Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   8. kolejka, Kotwica Kołobrzeg - Wisła Kraków, 1 września 2024, 14:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11033)

wolfy 01.09.2024 16:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1633683)
W podobny sposób, choć zmieniając zestaw deficytów, dałoby się opisać większość zawodników naszej kadry. Wisła to dzisiaj 5-6 piłkarzy (1-2 być może na wyrost) i statyści piłkarscy. Sukiennicki, Gogół, Starzyński... Można wymieniać i wymieniać. Rozumiem frustrację, ale lepiej raczej na Królewskim, który stworzył zakład pracy chronionej, a nie tych melepetach.

I tu się mylisz, a raczej podciągas rzeczywistość pod swoją kretyńską tezę, powtarzaną do urzygu bez względu na umiejętności piłkarzy.
Przykładowo - taki Igbekeme miał jedną stratę i zagrał masę otwierających piłek.
Mikulec powinien mieć kilka asyst z których okradli go koledzy.
Carbo miał masę odbiorów, podań, kilka mądrych fauli.

Mogę tak długo, chodzi o to że jesteś do bólu niemerytoryczny, tworzysz jakieś bzdurne opowieści w oderwaniu od przebiegu meczu. Sukiennicki zagrał katastrofalnie, Jaroch podobnie, ale gdyby reszta dostosowała się poziomem to przegralibyśmy kilkoma bramkami

FraMat 01.09.2024 16:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1633679)
Wyjaśnij mi w jaki sposób normalny człowiek może napisać że "umiejętnie się broniła" o dróżynie która dopuściła do (na oko) dziesięciu stuprocentowych sytuacji w polu karnym? Puszcza się umiejętnie broni. Kotwica zagrała absolutnie katastrofalnie w obronie i tylko naszej indolencji, bramkarzowi i szczęściu zawdzięcza że nie przegrała minimum czterema bramkami.

I dlatego piszę że .......isz bez sensu. Zagraliśmy nieskutecznie, ale pisanie że remis był dla nas fartowny jest nie do obrony.

Trudno się nie zgodzić.
Kotwica może mówić o sporym szczęściu, któremu jakoś pomogła, a my trochę bez sensu wrzucaliśmy z rogów piłki na środek pola karnego lub w okolice bramki, gdzie w większości nie było z naszych nikogo, kto mógłby do niej skoczyć.
O zmarnowanych setkach szkoda gadać.
Rodado też jedną setkę zmaścił, ale chociaż się zrehabilitował.

FraMat 01.09.2024 16:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wyar (Post 1633684)
Jakim trzeba byc zgorzknialym,poszukujacym atencji fiutem,zeby pisac o kims per
"debil". Masakra.

Nieustanne pisanie do innych per "debil" to właśnie jeden z objawów aspergera.

TIR_DO_SŁUBIC 01.09.2024 16:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wyar (Post 1633684)
Sukiennicki to 21-latek z nizszej ligi,ktory od polowy lipca gra systemem co 4 dni,na poziomach,na ktorych nigdy nie gral,w tempie,w ktorym nigdy nie gral,w intensywnosci,w ktorej nigdy nie gral.

Sukiennicki to 21-latek, młody chłopak, w pełni sił, który jeśli nie jest w stanie zagrać co 4 dni na wyższym poziomie to najzwyczajniej jego miejsce nadal powinno być w ostatniej drużynie I ligi. Jego jedynym życiowym zajęciem jest granie w piłkę.

On nawet nie grał po pełne 90 minut w każdym meczu... Rzeczywiście, musi być cholernie zmęczony.

Zmęczony to może być górnik albo hutnik po 8 godzinnej szychcie/zmianie, a nie, o zgrozo, profesjonalny piłkarz, 1 września.

Kurz 01.09.2024 16:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1633681)
Uważasz, że wystawienie od początku meczu na prawej stronie pary Starzyński-Jaroch nie było błędem Moskala, nawet pomimo tego, iż on sam w końcu tak uznał wpuszczając tam Baenę i przesuwając Starzyńskiego? :rotfl:

Po co w kadrze meczowej znaleźli się Wiśniewski Kutwa, Baena i Alfaro, skoro nie mogli stanowić żadnej innej opcji personalnego ustawienia drużyny?

Napiszę po Twojemu: skończ ..... o .......:evil:

Masz niesamowity dar wybierania fragmentów wypowiedzi, które ci pasują i pomijania innych. Być może wystawienie Starzyńskiego było dla Moskala mniejszym złem, niż postawienie na Gogóła zamiast Duarte. To przecież wybór pomiędzy dżumą a cholerą. Z drugiej strony, być może, chciał, żeby Baena wszedł później, kiedy będzie więcej miejsca na boisku. To oczywiście, tylko 2 z wielu możliwości. Żeby w ogóle wypowiadać się na temat wyborów Moskala, trzeba byłoby mieć wiedzę z ławki, a nie sprzed telewizora. Ty zdajesz się czasami zapominać, że jesteś tylko domorosłych specjalistą w kapciach, a nie wszechwiedzącym demiurgiem.

wolfy 01.09.2024 16:29

@wyar - Wisła to nie jest zakład pracy chronionej, a miejsce tak grającego Sukiennickiego jest w rezerwach. To że jest drewnem jeszcze by uszło, ale on jest drewnem przekonanym o swojej zajebistości - a to już na boisku poważny problem.

FraMat 01.09.2024 16:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1633686)
Carbo miał masę odbiorów, podań, kilka mądrych fauli.

Jak doceniam Carbo to zagrał dzisiaj słabo.
Nie chciałem tego zaczynać, bo wiem, że znowu będzie to okazją do używania słowa "debil".
Carbo miał sporo strat, złego stawiania, braku szybkiej decyzji.
O jego "strzałach" na bramkę z litości nie wspomnę.

Owszem, miał też przechwyty i dobre podania.
Po jakieś dwa, trzy.
I tyle.
Z nim jest taki problem, że kiedy jeden mecz zagra genialnie (jak na poziom I ligi czy eliminacji LE, LK) to kolejny jest słaby.
Niestety, nie ma go kim zastąpić.

Kurz 01.09.2024 16:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TIR_DO_SŁUBIC (Post 1633689)
Sukiennicki to 21-latek, młody chłopak, w pełni sił, który jeśli nie jest w stanie zagrać co 4 dni na wyższym poziomie to najzwyczajniej jego miejsce nadal powinno być w ostatniej drużynie I ligi.

On nawet nie grał po pełne 90 minut w każdym meczu...

Wiesz, większość piłkarzy w tym kraju w jego wieku tego nie potrafi.

ciacho 01.09.2024 16:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1633671)
Tak A potem się umiejętnie broniła.

Obrona Częstochowy nie jest umiejętna obroną.

wolfy 01.09.2024 16:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1633693)
Wiesz, większość piłkarzy w tym kraju w jego wieku tego nie potrafi.

Gówno prawda. Tylko Ci w jego wieku na których nas stać. I to jest dobry powód nad zastanowieniem się po co takich sprowadzać...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ciacho (Post 1633694)
Obrona Częstochowy nie jest umiejętna obroną.

To nawet nie była obrona Częstochowy, tylko katastrofa. Tym bardziej wstyd że nasi byli tak nieskuteczni.
Później tych punktów pewnie zabraknie...

Kurz 01.09.2024 16:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1633692)
Jak doceniam Carbo to zagrał dzisiaj słabo.
Nie chciałem tego zaczynać, bo wiem, że znowu będzie to okazją do używania słowa "debil".
Carbo miał sporo strat, złego stawiania, braku szybkiej decyzji.
O jego "strzałach" na bramkę z litości nie wspomnę.

Owszem, miał też przechwyty i dobre podania.
Po jakieś dwa, trzy.
I tyle.
Z nim jest taki problem, że kiedy jeden mecz zagra genialnie (jak na poziom I ligi czy eliminacji LE, LK) to kolejny jest słaby.
Niestety, nie ma go kim zastąpić.

Problem polega na tym, że granie co 3 dni na pewno odciska piętno na naszych piłkarzach. Wszystkich. I niestety, masz rację, Carbo i kilku innych nie ma kim zastąpić.

TIR_DO_SŁUBIC 01.09.2024 16:41

https://i.imgur.com/pqidi2C.png

Rzeczywiście musi być cholernie przemęczony. W ostatnich 5 meczach rozegranych 286 na 450 minut (63% czasu gry, nawet nie liczę dogrywki z Trnavą żeby nie dobijać....)

Nie róbmy jaj.

Markus 01.09.2024 16:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1633690)
Być może wystawienie Starzyńskiego było dla Moskala mniejszym złem, niż postawienie na Gogóła zamiast Duarte. To przecież wybór pomiędzy dżumą a cholerą. Z drugiej strony, być może, chciał, żeby Baena wszedł później, kiedy będzie więcej miejsca na boisku.

Moskal na swoim wyborze przegrał, bez względu na jakiekolwiek kalkulacje, które sobie robił, prawa strona Wisły okazała się niewydolna, punkty finalnie uciekły. Stało się tak za sprawą jego takich, a nie innych wyborów, a nie w oderwaniu od nich. Jego kalkulacje okazały się tu błędne. Nie trzeba być członkiem sztabu, by to widzieć, bo pokazuje to wynik i gra.

Absolutnie nie jest tak, że nie miał żadnych innych opcji ustawienia składu, taktyki czy dokonania innych zmian. Sugerowanie czegoś takiego jest niedorzecznością.

Trzeba uznać błąd, by wyciągnąć z niego wnioski. Wierzę, że Moskal to potrafi i w następnych meczach będzie już lepiej.

FraMat 01.09.2024 16:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1633698)
Moskal na swoim wyborze przegrał, bez względu na jakiekolwiek kalkulacje, które sobie robił, prawa strona Wisły okazała się niewydolna, punkty finalnie uciekły. Stało się tak za sprawą jego takich, a nie innych wyborów, a nie w oderwaniu od nich. Jego kalkulacje okazały się tu błędne. Nie trzeba być członkiem sztabu, by to widzieć, bo pokazuje to wynik i gra.

Absolutnie nie jest tak, że nie miał żadnych innych opcji ustawienia składu, taktyki czy dokonania innych zmian. Sugerowanie czegoś takiego jest niedorzecznością.

Przecież gdybyśmy w pierwszej połowie strzelili te 3 lub 4 bramki, które powinny być strzelone, a w drugiej dorzucili kolejne 4 to rozważania o złym wyborze Moskala byłyby bezprzedmiotowe.

Nie dlatego straciliśmy punkty, że prawa strona grała słabo.
Straciliśmy punkty, bo przy dobrze grającej lewej stronie i środku nie potrafiliśmy niezliczonych okazji zamienić na bramki.
Halo - tu ziemia.

wyar 01.09.2024 16:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1633693)
Wiesz, większość piłkarzy w tym kraju w jego wieku tego nie potrafi.

Kurz, ogolnie 95% pilkarzy w tym kraju tego nie potrafi,jego wiek jest dla mnie dodatkowa okolicznoscia lagodzaca. I zeby byla jasnosc : chodzi o jakosc gry,a nie o przebywanie na boisku. Tylko kompletny laik (lub Wojtek Kowalczyk) moze stwierdzic,ze jest inaczej. Chlopiec ten zagral do tej pory w 13 meczach,jest 1 wrzesnia. W tamtym sezonie zagral w calym sezonie w 29 (tez nie we wszystkich w calosci) czyli ma prawie polowe. Dla laikow siedzacych przed laptopami calymi dniami to oczywiscie sie nie liczy. Dla ludzi,ktorzy uprawiali pilke nozna,albo chociaz jakis sport,to wiedza o tym, ze mozesz zajechac takiego pilkarza w trymiga jest oczywista. Zmeczeni pilkarze w 99% niezaleznie od poziomu graja zwykle duzo gorzej. I tyle.

Kurz 01.09.2024 16:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1633695)
Gówno prawda. Tylko Ci w jego wieku na których nas stać. I to jest dobry powód nad zastanowieniem się po co takich sprowadzać...

Nie ograniczałbym się tylko do piłkarzy w jego wieku. Wszyscy pucharowicze ostatnich lat zaliczają zjazd formy łącząc grę w lidze z pucharami. To fakt. Stad ten słynny pocałunek śmierci. Tylko, że nie jestem takim geniuszem jak Markus, żeby oceniać na odległość, czy to intensywność jest jego największym problemem czy występ z Austrią jednorazowym wyskokiem, którego już w tej rundzie nie powtórzy. Może to po prostu nowy Boguski, który będzie królem trzech spotkań w sezonie.
.

wolfy 01.09.2024 16:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1633699)
Przecież gdybyśmy w pierwszej połowie strzelili te 3 lub 4 bramki, które powinny być strzelone, a w drugiej dorzucili kolejne 4 to rozważania o złym wyborze Moskala byłyby bezprzedmiotowe.

Nie dlatego straciliśmy punkty, że prawa strona grała słabo.
Straciliśmy punkty, bo przy dobrze grającej lewej stronie i środku nie potrafiliśmy niezliczonych okazji zamienić na bramki.
Halo - tu ziemia.

Zgadzam się. Zawiodła skuteczność, przede wszystkim skuteczność.
Moskal nie trafił z niektórymi zmianami (Sukiennicki!) ale to że kilku piłkarzy (jak Starzyński czy Jaroch) strzelali na alibi, w środek bramki to już nie jego wina.

Trzeba liczyć że z czasem poprawi się forma i zgranie. Nic innego nam nie zostało.

Kurz 01.09.2024 16:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wyar (Post 1633700)
Kurz, ogolnie 95% pilkarzy w tym kraju tego nie potrafi,jego wiek jest dla mnie dodatkowa okolicznoscia lagodzaca. I zeby byla jasnosc : chodzi o jakosc gry,a nie o przebywanie na boisku. Tylko kompletny laik (lub Wojtek Kowalczyk) moze stwierdzic,ze jest inaczej. Chlopiec ten zagral do tej pory w 13 meczach,jest 1 wrzesnia. W tamtym sezonie zagral w calym sezonie w 29 (tez nie we wszystkich w calosci) czyli ma prawie polowe. Dla laikow siedzacych przed laptopami calymi dniami to oczywiscie sie nie liczy. Dla ludzi,ktorzy uprawiali pilke nozna,albo chociaz jakis sport,to wiedza o tym, ze mozesz zajechac takiego pilkarza w trymiga jest oczywista. Zmeczeni pilkarze w 99% niezaleznie od poziomu graja zwykle duzo gorzej. I tyle.

W sumie napisałem przed chwilą coś podobnego. Ale nie wiem czy to kwestia intensywności czy kolejna robaczywka, którą ściągnęliśmy. To się okaże w przyszłości.

radekogi 01.09.2024 16:59

Ktoś mi wytłumaczy dlaczego nasi superobrońcy i bramkarz nie sygnalizują metrowego spalonego przy bramce Kotwicy? Napastnik stojący pare cm przed Cziczkanem wykonuje ruch głową do strzału absorbując go przez cały czas, ale ostatecznie jej nie sięga.

https://twitter.com/i/status/1830226995021808040

Elefant 01.09.2024 17:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ciacho (Post 1633694)
Obrona Częstochowy nie jest umiejętna obroną.

OK, zamień słowo umiejętna na skuteczna. Nie będzie kontrowersji, bo o cyfrach czyli ilości strzelonych bramek się nie dyskutuje. Dobra gra bramkarza to też element gry obronnej a nie cud od niebios.



I tak na marginesie (bez większego związku z dzisiejszym meczem) , o ile sobie przypominam pojęcie "obrona Częstochowy" w odniesieniu do przebiegu meczu na trwale zaistniało po meczu na Wembley w 1973 r. I o ile sobie przypominam to tylko Anglicy mieli przeświadczenie, że remis jest niesprawiedliwy bo oni mieli mnóstwo sytuacji. Oceny innych były takie, że skutecznie i szczęśliwie się broniliśmy (świetna gra bramkarza) i wykorzystaliśmy jedną sytuację którą mieliśmy. I że zasłużenie awansowaliśmy.


A żeby nie było do końca tak pesymistycznie, już sam fakt, że zaczęliśmy dochodzić do sytuacji bramkowych jest jakimś światełkiem w tunelu. I pomimo złości na dzisiejszy wynik i grę, jakaś nadzieja się tli.

wyar 01.09.2024 17:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1633706)
W sumie napisałem przed chwilą coś podobnego. Ale nie wiem czy to kwestia intensywności czy kolejna robaczywka, którą ściągnęliśmy. To się okaże w przyszłości.

i dobrze napisales. Nie ma zadnych dowodow,ze jest inaczej,a wrecz przeciwnie,dowody ze tak jest sa wlasciwie wszedzie.

Poza tym naprawde chcesz sie przychylic do glosow laikow,ktorzy po 2 meczach slabych zagranych przez 21- latka, chca napisac o nim, ze to drewno ? :lol: Dajmy spokoj,to banialuki. Wszyscy wiedza,ze poczatek Wisly to beznadziejnie slaba kadra,i stad Oliwier gral w skladzie prawie wszystko. Do tej pory mial kilka meczow,gdzie nie mial szczescia (kilka swietnych strzalow),strzelil 1 bramke do tej pory,jest rzucany po pozycjach,gra w nowym zespole,nowym srodowisku i tak dalej,itp. O dzisiejszy wynik to ja jednak pytalbym liderow zespolu,od ktorych wymagamy strzelenia 1 bramki wiecej, niz 21-latka,ktorego chyba Kaziu Wegrzyn wymyslil jako "lidera,ktory bedzie ciagnal ofensywe",jak pamietam w ktoryms z meczow pucharowych mowil. :shock:
Ja mysle,ze on u nas musi przegrac z pol roku,przyzwyczaic sie do gry i intensywnosci,troche popracowac w przerwie na repre,i za czas jakis mozemy miec z niego pocieche.

ciacho 01.09.2024 17:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez radekogi (Post 1633707)
Ktoś mi wytłumaczy dlaczego nasi superobrońcy i bramkarz nie sygnalizują metrowego spalonego przy bramce Kotwicy? Napastnik stojący pare cm przed Cziczkanem wykonuje ruch głową do strzału absorbując go przez cały czas, ale ostatecznie jej nie sięga.

https://twitter.com/i/status/1830226995021808040

Widocznie nie absorbował skoro Cziczkan nie zwrócił nawet na niego uwagi.

Drozd 01.09.2024 17:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1633660)
Liczy się skuteczność, a nie statystyka niewykorzystanych sytuacji. Dopasowali taktykę do przeciwnika i ją realizowali. Gdyby nie szczęśliwa przebitka w polu karnym przy bramce mecz byłby przegrany.

Jeżeli twierdzisz że mieliśmy więcej szczęścia w tym meczu niż Kotwica to nie ma o czym gadać. :)

Kurz 01.09.2024 17:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1633698)
Moskal na swoim wyborze przegrał, bez względu na jakiekolwiek kalkulacje, które sobie robił, prawa strona Wisły okazała się niewydolna, punkty finalnie uciekły. Stało się tak za sprawą jego takich, a nie innych wyborów, a nie w oderwaniu od nich. Jego kalkulacje okazały się tu błędne. Nie trzeba być członkiem sztabu, by to widzieć, bo pokazuje to wynik i gra.

Absolutnie nie jest tak, że nie miał żadnych innych opcji ustawienia składu, taktyki czy dokonania innych zmian. Sugerowanie czegoś takiego jest niedorzecznością.

Trzeba uznać błąd, by wyciągnąć z niego wnioski. Wierzę, że Moskal to potrafi i w następnych meczach będzie już lepiej.

Mimo deficytów. Kulawych piłkarzy itd. ta drużyna zrobiła prawie wszystko, co do niej należy. Czyli wykreowała 5-6 bardzo dogodnych sytuacji do strzelenia bramki. Zawiodła skuteczność, a to już bezpośrednio wynika z jakości piłkarzy. Rozkminy taktyczne bez możliwości sprawdzenia w równoległym wszechświecie, jak potoczyłby się losy meczu, gdyby zostały podjęte inne decyzje, to w najlepszym razie nieweryfikowalne hipotezy.

thechris 01.09.2024 18:07

Smuci gra Sukiennickiego. Narobił chłop nadziei pierwszymi meczami a teraz prezentuje się fatalnie i w każdym kolejnym meczu jest coraz gorzej. Mam nadzieję, że to nie sodówka i że już się widział w Rapidzie. Dzisiejsze wejscie to był sabotaż i kompromitacja.

Cymes 01.09.2024 18:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1633696)
Problem polega na tym, że granie co 3 dni na pewno odciska piętno na naszych piłkarzach. Wszystkich. I niestety, masz rację, Carbo i kilku innych nie ma kim zastąpić.

To nie jest największym problemem. Dziś przez boisko przewinęło się w sumie pięciu zawodników, którzy dołączyli do zespołu już w momencie trwania od półtora miesiąca trzydniowych mikro cykli, gdzie poza odnową niewiele zostaje czasu na sensowną pracę z drużyną. To jest największym problemem. I żeby nie było tak różowo, że teraz będzie już z górki. To warto pamiętać, że mamy 3 zaległe mecze ligowe plus runda w PP, które w sumie z jednego z pozostałych czterech mięsiecy również robią taki z trzydniowymi mikro cyklami. Choć fakt, że będzie to rozrzucone na całą reszte roku trochę to złagodzi.

Co do grania co 3 dni samo w sobie nie jest to problemem. Problemem jest, że wychodzimy na boisko mając w nogach na tym etapie sezonu 2x więcej niż ligowi przeciwnicy, a część ludzi sprawia wrażenie jakby nie do końca rozumiało co konkretnie wynika z tego narzekania, że gramy co 3 dni. Tymczasem jest to bardzo wymierne. Tutaj również w miarę trwania sezonu będzie się to rozmywać, ale nawet kończąc rok w grudniu, przez te dodatkowe 8 meczy będziemy wybiegać na boisko mając w nogach 30-50% więcej niż przeciwnicy.

Co sądzę na temat naszej pucharowej przygody pisałem...
https://forumwisly.pl/showpost.php?p...postcount=1408
...dwa dni po zdobyciu PP. Po czym widząc euforię i entuzjazm większości zamkłem na 3 miesiące dziób i stwierdziłem, że nie ma sensu ględzić, bo w sumie i tak nic z tego nie wynika. Tylko jak teraz widzę, że niektórzy z zaskoczeniem odkrywają, że cała runda przez te pucharowe przygody będzie spierd0lona to trochę ręce opadają. Choć to i tak lepsze niż czopy, do których ciągle to w ogóle nie dociera. I nie, nie podobał mi się dramatyczny dwumecz z Trnawą. Nie podobała mi się wygrana w Bruggi, bo w ogóle nie podobało mi się, że braliśmy w tym udział. Dla mnie liczy się perspektywa roku, dwóch, trzech, a z tej perspektywy ta pucharowa przygoda w niczym nam nie pomogła. Wprost przeciwnie. Sry, wiem, że dla niektórych było to bardzo ważne i dało im kupe radochy. Po prostu mam na ten temat inne zdanie.

Geralt 01.09.2024 18:13

Podsumowujac mecz, powiedzialbym ze niestety pilkarska impotenncja. Sytuacji napor niesamowita ilosc efektow prawie zadnych (gdyby zdecydowanie nie najskuteczniejszy pilkarz Rodado, choc dzisiaj tez zmarnowal, ale jemu wybaczam :) ). W zasadzie stracilem juz wiare ze potrafia strzelac.

Wiec nie moge ocenic jednoznacznie zle, bo gra wygladala dobrze, ale co z tego jak nie potrafia strzelac, a sami uwielbiaja tracic gole "z dupy" - jedna szansa ze stalego i gol, a sami mecz sie 90 min i ledwie w koncu wpada.

wyar 01.09.2024 18:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1633720)
Mimo deficytów. Kulawych piłkarzy itd. ta drużyna zrobiła prawie wszystko, co do niej należy. Czyli wykreowała 5-6 bardzo dogodnych sytuacji do strzelenia bramki. Zawiodła skuteczność, a to już bezpośrednio wynika z jakości piłkarzy. Rozkminy taktyczne bez możliwości sprawdzenia w równoległym wszechświecie, jak potoczyłby się losy meczu, gdyby zostały podjęte inne decyzje, to w najlepszym razie nieweryfikowalne hipotezy.

Tak jest. tylko skutecznosc to powod porazki dzisiaj. Wystarczy spojrzec w statystyki. Skutecznosc i brak tej tzw. "swiezosci" prez natlok meczow,co powoduje,ze Twoja gra wyglada o moment spozniona,wybory zle,podania niecelne,strzaly nie dosyc silne i precyzyjne. Wisla strzelala na bramke 23 razy dzisiaj,w tym 10 razy celnie. Bzdury o zlym planie czy zlych wyborach trenera to typowe pitolenie. Moskal potrzebuje czasu,bo kadre mu skompletowano (chyba) kilka dni temu. Jeszcze troche i bedzie zdecydowanie lepiej.

Kurz 01.09.2024 18:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cymes (Post 1633723)
To nie jest największym problemem. Dziś przez boisko przewinęło się w sumie pięciu zawodników, którzy dołączyli do zespołu już w momencie trwania od półtora miesiąca trzydniowych mikro cykli, gdzie poza odnową niewiele zostaje czasu na sensowną pracę z drużyną. To jest największym problemem. I żeby nie było tak różowo, że teraz będzie już z górki. To warto pamiętać, że mamy 3 zaległe mecze ligowe plus runda w PP, które w sumie z jednego z pozostałych czterech mięsiecy również robią taki z trzydniowymi mikro cyklami. Choć fakt, że będzie to rozrzucone na całą reszte roku trochę to złagodzi.

Co do grania co 3 dni samo w sobie nie jest to problemem. Problemem jest, że wychodzimy na boisko mając w nogach na tym etapie sezonu 2x więcej niż ligowi przeciwnicy, a część ludzi sprawia wrażenie jakby nie do końca rozumiało co konkretnie wynika z tego narzekania, że gramy co 3 dni. Tymczasem jest to bardzo wymierne. Tutaj również w miarę trwania sezonu będzie się to rozmywać, ale nawet kończąc rok w grudniu, przez te dodatkowe 8 meczy będziemy wybiegać na boisko mając w nogach 30-50% więcej niż przeciwnicy.

Co sądzę na temat naszej pucharowej przygody pisałem...
https://forumwisly.pl/showpost.php?p...postcount=1408
...dwa dni po zdobyciu PP. Po czym widząc euforię i entuzjazm większości zamkłem na 3 miesiące dziób i stwierdziłem, że nie ma sensu ględzić, bo w sumie i tak nic z tego nie wynika. Tylko jak teraz widzę, że niektórzy z zaskoczeniem odkrywają, że cała runda przez te pucharowe przygody będzie spierd0lona to trochę ręce opadają. Choć to i tak lepsze niż czopy, do których ciągle to w ogóle nie dociera. I nie, nie podobał mi się dramatyczny dwumecz z Trnawą. Nie podobała mi się wygrana w Bruggi, bo w ogóle nie podobało mi się, że braliśmy w tym udział. Dla mnie liczy się perspektywa roku, dwóch, trzech, a z tej perspektywy ta pucharowa przygoda w niczym nam nie pomogła. Wprost przeciwnie. Sry, wiem, że dla niektórych było to bardzo ważne i dało im kupe radochy. Po prostu mam na ten temat inne zdanie.

Gra, co 3 dni to tylko dodatkowe utrudnienie. Całokształt moich opinii na najróżniejsze tematy (wielorakich problemów) jest rozsiany w dziesiątkach wypowiedzi. Nie chce mi się cytować i powtarzać.

AgresywnyChomik 01.09.2024 18:42

Pierwszy raz od laaaaaat widać ręke trenera w tym co ta druzyna robi na boisku. I za to duzy plus.

Dziś powinno byc 6-7:1 ale nasi byli bardzo nieskuteczni. To nie tak że Kotwica postawiła autobus i nie bylo pomysłu jak go rozmontować (jak za trenera ktory super znał się na taktyce).

Brakło szczęścia w tym meczu (tak z 5-6 razy xD), dalej uważam ze czas na jakiekolwiek podsumowania będzie po meczu z ŁKSem.

P.s. Pusty śmiech mnie ogarnia jak ktoś tu pisze że po 5 rozegranych meczach nie awansujemy bo 25% sezonu minęło Zlota Malona dla tego Pana xD.

Sukiennicki mlody (nie)zdolny może mieć wahania formy - najbardziej kretyńska linia obrony w stosunku do 21 letniego zawodnika jaka moze być. Pisalem o tym że robicie krzywde sobie, klubowi i temu chłopakowi kręcąc z niego nowego Messiego no ale zapotrzebowanie na bohaterów jest zbyt duże. Ani on nie jest taki slaby jak pisze wolfy ani nie jest tak zajebisty ze obskoczy wszystko od 6 do 10 jak uwaza framat. Jest to zawodnik ktory wchodzi na wyzszy poziom rozgrywkowy i obecnie rywalizuje o skład, moim zdaniem slabszy i od Gogola i Baeny i od Alfaro z ktorymi zaczynał dzis na ławce. W obecnej chwili 4-5 wchodzący.

Patryko 01.09.2024 18:52

Niestety nie było mi dane oglądać na żywo, obejrzałem tylko skrót, po którym ubyło mi nieco włosów na głowie. Zupełnie się nie dziwię, że Raków odpalił Zwolińskiego, dziś powinien mieć przynajmniej jedną bramkę. Starzyński to wiadomo, zagrał jeden mecz życia w pucharach i teraz będzie rok kopania się po czole.

Co tu dużo gadać, bramkarz Kotwicy Man of the Match, co chłop wybronił, to taki Broda może ewentualnie w highlightsach na Youtube zobaczyć.

Ktoś mi może powiedzieć jak wyglądał James?

Skawa Wadowice 01.09.2024 18:57

Dzisiaj byla absolutna dominacja. Powinnismy zamknac ten mecz do przerwy. Moskal ze sztabame zrobili co mogli by ten mecz wygrac. Mnostwo sytuacji. Niestety nie dojechali pilkarze z wykonczeniem, braklo po prostu szczescia. Dzisiaj mecz zycia zagral prawie emeryt pilkarski Koziol. Jak na zlosc w meczu z nami. Szkoda straconych pkt, ale gra napawa optymizmem i w koncu to musi zaskoczyc.
Na plus brak czerwonej kartki xD

No i jeszcze jedna wazna rzecz. Przeciwnik muruje pole karne, a my w koncu stwarzamy akcje za akcja. Tego nie bylo za Sobolenki.

Jedziemy dalej, z taka gra zaczniemy regularnie punktowac. W koncu tez inni z gory zaczna tracic seryjnie pkt a sytuacja w tabeli sie mocno namiesza.

z przykrych rzeczy to takie ze znowu tracimy pkt z ze słabymi druzynami jak Polonia, Kotwica.

Cykl zadowolenia kibica Wisly to jest jedna wielka sinusoida....

Kurz 01.09.2024 18:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1633730)
Ktoś mi może powiedzieć jak wyglądał James?

Nie grał jeszcze tak dynamicznie jak poprzednio, ale fajnie rozprowadzał piłki.

Elefant 01.09.2024 19:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1633718)
Jeżeli twierdzisz że mieliśmy więcej szczęścia w tym meczu niż Kotwica to nie ma o czym gadać. :)

Następny zaklinacz rzeczywistości :) Twierdzę, że w tej konkretnej sytuacji Rodado poparł umiejętności elementem szczęścia.
I polecam obejrzeć skrót. Z owego pierdyliona sytuacji stuprocentowych i błędów Kotwicy o których się tu pisze, jak wycisnąć zostają dwie sytuacje. Piotrusia i druga sytuacja Zwolińskiego. W obu zawiodły umiejętności zawodników. Po tych sytuacjach powinny paść bramki. Pozostałe to sytuacje które przyzwoity bramkarz broni albo zawiodły umiejętności strzelających. Żadne boldowanie czy wklejanie statystyk na twiterze nie zmieni obrazu, że w tym meczu to Kotwica, a nie my prowadziła przez większość meczu. Gdybyśmy prowadzili 1:0 i obili pięć razy słupek a wyrównującą bramkę stracili w 90 minucie po rykoszecie to można by powiedzieć, że byliśmy bliżej zwycięstwa.

Ten mecz to mecz jakich wiele już było. Prosta, zawsze skuteczna na Wisłę taktyka. Autobus w polu karnym i czekanie na błędy Wisły w obronie. Pocieszające to to, że dochodziliśmy do jakiś sytuacji z których powinny paść gole. Wcześniej to nie było takie oczywiste. Oraz to, ze po maratonie meczów co trzy dni wyglądaliśmy całkiem przyzwoicie kondycyjnie. Lepiej niż niejednokrotnie w poprzednich okresach grając jeden mecz w tygodniu.

LucjuszWielki 01.09.2024 19:04

Czy Cziczkan krył krótki słupek lub czy nie był za blisko przy nim? Jak dla mnie ma współudział przy tej bramce.

Patryko 01.09.2024 19:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1633732)
Nie grał jeszcze tak dynamicznie jak poprzednio, ale fajnie rozprowadzał piłki.

Czyli wychodzi mi na to, że nie ma co chyba kombinować w następnym meczu ze Starzyńskim na skrzydle, ani z Kutwą w środku, bo to się kończy grą w 10-ciu.

Skoro Jaroch jest w katastrofalnej formie, to chyba można zaryzykować na jeden mecz z Wiśniewskim na prawej stronie. Wtedy mamy dobrze obsadzony przód i w sumie porównywalne ryzyko wtopy w linii defensywnej.


----------------Cziczkan------------------
-------------------------------------------
Wiśniewski--Uryga--Łasicki---Mikulec
-------------------------------------------
-----------Carbo----James--------------
--------------------------------------------
Baena----------Duarte--------------Kiss
--------------------------------------------
------------------Rodado-----------------

wyar 01.09.2024 19:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cymes (Post 1633723)
To nie jest największym problemem. Dziś przez boisko przewinęło się w sumie pięciu zawodników, którzy dołączyli do zespołu już w momencie trwania od półtora miesiąca trzydniowych mikro cykli, gdzie poza odnową niewiele zostaje czasu na sensowną pracę z drużyną. To jest największym problemem. I żeby nie było tak różowo, że teraz będzie już z górki. To warto pamiętać, że mamy 3 zaległe mecze ligowe plus runda w PP, które w sumie z jednego z pozostałych czterech mięsiecy również robią taki z trzydniowymi mikro cyklami. Choć fakt, że będzie to rozrzucone na całą reszte roku trochę to złagodzi.

Co do grania co 3 dni samo w sobie nie jest to problemem. Problemem jest, że wychodzimy na boisko mając w nogach na tym etapie sezonu 2x więcej niż ligowi przeciwnicy, a część ludzi sprawia wrażenie jakby nie do końca rozumiało co konkretnie wynika z tego narzekania, że gramy co 3 dni. Tymczasem jest to bardzo wymierne. Tutaj również w miarę trwania sezonu będzie się to rozmywać, ale nawet kończąc rok w grudniu, przez te dodatkowe 8 meczy będziemy wybiegać na boisko mając w nogach 30-50% więcej niż przeciwnicy.
.

W sumie pisales do Kurza,ale wcinam sie,bo z czescia o braku treningow i ciagle kompletowanej kadrze sie zgadzam. Ale pozniej to trudno zrozumiec o co Ci chodzi. W jednym zdaniu piszesz,ze granie co 3 dni nie jest problemem,a potem piszesz,ze wychodzimy na boisko majac wiecej w nogach,niz ligowi przeciwnicy. Nastepnie,ze w miare trwania sezonu to sie bedzie rozmywac,ale i tak konczac rok bedziemy miec sporo wiecej w nogach niz przeciwnicy... Dla mnie co pol zdania to sprzecznosc.

Przeciez granie co 3 dni nie sprawia,ze nie bedziesz mogl potruchtac po boisku i pokopac pilke, tylko ze jest duzo trudniej rywalizowac na rownym poziomie z przeciwnikami,ktorzy tego problemu nie maja. Jest to problemem takze dla pilkarzy z najwyzszej polki - i stad rozdete kadry gigantow, stad "oszczedzanie" sie w meczach ze slabeuszami, pucharach lig, meczach o pietruszke. Stad wprowadzone 5 zmian w meczu,ciagle narzekania na przeladowane terminarze itd.,itp. Nawet na Euro wiele gier najlepszych reprezentacji,zwlaszcza w poczatkowej fazie, to byl "chodzony. To wynika wlasnie z przeladowania meczami w sezonie i wieksza podatnoscia na kontuzje,wiekszym zmeczeniem, a wiec sporymi wahaniami formy itd.,itp. Wiec tak,granie co 3 dni jest problemem utrzymania sportowej klasy tak dla najlepszych,jak i dla nas.

A piszemy przeciez o pilkarzach z 2 poziomu rozgrywek 20 czy 21 ligi w Europie..

TIR_DO_SŁUBIC 01.09.2024 19:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1633735)
Czyli wychodzi mi na to, że nie ma co chyba kombinować w następnym meczu ze Starzyńskim na skrzydle, ani z Kutwą w środku, bo to się kończy grą w 10-ciu.

Skoro Jaroch jest w katastrofalnej formie, to chyba można zaryzykować na jeden mecz z Wiśniewskim na prawej stronie. Wtedy mamy dobrze obsadzony przód i w sumie porównywalne ryzyko wtopy w linii defensywnej.


----------------Cziczkan------------------
-------------------------------------------
Wiśniewski--Uryga--Łasicki---Mikulec
-------------------------------------------
-----------Carbo----James--------------
--------------------------------------------
Baena----------Duarte--------------Kiss
--------------------------------------------
------------------Rodado-----------------

Nie no za mało Polaków.

Jagul 01.09.2024 19:18

Sukiennicki zagrał dzisiaj beznadziejnie i nie ma co wymyślać kwadratowych żeby jego imię pozostało nieskalane.
Widać też, że gość ewidentnie ma zjazd formy.
Teraz wszystko zależy od niego. Oby za pół roku nie okazało się, że ten przyzwoity początek w jego wykonaniu to jednak była anomalia.

AgresywnyChomik 01.09.2024 19:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1633733)
Następny zaklinacz rzeczywistości :) Twierdzę, że w tej konkretnej sytuacji Rodado poparł umiejętności elementem szczęścia.
I polecam obejrzeć skrót. Z owego pierdyliona sytuacji stuprocentowych i błędów Kotwicy o których się tu pisze, jak wycisnąć zostają dwie sytuacje. Piotrusia i druga sytuacja Zwolińskiego. W obu zawiodły umiejętności zawodników. Po tych sytuacjach powinny paść bramki. Pozostałe to sytuacje które przyzwoity bramkarz broni albo zawiodły umiejętności strzelających. Żadne boldowanie czy wklejanie statystyk na twiterze nie zmieni obrazu, że w tym meczu to Kotwica, a nie my prowadziła przez większość meczu. Gdybyśmy prowadzili 1:0 i obili pięć razy słupek a wyrównującą bramkę stracili w 90 minucie po rykoszecie to można by powiedzieć, że byliśmy bliżej zwycięstwa.

Ten mecz to mecz jakich wiele już było. Prosta, zawsze skuteczna na Wisłę taktyka. Autobus w polu karnym i czekanie na błędy Wisły w obronie. Pocieszające to to, że dochodziliśmy do jakiś sytuacji z których powinny paść gole. Wcześniej to nie było takie oczywiste. Oraz to, ze po maratonie meczów co trzy dni wyglądaliśmy całkiem przyzwoicie kondycyjnie. Lepiej niż niejednokrotnie w poprzednich okresach grając jeden mecz w tygodniu.

1 Starzynski
2 druga Zwolinskiego

Kolejne setki:
3 Rodado 27 minuta
4 Rodado 39 minuta 13 metr pilka na lepszej nodze

Do tego pierdyliad strzałów i kilka innych sytuacji. Powiesz ze zaklinam rzeczywistosc ale kurcze ten mecz to byla pełna dominacja i to nie tak ze Kotwica cos miała bo nie miała, efekt Jamesa?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:05.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl