![]() |
Cytat:
W innym przypadku- w tym meczu nie mamy Rodado, środka pola i jest problem ze stoperami.. |
Cytat:
A i tak wcale nie jestem przekonany ze to dla nas idealna opcja. Oczami wyobrazni widzę Carbo a moze nawet Poletanovicia na 6 i dzieki temu caly kwartet naszych pomocników (wraz z Duda i Jamsem) grałby w barazach od początku. Byłbym chyba spokojniejszy, mam spore obawy o elektryczność Colleya, bo juz ze Stala wygladal bardzo srednio. Forma ktora zlapal Carbo moze byc dla nas wybawieniem na baraże. |
Cytat:
Przecież przed meczem w Wiedniu wielu wolałoby taki układ. Owszem, pytanie na ile Colley jest gotowy do gry 90 minut ale "sparing" ze Stalą to jest najlepszy moment by to sprawdzić. |
Oczywiście że wielu by wolało Colleya, pod warunkiem, że doszedłby do formy sprzed kontuzji. Na razie ledwo jest w stanie wziąć udział w meczu. Carbo też chwilę zajęło dojście do siebie a Józek pauzował 2 razy dłużej.
|
Józek jest sprawny, a co do formy meczowej to ma w niedzielę sparing przed czwartkowym meczem.
Szkoda Alana ale w rezerwach grał już całe mecze więc nie ma co panikować. |
Grał ale chyba dość przeciętnie. To że wybiegł na boisko w rezerwach albo na pół meczu z daremną Stalą grającą w dziesiątkę to jeszcze nie znaczy że jest gotowy na np 120 minut z Płockiem.Oby dał radę.
|
Najciekawsze jest to, że zarówno Colley, jak i Łasicki, są po tym sezonie bez kontraktu. Może by ich tak zmotywować kontrakcikiem 1+1? ^^
|
Szybkościowo Colleyowi jeszcze baaaaardzo dużo brakuje do formy sprzed kontuzji. Ostatnio poruszał się bardzo ociężale, choć wszedł na wymęczonych rywali.
Moim zdaniem jest duża szansa, że w barażach środek obrony to będzie Jaroch i Łasicki, ew. Carbo i Łasicki. Sporo zależy od tego jak się Józek zaprezentuje w Rzeszowie, no i pewnie też sporo zależy od dyspozycji treningowej, gdzie go widzą na co dzień. |
Tak jak Książe napisał - Colley jest po długiej kontuzji i obecnie to jedna wielka mina i to powolna.
Na pewno nie na baraże.. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Jaroch wystarczajaco sie gubi na PO zeby teraz jeszcze bardziej sie gubil na ŚO, a obok niego biegał jeszcze bardziej elektryczny Szot. Mozna jeszcze lawirowac z przestawieniem Mikulca i Kiakosem na lewej, ale znowu, będzie oslabianie nawet nie jednej pozycji, ale trzech. Jop ma nad czym myśleć, niemniej sytuacja kadrowa jako taka i tak jest dobra. Szczegolnie w ofensywie. |
Ja bym chyba sie wstrzymal z Jarochem na srodku.
Nie wiem czy sobie przypominacie jak na poczatku sezonu Moskal musial sztukowac sklad i Jaroch gral na srodku to nam spadek grozil. Nie mowie, ze to akurat wina Jarocha bo sytuacje kadrowa Moskla mial dramataczna ale mam awersje do niego na stoperze. |
Rozważanie Jarocha jako środkowego obrońcy, mając choćby dwóch innych stoperów do gry (nawet pomimo tego, jacy są) to pomysł szalony i absurdalny.
Po pierwsze to by oznaczało konieczność gry w 1 składzie Kiakosa albo Szota. Ten pierwszy jest sympatyczny niemniej kompletnie nie umie bronić a pozostałych elementach to ciężko powiedzieć, ale przyspawanie do ławki rezerwowych raczej pokazuje co i jak. Natomiast Szot to aktualnie nie jest już piłkarz na poziomie zawodowym, w dużej mierze ze względów zdrowotnych. Niemiłosiernie ogrywany w 3 lidze miałby wystąpić w barażach? Po drugie - Jaroch jako ŚO to synonim spóźnionych decyzji, przegrywanych główek, sprokurowanych karnych. Nie, nie i jeszcze raz nie. |
tak, zgadzam sie z przedmówcami, oby było inne rozwiązanie niż Jaroch na ŚO
|
Dobra, na razie wciąż mamy dwóch zdrowych stoperów (jak wyżej słusznie zauważono) zanim trzeba będzie zacząć wykonywać jakieś desperackie ruchy.
Przy parze Poletanović-Carbo na środku jest szansa zaryglować środek pola, plus to dwóch wysokich piłkarzy więcej przy SFG. No i fajnie jakby się Biedrzyckiego udało posklejać taśmą przed barażami, ale jakoś nie bardzo w to wierzę. |
A kiedy Kutwa naderwał dwójkę, że już krzyżyk na nim stawiacie?
|
Kutwa to w rezerwach grał jak upośledzony, a gdzie baraże
|
Gra w rezerwach to chyba jeszcze w tym sezonie nikomu nie posluzyla. Albo wyglada sie jak paralityk, albo łapie kontuzje.
Nie mozna od tak przyjść na jeden trening w sezonie z obca druzyna i nagle prezentować jakiekolwiek zgranie czy wyczucie partnerów. Pewnie też chlopak potraktowal to nawet podswiadomie jak "zsyłkę". I to powszechny problem wsrod mlodziezy ktorzy posmakowali gry wyżej. Same rezerwy najlepsze wyniki osiagaly gdy nie mialy "wzmocnien" z jedynki. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:13. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl