![]() |
Cytat:
@adam_09 - to tak nie działa. |
My gramy futbol artystyczny: jakby robiono jakąś galę figurowej gry w futbol to byśmy tam byli faworytami.
Wbrew temu co piszecie, ja nie widziałem sytuacji strzeleckich w tym meczu. Była jedna w pierwszej połowie (Starzyński) i jedna w drugiej (strzał zblokowany przez obrońcę). Poza tym same strzały z 20-25 metrów, jakieś nieprzygotowane strzały sytuacyjne, parę kompletnie niecelnych główek z trudnych pozycji. Tragedia z dośrodkowaniami. I ligę wygrywa się przez dośrodkowania. My nie jesteśmy aż tak dobrzy do gry żeby rozklepać obronę Warty i wjechać z piłką do bramki, dlatego wszystko się kończy 15-20 metrów od bramki. Dośrodkowania to jest skandal i tragedia, nie ma też kto głowy wygrać. Obawiam się, że kadrę też zbudowano pod kątem artystycznym, a nie żeby pakować piłkę do bramki rywala. |
Cytat:
Wizjonera mamy, nie trenera! |
Cytat:
A to, że wykonuje rożne - z tego wynika, że robi to najlepiej |
Kazimierz Moskal w tym sezonie 13 spotkań (1.38 pkt./mecz)
W 2015 - 32 spotkania (1.25 pkt./mecz) W 2011-2012 - 10 spotkań (1.5 pkt./mecz) W 2007 - 6 spotkań (1 pkt./mecz) Nihil novi... |
Cytat:
I po raz czwarty nasza największa bolączką jest brak skuteczności mimo wizualnie przyjemnej gry Ale hej, skoro ciągle robimy to samo to przecież całkiem naturalne że możemy oczekiwać różnych rezultatów Prawda? |
Cytat:
W poprzednim sezonie strzelił najwięcej goli u nas głową i z dobitek. Kretynizmem jest dogrywanie piłek kiedy nie ma ich komu wykończyć. Karcz pytał o to samo. |
Cytat:
Również w sytuacyjnych strzałach, z drugich piłek etc I strzela najwięcej w drużynie goli głową A jak ma oddawać te strzały skoro w momencie gdy piłka jest w okolicach pola karnego to on jest w okolicach chorągiewki ? |
Cytat:
To kretyński pomysł jedynego piłkarza który umie strzelać trzymać poza polem karnym. Moskal chciał chyba pokazać jaki to z niego taktyk, z żenującym skutkiem. |
Logicznym jest, że nie ale jestem też zdania, że gdybyśmy nie rozdawali prezentów jakich nie rozdaje nikt w tej lidze i bylibyśmy chociatroche skuteczni to percepcja naszej gry byłaby zgoła inna. A niestety Kazek nie wejdzie na boisko za Biedrxyckiego/Uryge/Kissa/Carbo itd i nie strzeli za Baene/Stsrzynskkego i innych.
|
Cytat:
ale jak zacząłem pisac swojego posta to twojego jeszcze nie bylo |
Cytat:
|
|
Cytat:
Głównym jest to że poza Rodado nikt nie strzela goli Mamy 3 najniższą liczbę straconych goli, ok w mniejszej liczbie meczów ale i tak A większość straciliśmy grając w osłabieniu Ale bez średniej na poziomie dwóch strzelonych goli na mecz my tu nic nie ugramy a już widać, że Rodado nie da rady sam ciągnąć nas za uszy w każdym meczu Szczególnie przy kretyńskich pomysłach w postaci wycofywania go na 10 czy delegowania go do wykonywania rzutów rożnych |
adam_09 wspomniał awanse robione przez Moskala z ŁKS, czego Kazkowi absolutnie odbierać w jakikolwiek sposób nie można. Ja powyżej pisałem o zupełnie innej rzeczy, mianowicie o jego braku pomysłu na odwracanie spotkań, kiedy nie idzie i jednowymiarowej taktyce. Pogrzebałem trochę i statystyka poniżej może dać trochę do myślenia.
ŁKS Moskala tracił bramkę, jako pierwszy w 37 meczach. Z czego: 2 wygrał, 6 zremisował, 29 przegrał. Krótko mówiąc - jak idzie to idzie, a jak bramka w dupę, to koniec grania. Oczywiście jest wiele czynników, dlaczego drużyny nie wygrywają spotkań, wklejam to po prostu, jako ciekawostkę. EDIT, Analogicznie: Pogoń: pierwsi tracą bramkę w 20 meczach, z czego 2 wygrane, 5 remisów, 13 porażek. Nieciecza: mecze 8, 1 wygrana, 1 remis, 6 porażek. Katowice: mecze 21, 2 wygrane, 5 remisów, 14 porażek. Sandecji i Sosnowca nawet nie chce mi się liczyć, bo to gówno, a nie drużyny. Poprzednich przygód w Wiśle też nie liczę, bo pamiętamy jak było. Reasumując - drużyny Moskala traciły bramki, jako pierwsze w 86 meczach, 7 razy udało się odwrócić wynik i wygrać. Statystycznie, jeżeli Kazek dostanie pierwszego gonga, to jest ponad 92% szansy, że nie wygra. |
Pamietam tak samo pieknie grajaca Wisle w Ekstrakalsie,ktora tak samo frajersko marnowała sytuacje ...i czy to przypadek ze wtedy trenerem rowniez byl Moskal
niewiem czy na tym klubie wisi jakas klatwa ze my od 10 lat gramy z takimi ogorkami i tak własnie tak te mecze wygladaja jak dzis. ten sam Kaziu beda trenerem ŁKS pieknie nas rozegrał w Lodzi bodaj rok temu,dlaczego w Wisle tego nie pokazuje. |
Warta przyjechała i grała swoje. Dokładnie to co grają wszyscy przeciwko Wiśle od wielu lat. Autobusik, a w ofensywie może coś Wisła podaruje. Na ogół skutkuje.
W naszej ofensywie, to nie jest brak szczęścia. To brak umiejętności. Inaczej dla tych zawodników szczęściem było obicie słupka. Bo standardowo ładują w górną cześć trybuny. Poza Rodado, który akurat trafić w bramkę umie. A przy okazji, nie odmawiam mu ambicji (nawet w tym meczu), ale od czasu przedłużenia kontraktu jeśli chodzi o formę to równia pochyła. Może Moskal popełnia błędy, ale i tak jest trenerem z kosmicznym dorobkiem na tle swoich poprzedników. Podjął się straceńczej misji i za to ma szacunek. Problemy są gdzie indziej i dzisiaj to świetnie wyszło. Pierwsze - rodzinny klub a'la Błaszczykowski. Dostali wolne. Czy to było widać dzisiaj ? Ambicja, zadziorność, gryzienie trawy ? Ktoś zauważył ? Tracimy bramkę, wyjście na drugą połowę luzik, kopanko piłeczki, gra na odp... Rodzinny klubik, przecież żadnych konsekwencji nie będzie. Rzuci się standardową gadką o sportowej złości, wyciąganiu błędów,dawaniu czasu itd. Zepną się na puchary. Pięćdziesiąta minuta meczu, Jaroch zapędzony do narożnika, reszta stoi i czeka. Zero ruchu, zero reakcji. Dwie minuty później. James osamotniony walczy z dwoma a Jaroch drepcze z okolic środka pola. To jest obraz tego meczu a nie obite słupki. Drugi - niekompetencja a'la Królewski. Drużynę buduje się od tyłu. I co my w tej formacji mamy ? Naprawdę żal się pastwić i opisywać ich umiejętności a właściwie ich brak. Każdego. Nie ma co mieć do chłopaków pretensji. Ktoś im dał kontrakty. Byliby głupi, gdyby ich nie wykorzystali. A przecież mieliśmy podobno dwustu wyselekcjonowanych przez AI piłkarzy. A jak ścisnąć w garści to nie zostało nic. A to tylko wierzchołek góry lodowej niekompetencji. Dzisiejsze pójście pod młyn nie było przejawem odwagi. Było przejawem niekompetencji. Prezes takich rzeczy nie robi. Abecadło zarządzania. Wisła za sprawą swoich właścicieli to teraz taki cieplutki grajdolnik. I na koniec. Jak to jest. Tydzień wolnego (podobno), potem normalne treningi. I wszyscy byli wolniejsi niż wówczas gdy grali co trzy dni. |
Kolejny niedorzeczny mecz, który będzie postrzegany wyłącznie przez pryzmat wyniku.
|
GRAMY SWOJE!!
Powodzenia przy takim terminarzu jaki mamy :D W zimie to bedzie juz pozamiatane, jeżeli chodzi o jakikolwiek awans. Piękna krakowska tikitaka, my to się nie nadajemy do 1 ligi, lepie by nam szło w la liga. Szkoda słow na tę bandę wyżelowanych wkładów do koszulek. Carbo ma jakieś problemy ostatnio? Bo zaczyna się albo gotować albo robić błędy jak junior. |
Cytat:
Moskal w ŁKSie musiał tylko nie przegrać w meczu z nami. My musieliśmy wygrać. Warta dzisiaj też niewiele musiała. Móc a musieć to ogromna różnica. Podobnie będzie niemal w każdym kolejnym spotkaniu. Niestety, z taka stratą już na początku, taktyka nie jest już kwestią wyboru, a konieczności. Musimy gonić. Swoją drogą jestem ciekaw czy znajdzie się ktoś, kto postanowi zagrać z nami w piłkę i nas zdominuje... Z pozytywów, mimo ręki Carbo, wygląda na to, że gramy trochę lepiej w defensywie niż w poprzednim sezonie (chociaż to może być tylko złudzenie, bo na razie nie ścieraliśmy się z najmocniejszymi drużynami). Zobaczymy czy coś to nam da. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Carbo był do zmiany na początku 2 połowy , trzeba było wpuścić Baenę <rzyg>
|
|
Gdybym był jak wielu oszołomów z tego forum to powtarzałbym teraz jak katarynka: jeden punkt na mecz!
Następny w kolejce ŁKS. Czy Moskalowi uda się zejść poniżej punktu? W ogóle proponuję Rodado posadzić na bramce, żeby go nie było w ogóle w polu karnym przeciwnika. Niech strzelają Ci co nie umieją. @ciacho - ale Ty jesteś naiwny. Co z tego że wyprowadzi się sam na sam takiego Starzyńskiego (można tu też wstawić każdego poza Rodado), skoro on na dwadzieścia setek strzeli jednego gola? Za to jedyny skuteczny piłkarz dośrodkowuje i dogrywa, bo Moskalowi ewidentnie odwaliło i uznał że jest Guardiolą. Niestety, taka gra ma swoje konsekwencje. Nadziewany się na kontry, gdzie z automatu na straconej pozycji są nasi klocowaci stoperzy i akurat ta jedna (!) ofiara na asekuracji. Niestety - zwykle nie jest to najszybszy Sukiennicki. Totalne frajerstwo, zaburzenie proporcji - no i efekt jest jaki widzimy. |
Cytat:
|
Mecz z Wartą pokazał kilka ważnych rzeczy:
Królewski i Basha nie nadają się do roli dyrektorów sportowych. Latem stworzyli zespół, który ma tylko jednego umiejącego dobrze strzelać na bramkę rywali zawodnika w kadrze. :rotfl: I chcą wygrywać mecze z zespołami stosującymi autobus. To się nie może udać. Moskal dalej jest tym samym trenerem jakim był przed laty. Dalej nie radzi sobie w Wiśle. Robi kuriozalne błędy w ustawieniu zespołu, taktyce i zarządzaniu meczem. Drużyna nie ma żadnych sensownych schematów w ataku pozycyjnym, po raz kolejny przez jego wybory personalne nie mamy też prawej strony. Forma zawodników pikuje zamiast rosnąć. Nawet Carbo zaczął popełniać juniorskie błędy. Duarte, Gogół i Zwolak w takiej dyspozycji w ogóle nie powinni pojawić się na boisku. A koncepcja z przesunięciem Rodado do egzekwowania kornerów tylko Moskala ośmiesza i przy okazji cały zespół. Sukiennicki znów nie dał rady w roli ofensywnego pomocnika, do której uparcie wciska go Moskal. Zmiany niewiele wnoszą i nie poprawiają obrazu gry. Nie ma nawet tak oczywistych korekt w taktyce jak przesunięcie w końcówce meczu Urygi do pola karnego rywali, by był tam ktoś, kto miałby szansę zgarniać górne piłki. Zarządzanie przez Moskala meczem było fatalne. Nic tu nie działało. No ale jak to możliwe, przecież zna ligę i robił już awanse, czyżby te sprawy były jednak gówno warte? :evil: Życie po raz kolejny wyjaśniło wszystkich tych "ekspertów", którzy się o to pluli pół roku temu rozpaczliwie dowodząc, jakie to niby jest ważne i jak wiele rzeczy zapewnia. Myliliście się panowie "eksperci" i to bardzo. :evil: :rotfl: Ale widzę, że nawet teraz potrafią znaleźć się delikwenci, którzy się na to powołują. :lol: Nie wiem czy to bardziej śmieszne czy żałosne. Niektórzy nigdy niczego się nie nauczą. Większa liczba Polaków na boisku też niczego nie zapewnia. A ci rzekomo najlepsi z nich, z ekstraklasową przeszłością, często grają najsłabiej. To co wyprawia Zwoliński to jest horror i żenada. Jakieś wnioski? A skąd, Karherop z S1meone zapewne dalej hurtowo będą ich tu wciskać, na czele z wiecznie kontuzjowanym Brodą :lol: Przestawienie wajchy na większą ilość Polaków plus kumpel Bashy i paru grajków podesłanych przez menadżerów na razie nie działa i nie daje punktów w lidze. Mądrych ludzi to nie dziwi.:> |
Markus wreszcie napisał to co myśli o Moskalu, a wcześniej się wstrzymywał. A mi pierdzielił, że nie nie nie, on nic takiego nie pisał (podczas, gdy każdy wiedział jakiego jest zdania :D)
Ja powiem tak - tu do przerwy powinno być z 3:0. Nie wiem co miałby robić Moskal, żeby oni zaczęli trafiać w prostokąt? Wyjść na boisko i strzelać za nich? Stworzyliśmy kuriozalną ilość sytuacji, po pierwszych 20 minutach mieliśmy ich więcej niż u Rudego w przeciągu dwóch meczy. Ale co z tego, skoro wszystko spartolone. Przyjdzie taki mecz, że im wszystko powchodzi i powieziemy kogoś szóstką. Tylko punkty frajersko uciekają i znowu awans powoli odjeżdża. Warta dziś nie zasłużyła na tego gola, coś tam przypadkiem stworzyła jak się odsłoniliśmy, gdyby Carbo nie grał w siatkówkę to nie ugraliby sztycha w ofensywie. Pocieszam się też tym, że ŁKS za Moskala też miał powolny start i może karta się odwróci. W końcu ile razy można obić aluminium nie strzelając gola? Nie kupuje gadania, że nikt u nas nie potrafi strzelać. Jeszcze niedawno potrafiliśmy strzelać bramki praktycznie z każdej sytuacji w Belgii. Nie zdziwiłbym się jakby to była kwestia głowy i nie trzymania ciśnienia. Im dłużej graliśmy wczoraj tym bardziej nerwowo i gorzej. Najgorszy dziś na murawie Carbo. Ciągle spóźniony, do tego sprokurował bramkę dla przeciwnika z niczego, a te jego strzały to pozostawię bez komentarza. O Zwolińskim nie wspominam, bo się niczego dobrego po chłopie nie spodziewałem i chłop spełnia oczekiwania co do joty. To zawsze był defensywny napastnik, teraz do tego jest to emerytowany defensywny napastnik. Nigdy nie powinien do nas trafić. Z ciekawostek to : Mamy zdecydowanie pierwsze xG w lidze - 2.41 (druga Stal 2.13) i piąte od końca xGa 1.39 gola na mecz (najlepsza defensywa wg xGa to ŁKS 1.19). Co ma zrobić jeszcze Moskal? Strzelać za nich? W poprzednim sezonie za Rudego nawet w expected goals nie przeważaliśmy. Statystyki mówią o tym, że odpierdzielamy Borussię Dortmund z sezonu po którym pożegnał się Klopp. Moskal musi do chłopaków dotrzeć jakoś, bo umiejętności są - to wszystko siedzi w ich zakutych łbach. Ja generalnie jestem zdania, że trener głównie odpowiada za sposób gry drużyny. Indywidualne błędy i problemy z wykończeniem to głównie kamyczek do ogródka piłkarzy, nie trenera. staty xg z https://footystats.org/pl/poland/1-liga/xg |
Markus wyszedł spod kamienia. Znamienne że jak przegrywaliśmy przez Polaków to komentarze od razu pisał, a jak dupy dał Carbo to na drugi dzień się obudził.
Markus, podasz statystyki Carbo z tego meczu? Co ciekawe, jak w klubie był Rude to miał taryfę ulgowa do końca. Tu Moskal oceniany po kilku kolejkach. Gdyby Moskal się nazywał Mosqual to by Markusik .......ił żeby nie atakować fachowca. Za Rude nie rozwijał się nikt, nie było schematów gry - wtedy to nie przeszkadzało, teraz przeszkadza. Ciekawe. |
S1mone - pełna zgoda, Moskal potrafi zajebiście grać jak Barcelona - kiedy mu idzie. Widać rękę trenera i jest winą piłkarzy, że nie wykorzystali 20 sytuacji, które mieli w I połowie.
Problem polega na tym, że Moskal nie potrafi opanować sytuacji, kiedy mu nie idzie, umie grać tylko tę klepkę, a przede wszystkim na tym, że nie ma piłkarzy do gry jak Barcelona. Ja się spodziewałem, że będziemy mieli wpadki, kiedy nam nie będzie szło i bałem się, jak będzie wyglądała gra z tym składem. Mimo wszystko liczyłem, że Moskal nabrał doświadczenia w I lidze (to już trochę spec od ładnych awansów) i będzie umiał opanować sytuację. Że w pięknym stylu wywalczy awans, po czym zostanie zwolniony we wrześniu przyszłego roku, kiedy po raz n-ty okaże się, że jego taktyka nie nadaje się do gry beniaminków w Ekstraklasie. Dajmy im jeszcze trochę czasu, może zaskoczy, ale. boje się, że to ten sam trener - tyle że Wisła, w odróżnieniu od ŁKS i kogo tam Moskal jeszcze nie prowadził, jest przeklęta. |
Cytat:
|
Cytat:
Katowice, ŁKS, Ruch nie grały all in! Tu trzeba było wznocnić defensywę i grać spokojny atak pozycyjny, a nie na hurra, gdzie nawet Sukiennicki jest pod polem karnym. Potem jedna strata i idzie kontra. My nie mamy skutecznych zawodników, a jak się jedynemu napastnikowi każe wykonywać rzuty karne to efekty są takie jak teraz. Moskal się skompromitował tymi meczami, nie awansuje się grając hobby football. Dlatego byłem zwolennikiem Smudy czy Hybali - bo grali piłkę dostosowaną pod potencjał drużyny. A Wy nadal zastanawiajcie się czemu nie idzie i piszcie o klątwach - wczoraj trener Warty rozegrał Moskala jak leszcza. Cała pierwsa liga wie jak z nami grać, a Wy wiecznie zaskoczeni! Jakby strzelili :haha: Ale ....a nie strzelili bo mają po pięć goli w całej karierze, a jedyny wyjątek w tej regule ma dogrywać reszcie ofiar losu i wykonywać rzuty rożne :rotfl: No widać rękę trenera i właściciela, niestety. O awansie możeny już raczej zapomnieć, za to walka o utrzymanie zapowiada się pasjonująco! P.S. Na razie Moskal to może za Brzęczkiem, Sobolewskim i Rude laptopa nosić. |
Straciliśmy bardzo ważne punkty w kontekście walki o utrzymanie, dodatkowo jeszcze u siebie. ŁKS jest w gazie więc we wtorek w papę. No cóż, obastawialem przed sezonem ze jednak kolo 10 miejsca się zakręcimy, ale wychodzi na to, że jednak szykować się będzie napierdalanka że Stalowa Wola i Pogonią Grodzisk do samego końca.
|
Granie spokojnego ataku pozycyjnego vs 10 cepów broniących bramki to przepis na wyniki takie jak wczoraj.
Jak my mamy zaskoczyć 10-osobowy blok obronny, grając po obwodzie "ty do mnie, ja do ciebie"? Ataki muszą być szybkie, nieszablonowe, inaczej będzie bicie głową w mur, co nam po prostu nie wychodzi. |
Cytat:
|
Cytat:
Co nam niby daje to że wszyscy poza stoperami i jednym na asekuracji są z przodu?! Daje nam jeden punkt na mecz, przynajmniej do meczu z ŁKS-em bo wtedy pewnie Moskal przebije dno... Nie jesteśmy na nic skazani, po prostu Moskal niczego innego nie potrafi. Albo będzie piękna wygrana albo nic. Na sześć meczów wygraliśmy raz... Ale jasne, dalej sobie tłumaczmy że inacze się nie da, że cała liga sprzysięgła się przeciw nam - normalnie garbata dola :haha: Sądziłem że chłop się czegoś nauczył ale widzę że nic a nic, nadal Moskal gra frajerski futbol. |
To będzie tak wyglądać z każdym trenerem. Ba, myślę, że może wyglądać znacznie gorzej tak jak było za Rude.
Jedyną receptą na częstsze przełamywanie rywali grających w ten sposób byłoby posiadanie lepszych piłkarzy... na których nas nie stać. |
Cytat:
Cytat:
Ile bramek z kontry nam Warta wpakowała? Jakbyśmy wczoraj do przerwy prowadzili 3:0, a powinniśmy, to byście piali z zachwytu nad taktyką jaką to nawałnice urządzilismy Warcie i jak nie pozwalaliśmy jej przekroczyć połowy. |
Cytat:
I sorry, ale Moskal to się do średniej Rude z początku sezonu nawet nie zbliżył, a jak nie wygra z ŁKS-em to może być nowy rekord. @ciacho - tylko, widzisz, do przerwy przegrywaliśmy 0:1, a nie prowadziliśmy 3:0. I to nie jest jakiś wypadek przy pracy tylko norma. Inteligentny człowiek powinien zauważyć że coś tu chyba nie gra... Można też - tak jak Ty - mieć w dupie rzeczywistość. Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka, gdyby Starzyński umiał strzelać. Ale nie umie. Nigdy nie umiał. Umie Rodado ale on ma dogrywać i wykonywać SFG. No ....a - geniusz trenerski Moskala w pełnej krasie - dać jedynego gościa który umie strzelić poza pole karne. |
Ale jak my mamy zmienić koncepcję, kiedy rywal gra w ten sposób? Udawać słabszych? Zmienić nazwę i grać w przebraniu?
Owszem, średnia Moskala jest gorsza, ale drużyna gra lepiej niż za Rude. Wyniki Wisły w tym sezonie w lidze nie odzwierciedlają gry co nie jest niczym zaskakującym w tym losowym sporcie. |
Cytat:
Problem Wisły w 2 ostatnich meczach to głównie skuteczność. Większe ryzyko, które zaczęliśmy z biegiem meczu podejmować i w związku z tym większe zagrożenie było efektem właśnie jej braku. Skuteczność byłaby problemem przy każdej taktyce, bo większość przeciwników, bez względu na możliwą wersję Wisły, grałaby z nami z nami tak, jak Warta i Kotwica. Jestem sobie, jednak, w stanie wyobrazić sytuację, bo przecież jej już doświadczyliśmy w przeszłości, że w meczach z drużynami jak Warta nie jesteśmy w stanie oddać celnego strzału na bramkę, ani chociażby stworzyć zalążka sytuacji. Pamiętasz jeszcze te spotkania? Sytuacja z Rodado prowadzi do smutnej konsternacji, że wykonuje stałe fragmenty, bo jest najlepszy w tym aspekcie, a to już kamyczek do ogródka osób odpowiadających za transfery. Albo... Po prostu akurat strzelanie bramek po dośrodkowaniach z rzutów rożnych nie jest jego najmocniejszą stroną. I wtedy mamy do czynienia z realistycznym podejściem do tematu, a nie czyjąkolwiek kompromitacją. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:00. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl