![]() |
Cytat:
Bo tak zadecydował i mecz wygrał. Gdyby ich wpuścił byłby to inny mecz i inny wynik. Z racji, że podjął taką decyzję i wygrał, a gdyby podjął inną mógłby przegrać (bo byłby to inny mecz) - jego decyzja się broni, niezależnie od twoich subiektywnych odczuć. |
Jop już dał szansę Colleyowi, który był tutaj przez płaczków wynoszony pod niebiosa bo kiedyś zagrał kilka dobrych meczów więc dziwne, że teraz nie grał. No i po tym jak tę szansę dostał, to po trzecim meczu, te same jebane płaczki już płakały żeby go ściągać z boiska i więcej szans nie dawać, bo to paralityk.
I tak z grubsza jest z każdym innym zawodnikiem, który siedzi na ławie. Wiadomo, że tam jakiś wyjątek jak Lelieveld by się zdarzył ale ogólnie tu nie ma komu grać. Te Bozicie, Omic, Nikaje są przereklamowane i cienkie, a Kutwa czy inny Baniowski nie zrobi różnicy nawet jeśli ma zastąpić Kuziemkę czy Duarte bez formy. Także po.......ić dobra rzecz, póki taki Carbo nie zacznie wchodzić od 1 minuty i dawać dupy, to płaczki będą .......ić, że jak można go nie wpuszczać, że on przecież przerasta (nadal) I ligę itd itd. Dopiero jak już jakiś gracz się doszczętnie skompromituje to chorągiewy zamykają mordę. A, ze Jop nie jest niedojebany i głupi, to wiadomo, że nie bedzie na siłę pchał do składu graczy słabych, bez formy czy z taką samą formą jak ich koledzy z podstawowej 11. |
Cytat:
Leliveld jest lepszy od Krzyżanowskiego. Kropka. Lepszy w reakcjach, przeglądzie pola, wyprowadzaniu piłki, lepszy w ataku, lepszy w rozegraniu. To nie jest jakaś kontrowersyjna opinia - to jest coś co widać gołym okiem przez cały sezon dla każdego kto patrzy na boisko, a nie na nazwisko i paszport zawodnika. I nie, to nie jest wyłącznie przypadłość tego forum. Żeby nie było złudzeń - ta sama choroba szerzy się na X od dobrych kilku miesięcy, gdzie część "analityków" wyrywa się ze swoimi wpisami jakby właśnie odkryli, że ziemia jest płaska. Permanentne deprecjonowanie Holendra, permanentne wyolbrzymianie każdego jego potknięcia przy jednoczesnym kompletnym przymykaniu oczu na wszelkie błędy Krzyżanowskiego, który zrobił i robi postępy, ale nadal nie jest idealny. Mechanizm prosty jak budowa cepa - jeden błąd Lelievelda to dowód, że jest słaby, pięć błędów wunderkinda to "młody, się uczy, ma potencjał".:evil: A kiedy już nie można wykazać wyższości Krzyżanowskiego na płaszczyźnie czysto piłkarskiej - bo po prostu się nie da - i boisko temu zaprzecza gdy gra jeden oraz drugi, zaczyna się produkcja absurdów na przemysłową skalę. Wyjmuje się jedną czy dwie statystyki wyrwane z kontekstu, buduje się na tym gmach "argumentacji" i serwuje się to jako odkrycie naukowe. Że Leileveld nie umie bronić. Serio. Człowiek który grał z powodzeniem w silniejszej lidze niż polska pierwsza liga, który czyta grę zanim rywale zdążą się czasem ruszyć, który tyle razy mądrymi podaniami i zagraniami wprowadzał spokój zarówno w tyłach jak i dawał rozwiązania w ofensywie - on nie umie bronić. Gratuluję wniosku.:rotfl: No i właśnie tu zaczyna się problem z Jopem, bo trener nie powinien być podatny na te głosy - a jest. I to kosztuje punkty, co również pokazał początek rundy wiosennej. To co wyprawia z hierarchią i zmianami to jest konsekwentna, powtarzalna metoda na gubienie tych punktów. Duarte na boisku kiedy od dawna widać, że nie daje rady, Omić ciągle na ławce, Duda w pierwszym składzie kiedy jest poobijany i gra marnie, choć Carbo jest gotów... Po kiego grzyba mamy ławkę jeśli trener z niej nie korzysta w momentach, kiedy boisko krzyczy, żeby coś zmienić? Żeby piłkarze mieli widok na murawę z bliska? Nie ma sensu ryzykować zdrowiem zawodnika, który jest w połowie sprawny, kiedy na ławce siedzi ktoś, kto może zastąpić go efektywnie - i to nie jest żadna rewolucyjna teza, to jest elementarz. Jop tego elementarza nie przestrzega, bo u niego liczy się hierarchia, a nie to co się dzieje w danej chwili na murawie. I jeszcze jedno - bo widzę że wiadoma hejterska część środowiska tradycyjnie próbuje zagadywać w stylu "a za Rudego to...". Nie. Żadne wracanie do Rudego, do tamtego sezonu, do tamtych decyzji tego nie wymazuje i nie sprawia, że konkretnych błędów Jopa nie można było uniknąć. To jest klasyczna technika zagadywania tematu kiedy nie ma się argumentów - wciągamy dyskusję w bagno porównań z poprzednikiem i nagle nikt już nie rozmawia o tym co się stało niedawno. Stare jak świat i równie stare jak bezskuteczne. Wróćmy do Leilevelda - zdrówko Krzyżanowskiemu, naprawdę. Niech się wyleczy porządnie, bo szkoda chłopaka na starcie kariery. Ale kiedy wróci, niech miejsca w składzie broni grą. Nie wiekiem, nie narodowością, nie tym, że ktoś widzi w nim kiedyś nowego Roberto Carlosa czy inną gwiazdę. Meritum jest proste: lepszy gra. Aktualnie lepszy jest Leileveld. |
Wy znowu między sobą tworzycie jakiś problem i nad nim debatujecie.Czy ktoś tu w jakis sposób deprecjonuje umiejętności Lelievelda?Ma Krzyżanowski od kogo się uczyć i tyle.Ja nie widzę tu gardłowania o to,że gra Julian a nie Kuba.
|
A Carbo od kogo jest lepszy?
|
Lelieveld jest obecnie w lepszej dyspozycji, ostatnio też to jego krycie na radar rzadsze, Krzyżanowski po fenomenalnym początku sezonu pod względem walorów ofensywnych niczego nie pokazał od dłuższego czasu, za to wydaje mi się trochę lepiej bronić - choć nie jest to jakaś znacząca różnica. Nam obecnie potrzebne konkretne podania z przodu przy słabszej formie naszych skrzydłowych, więc na tą chwilę Lelieveld jest lepszym wyborem.
Tylko, że to tylko moja opinia, a ona nie ma znaczenia, najważniejsze jest zdanie trenera. A co do drozdowskiego hasła o 'zagubionym Jopie' to śmiechłem. To jakby Jop miał punktować, żeby nie być zagubionym? 2,5 pkt na mecz? 2,7 ? Żenujący jesteś chłopcze, żeby tego twojego pieprzenia inaczej nie nazwać :D |
Na wiosnę mamy dwie wygrane i trzy remisy. Z tych 5 meczów dobrze zagraliśmy w żadnym. Hip hip huraaa....
Cytat:
|
Drozd ty zjebie zjebany, a jak za Rude ani gry ani pkt nie było to robiłeś hip hip hurra? Chorągiewko, hipokrytko
|
Cytat:
Chodzi o to że grał Krzyżanowski, a w sumie jak pokazuje boisko - powinien Holender. Zagrał dwa świetne mecze i uratował nam w nich punkty, to aktualnie wszyscy którzy produkowali się w temacie siedzą cicho. Nie jestem zwolennikiem zmiany trenera, ale moim zdaniem Jop podejmuje w wielu przypadkach podejrzane decyzje. Rozgrywanie z bramkarzem (aż stracimy bramkę), dziwne zmiany po 80-tej minucie, Duda z Igbekeme w środku (wystarczy że nasi przestali mieć piłkę a Miedź totalnie opanowała środek pola, jak zwykle kiedy grają razem), gardłowanie o wysokiego napastnika i wystawianie go po kilkanaście minut żeby klepał z innymi. Marnowanie rzutów wolnych z dobrych pozycji na gówniane strzały Dudy (serio ktoś jeszcze wierzy że on umie strzelać?). Nagle okazuje się że nie musimy wymieniać piłek z Letkiewiczem, wysoki napastnik może dostawać wrzutki na głowę, Kuziemka nie musi człapać do 80-tej minuty jak jest bez formy, a Lelieveld to nasz najlepszy piłkarz obok Rodado. Wystarczyło tylko, że się pod dupą trenera zaczęło palić. Czekam co jeszcze się okaże. |
To już jest naprawdę nie tylko nudne, ale i żałosne, że na każdą próbę zwrócenia uwagi na popełniane przez Jopa błędy dostaje się między oczy argumentum ad Rude.
Jeśli spojrzeć na to obiektywnie, to my wcale w tym meczu nie byliśmy lepsi od Miedzi. Nasi znów spóźnieni o kilka sekund od rywali, masa niedokładności i mnóstwo chaosu w grze. Był taki moment przez dużą część drugiej połowy, że nasi tylko stali i patrzyli na to, co robi rywal. I tu dochodzimy do największego mankamentu Jopa, czyli zarządzania meczem. Gdy drużynie nie idzie, to się wymienia najsłabsze ogniwa, a nie czeka nie wiadomo na co i myśli, że jakoś to będzie. Trener Miedzi pokazał Jopowi, jak się to robi, bo zrobił na tyle sensowne zmiany, że rezerwowi mieli swój wkład w zdobycie bramki. Dlaczego u nas nie może być podobnie? Wbrew temu, co się tutaj twierdzi, ławka jest chyba najbardziej wartościowa od lat, więc tu aż się prosi o jakieś roszady od czasu do czasu. |
Cytat:
No ten to jest dobry okaz. Wystarczy słowem skrytykować Świętego Mariusza z Ostrowca, żeby przybiegł śliniący się dzieciak majacząc "nO aLe pRZeCież rUdE." Chłopie, weź już wstań i się podetrzyj, bo minęły dwa lata, od kiedy tu był. Trenersko Jop w niczym nie jest lepszy od takiego Rude albo Sobolewskiego, ma po prostu lepszy skład i jakąś ławkę. Średnia? My jesteśmy po-ten-ta-tem tej ligi, 2,00 to by tu z tymi obecnymi piłkarzami Kulawik wycisnął. I byłby to obowiązek! To zupełnie, jak jarali się na Widzewie, że świetny trener przychodzi, taki, co zrobił 2,0+ z Donieckiem i Łudogorcem w lidze. WOW, co jeszcze zrobili? Utrzymali Real Madryt w La Liga? Nie spadli z S.A z Interem? Jaranie się średnią Jopa jest co najmniej tragikomiczne, bo to nie jest dobra średnia sama w sobie, jest obowiązkiem w takim klubie, z takim budżetem, z takimi piłkarzami. |
Sam sie podetrzyj dzieciaku, bo z logiką to jesteś na bakier.
Od kadencji Joana Carillo jeszcze za czasów Sarapaty żaden trener nie realizował postawionych przed nim założeń. Rudy rydz był tylko najjaskrawszym tego przykładem. Wstaw sobie tam Brzęczka czy innego Gulę. Mnie to wali. Skrajnym debilizmem jest nawoływanie do zmiany trenera, który jako jedyny od lat potrafił ogarnąć ten burdel i robić wynik na miarę oczekiwań zarządu i kibiców. Niektórym niestety się styki już przepaliły dokumentnie i tylko dlatego, że Jop robił wynik ponad stan to mu znafcy próbują poprzeczkę wieszać w jakimś kosmicznym miejscu. Facet zrobił maszynkę do wygrywania z zespołu, który nie potrafił wygrać 2 razy z rzędu i teraz mu się dostaje, bo ego idiotów urosło w kosmos. Znakomicie. Jeżeli masz trenera który robi w jakiś sposób wynik i się nie zgadzasz z jego wyborami to najprawdopodobniej byś jego wyniku nie powtórzył. Rude mądrze gadał, starał się mądrze rotować składem i się skompromitował. Brakowało mu jaj, nie potrafił dostrzec nic więcej niż zwykli ogladacze meczów jak my. Szczęście w piłce też jest ważne, Jop gdzie nie idzie robi wynik na już. Tego nie da się zignorować i jego wpływ na zmianę wyników jest bezapelacyjny. A to że jego decyzje wydają się czasem dziwne czy niezrozumiałe? Oczywiście, ale jesli wygrywa to decyzja się broni. |
Cytat:
Jak się Pan Trener Mariusz Jop uczy i wyciąga wnioski, oraz utrzymuje nas ze średnią 2,08 na pierwszym miejscu to niech trochę poeksperymentuje. I mamy teraz kilka miesięcy by sprawdzić co działa, a co nie działa. By się nie zdziwić w lipcu w e-klapie. A op...l byle kulturalny zawsze jest przydatny. Tylko operdalacze niech też trzymają perspektywę i chwalą Pana Trenera Mariusza Jopa po wygranych. Tak przy okazji, to chyba nawet komentujący mecz chcieli zmienić Sancheza po pierwszej połowie. A ten miał udział przy dwóch bramkach od 83 minuty. |
Cytat:
Tak bez Twojego zbędnego tańczenia naokoło tematu, KIEDY? |
Przecież tu nie chodzi o to, że ktoś ma uprzedzenie i ból dupy do samego Rudego, tylko o to, że te ....y co wtedy dupę lizały cienkiemu Rudemu, dzisiaj narzekają na pięć razy lepszego Jopa.
Wtedy mowili, że Rude super ale pilkarze źli, dlatego nie ma wyników, a dzisiaj mówiąc, że nawet jak są wyniki to Jop zły. I za to .... w dupę tym szmatom i będą tu mieli hipokryci i kłamcy wypominego Rudego zawsze |
Przepraszam bardzo, ale kto rozsądny nawołuje do zmiany trenera? Jeśli ktoś za nawoływanie do zwolnienia uznaje krytykę głupich posunięć czy reagowania na boiskowe wydarzenia, to faktycznie mu się styki poprzepalały.
Cytat:
|
Cytat:
Rude paktu z Tobą i s1mone nie podpisał, że tak Was boli dupa? XD |
A potrafisz czytać żeby zrozumieć,że nie chodzi o danego trenera tylko o podejście do szkoleniowców zagranicznych i polskich?
|
Revolver, podziwiam Cię, że jeszcze Ci się chce dyskutować z tym pasiastym oszołomem.
|
Cytat:
|
Wygraliśmy. Tyle. Teraz kolejny.
|
Cytat:
A w kwestii Jopa to kręci dokładnie taką samą średnią jak w poprzednim sezonie który zakończylibyśmy awansem gdyby nie fatalny start z trenerem Moskalem. Nie licząc tych epizodów kiedy Mariusz prowadził drużynę jako tymczasowy bo bolałoby was jeszcze bardziej w 52 meczach zdobyliśmy 108 pkt. Wygraliśmy 32 razy i zaliczyliśmy tylko 8 porażek(łącznie z walkowerem) |
Oczywiście mam na myśli każdy sezon w pierwszej lidze..
|
Cytat:
Jak się ma w składzie emerytów, bumelantów i rozpieszczone młode gwiazdeczki, które nie wkładają nogi i nie skaczą do główek to jesteś faworytem ale tylko na papierze, albo w pojedynczych meczach w których jeden z drugim postanowi do główki skoczyć. Teraz mamy skład na tyle szeroki i wyrównany że można by wystawić dwie porównywalne jedenastki. Wystartowaliśmy lejąc wszystkich kilkoma bramkami, a im dalej w las tym gramy coraz słabiej. Czy my w tych pierwszych meczach byliśmy cierpliwi czy pchaliśmy do przodu wszystko co się dało? Skąd nagle taka zmiana filozofii? Dlaczego gramy słabiej? Czas powinien grać na naszą korzyść, a jest odwrotnie. Masz pomysł dlaczego? I nie pitol że wygraliśmy czy że mamy jakąś średnią. Rozmawiamy o grze i postawie zespołu. Na wiosnę ledwo się zaczęła wszyscy mówią o kryzysie. Obiektywnie gramy słabo. Masz pomysł dlaczego? W zimie pisałem o tym że Jop ma problemy z zarządzaniem szeroką wyrównaną kadrą, nie potrafi sprawiedliwie w oparciu o POSTAWĘ NA BOISKU W CZASIE MECZU rozdzielać minut między zawodników. Każdy z nich chciałby mieć szanse pokazać co potrafi, a Jop wielu z nich taką szansę odbiera. Masz pomysł dlaczego? Prowadzenie drużyny w której skład jest z góry oczywisty zasadniczo się różni od prowadzenia drużyny w której jest dużo szerszy wybór. Jop nigdy takiej nie prowadził więc tego nie potrafi. To nie jest żaden zarzut tylko fakt. Zarzutem jest to, że nawet nie próbuje się tego nauczyć, nie próbuje dostrzec tej różnicy. W efekcie ci co grają siadają na laurach, ci co raz na ruski rok wchodzą na 5 minut tracą motywację, a drużyna zamiast rosnąć karleje. |
Cytat:
Co do mojego zdania to stosunek do Rude od razu miałem negatywny, bo wiedziałem, że to analityk i parodysta. To byl kolejny eksperyment Zaskrońca gdy trzeba bylo wybierać jakieś "pewne" rozwiązania. Po Rude został sukces w postaci PP, kompromitacja w lidze, wyniki gorsze od Sobola xd a na koniec uciekł jak szczur bo się przestraszył współpracy z Zaskroncem i kolejnego sezonu. Zajebisty trener xd dlatego zawsze ....om będę wypominał, że w dupę wchodziły Rudemu czy Hiszpanom a nie szanują dużo lepszego Jopa czy innych graczy. Gdyby Rude miał wyniki jak Jop to sam sobie dopowiedz co by te ....iska wyprawiały. Podopowiem Ci, Zaskroniec z Rude bylby wynoszony pod niebiosa, PMS wyśmiewana na każdym kroku, Hiszpanie chwaleni jacy to są gracze że ojej ojej xd |
Propaganda szmaciarza drozda:
- obecnie mamy drużynę gdzie można dwie równe 11 wystawić xd - wtedy byli słabi gracze - no ale nie przeszkadzało wtedy mówić, że mamy dream team bo było 7-8 Hiszpanów w składzie, którzy nadawali się do ekstraklasy, jak nie lepiej - Jop dostał skald to robi wyniki - ale nieważne, że przed tym sezonem też wyniki robił - Rude jak zdobywał PP to był wychwalany i był to dowód że przerastamy I ligę, mamy super jakościowych Hiszpanów, ale jak w lidze zawiódł on i rodacy to udawanie, że przez Polaków Zastanów się zjebie co piszesz bo już całkiem ci się pojebaly te wersje zmyślanie z biegiem czasu. |
Cytat:
Mecz z Miedzią jest akurat specyficzny. Tutaj z jednej strony przeciwnik który gra poza granicą boiskowego chamstwa i brutalności (przy biernej postawie sędziów), ale na tyle dobry piłkarsko żeby być groźnym, z drugiej - fartowne zwycięstwo, bo Jordi mając piłkę meczową zawalił w słupek, ale szczęśliwie i powiniem Rodado na rękach nosić za jego instynkt w polu karnym, bo myślę że byłby tutaj zupełnie inny odbiór jego postawy gdyby Angel nie dobił piłki. Jop sparaliżowany przy linii , mimo że Duda z Igbekeme ewidentnie sobie nie radzą w obronie z drwalami z Miedzi i Kacper musiał zejść kulejąc po kolejnym (dziesiątym?) ostrym faulu. To nie tak powinno wyglądać... Myślę że akurat ostra reakcja po Zniczu potrząsnęła trochę Jopem, który za bardzo uwierzył że ma już wszystko opanowane i wystarczy teraz konsekwentnie kontynuować swoją filozofię. Tak naprawdę początek ligi z perspektywy czasu to w równej mierze zwyżka formy kilku piłkarzy, brak zgrania i ogarnięcia rywali oraz fart. Nie można udawać że jest super bo jeszcze mamy dobrą średnią, bo najpóźniej za pół roku czeka nas brutalne przebudzenie... Liga układa się pod nas, reszta stawki jest bardzo wyrównana i wypracowana wcześniej przewaga powinna wystarczyć, ale to przypomina Termalikę z zeszłego sezonu. Tę samą która niedługo wróci do pierwszej ligi. W Ekstraklasie filozofia Jopa może zostać w ekspresowym tempie wyjaśniona, tam już nie będzie tak gigantycznej różnicy jakości piłkarskiej na naszą korzyść. Nie takich młodych zdolnych trenerów awansujących w pięknym stylu tam już zezłomowano. |
Cytat:
Nasze boki w tym meczu. ground duels/won, recoveries Lelieveld 5/1, 4 Ertlthaler 12/6, 7 Giger 10/4, 7 Duarte 14/7, 11 Samo w sobie to jeszcze niekoniecznie o czymś świadczy, ale już sam balans między pracą obrońcy, a skrzydłowego wydaje się trochę zaburzony w stosunku do strony Gigera/Duarte. Oczywiście kontekst ma tutaj spore znaczenie. Mianowicie wiodącą stroną jeśli chodzi o ataki Miedzi była nasza prawa, więc Lelieveld miał po prostu mniej roboty. Dlaczego tak się stało? Gdybym był Niedźwiedziem i miał do wyboru atakować stronę Gigera, albo Lelievelda to zdecydowanie wybrałbym tę Holendra. Co więcej, patrząc na mapy ataków w poprzednich meczach Miedzi to właśnie nasza lewa była u nich wiodąca. Wydaje się, że taki był pierwotnie plan. Tutaj wjeżdża kolejny kontekst, czyli heat mapy Dudy i Igbekeme. Skoro Miedź w przekroju całego spotkania atakowała częściej naszą prawą to w przemieszczaniu się naszych 6 i 8 w tercji obrony powinno to być widać. Otóż nie. Obydwaj panowie spędzili w obronie wyraźnie więcej czasu po lewej niż prawej stronie. No to zobaczmy jak wyglądało to w przypadku Krzyżana z Wieczystą. ground duels/won, recoveries Krzyżanowski 14/4, 8 Duarte 13/5, 3 Stosunek skrzydłowy/obrońca jeśli chodzi o wkład w gre obronną wygląda na dużo bardziej zbalansowany. Warto przy tym podkreślić, że stroną wiodącą u Wieczystej była nasza lewa, więc Kazek ewidentnie szukał tu błędów młodego. Heat mapy naszych 6/8 też wyglądają dużo normalniej. To znaczy strona wiodąca przeciwnika jest przez naszych pomocników bardziej zaakcentowana, ale i tak w mniejszym stopniu niż niewiodąca z Miedzią. Bardzo wyraźnie widać, że Ertlthalerem, Dudą i Igbekeme stworzyliśmy po naszej lewej rygiel, za którym schowaliśmy Lelievelda i skanalizowaliśmy grę Miedzi na naszą prawą stronę. Miedź zresztą przez ponad pół godziny uparcie waliła w ten rygiel głową notując masę strat przez uporczywe próby pchania swoich akcji naszą lewą. Lelieveld nie zagrał w obronie meczu ani złego, ani dobrego. Po prostu miał ogromny komfort, z którego umiejętnie skorzystał dając w grze ofensywnej swój wkład w końcowe zwyciestwo. Mówiąc wprost, ustawieniem taktycznym całkowicie zminimalizowaliśmy ewentualne efekty jego ciągłych spóźnień i regularnego przegrywania 1vs1. Po prostu wybiliśmy Niedźwiedziowi z głowy ataki stroną Holendra, ale w samych liczbach Juliana widać, że jego wkład był w tym minimalny. Całość pokazuje pracę jaką wykonuje sztab przygotowując drużynę do każdego meczu starając się wyciągnąć to co najlepsze jednocześnie maskując słabsze strony. Chociaż i tak znacznie ciekawszym taktycznie niuansem był powrót po ponad pół roku Rodado na 10, bez którego raczej nie wygralibyśmy tego spotkania. Tutaj można by się nawet bardziej rozpisać. Tymczasem na koniec forumowi "eksperci" i tak wysrają z siebie, że to samograj, który wygrywa nie dzięki pracy sztabu, ale pomimo niej. Aż faktycznie w kontraście korciłoby wrzucić co miał taktycznie do zaoferowania Rude kiedy przeciwnik postanawiał eksploitować naszą słabszą stronę w asymetrycznym ustawieniu, ale tak jak niektórzy piszą to grzebanie w trupach. To po pierwsze. Po drugie w sumie nie ma tam czego analizować, a po trzecie - kto miał zrozumieć to zrozumiał już wtedy, wałkowanie tego n-ty raz nic nie zmieni. |
Cytat:
Nie rozstrzygam czy to przez trenera Jopa czy przez jakość kadry, ale sezon zaczynaliśismy w przeświadczeniu ze mamy pol skrzydłowego, jednego napastnika i zadnego lewego obrońcy. A o ile pamietam nikt Jopa nie chcial zwalniać, jak chocby Sobolewskiego po barażu. Nastroje sa u nas takie że albo mamy najlepsza kadre w lidze z ktora obowiazkiem jest awans, albo te same osoby nadają że 3/4 nadaje sie do tarcia chrzanu i trzeba wywalic juz po awansie. I tak to sie kręci. Odnośnie samego meczu z Miedzia, to gdyby funkcjonowały zmiany powrotne (a wlasciwie to czemu nie, skoro w 90% dyscyplin druzynowych są) to Duda nadawal sie do zmiany w 30 min i powrotu w 2 polowie, ale patrzac jak gra nam sie nie kleiła we wcześniejszych spotkaniach jest dla nas kluczowym zawodnikiem. Przez pryzmat wyniku wiele decyzji się obroniło. Imo krytyka Jopa po tym meczu mnie dziwi. Taki Sanchez byl do zmiany, ale trener (sztab) widział więcej. Wiecej na pewno bylo do zarzucenia w meczu ze Zniczemu. Cytat:
Za to co pokazuje Wisla na boisku juz dawno przestala odpowiadac jedna osoba. |
A to sztab wybiera zawodników do gry? Sztab decyduje kogo i kiedy zmienić? Czy jednak trener?
Skoro Miedź pchała się naszą lewą stroną mimo "rygla" to co w tym dziwnego że Duda i James asekurowali bardziej lewą stronę? To, że wreszcie odpuścili i zaczęli grać drugą chyba nie jest dziwne, zwłaszcza że tam mieli Polaka który często szedł do przodu. Może wytłumaczysz jaki geniusz taktyczny stał za oddaniem pola przez ponad połowę meczu przy lichym 1:0. Co doprowadziło do sytuacji, że w 80 minucie wynik był 1:2. |
Cytat:
Można grać ofensywnie i z polotem (a z grubsza o to chodzi właścicielowi) bez klepek z Letkiewiczem i turlania piłki między obrońcami przez kilkanaście-kilkadziesiąt sekund. Ba - zaryzykuję nawet stwierdzenie, że kiedy szybko wyprowadzaliśmy piłkę to stwarzaliśmy o wiele większe zagrożenie niż wymieniając bezsensowne podania w bloku obronnym. Także nie, to wina trenera. Nie graliśmy tak na początku sezonu i nie graliśmy tak z Miedzią, z bardzo dobrymi efektami. Jeszcze napisz że Królewski wymaga od Jopa żeby nie robić zmian przed 60-tą, a najlepiej robić je po 80-tej minucie. To na pewno też filozofia klubu, dlatego sztab sportowy na uszach stawał żeby mu zapewnić możliwie liczną i wyrównaną kadrę, nawet szarpnięto się w zimie na wysokiego napastnika mimo braku pieniędzy. I na pierwszą ligę to są w większości bardzo dobrzy piłkarze, większość klubów wzięłaby ich z pocałowaniem ręki do pierwszego składu. Wystarczy pooglądać trochę pierwszej ligi żeby zrozumieć jaki materiał piłkarski biega tu po boiskach, a w tabeli różnice punktowe są bardzo niewielkie, liga jest wyrównana. Są też takie detale za które prezes już na pewno nie odpowiada. Na przykład zabronienie Dudzie strzelania czy nawet wykonywania rzutów wolnych, zwłaszcza jeśli wynik jest akurat niekorzystny. Jemu strzał z dystansu wychodzi raz na kilkadziesiąt meczy, to zwyczajne marnowanie sytuacji. I co, Królewski wszedł do szatni i kazał Kacprowi ładować po trybunach? Jest Erthaler, jest Rodado na boisku - oni przynajmniej trafiają zwykle w okolice bramki. |
Jopizna ma więcej szczęścia niż rozumu i umiejetnosci trenerskich. Po awansie do ekstraklasy konieczne zastanowienie nad zmianą na lepszego trenera.
|
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
Drozd jebany gdyby to Rude trenerem był w meczu z Miedzia to by pisał o kunszcie trenerskim, nadczłowieka że zachodniej części globu, która się zna na fachu, nie to co PMS. Byłoby pianie z zachwytu, że Rude wiedział, że piłkarze nawet z 1:2 wycisną to na 3:2!!!
|
Cytat:
Nie wierzę w to co przeczytalem. Przywalacie sie o co popadnie. Chciałabym zobaczyc kiedys te wasze zespoly w akcji i te 100% udanych wyborow trenerskich. No dobra, nie chciałabym. |
Cytat:
Z rzeźnikami łatwiej jest kiedy masz piłkę twarzą do ich bramki bo widzisz kiedy któryś próbuje rąbać po kościach. Stanięcie niżej jak to określasz, powoduje że częściej piłkę dostajesz z rąbiącym za plecami i nie wiesz czy bardziej martwić się o piłkę czy o własne nogi. Ile to już razy byliśmy w ten sposób załatwiani przy udziale popieprzonych sędziów. Metoda na ten mecz to trzymać rzeźników za ryj od początku do końca nawet gdyby to 1:0 cały czas się utrzymywało i w razie czego samemu rąbać po kiściach od tyłu tak jak oni robili prawie całą drugą połowę. A jak braknie siły to robić zmiany, a nie grać bez zmian do 70 minuty. Taktyka stanięcia niżej prawie kosztowała nas przegraną. A rzeźnikom pozwoliła grać tak jak planowali od początku. Czyli wychodzić wysoko i ciąć równo z trawą. A nuż sędzia nie gwizdnie i będzie okazja. |
Cytat:
Bramkarz. Giger. Biedrzycki, Coley, Krzyżanowski Kuziemka Carbo Igbekeme Bozic Kawała Rodado ---------------------------------------------------------- Bramkarz Leliveld, Kutwa, Giurcić, Mikulec Baniowski Duda Omic Duarte Erthaler, Jordi. Można sobie dowolnie klocki przekładać tylko trzeba chcieć i mieć jakąś wizję wykorzystania wszystkich, a nie 13 z pola jak to było na jesieni. Kiedy do dyspozycji masz 20. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Mocno .......nięty jesteś towarzyszu drozdzie I to samo się by tyczyło większości zawodników, którzy grzeją ławę. Teraz debil będzie pisał, że każdy jest równy do gry, a po kilku kolejkach każdego z tych cieniasów typu Bozic i reszta by skreślal. No ale że jest ....a bez honoru to jakby był wątek o jebaniu Jopa, to by i tak dwie kolejki później pisał, że Jop nie umie składu wystawić i że ma dwie równe jedenastki do gry. |
Cytat:
Jeżeli weźmiesz pierwszą 11 Wisły i spróbujesz mi tu udowodnić że druga jest tak samo mocna, to cię mogę co najwyżej wysłać do Babińskiego na badania, a najlepiej żeby cię tam zamknęli w ....u no dobre z brakiem dostępu do internetu. Jeszcze dopisaleś tam połamanego Mikulca na dowód, że Jop miał kim rotować:D |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:39. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl