![]() |
Cytat:
A co do głośnika, jakkolwiek stary dziad nic o nim nie napisał i tj. problem o wiele mniejszy niż to co wskazałeś to chcę napisać, że zwróciłem na to uwagę rok temu jak po drugim czy trzecim zwycięstwie były takie filmiki z szatni i wtedy pomyślałem: fetujecie, ale przecież niczego jeszcze nie wygraliście?! No i nie wygrali, nie osiągnęli celu. Ani rok temu ani 2 tygodnie temu. Czy widziałeś na stronie Jagi albo rok temu Rakowa albo wcześniej Legii filmik, na którym prezes pajacuje w szatni po 25 kolejce i zwycięstwie u siebie z Wartą albo stalą Mielec? A w tabeli kompletnie nic nie jest rozstrzygnięte. Jakbym bym na miejscu królewskiego to bym cokolwiek świętował po osiągnięciu CELU. Wtedy głośnik, wtedy picie na Rynku nawet do zgonu albo gdzie kto chce , wtedy niech se lecą bawić się gdzie chcą jak ich stać. Zasłużyli. Ale feta np. po 2-1 z Odrą na 7 kolejek do końca? Głupie. Akurat w Wiśle ten głośnik to część burdelu i stania na głowie całego klubu i absolutnie głośnika i królewskiego nie powinno być w szatni aż do meczu po którym awansują. No ale oczywiście ja nie jestem Wielki Prezes Królewski tylko kibic co lubi oglądać piłkę w towarzystwie kolegów i piwka więc co ja się znam. |
ale przecież nie mówił o klubie my, tylko o sobie my, i nie chodzi tu o żadną skromność tylko o rozmywanie odpowiedzialności
|
Ale na takich konferencjach nikt nie mówi ja. Praktycznie żaden prezes się tak nie wypowiada. Może się znajdzie taki rodzynek 1 na 100.
Mówią albo my albo klub, a najbardziej popularną formą jest chyba forma bezosobowa (podjęto, zrobiono etc). Czepianie się zwykłej semantyki, byle się na siłę przyjebać. |
przyznałbym Ci rację
tylko ja na to patrze w kontekście dlatego (wyjątkowo) nie uważam aby to było na siłe |
Fajny wywiad trenera:
https://gazetakrakowska.pl/kazimierz...ar/c2-18589887 |
Prezesi mówią "my" żeby podkreślić pracę którą wykonali pracownicy. Mównienie "ja" mogłoby zostać odczytane jako przypisywanie sobie czyjejś pracy. Jest to normalne zachowanie w każdej firmie, ale hejterom tutaj już dawno się odkleiło.
Podobnie - jak widzę - idioci tutaj chcieliby żeby prezes na konferencji prasowej nowego trenera prał brudy dotyczące byłych piłkarzy. Sobczak się totalnie odkleił i ewidentnie narobił syfu w szatni. Średnio wierzę że był wyznaczony do karnych, raczej Rude go bronił przed linczem biorąc hejt na siebie. Zdarzały mu się dobre mecze ale im dalej w sezon tym częściej sabotował grę wdając się w bezsensowne zapasy z obrońcami żeby ukryć niedostatki techniczne. Drużyna nie miała z tego żadnego zysku. Ale nieprofesjonalne byłoby wyciąganie pewnych rzeczy na widok publiczny przez prezesa tylko po to żeby gawiedź miała rozrywkę. Królewski powiedział że chodziło o kwestie sportowe bo gdyby powiedział cokolwiek innego otworzyłoby to drogę do domysłów, plotek etc. Fakt propozycje przedłużenia dostały drewniaki taki jak Łasicki czy Broda a nie dostał Sobczak powinno myślę zamknąć temat. |
Cytat:
A co do przepraszania. Tak błagać o przeprosiny jak to zaprezentowałeś to moim zdaniem żenująca postawa. Zwłaszcza, że sam prezentujesz poziom wypowiedzi tak rynsztokowy, że każdą wypadałoby zaczynać od przeprosin dla wszystkich czytających. Cytat:
Przeprowadził i w tydzień po ostatnim meczu nie ma już dużej grupy piłkarzy którzy byli mało przydatni. Jest jeszcze kilku którzy warto żeby odeszli i kilku którzy warto żeby zostali, ale możliwe że odejdą bo ktoś ich kupi. Możliwe więc, że odejdzie kilkunastu zawodników. Było to wiadome już w zimie, ale nie było wiadome w jakiej skali. Dlatego dziwić się że "Teraz nagle Moskal musi budować od zera?". Może tylko ktoś oderwany od rzeczywistości. Trener, który przychodził w zimie brał na siebie duże ryzyko, dlatego chętnych wielu nie było. Okazało się, że to nie umiejętności były głównym problemem tej grupy. Niestety problemy z głową często są nie do przeskoczenia. Teraz Moskal już wie jak wygląda drużyna w tych kwestiach. Widać to w wypowiedziach, a dzięki temu że łatwiej będzie mu dobrać zawodników niż byłoby to w zimie, część problemów będzie mógł rozwiązać personalnie. |
Aha droździk, no jak zawsze masz rację. Szrotem nie nazywasz więc jestes rozgrzeszony, a że jebales PMS że się do niczego nie nadaje bo nasi panowie z zagranicy wszystko wiedzą lepiej, nie to co polskie bagno, to nic. To, że jebales Polaków, że są najgorsi w drużynie, i magicznie zaliczyłeś do Polaków Goku, no bo wiadomo, gra tu długo więc można go wrzucić do worka ze wstrętnymi polaczkami itd to nic.
Cytat:
Także jeszcze raz. Spytaj się Sobczaka, Urygi i spółki czy czuli twoje wsparcie. Klasyczna Drozdowska paplanina i zmiana frontu. Nagle drozd myśli i mówi inaczej niż to co mówił i robił wcześniej. Nagle wspieramy wszystkich piłkarzy, nagle Kazek PMS spoko. A co do przepraszania. Boli? Dobrze, bo ma boleć. |
W tym wywiadzie Kazek praktycznie zaorał wszystkie Markusizmy odnośnie narodowości piłkarzy i jej znaczenia.
Przyjemna lektura. |
Dla tych co atakowali prezesa Królewskiego bo nie przedłużył Sobczaka:
"Odszedł też Szymon Sobczak, który dał tej drużynie sporo, chociażby w drodze pucharowej. Prezes Królewski powiedział, że zdecydowały tylko względy sportowe. Zna pan Sobczaka z Sosnowca. Pod tą decyzją też by pan się podpisał? Czy chciałby mieć go w zespole? To nie jest typ napastnika, który mi odpowiada. Znam Szymona, wiem jakie ma zalety i wady. Gdy odchodziłem z Sosnowca, to mówiłem mu, o czym powinien pamiętać... No i tyle." https://sport.tvp.pl/77968010/kazimi...mi-najbardziej |
Cytat:
|
Cytat:
- Uważa pan, że te proporcje w Wiśle w poprzednim sezonie zostały zachwiane? Że za dużo przedstawicieli jednej nacji? - Chciałbym, żeby było więcej Polaków w składzie niż obcokrajowców. Jest coś takiego, że jak jest za dużo obcokrajowców z jednego kraju, no to może rzeczywiście jest to niezbyt korzystne. Trudno konkretnie stwierdzić, bo wszystko zależy od tego, jak oni funkcjonują nie tylko na boisku, ale i w szatni. Nie wiem, co się działo w tej szatni. A żeby zespół funkcjonował, to po pierwsze musi być szatnia w porządku. Jeśli tam dzieje się coś niedobrego, to na boisku też nie ma co liczyć, że będzie fajnie. No faktycznie zaorał. :) Chciałby żeby było więcej Polaków. Każdy by chciał. I wyjaśnienie dlaczego z innego wywiadu. - Zapytałem pana na konferencji prasowej, co pana zdaniem było największym problemem Wisły w poprzednim sezonie? Odpowiedział pan, że brak regularności. Trudno się nie zgodzić. Moim zdaniem ten zespół miał problem mentalny, z którym nie do końca poradził sobie Radosław Sobolewski, a już zupełnie nie poradził sobie Albert Rude. Gdzie leży klucz do tego, żeby piłkarze mieli pełną świadomość, że najważniejsza jest liga? Bo przecież można sobie wyobrazić sytuację, w której w tygodniu pojedziecie do Amsterdamu na mecz z Ajaksem, ale ważniejszy będzie mecz w weekend w Siedlcach⌠Co zrobić, żeby zespół był tego świadomy? - Regularność czy raczej jej brak to była jedna z głównych przyczyn, że Wisła miała taki sezon, a nie inny. Powiedziałem też, że Wisła miała dwie twarze. Jedną w lidze, drugą w Pucharze Polski. I ja chciałbym oglądać co tydzień taką Wisłę, jaka grała przeciwko Widzewowi czy Piastowi. To był zespół, który grał bardzo agresywnie, bardzo wysoko i odpowiedzialnie. Takich meczów trzeba rozegrać 34 w sezonie ligowym. Jak to zrobić? Takie rzeczy trzeba zacząć od szatni. Atmosfera w niej musi być dobra, nie może w niej być żadnego fermentu. Musimy też zdać sobie sprawę, że w klubie, nie tylko w zespole, nie ma osoby ważniejszej niż zespół. Wszystko, co będziemy robić, musi być podporządkowane dla dobra drużyny. Jeśli ktoś nie gra w jednym czy drugim meczu, to nie oznacza, że jest niepotrzebny w dłuższej perspektywie. I taki ktoś musi czuć się potrzebny. Zawodnicy muszą mieć świadomość, że aby coś osiągnąć, muszą się poświęcić. To, że my do takiego klubu jak Wisła chcemy sprowadzać zawodników, którzy mają wysokie umiejętności piłkarskie, to jest oczywiste i o tym nawet nikt nie dyskutuje. Przy tych umiejętnościach oni muszą sobie zdawać sprawę, że jest tylko jedenaście miejsc na dany mecz w podstawowym składzie. Mając jednak w kadrze kilkunastu zawodników, nie da się zrobić dobrego wyniku, musi ich być zdecydowanie więcej. Nie chcę skreślać z założenia obcokrajowców, ale będę robił wszystko, żeby w podstawowym składzie grało więcej Polaków. - Bo mają większą świadomość, w jakim klubie grają? - Tak, mają większą świadomość i dociera do nich więcej bezpośrednich bodźców. To nie jest tak, że obcokrajowcy dają z siebie mniej niż tyle, ile by mogli. Uważam jednak, że przebywanie w swoim naturalnym środowisku, w swoim kraju, gdzie na pewno więcej rzeczy jest dla nich oczywistych, ułatwia pewne sprawy. Obcokrajowiec angażuje się, ale może rozumieć pewne rzeczy inaczej. Dlatego powtórzę, chcę, żeby grało tutaj więcej Polaków. https://gazetakrakowska.pl/kazimierz...ar/c2-18589887 Problem pojawia się wtedy kiedy większą świadomość mają obcokrajowcy, patrz Rodado, a Polacy odstawiają nogę i nie skaczą do główek. Mam nadzieję, że Kazimierz Moskal ma w klubie taki autorytet, że co powie jednemu z drugim to będzie święte. |
Cytat:
|
Cytat:
W żadnym momencie Moskal nie podważył sensu i wartości drużyny budowanej głównie w oparciu o obcokrajowców, tak jak zrobiła to w mijającym sezonie Lechia, czy jak robiła Jagiellonia lub wcześniej Piast podczas sięgania po mistrzostwo. W żadnym nie mówi, że jest to nieopłacalne finansowo i sportowo. W żadnym momencie Moskali nie stwierdził, że opłaca się bardziej budować drużynę tak jak robi to na przykład GKS Katowice czy Puszcza, czekając kilkanaście lat na efekty. W żadnym momencie Moskal nie mówi, że ważniejsza jest narodowość piłkarza od jego umiejętności i jakości, ani że obecność samych Polaków zapewnia brak problemów w szatni czy że obecność obcokrajowców te problemy gwarantuje. Jak słyszymy największe problemy w szatni Wisły tworzyli ostatnio raczej nie Hiszpanie tylko pewien Polak Sobczak, o ego wielkim jak Jowisz. Jest całkowicie naturalne, że Moskal chciałby mieć w drużynie więcej Polaków, których zna z naszych boisk i których już wcześniej widział w akcji. Nie zna obcokrajowców wytypowanych przez mityczne algorytmy Królewskiego, więc nic dziwnego, że się o nich nie wypowiada, ani nie mówi, że kogoś z tej grupy chciałby czy nie chciałby. Mówi tylko o zawodnikach, których on sam zna: siedział w Polsce, więc siłą rzeczy tylko o piłkarzach stąd coś może powiedzieć i tylko ich ewentualnie proponować. W żadnym momencie Moskal nie mówi, że nie będzie czy nie chce stawiać na obcokrajowców, ani że ważniejszy dla niego jest paszport niż to, co piłkarz sobą prezentuje bez względu na to skąd jest. W żadnym momencie też nie mówi, że problemy Wisły wynikały z dużej ilości Hiszpanów w kadrze. |
Cytat:
Chyba nie trzeba nic więcej dodawać |
|
Cytat:
Odkąd to zaprzecza temu co napisałem wcześniej? Nie byłoby korzystne, gdyby w szatni obcokrajowcy robili problemy lub okazywali mniejsze zaangażowanie i determinację niż krajowi zawodnicy: tymczasem problemy w wiślarskiej szatni (jeśli wierzyć przeciekom) robili nie oni, tylko pewien Polak o zbyt wybujałym ego. I to nie obcokrajowcy w minionym sezonie najbardziej nie dowozili mentalnie odpuszczając mecze - najlepszym przykładem Rodado. Moskal w żadnym momencie tego nie zanegował. |
Wow, najlepszym przykładem Rodado, a najlepszym przykładem, że .......isz głupoty jest to, że specjalnie wymieniłes jeden wyjątek a pominąłes Eneko, Junce, Goku, Ratona, Villara itd.
Idź się lecz to może ci jeszcze pomogą. To samo parias drozd ze sowimi omamami, na które już mi się nie chce odpowiadać. Szczules tu szujo na Polaków i nadal to robisz, a lizesz rowa Hiszpanom. Goku pajac z Polski, prawdziwy Polak. Za to o ulomach z Hiszpanii typu Villar, Junca, Eneko cicho bo ciężko powiedzieć że są Polakami xd Tak się to wasze .......enie broni jak się hiszpańska Wisła obroniła. Czyli nijak i już te wasze i Zaskrońca bajanie się skończyło. |
Cytat:
|
Przecież dla normalnych ludzi a nie pariasów naturalne jest że
1. Każdy kraj, reprezentacja, liga w danych kraju jak i poziom rozgrywkowy ma swoją specyfikę 2. Kazdy rodzimy trener i piłkarz lepiej te specyfikę zna i rozumie Dzięki temu, taki super teoretyk jak Rude choćby przeczytał sto książek o piłce to prędko nie zrozumie tego co wie taki Moskal o polskiej ekstraklasie, I lidze, Wiśle, presji tutaj, oczekiwaniach tutaj itd. Moskal tego uczyć się nie musi bo to jest jego całe życie i on to wie. Także to jest wartość dodana zatrudniania szkoleniowca że środowiska. Tak samo mądry Rude się uczył ligi i go zaskakiwała, a Moskal po prostu się że tu się tak gra i jego to nie ma prawa zaskoczyć. To samo piłkarze. Łatwiej grupie Polaków stworzyć u siebie w kraju ekipę, kolektyw niz np Hiszpanom bo oni tu się muszą odnalezc, aklimatyzować a na koniec i tak może im coś nie pasować i się zaczną się fochy. A jak cos nie idzie to już w ogóle mają wyjebane bo Polska jest dla nich przygoda i szybko mogą wrócić do siebie. |
Ja pierdzielę Markusik jak ty nie widzisz, że Moskal ma zupełnie odwrotne spojrzenie na to niż ty to znaczy, że nie ma o czym z tobą dyskutować, boś nie dość, że głupi, to w dodatku ślepy.
A Drozd, jak to Drozd, sam wkleja cytaty podważające jego słowa i jeszcze ich nie widzi :D =] |
Cytat:
Cytat:
To, że wspomina o teoretycznie trudniejszej drodze do wypracowania tego z dużą grupą obcokrajowców jednej narodowości to truizm nic więcej, a Ty w całej wypowiedzi widzisz tylko to. Jeszcze mnie zarzucasz że czegoś nie widzę. Celowo wrzuciłem całe wypowiedzi w tym temacie, ale jak się czyta tylko wyrwane fragmenty potwierdzające własną tezę... to nie ma o czym gadać |
Cytat:
|
Cytat:
|
Ja jakiś czas temu wdałem się z Markusem w dyskusje i stwierdził wprost, że poniższa zależność nie istnieje :
Jest coś takiego, że jak jest za dużo obcokrajowców z jednego kraju, no to może rzeczywiście jest to niezbyt korzystne. Gdy mu odpisałem coś w ten deseń : Uważam jednak, że przebywanie w swoim naturalnym środowisku, w swoim kraju, gdzie na pewno więcej rzeczy jest dla nich oczywistych, ułatwia pewne sprawy. Obcokrajowiec angażuje się, ale może rozumieć pewne rzeczy inaczej. Dlatego powtórzę, chcę, żeby grało tutaj więcej Polaków. To stwierdził, że nie istnieje coś takiego, nikt się nie musi uczyć ligi, realiów w Polsce. Hiszpan od razu odnajdzie się u nas znakomicie i narodowość nie ma znaczenia. Hiszpanie uczyli się piłki w piłkarsko lepszym kraju i nie muszą się do niczego przystosowywać ani uczyć, bo oni grać umieją lepiej od nas. Moskal oczywiście jest w tych wypowiedziach bardzo dyplomatyczny, ale gołym okiem widać co o tym myśli. I są to przemyślenia o zupełnie odwrotnym zabarwieniu niż przemyślenia Markusika. Oczywiście przytaczam tutaj ducha tej rozmowy z Markusem. Piszę to, bo zaraz przyleci Markusik i zacznie twierdzić, że nic takiego nie pisał (bo nie przytaczam rozmowy słowo w słowo). Także przestań bronić wysrywów Markusika. One tym właśnie są - wysrywami. |
Gdyby wszystko było takie proste jak twierdzi Markus i drozd to po pierwsze taki średni piłkarsko kraj jak Polska zatrudnialby zamiast Polaków samych Brazylijczyków albo Hiszpanów za grosze, z peryferiów tamtejszej piłki, wszak skoro oni są x razy lepsi niż Polacy to wystarczy pościągać byle kogo stamtąd i wyniki będą. Upss chyba ktoś już tak w Polsce robił i wyników nie było... Tak samo wystarczyło by zatrudnić za grosze jakichś mocnych Afrykanczykow i też by wyniki robili.
Tak to nie działa a Markusik nie ogarnia i myślał że udowodni że 2+2=5. Nigdzie na świecie nie działa żaden przepis na budowanie zespołu. Nigdzie nikt nie zatrudnia tylko/głównie Hiszpanów, Afrykanczykow czy Brazylijczykow, tak samo jak nie zatrudnia tylko białych, czarnych, niskich czy wysokich. Drużyna to zbiór różnych graczy, gdzie stety lub niestety musi być miks wszystkiego. A przesadyzm w jedną stronę może zrobić więcej złego niż dobrego. |
To że za duzo (w naszym przypadku) Hiszpanów chyba też mówił jeden z nich. Nie sa problemem obcokrajowcy - ale ilość jednej nacji. Tworzy sie typowe "getto" czy enklawa. Nie mają motywacji zeby integrować się z miejscowyi... czy nawet z innymi obcokrajowcami. To typowy mechanizm. Nie jest to nic niezwykłego. Wystarczy zobaczyc przy masowej imigracji jak wygląda tzw Zachód z dzielnicami tureckimi, marokańskimi itd
W mniejszych ludzkich grupach jest to samo. Skoro jest nas wystarczajaco dużo to po co sie integrować? |
Kazek ma rację, ale akurat ten problem rozwiąże się sam. Sporo już odeszło, odejdzie pewnie jeszcze więcej ( Rodado, Raton) i ten etap można zamknąć.
|
Cytat:
Tak długo jak długo ta Enklawa Hiszpanów jest w stanie zrobić wynik w postaci wygrania Pucharu Polski, tak długo nie musi to być niekorzystne. Nie ma zależności: Enklawa Hiszpanów = brak sukcesów sportowych. Moskal też nic takiego nie mówi. Niekorzystne to może być tylko wtedy, jeśli ci obcokrajowcy się nie zintegrują, mają klub w dupie - u nas prawie wszyscy się zintegrowali na czele z Rodado i Carbo. Oni mieli klub w dupie i się nie angażowali? Moskala długo w Wiśle nie było, więc mógł nie wiedzieć na bieżąco jak to naprawdę wyglądało. To, że jakiś Hiszpan nie zna wcześniej Polski i początkowo rzeczywiście może być mu trudniej ją zrozumieć, w żaden sposób nie musi oddziaływać negatywnie na jego grę co pokazują przykłady wielokrotnie przeze mnie wklejanych zawodników takich jak: Carlitos, Imaz, Lionch, Igor Angulo, Joel Valencia, Gerard Badía, Airam Cabrera, Davo, José Kanté, Erik Expósito, Jorge Félix, Jesús Jiménez, Javi Hernández, Iván Márquez, Israel Puerto, Nahuel Leiva, Pirulo, Dani Quintana, Dani Ramírez, Jordi Sánchez, Dani Suárez, Ivi Lopez. Więc jest to sprawa pomijalna nawet jeśli w jakiś tam przypadkach się pojawia. Sugerowanie, że gdyby Wisła miała pieniądze i ściągnęła jeszcze pięciu takich Rodado czy Carbo, nie byłoby to korzystne, bo byłoby za dużo Hiszpanów jednej nacji, jest tak żałosne i śmieszne jak wszystkie wasze teoryjki. Moskal też nic takiego nie powiedział i nie przesądził. Kłóć się dalej z tym faktem, wmawiając, że Enklawa powoduje kłopoty w szatni i na boisku, a nie na przykład nienależący do Enklawy Sobczak. I wkładaj w usta Moskala, że powiedział, iż gdyby miał do wyboru obcokrajowca takiego jak Rodado, to wolałby od niego by klub ściągnął takiego Żyrę, tylko dlatego, że ten drugi jest Polakiem, a Hiszpanów mogłoby być za dużo. |
Problem/różnica jest w mentalu. W tej lidze, żeby wygrywać trzeba autentycznie się poświęcić, tu KM ma rację.
Hiszpanie byli zmotywowani, dawali z siebie bardzo dużo, ale to nigdy nie będzie ten poziom poświęcenia, które wypływa z wewnątrz, jest rzeczywiście na wskroś autentyczne, w którym nie kalkulujesz tylko z wiarą idziesz po swoje. Stąd łatwiej o takie podejście u PL zawodników, bo tak jak mówi Moskal, dociera do nich więcej bodźców, mocniej wewnętrznie czują, gdzie są, co jest wymagane, wyrośli na pewnym sposobie gry, bliższym tej lidze, więc nie będą też tak łatwo się frustrować i demotywować jak zetkną się np. z większą fizycznością. Oczywiście jeśli to byliby Hiszpanie nie za 0 eur tylko np. za 1 mln eur+, to miałoby to mniejsze znaczenie, bo samymi umiejętnościami, szybkością gry, robiliby różnicę (oczywiście też na odpowiednim mentalu, ale nie byłoby to aż tak kluczowe). Tym bardziej do sposobu w jaki chciała grać Wisła - aby był skuteczny, musiałbyś mieć w nim lepszych jakościowo zawodników, bo bazował on na szybkości gry, wymiany piłki, zdobywania przestrzeni poprzez pojedynki indywidualne. |
Markus w obronie swoich tez pokłócił się już z wypowiedziami Rude i Moskala, z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg tego kabaretu :D
|
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Niemal każdy ekspert znający dobrze obecny poziom hiszpańskich niższych lig (nie tylko dziennikarze jak Ćwiąkała), mówi że tak już od dawna jest i że La Liga2 czy nawet hiszpańska trzecia liga prezentuje wyższy sportowy poziom niż pierwsza liga polska. Więc sprawa jest jasna. Moskal akurat ekspertem od niższych hiszpańskich nikt nie jest. Ja wolę ufać ich ocenie, niż Waszym stereotypom promującym do składu takich piłkarzy jak Uryga, Sapała czy inny Wachowiak. |
Cytat:
Moskal mówi o tym czego chce w swoim zespole i fakt, że nie chce mieć licznej jednonarodowej kolonii to jego wybór. Przedstawia logiczne argumenty dlaczego, zaznacza jakie ryzyka są z tym związane. Ale w żadnym miejscu nie wspomina, że to z winy Hiszpanów miniony sezon skończył się tak jak się skończył. Przypuszcza, że przyczyną były problemy w szatni, ale od razu dodaje, że niczego jednoznacznie powiedzieć nie może, bo w szatni nie był. Oceniając miniony sezon przez pryzmat motywacji, niestety w lidze to nie Hiszpanie najczęściej nie dojeżdżali. |
Cytat:
|
Cytat:
Każdy wie, że taką durną gadką próbujecie zastąpić brak własnych argumentów. Co się takiego złego działo w szatni Wisły z powodu dużej grupy Hiszpanów? Jakie problemy mentalne i z zaangażowaniem wnieśli tam Rodado, Carbo, Baena, Alfaro? Bo jakie wnieśli Uryga, Sapała i spółka to już sami powiedzieli. I odkąd to Wisła była otwarta tylko na Hiszpanów, a zamknięta na takie nacje jak np. Szwedzi czy Albańczycy? W polskich klubach cały czas trwa masowe sprowadzanie obcokrajowców i wszyscy to robią, nie tylko Lechia, Jagiellonia czy Piast. Nikt nie patrzy, że z jednego kraju czy regionu nie może być więcej niż dwóch trzech. bo jak będzie to nastąpi jakiś Armagedon. Nikt nie ściąga masowo samych zawodników z Bałkanów i Chorwacji, bo po pierwsze są dostępne jeszcze inne opcje, a po drugie nikt nie ma obecnie na to dostatecznie rozwiniętego scoutingu, by kupować tylko stamtąd i to po korzystnych cenach. Wisła w ostatnich latach miała dobre rozeznanie na hiszpańskim rynku niższych lig, więc z tego korzystała do stworzenia zespołu, który uniknął rok temu walki o utrzymanie w pierwszej lidze, był tylko o jeden mecz od awansu bezpośredniego, a później odniósł największy sukces od 12 lat zdobywając Puchar Polski. Ale to pewnie też tylko kolejne przekłamanie i manipulacja… :evil: :rotfl: |
Cytat:
|
Dziesiąte miejsce w pierwszej lidze z dziewięcioma Hiszpanami, trenerem i dyrektorem z Hiszpanii to największy sukces w historii!
W końcu jak niesie propaganda z Kostaryki: Uryga, Jaroch, Sobczak, Sapała, Biegański, Broda, Duda, Krzyżanowski, Gogól, Olejarka przeszkadzali Ratonikowi, Eneko i innym gwiazdorom w dobrej grze. |
Cytat:
|
Markusik i Drozd na zdjęciu poniżej :
https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2011/1...b666fa601a.jpg CZEKAM NA WIĘCEJ !!! |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:09. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl