu za koszulkę Igbekeme to obowiązek.


No i ewidentny karny na Mikulcu w ostatniej akcji meczu. Jarek powinien robić aferę !!! Za ten łokieć w żebra bez zainteresowania piłką to czerwień powinna być...

wolfy 19.04.2026 15:32

Zaczęliśmy grać dopiero po zejściu bąbelków i wejściu Lelievelda. Pierwsza dobra akcja Holendra i gol.
Co miał w głowie Jop dając od pierwszej minuty Krzyżanowskiego - wie tylko on (i może kilku pacjentów tutaj od ojkofobii).

Beznadziejny mecz w naszym wykonaniu. Trzeba się chyba powoli rozglądać nad następcą Jopa. Chłop jest zagubiony.

Elefant 19.04.2026 15:35

Mikulec przez trzydzieści minut wniósł do gry więcej niż Duda przez ostatnie kilka meczów.


A reszta jak zawsze.


Ewentualne spotkanie tego składu środkowych Duda/James (w obecnej formie)/Carbo (w obecnej formie) z dowolną linią środkową w ekstraklasie będzie epickim zderzeniem ze ścianą.

wolfy 19.04.2026 15:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1661885)
Mikulec przez trzydzieści minut wniósł do gry więcej niż Duda przez ostatnie kilka meczów.


A reszta jak zawsze.


Ewentualne spotkanie tego składu środkowych Duda/James (w obecnej formie)/Carbo (w obecnej formie) z dowolną linią środkową w ekstraklasie będzie epickim zderzeniem ze ścianą.

Mikulec to przede wszystkim zrobił najlepszą sytuację dla Ruchu w drugiej połowie, podając kuriozalnie do napastnika "niebieskich", a jakże, do tyłu. To nas mogło kosztować ten jeden punkt.

Brawo Letkiewicz, Lelieveld i Duarte, bo to przede wszystkim dzięki nim jest jeden punkt. Kutwa pokazał w sumie dzisiaj jak dużo Jop widzi na treningach, skoro przegrywał według niego rywalizację z Colleyem.

Patryko 19.04.2026 15:49

Z przebiegu meczu ten punkt trzeba szanować - można po raz n-ty to napisać w tym sezonie.

Wyglądaliśmy koszmarnie pod względem rozegrania. Niedokładności, brak wychodzenia na pozycje, przegrany środek pola.

Trzeba jakimś cudem wyrwać jeszcze z jedno zwycięstwo w 5-ciu spotkaniach.

doktor granat 19.04.2026 16:02

To zwycięski remis w naszej sytuacji, za kolejkę albo dwie będziemy mieć wielką radość, wielkie święto, wreszcie wrócimy na swoje miejsce.
A potem trzeba będzie skitrać dużo dużo pieniędzy na wielu nowych grajków lepszych od obecnych.

wolfy 19.04.2026 16:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1661888)
Z przebiegu meczu ten punkt trzeba szanować - można po raz n-ty to napisać w tym sezonie.

Wyglądaliśmy koszmarnie pod względem rozegrania. Niedokładności, brak wychodzenia na pozycje, przegrany środek pola.

Trzeba jakimś cudem wyrwać jeszcze z jedno zwycięstwo w 5-ciu spotkaniach.

Z tym zwycięstwem to bym się nie rozpędzał.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1661877)
Na razie Carbo chyba znalazł opiekunkę do dziecka, co pozwoliło Jopowi wpuścić go na boisko...

Szydera w sumie na miejscu, Jop zachowuje się jak schizofrenik. Najpierw zmieszał publicznie Carbo z gównem twierdząc że mu się nie chce i nie zależy, mija kilka dni i pierwszy skład...

Chyba faktycznie była jakaś rozmowa z właścicielem.

Oczywiście, psychofani Jopa będą pewnie twierdzić że to postawa na treningach, że Mark na pewno w ostatniej gierce strzelił cztery bramki i miał trzy asysty...

Generalnie taktykę Jopa dobrze podsumowali komentatorzy: "nie można rzucać dalekich piłek na Duarte i liczyć że coś z tego będzie. To bez sensu".
Cóż, trudno się nie zgodzić.

FraMat 19.04.2026 16:06

Czy faktycznie można mówić, że Jop jest zagubiony?
Wątpię.
Ma chyba w tej chwili najbardziej okrojony skład w całej lidze, w dodatku złożony z zawodników rozczytanych doskonale przez rywali.
Wszyscy raczej mają już w głowach, żeby uważać, by nie doznać jakiejś głupiej kontuzji przed końcem sezonu i rozstrzygnięciami co do składu na przyszły sezon.
W tej sytuacji Jop całkiem nieźle zarządza meczem.
Druga połowa to była reakcja na braki z pierwszej części gry, wprowadzenie pewnych zmian w ustawieniu na które smutny Waldemar już nie znalazł recepty.
Z gry - druga połowa całkowicie dla nas. Chociaż w wymęczony sposób to jednak bardzo pewny.
W gruncie rzeczy im dalej w mecz tym większa przewaga drużyny Jopa i coraz wyższy wskaźnik oczekiwania zwycięskiego gola,
W takim kontekście mówienie, że Jop się pogubił nie ma, moim zdaniem racji bytu.

Oczywiście to co powyżej napisałem to odzwierciedlenie mojego podpisu - nikt nie musi się z tym zgadzać.

As 19.04.2026 16:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1661892)
Czy faktycznie można mówić, że Jop jest zagubiony?
Wątpię.
Ma chyba w tej chwili najbardziej okrojony skład w całej lidze, w dodatku złożony z zawodników rozczytanych doskonale przez rywali.

Tu będzie sarkazm. Sorry wkykorzystam twój post ale odnosi się do wielu innych.

Można! jeśli na piłkę nożną patrzy się jak na grę w FIFĘ. Otóż kiedyś nałogowo grałem w Fifę ale nie mogłem zdobyć złota w lidze weekendowej. Czasem przychodził do mnie kolega, który grał lepiej i umiał wbić złoto tymi samymi zawodnikami. Gdyby w przerwie przyszedł Guardiola to byśmy wygrali!

Jop był zagubiony, źle kontrolował zawodników. Czasem za długo trzymał przycisk podania i Carbo dawał za długą piłkę do Kuziemki. Raz za długo trzymał przycisk strzału i Duda zamiast w okno strzelił nad poprzeczką. Ogólnie Jop zbyt wolno naciskał przyciski bo zawodnicy zbyt powoli rozgrywali piłkę. To jego wina lub kontroler mu nie łączył albo miał lagi. Dodatkowo Jop niepotrzebnie próbował robić triki Bożicem.

Piłkarzy nie można winić ani nawet brać pod uwagę ich wpływu bo są absolutnie w każdej sekundzie meczu kontrolowani przez trenera. Przykładowo Jop zbyt wolno przełączył na Gigera i nie zdołał zamknąć linii podania przez co padł gol. Absolutnie nie można winić Gigera, to Jop ma zbyt powolne palce.

Co do rozczytania nas przez przeciwników to mamy fhuj szczęścia, że Ruch zapomniał umiejętności czytania w drugiej połowie bo przecież to nie jest tak, że to zawodnicy Wisły grają gorzej, wolniej, niedokładniej TO PRZECIWNICY NAS PRZECZUTALI.


Koniec sarkazmu. ;-)

sandomingo 19.04.2026 17:11

Cała narracja Królewskiego o tym, jak to on w 1 lidze buduje skład gotowy na ekstraklasę po raz kolejny ulega totalnemu zniszczeniu w konfrontacji z rzeczywistością.
Tutaj potrzeba co najmniej 6 a najlepiej 7 zawodników do pierwszego składu (w zależności od pozycji bramkarza) i jeszcze że 3 na ławkę. Także w sumie minimum 9-10 transferów. Bez tego podzielmy los Niecieczy choć pewnie w gorszym stylu.

Garret 19.04.2026 17:25

Na szczęście ogarnęli się po fatalnej pierwszej połowie i w drugiej byliśmy chyba jednak bliżsi zwycięstwa. Darłem się na stadionie, że powinien być karny po faulu na Mikulcu w ostatniej akcji meczu i podtrzymuję swoje zdanie po obejrzeniu powtórek. Atak na zawodnika, zero zainteresowania piłką.

Na remisach do Ekstraklasy. Gdyby nie wylew obrony w meczu ze Zniczem, byłaby już w zasadzie plaża.

Cytat:

Wisła nie zasługuje na awans, to niesamowicie słaba drużyna.
Wiadomo, na awans zasługuje każda inna drużyna w tej lidze, tylko nie Wisła. Fakt, że pozdobywały 10, 14, 15 punktów mniej to didaskalia.

Drozd 19.04.2026 17:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sandomingo (Post 1661896)
Cała narracja Królewskiego o tym, jak to on w 1 lidze buduje skład gotowy na ekstraklasę po raz kolejny ulega totalnemu zniszczeniu w konfrontacji z rzeczywistością.
Tutaj potrzeba co najmniej 6 a najlepiej 7 zawodników do pierwszego składu (w zależności od pozycji bramkarza) i jeszcze że 3 na ławkę. Także w sumie minimum 9-10 transferów. Bez tego podzielmy los Niecieczy choć pewnie w gorszym stylu.

Co to znaczy zawodnik do pierwszego składu?

Gdyby nasi grali tak jak na początku sezonu i walnęli Ruch 5:0 to by się nadawali do Ekstraklasy? A to są ci sami zawodnicy :).

buczo85 19.04.2026 17:38

Muszę się zgodzić, że w takiej dyspozycji jak na wiosnę to w Ekstraklasie mielibyśmy pewne miejsce w ostatniej trójce. Nie ma się co łudzić. Trzeba budować formę i jednak wzmocnić zespół latem...

WildDog 19.04.2026 17:46

8
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Garret (Post 1661898)
Na szczęście ogarnęli się po fatalnej pierwszej połowie i w drugiej byliśmy chyba jednak bliżsi zwycięstwa. Darłem się na stadionie, że powinien być karny po faulu na Mikulcu w ostatniej akcji meczu i podtrzymuję swoje zdanie po obejrzeniu powtórek. Atak na zawodnika, zero zainteresowania piłką.

Na remisach do Ekstraklasy. Gdyby nie wylew obrony w meczu ze Zniczem, byłaby już w zasadzie plaża.

Wisła nie zasługuje na awans.........

Wiadomo, na awans zasługuje każda inna drużyna w tej lidze, tylko nie Wisła. Fakt, że pozdobywały 10, 14, 15 punktów mniej to didaskalia.

W pierwszej połowie miałem pewność, że odpuszczamy mecz (czytaj, gramy takie szachy jak w meczach triady, gdzie ratują arkę na maxa)....Nawet kibicom Ruchu z sąsiedztwa, wmawialem; obyście tego "prezentu nie zmarnowali".... W drugiej połowie nie dowierzałem, zupełnie inna drużyna wyszła na boisko. Właśnie śledzę forum. Widzę, że zacytowales jednego z "trzech tenorow" członków tzw. "Choru Wujow " (czy innego "Wora.......ch.....". Jak Widzę w/w sandomigo, leszek...no i maestro drozd, szczytowali w swojej jopofobii w pierwszej połowie na maksa!......Szczerze, szkoda, że Ruch nie zdobył 3 pkt. Po "prezencie" wczorajszym dla nas zoo- teamu i kvietniowii, tylko w nich wierzę, że mogą malinowych w barażach wyautowac......Sytuacja jest arcybolesnie prosta, jezeli wygramy z Puszcza, a Chrobry i Wieczysta nie wygrają swoich meczow....mamy eklape!

Tak więc ludu Krakowa i okolic, bliskich i dalekich do kas! Musi być komplet.



P
S. Zajebiste SWIETO na trybunach dzisiaj. Dla takich chwil warto zyc!!! Oby w następnym sezonie w eklapie się to powtórzyło!.....

leszekpw 19.04.2026 17:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1661900)
Co to znaczy zawodnik do pierwszego składu?

Gdyby nasi grali tak jak na początku sezonu i walnęli Ruch 5:0 to by się nadawali do Ekstraklasy? A to są ci sami zawodnicy :).

Skład jest w miarę ok. Niestety dyrygent popsuł orkiestrę. Prościej będzie wymienić tego nieudacznika Jopa.

Drozd 19.04.2026 18:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez buczo85 (Post 1661901)
Muszę się zgodzić, że w takiej dyspozycji jak na wiosnę to w Ekstraklasie mielibyśmy pewne miejsce w ostatniej trójce. Nie ma się co łudzić. Trzeba budować formę i jednak wzmocnić zespół latem...

Wiadomo, potrzeba bramkarza skrzydłowego, rozgrywającego i napastnika, na gwałt.

Jednak podstawa to trzymanie formy, rozwijanie zespołu, uczenie nowych schematów, baz tego każde wzmocnienie będzie na dwa miesiące.

WildDog 19.04.2026 18:08

Tak, tak, tak........Trzeba biegać, walczyć, zap.i.erdalac, a jak nie to wy...Można być bez formy, można mieć dołek...ale to powinno się ambicja nadrobić. Chociaż pokazać, że się chce, mimo, że nie wychodzi......Na dzień dzisiejszy wg mnie w eklapowrj ekipie widzę, Jopa, Rodado, Biedrzyckiego, Bozica.....moze jeszcze 3-4 graczy, ale to tak na zasadzie, z braku laku.....reszta, eklapa to za wysokie progi jak na kopaczy o średnim poziomie pierwszoligiwym
Mam nadzieję, że Królewski to widzi. Kilku graczy juz tak się zachowuje jakby pogodzilo sie z opuszczeniem Wisly.

Markus 19.04.2026 18:12

Wisła nie zagrała dziś wielkiego meczu. To nie był występ, po którym człowiek odpala race z zachwytu nad jakością gry. Ale z bardzo trudnego wyjazdowego terenu przywozi cenny remis 1:1, a takich punktów na finiszu sezonu nie wolno lekceważyć. Na Stadionie Śląskim, przy 53 314 widzach, przegrywaliśmy po golu Patryka Szwedzika z 15. minuty, a wyrównanie dał w 66. minucie Frederico Duarte. I właśnie dlatego ten wynik trzeba szanować - nie za styl, tylko za wagę.

Jop tym razem trochę zaskoczył składem i niestety w pierwszej połowie ten pomysł zwyczajnie nie chwycił. Wisła wyraźnie ustępowała Ruchowi, miała problemy z konstruowaniem akcji, a gospodarze byli konkretniejsi i groźniejsi. Sam przebieg pierwszej części dobrze to pokazuje - Ruch był aktywniejszy, a Wisła poza pojedynczymi próbami nie dawała z przodu wiele. Nie była w stanie zdominować przeciwników.

Największy zgrzyt znów był po lewej stronie. Postawienie na Krzyżanowskiego okazało się błędem. Z Boziciem ta współpraca po prostu nie działa. Nie było tam gry kombinacyjnej na małej przestrzeni, nie było płynności, nie było ruchu bez piłki, który rozrywa ustawienie rywala. Krzyżanowski bardzo mało wniósł do ofensywy. Za mało podań dających przewagę, praktycznie zero prostopadłych zagrań, brak nieszablonowego ruchu i mało jakości w finalizacji akcji. A z tyłu też nie dawał pełnego spokoju. To był właśnie ten moment, w którym boisko po raz kolejny bezlitośnie wykpiło teorie, że to on powinien dziś grać kosztem Lelievelda.

W środku pola na plus trzeba zapisać powrót Marca Carbo do podstawowego składu. Było widać, że daje więcej jakości w destrukcji niż Kacper Duda. Lepiej się zastawiał, lepiej walczył fizycznie, lepiej zamykał przestrzenie. Potrafił wejść bark w bark, powalczyć o górną piłkę, zrobić tę brudną robotę, której Wiśle w poprzednich meczach często brakowało. Problem w tym, że obok niego znów rozczarował Duda. Miał swoje sytuacje do strzału i jak to u niego bywa - skończyło się uderzeniami wołającymi o pomstę do nieba. Do tego tradycyjnie spowalniał grę, nie dawał odpowiedniej jakości w rozegraniu i nie umiał przyspieszyć akcji wtedy, gdy był na to moment.

Największy problem Wisły w pierwszej fazie meczu to był jednak chaos z tyłu i niesprawne schematy rozegrania. Obrona momentami grała niezwykle nerwowo. Piłkarze nie współpracowali ze sobą właściwie, widać było, że w takim ustawieniu zwykle nie występowali, nie do końca czuli własne reakcje. Przy golu dla Ruchu źle zachował się Kutwa, który nie potrafił zdecydować, czy ma cofać się, czy wyjść do rywala. Stanął w pół drogi i skończyło się tak, jak to zwykle się kończy, gdy obrońca zawiesza się między dwiema decyzjami - rywal zrobił z tego użytek. Grujcić był mimo wszystko pewniejszy, choć też nie zagrał wielkiego meczu.

Giger z kolei drugi raz z rzędu wyglądał słabiej niż zwykle, ślizgał się na murawie niczym na jakimś lodowisku, ale jak pokazały wydarzenia, przyczyna nie leżała w tym, że jedynie on źle dobrał korki.

Na prawej stronie lepiej niż wiele razy wcześniej tej wiosny wyglądał Kuziemka. Było trochę szarpania, trochę odwagi, kilka niezłych zagrań, ale znów bez konkretu pod bramką. Julius Ertlthaler walczył i pracował, lecz jakościowo nie był już tak wyraźny jak na początku sezonu. Dobrze natomiast wypadł Bozić. Umiał utrzymać się przy piłce, wchodził w pojedynki, ściągał na siebie po dwóch-trzech rywali i robił miejsce kolegom. Dlatego wcale mnie nie dziwiło, że trener dłużej trzymał właśnie jego niż Kuziemkę.

Po przerwie Jop jednak zareagował dobrze i tu trzeba mu to oddać. W 63. minucie wpuścił Lelievelda za Krzyżanowskiego i Mikulca za Kuziemkę, a chwilę później Jamesa za Carbó. To były zmiany, które realnie odmieniły obraz gry. Lelieveld wszedł i od razu dał asystę przy bramce Duarte. Ale ważniejsze od samej asysty było to, co wróciło na lewe skrzydło razem z nim - kombinacja, inteligencja w poruszaniu się, lepsze decyzje, lepsza współpraca z Boziciem i wyższa kultura gry na małej przestrzeni. Czyli dokładnie to, czego wcześniej brakowało.

Na plus także Mikulec. Wszedł po bardzo długiej przerwie, do tego na pozycję, która nie jest dla niego naturalna, a mimo to nie spanikował. Grał inteligentnie, myślał na boisku i dał drużynie coś pożytecznego. Dobrą zmianę zapewnił też James Igbekeme, bo wzmocnił trochę środek pola, dołożył asekurację i jakość w odbiorze. Duarte natomiast trzeba pochwalić nie tylko za gola. W roli napastnika nie miał warunków, by wygrywać starcia bark w bark czy pojedynki w powietrzu, ale zrobił to, co napastnik zrobić musi - wykorzystał swoją okazję.

Bez większych błędów, za to z udanymi interwencjami, zakończył mecz bramkarz Letkiewicz, co oczywiście również cieszy.

Dziś Wisła znów była przeciętna, momentami siermiężna, niedokładna i za mało dynamiczna. Ale mimo tego nie pękła na trudnym terenie i wywozi punkt, który naprawdę ma znaczenie. Sam Jop po meczu mówił, że ten remis trzeba cenić, bo przybliża do celu. I tym razem akurat trudno się z nim nie zgodzić. Teraz klucz jest prosty - wygrać z Puszczą Niepołomice. Jeśli to się uda, trzeba by już naprawdę potężnego cyrku, żeby ten awans do Ekstraklasy jeszcze sobie wytrącić z rąk.

Markus 19.04.2026 18:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1661884)
Zaczęliśmy grać dopiero po zejściu bąbelków i wejściu Lelievelda. Pierwsza dobra akcja Holendra i gol.
Co miał w głowie Jop dając od pierwszej minuty Krzyżanowskiego - wie tylko on (i może kilku pacjentów tutaj od ojkofobii).

Otóż to, pełna zgoda.;)

AgresywnyChomik 19.04.2026 18:54

Na bokach obrony Lelivield i Giger przed nimi Bozic i Mikulec to jest nasze najbardziej kreatywne ustawienie w tym momencie, jeżeli jest wszystko fizycznie ok to "jopać" hierarchię.

Co więcej przy braku napastnika Bozic mógłby próbować więcej gry w środku może w pewnych momentach meczu moglibyśmy grać na 2 "10" Erthaler, Bozic? Krzyżanowski i Kuziemka mogą być idealni na podmęcznego przeciwnika.

Strasznie ciężko gra się bez kogoś sensownego z przodu.

pepe72 19.04.2026 18:58

Jak już się czepiać o coś trenera Jopa to o trzymanie Bozicia. Lelieveld i tak poszedł do przodu więc Można było go zmienić za Bozicia, który grał raczej gorzej niż Krzyżanowski.

As 19.04.2026 19:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1661914)
Jak już się czepiać o coś trenera Jopa to o trzymanie Bozicia. Lelieveld i tak poszedł do przodu więc Można było go zmienić za Bozicia, który grał raczej gorzej niż Krzyżanowski.

Trudno sie czepiac trenera, ze trzymal zawodnika ofensywnego na boisku zamiast wprowadzic obronce kiedy gralismy o zwyciestwo.

FraMat 19.04.2026 19:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez As (Post 1661916)
Trudno sie czepiac trenera, ze trzymal zawodnika ofensywnego na boisku zamiast wprowadzic obronce kiedy gralismy o zwyciestwo.

:sarkazm on: mógł wprowadzić Nikaja albo Kawałę, a może nawet Baniowskiego lub Omica :sarkazm off:


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:45.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl