![]() |
podobno Giger nie wbył wpuszczany, bo mało daje w ofensywie.. a miał okazje strzelić gola i dwa żółtka na nim po kontrze :D
|
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Kuźwa my graliśmy prawie 40 minut w przewadze i nie wypracowaliśmy pół klarownej sytuacji strzeleckiej. Niestety ta drużyna to cały czas mentalna galareta. |
Jak mają nie być posrani kiedy za plecami mają pustą bramkę.
|
Daleki wyjazd, z którego rok temu przywieźliśmy okrągłe 0 pkt. Jednym słowem zrobiliśmy coś wymiernego, co przybliża nas realnie do bezpośredniego awansu względem poprzedniego sezonu. Zdecydowanie rzecz najistotniejsza w tym wszystkim, ale na tym pozytywy niestety się kończą.
Cytat:
Osobna kwestia to bramkarz, chociaż może niekoniecznie osobna. Wiktor pod samym młynem Łęcznej puścił po stracie bramki do leżącego Brody chyba dość konkretną wiązankę. Piłkarze raczej pilnują się, żeby takich rzeczy nie robić. Biedrzyckiemu jak widać puściły hamulce. Z kolei Rodado, którego widać na skraju dwóch kadrów był przy stracie bramki tak wkrwiony, że gdyby miał Kamila w zasięgu to chyba by mu wyjebał. Jeśli Jop chciał iść na przełamanie z Brodą to chyba czas zdać sobie sprawę, że to już nie jest kwestia czysto sportowa, ale ma to szerszy i negatywny wpływ na grę i boiskowe zachowania innych zawodników. Inna sprawa, że przy poprzednich sztabach sporo mówiło się, że organizacyjnie w Wiśle trener bramkarzy ma dużą autonomię, również w kwestii obsady bramki. Coś tu chyba nie działa jak powinno. Nie wiem czy personalnie czy organizacyjnie, ale wyraźnie jest problem. |
Cytat:
2 października:) |
Kolejny mecz (wliczając GKS Tychy), gdzie Broda swoją grą mógł nas pozbawić 2 punktów (a dziś może i więcej, graliśmy piach). Po tym meczu powinien postawić coś mocnego Grujciciowi, który mu uratował dupę.
Nie wyobrażam sobie jego występów w kolejnych spotkaniach, no chyba że Letkiewicz wygląda na treningach jeszcze gorzej, w co osobiście nie wierzę. |
Cytat:
Właśnie nie wygrałem małego przetargu na tłumaczenie w Mołdawii...:evil: Obejrzałem sobie skrót ze straconej bramki. Powiem krótko - debil Broda i debil ten, kto go wystawia. |
Cytat:
Nie ma się co dziwić że w obronie jest pożar skoro każdy celny strzał to niemal pewna bramka. Goście z Łęcznej ładują z 30-tu metrów bo wiedzą że gramy bez bramkarza! I gdyby piłka szła w światło bramki - byłby gol. Jak długo będzie Jop wystawiał tego paralityka? Druga sprawa - nie licząc podań do bramkarza Krzyżanowskiego do karnego nie mieliśmy chyba celnego strzału na bramkę, nawet grając w przewadze. Przecież to jest dramat! Karherop robił sobie podśmiechujki z Górnika jacy to z nich leszcze - mogą mówić o pechu że nie zdobyli na nas minimum punktu, trzy z przebiegu meczu też nie byłyby niczym dziwnym. Mieli lepszą obronę i lepszą kreację. No sorry. |
Cytat:
Mecz trwal 13 minut ponad doliczony czas. Trochę pograli. Patrzac jak źle gral dzis Carbo to Omic wygladal przyzwoicie. Szybko podawal pilke do lepiej ustawionych partnerów. Giger widac ze jest wybiegany i jakąś tam technike posiada. A co do samego meczu, to dobrze że to przepchneli, ale bylo to okropne do ogladania. Teraz trzeba wyciągnąć ile sie da ze spotkan u siebie |
Konferencja prasowa po meczu:
https://youtu.be/Zkhat5BOXzM?si=Ck4-bma53ufdT9y8 Skrót TVP Sport: https://youtu.be/jSkUd4x7mLQ?si=SVit_SrOItpetmIs |
A może Jop nie jest slepy a Broda to najlepszy bramkarz . . . ale by było :]
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
A poważnie - jeśli pozostała dwójka jest jeszcze gorsza to powinni ich wszystkich w zimie wypierdzielic
|
+1 Letkiewicz mimo, ze czasem zawalił, to i tak wyglądał pewniej i obrona nie grała na stresie, kiedy był w składzie. A teraz jak gramy w strefie obronnej, to każdy zawodnik wygląda jakby zaraz miał coś spieprzyć.
|
Nie zaszkodzi spróbować z Letkiewiczem, chyba że oni widzą na treningach coś czego my nie wiemy.
|
Wygrana 2:1 w Łęcznej? W tabeli - jest. Na boisku - zgrzyty na każdej śrubce. Graliśmy wolno, niedokładnie, bez ruchu i bez dynamiki w ataku pozycyjnym. Nawet gdy Górnik grał już w dziesiątkę, nasze operowanie piłką wyglądało jak demonstracja "jak tego nie robić": brak przyspieszeń, brak jakości w pierwszym kontakcie, dośrodkowania bez adresata. Fizycznie też wyraźny zjazd względem początku sezonu - więcej człapania niż biegania, więcej reakcji niż akcji.
Najmocniej obciąża wynik i nerwy występ Brody. Stracony gol to jego prezent: dramatyczne, nieodpowiedzialne podanie do Biedrzyckiego, po którym rywal dostał gratis. Przez cały mecz koszmar gry nogami, złe ustawianie się, ogromna nerwowość. Efekt domina? Cała linia obrony spięta, każde podanie wsteczne zamieniało się w rosyjską ruletkę, zamiast budować - gasiliśmy własne pożary. Kolejny minus: Krzyżanowski, Duda i Duarte. Z ich gry znowu niewiele wynikało - za mało odważnych wejść bez piłki, za mało konkretu z piłką, zbyt mało jakości w ostatniej tercji. Rodado przez długie fragmenty znów osamotniony, bez dobrych podań "na ścianę" i wsparcia z półprzestrzeni. Operowanie piłką było tu kluczem: wolne tempo, przewidywalne schematy i wrzutki "na alibi", które tylko pomagały rywalowi wrócić do ustawienia. I następny duży minus: Erithaler. Niestety - słabiutki występ. Nie rozgrywał, nie był dokładny w podaniach, notował sporo strat. To już nie ta "dziesiątka" z pierwszych kolejek, która dźwigała nam kreatywność; tym razem zamiast zapalać światło, gasił je złymi decyzjami i zbyt wolnym operowaniem piłką. Był bardzo niedokładny przede wszystkim w podaniach. Jop? Znów nie był w stanie zmienić obrazu gry. Plan A się zacina, a planu B dalej nie widać. Na szczęście zadziałały roszady personalne: wejście Gigera i przesunięcie Lelievelda na lewą obronę. Szwajcar dał energię, ciąg na bramkę i kilka ciekawych akcji, które rywale musieli rwać faulami na żółtą kartkę. Miał też znakomite wyjście na piłkę po dośrodkowaniu od Duarte - zabrakło centymetrów, żeby zamknąć to głową. Lelieveld z lewej dodał dynamiki i sensownych zachowaj ofensywie, mniej schematycznych niż zejścia Krzyżanowskiego na lewą nogę. W kolejnych meczach trzeba przyspieszyć operowanie piłką (mniej kontaktów, więcej wejść za plecy i szybkiej gry na małej przestrzeni), odświeżyć mechanikę pressingu i - przede wszystkim - przestać pudrować problem w bramce. Już najwyższy czas, żeby Broda usiadł na ławce. Letkiewicz między słupki choćby od Pucharu Polski - na pewno nie będzie gorzej, bo gorzej niż Broda w Łęcznej zwyczajnie się już grać nie da. Minimum, którego potrzebujemy tu i teraz, to spokojny pierwszy kontakt, czytelne ustawienie pod wyprowadzenie i normalna komunikacja z linią obrony. Jeśli Letkiewicz to dowiezie, powinien zostać również na ligę. Puchar Polski traktujmy jako świadomy przegląd realnych alternatyw: więcej minut dla Omica i Gigera (ten drugi już w Łęcznej dodał odwagi i konkretu), a w ofensywie - korekta ról, by Rodado nie był znowu samotną wyspą. I jeszcze Nikaj: nie może grać tak skrajnie egoistycznie jak w końcówce tego spotkania - w meczach na styku gramy dla zespołu, nie pod własne zaistnienie. Podsumowując: 2:1 to tylko wynik. Żeby wróciła Wisła z początku sezonu, potrzebne są natychmiastowe decyzje - w tym odważna zmiana w bramce i realne wzmocnienie jakości przez Omica i Gigera. Teraz, nie "od następnej przerwy". |
Ja dodam, że strasznie mi szkoda poprzeczki Kuziemki. Przepiękna indywidualna akcja.
|
Cytat:
|
Chłopak ewidentnie ma to "coś", ale nie kreujmy za wcześnie historyjek o drugim Błaszczykowskim, gdy nawet nie rozegrał pełnego sezonu w buraczanej I lidze. Sodówka może łatwo uderzyć do głowy, a i przez Wisłę przewinęło się przez lata wagony takich młodych i zdolnych, którzy dziś kiszą się gdzieś na prowincji, kopiąc piłkę na jakichś kartofliskach.
Co do meczu, to wynik lepszy niż gra. O mały włos, a znów skończyłoby się kompromitacją. Coś tu się ewidentnie zacięło. O defensywie nawet szkoda wspominać, bo widzę, że znów się zaczęło rozdawanie prezentów rywalom na lewo i prawo, a do mikołajek jeszcze daleko. |
Cytat:
Zmiana nie byla przypadkowa, a przecież tydzien temu Jop wolal go trzymac do konca. Zresztą za ten mecz to nie wiem kogo chwalić, chyba tylko Kuziemke i druzyne za determinacje. No i Grujcicia za decyzje ze strzelem, choc dla mnie jest na dzis gorszy od Kutwy. |
Zadziwiające co zrobił trener Jop Rodado Erthalterowi i Duarte , że kolejny mecz nic nie grają... Za mocno dokręcił śrubę czy coś innego?
Bramka dla Górnika. 50% Broda 25% Biedrzycki bo nie poszedł na zablokowanie dośrodkowania 25% Grujcić który źle wyszedł do główki. Cały mecz graliśmy niesamowity piach. Fajnie w drugiej połowie podryblował Kuziemka i bardzo dobra zmiana Gigiera i Omicia. Czemu tych zmian nie było tydzień temu? Teraz przed nami mini maraton - 3 mecze w tydzień. Uważam że na PP nie powinien jechać nikt z 11 która dziś zaczęła spotkanie. Siły przy wąskiej ławce trzeba oszczędzać. Igbekeme dziś zapłacił za swój nieudany występ tydzień temu? |
Z formą fizyczną jest tak, że jeśli notujesz wyjątkowy pik formy in plus (a tak to wyglądało na początku sezonu) to potem musi przyjść proporcjonalny dołek. Można się kłócić w tym kontekście, że forma na początku rundy była "za dobra" ale punktowo raczej ten start nam się i tak opłaci. Wszystko zależy od tego jak będziemy punktować do końca rundy. Z tego dołka prędzej czy później wyjdziemy. Do tego dojdą nowi piłkarze zgrani i odpowiedniej formie. Nie powinno być źle. Martwią jedynie braki kadrowe na bramce i w ofensywie. Zupełnie nie ma jak zluzować Duarte i Ertlthalera. Bo młody Kuziemka daje rade.
|
Cytat:
W przypadku pozostałych trudno mówić o dołku, przynajmniej w formie kryzysu drużyny. Duarte zdążył już nas przyzwyczaić, że od czasu do czasu rozgrywa dobre lub bardzo dobre spotkania, aby potem nie istnieć przez dłuższy czas. A o Ertlthalerze jeszcze nie wiemy jak długo jest w stanie grać na równym, wysokim poziomie. Dopiero go poznajemy. Dzisiejszy mecz, gdyby nie głupia zabawa z Brodą, wcale nie musiał różnić się od spotkania ze Zniczem czy Łksem. Niestety, jak to często bywało w przeszłości, po utracie bramki, przestaliśmy grać w piłkę. |
Cytat:
W ogóle pressing Łęcznej sprawił że nie potrafiliśmy wyprowadzić piłki poza własne pole karne. |
Cytat:
Powodzenia w kolejnych przetargach. |
Cytat:
Poza tym wywalenie grajka przed końcem kontraktu też kosztuje. Ja bym się przyjrzał kto i jak ich trenuje, że są tacy dobrzy, czyżby kolejny członek Wiślackiej Rodziny zamiast trenera? Jakąś okolicznością łagodzącą dla Brody w fatalnej sytuacji jest to, że wtedy grał pod słońce. Co oczywiście nie zmienia zbyt wiele w ogólnej ocenie. |
Cytat:
Poza tym wywalenie grajka przed końcem kontraktu też kosztuje. Ja bym się przyjrzał kto i jak ich trenuje, że są tacy dobrzy, czyżby kolejny członek Wiślackiej Rodziny zamiast trenera? Jakąś okolicznością łagodzącą dla Brody w fatalnej sytuacji jest to, że wtedy grał pod słońce. Co oczywiście nie zmienia zbyt wiele w ogólnej ocenie. P.s. proszę o usunięcie zdublowanego wpisu. Dziękuję.- |
Może dla proszących o skasowanie własnego posta.
Pod nim zawsze jest opcja "edytuj", a kiedy się ją kliknie pojawiają się inne, między innymi "usuń". Tak więc można to zrobić samodzielnie. |
Cytat:
Jest m.in. anuluj, ale to nie to samo. Wiem, że kiedyś tak było i korzystałem, ale się zbyło.. |
Jop zawsze powtarzał, że bardzo ważny w aspekcie awansu jest start sezonu. Być może (nie wiem, trzeba by było zapytać sztabu szkoleniowego) zespół został tak przygotowany, żeby ten pik osiągnąć właśnie w kilku pierwszych meczach, na silniejszych w teorii przeciwników. Jeśli tak, to obecne wahnięcie formy musiało nastąpić.. Po nim znowu (mam nadzieję) przyjdzie lepszy okres i nie ma co dramatyzować.
Zupełnie inną kwestią jest pozycja bramkarza, bo tam mamy póki co komplet ręczników. Martwi również krótka ławka ofensywnych rezerwowych, co widać zwłaszcza w kontekście urazu Bozica i słabszej formy Duarte. Miejmy na dzieję, że dociągniemy lidera do zimy i wzmocnimy zespół z głową. |
Cytat:
|
Wspolczuje Stolarczykowi, trzeba Lecznej oddac, ze dobrze zagrali i nie zasluzyli na porazke ale kolejny raz traca bramke w samej koncowce. Chlop straci robote bo mu jeden czy drugi zawodnik popelnia indywidualny blad a przeciez to jakich ma graczy w ogole nie zalezy od niego.
Co do nas to ewidentnie widac, ze silniczki w dupach nam troche zdechly i objawia sie to mniejsza intensywnoscia pressingu bo jak doskakujemy to te pol sekundy za pozno zeby przejac lub nalozyc presje i zmusic do bledu. Jak nie ma tej pary w nogach to pojawia sie tez niedokladnosc i to tez widac w tym ile atakow marnujemy niedokladnym podaniam, zlym przyjeciem czy malo dynmicznym dryblingiem. Na pewno sie odbijemy i mam nadzieje, ze bedac w tym dolku i tak uda sie uzbierac kilka punktow. Ogolnie rzecz biorac sytuacje na tym etapie sezonu mamy lepsza niz chyba wiekszosc ludzi przewidywala. Broda... ehhh. Nie wiem jak mozna byc profesjonalnym pilkarzem i nie potrafic przyjac prostej pilki od kolegi. Przeciez nawet jako malolat pewnie gral z kumplami w pilke, nie zawsze stawal na bramke. Przeciez na rozgrzewce jest dziadek. Niepojete dla mnie. W jak slabej formie musi byc Letkiewicz, ze nie zluzowal Brody po poprzednim meczu. Kolejny mecz, gdzie przeciwnik pozwala nam na wrzutki i mamy ich sporo ale nic z nich nie wynika bo nie mamy wzrostu w polu karnym. Taki Lukasz Sosin to bylby skarb na lawce. Nie wiem dlaczego klub sam sobie odbiera mozliwosci w ataku i nie sprowadzi kogos, kto moglby powalczyc wzrostowo ze stoperami. |
Cytat:
|
Cytat:
Zima będzie wiecej do roboty niz sie wydawało jeszcze na zamkniecie okna. O ile będą na to środki. |
Cytat:
U mnie jest w ignorowanych i dużo lepiej przegląda mi się to forum. |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:31. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl