![]() |
Ależ ty jesteś przezabawnym śmieszkiem.
Tak, zagrali dzisiaj dobry mecz. Sezon został przegrany wcześniej i tylko dlatego teraz szczęśliwy dla gospodarza wicelidera remis wydaje nam się gównianym wynikiem. |
Mecz BYŁ bardzo dobry w naszym wykonaniu. Zdecydowanie lepszy niż większość z tych pięciu wygranych.
Zabrakło trochę dokładności w obronie i trochę szczęścia w ataku. Baraże i tak by były na 99%, teraz będą na 99.9. Ale takie mecze dają nadzieję że dobrze w nich wypadniemy. Przede wszystkim nie poddany się jeśli pierwsi stracimy gola, a tak było wcześniej. Strata gola to było minimum pół godziny gry na miękkich nogach. |
Nie mam pojęcia czemu Alfaro dalej wychodzi w pierwszym składzie kosztem kogokolwiek, przecież chłopa dzisiaj na boisku nie było, nie widziałem dosłownie żadnego zagrania tego zawodnika w tym meczu, czegokolwiek bo byłoby w stanie uzasadnić jego obecność dalej w pierwszym składzie też nie widzę. Letkiewicz musi zachowywać więcej koncentracji w takich momentach i pierwsza bramka to zdecydowanie jego wina, nikogo innego, miał tyle opcji to wybrał najgorszą z możliwych. Nawet bramkarz potrzebuje trochę przeglądu pola i w miarę sensownej decyzyjności. Wcale się nie zdziwię, jak do końca sezonu będzie bronił Broda/Cziczkan, bo to już było przegięcie.
Poziom sędziowania fatalny, zawodnik Termalici fauluje Baenę (dosłownie przytrzymuje i powoduje upadek) dostaje żółtą kartkę, za kilka sekund robi praktycznie akcję 1:1 tylko w walce na innej wysokości, moim zdaniem to obowiązkowa druga żóła i czerwona, tak samo ten Putiwcew, obstawi się ta Nieciecza drwalami i pobłażliwość sędziów wykorzystują jak leci. |
Zabawne że taka Warta stworzyła więcej zagrożenia pod naszym polem karnym niż Termalika, ale cóż. Szkoda prostych błędów w obronie, szkoda że w tych sytuacjach które mieliśmy zabrakło skuteczności/szczęścia.
Niedługo Wisła Płock u siebie, tutaj trzeba wygrać. |
Generalnie to 3 rzeczy są niezmienne:
1. Wisła sama sobie robi smród, rywal nawet nie bardzo musi się starać, żeby zdobyć gola 2. W drugą stronę wyglada to zupełnie inaczej. Sporo sytuacji ale fatalna skuteczność 3. Sędziowie pozwalający na czasami brutalną grę przeciwnika. Jeżeli te 3 okoliczności nie zmienią się w potencjalnych barazach, na awans nie widzę szans. A czy mogą się zmienić? Moim zdaniem nie. |
Cytat:
|
Cytat:
To nie Alf stanowi główny problem, tylko brak wielu lepszych opcji na tą pozycję. Jop mu ufa i go wystawia, bo realizuje założenia taktyczne na boisku, na przykład zamyka przestrzenie, pressuje, pracuje w asekuracji, a w konstrukcji potrafi się ustawić tak, by stworzyć przewagę w danym sektorze boiska. Potrafi też dostrzec kolegę i dobrze mu podać, czego przykładem asysta z Chrobrym. Sukiennicki, o którego niektórzy się dopominają, zamyka, ale jedynie usta, gdy udaje, że biega.:evil: Uważam, że lepszym i korzystniejszym ustawieniem dla Wisły jest pierwsza jedenastka z Alfem na dziesiątce i Rodado w ataku niż z cofniętym Angelem i Zwolińskim z przodu. Jest jeszcze inne rozwiązanie na środek drugiej linii, którego na razie niestety Jop nie próbował: Carbo z Poletanovicem jako defensywni, przed nimi przesunięty wyżej Igbekeme.To mogłoby być najbardziej optymalne przy naszych obecnych możliwościach kadrowych. Rodado nie należy cofać tylko dlatego, żeby robić miejsce dla Zwolińskiego: drużyna więcej korzysta na tym, gdy gra w ataku. Sam mecz w naszym wykonaniu nie był tragiczny, jak zwykle zadecydowały katastrofalne indywidualne błędy i brak skuteczności. Letkiewicz w kilku momentach odstawiał kryminał, podobnie jak środkowi obrońcy w kryciu. Jaroch też nie umie odpowiednio ustawiać się przy dośrodkowaniach rywali. Gol na 2-1 był kolejną gigantyczną kompromitacją Urygi. Cieszy, że rośnie forma Dudy, który widać, że w końcu zaczął pracować nad dośrodkowaniami. Dobry mecz rozgrywał również Baena, z którym Wolski momentami sobie kompletnie nie radził i po faulu na którym powinien wylecieć z boiska, ale sędzia oczywiście kolejny raz postanowił Wisłę oszukać podejmując skandaliczną decyzję. Arbitrzy jak zawsze w tym sezonie nieprawdopodobnie drukują w meczach z nami. |
Cytat:
Tychy wygrywają wszystko (w tym mecz z nami) i nas przeskakują. Polonia dzisiaj dostaje w Tychach, ale potem wygrywa wszystko i nas łyka. Z Płockiem nawet jeśli wygramy to może skończyć przed nami. Dużo zależnych ale mimo wszystko poziom i średnia punktowa zespołów zaangażowanych w walkę o baraże jest wysoki. Sam wynik wczorajszego meczu nie jest zły. 2 lata temu znaczne porażki ze wszystkimi zespołami, które awansowały. Rok temu to samo. Teraz wywozimy 1 pkt z boiska wicelidera i rozczarowanie. Jeśli przegramy awans to na pewno nie w tym meczu. |
W kolejnym naszym sezonie w pierwszej lidze problemem jest głównie bramkarz i obrona. Jak było okej z przodu tak nadal jest, przeciwnik może nie istnieć cały mecz, nie mieć sytuacji, ale wtedy wjeżdżają nasi obrońcy/bramkarz na białym koniu i dają bramkę albo czerwo. Każdy kto chce przedłużenie takiego Jarocha jest głupi. My musimy pozbywać się takiego szrotu, a w ich miejsce szukać kolejnych Mikulców. Potem sie dziwimy, że rocznie mamy kilkanaście milionów straty, gdzie utrzymujemy zawodnika, który nie potrafi strzelić z trzech metrów na bramke lub zagra jedną rundę dobrą na 3 lata kontraktu.
|
Cytat:
To co napisałeś to się wyklucza dziubuś. Sędzia był bardzo nie ok, szczególnie w drugiej połowie. Brak 2 kartek po kopaniu Baeny, braku jakiejkolwiek kartki za przedłużanie gry (co tylko ośmieliło Termalice do takiej pato gry). Takie sędziowanie jest absolutnie nie akceptowalne bo premiuje drwali, rzeźników i polegiwaczy. Przy takim sędziowaniu w barażach płyniemy, już widzę jak czarny nie daje nam karnego lub przeciwnik nie dostaje czerwonej... |
@Manhunt
Oczywiście, że cała obrona jest do odpalenia w lecie (poza Mikulcem i Kutwą), ale niestety obowiązują nas kontrakty. Przez te kontrakty będziemy się jeszcze rok męczyć z kapitanem Urygą drącym się na wszystkich, tylko nie na siebie, obcinającym się praktycznie w każdym meczu Biedrzyckim, czy Jarochem (o ile go przedłużą) kryjącym na radar (chociaż tyle, że wczoraj swoje winy odkupił). Łasicki, Kiakos, Jaroch i Szot są do odstrzału w lecie, bo nawet w tej prymitywnej I lidze nie dają odpowiedniej jakości. |
Cytat:
Akurat wczoraj zawalił, ale na spółkę z Urygą i Mikulcem, który dał się w polu karnym ograć jak dziecko. Winę rozłożyłbym: 50% Mikulec, 30% Jaroch i 20% Uryga (albo 50/50 Mikulec i reszta). No i strzelił gola. Łasicki też ostatnio gra OK. Na przykład potrafi się obrócić w miejscu, w odróżnieniu od Biedrzyckiego. Histeryczne tekstu o wyrzucaniu wszystkich - lepiej się dzięki temu czujecie? Najgorszy obrońcą jest u nas Biedrzycki który notorycznie się kompromituje. Drugi jest Szot który ma tak dobrą dyspozycję że po Zniczu nie ma już na to okazji (tam dwa razy odpuścił krycie, z czego padł gol). Obrona w liczbach nie wygląda tragicznie i o ile nie grają razem Uryga z Biedrzyckim to nie ma banalnej metody na jej rozmontowanie, takiej jak wrzucenie im piłki za plecy. Jak grają razem to wiadomo przed meczem jakie sytuacje będą mieli rywale. Nie wierzę w to że na raz sprowadzimy sześciu obrońców lepszych niż mamy. Nie w naszej sytuacji finansowej. O ile Łasicki ma zdrowe kolana (w co wątpię) i utrzyma poziom to zastanowiłbym się nawet nad zostawieniem jego, jeśli nas nie stać na Colleya (a pewnie nie stać). Jaroch na bank zostanie, celem powinno być raczej znalezienie kogoś kto z nim powalczy o miejsce. Tym kimś nie jest Szot, który w hierarchii Jopa był za Sukiennickim a przed Fazlagiciem, a teraz jest ostatni do wejścia po masażyście. No i przydałby się jakiś bramkarz nie będący ręcznikiem, bo Broda i Chichkan sprawiają że Letkiewicz zupełnie nie czuje presji z ławki. Cytat:
Na tle reszty pajaców wypadł wczoraj poprawnie, reagował na faule, może był trochę zbyt pobłażliwy ale i tak po ostatnich wyczynach naszych sędziów - było OK. |
Łasickiego nie przedłużałbym ze względu na wiek i historię kontuzji.
Zakładam, że nie zarabia mało i jeśli trochę nasz szanowny dyrektor sportowy poszuka, to może nam wyhaczy kolejnego Mikulca na pozycję SO. Szot absolutnie sportowo nie dojeżdża, to jest gracz na niższe ligi. Kiakosów jest dostępnych na rynku na pęczki. Skoro nasz się nie sprawdził, to po prostu żegnamy bez żalu i bierzemy następnego z nadzieją, że pokaże coś więcej. Taki jest los drużyn takich jak Wisła, kontraktujących piłkarzy wątpliwej jakości w nadziei na złoty strzał. Jedynie Jaroch mógłby zostać, ale absolutnie nie jako podstawowy gracz, jest na to za cienki. |
pytanie do Drozda:
czym wytłumaczysz radość piłkarzy po wczorajszym meczu, zbijanie piątek i przytulanie sie przy bocznej linii po końcowym gwizdku ? drugie pytanie zadam jutro w statystycznym |
Cytat:
|
Cytat:
Wracając jeszcze do obrony, to nie będzie ani łatwo ani różowo. Obecnie zdecydowanie mniej od nas traci Arka i w ekstraklasie Raków oraz Lech. Mecze wszystkich pozostałych, przy zachowaniu wszelkich proporcji, przypominają nasze. I to drużyn z czołówki, takich jak Jaga, Legia czy Pogoń, w przypadku których fafrocle, błędy indywidualne, fatalne zachowania są chlebem powszednim. To tylko pokazuje jak trudno o dobry materiał ludzki i połącznie fajnej gry ofensywnej z żelazną obroną. |
Cytat:
|
Cytat:
Nic tylko siąść i płakać. |
Cytat:
|
Swoją drogą te cyrki z próbą krótkiego rozegrania piłki z piątki, a potem nagle "zmiana planów" i wygonienie wszystkich z pola karnego powinno się po prostu kończyć żółtą kartką dla bramkarza.
Nasi też to robią i myślę, że szybka żółta kartka wybiłaby im z głów takie kretyńskie zagrywki. |
Cytat:
Mecz całkiem fajny w naszym wykonaniu choć muszę się przy.......ić do Jopa o ten pomysł z rozgrywaniem od bramkarza.Ani tam murawa nie jest jakaś rewelacyjna w Niecieczy ani wczorajsza pogoda(widać było że momentami nieżle zawiewa) nie pozwalały na zabawy pod własnym polem karnym. |
Czy w 9 nie wiem, ale brak drugiego żółtka dla jednego z zawodników brukbetu za drugi faul taktyczny to była kpina z przepisów w żywe oczy.
|
Ja zaobserwowałem wczoraj inne dziwne zjawisko, na które sędziowie nie reagują.
Bramkarz ma piłkę w rękach i chce ją daleko wykopać. Podbiega do linii pola karnego i... przynajmniej jedna nogą ją przekracza, po czym wykopuje piłkę. Czy kwalifikuje się to już do ręki bramkarza poza polem karnym czyli do czerwonej kartki? Nie wiem, dlatego pytam. Wczoraj bramkarz rywali robił to kilka razy. Oczywiście, sędzia jest daleko, gdzieś na połowie rywala i nie ma mowy, żeby to zauważył. Niby w przepisach PZPN jest wytyczna dla sędziów asystentów, że w momencie zwalniania piłki z rąk przez bramkarza, asystent musi kontrolować czy bramkarz nie dotyka piłki ręką poza polem karnym. Ale moim zdaniem skoro przynajmniej jedna noga jest poza polem karnym to jest spora szansa, że i dłonie bramkarza trzymają tę piłkę poza polem karnym, zwłaszcza że chodzi o ruch do przodu w nie o wycofywanie się. W przypadku Letkiewicza (interwencja na linii pola karnego) było to drobiazgowo sprawdzane przez VAR. Czy w takich przypadkach nie mogłoby być? |
Cytat:
- przeciw Wiśle - przeciw jej rywalom. Dotyczy to też fauli, karnych i kartek. Nie żartuję w tym momencie. I pewnie masz rację, ale co zrobisz? Skoro to Wisła dostała z Pogonią Siedlce więcej kartek, to co nam to mówi o uczciwości kolesia z gwizdkiem? |
Cytat:
Oczywiście jest jeszcze taka droga jak w przypadku Rakowa, ale ona również wymaga pieniędzy, żeby nie bronić się jak Puszcza przed spadkiem. I trzeba wziąć na klatę to, że od poczynań ofensywnych podobnie budowanych drużyn często krwawią oczy, co bardzo słabo akceptujemy. |
Dlatego wlasnie to jak budowana jest ta druzyna nie ma za wiele sensu. Nie dosc, ze kopiemy sie po czole w 1 lidze trzeci rok, a pewnie i bedzie czwarty, to po ewentualnym awansie s.......ilibysmy sie z hukiem probujac grac jak gramy, wszystko na jedno kopyto, nie majac do takiej gry pilkarzy na poziomie.
|
To wszystko to jest zaprzeczenie idei tzw. krakowskiej piłki, która Wisła jako gołodupiec próbuje być ślepo wierna.
Jakie są tego efekty-widzimy od lat |
Trzeba być jednak uczciwym w tych wywodach. Próba grania ligowej napierdalanki też niczego by nam nie gwarantowała, bo to jest po prostu gra losowa. Efekt z dużym prawdopodobieństwem byłby podobny albo gorszy, ale za to na naszą grę nie dałoby się patrzeć.
|
Cytat:
Poza tym może przy odrobinie szczęścia i 2-3 przyzwoitych transferach na początek, udałoby się utrzymać. Tylko że rzeczywiście musiałyby być trafione. |
W Ekstraklasie więcej drużyn grałoby przeciwko nam otwartą piłkę, więc paradoksalnie mogłoby nam być nieco łatwiej niż w 1 Lidze. Przerabialiśmy to w Pucharze Polski i w Europie. Wisła pasuje do 1 Ligi jak pięść do oka.
|
Cytat:
Cytat:
Moim zdaniem obecna Wisła wcale nie jest znacząco mocniejsza (jeśli w ogóle) od tej, która spadała. |
Cytat:
|
Możliwe, sytuacja tak gdzie koło 80-85 minuty chyba. Tak czy inaczej żółta wtedy jak wół.
Jak zawodnicy w polskich klubach mają się nauczyć gry w piłkę nożną jeśli sędziowie sami pozwalają na zamienianie ją w rugby. Premiuje się piłkarskie szachy rodem z tartaku a potem żal że kopacze z Polski są w tyle z jakością piłkarską. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
|
Może to tylko moje odczucia, ale biorac przez pryzmat klase rywala (jedna noga ekstraklasowicza) i fakt jak prowadziliwmy z nim gre, bylo to dla mnie lepsze spotkanie niż każde z wczesniej 6 wygranych. Zawiazywalismy ciekawe akcje, oba skrzydla fajnie pracowaly, Duda z Rodado robili swoje), Termalika stwarzala niewiele sytuacji. Zadecydowala wg mnie glownie dyspozycja bramkarska zarowno Letkiwicza jak i jego odpowniednika (wybronil kilka swietnych okazji). Dodatkowo po zejsciu Zapolnika TBB i Fasbendra zupelnie zabarykadowali sie na swojej połowie.
Ba, uwazam że obok Arki 2-2 i Ruchu 5-0 to było najlepsze spotkanie rundy. + Dla Dudy że ogarnął SFG i gra duzo dojrzalej, myślę że to jest ten moment by spróbować go w miejsce Alfaro. Mniej wiecej takiego spotkania spodziewam sie w barazach. Jakos nie wyobrazam sobie żeby jakikolwiek rywal probowal z nami inaczej grac. |
Cytat:
Był moment że Termalika nas stłamsiła, wejście Carbo uspokoiło grę. Zgadzam się że był to zdecydowanie lepszy mecz niż ostatnie 5 wygranych. |
Z Termalicą zagraliśmy co najmniej dobry mecz.
Mieliśmy sytuacje, strzeliliśmy dwie nieprzypadkowe bramki. Natomiast stracone gole są wynikiem przedszkolnych ( pierwsza) i szkolnych (druga) błędów. Cieszy, że po tych "babolach" nie zwiesili głowy ale cierpliwie i walecznie gonili wynik. Ale mocno martwią regularnie powtarzające się "wielbłądy". |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:46. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl