![]() |
Warto zobaczyć co zrobił Duda przy bramce dla Miedzi...
Letkiewicza po sezonie już nie będzie za grubą kasę... To jest bramkarz jakiego nie było w Wiśle od lat... Tytuł kretyna wieczoru trafia do Kazimierza Węgrzyna. |
A nie uważacie, że spory wpływ na naszą końcówkę rundy ma wpływ fakt, że graliśmy mecze w dwóch kolejnych przerwach na reprezentację? W zasadzie to graliśmy cały czas od września. Inaczej trzeba zaplanować mikrocykl treningowy, rywale mogą sobie odpocząć. Trzeba pamiętać, ze to nie są zawodowcy z najwyższej półki i to mogło mieć znaczenie.
Do Arki tracimy 10 punków, do Miedzi 8 punktów. Przed nami są również Ruch, Płock i Łęczna. Realnie patrząc to już teraz możemy powiedzieć, że straciliśmy szanse na awans bezpośredni. Do baraży niby nam niewiele brakuje, ale trudno w nie uwierzyć przy takiej postawie. Bardziej od wyników przerażająca jest taka niemoc, która udziela się wszystkim w klubie. Ten marazm toczy nas przynajmniej od ponad roku. Niby wszyscy deklarują, ze celem jest awans, ale chyba nikt w to nie wierzy. Nie widać takiej wiary ani w piłkarzach, ani w trenerze. Kibicom też, bo z kim nie rozmawiam na ten temat, to każdy chciał żeby ta runda się zakończyła. Osobiście w ostatnich latach to jest mój ulubiony etap sezonu. Mogę oglądać jedynie poważna piłkę i nie katuję się tą kopaniną. Na mecze chodzę bardziej z przywiązania i poczucia obowiązku, ale bez żadnego entuzjazmu. A przecież w piłce chodzi głownie o emocje. Choćby nie udało się osiągnąć celu sportowego, to emocje pozostają na długo. A jakie emocje zostaną z nami po tej rundzie? Totalna apatia, bo nawet nie w....ienie. Ostatnie lata pod wodzą Królewskiego skutecznie mnie uodporniły na taki marazm. Dlatego uważam, że skończy się kolejnym sezonem w 1 lidze. Może załapiemy się na baraże i w nich odpadniemy, a może nawet tego nie będzie. I nie ma co się naśmiewać z Wieczystej. Za rok może się okazać, że pod względem sportowym jesteśmy klubem numer trzy w Krakowie. |
Cytat:
W następnej rundzie chyba zacznę stawiać :D Urocze jest to, jak oni są przewidywalni w swojej chimerycznosci. |
to co Jaroch i Duda zrobili przy bramce dla Miedzi to ciężko nazwać. To co dziś zagrali Sukiennicki Baena i Fred z Kissem to już nawet nie jest śmieszne. Gogół był/ jest reprezentantem młodzieżowym? Kiakos jedno udane zagranie po wejściu. Rodado poza bramką niby biegał ale bez efektu , Zwoliński..... był na boisku. Tak niestety wyglądamy po europejskiej przygodzie. Dobrze, że się podnieśliśmy po golu na 0-1. Na plus Letkiewicz Mikulec i Biedrzycki.
Smutne zakończenie tej rundy. |
To jest niewiarygodne, że ktoś może Baenie płacić ze grę w piłkę.
|
Cytat:
|
Cytat:
Prędzej Carbo wypadnie na kilka miesięcy, a Igbekeme karierę skończy. Co do meczu - poziom kreta na Żuławach. Widać było co dają nam te wynalazki jak Sukiennicki, Baena, Alfaro itp itd. |
Tak tak troluję jasne. Od samego początku pisałem, ze nie wygramy tego spotkania. No ale niech niektórzy dalej wierzą w zajebistość Jopa i piłkarzy. Smieję się z tych waszych złudzeń o awansie.
|
Na dziś dosyć beznadziejnie to wygląda.
Oczywiście czy sezon jest wygrany czy nie wiadomo wiosną (w maju) więc wciąż można się łudzić, że wypoczęta i wzmocniona (za co?) Wisła wiosną pokaże wszystkim.. Pożyjemy-zobaczymy. |
Cytat:
|
Tu nie ma co komentować - kolejny słabiutki mecz Wisły, pełen błędów indywidualnych, braku jakości, słabych decyzji trenerskich.
Jopowi najwyżej zafunkcjonowało tylko wpuszczenie Alfa do środka pola. Tylko on potrafił jakoś próbować rozegrać piłkę po zejściu Carbo i tylko on cały czas aktywnie biegał bez piłki. Duda w ofensywie oczywiście nie dowoził, w defensywie zresztą też. Podobnie koszmarny Sukienka. Baena czasem biegał, ale nic więcej zrobić nie umiał, wszystko psuł. Zwolak nawet nie udawał, że w tym meczu bieganie go interesuje. Wracał za akcjami truchtem, nie pokazywał się do podań, nie wychodził na wolne pole. .......ił ten mecz i swoje obowiązki równo. W sumie nie dziwię się, że Jop znów go zdjął. Carbo nie musi być szybki, by regularnie mieć wiele odbiorów, dobrze asekurować kolegów, zamykać rywalom przestrzenie i środek, notować sporo podań progresywnych oraz diagonalnymi przerzutami rozprowadzać akcje. Po jego zejściu druga linia nam się całkiem posypała, szczególnie przy takiej grze Dudy. Nie wiem kiedy Kacper odda choć jeden dobry i celny strzał na bramkę rywali z dystansu czy sensownie i dokładnie dośrodkuje ze stałego fragmentu gry. Wszystko, czym mogliśmy zagrozić Miedzi brało się z indywidualnych zrywów Mikulca, biegania Alfa i inteligencji boiskowej Rodado. To żałosna lista aktywów. Jeśli Gogól dostanie przedłużenie kontraktu, będzie to kpina. No ale Królewski jest na tyle żałosnym właścicielem, że faktycznie może go nagrodzić nową umową za tak beznadziejną grę jaką prezentuje w ostatnich miesiącach, owa patologia jest w jego stylu. W Wiśle dziś przecież nie trzeba nic sobą prezentować, by dostać nowy kontrakt, wystarczy być "super chłopakiem", czy wiecznie kontuzjowaną nową legendą o słabym zdrowiu. Nie wiem dlaczego Jop go ciągle wpuszcza. To gigantyczny błąd. Żadna ze zmian w drugiej połowie nie wniosła nic pozytywnego do gry, może jedynie z Duarte był większy pożytek niż z Sukienki. Wybory kadrowe Jopa z ostatnich tygodni kompletnie się nie bronią poza Letkiewiczem, który nie zawodzi i trzeba to docenić. Dobrą dyspozycję utrzymuje też Mikulec. Gra Jarocha na zwykłym żałosnym poziomie, o Urydze też nic dobrego nie można powiedzieć. Biedrzycki tym razem nic nie zawalił. Bez istotnych wzmocnień nie ma co marzyć o awansie, szczególnie jeśli kontuzja Carbo będzie poważna, a Igbekeme zakończy karierę z powodu tych kłopotów z sercem. |
Mała polemika:
Rzecz jasna, że zgadzam się z tezą, że "Carbo nie musi być szybki, by regularnie mieć wiele odbiorów, dobrze asekurować kolegów, zamykać rywalom przestrzenie i środek, notować sporo podań progresywnych oraz diagonalnymi przerzutami rozprowadzać akcje." Jednak ten brak szybkości (nie chodzi o bieganie, ale o szybkie ruchy, zwinność) sprawia, że często jego spóźnione wejścia są odgwizdywane jako faul, bo przeciwnik jest pierwszy przy piłce, a także Carbo naraża się na zbędne kontuzje. Jak wczoraj. Ta kontuzja to jego wyłączna wina, a raczej jego ślamazarności. Co do Jarocha musimy chyba jednak zgodzić się, że w II połowie grał zdecydowanie jak dobry obrońca. Nie wiem skąd mu się to wzięło, czy są jakieś negocjacje, bo kontrakt ma do czerwca 2025, ale miał w II połowie meczu sporo dobrych interwencji. Oczywiście niewiele dawał w grze do przodu, ale i tak to był Jaroch jego level master. A w podsumowaniu - widać gołym okiem zmęczenie sezonem u praktycznie wszystkich graczy. No, może poza Mikulcem. Ten chłop ma niesamowitą wydolność i zdrowie. |
Jaroch rzeczywiście zagrał dobre ostatnie ~30 minut meczu. Problem w tym, że razem z Dudą są winni utraty bramki, bo w tej sytuacji Jaroch krył klasycznie na radar.
Mimo wszystko potrzebujemy PO, bo nie możemy sobie pozwolić na seryjne, słabe występy zawodnika na tej pozycji (z okazjonalnymi przebłyskami). |
Cytat:
Brakuje Carbo, Igbekeme to fujary nazywane u nas talentami pokazują paraolimpiadę. Mikulec faktycznie znów najlepszy na boisku, Jaroch przez 2/3 meczu tragicznie, 1/3 dobrze - trudno go chwalić za taki występ. Kretyński pomysł Jopa z duetem Uryga - Biedrzycki nie sprawdza się. Dwa wolne kloce w środku. P S. Ktoś mi wyjaśni dlaczego Duda wykonuje stałe fragmenty gry? Przecież ma drewnianą stopę... |
Duda zawsze był przeciętny. Bez liczb. Zagrał teraz dobrze chwilę na świeżosci po kontuzji i już ekscytacja forumowych melepetów jaki to wunderkid. Z Miedzią pokazał, że wraca do swojego normalnego poziomu.
|
Cytat:
|
Cytat:
i te bzdurne gadanie "co on sobie miał reke obciąć" xD |
Cytat:
|
Ja też nie polecam, ale zawsze można wziąć na niego dopłatę z PFRONu.
|
Mielcarski ma już mniej sympatii do Wisły, bo kiedyś ją miał, ale jest znośny. On bardzo się wyrobił, 20 lat temu bełkotał do mikrofonu.
Węgrzyn nie ogarnia, co się dzieje na boisku i poza boiskiem, a do tego myśli stereotypami. Jest irytujący. Choć to i tak lepiej niż komentarz Terleckiego w Polsacie, a jeszcze wcześniej Jagody w Eurosporcie. |
Cytat:
Potem grał w Widzewie, a dopiero po tym u pejsów. |
Węgrzyn ma ewidentnie ból tyłka o coś z przeszłości, kij mu w nerkę. Niech się trzyma jak najdalej od Wisły.
|
Węgrzyn pomimo 19 lat komentowania ciągle mówi: "tą piłkę", "tą akcję", "tą sytuację". To nie są jednorazowe pomyłki, tylko norma. Dziwię się, że przez tyle lat żaden z pracujących z nim dziennikarzy nie zwrócił mu uwagi. Serio, ani w C+, ani w TVP nikogo to nie kłuje po uszach?
|
Cytat:
|
A ja nie czuje aby ktoś komentował coś przeciwko Wiśle - ani Mielcarski ani Węgrzyn, ani Żurawski.
Komentują w miarę obiektywnie - czy mają piać z zachwytu jak Gogół wypędza się za linię boczną swoim dryblingiem? A z tą ręką - no cóż - dla mnie karny - ale jak widać przepisy są inne. Z resztą jakby Węgrzyn mówił ze karny ewidentny - wyszedłby na głupka nieznającego przepisów. |
kolego jak sie wsłuchasz to zrozumiesz
np w drugą strone już by nie był taki pewny że karnego nie było |
Cytat:
|
Cytat:
Jakos gdy ktos fauluje przypadkowo bo ktos mu podłoży nogę (jak Jarochowi z Tychami pol roku temu) to nikt sie nie lituje. A czym to sie rozni od sytuacji z Miedzia? W obu sytuacjach nie można bylo uniknac zagrania ręką/faulu. |
I to są właśnie podwójne standardy.
|
Trzeba wprowadzić takie przepisy, żeby nie było pola do interpretacji dla VARu i sędziów. Ręka w polu karnym = wapno i tyle w temacie.
|
Wychodzi na to, że żebyśmy awansowali to trzeba przeprowadzić głębokie reformy w światowej piłce.
Wprawdzie nie wiem czy z tym budżetem który mamy nie szybciej byłoby zbudować drużynę która rozniosłaby tą ligę w pył ale skoro wszystko u nas musi stać na głowie próbujmy inaczej,a co..... |
I poklepujmy sie dalej po plecach po kolejnych błędach sedziowskich albo wybiorczym przestrzeganiu przepisów.
W tym sezonie esa odnotowano poważne 74 bledy sedziow + 34 varu ktore decydowaly o wyniku spotkania. W 1 lidze jesli ktos takie dane udostepni to pewnie jest jeszcze gorzej. Poziom sedizowania leci na łeb na szyje, sedziowie wylaczaja sobie myślenia wiedzac ze "zawsze" ich var sprawdzi. + Do tego kibic na stadionie bez dostepu do internetu nie ma pojecia co z czego wynika na boisku ktore ogląda. |
A czy cofnięcie tego karnego to był błąd?Dla mnie to był karny ale purysta od przepisów nie jestem a nie widziałem fali krytyki po tej decyzji.Nawet tu na forum wydaje się przeszło to bez większego echa.
|
Po zakończeniu rozgrywek w tym roku rozegrane został jeszcze dwa zaległe mecze i w każdym z nich sędziom odwaliło.
Karny dla nas i czerwona dla gościa ze śląska. |
Wszyscy popełniają błędy. Sędziowie mają swoje za uszami. Piłkarze potrafią nie trafić z najbliższej odległości do pustej bramki. Rozumiem rozgoryczenie, ale mimo Waru, zawsze będą kontrowersje...
|
Cytat:
Problem w tym ze o ile przed era varu mozna bylo zwalic wiele rzeczy na to ze "komuś umknęło" tak teraz to momentami zwyczajna niekompetencja i niekonsekwencja. Pomijam juz nawet brak zwyklego czucia gry. |
w dobie varu nie ma juz czegos takiego jak błąd
jest albo zła wola , albo (w co chce wierzyć) zamieszanie z przepisem o "ręce" którego już nikt nie ogarnia |
Cytat:
Z drugiej strony, czy byśmy dowieźli z Miedzą to 1:0? Zagraliśmy bardzo słaby mecz, ręka lub jej brak przy tym co zagraliśmy to pryszcz. edit: zresztą, najpierw tego karnego trzeba by strzelić :D |
Cytat:
Oczywiście odrzucam sugestie, że należy przyjąć iż każde trafienie w rękę obrońcy w polu karnym jest karane. To doprowadziłoby do sytuacji, że napastnicy wykonując strzał nie szukaliby światła bramki ale celem byłoby trafienie w rękę przeciwnika. Mimo wszystko, wiele przypadków jest już uporządkowanych. Ręki nie ma gdy: -piłka uderza powyżej "rękawka" -nie jest zwiększony obrys ciała -wcześniej odbiła się od ciała obrońcy a potem uderzyła w rękę. Najwięcej kontrowersji jest przy tzw. "paradzie obronnej" i ocenie czy dotknięcie ręki wynika z tego, że obrońca nie miał co z nią zrobić czy raczej zmierzać w kierunku, że obrońca powinien liczyć się z tym, iż w wypadku takiej akcji piłka może trafić go w rękę i będzie to traktowane jako "zagranie nierozważne". To, mimo wszystko, nigdy nie będzie jednoznaczne, niezależnie czy przyjmiemy kryterium formalno-interpretacyjne czy kryterium pozbawienia realnej korzyści. Dość ciekawy jest przypadek z meczu Legii z cracovią, jakieś 3 tygodnie temu. Tam w ostatniej minucie bodajże Wszołek podczas wyskoku wyciągniętą ręką dotknął piłki. Co do faktów, piłka szła w aut ale wskutek tej interwencji prawie był samobój . Karnego jednak nie dano. W C+ była potem dyskusja i Lyczmański, twierdził, iż karny był oczywisty (podejście formalno-interpretacyjne) natomiast Żewłakow wskazał, iż zablokowanie tego strzału w żaden sposób nie pozbawiło cracovii szansy na gola więc karnego nie powinno być (podejście realnej korzyści) |
Tekst o podpieraniu się przy wślizgu jest żenujący. Kolejny raz zagwizdali przeciwko nam i tyle, a co miał zrobić z ręką? Trzymać ją wzdłuż ciała i nie byłoby problemu.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:58. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl