Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   16 kolejka, Wisła Kraków - Polonia Warszawa, 8 listopada, 14:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11151)

krysztal 09.11.2025 16:11

Na tą chwilę Śląsk przegrywa 1:3 z Bytomiem. Może się okazać że nic wielkiego się nie stało. A na gorące głowy wiadro wody. Nam też czasem Może mecz nie wyjść.

Cymes 09.11.2025 17:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ciacho (Post 1656371)
Jedyne co on musi zrobić tak przestać wymyślać kwadratowe jaja z Dudą na pozycji nr 10 i przywrócić tam Erthalera. Gramy coraz gorzej od przesunięcia Erthalera na skrzydło.

Duda na 10 gra do dupy i ja nawet nie mam zamiaru z tym polemizować. Natomiast całej rotacji 8/10/11 jednak nie rozpatrywałbym indywidualnie. Wczoraj nasza gra nie zaczęła jakoś specjalnie lepiej wyglądać po przesunięciu Julka na 10. To nie jest tak, że wylądował na 11 wyłącznie ze względu na słabszą dyspozycje Duarte. Polecam odświeżyć sobie Miedź, Odrę i Łęczną. Katastrofalne mecze w wykonaniu Juliusza na 10. Wieczysta też w sumie mocno przeciętnie. Niestety jak zaczęło się granie przeciw zespołom lepiej zorganizowanym w grze defensywnej to Julek zaczął wyglądać źle, a Duarte tragicznie. Ogólnie jego przesunięcie na 11 moim zdaniem w kilkunastu ostatnich meczach było in plus, bo jednak zdecydowanie tam odżył z korzyścią dla drużyny. Nawet wliczając w to, że Kacper na 10 wygląda jak dziecko we mgle.

Zastanawiającą decyzją, być może w szerszej perspektywie kluczową jest, że Duda stał się pierwszym pressującym. Jako trzeci/czwarty miał sporo niezłych przechwytów, a otwierający press Rodado z automatu był najwyżej do ewentualnego wykończenia. Mam podejrzenia, że markery Angela mogą wyglądać źle i próbujemy go trochę odciążyć, ale z punktu widzenia taktycznej logiki i różnych boiskowych nawyków poszczególnych graczy raczej drużynie to nie pomaga. Ogólnie cudów na 10 po zawodniku, który w presezonie był szykowany na 8 raczej bym nie oczekiwał. Przerwy reprezentacyjne gdzie jest teoretycznie czas na korekte, ale nie w przypadku Kacpra też nie pomagają. Gra tam jako ewidentny zapchajdziura i tyle, bo kto inny? Julek dużo lepiej wygląda na 11. Rodado? Bez sensownej 9 nie da rady. Duarte? Nie wiem czy chciałbym to oglądać. Podobno w sztabie są przymiarki do Omicia, ale oczekiwanie, że bez presezonu naszym zbawieniem na 10 stanie się z dnia na dzień chłop, który całe życie kopał na 6 jest naiwnością.

Wpływ na to wszystko ma również nasza gra niżej. Ogólnie James rozgrywa swoje najlepsze mecze na 8 w całej swojej wiślackiej historii, ale to jest jednak inny profil niż Duda. Sry, ale w małych gierkach przy wyjściu spod pressu to jest półka/dwie niżej od Kacpra. Nawet nie próbujemy robić z Jamesem rzeczy, które robiliśmy na 8 z Dudą w pierwszej części sezonu i słusznie, bo doświadczenie poprzednich lat pokazywało, że kończyło się to regularną katastrofą. W zasadzie naszym jedynym narzędziem wyjścia spod pressingu zostały takie półcrossy Juliana w przestrzenie między formacjami, które świetnie dostrzega. James trochę lepiej wygląda kiedy po wyjściu spod pressingu złapie przestrzeń w środku pola. Chociaż wczoraj wyglądał w takich momentach zdecydowanie przecietnie. Całościowo tu też trochę wyżej oceniłbym Dudę. Dość istotny jest też fakt, że wychodząc jednocześnie Duda/Igbekeme pozbawiamy się wartościowej zmiany na 8, która w jedną czy drugą stronę prawie zawsze dawała pozytywny impuls drużynie i pozwalała utrzymać wysoką intensywność w środku pola. Trochę tego brakuje. Ogólnie cała ta rotacja 8/10/11 broni się wynikami w kilkunastu ostatnich meczach. Wczoraj jednak jej potencjalne minusy ewidentnie przeważyły nad plusami. Mam wrażenie, że to mocno improwizowane 8/10 znacznie lepiej działałoby na autobusy i w sumie z Ruchem czy Puszczą trochę tak to wyglądało. Już ze Stalą czy Chrobrym przeciwnicy widząc na 8 Igbekeme zamiast Dudy zaczęli z bardzo dobrym skutkiem wsiadać na nas wysokim pressem. Zobaczymy co będzie dalej i jak zareaguje sztab.

Drozd 09.11.2025 17:21

Tu nie chodzi o wynik, mecz tylko o zachowanie trenera od początku rundy, które jest moim zdaniem szkodliwe dla drużyny.

Jaroo1 09.11.2025 19:43

Cytat:

Nie pyszcz hejterku tylko wyjaśnij dlaczego Jop się dzisiaj nie popisał? Dlaczego nie było zmian w przerwie? Zaskroniec mu zabronił ?

Dlaczego tłuczemy gołą jedenastką? A zmiany są od wielkiego dzwonu? Nawet jak na boisku wielu jest do zmiany.
Powiem ci coś ważnego drozd. Nie wypierdalaj się w robotę trenera, który wygrywał ze składem węgla i papy przejętym po Sobolu, wygrywał ze składem rozbitym mentalnie wziętym po Moskalu, który mial rok temu średnia w lidze 2,07 a teraz ma około 2,5. Na pewno Jop wie, umie i rozumie więcej niż ty i tysiąc Zaskrońców razem wziętych więc rób to samo co powinien robić Królewski, czyli siedź cicho i się nie wypierdalaj.
Wiem, że cię dupa boli że PMSowi idzie, a nie szło nieudacznikowi z Hiszpanii, któremu byscie lizodupy wyliczali dupę bo raczył w Polsce pracować, no ale trudno. Nie zawsze ma się rację nawet jak się jest wielkim ekspertem z forum.

yarow 09.11.2025 19:48

Cytat, za: https://dziennikpolski24.pl/potkniec.../c2p2-28158465

"Kryzys? Nie żartujmy
Niektórzy już zaczęli ogłaszać, że Wisła jest w kryzysie, bo przegrała z Polonią Warszawa. Nie żartujmy. To jedna porażka po kilku ostatnich zwycięstwach. Coś, co ma po prostu prawo się zdarzyć. O kryzysie to będzie można mówić, jak Wisła nie wygra do końca sezonu meczu i odpadnie z III-ligowcem z Pucharu Polski. Na razie mamy jedynie wpadkę. I tak na marginesie, jaka to jest liga przekonaliśmy się niedługo po końcowym gwizdku meczu w Krakowie, gdy mieliśmy dalszy ciąg sobotniej rzezi faworytów… ŁKS przegrał 0:3 z Puszczą Niepołomice, Wieczysta Kraków 1:2 ze Stalą Rzeszów, a Pogoń Siedlce, która tak dobrze radzi sobie w tym sezonie, ledwie zremisowała w Mielcu z przeżywającą przecież ogromne problemy Stalą Mielec. Podchodźmy zatem do tej wpadki Wisły po prostu ze zdrowym rozsądkiem.
(...)
Co jeszcze ma zrobić Mariusz Jop, żeby niektórzy w niego uwierzyli?
Wisła zagrała oczywiście słabszy mecz, ale jak czytamy niektóre komentarze po tym spotkaniu o trenerze Mariuszu Jopie, to zastanawiamy się, czy ci ludzie to tak czekają, żeby ten zespół się potknął i żeby od razu wyskoczyć z krytyką szkoleniowca „Białej Gwiazdy”? Facet punktuje na poziomie 2,3 punktu na mecz, ale niektórzy wiedzą lepiej… Nie nadaje się, źle zarządza meczami. No nie zna się po prostu, bo odesłał w sobotę do rezerw Ardita Nikaja i Szymona Kawałę. Aaa, zrobił też za późno zmiany i nie wpuścił na boisko tych, co trzeba. I jeszcze Wisła gra tylko w jeden sposób… No chyba jednak nie... Wystarczy oglądać jej mecze, a nie opowiadać farmazony. Takich krytycznych głosów „znawców” pojawiło się w sobotę całkiem sporo. A ja jednak apelowałbym o odrobinę zdrowego rozsądku w takiej całościowej ocenie, a nie jednego meczu, który nie wyszedł. Przykładowo - rok temu ekipa Bruk-Betu Termaliki miała po szesnastu kolejkach dwa punkty mniej niż obecnie Wisła i raptem dwa punkty przewagi nad wiceliderem oraz pięć nad trzecim miejscem. Wisła w najgorszym wypadku tej przewagi będzie mieć po tej kolejce odpowiednio siedem i osiem punktów. Czy to jest zła praca trenera? Każdy niech sobie sam odpowie na to pytanie."

Drozd 09.11.2025 20:11

Wypadało by wziąć pod uwagę, że te peany wypowiada dziennikarz, który po pierwszym przegranym meczu u siebie. Na konferencji zadaje jedno pytanie.

"Skąd tyle niedokładności?"

:haha:

Nikt nie mówi o kryzysie, nikt nie ma pretensji o wielkość przewagi czy ilość punktów. Zastanawia jedynie zachowawcze postępowanie trenera w kwestii wyborów personalnych i reakcji tak na sytuację w czasie meczów jak i boiskowe zachowania naszych piłkarzy,

Patryko 09.11.2025 20:14

Powód może być prozaiczny - zmiennicy są w jeszcze gorszej formie.

Myślę, że na następne spotkanie wyjdzie lekko przemodelowana pomoc (strzelam, że Bozić za Dudę, o ile jest w stanie zagrać te 60 minut dobrze pressując), na lewej swoją szansę być może dostanie Krzyżanowski.

Drozd 09.11.2025 20:29

W gorszej formie bo nie potrafią piłki prosto kopnąć czy nie mają siły biegać przez 45 minut? Trudno oceniać formę po treningach. Można na treningu wymiatać, a w meczu nie i na odwrót. Bez dania szansy pokazania się w meczu, nie wolno oceniać zawodnika. I szansa to nie jest 20minut przy ustalonym wyniku, kiedy reszta drużyny już czeka na końcowy gwizdek.


Nie o to chodzi żeby szukać kogo by tu wymienić bo zagrał kichę. Ja mam pretensje o to że trener nie daje pograć więcej rezerwowym, nawet w meczach w których do przerwy było 3:0 nie robił zmian do 60 minuty. Niby dlaczego nie wymienić w przerwie stopera nawet jak gra dobrze. Dlaczego bardziej nie rotować składem dla samej nauki dla zespołu, a nie za karę dla zmienianego zawodnika. Może gdyby Omic grał częściej i więcej to wczoraj po światowym przyjęciu zachowałby więcej spokoju i byłby remis, a nie przegrana.

Teraz mamy możliwość trochę zaryzykować, czegoś się dzięki temu nauczyć, a zupełnie tego nie wykorzystujemy.

FraMat 09.11.2025 20:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1656411)
Nikt nie mówi o kryzysie, nikt nie ma pretensji o wielkość przewagi czy ilość punktów. Zastanawia jedynie zachowawcze postępowanie trenera w kwestii wyborów personalnych i reakcji tak na sytuację w czasie meczów jak i boiskowe zachowania naszych piłkarzy,

A co tu jest do zastanawiania?
Trener widzi, że mu żre więc wystawia ten sam skład, z którym mu żre.
Co do sytuacji w czasie meczu to trener widzi, że zawodnicy na boisku stwarzają sytuacje tylko brakuje dokładności i trochę szczęścia.
To co ma robić?
Zadzwonić w trakcie meczu do apteki po pół kilo dokładności i dwa gramy szczęścia?
Powie ktoś: wprowadzić na boisko kogoś, kto będzie dokładniejszy i będzie miał więcej szczęścia.
Serio? Mamy kogoś takiego?

Markus 09.11.2025 20:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cymes (Post 1656407)
Ogólnie cudów na 10 po zawodniku, który w presezonie był szykowany na 8 raczej bym nie oczekiwał. Przerwy reprezentacyjne gdzie jest teoretycznie czas na korekte, ale nie w przypadku Kacpra też nie pomagają. Gra tam jako ewidentny zapchajdziura i tyle, bo kto inny? Julek dużo lepiej wygląda na 11. Rodado? Bez sensownej 9 nie da rady. Duarte? Nie wiem czy chciałbym to oglądać. Podobno w sztabie są przymiarki do Omicia, ale oczekiwanie, że bez presezonu naszym zbawieniem na 10 stanie się z dnia na dzień chłop, który całe życie kopał na 6 jest naiwnością.

Wpływ na to wszystko ma również nasza gra niżej. Ogólnie James rozgrywa swoje najlepsze mecze na 8 w całej swojej wiślackiej historii, ale to jest jednak inny profil niż Duda. Sry, ale w małych gierkach przy wyjściu spod pressu to jest półka/dwie niżej od Kacpra. Nawet nie próbujemy robić z Jamesem rzeczy, które robiliśmy na 8 z Dudą w pierwszej części sezonu i słusznie, bo doświadczenie poprzednich lat pokazywało, że kończyło się to regularną katastrofą. W zasadzie naszym jedynym narzędziem wyjścia spod pressingu zostały takie półcrossy Juliana w przestrzenie między formacjami, które świetnie dostrzega. James trochę lepiej wygląda kiedy po wyjściu spod pressingu złapie przestrzeń w środku pola. Chociaż wczoraj wyglądał w takich momentach zdecydowanie przecietnie. Całościowo tu też trochę wyżej oceniłbym Dudę. Dość istotny jest też fakt, że wychodząc jednocześnie Duda/Igbekeme pozbawiamy się wartościowej zmiany na 8, która w jedną czy drugą stronę prawie zawsze dawała pozytywny impuls drużynie i pozwalała utrzymać wysoką intensywność w środku pola. Trochę tego brakuje.

Mocno upraszczasz sprawę, dochodząc w ten sposób moim zdaniem do złych wniosków. Duda faktycznie nie daje na razie odpowiedniej jakości na dziesiątce, ale i niżej nie jest lepszym piłkarzem niż Igbekeme (i nigdy nie był na przestrzeni ostatnich lat - to James należał do liderów formacji, nie on, obojętnie w której roli Kacper grał). To jak na polską pierwszą ligę bardzo dobrze wyszkolony i wartościowy zawodnik, ale na dziesiątce lepszy jest od niego Julius, a na ósemce Igbekeme, bo w grze tam nie chodzi tylko o element wychodzenia spod pressingu.

James gra inaczej bo szybciej operuje piłką i mniej ją holuje. Nie jest tak, że nie umie reagować pod pressingiem, co wiele razy pokazywał również tej jesieni. Dokłada do tego lepszy odbiór, asekuracje, ustawianie się, przegląd pola i prostopadłe podania niż zwykle rzuca Duda. Ba, o dziwo tej jesieni dokłada także bramki i groźne strzały z dystansu. :-D Jaka jest skuteczność strzałów Kacpra wszyscy doskonale wiemy. Jeden piękny gol z Hutnikiem wiele tu nie zmienia. W dodatku obecnie Kacper kondycyjnie i fizycznie wygląda po prostu słabiej, co też z Polonią było widać.

Napisałem już, że powodem straty punktów z Warszawiakami przede wszystkim była dyspozycja fizyczna drużyny, owocująca niestety w wielu momentach grą na stojąco i zbyt chaotycznym oraz niedokładnym rozegraniem. Nie było timingu koniecznego do omijania agresywnie walczących i dużo biegających Polonistów. Tym elementem przede wszystkim nas pokonali. Kryzys tu widać było szczególnie mocno właśnie u Dudy i Kuziemki. Jop grając ostatnio żelazną jedenastką w lidze pozbawia się ogranych zawodników, którzy w takich momentach mogliby dać brakującą jakość.

Uważam, że bardzo mocno marnujemy zwłaszcza potencjał i możliwości Bozica oraz Omica. Nie sądzę, by w ich przypadku Basha się pomylił, to jakościowi zawodnicy, którzy sporo potrafią, ale którzy z różnych powodów grają ogony i z pewnością dlatego również są pod formą, nie stanowiąc opcji, którą mogliby być gdyby regularnie i więcej grali. Tu koncepcja kadrowa i "hierarchia" Jopa im nie pomaga.

Bozic w tych minutach, które na razie dostawał w Wiśle, w moim odczuciu już pokazał, że ma dobrą technikę, umiejętność gubienia krycia i gry 1 na 1, bardzo dobry przegląd pola (dużo widzi na boisku), umiejętność dośrodkowania. Mam nadzieję, że wkrótce pokaże jeszcze więcej (o ile będzie grać). Czego mu obecnie najbardziej brakuje? Dynamiki i lepszego czucia piłki, większej pewności w grze, której niestety nie nabędzie siedząc na ławce, bo trener woli wpuszczać Duarte, który na przykład ma ogromne problemy z dokładnym dośrodkowaniem z bocznej strefy - nawet gdy zacentruje, zwykle długo musi sobie ustawiać piłkę. On nie może dużo wnieść w roli prawego pomocnika w takich spotkaniach.

Niezłą kulturę gry widzę również u Omica, mimo fatalnego strzału w końcówce ostatniego meczu. Warto zwrócić uwagę, że inteligentnie podłączył się wówczas do akcji i pokazał do podania, oraz na świetne kierunkowe przyjęcie przez niego piłki. On też już pokazał, że sporo widzi i ma potencjał do dobrej gry, ale podobnie jak Bozicowi brakuje mu ogrania, czucia piłki. Dlatego jeśli prawdą są pomysły wystawiania go wyżej (mimo iż to też nie będzie jego nominalna pozycja) wcale nie musi skończyć się to źle. On ma technikę, przegląd pola i soczysty strzał z prawej nogi, co też już zademonstrował (akurat nie wczoraj). Jeśli chcemy mieć pożytek z tych zawodników na miarę ich potencjału, muszą grać.

Karherop niegdyś permanentnie apelował o "budowanie" Młyńskiego i Starzyńskiego. Oczywiście dziś się nawet nie zająknie o potrzebie "budowania" dwójki powyższych Austriaków, pomimo iż akurat w tym przypadku jest to potrzebne i naprawdę ma sens (no jakżeby inaczej) :evil:. Budowanie ich poprzez grę ma realną szansę na korzystny dla Wisły efekt, w przeciwieństwie do dawnego trwonienia czasu na zawodników, którzy stosunkowo nisko mieli swój sufit. Ich sufit na podstawie dotychczasowej kariery w poprzednich klubach wydaje się być znacznie, znacznie wyżej.

Markus 09.11.2025 20:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1656396)

Zagadką w tej układance pozostaje Bozić. Czy okazał się słabszy, niż zakładano? A może nie jest jeszcze w pełni formy? A może problemem jest to, że gdyby stanął na wysokości zadania, Duda musiałby na stałe usiąść na ławce, a Jop — lub sam klub — tego nie chce? Ogólnie Duda jest zbywalnym elementem.

Stawiam na tą ostatnią możliwość. Duda ma bardzo wielu fanów nie tylko wśród kibiców, którzy nie wyobrażają sobie posadzenia go na ławce, nawet jeśli Wisła ma lepsze od niego opcje. Królewski dalej zwany przez niereformowanego hejterka Zaskrońcem (Droździe, wciąż go nie przeprosił, tylko teraz zwietrzył szansę na kolejną falę hejtu? ;) ) jakiś czas temu wpychał go nawet do pierwszej reprezentacji Polski. :evil: No jeszcze tak klasowym zawodnikiem Kacper nie jest. Jop poddaje się tej presji, co sprawia, że trwonimy potencjał i możliwości na przykład Bozica.

Drozd 09.11.2025 20:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1656414)
A co tu jest do zastanawiania?
Trener widzi, że mu żre więc wystawia ten sam skład, z którym mu żre.
Co do sytuacji w czasie meczu to trener widzi, że zawodnicy na boisku stwarzają sytuacje tylko brakuje dokładności i trochę szczęścia.
To co ma robić?
Zadzwonić w trakcie meczu do apteki po pół kilo dokładności i dwa gramy szczęścia?
Powie ktoś: wprowadzić na boisko kogoś, kto będzie dokładniejszy i będzie miał więcej szczęścia.
Serio? Mamy kogoś takiego?

No to jak żarło to przestało i co teraz? Gramy dalej to samo tym samym składem czy coś zmieniamy? Mamy coś innego przetestowane? No nie, bo żarło to nic nie testowaliśmy. A jak przestanie żreć na dłużej to co? Tak jak Moskal po ŁKS Jop powie że nie wie?

Zrozum, że mi nie chodzi o wynik wczorajszego meczu, tylko o brak jakiegoś działania, jakiegoś planu szerszego niż tylko kolejny mecz. Żeby w razie kontuzji i wymuszonej zmiany nie było paniki, żeby zespól stawał się elastyczny. Można ty trenować tylko w czasie meczów z oczywistych powodów, a my tego nie robimy i jest to moim zdaniem duży błąd. Stawiam tezę że Omic gdyby grał więcej wczoraj by trafił i to, że był niedokładny to w jego przypadku nie tylko jego wina ale też trenera.

wolfy 09.11.2025 21:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1656414)
A co tu jest do zastanawiania?
Trener widzi, że mu żre więc wystawia ten sam skład, z którym mu żre.
Co do sytuacji w czasie meczu to trener widzi, że zawodnicy na boisku stwarzają sytuacje tylko brakuje dokładności i trochę szczęścia.
To co ma robić?
Zadzwonić w trakcie meczu do apteki po pół kilo dokładności i dwa gramy szczęścia?
Powie ktoś: wprowadzić na boisko kogoś, kto będzie dokładniejszy i będzie miał więcej szczęścia.
Serio? Mamy kogoś takiego?

Problem w tym że zawodnicy podczas meczu NIE stwarzali sytuacji. Było mnóstwo niedokładności, a Kuziemka to w ogóle miał wywalone na bieganie.

Być może na skrócie meczu tego nie widać, ale to nie skuteczność zawiodła.

Kurz 09.11.2025 21:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1656416)
Stawiam na tą ostatnią możliwość. Duda ma bardzo wielu fanów nie tylko wśród kibiców, którzy nie wyobrażają sobie posadzenia go na ławce, nawet jeśli Wisła ma lepsze od niego opcje. Królewski dalej zwany przez niereformowanego hejterka Zaskrońcem (Droździe, wciąż go nie przeprosił, tylko teraz zwietrzył szansę na kolejną falę hejtu? ;) ) jakiś czas temu wpychał go nawet do pierwszej reprezentacji Polski. :evil: No jeszcze tak klasowym zawodnikiem Kacper nie jest. Jop poddaje się tej presji, co sprawia, że trwonimy potencjał i możliwości na przykład Bozica.

Rozumiem takie podejście wielu kibiców do Dudy. Tęsknimy za młodymi Polakami, z których klub w końcu coś zbuduje – sportowo i finansowo. Tylko że to często zaciemnia osąd. Czasem bardziej wierzymy w potencjał niż w to, co faktycznie widać na boisku. Dla mnie Duda to zdecydowanie najsłabsze ogniwo. Nie jest fanem również Kuziemki, ale on przynajmniej broni się liczbami, więc nie będę pyskował.

wolfy 10.11.2025 00:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1656420)
Rozumiem takie podejście wielu kibiców do Dudy. Tęsknimy za młodymi Polakami, z których klub w końcu coś zbuduje – sportowo i finansowo. Tylko że to często zaciemnia osąd. Czasem bardziej wierzymy w potencjał niż w to, co faktycznie widać na boisku. Dla mnie Duda to zdecydowanie najsłabsze ogniwo. Nie jest fanem również Kuziemki, ale on przynajmniej broni się liczbami, więc nie będę pyskował.

Czasami irracjonalność sprawia że za zbawcę uchodzi Olejarka albo Sukiennicki, wtedy człowiek zastanawia się czy to nie jakaś zbiorowa histeria albo zatrucie smogiem. Duda przynajmniej ma jakieś atuty w naszym stylu gry - dużo i z sensem biega, pressuje, zastawia piłkę, łapie faule, czasem dobrze rozegra. Ma też bardzo poważne ograniczenia, chociażby wykończenie które jest chyba najgorsze w zespole. Sumarycznie jednak - miał bardzo dobrą rundę, najlepszą w karierze i naprawdę dołożył sporo do wyników.

Tym niemniej - jeśli jest zmęczony i pod formą to nie powinien wychodzić w pierwszym składzie. Trzeba uczciwie powiedzieć że sporo w tej rundzie wybiegał (podobnie jak Kuziemka).

leszekpw 10.11.2025 00:10

Ostatni mecz obnażył pustogłowie jaroo1. Duda i Kuziemka, najsłabsi na boisku.

Cymes 10.11.2025 00:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1656415)
Mocno upraszczasz sprawę, dochodząc w ten sposób moim zdaniem do złych wniosków.
...

Nigdy nie negowałem dobrej gry Jamesa w destrukcji. Tutaj faktycznie to jest super wysoki poziom. Zresztą już przy pierwszym jego przyjściu twierdziłem, że chłopak mając lepsze warunki fizyczne jako 6 wart byłby kilkadziesiąt baniek. Chociaż gdybym miał się przyczepić to nieszczęście przy naszej drugiej bramce zaczęło się od jego nieudanego podwojenia gdzie razem z Juliuszem dali się ograć. Trudno, zdarza się każdemu. W jego przypadku na tyle rzadko, że naprawdę ciężko się czepiać.

Odnośnie reszty.
Z wychodzeniem spod presingu krótką grą po ziemi nie bardzo widzę pole do polemiki. Po prostu z Jamesem na 8 praktycznie przestaliśmy to robić.

Odnośnie holowania piłki.
Dostał wczoraj od Lelievelda 3-4 półgórne krosy fajnie uwalniające spod pressingu, po których miał przed sobą lotnisko. Za każdym razem pozbywał się piłki bardzo szybko. Coś z tych akcji wynikło? Nic kompletnie. To nie tak działa. Masz przestrzeń - podciąg akcje, daj się rozbiec partnerom. Pogoń trochę blok przeciwnika zmuszając go przy jednoczesnym powrocie do śledzenia co dzieje się z piłką, pilnowania lini spalonego i orientowania się jak rozbiegają się przeciwnicy. W sumie dobry przykład to właśnie druga bramka Polonii. Poczobut pociągnął z piłką dobre 10 metrów z Juliuszem na plecach. Kiedy podwoił go James to odegrał do Gnasse, którego właśnie Igbekeme zostawił, a ten po klepie zapakował nam brame. Tak to działa. Jasne, że zbyt długim holowaniem można zepsuć akcje, ale nie zagranie tylko dosłownie pozbycie się piłki jak robił to James z odpowiedzialnością za gre jaka ciąży na 8 nie ma nic wspólnego.

Inna kwestia to szukanie ryzykownych i nieoczywistych zagrań z pierwszej. Piłki, które jeśli zatrybią to na przestrzeni 3-4 kolejnych zagrań dają przewagę tempa/półtorej w stosunku do reakcji obrony. Często skrzydłowy te 3-4 podania później ma metr/dwa więcej miejsca na skrzydle, napastnik ułamek sekundy więcej na oddanie strzału itd.itp. Ósemka ma szukać takich zagrań. Jasne, chciałoby się, żeby Duda rzadziej grywał z duchami, ale nawet jak wychodzi mu taka piłka 1 na 5 to jest z tego więcej pożytku niż kolejnego podania na 2-3 kontakty. James takich zagrań nawet nie próbuje.

Bardzo poprawił swoje podłączanie się w trzeciej tercji przy ataku pozycyjnym na niski blok. I tutaj w kilku meczach był wręcz kluczowy. Stąd też biorą się jego liczby, ale przy próbach szybkiej wertykalnej gry z wyjściem spod pressingu wygląda mocno średnio. Z Jamesem na osiem w życiu nie zrobilibyśmy takiej serii pogromów na początku sezonu. To nie jego gra. Ja nawet rozumiem ogólną koncepcję sztabu. Zaryglować nim środek, a z przodu i tak coś wpadnie. Jestem nawet w stanie wyobrazić sobie, że na tej zasadzie dowieziemy ten awans do końca przepychając kolejne spotkania 1-0, ale nasza gra do przodu z nim na osiem w takich meczach jak wczoraj będzie po prostu kuleć. Lagowanie staje się standardem, pod który przeciwnik jest ustawiony, a nie opcją z elementem zaskoczenia, a wszystkiemu towarzyszy masa chaosu i przypadkowości, który odpowiada rywalom, bo nasze jakościowe przewagi są wtedy mniej lub bardziej zredukowane.

As 10.11.2025 09:57

Pierwsza polowe ogladalem sporadycznie, tylko kiedy komentator podnosil glos. Druga obejrzalem w calosci i jesli pierwsza wygladala jak druga to powiem, ze przegralismy nie dlatego, ze Polonia byla swietna tylko dlatego, ze my bylismy kiepscy.

Tyle niedokladnosci co robilismy w rozgrywaniu pilki to nie widzialem w od dawna. Polonia wielu naszych akcji nawet nie musiala przerywac, wystarczylo, ze dali troche doskoku i my sami niedokladnym podaniem lub zlym przyjeciem oddawalismy im pilke.

O ile z Miedza przegralismy bo poprostu byli obiektywnie lepsi od nas to z Polonia przegralismy mimo iz Polonia z gry nie byla lepsza.

Osobiscie jeszcze bym nie panikowal, ot zdarzyl sie bardzo zly mecz. Zycie. Kilkanascie innych zagralismy dobrze wiec raczej nic nie wskazuje, ze to norma a jedynie wyjatek.

Markus 10.11.2025 10:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cymes (Post 1656428)
Nigdy nie negowałem dobrej gry Jamesa w destrukcji. Tutaj faktycznie to jest super wysoki poziom. Zresztą już przy pierwszym jego przyjściu twierdziłem, że chłopak mając lepsze warunki fizyczne jako 6 wart byłby kilkadziesiąt baniek..

Z tym się mogę zgodzić i to prawda. Już bardziej jakościowy piłkarz w tej roli nie byłby ani w zasięgu finansowym naszego klubu, ani nie byłby skłonny przychodzić do pierwszej polskiej ligi. Nie dodaje to jednak jakości Dudzie i nie znosi jego ograniczeń, ani nie sprawia że James przestaje być bardzo dobrym jak na polskie warunki graczem zarówno na pozycji 6 jak i 8. I to graczem jak sam piszesz który na dodatek czyni obecnie istotne postępy i dalej się rozwija mimo swojego zaawansowanego wieku. Obecnie niesamowicie poprawił też celność swoich strzałów.

To, że stara się szybciej operować piłką od Kacpra wynika w moim odczuciu przede wszystkim z tego, gdzie wcześniej grał. W Hiszpanii nawet w niższych ligach uczą grania piłką, a nie holowania jej do oporu, w myśl prostej i uniwersalnej zasady, że piłka jest zawsze szybsza niż zawodnik. Natychmiastowe diagonalne czy prostopadłe, progresywne podanie może bardzo skutecznie stworzyć okazję bramkową. James ma nawyk, że ich w pierwszej kolejności szuka, odegrania i zdobywania terenu podaniami.

Nie jest też tak, że James nie potrafi obrócić się z piłką pod kryciem, utrzymać się przy niej, zdobyć przestrzeń. On jest w stanie grać na wyższej intensywności kreowania gry i jej większym tempie niż standard naszej pierwszej ligi - swoim szybszym stylem operowania piłką wymusza też szybsze reakcje kolegów, ich natychmiastowe wyjście na pozycję, czego w niedzielę im po prostu brakowało z powodów fizycznych. Tu tkwi problem obniżający efektywność ofensywną w ostatnich meczach.

Receptą na to nie jest w tym momencie Duda czy cofanie go głębiej, tylko właśnie odważniejsze sięgnięcie po Bozica i Omica, którzy mają indywidualną jakość, ale nie mają ogrania. Obecnie płacimy cenę za zbyt słabą rotacje składem na przestrzeni całej rundy, co tak jak już pisałem, najmocniej odbija się na młodych Kuziemce i Dudzie.

Szneka 10.11.2025 10:50

raz na jakiś czas musi się zdarzyć słaby mecz. czasem uda się przepchnąć jak w Łęcznej a czasem nie jak w sobotę . Mam sporo pretensji do trenera Jopa za zmiany. Zbyt późne zdjęcie z boiska Kuziemki i Dudy i za brak Nikaja na ławce, który powinien wejść i poszarpać w drugiej połowie.

WildDog 10.11.2025 11:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez As (Post 1656432)
Pierwsza polowe ogladalem sporadycznie, tylko kiedy komentator podnosil glos. Druga obejrzalem w calosci i jesli pierwsza wygladala jak druga to powiem, ze przegralismy nie dlatego, ze Polonia byla swietna tylko dlatego, ze my bylismy kiepscy.

Tyle niedokladnosci co robilismy w rozgrywaniu pilki to nie widzialem w od dawna. Polonia wielu naszych akcji nawet nie musiala przerywac, wystarczylo, ze dali troche doskoku i my sami niedokladnym podaniem lub zlym przyjeciem oddawalismy im pilke.

O ile z Miedza przegralismy bo poprostu byli obiektywnie lepsi od nas to z Polonia przegralismy mimo iz Polonia z gry nie byla lepsza.

Osobiscie jeszcze bym nie panikowal, ot zdarzyl sie bardzo zly mecz. Zycie. Kilkanascie innych zagralismy dobrze wiec raczej nic nie wskazuje, ze to norma a jedynie wyjatek.

Dziwny mecz. Nie snuje teorii spiskowych, ale graliśmy tsk jakby nie chcielismy wygrać. W obronie niemal sabotaż (rzut wolny, nagła dziura w murze, tiki taka pod nosem napastnikow) Zmarnowane sytuację, gdy trudniej nie trafic w brsmke, niz kopnac w jej swiatlo..........Pocieszalem synkow na meczu, tak to jest gdy bukmacher sponsorem ligi, na 90% Śląsk jutro nie wygra (wypowiedz ma z soboty;). Nawet postawiłem Śląsk X2 ale legła "wyleczyła " mi kupon;)

azor 10.11.2025 12:38

Co to znaczy „tak to jest jak bukmacher jest sponsorem ligi”? Kolejna teoria spiskowa?

Karherop 10.11.2025 13:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez As (Post 1656432)
Pierwsza polowe ogladalem sporadycznie, tylko kiedy komentator podnosil glos. Druga obejrzalem w calosci i jesli pierwsza wygladala jak druga to powiem, ze przegralismy nie dlatego, ze Polonia byla swietna tylko dlatego, ze my bylismy kiepscy.

Tyle niedokladnosci co robilismy w rozgrywaniu pilki to nie widzialem w od dawna. Polonia wielu naszych akcji nawet nie musiala przerywac, wystarczylo, ze dali troche doskoku i my sami niedokladnym podaniem lub zlym przyjeciem oddawalismy im pilke.

O ile z Miedza przegralismy bo poprostu byli obiektywnie lepsi od nas to z Polonia przegralismy mimo iz Polonia z gry nie byla lepsza.

Osobiscie jeszcze bym nie panikowal, ot zdarzyl sie bardzo zly mecz. Zycie. Kilkanascie innych zagralismy dobrze wiec raczej nic nie wskazuje, ze to norma a jedynie wyjatek.

W 1 polowie gralismy lepiej niz w drugiej. W zasadzie obudziliśmy sie dopiero pod koniec meczu

Co do niedokładności to pełna zgoda. Bardzo ochydny mecz do ogladania jesli oceniać tylko ten aspekt

MaLk 10.11.2025 13:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez azor (Post 1656436)
Co to znaczy „tak to jest jak bukmacher jest sponsorem ligi”? Kolejna teoria spiskowa?

Swoją drogą taka trochę masochistyczna - jednocześnie pisać o tym, że się tym bukmacherom zanosi w zębach pieniądze i obwiniać ich o domniemane ustawianie wyników... :D

WildDog 10.11.2025 13:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez azor (Post 1656436)
Co to znaczy „tak to jest jak bukmacher jest sponsorem ligi”? Kolejna teoria spiskowa?

Nie chce snuć teorii spiskowych, jak napomnialem w poprzednim wpisie, ale jakoś pewne mnie się wydawało, że Śląsk nie wygra. Nawet postawiłem zakład.

FraMat 10.11.2025 13:42

Czyli bukmacherzy promują teraz Pogoń Grodzisk Mazowiecki?

krysztal 10.11.2025 13:49

Z tym się trzeba zgodzić.Ten mecz od początku wyglądał zle.Jak po porażce z Miedzią niektórzy wieszczyli kryzys i załamanie formy to obstawiałem,że Polonia może postawić nam równie twarde warunki.I umówmy się zagrali dobry mecz natomiast gdybyśmy my zagrali na swoim poziomie poloniści nawet by nie pierdli.Tyle niedokładności z naszej strony to nie widziałem od meczów Rude.
I tak się zastanawiam co by dała wymiana dwóch trzech zawodników skoro piłkę kaleczyli praktycznie wszyscy.Pretensji nie można mieć chyba tylko do Letkiewicza,Biedrzyckiego i Gigera.Reszta to jakiś sabotaż.

WildDog 10.11.2025 13:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1656440)
Czyli bukmacherzy promują teraz Pogoń Grodzisk Mazowiecki?

Dlaczego? Śląsk i Wisła byli faworytami meczów. Pewno po wynikach Pogoni i Bytomia można wnioskować, że 2 liga to poziom wyższy od eklapy. Beniaminkowie, nie licząc tragicznej Wieczystej sa wyzej w tabeli jak wszyscy spadkowicze;)

krysztal 10.11.2025 13:59

No dobra ale to co nasi postawili kasę u buka czy co?
Bo to chyba nie bukmacher kazał im podawać piłkę do graczy z Warszawy i zabronił biegać

Cymes 10.11.2025 14:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1656433)
To, że stara się szybciej operować piłką od Kacpra wynika w moim odczuciu przede wszystkim z tego, gdzie wcześniej grał. W Hiszpanii nawet w niższych ligach uczą grania piłką, a nie holowania jej do oporu, w myśl prostej i uniwersalnej zasady, że piłka jest zawsze szybsza niż zawodnik. Natychmiastowe diagonalne czy prostopadłe, progresywne podanie może bardzo skutecznie stworzyć okazję bramkową. James ma nawyk, że ich w pierwszej kolejności szuka, odegrania i zdobywania terenu podaniami.

Jak już chcesz chłopu gmerać w CV to polecam się zastanowić dlaczego w tej Hiszpanii(i nie tylko) wszędzie gdzie grał próbowano go na 8/10, a kończył zawsze na 6. Na trnasfermarkt widać to w jego karierze bardzo wyraźnie. Wydawałoby się, że z perspektywy jego warunków fizycznych na DM przy całej dla niego sympatii jest mocno upośledzony, a granie wyżej będzie bardziej naturalne. Tymczasem nikt, nigdzie tego tematu w tym kierunku po kilku próbach nie miał zamiaru pociągnąć.

https://sport.tvp.pl/88526047/wisla-...tream-13092025
Tu masz mecz, który podobnie jak wczorajszy zdecydowanie nie szedł po naszej myśli. Wyszliśmy z Jamesem na osiem i przez pierwsze 45min próbowaliśmy ogarnąć z nim nasz bajzel w grze do przodu. Na drugie wyszedł już Duda. Naprawdę polecam obejrzeć. Różnice są tak drastyczne, że to się samo komentuje. Nie była to zresztą pierwsza taka sytuacja.

Jak meczycho się układa chłop jest świetny. Swoją grą w destrukcji potrafi zamknąć przeciwnikowi spotkanie niemal w pojedynkę. Jak się nie układa to zaczyna się robić mocno pod górkę. Wczoraj niestety Dudy na podmiankę nie było, bo próbujemy łatać nim 10 z bardzo dyskusyjnymi efektami. Zastanawia mnie tylko czy doraźnie czy docelowo. Jak twierdzą niektórzy to tylko przygrywka do robienia z Dudy 10 na zimowym obozie. Abstrahując od tego co z tego wyniknie. Czarno widzę granie na osiem Jamesem bez alternatywy o trochę innym profilu. W niektórych meczach będziemy okrutnie cierpieć. No chyba, że chłop ogarnie się w kilku kwestiach jak ogarnął się już w innych. Tylko, niektóre ograniczenia u niego wydają mi się trudne do zniwelowania. Zresztą w Hiszpanii najwyraźniej już próbowali, z mizernym skutkiem

WildDog 10.11.2025 14:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1656444)
No dobra ale to co nasi postawili kasę u buka czy co?
Bo to chyba nie bukmacher kazał im podawać piłkę do graczy z Warszawy i zabronił biegać

Zejdźcie juz ze mnie, pisałem w żartobliwym tonie. Ale wcale nie jest trudno przekręcić mecz. A "ambicja" naszych grajków w tym spotkaniu........

As 10.11.2025 14:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WildDog (Post 1656435)
Dziwny mecz. Nie snuje teorii spiskowych, ale graliśmy tsk jakby nie chcielismy wygrać. W obronie niemal sabotaż (rzut wolny, nagła dziura w murze, tiki taka pod nosem napastnikow) Zmarnowane sytuację, gdy trudniej nie trafic w brsmke, niz kopnac w jej swiatlo..........Pocieszalem synkow na meczu, tak to jest gdy bukmacher sponsorem ligi, na 90% Śląsk jutro nie wygra (wypowiedz ma z soboty;). Nawet postawiłem Śląsk X2 ale legła "wyleczyła " mi kupon;)

Trudno wziac taka ewentualnosc na powaznie. O ile jestem nawet w stanie uwirzyc, ze buk moglby przekonac kogos zeby zrobil dziure w murze to juz w ewentualnosc, ze Polonista trafil dokladnie tam nie uwierze. Nie ten poziom celnosci.

Poprostu, ujowy mecz, ujowy dzien. Trzeba miec tylko nadzieje, ze to wypadek i nie przerodzi sie to w serie takich meczow.

WildDog 10.11.2025 14:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez As (Post 1656447)
Trudno wziac taka ewentualnosc na powaznie. O ile jestem nawet w stanie uwirzyc, ze buk moglby przekonac kogos zeby zrobil dziure w murze to juz w ewentualnosc, ze Polonista trafil dokladnie tam nie uwierze. Nie ten poziom celnosci.

Poprostu, ujowy mecz, ujowy dzien. Trzeba miec tylko nadzieje, ze to wypadek i nie przerodzi sie to w serie takich meczow.

Jak wyzej, zart;) Nikt nie gwarantowal samych zwycięstwo do końca. A (mam nadzieję również jak i Ty) ze ta porażka sprowadzi nas na Ziemię i zmotywuje do jeszcze większej pracy i walki na boisku.....o wymarzony cel....

azor 10.11.2025 14:51

Nie ma to jak pieprznąć głupotę, a potem wycofywać się żartem ;)

As 10.11.2025 14:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WildDog (Post 1656448)
Jak wyzej, zart;)

A to akurat bylo dla mnie jasne.

FraMat 10.11.2025 16:17

Jaki żart?
Przecież było widać, że nawet Rodado nie chciał strzelić z karnego i zasugerował bramkarzowi w który róg ma się rzucić. Tylko ten głupek nie wykorzystał sytuacji i zrobiło się nieciekawie dla buków...
;););)

Drozd 10.11.2025 18:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez azor (Post 1656449)
Nie ma to jak pieprznąć głupotę, a potem wycofywać się żartem ;)

Dobra dobra chłopaki trzeba było od razu żądać dowodów :rotfl:

Gość zauważył to co wszyscy obiektywni i ma rację. Zagraliśmy tak jakbyśmy nie chcieli wygrać. Tak w ataku jak w obronie. Czy to buki kazały czy inny "organizator" nie ma najmniejszego znaczenia. Fakt że reszta wyników w kolejce też jest delikatnie mówiąc zaskakująca, a dziennikarze sprawiają wrażenie totalnie wyluzowanych tylko potwierdza przypuszczenia, że przypadku nie było.

Można zamykać oczka i pitolić o spiskach, ale jak jest każdy widzi. :)


I nie ma nad czym dyskutować. Kolejki cudów były są i będą.

krysztal 10.11.2025 19:51

Powiedz Drozd z imienia i nazwiska kto ten mecz sprzedał/obstawił/skręcił no bo chyba do tego można sprowadzić to co piszesz.Na sędziego po tym meczu chyba winy nie zwalisz.

Drozd 10.11.2025 20:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1656459)
Powiedz Drozd z imienia i nazwiska kto ten mecz sprzedał/obstawił/skręcił no bo chyba do tego można sprowadzić to co piszesz.Na sędziego po tym meczu chyba winy nie zwalisz.

Zapomniałeś dodać żebym dowody przedstawił :). Puknij się mocno w czoło.

Dowodem był obraz gry, owa zaskakująca niedokładność, bramki które prawie sami sobie strzeliliśmy. Dodając do tego inne okoliczności tak sobie tylko teoretyzuję :).

Ale widząc nerwowe reakcje ...

Czy u buka obstawiając trzy zdarzenia, współczynniki się mnoży? bonie wiem jak to działa...

krysztal 10.11.2025 20:23

Czyli tradycyjnie, drozdowskie kocopoły...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:31.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl