Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   14. kolejka, Wisła Płock - Wisła Kraków, 27 października 2024, 14:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11053)

Jagul 28.10.2024 07:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1637697)
Tu się nie zgodzę. Za Rude (u którego debiutował) zagrał sporo przyzwoitych meczy i był etatowym rezerwowym wchodzącym z ławki.

Zagrał zawrotne 196 minut na 1620 możliwych - faktycznie etatowy rezerwowy.
Do tego 156 minut swojego dorobku zagrał w dwóch ostatnich meczach sezonu (GKS 5-2 w plecy, Nieciecza 3-0 w plecy).
Z ławki na 18 spotkań podnosił się 7 razy. Minuty rozegrane kolejno: 15,18,5,1,1,78,78.

Wiem, że zapewne chciałeś podpompować Alfonsa z Kostaryki, a przyjebać w Moskala ale wyszło przeciętnie.

Tak czy siak wczoraj z Biedrzyckim zagrał naprawdę niezły mecz.

Karherop 28.10.2024 07:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1637697)
Przy okazji, nie wiem co musi zrobić żeby zagrać dobry mecz skoro ten był tylko przyzwoity?

Obrońca ma nic nie zawalić + zrobić swoje przy wyprowadzaniu i SFG, tylko tyle i aż tyle.

Dla wielu dobry mecz = strzelona bramka, mijanie zawodników jak tyczki, lub spektakularne interwencje

Kutwa wczoraj zagrał naprawdę dobre spotkanie. Widać że sporo mu dały wcześniejsze mecze ligowe, gdzie grał z przymusu. Po wczorajszym meczu już mam wrażenie że w kwestii wyprowadzania pilki już w niczym nie ustępuje innym stoperom. A Uryge to on nakrywa czapka

(Mecz zobaczony z powtórki, w końcu można na TVP Sport od razu po transmisji odpalić ją ponownie).

Witalis 28.10.2024 07:47

Dobra, przestańcie się kłócić. Skończmy na stwierdzeniu, że występ był obiecujący i chcemy więcej.

Arked 28.10.2024 08:35

Kutwa może nie ma wybitnego rozegrania jak na defensywnego pomocnika, ale jak na środkowego obrońcę pewnie jest powyżej poziomu naszych pozostałych zawodników na tej pozycji. No i kolejna rzecz, którą może się wyróżnić to, fakt, że być może... szybciej biega. Bo jak nasi pozostali środkowi obrońcy ścigają się z napastnikiem lub skrzydłowym przeciwnika 1 na 1 to w głowie gra mi już marsz pogrzebowy. Ale nie wiem tego. Wyjdzie w praniu.

AgresywnyChomik 28.10.2024 08:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1637687)
Nie rozumiem zachwytów nad Kiakosem. Owszem, z przodu coś dał, ale z tyłu mnóstwo strat w newralgicznych momentach.

Ja natoamiast rozumiem, dośrodkowanie ze stojącej piłki to cos co jest wyuczone a wiekszosc naszych zawodników tego niepotrafi, kiedy Wisla strzelila 2 bramki po SFG?
Błędy w obronie wierzę ze wynikały z braku gry - powrót po kontuzji, tu jest pole do poprawy.

Jagul 28.10.2024 09:11

Tutaj ludzie na wiosnę potrafili się zachwycać Juncą, który był kaleką ale miał ten atut, że ze 2 razy dośrodkował komuś na głowę, więc zachwyty nad Kiakosem, który dodatkowo biega są zrozumiałe.

doktor granat 28.10.2024 09:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1637703)
Dobra, przestańcie się kłócić. Skończmy na stwierdzeniu, że występ był obiecujący i chcemy więcej.

Dokładnie to miałem na myśli.

Karherop 28.10.2024 09:23

Kiakos zanotował jakieś 3x mniej strat niż Jaroch w swoich standardowych występach. Jeśli ma dawać taki poziom SFG to powinien po prostu mieeć pewny plac, tym bardziej że w większości spotkań tej ligi to rywale będą wywierali mniejsza presję na obrońcach niż wczoraj Płock.

Bardzo jestem ciekaw Mikulca na PO. To jakby nie patrzeć jego naturalna pozycja.

pepe72 28.10.2024 10:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1637687)
Nie rozumiem zachwytów nad Kiakosem. Owszem, z przodu coś dał, ale z tyłu mnóstwo strat w newralgicznych momentach.

Dwa gole po jego SFG.
1:0 wykopuje z rogu, przedłuża Zwoliński, strzela Rodado
2:0 wykopuje z wolnego, strzela Rodado.

Wisła zawsze strzela wiele goli z SFG, zwłaszcza jak nie ma Kiakosa, co nie?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1637701)
Obrońca ma nic nie zawalić + zrobić swoje przy wyprowadzaniu i SFG, tylko tyle i aż tyle.

Dla wielu dobry mecz = strzelona bramka, mijanie zawodników jak tyczki, lub spektakularne interwencje
.

Weź ... ktoś tu na forum marudzi na Kiakosa, który ma dwie asysty.

Przy okazji Kiakos nie grał bo miał kontuzję. A w Płocku grał z (chyba) stabilizatorem na ręce.

wolfy 28.10.2024 11:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1637711)
Dwa gole po jego SFG.
1:0 wykopuje z rogu, przedłuża Zwoliński, strzela Rodado
2:0 wykopuje z wolnego, strzela Rodado.

Wisła zawsze strzela wiele goli z SFG, zwłaszcza jak nie ma Kiakosa, co nie?



Weź ... ktoś tu na forum marudzi na Kiakosa, który ma dwie asysty.

Przy okazji Kiakos nie grał bo miał kontuzję. A w Płocku grał z (chyba) stabilizatorem na ręce.

Ma złamany nadgarstek, gra ze stabilizatorem.

pepe72 28.10.2024 11:21

Skróty meczu. Chyba Wisła ma umowę z TVP na robienie skrótu ze skrótu.

TVP: (5:44): https://youtu.be/10TWp9bHRD8?si=3c102Cyp2_IBF5uG
Wisła (4:56): https://youtu.be/pBPePhNeYFQ?si=LTh_daaX96hskkpX
1 liga (4:53): https://youtu.be/zYcqgM3W5aQ?si=E1JthmppcLLW3oJx

Piknik1906 28.10.2024 13:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Piknik1906 (Post 1637582)
Po przeczytaniu opinii w tym wątku zaczynam odzyskiwać nadzieję. Wisła ostatnio już tak ma, że jak panuje euforia to pojawia się natychmiast tzw. mokra szmata, a jak nastroje są na dnie to robimy niespodziankę.

Także remis po dobrym meczu co najmniej :)

Analiza szans sportowych w kontekście nastrojów na forum okazała się trafiona.

W związku z powyższym wskazany byłby defetyzm przed kolejnymi meczami bo to dobrze wpływa na wynik. ;)

Stelio 28.10.2024 15:01

Jestem pozytywnie zaskoczony, szczegolnie, że mecz z łęczną dane mi było obejrzeć i faktycznie wyglądaliśmy tam fatalnie. Cieszy, że w klasycznie wiślackim stylu ta porażka nie determinowała końca udanej serii i udało się łatwo podnieść już w kolejnym spotkaniu. Z poważnym przeciwnikiem na wyjeździe to chyba wygraliśmy ostatnio z Motorem ponad rok temu, chyba, że kogoś pominąłem to niech mi przypomni, także tym bardziej fajnie.

Wciąż jednak nie przesadzałbym z hurra optymizmem. Miejsce w tabeli wciąż mamy dosyć średnie (nawet dopisując sobie 6 pkt za zalegle mecze), ale powiedzmy, że może powoli zaczynam troszkę pozytywniej patrzeć w przyszłość, co przychodzi mi z wielkim trudem w ostatnich latach.

Teraz gks na rozkladzie, żeby tylko nie odwalić typowej "logiki 1 ligi" czyli dać się przełamać beznadziejnym Tyszanom i to do tego u siebie. Łatwo nie będzie, z nimi w tej lidze gra się nam bardzo ciężko o czym świadczą statystyki. Mamy z nimi bilans 1 - 0 - 3, takze spacerku nie bedzie, ale liczę ze uda się pomścić 2 porażki z zeszlego roku ;)

Karherop 28.10.2024 16:10

Jak nic trzeba dzisiaj trzymać kciuki za Tychy, bo jeszcze nam wywala Skowronka przed meczem z nami (a okazję mają idealna).

Jedna z najbardziej absurdalnych zmian trenerskich jakie widziałem to zamiana Banasika na właśnie Skowronka

Btw bardzo fajna analiza podan Kutwy w ostatnim meczu https://x.com/AdamSurdek/status/1850...Ruvmdde2A&s=19

Patryko 28.10.2024 16:14

Pokutuje tutaj to polskie myślenie "wyniki słabe, trzeba coś zrobić, wyjebmy trenera i zobaczmy co się stanie".

Później przychodzi efekt nowej miotły, jakieś zwycięstwo, remis i powrót do szarej rzeczywistości. Następnie znowu sięgamy po jakiegoś Ojrzyńskiego z karuzeli i tak to się kręci, często za publiczne pieniądze.

Markus 28.10.2024 19:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1637721)

Btw bardzo fajna analiza podan Kutwy w ostatnim meczu https://x.com/AdamSurdek/status/1850...Ruvmdde2A&s=19

Coś podobnego, Karherop wkleja analizę Adama Surdka, traktując ją jako wiarygodny opis boiskowej rzeczywistości. :shock: :-D

Gdy ja coś takiego robiłem, dyżurni hejterzy chcieli mnie tu za to zjeść, a teraz cisza, jak makiem zasiał... :shock: Fra Mat jeszcze nie podważył rzetelności tego źródła? :evil: Już nie ma śmieszkowania z jego autorskich sformułowań np. o "recyrkulacji piłki"? No niemożliwe :rotfl: Teraz już jest okej, bo nie ja Go cytuję :rotfl:

A odnośnie samego meczu: Kutwa zagrał rzeczywiście dobrze, jak na niego nawet nadspodziewanie dobrze. Wniósł plusy w wyprowadzeniu piłki, dawał radę w pojedynkach indywidualnych w defensywie, przyzwoicie pilnował ustawienia, na pewno zasłużył na duże pochwały.

Tym razem wreszcie dobrze zagrał i Biedrzycki - skąd się to wzięło? Z dwóch elementów: niższego ustawienia linii obrony Wisły i faktu że w Płocku nasi obrońcy nie musieli ścigać się z szybkimi napastnikami rywali. Nie miał kto uciec Biedrzyckiemu, a i nawet gdyby to się udało Kutwa to szybszy piłkarz niż Uryga czy Łasicki, więc i tu była też nieco większa asekuracja.

Plusem okazały się też stałe fragmenty gry w naszym wykonaniu dzięki obecności Kiakosa: pojawił się wreszcie na boisku choć jeden zawodnik poza Rodado, który potrafi celnie dośrodkować piłkę z lewej nogi. W efekcie dolatywała ona w punkt tam gdzie miała dolecieć, a Rodado mógł finalizować takie wyśrodkowania, a nie jak za Moskala je wykonywać. Ten mecz pokazał dlaczego to, co robił Moskal było w tej kwestii tak głupie i jak ważne jest mieć Rodado w szesnastce przy stałych fragmentach gry.

Mecz w Płocku pokazał też jak bardzo Jop ceni Alfaro, który nawet nie będąc szczególnie efektywny w ofensywie pełni kluczową rolę dla zespołu. Mimo mizernej formy długo gra i jest na boisku, bo jest niezwykle pracowity, daje większą jakość pressingu, doskoku, zamykania rywalom przestrzeni, aktywności w grze bez piłki, asekuracji, potrafi wyprowadzać piłkę, tworzy opcję do podania mądrym ustawianiem się. Większość kibiców oczywiście tego nie widzi. Dzięki niemu mamy też lepiej zabezpieczoną lewą stronę przy słabo broniących Kiakosie lub Mikulcu. Warto zauważyć jak mało zagrożenia rywale tworzą pod bramką Wisły jeśli atakują tamtą stroną.

Kolejny raz mieliśmy też próbkę niesamowitej wartości Rodado, który był wszędzie na boisku: w ataku, czasem na skrzydle, a w drugiej połowie długimi momentami grał de facto nawet w roli defensywnego pomocnika. Wszędzie dawał radę, wszędzie wnosił pozytywy, ciągnął na swoich barkach ten zespół. Niesamowite. Prawdziwy kapitan i opoka drużyny. Pokazuje on jak kluczowe są indywidualne umiejętności i wszechstronność.

Na pochwały zasłużyli też oczywiście coraz pewniej broniący Letkiewicz, Kiss, Zwolak, Baena (mimo kolejnego koszmarnego pudła w doskonałej sytuacji), do momentu kontuzji Carbo, Igbekeme pomimo głupiego zachowania w drugiej połowie skutkującego otrzymaniem czerwonej kartki, a także Sukiennicki za dobrą zmianę i konsekwentne trzymanie się roli defensywnego pomocnika, gdzie jest z niego najwięcej pożytku.

Na duży minus zasłużył za to najsłabszy na boisku Jaroch - najbardziej niedokładny w podaniach, popełniający czasem duże błędy w ustawieniu, nie ma go za co chwalić. Cały czas od dawna notuje zjazd dyspozycji i to postępuje. Liczę, że na długo ustąpi miejsce w składzie Mikulcowi na prawej obronie. Jeden i drugi na to zasługuje.

Cymes 28.10.2024 20:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1637693)
Po Łęcznej praktycznie się nie udzielałem na forum ale jak na X zobaczyłem skład to też uznałem, że Jop jest bardzo odważny. Po meczu jest to bardzo zabawne ale przed meczem obrona:
Jaroch, Biedrzycki, Kutwa, Kiakos
nie napawała optymizmem.

Zaś po meczu wiele osób jest szczęśliwych, że Jaroch dostał czwartą żółtą.

Jop po meczu.
Tak jak powiedziałem, uważam, że każdy zespół w tej lidze, jeżeli jest się agresywnym, jest się dobrym w pressingu, jest się dobrym w pojedynkach, ma problem z konstruowaniem akcji. To jest nasz sposób myślenia, nasz sposób gry, że chcemy to robić, chcemy być w wysokim pressingu, chcemy być dobrzy w pojedynkach i tak jak powiedziałem, zespół z Płocka dzisiaj nie pokazał zbyt wiele atutów w ataku, dlatego, że my byliśmy skuteczni w tych działaniach

...cieszę się z tego, że my wywiązaliśmy się ze swoich zadań, że byliśmy agresywni. Nawet w "dziesięciu" byliśmy w stanie odebrać piłkę wysoko. Nie byliśmy bierni, nie czekaliśmy na rywala, tylko byliśmy proaktywni i to jest coś, co chcemy i chcemy to kontynuować. Obojętnie, czy gramy u siebie, czy na wyjeździe


itd.itp.
Powtórzę po raz kolejny. Obrona, którą mamy w zupełności wystarczy na tą ligę jeśli wysoki pressing będzie działał. Jeśli nie...Napiszę inaczej, wiesz co się wydarzy jeśli przyjdą tu lepsi obrońcy tak jak chce wielu ludzi? Nic się nie wydarzy. Dalej będą chcieli, żeby przyszli lepsi obrońcy.

Polecam obejrzeć Barce z Bayernem z zeszłego tygodnia. Chociaż skrót. Nawet to wystarczy, żeby wysnuć dość banalny wniosek. Wygrała drużyna, która skuteczniej wrzucała piłki za kołnierz wysoko ustawionej obrony przeciwnika. Na pierwszy rzut oka, bo jak puścisz sobie jakąś głębszą analizę na yt to perspektywa się trochę odwraca i w zasadzie wszyscy dochodzą do konkluzji, że w rzeczywistości wygrała drużyna, która wrzucanie tych długich piłek skuteczniej utrudniała przeciwnikowi wysokim pressingiem na większej intensywności. Można dojść do pozornie zwariowanego, ale jak najbardziej słusznego wniosku, że w Bayernie na stoperach mogli w zasadzie wyjść Biedrzycki z Urygą, bo poza tym, że Raphinia uciekałby im na 6 zamiast na 3 metry w sumie wyszłoby na to samo.

Chcesz się o coś martwić. Martw się, żeby nasz wysoki pressing działał, bo bez tego cała reszta będzie się sypać jak domek z kart. Natomiast Jarochowi przerwa zdecydowanie się przyda, bo po Rodado to najbardziej eksploatowany zawodnik tej jesieni.

pepe72 28.10.2024 20:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Piknik1906 (Post 1637717)
Analiza szans sportowych w kontekście nastrojów na forum okazała się trafiona.

W związku z powyższym wskazany byłby defetyzm przed kolejnymi meczami bo to dobrze wpływa na wynik. ;)

Z GKS Tychy u siebie ... No chyba, że liczymy na powtórkę z Łęcznej :>

pepe72 28.10.2024 20:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1637724)
(...)

Mecz w Płocku pokazał też jak bardzo Jop ceni Alfaro, który nawet nie będąc szczególnie efektywny w ofensywie pełni kluczową rolę dla zespołu. Mimo mizernej formy długo gra i jest na boisku, bo jest niezwykle pracowity, daje większą jakość pressingu, doskoku, zamykania rywalom przestrzeni, aktywności w grze bez piłki, asekuracji, potrafi wyprowadzać piłkę, tworzy opcję do podania mądrym ustawianiem się. Większość kibiców oczywiście tego nie widzi. Dzięki niemu mamy też lepiej zabezpieczoną lewą stronę przy słabo broniących Kiakosie lub Mikulcu. Warto zauważyć jak mało zagrożenia rywale tworzą pod bramką Wisły jeśli atakują tamtą stroną.
(...)

Jakby trafił w Łęcznej głową do praktycznie pustaka to by go cenili wszyscy, a nie tylko Jop.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cymes (Post 1637725)
Jop po meczu.
(...)
itd.itp.
Powtórzę po raz kolejny. Obrona, którą mamy w zupełności wystarczy na tą ligę jeśli wysoki pressing będzie działał. Jeśli nie...Napiszę inaczej, wiesz co się wydarzy jeśli przyjdą tu lepsi obrońcy tak jak chce wielu ludzi? Nic się nie wydarzy. Dalej będą chcieli, żeby przyszli lepsi obrońcy.
...

Po meczu to każdy mądry. Ale ponieważ nie uprawiałem czarnowidztwa na forum to się wypowiem :)
Nasza obrona z Termaliką:
Jaroch, Mikulec, Łasicki, Uryga
z Płockiem TRZY zmiany:
Jaroch,
Biedrzycki - 6 kartek żółtych i 3 czerwone (w tym 1 bezpośrednia) na 11 zagranych meczów
Kutwa - młody, który na 14 meczów zagrał tylko 2 w całości (w tym ze Zniczem 86 minut)
Kiakos - wraca po kontuzji
Co więcej Uryga i Mikulec nie grają bo dostali po 4 żółtej kartce.

Nie wyglądało to optymistycznie i nikt nie mógł przewidzieć, że Kutwikowi wyjdzie (jak na razie) mecz życia, a Kiakos w końcu da nam gola z rogu. Zwłaszcza, że teksty "100 kornerów i nic" w temacie Wisły, chodzą po internecie.

Adryan 28.10.2024 21:43

Prawda jest taka jaka jest, z tym składem i z tym trenerem zmierzamy po mistrzostwo 1 ligi, w zasadzie to jeśli do końca tej rundy zdobędziemy 12 punktów (9 + 3 zaległe za Chrobrego) dodatkowo przejdziemy w grudniu kogoś w pucharze to na 100% osiągniemy nasz cel jakim jest awans do Ekstraklasy. W przyszłym sezonie będziemy najlepszym z beniaminków i zakończymy na 6-7 miejscu w Ekstraklasie, a w następnym sezonie Ekstraklasy wygramy ją.
Scenariusz bardzo możliwy biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, w końcu dopiszemy 14 mistrzostwo i zrównamy się z ....a mi z Zabrza i Niebieskimi z Ruchu.

sandomingo 28.10.2024 21:44

Że co?!
Ps. A potem to już Liga Mistrzów.

Patryko 28.10.2024 21:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Adryan (Post 1637733)
Prawda jest taka jaka jest, z tym składem i z tym trenerem zmierzamy po mistrzostwo 1 ligi, w zasadzie to jeśli do końca tej rundy zdobędziemy 12 punktów (9 + 3 zaległe za Chrobrego) dodatkowo przejdziemy w grudniu kogoś w pucharze to na 100% osiągniemy nasz cel jakim jest awans do Ekstraklasy. W przyszłym sezonie będziemy najlepszym z beniaminków i zakończymy na 6-7 miejscu w Ekstraklasie, a w następnym sezonie Ekstraklasy wygramy ją.
Scenariusz bardzo możliwy biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, w końcu dopiszemy 14 mistrzostwo i zrównamy się z ....a mi z Zabrza i Niebieskimi z Ruchu.

Cokolwiek bierzesz to odstaw, wchodzi za mocno.

leszekpw 28.10.2024 22:30

Markus- bardzo trafna analiza, najtrafniejsze posty z wszystkich forumowiczów.

Cymes 28.10.2024 22:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1637735)
Cokolwiek bierzesz to odstaw, wchodzi za mocno.

Nie no, to chyba ironia była. Na obecną chwilę mamy kalendarzowo około 35% sezonu. Tymczasem wielu chłopaków ma powykręcane 60-70% przebiegu z sezonu ubiegłego. Byłbym bardzo pozytywnie zaskoczony gdybyśmy nie zaliczyli jeszcze 1-2 wpadek. Zwłaszcza kiedy 7-dniowy mikrocykl będzie zburzony jakimś dodatkowym meczem. Dociągnąć do świąt minimalizując ewentualne straty i na spokojnie przepracować zimę. Byle bez jakiś trenerskich wynalazków wylosowanych z komputera autystycznego prezesa.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1637728)
Po meczu to każdy mądry. Ale ponieważ nie uprawiałem czarnowidztwa na forum to się wypowiem :)
Nasza obrona z Termaliką:
Jaroch, Mikulec, Łasicki, Uryga
z Płockiem TRZY zmiany:
Jaroch,
Biedrzycki - 6 kartek żółtych i 3 czerwone (w tym 1 bezpośrednia) na 11 zagranych meczów
Kutwa - młody, który na 14 meczów zagrał tylko 2 w całości (w tym ze Zniczem 86 minut)
Kiakos - wraca po kontuzji
Co więcej Uryga i Mikulec nie grają bo dostali po 4 żółtej kartce.

Nie wyglądało to optymistycznie i nikt nie mógł przewidzieć, że Kutwikowi wyjdzie (jak na razie) mecz życia, a Kiakos w końcu da nam gola z rogu. Zwłaszcza, że teksty "100 kornerów i nic" w temacie Wisły, chodzą po internecie.

Akurat temat, że wysoki pressing na odpowiedniej intensywności jest tu kluczem do wszystkiego w naszej grze obronnej wałkujemy od tygodni, a nie od wczoraj. Debiut Kutwy na stoperze był trochę jak debiut Letkiewicza na bramce. Może Mariusz miał trochę bardziej wymagający, ale tylko trochę, więc bez podniecania się. Już bardziej doceniłbym jego jedyny występ na 6 ze Zniczem. Co najmniej poprawny przy dużo większej odpowiedzialności, gdzie zdecydowanie kliku innych kopaczy było tam przed nim w kolejce do krytyki po tym spotkaniu. Osobna historia to jego gra na 8 z konieczności spowodowanej kontuzjami, pucharami i ślamazarnym budowaniem kadry. To czy się do tego nadaje to jedno, a to że nigdy wcześniej na tej pozycji nie grał to zupełnie inna sprawa.

pepe72 29.10.2024 00:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Adryan (Post 1637733)
Prawda jest taka jaka jest, z tym składem i z tym trenerem zmierzamy po mistrzostwo 1 ligi, w zasadzie to jeśli do końca tej rundy zdobędziemy 12 punktów (9 + 3 zaległe za Chrobrego) dodatkowo przejdziemy w grudniu kogoś w pucharze to na 100% osiągniemy nasz cel jakim jest awans do Ekstraklasy. W przyszłym sezonie będziemy najlepszym z beniaminków i zakończymy na 6-7 miejscu w Ekstraklasie, a w następnym sezonie Ekstraklasy wygramy ją.
Scenariusz bardzo możliwy biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, w końcu dopiszemy 14 mistrzostwo i zrównamy się z ....a mi z Zabrza i Niebieskimi z Ruchu.

:tsw_wisla_flaga:

:tsw_puchar:

Arkadiusz.Czerepach 29.10.2024 08:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Adryan (Post 1637733)
Prawda jest taka jaka jest, z tym składem i z tym trenerem zmierzamy po mistrzostwo 1 ligi, w zasadzie to jeśli do końca tej rundy zdobędziemy 12 punktów (9 + 3 zaległe za Chrobrego) dodatkowo przejdziemy w grudniu kogoś w pucharze to na 100% osiągniemy nasz cel jakim jest awans do Ekstraklasy. W przyszłym sezonie będziemy najlepszym z beniaminków i zakończymy na 6-7 miejscu w Ekstraklasie, a w następnym sezonie Ekstraklasy wygramy ją.
Scenariusz bardzo możliwy biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, w końcu dopiszemy 14 mistrzostwo i zrównamy się z ....a mi z Zabrza i Niebieskimi z Ruchu.

+1

i koniecznie Puchar , bo tutaj słabo w porównaniu z Mistrzostwami stoimy

Karherop 29.10.2024 08:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cymes (Post 1637743)
Nie no, to chyba ironia była. Na obecną chwilę mamy kalendarzowo około 35% sezonu. Tymczasem wielu chłopaków ma powykręcane 60-70% przebiegu z sezonu ubiegłego. Byłbym bardzo pozytywnie zaskoczony gdybyśmy nie zaliczyli jeszcze 1-2 wpadek. Zwłaszcza kiedy 7-dniowy mikrocykl będzie zburzony jakimś dodatkowym meczem. Dociągnąć do świąt minimalizując ewentualne straty i na spokojnie przepracować zimę. Byle bez jakiś trenerskich wynalazków wylosowanych z komputera autystycznego prezesa..

Z drugiej strony nasza kadra jest bardzo szeroka. Oczywiście pełno w niej zawodników mocno przeciętnych lub odcinających kupony, ale paru też dochodzi do zdrowia lub ogrywa się w rezerwach.

Kartki czy kontuzje mogą wpłynąć paradoksalnie pozytywnie na poszczególnych zawodników - wyzwolą większą mobilizację i odpowiedzialność. Z ŁKSem od 71 min graliśmy bez Carbo, Igbekeme, Mikulca, Łasickiego i Urygi. To 5 podstawowych zawodników + do tego w 10. Mimo tego nasza gra się nie posypała. To dobry prognostyk na przyszłość.

FraMat 29.10.2024 08:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1637751)
+1

i koniecznie Puchar , bo tutaj słabo w porównaniu z Mistrzostwami stoimy

zapomnieliście o Superpucharze :>

AgresywnyChomik 29.10.2024 09:00

Jest jakieś info o kontuzji Carbo?

FraMat 29.10.2024 10:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1637694)
Zagraliśmy z czołową drużyną przed którą pajace i toksyczni prowokatorzy na wyścigi zgadywali ile to dostaniemy do przerwy od mocarnej Petrochemii.

Fajnie było, ale się skończyło.
Ten post mógł wyglądać inaczej:
Zagraliśmy z czołową drużyną przed którą niektórzy na wyścigi zgadywali ile to dostaniemy do przerwy od mocarnej Petrochemi

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus
Coś podobnego, Karherop wkleja analizę Adama Surdka, traktując ją jako wiarygodny opis boiskowej rzeczywistości.

Gdy ja coś takiego robiłem, dyżurni hejterzy chcieli mnie tu za to zjeść, a teraz cisza, jak makiem zasiał

Niepotrzebne ad personam

Tak więc kontynuuję zabawę
  • Markus 10
  • s1mone 6
  • leszekpw 1
  • Jaroo1 10
  • wolfy 6
  • Levis88 1
  • Jagul 1
  • Drozd 4

Ale musze przyznać, że ilość hejtu i ad personam znacznie się zmniejszyła w stosunku do dnia rozpoczęcia zabawy.
Tak trzymać.

pepe72 29.10.2024 10:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AgresywnyChomik (Post 1637756)
Jest jakieś info o kontuzji Carbo?

w Studio Reymonta Karcz twierdził, że chodzi z ręką na temblaku więc w najbliższym meczu raczej dał by mu odpocząć.
Patrząc na mecz w Łęcznej, gdzie wystawiono chorego Rodado to ma to duży sens. GKS wczoraj grał taką padakę, że dałbym chorym wolne i raczej grał zmiennikami.

Łasicki miał przerwę przez kontuzję więc też bym go na GKS T. nie wystawiał. Zwłaszcza, że wraca Uryga i Mikulec. Więc jest kilka opcji na mecz z Tychami.

Patryko 29.10.2024 10:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1637760)
w Studio Reymonta Karcz twierdził, że chodzi z ręką na temblaku więc w najbliższym meczu raczej dał by mu odpocząć.
Patrząc na mecz w Łęcznej, gdzie wystawiono chorego Rodado to ma to duży sens. GKS wczoraj grał taką padakę, że dałbym chorym wolne i raczej grał zmiennikami.

Jestem podobnego zdania, Carbo zdecydowanie skorzysta na dodatkowym tygodniu wypoczynku, Tychy straciły też na mecz z nami kapitana i podstawowego stopera (bezpośrednia czerwona kartka w meczu ze Zniczem).

wolfy 29.10.2024 11:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1637760)
w Studio Reymonta Karcz twierdził, że chodzi z ręką na temblaku więc w najbliższym meczu raczej dał by mu odpocząć.
Patrząc na mecz w Łęcznej, gdzie wystawiono chorego Rodado to ma to duży sens. GKS wczoraj grał taką padakę, że dałbym chorym wolne i raczej grał zmiennikami.

Łasicki miał przerwę przez kontuzję więc też bym go na GKS T. nie wystawiał. Zwłaszcza, że wraca Uryga i Mikulec. Więc jest kilka opcji na mecz z Tychami.

Matko, jak Wy się nie uczycie nigdy i niczego. Ile drużyn się z nami przełamało?

Musi wyjść najlepszy skład i zagrać ba 100%. Nie chcę znowu oglądać radości kilku pajaców na tym forum po porażce albo czytać że trener GKS-u rozpracował Wisłę :haha:

Jak Carbo nie może grać to oczywiście nie zagra, w innym wypadku musi wyjść najlepszy możliwy skład. W tym wypadku może to oznaczać Kutwę i Biedrzyckiego, bo akurat Uryga i Łasicki to nie są asy których obecność daje jakąś gigantyczną przewagę. Za to Carbo - tak.

Igbekeme dostał dwa żółtka bo musiał non stop asekurować Sukiennickiego, który jak na siebie zagrał dobrze, ale to nie poziom Marca. Ja wiem że psychofani już pisali że "to ten moment kiedy nasz młody superzdolny" itp. pierdoły, ale może jednak nie.

Za mecz z GKS jest dokładnie tyle samo punktów co za Petrochemię i Łęczną.

P.S. Ja nie zamiaru pieścić się z patologicznymi jednostkami które radośnie uaktywniają się tylko kiedy nie idzie. I nie jest to żadne ad personam tylko opis rzeczywistości. Wystarczy przeczytać Twórczość sorino czy sandomingo na tym forum (bo Jagul i Jaroo1 to prostsze przypadki, nie ważne o czym rozmowa - oni i tak piszą o Królewskim :> ).
To że tu płaczków i histeryków jest nadreprezentacja to zresztą inna broszka. Oj jaka ta Petrochemia mocna, pewnie nawet lepsza niż Termalika :rotfl: Banda nieciosanych drwali na kartoflisku, która aktualnie dobrze punktuje z innymi drwalami.
A brutalna prawda jest taka że jak nam mecz nie wyjdzie to punkty możemy stracić z każdym, ale nikt nie jest w tej lidze dla nas za mocny. Tutaj każdy może wygrać z każdym. Dorabianie do tego ideologii jest bez sensu.

AgresywnyChomik 29.10.2024 11:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1637759)
Fajnie było, ale się skończyło.
Ten post mógł wyglądać inaczej:
Zagraliśmy z czołową drużyną przed którą niektórzy na wyścigi zgadywali ile to dostaniemy do przerwy od mocarnej Petrochemi


Niepotrzebne ad personam

Tak więc kontynuuję zabawę
  • Markus 10
  • s1mone 6
  • leszekpw 1
  • Jaroo1 10
  • wolfy 6
  • Levis88 1
  • Jagul 1
  • Drozd 4

Ale musze przyznać, że ilość hejtu i ad personam znacznie się zmniejszyła w stosunku do dnia rozpoczęcia zabawy.
Tak trzymać.

Pracujesz dla Netflixa? xD

@pepe72 - dziekuje.

Markus 29.10.2024 11:26

Brak Carbo to zawsze ogromne osłabienie drużyny o czym przekonywaliśmy się już wielokrotnie w różnych meczach. Drużyna bez niego ma znacznie mniejsze możliwości i jest o wiele słabsza zarówno w odbiorze jak i konstrukcji akcji. Jeśli tylko będzie mógł grać, lepiej aby grał, bo punkty ciągle musimy zbierać. Nie jest tak, że Sukiennicki skoro wypadł przyzwoicie w ostatnim pojedynku to już może dać drużynie to samo co Hiszpan.

Patryko 29.10.2024 11:41

Ja mam tylko nadzieję, że sztab podejmie optymalną decyzję w oparciu o opinię lekarzy.
Jeśli ma grać na blokadzie i sobie ten bark jeszcze bardziej uszkodzić, to według mnie powinien odpocząć.

pepe72 29.10.2024 13:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1637763)
Matko, jak Wy się nie uczycie nigdy i niczego. Ile drużyn się z nami przełamało?

Musi wyjść najlepszy skład i zagrać ba 100%. Nie chcę znowu oglądać radości kilku pajaców na tym forum po porażce albo czytać że trener GKS-u rozpracował Wisłę :haha:
...

Od kilku wpisów dyskutujemy jakie było czarnowidztwo jak Pan Trener Mariusz Jop wymienił 3 obrońców. Dwóch przez kartki, a Łasickiego przez kontuzję. Łasicki jest dla nas podobnie ważny jak Carbo a mimo tego udało się wygrać z Płockiem.

W Łęcznej zagrał chory Rodado i okazało się to dramatem bo padło rozegranie.

Z GKSem należy założyć, ze ważniejszy będzie atak niż blokowanie akcji przeciwnika więc para ofensywnych środkowych Ikbekeme-Sukiennicki powinna sobie poradzić. Można też Kutwę przesunąć do środka, bo wraca Uryga. A jak nie będzie żarło to zmienić go Sukiennickim.

Więc opcje są i trzeba sprawdzić na obiektywnie słabym (obecnie 15 miejsce) przeciwniku kto może zastąpić Carbo. Bo nikt z bolącym barkiem na 100% nie zagra. A mówimy tu o zawodniku, który ma mieć raczej zadania obronne więc walka bark w bark należy do jego obowiązków boiskowych.

Poza tym obejrzałem wczoraj dużą część meczu Tychów ze Zniczem i wydaje mi się, że raczej będziemy grać na połowie przeciwnika, a nie na naszej. Zwłaszcza, że mecz jest w Krakowie.

FraMat 29.10.2024 13:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1637763)
Ja wiem że psychofani już pisali że "to ten moment kiedy nasz młody superzdolny" itp. pierdoły, ale może jednak nie.

[...]

P.S. Ja nie zamiaru pieścić się z patologicznymi jednostkami które radośnie uaktywniają się tylko kiedy nie idzie. I nie jest to żadne ad personam tylko opis rzeczywistości.

W mojej zabawie przyznaję kolejny punkcik.
Sądzę, że naprawdę da się inaczej.
  • Markus 10
  • s1mone 6
  • leszekpw 1
  • Jaroo1 10
  • wolfy 7
  • Levis88 1
  • Jagul 1
  • Drozd 4

adam_09 29.10.2024 13:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cymes (Post 1637725)
Powtórzę po raz kolejny. Obrona, którą mamy w zupełności wystarczy na tą ligę jeśli wysoki pressing będzie działał. Jeśli nie...Napiszę inaczej, wiesz co się wydarzy jeśli przyjdą tu lepsi obrońcy tak jak chce wielu ludzi? Nic się nie wydarzy. Dalej będą chcieli, żeby przyszli lepsi obrońcy.

Polecam obejrzeć Barce z Bayernem z zeszłego tygodnia. Chociaż skrót. Nawet to wystarczy, żeby wysnuć dość banalny wniosek. Wygrała drużyna, która skuteczniej wrzucała piłki za kołnierz wysoko ustawionej obrony przeciwnika. Na pierwszy rzut oka, bo jak puścisz sobie jakąś głębszą analizę na yt to perspektywa się trochę odwraca i w zasadzie wszyscy dochodzą do konkluzji, że w rzeczywistości wygrała drużyna, która wrzucanie tych długich piłek skuteczniej utrudniała przeciwnikowi wysokim pressingiem na większej intensywności. Można dojść do pozornie zwariowanego, ale jak najbardziej słusznego wniosku, że w Bayernie na stoperach mogli w zasadzie wyjść Biedrzycki z Urygą, bo poza tym, że Raphinia uciekałby im na 6 zamiast na 3 metry w sumie wyszłoby na to samo.

Chcesz się o coś martwić. Martw się, żeby nasz wysoki pressing działał, bo bez tego cała reszta będzie się sypać jak domek z kart. Natomiast Jarochowi przerwa zdecydowanie się przyda, bo po Rodado to najbardziej eksploatowany zawodnik tej jesieni.

Cymes, no nic odkrywczego tutaj nie napisałeś. Każdy kto rozumie zasady gry w piłkę nożną wie, że odebranie piłki przeciwnikowi przed jego polem karnym jest lepsze niż odebranie jej na własnej połowie. Chodzi o to, że - jak potwierdza to obecny i przeszłe sezony, niezależnie od tego kogo mamy w kadrze - my nie jesteśmy w stanie w taki sposób funkcjonować na co dzień i grać tak w piłkę "długoterminowo" czyli kilka meczów z rzędu. Nie mówiąc o całym sezonie. U nas zawsze będzie to wyglądało tak, że wysoki pressing będzie przeplatany prostymi stratami w środku pola czy na skrzydle. Lepszy obrońca w linii defensywnej pozwoli nam natomiast na częstsze odebranie piłki przeciwnikowi jak już ją stracimy w środku pola. Ewentualnie mądrym ustawieniem się przetnie podanie przeciwnika albo chociaż nie zarobi głupiej żółtej albo jeszcze głupszej czerwonej kartki jakąś kuriozalną interwencją osłabiając zespół.

azor 29.10.2024 14:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1637724)
Coś podobnego, Karherop wkleja analizę Adama Surdka, traktując ją jako wiarygodny opis boiskowej rzeczywistości. :shock: :-D

Gdy ja coś takiego robiłem, dyżurni hejterzy chcieli mnie tu za to zjeść, a teraz cisza, jak makiem zasiał... :shock: Fra Mat jeszcze nie podważył rzetelności tego źródła? :evil: Już nie ma śmieszkowania z jego autorskich sformułowań np. o "recyrkulacji piłki"? No niemożliwe :rotfl: Teraz już jest okej, bo nie ja Go cytuję :rotfl:

A odnośnie samego meczu: Kutwa zagrał rzeczywiście dobrze, jak na niego nawet nadspodziewanie dobrze. Wniósł plusy w wyprowadzeniu piłki, dawał radę w pojedynkach indywidualnych w defensywie, przyzwoicie pilnował ustawienia, na pewno zasłużył na duże pochwały.

Tym razem wreszcie dobrze zagrał i Biedrzycki - skąd się to wzięło? Z dwóch elementów: niższego ustawienia linii obrony Wisły i faktu że w Płocku nasi obrońcy nie musieli ścigać się z szybkimi napastnikami rywali. Nie miał kto uciec Biedrzyckiemu, a i nawet gdyby to się udało Kutwa to szybszy piłkarz niż Uryga czy Łasicki, więc i tu była też nieco większa asekuracja.

Plusem okazały się też stałe fragmenty gry w naszym wykonaniu dzięki obecności Kiakosa: pojawił się wreszcie na boisku choć jeden zawodnik poza Rodado, który potrafi celnie dośrodkować piłkę z lewej nogi. W efekcie dolatywała ona w punkt tam gdzie miała dolecieć, a Rodado mógł finalizować takie wyśrodkowania, a nie jak za Moskala je wykonywać. Ten mecz pokazał dlaczego to, co robił Moskal było w tej kwestii tak głupie i jak ważne jest mieć Rodado w szesnastce przy stałych fragmentach gry.

Mecz w Płocku pokazał też jak bardzo Jop ceni Alfaro, który nawet nie będąc szczególnie efektywny w ofensywie pełni kluczową rolę dla zespołu. Mimo mizernej formy długo gra i jest na boisku, bo jest niezwykle pracowity, daje większą jakość pressingu, doskoku, zamykania rywalom przestrzeni, aktywności w grze bez piłki, asekuracji, potrafi wyprowadzać piłkę, tworzy opcję do podania mądrym ustawianiem się. Większość kibiców oczywiście tego nie widzi. Dzięki niemu mamy też lepiej zabezpieczoną lewą stronę przy słabo broniących Kiakosie lub Mikulcu. Warto zauważyć jak mało zagrożenia rywale tworzą pod bramką Wisły jeśli atakują tamtą stroną.

Kolejny raz mieliśmy też próbkę niesamowitej wartości Rodado, który był wszędzie na boisku: w ataku, czasem na skrzydle, a w drugiej połowie długimi momentami grał de facto nawet w roli defensywnego pomocnika. Wszędzie dawał radę, wszędzie wnosił pozytywy, ciągnął na swoich barkach ten zespół. Niesamowite. Prawdziwy kapitan i opoka drużyny. Pokazuje on jak kluczowe są indywidualne umiejętności i wszechstronność.

Na pochwały zasłużyli też oczywiście coraz pewniej broniący Letkiewicz, Kiss, Zwolak, Baena (mimo kolejnego koszmarnego pudła w doskonałej sytuacji), do momentu kontuzji Carbo, Igbekeme pomimo głupiego zachowania w drugiej połowie skutkującego otrzymaniem czerwonej kartki, a także Sukiennicki za dobrą zmianę i konsekwentne trzymanie się roli defensywnego pomocnika, gdzie jest z niego najwięcej pożytku.

Na duży minus zasłużył za to najsłabszy na boisku Jaroch - najbardziej niedokładny w podaniach, popełniający czasem duże błędy w ustawieniu, nie ma go za co chwalić. Cały czas od dawna notuje zjazd dyspozycji i to postępuje. Liczę, że na długo ustąpi miejsce w składzie Mikulcowi na prawej obronie. Jeden i drugi na to zasługuje.

Raaaaany, czyli jesteś jednak w stanie napisać coś sensownego, prawie że unikając zaczepek? Nie można tak zawsze?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:47.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl