Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   18 kolejka, Wisla Kraków - ŁKS Łódź, 30 listopada 2024,19:35 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11061)

Drozd 02.12.2024 20:22

E no pewnie że nie zrobił niczego konkretnego :). Poza tym, że czekał/szedł na tą piłkę żeby kopnąć ją do bramki :). Czym zmusił obrońcę do interwencji. Gdyby obrońca nie interweniował tylko przepuścił piłkę do napastnika to byłby spalony bo napastnik piłkę dotknął ?

Czy Kutwa mógł przepuścić piłkę nie ryzykując straty bramki? Nie mógł, musiał piłkę wybijać w obawie przed będącym na spalonym przeciwnikiem, więc nastąpiło:

wykonywanie ewidentnych działań, które jednoznacznie wpływają na możliwość zagrania piłki przez przeciwnika

Spalony jak nic. Nie wiem jak można tego nie rozumieć :).

Vashut 02.12.2024 20:22

Nie żebym bronił Drozda ale wydawało mi się też że eklaesiak zrobił tam ruch do piłki na końcu

wolfy 02.12.2024 20:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Vashut (Post 1639699)
Nie żebym bronił Drozda ale wydawało mi się też że eklaesiak zrobił tam ruch do piłki na końcu

Jedyne co by go uratowało przed spalonym to stanie jak słup soli bądź cofanie się poza linię spalonego.
Ruch w stronę bramki = spalony.

MaLk 02.12.2024 20:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Vashut (Post 1639699)
Nie żebym bronił Drozda ale wydawało mi się też że eklaesiak zrobił tam ruch do piłki na końcu

No. I w świetle przepisów to nie wystarczy. Ruch do piłki niczego nie zmienia. Większość "pozycji spalonych" to piłkarze robiący "jakiś" ruch do piłki i "jakoś" absorbujący tym obrońców. Ale ani nie zagrał piłki, ani nie przeszkodził w zagraniu piłki, ani wreszcie piłka do niego na końcu nie trafiła. A Kutwa nie robił parady obronnej, tylko normalne zagranie spodziewanej piłki lecącej z daleka, w czym niczego nie utrudnił mu przeciwnik, tylko co najwyżej miejsce w jakim się znajdował i umiejętności.

Przepisy mówią wyraźnie kiedy można zagwizdać spalonego. Tutaj nie było takiego przypadku.

Drozd 02.12.2024 20:33

Panie sam to przed chwilą wkleiłeś :).

wykonywanie ewidentnych działań - napastnik ewidentnie poszedł do piłki w momencie podania będąc na spalonym

które jednoznacznie wpływają na możliwość zagrania piłki przez przeciwnika - wpływ na możliwość zagrania piłki, to między innymi zmuszenie do zagrania, bo gdyby nie napastnik będący w momencie podania na pozycji spalonej, obrońca mógłby przepuścić piłkę na aut bramkowy


Żeby nie było wątpliwości. 28-29 sekunda. Czy chłop ze spalonego bierze udział w akcji? Czy wpływa na zachowanie obrońcy? Nie róbmy jaj za przeproszeniem...



https://sport.tvp.pl/83764893/wisla-...fic_vita_skrot

MaLk 02.12.2024 20:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1639701)
Jedyne co by go uratowało przed spalonym to stanie jak słup soli bądź cofanie się poza linię spalonego.
Ruch w stronę bramki = spalony.

Twierdzenie nie znajdujące jakiejkolwiek podstawy w przepisach gry w piłkę nożną. Nie ma takiej zasady. Żeby zawodnik na pozycji spalonej dał podstawy do podyktowania spalonego musi zrobić coś więcej niż biec w stronę bramki.

Co najciekawsze w tej "podwórkowej" interpretacji przepisów, akurat i stanie jak słup soli, i cofanie się poza linię spalonego niczego nie eliminują i mogą akurat dać podstawę do odgwizdania spalonego, bo liczą się tylko te rzeczy, które wkleiłem. I tak np. stojąc jak słup soli czy cofając się można zasłonić przeciwnikowi pole widzenia, faktycznie utrudniając mu zagranie.

Drozd 02.12.2024 20:51

Za to interpretacja, że napastnik stojąc za plecami obrońcy zupełnie mu nie przeszkadza nie jest podwórkowa tylko idiotyczna.

Każdy sam sobie oceni...

Ciekawy jestem czy gdyby Kutwa zapakował swojaka to też "spalony" chłop stojący mu za plecami byłby obojętny. Bo to tylko umiejętności decydują. :rotfl:

MaLk 02.12.2024 21:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1639707)
Za to interpretacja, że napastnik stojąc za plecami obrońcy zupełnie mu nie przeszkadza nie jest podwórkowa tylko idiotyczna.

Każdy sam sobie oceni...

Ciekawy jestem czy gdyby Kutwa zapakował swojaka to też "spalony" chłop stojący mu za plecami byłby obojętny. Bo to tylko umiejętności decydują. :rotfl:

Gdyby zapakował sobie przy udziale przeciwnika, który przeszkadzałby mu realnie w tej interwencji byłby spalony, gdyby zapakował sobie swojaka tylko dlatego, że za nim był przeciwnik, a on nie chciał, żeby piłka przeszła, byłby gol samobójczy. Ot, cała filozofia.

Drozd 02.12.2024 21:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1639712)
Gdyby zapakował sobie przy udziale przeciwnika, który przeszkadzałby mu realnie w tej interwencji byłby spalony, gdyby zapakował sobie swojaka tylko dlatego, że za nim był przeciwnik, a on nie chciał, żeby piłka przeszła, byłby gol samobójczy. Ot, cała filozofia.

A wyjaśnisz dlaczego nie chciał żeby piłka przeszła? Dlaczego nie pozwolił jej polecieć na aut bramkowy? Dlaczego ryzykował wybicie?

Tu nie ma żadnej filozofii tylko idiotyczna interpretacja, którą prezentujesz, przepisu, który sam wkleiłeś.

Dokąd nie odpowiesz na powyższe pytania możesz sobie dalej filozofować :).

krysztal 02.12.2024 21:54

Drozd ma rację.








Sędzia w ćwierćfinale przekręcił Widzew.

Drozd 02.12.2024 21:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1639722)
Drozd ma rację.


Sędzia w ćwierćfinale przekręcił Widzew.

Nie możesz mieć zawsze racji :)

MaLk 02.12.2024 22:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1639717)
A wyjaśnisz dlaczego nie chciał żeby piłka przeszła? Dlaczego nie pozwolił jej polecieć na aut bramkowy? Dlaczego ryzykował wybicie?

Z powodów, które nie są wymienione w przepisach jako podstawa do odgwizdania spalonego.

Czyli (błędnie) myślał, że jak piłka przejdzie, to zawodnik za nim strzeli legalną bramkę albo podejrzewał, że bramka byłaby nieuznana, ale dla bezpieczeństwa wolał ją wybić tak na wszelki wypadek.

Przy tym nieatakowany przez piłkarza znajdującego się na pozycji spalonej, nie zasłonięty przez tegoż, w sposób całkowicie kontrolowany wybił piłkę na rożny tylko dlatego, że ktoś był za nim, biorąc na siebie całe ryzyko tej decyzji. To nie była parada obronna, tylko w pełni kontrolowane zagranie spodziewanej piłki. Jakby w tej sytuacji strzelił samobója, to też byłby jego problem, skoro zawodnik nie przeszkadzał mu w interwencji niczym innym niż tym, że był kawałek dalej.

Przepisy gry w piłkę nożną nie chronią zawodników przed skutkami tego, że błędnie oceniają sytuację związaną ze spalonym. I to w obie strony.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:06.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl