Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Kazimierz Moskal ponownie trenerem Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11017)

doktor granat 07.06.2024 14:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1626716)
stary dziad : faktem jest, że już się nie miałeś do czego przyjebać.

Królewski sporo nawywijał i naprawdę nie trzeba być geniuszem by wytknąć jego ewidentne pomyłki i błędy.

A tu nagle jeden gość na forum dopierdziela się, bo prezes schodził do szatni po zwycięstwach poświętować z zespołem, drugiemu przeszkadza, że prezes o klubie mówi my.......... No jasna cholera, a jak ma mówić?

Odkąd prezes przejął pakiet większościowy miał więcej złych decyzji niż dobrych, kamyczków do ogródka można wrzucić multum. Zaczynając od błędnych decyzji personalnych, poprzez kreatywną księgowość na tragicznej w skutkach polityce sportowo-transferowej kończąc.

Ale nie.
Dowalmy się akurat tych rzeczy, które na nic nie mają wpływu i są po prostu neutralne czy normalne :D:D

Na pewno Wisła zajęła 10 miejsce w lidze, bo Jaro z głośnikiem wkroczył do szatni i mówi o klubie MY.
Wszystko przez to MY, jakby nie MY albo nie ten nieszczęsny głośnik to byłby awans w cuglach :D

Wcale nie chodzi o to, że zatrudnił zimą pseudotrenera i pościągał bezużytecznych piłkarzy. O nie !
GŁOŚNIK, MY i pewnie jeszcze KASIA AI :D oraz uwielbiane na forum głaskanie się po fiutach i niewymaganie od piłkarzy ! :D:D
MAMY WINOWAJCÓW !!!


To nie kwestia, że wzięliśmy słabych piłkarzy i słabego trenera.
To to wszystko inne, przecież Rude jakby zrobił atak na bagnety Bregu i Omranim - ale Królewski by trzymał fason, nie mówił o klubie my, nie wypuszczał AI i WYMAGAŁ ORAZ EGZEKWOWAŁ odpowiedni POZIOM GRY to byśmy byli liderem KWA !!!!!!! :) :) :) :)

Ale kolega stary dziad moim zdaniem ma na myśli to samo co Ty tylko napisał to w inny sposób, a Ty chyba zwróciłeś uwagę głównie na zwrot w ciszy.
A co do głośnika, jakkolwiek stary dziad nic o nim nie napisał i tj. problem o wiele mniejszy niż to co wskazałeś to chcę napisać, że zwróciłem na to uwagę rok temu jak po drugim czy trzecim zwycięstwie były takie filmiki z szatni i wtedy pomyślałem: fetujecie, ale przecież niczego jeszcze nie wygraliście?!
No i nie wygrali, nie osiągnęli celu. Ani rok temu ani 2 tygodnie temu.
Czy widziałeś na stronie Jagi albo rok temu Rakowa albo wcześniej Legii filmik, na którym prezes pajacuje w szatni po 25 kolejce i zwycięstwie u siebie z Wartą albo stalą Mielec? A w tabeli kompletnie nic nie jest rozstrzygnięte.
Jakbym bym na miejscu królewskiego to bym cokolwiek świętował po osiągnięciu CELU. Wtedy głośnik, wtedy picie na Rynku nawet do zgonu albo gdzie kto chce , wtedy niech se lecą bawić się gdzie chcą jak ich stać. Zasłużyli. Ale feta np. po 2-1 z Odrą na 7 kolejek do końca? Głupie.
Akurat w Wiśle ten głośnik to część burdelu i stania na głowie całego klubu i absolutnie głośnika i królewskiego nie powinno być w szatni aż do meczu po którym awansują.
No ale oczywiście ja nie jestem Wielki Prezes Królewski tylko kibic co lubi oglądać piłkę w towarzystwie kolegów i piwka więc co ja się znam.

Arkadiusz.Czerepach 07.06.2024 14:34

ale przecież nie mówił o klubie my, tylko o sobie my, i nie chodzi tu o żadną skromność tylko o rozmywanie odpowiedzialności

s1mone 07.06.2024 14:40

Ale na takich konferencjach nikt nie mówi ja. Praktycznie żaden prezes się tak nie wypowiada. Może się znajdzie taki rodzynek 1 na 100.

Mówią albo my albo klub, a najbardziej popularną formą jest chyba forma bezosobowa (podjęto, zrobiono etc).

Czepianie się zwykłej semantyki, byle się na siłę przyjebać.

Arkadiusz.Czerepach 07.06.2024 14:55

przyznałbym Ci rację

tylko ja na to patrze w kontekście

dlatego (wyjątkowo) nie uważam aby to było na siłe

pepe72 08.06.2024 02:06

Fajny wywiad trenera:
https://gazetakrakowska.pl/kazimierz...ar/c2-18589887

wolfy 08.06.2024 06:27

Prezesi mówią "my" żeby podkreślić pracę którą wykonali pracownicy. Mównienie "ja" mogłoby zostać odczytane jako przypisywanie sobie czyjejś pracy. Jest to normalne zachowanie w każdej firmie, ale hejterom tutaj już dawno się odkleiło.

Podobnie - jak widzę - idioci tutaj chcieliby żeby prezes na konferencji prasowej nowego trenera prał brudy dotyczące byłych piłkarzy. Sobczak się totalnie odkleił i ewidentnie narobił syfu w szatni. Średnio wierzę że był wyznaczony do karnych, raczej Rude go bronił przed linczem biorąc hejt na siebie. Zdarzały mu się dobre mecze ale im dalej w sezon tym częściej sabotował grę wdając się w bezsensowne zapasy z obrońcami żeby ukryć niedostatki techniczne. Drużyna nie miała z tego żadnego zysku.

Ale nieprofesjonalne byłoby wyciąganie pewnych rzeczy na widok publiczny przez prezesa tylko po to żeby gawiedź miała rozrywkę. Królewski powiedział że chodziło o kwestie sportowe bo gdyby powiedział cokolwiek innego otworzyłoby to drogę do domysłów, plotek etc. Fakt propozycje przedłużenia dostały drewniaki taki jak Łasicki czy Broda a nie dostał Sobczak powinno myślę zamknąć temat.

Drozd 08.06.2024 07:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1626703)
Wow, drozd, czyli mówisz, że nie będziesz już napierdalał cyklicznie na Polaków jakim sa szrotem?

Tylko zastanów sie co powiesz, żeby się tak nie skończyło jak ostatnio z przepraszaniem...

drozd:

Chyba mnie z kimś pomyliłeś. Nigdy nie powiedziałem o naszych grajkach, że są szrotem, bo trudno o bardziej kretyńskie określenie. Zwracałem tylko uwagę że naszym piłkarzykom zdarzało się w lidze bardzo często olewać swoje obowiązki na boisku. Nie wynikało to z braku umiejętności, bo żeby przypilnować przeciwnika przy wyrzucie z autu takich nie potrzeba. Niektórzy snuli teorie, że to taktyka była zła. Problem w tym że w Pucharze jakoś taktyka im nie przeszkadzała. Powód zatem był inny i Rude o tym Moskalowi powiedział. To był jedyny moment konferencji kiedy Kazek zmienił ton głosu. Zresztą sam Moskal wyraźnie zaznaczył że dwie postawy drużyny w zależności od rozgrywek to dziwna sytuacja.


A co do przepraszania. Tak błagać o przeprosiny jak to zaprezentowałeś to moim zdaniem żenująca postawa. Zwłaszcza, że sam prezentujesz poziom wypowiedzi tak rynsztokowy, że każdą wypadałoby zaczynać od przeprosin dla wszystkich czytających.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1626706)
Przecież jeszcze w maju pisałeś, że Alfons z Kostaryki przeprowadził selekcje, która zaowocuje w następnym sezonie :rotfl:
Teraz nagle Moskal musi budować od zera?

Kolejny kulturalny...

Przeprowadził i w tydzień po ostatnim meczu nie ma już dużej grupy piłkarzy którzy byli mało przydatni. Jest jeszcze kilku którzy warto żeby odeszli i kilku którzy warto żeby zostali, ale możliwe że odejdą bo ktoś ich kupi. Możliwe więc, że odejdzie kilkunastu zawodników. Było to wiadome już w zimie, ale nie było wiadome w jakiej skali. Dlatego dziwić się że
"Teraz nagle Moskal musi budować od zera?". Może tylko ktoś oderwany od rzeczywistości.

Trener, który przychodził w zimie brał na siebie duże ryzyko, dlatego chętnych wielu nie było. Okazało się, że to nie umiejętności były głównym problemem tej grupy. Niestety problemy z głową często są nie do przeskoczenia. Teraz Moskal już wie jak wygląda drużyna w tych kwestiach. Widać to w wypowiedziach, a dzięki temu że łatwiej będzie mu dobrać zawodników niż byłoby to w zimie, część problemów będzie mógł rozwiązać personalnie.

Jaroo1 08.06.2024 11:06

Aha droździk, no jak zawsze masz rację. Szrotem nie nazywasz więc jestes rozgrzeszony, a że jebales PMS że się do niczego nie nadaje bo nasi panowie z zagranicy wszystko wiedzą lepiej, nie to co polskie bagno, to nic. To, że jebales Polaków, że są najgorsi w drużynie, i magicznie zaliczyłeś do Polaków Goku, no bo wiadomo, gra tu długo więc można go wrzucić do worka ze wstrętnymi polaczkami itd to nic.

Cytat:

Drużyna musi czuć wsparcie i wiarę, nie czytać jakim to jest szrotem i niczego nie potrafi
.

Także jeszcze raz. Spytaj się Sobczaka, Urygi i spółki czy czuli twoje wsparcie.

Klasyczna Drozdowska paplanina i zmiana frontu. Nagle drozd myśli i mówi inaczej niż to co mówił i robił wcześniej. Nagle wspieramy wszystkich piłkarzy, nagle Kazek PMS spoko.


A co do przepraszania. Boli? Dobrze, bo ma boleć.

s1mone 08.06.2024 11:18

W tym wywiadzie Kazek praktycznie zaorał wszystkie Markusizmy odnośnie narodowości piłkarzy i jej znaczenia.


Przyjemna lektura.

leszekm 08.06.2024 11:36

Dla tych co atakowali prezesa Królewskiego bo nie przedłużył Sobczaka:

"Odszedł też Szymon Sobczak, który dał tej drużynie sporo, chociażby w drodze pucharowej. Prezes Królewski powiedział, że zdecydowały tylko względy sportowe. Zna pan Sobczaka z Sosnowca. Pod tą decyzją też by pan się podpisał? Czy chciałby mieć go w zespole?

To nie jest typ napastnika, który mi odpowiada. Znam Szymona, wiem jakie ma zalety i wady. Gdy odchodziłem z Sosnowca, to mówiłem mu, o czym powinien pamiętać... No i tyle."


https://sport.tvp.pl/77968010/kazimi...mi-najbardziej

Drozd 08.06.2024 12:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1626741)
Aha droździk, no jak zawsze masz rację. Szrotem nie nazywasz więc jestes rozgrzeszony, a że jebales PMS że się do niczego nie nadaje bo nasi panowie z zagranicy wszystko wiedzą lepiej, nie to co polskie bagno, to nic. To, że jebales Polaków, że są najgorsi w drużynie, i magicznie zaliczyłeś do Polaków Goku, no bo wiadomo, gra tu długo więc można go wrzucić do worka ze wstrętnymi polaczkami itd to nic.

.

Także jeszcze raz. Spytaj się Sobczaka, Urygi i spółki czy czuli twoje wsparcie.

Klasyczna Drozdowska paplanina i zmiana frontu. Nagle drozd myśli i mówi inaczej niż to co mówił i robił wcześniej. Nagle wspieramy wszystkich piłkarzy, nagle Kazek PMS spoko.

Sobczak, Uryga nie mają 21 lat. Tylko powinni być wzorem boiskowej postawy. Jeżeli takim nie byli, a dużo częściej nie byli jak Alfaro Carbo czy Rodado to w dupie mam czy są Polakami, czy eskimosami. I zwyczjnie krytykuję ich postawę. Goku moim zdaniem stał się "Polakiem" bo przesiąkł już przez te lata gry u nas minimalizmem i olewactwam. Brakiem odpowiedzialności za boiskowe zachowania i grą na alibi. Popatrz sobie co zrobił przy pierwszej bramce dla Lechii i wyjaśnij dlaczego tak się zachował. Tak jak wcześniej pisałem, czy to Hiszpanie, czy Kazach Żukow, czy Czech Frydrych odchodząc po roku czy dwóch, byli cieniami zawodników, którzy przychodzili. Nie umiejętności były przyczyną, to chyba jasne dla wszystkich. Co zatem? To co spowodowało, że w PP taktyka nie przeszkadzała, a w lidze była przyczyną tragicznych boiskowych zachowań.

Drozd 08.06.2024 13:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1626742)
W tym wywiadzie Kazek praktycznie zaorał wszystkie Markusizmy odnośnie narodowości piłkarzy i jej znaczenia.


Przyjemna lektura.


- Uważa pan, że te proporcje w Wiśle w poprzednim sezonie zostały zachwiane? Że za dużo przedstawicieli jednej nacji?

- Chciałbym, żeby było więcej Polaków w składzie niż obcokrajowców. Jest coś takiego, że jak jest za dużo obcokrajowców z jednego kraju, no to może rzeczywiście jest to niezbyt korzystne. Trudno konkretnie stwierdzić, bo wszystko zależy od tego, jak oni funkcjonują nie tylko na boisku, ale i w szatni. Nie wiem, co się działo w tej szatni. A żeby zespół funkcjonował, to po pierwsze musi być szatnia w porządku. Jeśli tam dzieje się coś niedobrego, to na boisku też nie ma co liczyć, że będzie fajnie.


No faktycznie zaorał. :) Chciałby żeby było więcej Polaków. Każdy by chciał. I wyjaśnienie dlaczego z innego wywiadu.

- Zapytałem pana na konferencji prasowej, co pana zdaniem było największym problemem Wisły w poprzednim sezonie? Odpowiedział pan, że brak regularności. Trudno się nie zgodzić. Moim zdaniem ten zespół miał problem mentalny, z którym nie do końca poradził sobie Radosław Sobolewski, a już zupełnie nie poradził sobie Albert Rude. Gdzie leży klucz do tego, żeby piłkarze mieli pełną świadomość, że najważniejsza jest liga? Bo przecież można sobie wyobrazić sytuację, w której w tygodniu pojedziecie do Amsterdamu na mecz z Ajaksem, ale ważniejszy będzie mecz w weekend w Siedlcach… Co zrobić, żeby zespół był tego świadomy?

- Regularność czy raczej jej brak to była jedna z głównych przyczyn, że Wisła miała taki sezon, a nie inny. Powiedziałem też, że Wisła miała dwie twarze. Jedną w lidze, drugą w Pucharze Polski. I ja chciałbym oglądać co tydzień taką Wisłę, jaka grała przeciwko Widzewowi czy Piastowi. To był zespół, który grał bardzo agresywnie, bardzo wysoko i odpowiedzialnie. Takich meczów trzeba rozegrać 34 w sezonie ligowym. Jak to zrobić? Takie rzeczy trzeba zacząć od szatni. Atmosfera w niej musi być dobra, nie może w niej być żadnego fermentu. Musimy też zdać sobie sprawę, że w klubie, nie tylko w zespole, nie ma osoby ważniejszej niż zespół. Wszystko, co będziemy robić, musi być podporządkowane dla dobra drużyny. Jeśli ktoś nie gra w jednym czy drugim meczu, to nie oznacza, że jest niepotrzebny w dłuższej perspektywie. I taki ktoś musi czuć się potrzebny. Zawodnicy muszą mieć świadomość, że aby coś osiągnąć, muszą się poświęcić. To, że my do takiego klubu jak Wisła chcemy sprowadzać zawodników, którzy mają wysokie umiejętności piłkarskie, to jest oczywiste i o tym nawet nikt nie dyskutuje. Przy tych umiejętnościach oni muszą sobie zdawać sprawę, że jest tylko jedenaście miejsc na dany mecz w podstawowym składzie. Mając jednak w kadrze kilkunastu zawodników, nie da się zrobić dobrego wyniku, musi ich być zdecydowanie więcej. Nie chcę skreślać z założenia obcokrajowców, ale będę robił wszystko, żeby w podstawowym składzie grało więcej Polaków.

- Bo mają większą świadomość, w jakim klubie grają?

- Tak, mają większą świadomość i dociera do nich więcej bezpośrednich bodźców. To nie jest tak, że obcokrajowcy dają z siebie mniej niż tyle, ile by mogli. Uważam jednak, że przebywanie w swoim naturalnym środowisku, w swoim kraju, gdzie na pewno więcej rzeczy jest dla nich oczywistych, ułatwia pewne sprawy. Obcokrajowiec angażuje się, ale może rozumieć pewne rzeczy inaczej. Dlatego powtórzę, chcę, żeby grało tutaj więcej Polaków.

https://gazetakrakowska.pl/kazimierz...ar/c2-18589887

Problem pojawia się wtedy kiedy większą świadomość mają obcokrajowcy, patrz Rodado, a Polacy odstawiają nogę i nie skaczą do główek.

Mam nadzieję, że Kazimierz Moskal ma w klubie taki autorytet, że co powie jednemu z drugim to będzie święte.

doktor granat 08.06.2024 13:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez leszekm (Post 1626743)
Dla tych co atakowali prezesa Królewskiego bo nie przedłużył Sobczaka:

"Odszedł też Szymon Sobczak, który dał tej drużynie sporo, chociażby w drodze pucharowej. Prezes Królewski powiedział, że zdecydowały tylko względy sportowe. Zna pan Sobczaka z Sosnowca. Pod tą decyzją też by pan się podpisał? Czy chciałby mieć go w zespole?

To nie jest typ napastnika, który mi odpowiada. Znam Szymona, wiem jakie ma zalety i wady. Gdy odchodziłem z Sosnowca, to mówiłem mu, o czym powinien pamiętać... No i tyle."


https://sport.tvp.pl/77968010/kazimi...mi-najbardziej

Trener Kazimierz tak mówi to ok. To ja Mu życzę takiego napastnika (albo jeszcze lepiej dwóch) jakiego chce no i żeby ta współpraca doprowadziła do awansu.

Markus 08.06.2024 15:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1626742)
W tym wywiadzie Kazek praktycznie zaorał wszystkie Markusizmy odnośnie narodowości piłkarzy i jej znaczenia.

Tylko w Twojej wyobraźni.

W żadnym momencie Moskal nie podważył sensu i wartości drużyny budowanej głównie w oparciu o obcokrajowców, tak jak zrobiła to w mijającym sezonie Lechia, czy jak robiła Jagiellonia lub wcześniej Piast podczas sięgania po mistrzostwo. W żadnym nie mówi, że jest to nieopłacalne finansowo i sportowo.

W żadnym momencie Moskali nie stwierdził, że opłaca się bardziej budować drużynę tak jak robi to na przykład GKS Katowice czy Puszcza, czekając kilkanaście lat na efekty.

W żadnym momencie Moskal nie mówi, że ważniejsza jest narodowość piłkarza od jego umiejętności i jakości, ani że obecność samych Polaków zapewnia brak problemów w szatni czy że obecność obcokrajowców te problemy gwarantuje. Jak słyszymy największe problemy w szatni Wisły tworzyli ostatnio raczej nie Hiszpanie tylko pewien Polak Sobczak, o ego wielkim jak Jowisz.

Jest całkowicie naturalne, że Moskal chciałby mieć w drużynie więcej Polaków, których zna z naszych boisk i których już wcześniej widział w akcji. Nie zna obcokrajowców wytypowanych przez mityczne algorytmy Królewskiego, więc nic dziwnego, że się o nich nie wypowiada, ani nie mówi, że kogoś z tej grupy chciałby czy nie chciałby. Mówi tylko o zawodnikach, których on sam zna: siedział w Polsce, więc siłą rzeczy tylko o piłkarzach stąd coś może powiedzieć i tylko ich ewentualnie proponować.

W żadnym momencie Moskal nie mówi, że nie będzie czy nie chce stawiać na obcokrajowców, ani że ważniejszy dla niego jest paszport niż to, co piłkarz sobą prezentuje bez względu na to skąd jest.

W żadnym momencie też nie mówi, że problemy Wisły wynikały z dużej ilości Hiszpanów w kadrze.

Mixu 08.06.2024 19:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kazimierz Moskal
Jest coś takiego, że jak jest za dużo obcokrajowców z jednego kraju, no to może rzeczywiście jest to niezbyt korzystne.



Chyba nie trzeba nic więcej dodawać

leszekm 08.06.2024 20:16

https://x.com/PKarpiarz/status/1799455301457891646

Markus 08.06.2024 20:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mixu (Post 1626749)

Chyba nie trzeba nic więcej dodawać

Odkąd to znaczy, że według Moskala coś to uniemożliwia, na czele ze zdobyciem Pucharu Polski?

Odkąd to zaprzecza temu co napisałem wcześniej?

Nie byłoby korzystne, gdyby w szatni obcokrajowcy robili problemy lub okazywali mniejsze zaangażowanie i determinację niż krajowi zawodnicy: tymczasem problemy w wiślarskiej szatni (jeśli wierzyć przeciekom) robili nie oni, tylko pewien Polak o zbyt wybujałym ego. I to nie obcokrajowcy w minionym sezonie najbardziej nie dowozili mentalnie odpuszczając mecze - najlepszym przykładem Rodado.

Moskal w żadnym momencie tego nie zanegował.

Jaroo1 08.06.2024 21:05

Wow, najlepszym przykładem Rodado, a najlepszym przykładem, że .......isz głupoty jest to, że specjalnie wymieniłes jeden wyjątek a pominąłes Eneko, Junce, Goku, Ratona, Villara itd.
Idź się lecz to może ci jeszcze pomogą.

To samo parias drozd ze sowimi omamami, na które już mi się nie chce odpowiadać. Szczules tu szujo na Polaków i nadal to robisz, a lizesz rowa Hiszpanom. Goku pajac z Polski, prawdziwy Polak. Za to o ulomach z Hiszpanii typu Villar, Junca, Eneko cicho bo ciężko powiedzieć że są Polakami xd

Tak się to wasze .......enie broni jak się hiszpańska Wisła obroniła. Czyli nijak i już te wasze i Zaskrońca bajanie się skończyło.

Mixu 08.06.2024 21:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kazimierz Moskal
- Tak, mają większą świadomość i dociera do nich więcej bezpośrednich bodźców. To nie jest tak, że obcokrajowcy dają z siebie mniej niż tyle, ile by mogli. Uważam jednak, że przebywanie w swoim naturalnym środowisku, w swoim kraju, gdzie na pewno więcej rzeczy jest dla nich oczywistych, ułatwia pewne sprawy. Obcokrajowiec angażuje się, ale może rozumieć pewne rzeczy inaczej. Dlatego powtórzę, chcę, żeby grało tutaj więcej Polaków.

Wskazał ci co jest mniej lub bardziej korzystne w tym względzie.

Jaroo1 08.06.2024 21:15

Przecież dla normalnych ludzi a nie pariasów naturalne jest że

1. Każdy kraj, reprezentacja, liga w danych kraju jak i poziom rozgrywkowy ma swoją specyfikę
2. Kazdy rodzimy trener i piłkarz lepiej te specyfikę zna i rozumie

Dzięki temu, taki super teoretyk jak Rude choćby przeczytał sto książek o piłce to prędko nie zrozumie tego co wie taki Moskal o polskiej ekstraklasie, I lidze, Wiśle, presji tutaj, oczekiwaniach tutaj itd. Moskal tego uczyć się nie musi bo to jest jego całe życie i on to wie. Także to jest wartość dodana zatrudniania szkoleniowca że środowiska.

Tak samo mądry Rude się uczył ligi i go zaskakiwała, a Moskal po prostu się że tu się tak gra i jego to nie ma prawa zaskoczyć.

To samo piłkarze. Łatwiej grupie Polaków stworzyć u siebie w kraju ekipę, kolektyw niz np Hiszpanom bo oni tu się muszą odnalezc, aklimatyzować a na koniec i tak może im coś nie pasować i się zaczną się fochy. A jak cos nie idzie to już w ogóle mają wyjebane bo Polska jest dla nich przygoda i szybko mogą wrócić do siebie.

s1mone 08.06.2024 21:24

Ja pierdzielę Markusik jak ty nie widzisz, że Moskal ma zupełnie odwrotne spojrzenie na to niż ty to znaczy, że nie ma o czym z tobą dyskutować, boś nie dość, że głupi, to w dodatku ślepy.


A Drozd, jak to Drozd, sam wkleja cytaty podważające jego słowa i jeszcze ich nie widzi :D



=]

Drozd 08.06.2024 21:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1626754)
Przecież dla normalnych ludzi a nie pariasów naturalne jest że

1. Każdy kraj, reprezentacja, liga w danych kraju jak i poziom rozgrywkowy ma swoją specyfikę
2. Kazdy rodzimy trener i piłkarz lepiej te specyfikę zna i rozumie

Dzięki temu, taki super teoretyk jak Rude choćby przeczytał sto książek o piłce to prędko nie zrozumie tego co wie taki Moskal o polskiej ekstraklasie, I lidze, Wiśle, presji tutaj, oczekiwaniach tutaj itd. Moskal tego uczyć się nie musi bo to jest jego całe życie i on to wie. Także to jest wartość dodana zatrudniania szkoleniowca że środowiska.

Tak samo mądry Rude się uczył ligi i go zaskakiwała, a Moskal po prostu się że tu się tak gra i jego to nie ma prawa zaskoczyć.

To samo piłkarze. Łatwiej grupie Polaków stworzyć u siebie w kraju ekipę, kolektyw niz np Hiszpanom bo oni tu się muszą odnalezc, aklimatyzować a na koniec i tak może im coś nie pasować i się zaczną się fochy. A jak cos nie idzie to już w ogóle mają wyjebane bo Polska jest dla nich przygoda i szybko mogą wrócić do siebie.

Teoretyzować to sobie można. A w praktyce fermentu w szatni o którym mówił Moskal nie robili Hiszpanie tylko nasze pseudo gwiazdki. Tą drużynę w kupie trzymali Rodado, Alfaro, Carbo i Coley. Kiedy brakowało któregoś z nich wszystko szło się paść. Moskal o tym doskonale wie, bo wie to każdy kto nie udaje, że nie widzi. Z Polaków tylko Duda trzymał poziom można powiedzieć, że przez całą rundę. Reszta jakoś nie emanowała tym zrozumieniem i odbieraniem bodźców o których wspomina Moskal. Nie bez powodu przyczyn braku regularności upatruje w atmosferze w szatni. Wspomina o poświęceniu dla dobra drużyny. Tego w jego wypowiedzi nie widzisz? Sposób w jaki zamknął temat Sobczaka też jest znamienny. To czy stworzy się ekipa nie jest w żaden sposób uzależniona od narodowości grupy ją tworzącej. W PP jakoś ekipa była wystarczająca. W lidze było inaczej bo nie wszystkim równo zależało.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1626755)

A Drozd, jak to Drozd, sam wkleja cytaty podważające jego słowa i jeszcze ich nie widzi :D

=]

Ja nie widzę :). Moskal niczego nie przesądza, jedno co stwierdza to że musiał być w szatni jakiś ferment. Podkreśla, że trudno mu ocenić czym spowodowany, dokładnie mówi : "trudno jednoznacznie ocenić bo w szatni nie byłem". Za wzór stawia postawę drużyny w meczach z Widzewem i Piastem, zarówno wolicjonalną jak i taktyczną. Wyczytałeś to czy umknęło? Stwierdza że w taki sposób trzeba zagrać 34 razy i do tego potrzebna jest atmosfera poświęcenia dla zespołu, obecna w głowach wszystkich piłkarzy, nawet tych którzy nie załapią się do pierwszego składu.

To, że wspomina o teoretycznie trudniejszej drodze do wypracowania tego z dużą grupą obcokrajowców jednej narodowości to truizm nic więcej, a Ty w całej wypowiedzi widzisz tylko to. Jeszcze mnie zarzucasz że czegoś nie widzę. Celowo wrzuciłem całe wypowiedzi w tym temacie, ale jak się czyta tylko wyrwane fragmenty potwierdzające własną tezę... to nie ma o czym gadać

Mixu 08.06.2024 21:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1626757)
Teoretyzować to sobie można. A w praktyce fermentu w szatni o którym mówił Moskal nie robili Hiszpanie tylko nasze pseudo gwiazdki.

Przecież to ty teraz teoretyzujesz.

Drozd 08.06.2024 22:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mixu (Post 1626758)
Przecież to ty teraz teoretyzujesz.

Nie teoretyzuję tylko wnioskuję po tym co widziałem na boisku i po tym kto pożegnał się z zespołem po kompromitacji w końcówce sezonu. Mogę się mylić, bo w szatni nie byłem...

s1mone 08.06.2024 22:14

Ja jakiś czas temu wdałem się z Markusem w dyskusje i stwierdził wprost, że poniższa zależność nie istnieje :
Jest coś takiego, że jak jest za dużo obcokrajowców z jednego kraju, no to może rzeczywiście jest to niezbyt korzystne.

Gdy mu odpisałem coś w ten deseń :
Uważam jednak, że przebywanie w swoim naturalnym środowisku, w swoim kraju, gdzie na pewno więcej rzeczy jest dla nich oczywistych, ułatwia pewne sprawy. Obcokrajowiec angażuje się, ale może rozumieć pewne rzeczy inaczej. Dlatego powtórzę, chcę, żeby grało tutaj więcej Polaków.

To stwierdził, że nie istnieje coś takiego, nikt się nie musi uczyć ligi, realiów w Polsce. Hiszpan od razu odnajdzie się u nas znakomicie i narodowość nie ma znaczenia. Hiszpanie uczyli się piłki w piłkarsko lepszym kraju i nie muszą się do niczego przystosowywać ani uczyć, bo oni grać umieją lepiej od nas. Moskal oczywiście jest w tych wypowiedziach bardzo dyplomatyczny, ale gołym okiem widać co o tym myśli. I są to przemyślenia o zupełnie odwrotnym zabarwieniu niż przemyślenia Markusika.

Oczywiście przytaczam tutaj ducha tej rozmowy z Markusem. Piszę to, bo zaraz przyleci Markusik i zacznie twierdzić, że nic takiego nie pisał (bo nie przytaczam rozmowy słowo w słowo).

Także przestań bronić wysrywów Markusika. One tym właśnie są - wysrywami.

Jaroo1 09.06.2024 03:46

Gdyby wszystko było takie proste jak twierdzi Markus i drozd to po pierwsze taki średni piłkarsko kraj jak Polska zatrudnialby zamiast Polaków samych Brazylijczyków albo Hiszpanów za grosze, z peryferiów tamtejszej piłki, wszak skoro oni są x razy lepsi niż Polacy to wystarczy pościągać byle kogo stamtąd i wyniki będą. Upss chyba ktoś już tak w Polsce robił i wyników nie było... Tak samo wystarczyło by zatrudnić za grosze jakichś mocnych Afrykanczykow i też by wyniki robili.

Tak to nie działa a Markusik nie ogarnia i myślał że udowodni że 2+2=5.

Nigdzie na świecie nie działa żaden przepis na budowanie zespołu. Nigdzie nikt nie zatrudnia tylko/głównie Hiszpanów, Afrykanczykow czy Brazylijczykow, tak samo jak nie zatrudnia tylko białych, czarnych, niskich czy wysokich.
Drużyna to zbiór różnych graczy, gdzie stety lub niestety musi być miks wszystkiego. A przesadyzm w jedną stronę może zrobić więcej złego niż dobrego.

Ogryzek 09.06.2024 09:02

To że za duzo (w naszym przypadku) Hiszpanów chyba też mówił jeden z nich. Nie sa problemem obcokrajowcy - ale ilość jednej nacji. Tworzy sie typowe "getto" czy enklawa. Nie mają motywacji zeby integrować się z miejscowyi... czy nawet z innymi obcokrajowcami. To typowy mechanizm. Nie jest to nic niezwykłego. Wystarczy zobaczyc przy masowej imigracji jak wygląda tzw Zachód z dzielnicami tureckimi, marokańskimi itd

W mniejszych ludzkich grupach jest to samo. Skoro jest nas wystarczajaco dużo to po co sie integrować?

El'kabat 09.06.2024 10:10

Kazek ma rację, ale akurat ten problem rozwiąże się sam. Sporo już odeszło, odejdzie pewnie jeszcze więcej ( Rodado, Raton) i ten etap można zamknąć.

Markus 09.06.2024 10:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1626755)
Ja pierdzielę Markusik jak ty nie widzisz, że Moskal ma zupełnie odwrotne spojrzenie na to niż ty to znaczy, że nie ma o czym z tobą dyskutować, boś nie dość, że głupi, to w dodatku ślepy.

Gdyby powiedział, że ważniejszy od jakości i umiejętności zawodnika jest jego paszport, albo że w oparciu o większą ilość piłkarzy jednej nacji takich jak Hiszpanie nie można zdobyć w Polsce Pucharu i stworzyć potrafiącej bardzo dobrze grać drużyny, to wtedy mówiłby inaczej niż ja. Albo wtedy gdyby stwierdził, że to duża ilość Hiszpanów rozwaliła Wiśle szatnie i nieprofesjonalnie podchodziła do swoich obowiązków, a nie tacy zawodnicy jak Sobczak, czy tacy podchodzący do gry na 100% jak Uryga i Krzyżanowski, Simoneczku.

Tak długo jak długo ta Enklawa Hiszpanów jest w stanie zrobić wynik w postaci wygrania Pucharu Polski, tak długo nie musi to być niekorzystne. Nie ma zależności: Enklawa Hiszpanów = brak sukcesów sportowych. Moskal też nic takiego nie mówi. Niekorzystne to może być tylko wtedy, jeśli ci obcokrajowcy się nie zintegrują, mają klub w dupie - u nas prawie wszyscy się zintegrowali na czele z Rodado i Carbo. Oni mieli klub w dupie i się nie angażowali? Moskala długo w Wiśle nie było, więc mógł nie wiedzieć na bieżąco jak to naprawdę wyglądało.

To, że jakiś Hiszpan nie zna wcześniej Polski i początkowo rzeczywiście może być mu trudniej ją zrozumieć, w żaden sposób nie musi oddziaływać negatywnie na jego grę co pokazują przykłady wielokrotnie przeze mnie wklejanych zawodników takich jak: Carlitos, Imaz, Lionch, Igor Angulo, Joel Valencia, Gerard Badía, Airam Cabrera, Davo, José Kanté, Erik Expósito, Jorge Félix, Jesús Jiménez, Javi Hernández, Iván Márquez, Israel Puerto, Nahuel Leiva, Pirulo, Dani Quintana, Dani Ramírez, Jordi Sánchez, Dani Suárez, Ivi Lopez.

Więc jest to sprawa pomijalna nawet jeśli w jakiś tam przypadkach się pojawia.

Sugerowanie, że gdyby Wisła miała pieniądze i ściągnęła jeszcze pięciu takich Rodado czy Carbo, nie byłoby to korzystne, bo byłoby za dużo Hiszpanów jednej nacji, jest tak żałosne i śmieszne jak wszystkie wasze teoryjki. Moskal też nic takiego nie powiedział i nie przesądził.

Kłóć się dalej z tym faktem, wmawiając, że Enklawa powoduje kłopoty w szatni i na boisku, a nie na przykład nienależący do Enklawy Sobczak.

I wkładaj w usta Moskala, że powiedział, iż gdyby miał do wyboru obcokrajowca takiego jak Rodado, to wolałby od niego by klub ściągnął takiego Żyrę, tylko dlatego, że ten drugi jest Polakiem, a Hiszpanów mogłoby być za dużo.

wierność83 09.06.2024 11:29

Problem/różnica jest w mentalu. W tej lidze, żeby wygrywać trzeba autentycznie się poświęcić, tu KM ma rację.
Hiszpanie byli zmotywowani, dawali z siebie bardzo dużo, ale to nigdy nie będzie ten poziom poświęcenia, które wypływa z wewnątrz, jest rzeczywiście na wskroś autentyczne, w którym nie kalkulujesz tylko z wiarą idziesz po swoje. Stąd łatwiej o takie podejście u PL zawodników, bo tak jak mówi Moskal, dociera do nich więcej bodźców, mocniej wewnętrznie czują, gdzie są, co jest wymagane, wyrośli na pewnym sposobie gry, bliższym tej lidze, więc nie będą też tak łatwo się frustrować i demotywować jak zetkną się np. z większą fizycznością.

Oczywiście jeśli to byliby Hiszpanie nie za 0 eur tylko np. za 1 mln eur+, to miałoby to mniejsze znaczenie, bo samymi umiejętnościami, szybkością gry, robiliby różnicę (oczywiście też na odpowiednim mentalu, ale nie byłoby to aż tak kluczowe). Tym bardziej do sposobu w jaki chciała grać Wisła - aby był skuteczny, musiałbyś mieć w nim lepszych jakościowo zawodników, bo bazował on na szybkości gry, wymiany piłki, zdobywania przestrzeni poprzez pojedynki indywidualne.

MaLk 09.06.2024 12:07

Markus w obronie swoich tez pokłócił się już z wypowiedziami Rude i Moskala, z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg tego kabaretu :D

MaLk 09.06.2024 12:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1626763)
Gdyby wszystko było takie proste jak twierdzi Markus i drozd to po pierwsze taki średni piłkarsko kraj jak Polska zatrudnialby zamiast Polaków samych Brazylijczyków albo Hiszpanów za grosze, z peryferiów tamtejszej piłki, wszak skoro oni są x razy lepsi niż Polacy to wystarczy pościągać byle kogo stamtąd i wyniki będą.

Gdyby to było takie proste, to przeciętna IV-ligowa drużyna hiszpańska ogrywałaby przeciętną I-ligową drużynę polską. Przypomnę, o właśnie takich relacjach mówimy w kontekście ściągania Hiszpanów do Wisły.

Markus 09.06.2024 12:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1626770)
Markus w obronie swoich tez pokłócił się już z wypowiedziami Rude i Moskala, z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg tego kabaretu :D

Przedstaw w którym miejscu jeden albo drugi mówi, że sprawy związane z aklimatyzacją w Polsce uniemożliwiają jakiemuś Hiszpanowi lepszą grę od wielu występujących na naszych boiskach Polaków na danej pozycji, lub że nie opłaca się ich kontraktować, że ważniejszy jest paszport od umiejętności i lepiej brać słabszego Polaka od lepszego obcokrajowca - a potem mów o kłóceniu się, kabareciarzu.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLK
Gdyby to było takie proste, to przeciętna IV-ligowa drużyna hiszpańska ogrywałaby przeciętną I-ligową drużynę polską. Przypomnę, o właśnie takich relacjach mówimy w kontekście ściągania Hiszpanów do Wisły.

Sprytna manipulacyjka: nie mówimy o czwartoligowych Hiszpanach tylko Hiszpanach z La Liga2 i ich trzecich lig, bo tacy głównie trafiali do Wisły i w ogóle do Polski.

Niemal każdy ekspert znający dobrze obecny poziom hiszpańskich niższych lig (nie tylko dziennikarze jak Ćwiąkała), mówi że tak już od dawna jest i że La Liga2 czy nawet hiszpańska trzecia liga prezentuje wyższy sportowy poziom niż pierwsza liga polska. Więc sprawa jest jasna. Moskal akurat ekspertem od niższych hiszpańskich nikt nie jest. Ja wolę ufać ich ocenie, niż Waszym stereotypom promującym do składu takich piłkarzy jak Uryga, Sapała czy inny Wachowiak.

Drozd 09.06.2024 15:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wierność83 (Post 1626769)
Problem/różnica jest w mentalu. W tej lidze, żeby wygrywać trzeba autentycznie się poświęcić, tu KM ma rację.
Hiszpanie byli zmotywowani, dawali z siebie bardzo dużo, ale to nigdy nie będzie ten poziom poświęcenia, które wypływa z wewnątrz, jest rzeczywiście na wskroś autentyczne, w którym nie kalkulujesz tylko z wiarą idziesz po swoje. Stąd łatwiej o takie podejście u PL zawodników, bo tak jak mówi Moskal, dociera do nich więcej bodźców, mocniej wewnętrznie czują, gdzie są, co jest wymagane, wyrośli na pewnym sposobie gry, bliższym tej lidze, więc nie będą też tak łatwo się frustrować i demotywować jak zetkną się np. z większą fizycznością.

Oczywiście jeśli to byliby Hiszpanie nie za 0 eur tylko np. za 1 mln eur+, to miałoby to mniejsze znaczenie, bo samymi umiejętnościami, szybkością gry, robiliby różnicę (oczywiście też na odpowiednim mentalu, ale nie byłoby to aż tak kluczowe). Tym bardziej do sposobu w jaki chciała grać Wisła - aby był skuteczny, musiałbyś mieć w nim lepszych jakościowo zawodników, bo bazował on na szybkości gry, wymiany piłki, zdobywania przestrzeni poprzez pojedynki indywidualne.

Tylko jak to co napisałeś sprawdziło się w praktyce? Którzy to Hiszpanie nie szli po swoje? Którzy Polacy szli, którzy zaprezentowali to podejście, które wypływa z wewnątrz i jest na wskroś autentyczne, lepiej niż Hiszpanie? Nie rozmawiamy o czymś co ma się wydarzyć, tylko o czymś co już się wydarzyło.

Moskal mówi o tym czego chce w swoim zespole i fakt, że nie chce mieć licznej jednonarodowej kolonii to jego wybór. Przedstawia logiczne argumenty dlaczego, zaznacza jakie ryzyka są z tym związane. Ale w żadnym miejscu nie wspomina, że to z winy Hiszpanów miniony sezon skończył się tak jak się skończył. Przypuszcza, że przyczyną były problemy w szatni, ale od razu dodaje, że niczego jednoznacznie powiedzieć nie może, bo w szatni nie był.

Oceniając miniony sezon przez pryzmat motywacji, niestety w lidze to nie Hiszpanie najczęściej nie dojeżdżali.

For_FuN_ 09.06.2024 16:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1626761)
Ja jakiś czas temu wdałem się z Markusem w dyskusje i stwierdził wprost, że poniższa zależność nie istnieje :
Jest coś takiego, że jak jest za dużo obcokrajowców z jednego kraju, no to może rzeczywiście jest to niezbyt korzystne.

Rozmawiałem swego czasu też z nim na ten temat(jeśli można to tak nazwać, bo jak każdy już wie, to Markus dopuszcza się przeinaczeń, manipulacji i wprost kłamstw w swoich wypowiedziach), ale ten człowiek jest zamknięty na argumenty :D, a sam takowych nie posiada. O czymś takim mówiło wielu dyrektorów sportowych w polskich klubach(w tym Ci najlepsi, którzy budowali i doprowadzali swoje zespoły do MP). Nie ma mowy o masowym sprowadzaniu Chorwatów, Serbów, Brazylijczyków, itd., bo w szatni robi się roz........ Góra 2-3 z danego kraju. Prasa swego czasu rozpisywała się o takich historiach i co się działo w poszczególnych klubach. Na szczęście już chyba nikt(poza nami) nie wpadł na tak "genialny" pomysł zamknięcia się na jakąś nację. W naszym przypadku zakończyło się to najgorszym miejscem w historii klubu.

Markus 09.06.2024 17:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez For_FuN_ (Post 1626776)
Rozmawiałem swego czasu też z nim na ten temat(jeśli można to tak nazwać, bo jak każdy już wie, to Markus dopuszcza się przeinaczeń, manipulacji i wprost kłamstw w swoich wypowiedziach), ale ten człowiek jest zamknięty na argumenty :D, a sam takowych nie posiada. O czymś takim mówiło wielu dyrektorów sportowych w polskich klubach(w tym Ci najlepsi, którzy budowali i doprowadzali swoje zespoły do MP). Nie ma mowy o masowym sprowadzaniu Chorwatów, Serbów, Brazylijczyków, itd., bo w szatni robi się roz........ Góra 2-3 z danego kraju. Prasa swego czasu rozpisywała się o takich historiach i co się działo w poszczególnych klubach. Na szczęście już chyba nikt(poza nami) nie wpadł na tak "genialny" pomysł zamknięcia się na jakąś nację. W naszym przypadku zakończyło się to najgorszym miejscem w historii klubu.

Wskaż te rzekome kłamstwa w moich wypowiedziach, obłudny hipokryto.

Każdy wie, że taką durną gadką próbujecie zastąpić brak własnych argumentów. Co się takiego złego działo w szatni Wisły z powodu dużej grupy Hiszpanów? Jakie problemy mentalne i z zaangażowaniem wnieśli tam Rodado, Carbo, Baena, Alfaro? Bo jakie wnieśli Uryga, Sapała i spółka to już sami powiedzieli.

I odkąd to Wisła była otwarta tylko na Hiszpanów, a zamknięta na takie nacje jak np. Szwedzi czy Albańczycy?

W polskich klubach cały czas trwa masowe sprowadzanie obcokrajowców i wszyscy to robią, nie tylko Lechia, Jagiellonia czy Piast. Nikt nie patrzy, że z jednego kraju czy regionu nie może być więcej niż dwóch trzech. bo jak będzie to nastąpi jakiś Armagedon. Nikt nie ściąga masowo samych zawodników z Bałkanów i Chorwacji, bo po pierwsze są dostępne jeszcze inne opcje, a po drugie nikt nie ma obecnie na to dostatecznie rozwiniętego scoutingu, by kupować tylko stamtąd i to po korzystnych cenach.

Wisła w ostatnich latach miała dobre rozeznanie na hiszpańskim rynku niższych lig, więc z tego korzystała do stworzenia zespołu, który uniknął rok temu walki o utrzymanie w pierwszej lidze, był tylko o jeden mecz od awansu bezpośredniego, a później odniósł największy sukces od 12 lat zdobywając Puchar Polski. Ale to pewnie też tylko kolejne przekłamanie i manipulacja… :evil: :rotfl:

nero 09.06.2024 19:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1626777)
Wisła w ostatnich latach miała dobre rozeznanie na hiszpańskim rynku niższych lig, więc z tego korzystała do stworzenia zespołu, który uniknął rok temu walki o utrzymanie w pierwszej lidze, był tylko o jeden mecz od awansu bezpośredniego, a później odniósł największy sukces od 12 lat zdobywając Puchar Polski. Ale to pewnie też tylko kolejne przekłamanie i manipulacja… :evil: :rotfl:

W jaki sposób skonstruować zdanie, aby zajęcie 10 miejsca w lidze nie brzmiało jak największa porażka, masz może pomysł? Bo przeje.banie baraży rok temu nazwałeś "który uniknął rok temu walki o utrzymanie w pierwszej lidze, był tylko o jeden mecz od awansu bezpośredniego" więc szacun, mistrzostwo świata, stąd moje pytanie o te 10 miejsce w lidze.

KOALIK 09.06.2024 20:07

Dziesiąte miejsce w pierwszej lidze z dziewięcioma Hiszpanami, trenerem i dyrektorem z Hiszpanii to największy sukces w historii!

W końcu jak niesie propaganda z Kostaryki:

Uryga, Jaroch, Sobczak, Sapała, Biegański, Broda, Duda, Krzyżanowski, Gogól, Olejarka przeszkadzali Ratonikowi, Eneko i innym gwiazdorom w dobrej grze.

Drozd 09.06.2024 20:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nero (Post 1626778)
W jaki sposób skonstruować zdanie, aby zajęcie 10 miejsca w lidze nie brzmiało jak największa porażka, masz może pomysł? Bo przeje.banie baraży rok temu nazwałeś "który uniknął rok temu walki o utrzymanie w pierwszej lidze, był tylko o jeden mecz od awansu bezpośredniego" więc szacun, mistrzostwo świata, stąd moje pytanie o te 10 miejsce w lidze.

Żeby zająć to 10 miejsce bardzo się wszyscy w ostatnich meczach starali. 4 czerwone kartki? To jest przyczyna zajęcia 10 miejsca. Jeszcze na dwa mecze do końca była szansa na 3. Więc nie pitolcie o najgorszym sezonie w historii. Wiadomo że to dobrze pasuje do narracji, ale poza tymi ostatnimi trzema spartolonymi meczami, cały czas byliśmy w grzei wygraliśmy tytuł pierwszy raz od 12 lat. Więc o najgorszym sezonie w historii może mówić tylko ktoś nawiedzony. Dużo gorszy był sezon spadkowy. 1/14 trzeba przypominać?

s1mone 09.06.2024 21:37

Markusik i Drozd na zdjęciu poniżej :


https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2011/1...b666fa601a.jpg



CZEKAM NA WIĘCEJ !!!


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:09.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl