Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   28 kolejka, Znicz Pruszków - Wisła Kraków, 19 kwietnia 2024, 20:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10991)

Drozd 19.04.2024 22:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez OnizukaTSW (Post 1620879)
Weź już tabletki, bo już pora ... Królewski płaci Ci za te komentarze? xD

Nie musi płacić, sam sobie tego nie wymyśliłem. To jest logiczne rozumowanie biorąc pod uwagę wypowiedzi znacznej części "środowiska" i kibiców tutaj na forum.

"Finał PP to nie żaden sukces."

Kto i po co może tak bredzić? Zastanów się to zapomnisz o tabletkach.

FraMat 19.04.2024 22:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 1620883)
w 1 minucie przeciez powien byc karny dla nas,reka taka ze slepiec by zauwazyl ,ale 3 cepów na Varze nie....

co do meczu to moze to byl w koncu TEN mecz ktory sklei zespoł i da kopa,miejmhy nadzieje
ale dzis dla chlopaków za odwrocenie wyniku wielkie brawa.

mam wrażenie, ze to myślenie życzeniowe.

OnizukaTSW 19.04.2024 22:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1620877)
Wolałby żeby dalej Wisłę można było doić. A do tego potrzeba "swoich" na decyzyjnych stanowiskach. Ani Królewski, ani Kiko, ani Rude "swoi" nie są. Więc żeby "swoi" mogli wrócić to tym nie może się udać. Bez względu na koszty.

Lepsza "swoja" Wisła w 4 lidze niż taka AI w Ekstraklasie i w pucharach. Zgodnie z taką filozofią finał PP to nie żaden sukces.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1620884)
Nie musi płacić, sam sobie tego nie wymyśliłem. To jest logiczne rozumowanie biorąc pod uwagę wypowiedzi znacznej części "środowiska" i kibiców tutaj na forum.

"Finał PP to nie żaden sukces."

Kto i po co może tak bredzić? Zastanów się to zapomnisz o tabletkach.

Akurat ja tak nie twierdzę, zresztą zaznaczyłem w swoim komentarzu, że awans do finału PP cieszy i jest to niewątpliwy sukces. Ale nie może ten fakt przysłaniać nam tego, że rządy Królewskiego są nieudolne, a sportowo cofnęliśmy się. Biorąc pod uwagę ile kasy jest przepalanej, to fakt, że się zastanawiamy czy w ogóle do baraży wejdziemy jest dla mnie kolejnym blamażem.

krzywy 19.04.2024 22:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1620880)
Nie mam aspergera. Po prostu nazywam szmatę która udaje kibica Wisły po imieniu. Nie ja jeden to zauważyłem. Zdradziłeś się.
Frustracja po wygranej swojej drużyny to nie jest normalne zachowanie kibica. Za to pasiastego trolla - jak najbardziej...

A tak między nami, to Cię nie rozumiem. Czego tutaj szukasz? Nie lepiej znaleźć sobie klub do kibicowania, a nie nienawidzenia?

Frustracja fraszmata po wygranej Wisły bezcenne. Jednak tabletka dzień po to dar niebios.

pepe72 19.04.2024 22:12

Ch...ja grali ale wygrali.
Jeszcze 6 i e-klapa.

Drozd 19.04.2024 22:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez OnizukaTSW (Post 1620886)
Akurat ja tak nie twierdzę, zresztą zaznaczyłem w swoim komentarzu, że awans do finału PP cieszy i jest to niewątpliwy sukces. Ale nie może ten fakt przysłaniać nam tego, że rządy Królewskiego są nieudolne, a sportowo cofnęliśmy się. Biorąc pod uwagę ile kasy jest przepalanej, to fakt, że się zastanawiamy czy w ogóle do baraży wejdziemy jest dla mnie kolejnym blamażem.


W tym cała kwestia, że klub jest nieudolnie zarządzany od lat, kulminacją była hegemonia rodzinki i marnowanie kosmicznej w porównaniu do dzisiaj wydawanej kasy. Sportowo się cofnęliśmy? Przecież Królewski przejmował Wsłę na chyba 10 miejscu z marnymi szansami na baraże. To zatrudnienie Kiko zmieniło sytuację.

Królewski zatrudniając Kiko, a potem Rude próbuje odwrócić kartę. Finał PP tego dowodzi, pokazuje że idziemy w dobrą stronę. Dlatego jego znaczenie jest umniejszane. Wygrane mecze, wymęczone, za to przegrane nawet po sędziowskich przekrętach zasłużone. To jest tak jaskrawa czarna propaganda, że zwyczajnie wstyd.

Więc jeżeli komuś przydadzą się tabletki to na pewno nie mnie.

Wiadomo, że Królewski ma swoje wady, dużo jest do poprawienia, ale trzeba Wiśle nawet z Królewskim u steru, życzyć dobrze, a nie trzymać kciuki za porażki. A część kibiców takie właśnie sprawia wrażenie.

wolfy 19.04.2024 22:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1620888)
Ch...ja grali ale wygrali.
Jeszcze 6 i e-klapa.

Może inaczej: pierwsza połowa najgorsza w tym sezonie pod względem zaangażowania i myślenia na boisku. Nie zdziwiłoby mnie gdyby okazało się że Szot i Duda ani razu nie podali do przodu. Nasi stoperzy i Carbo nie mają komu podać bo wszyscy się chowają.
Druga - absolutna dominacja. Junca i Żyro zaczęli grać, Szot i Duda nadal grali alibi ale przynajmniej jedno skrzydło funkcjonowało. Tyle wystarczyło.

FraMat 19.04.2024 22:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krzywy (Post 1620887)
Frustracja fraszmata po wygranej Wisły bezcenne. Jednak tabletka dzień po to dar niebios.

Też nie wiesz skąd "frustracja" po tym wygranym meczu?
No cóż... poziom inteligencji na tym forum strasznie spadł.

Patryko 19.04.2024 22:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1620874)
Oby Uryga na dobre usiadł na ławce. Z Petrochemią podał rywalom na dwa zero, teraz pokazał swoją szybkość oldboya.

Uryga w obecnej formie to wypisz wymaluj Głowacki z ostatnich miesięcy gry w Wiśle. Objeżdżany przez napastników, zero dynamiki, często ratował się ostrymi wejściami na pograniczu żółtej kartki. Różnica jest taka, że to dopadło Alana 7 lat wcześniej. On jest strasznie napakowany, nogi ma jak koń, może tu leży przyczyna jego kłopotów?

Mixu 19.04.2024 22:28

Dla mnie mogą grać takie mecze co kolejkę. Ważne by na koniec 3 punkty się zgadzały.

wolfy 19.04.2024 22:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1620892)
Uryga w obecnej formie to wypisz wymaluj Głowacki z ostatnich miesięcy gry w Wiśle. Objeżdżany przez napastników, zero dynamiki, często ratował się ostrymi wejściami na pograniczu żółtej kartki. Różnica jest taka, że to dopadło Alana 7 lat wcześniej. On jest strasznie napakowany, nogi ma jak koń, może tu leży przyczyna jego kłopotów?

Nie wiem, w ciemno wymieniłbym go na Tachiego lub Moltenisa. On po prostu nie nadaje się do profesjonalnej piłki z takimi możliwościami fizycznymi. To jest jaki dramat.

Drozd 19.04.2024 22:28

Ale Łasicki wiele szybszy nie jest, za to bardziej drewniany. Tylko Józek daje radę szybkościowo.

Inna sprawa, że pierwsza bramka to zasługa Dudy który nie wiem dlaczego uchylił się od piłki. Majewski taką piłkę to zagrywa z zamkniętymi oczami 9/10 razy i Uryga zawsze jest bez szans.

pepe72 19.04.2024 22:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mixu (Post 1620894)
Dla mnie mogą grać takie mecze co kolejkę. Ważne by na koniec 3 punkty się zgadzały.

Wolałbym by takie pierwsze połowy się nie powtarzały, bo wpadnę w alkoholizm.
Na trzeźwo tego się oglądać nie dało.

wolfy 19.04.2024 22:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1620897)
Wolałbym by takie pierwsze połowy się nie powtarzały, bo wpadnę w alkoholizm.
Na trzeźwo tego się oglądać nie dało.

Hej - przynajmniej dzisiaj pijesz na wesoło :D

speedfashion 19.04.2024 22:33

Świetna druga połowa. Dawno nie widziałem tak konsekwentnej Wisły. W sumie od gola na 1:2 byłem przekonany, że jednak wygramy.
Rude pokazał, że jednak widzi, co się dzieje na boisku, i potrafi na to reagować.

Tak jak już ktoś napisał - może to w końcu to legendarne przełamanie.

Witalis 19.04.2024 22:35

Fajnie, że udało się wygrać, ale pierwsza połowa to był dramat. W drugiej Znicz siadł i pojawił się na boisku zawodnik, który mając trochę luzu umiał wrzucić dobrą piłkę. Obawiam się, że to za mało, żeby wygrywać do końca sezonu.

wolfy 19.04.2024 22:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez speedfashion (Post 1620900)
Świetna druga połowa. Dawno nie widziałem tak konsekwentnej Wisły. W sumie od gola na 1:2 byłem przekonany, że jednak wygramy.
Rude pokazał, że jednak widzi, co się dzieje na boisku, i potrafi na to reagować.

Tak jak już ktoś napisał - może to w końcu to legendarne przełamanie.

Myślę że trzeba po prostu piłkarzy fatalnych i pozorantów wymienić na takich którzy coś umieją. Oby Łasicki/Satrustegui zastąpili Urygę i zagrali dobry mecz. Oby Gogół szybko wracał do formy, bo ja już na Dudę nie mogę patrzeć...

Kurz 19.04.2024 22:47

Ten sam scenariusz co zwykle. Na szczęście wygraliśmy, bo Znicz był wyjątkowo słaby. Gramy dalej.

speedfashion 19.04.2024 22:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1620902)
Myślę że trzeba po prostu piłkarzy fatalnych i pozorantów wymienić na takich którzy coś umieją. Oby Łasicki/Satrustegui zastąpili Urygę i zagrali dobry mecz. Oby Gogół szybko wracał do formy, bo ja już na Dudę nie mogę patrzeć...

Co do Dudy zgoda, ostatnio mu nie idzie. Jestem prawie przekonany, że gdyby usiadł na trzy mecze na ławce i wrócił ze świeżą głową, to prezentowałby się lepiej.

Ale Uryga może dużo znaczyć dla drużyny jako kapitan. Dzisiaj jeszcze Rodado i Alfaro pokazali ogromne zaangażowanie. Starali się motywować itp.

PS Cieszy powrót Żyry.

wolfy 19.04.2024 22:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez speedfashion (Post 1620906)
Co do Dudy zgoda, ostatnio mu nie idzie. Jestem prawie przekonany, że gdyby usiadł na trzy mecze na ławce i wrócił ze świeżą głową, to prezentowałby się lepiej.

Ale Uryga może dużo znaczyć dla drużyny jako kapitan. Dzisiaj jeszcze Rodado i Alfaro pokazali ogromne zaangażowanie. Starali się motywować itp.

PS Cieszy powrót Żyry.

No Żyro technicznie i myśleniem na boisku to inny poziom niż Sobczak. Po prostu nie ma już zdrowia do piłki.
Uryga co mecz coś odwala i to na grubo.

Pulpet 20.04.2024 04:22

Rude nie ma jaj, żeby posadzić kapitana na ławce. Szot? Ktoś grać musi, Szota można mu wybaczyć.

Natomiast jeśli w kolejnym meczu zobaczę Dudę zamiast Gogóła to Rude jest skończony. Sabotaż i promocja miernot.

doktor granat 20.04.2024 04:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1620877)
Wolałby żeby dalej Wisłę można było doić. A do tego potrzeba "swoich" na decyzyjnych stanowiskach. Ani Królewski, ani Kiko, ani Rude "swoi" nie są. Więc żeby "swoi" mogli wrócić to tym nie może się udać. Bez względu na koszty.

Lepsza "swoja" Wisła w 4 lidze niż taka AI w Ekstraklasie i w pucharach. Zgodnie z taką filozofią finał PP to nie żaden sukces.

Nie jesteśmy jeszcze ani w pucharach ani w ekstraklasie, do obu nam jeszcze daleko.

AS82 20.04.2024 05:53

Duda jest tragiczny. Chłop może pomarzyć o takim podaniu jakim wczoraj popisał się Majewski. Zresztą po takich podaniach, gole już nam strzelały Tychy i Chrobry, Duda jedynie potrafi podać na 3 metry do najbliższego partnera z drużyny. Wykonanie rzutów różnych katastrofa, tam nikt nie potrafi dosrodkować! Gdyby nie Junca, to wczoraj nic by z tego nie było.

OnizukaTSW 20.04.2024 06:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1620877)
Wolałby żeby dalej Wisłę można było doić. A do tego potrzeba "swoich" na decyzyjnych stanowiskach. Ani Królewski, ani Kiko, ani Rude "swoi" nie są. Więc żeby "swoi" mogli wrócić to tym nie może się udać. Bez względu na koszty.

Lepsza "swoja" Wisła w 4 lidze niż taka AI w Ekstraklasie i w pucharach. Zgodnie z taką filozofią finał PP to nie żaden sukces.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1620889)
W tym cała kwestia, że klub jest nieudolnie zarządzany od lat, kulminacją była hegemonia rodzinki i marnowanie kosmicznej w porównaniu do dzisiaj wydawanej kasy. Sportowo się cofnęliśmy? Przecież Królewski przejmował Wsłę na chyba 10 miejscu z marnymi szansami na baraże. To zatrudnienie Kiko zmieniło sytuację.

Królewski zatrudniając Kiko, a potem Rude próbuje odwrócić kartę. Finał PP tego dowodzi, pokazuje że idziemy w dobrą stronę. Dlatego jego znaczenie jest umniejszane. Wygrane mecze, wymęczone, za to przegrane nawet po sędziowskich przekrętach zasłużone. To jest tak jaskrawa czarna propaganda, że zwyczajnie wstyd.

Więc jeżeli komuś przydadzą się tabletki to na pewno nie mnie.

Wiadomo, że Królewski ma swoje wady, dużo jest do poprawienia, ale trzeba Wiśle nawet z Królewskim u steru, życzyć dobrze, a nie trzymać kciuki za porażki. A część kibiców takie właśnie sprawia wrażenie.

Przecież Królewski jest współwłaścicielem klubu od ponad pięciu lat i jest także współwinnym nepotyzmu w Wiśle. Miał nie mniejszy wpływ niż Błaszczykowski. Gdy ówczesne Trio przejmowało klub, to Wisła była średniakiem w Ekstraklasie, obecnie męczymy się w beznadziejnej I lidze. Już nie mówię o takiej kwestii jak długi, które rosną cały czas. Finał Pucharu Polski (choć jest niewątpliwie sukcesem) to taki wyjątek od reguły i który pudruje rzeczywistość.

krysztal 20.04.2024 07:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1620877)
Wolałby żeby dalej Wisłę można było doić. A do tego potrzeba "swoich" na decyzyjnych stanowiskach. Ani Królewski, ani Kiko, ani Rude "swoi" nie są. Więc żeby "swoi" mogli wrócić to tym nie może się udać. Bez względu na koszty.

Lepsza "swoja" Wisła w 4 lidze niż taka AI w Ekstraklasie i w pucharach. Zgodnie z taką filozofią finał PP to nie żaden sukces.

"Bez względu na koszty?....Drozd ty zdajesz sobie sprawę jakie koszty generuje polityka Królewskiego?

Sylwus1988 20.04.2024 07:51

ten mecz nie będzie żadnym przełamaniem jak co niektórzy marzą, chęci i ambicji wystarczyło tylko i wyłącznie do momentu kiedy wyszliśmy na jednobramkowe prowadzenie, ostatnie 10 minut mogliśmy dostać gonga bo już się cofnęliśmy, już nie trzeba było presować i od razu wróciła pierwsza połowa, jedynie tyle że Znicz nie miał już siły ani Majewskiego. Co do Majewskiego widać co to znaczy piłkarz z wyższej klasy chociażby miał 100 lat to i tak zrobi różnice, to samo robi Podolski w górniku, to samo robił Kuba u nas dopóki mógł się ruszać, Grosik w pogoni, Szkoda że jesteśmy gołodupce i nie mamy hajsu na takiego kombatanta co już w na wyższym pozomie się nie łapie. Chociażby taki Carlitos który pójdzie do Wieczystej, marzenie nie do spełnienia, chociaż bardziej potrzeba by było środkowego pomocnika pokroju Igbekeme niż napastnika.
Uryga jest poprostu gruby i nie nadażą, jest grubszy niż Omrani, nie wiem czemu nikt mu tego nie wytyka, powinien się trochę ogarnąć i jeszcze by dał rade w 1 lidze czy esie, ale podgardle to Alan ma jak typowy wujo co wali 8 browarów na kolacje

wolfy 20.04.2024 08:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pulpet (Post 1620909)
Rude nie ma jaj, żeby posadzić kapitana na ławce. Szot? Ktoś grać musi, Szota można mu wybaczyć.

Natomiast jeśli w kolejnym meczu zobaczę Dudę zamiast Gogóła to Rude jest skończony. Sabotaż i promocja miernot.

Gogół jest po operacji kolana. Nie wiadomo w jakiej jest formie i na jak długo ma siły. Gdyby był w pełni zdrowy i w formie to by grał, na pytanie o niego na konferencji Rude się od razu oczy zaświeciły i wystawił mu laurkę.

@Sylwus1988 - po zdobyciu bramki zagraliśmy mądrze, Znicz nic nie zrobił. Przeciwieństwo tego co było z Chrobrym i Miedzią, gdzie zaraz straciliśmy. Ambicja nie ma nic do rzeczy, Ty byś pewnie wolał żebyśmy się narażali na kontry...
W kwestii "przełamania", to ja w nic takiego nie wierzę. Pierwsza połowa to był pokaz olewactwa, braku ambicji i gry na alibi. Nieliczni krórzy próbowali coś zrobić to Alfaro, Carbo, Rodado i Łasicki.

pepe72 20.04.2024 09:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1620899)
Hej - przynajmniej dzisiaj pijesz na wesoło :D

Ale dopiero od karnego. A co się wycierpiałem przez pierwszą połowę to bym chciał zapomnieć.

Inna sprawa, że powinien być karny dla nas na początku meczu. NA VARze siedziała jakaś banda ślepców a główny świstak to jakiś k...a dramat. Zagranie tuż przed nosem sędziego!
Tu jest wycięty fragment:
https://twitter.com/Wakabayashi1906/...91526813216771

Dopiero CZWARTĄ rękę w polu karnym Znicza odgwizdał!

Jaroo1 20.04.2024 09:17

Zagraliśmy mądrze jeden na cztery mecze. Zagraliśmy dobrze bo Junca wrzucał "jak za dawnych lat", błysnął Żyro. Ten mecz to żaden wyjątek, to nasz pułap. Raz na X meczów wyjdzie dobra jedna połowa, przebłysk jakiegoś gracza. Wystarczy że Junca nie będzie z Resovia dobrze wrzucal i mamy mecz jak wczoraj w I połowie a wynik jak z Chrobrym.

Rude nie ma żadnego pomysłu na grę. Jeśli zdobywamy 1 pkt w 3 meczach, kompromitujemy się i co kolejkę powtarzamy że teraz trzeba wyjść i zrobić robotę, po czym mamy 2:0 w 20 minut że Zniczem i fatalna pierwszą połowę to oznacza że trener nie wie co robić, kopacze też nie wiedzą. Ta wygrana wczoraj to taki fart, przypadek bo Junca się obudził.

Markus 20.04.2024 09:19

Pierwsza połowa katastrofalna, można było tylko osiwieć. Powody? Niestety tradycyjnie: lekceważenie przeciwnika przez niektórych piłkarzy i gra na stojąco większości z nich. Jak zwykle najwięcej biegał wtedy tylko Alf + Carbo w destrukcji oraz Rodado pokazujący się do podań między strefami. Reszta stała i człapała, licząc chyba na to, że Znicz sobie sam strzeli.

Ponieważ po Chrobrym zdarzyło się to już drugi raz, Rude jako trener walczący z tym zjawiskiem przegrał. Jego metody okazały się nieskutecznie.

W pierwszej połowie nie dało się patrzeć zwłaszcza na naszych bocznych obrońców: nie zauważyłem, by Łasicki choć raz pobiegł, cały czas przemieszczał się truchtem, zwalniał każdą akcję i każde wyprowadzenie piłki, nie miał ani jednego sensownego dośrodkowania. Nawet nie udawał, że mu zależy i że się stara. Wraz z Urygą ruszał się niczym jakiś emeryt bliski siedemdziesiątki. Czyżby ostatecznie parafował już ten nowy kontrakt i w związku z tym miał teraz jak to mówi np. Jaroo wyjebane?

Szot ruszał się od niego odrobinę żwawiej, ale to jest kopacz, który kompletnie nie umie dośrodkowywać z lewej strony. Każdorazowo musi zwolnić, przełożyć sobie piłkę na prawą nogę i dopiero wtedy może próbować kopnąć ją w rejon pola karnego, oczywiście najczęściej albo za mocno, albo za lekko, albo tam gdzie nie ma nikogo z naszych. Więc jest to niesamowicie łatwe do przeczytania i zablokowania przez obrońcę, a nawet jeśli jakimś cudem ów tego nie zablokuje, to i tak centra będzie niecelna. Tego ananasa nie powinno być w Wiśle od dawna, bo to zawodnik o żenującym poziomie sportowym, regularnie jeden z najsłabszych punktów zespołu.

W tej sytuacji w pierwszej połowie kompletnie nie mieliśmy skrzydeł, dobrych dośrodkowań po obiegu, więc drużyna w tym elemencie była całkowicie bezradna. Dopiero mądra zmiana i wejście Junki to zmieniło.

Nie da się nie wspomnieć osobno i o oldboyu Urydze. Jest nim całkowicie. Zawodnik tak strasznie pozbawiony szybkości, zwrotności i dynamiki nadaje się dziś do gry z Pawłem Brożkiem i spółką, a nie do pierwszoligowej drużyny. Tracimy przez niego bramki o wiele częściej niż przez klopsy Ratona. Niemal w każdym meczu robi jakiś koszmarny błąd dający przeciwnikom doskonałą okazję. To jest dramat i kompromitacja. Rude popełnia duży błąd wystawiając go do składu. Inna sprawa, że Łasicki grający tak jak wczoraj nie stanowi wartościowej alternatywy. Może więc czas na Eneko? W ogóle uważam, że kapitanem powinien być Rodado, a nie on.

W drugiej linii koszmarnie grali Duda i Miki. Hiszpan był po prostu bezradny, pozbawiony czucia piłki i pomysłu, miał współudział przy utracie drugiego gola gubiąc krycie, a Duda nie dość, że znów człapał bez sensu, to nie potrafił kompletnie rozgrywać piłki. Nie wiem gdzie momentami Duda był myślami, ale na pewno nie na boisku. Przy utracie gola przez Wisłę też się nie popisał, uchylając się. Co to w ogóle ma być za gra pomocnika? Przechodził obok meczu grał jakby grał za karę. Wczoraj prosił się o dłuższy odpoczynek na ławce rezerwowych.

W ataku beznadziejny mecz rozgrywał Sobczak. Ponieważ nie umie grać głową, jest nieprzydatny, a nawet przeszkadza drużynie w momencie, w którym musi ona posługiwać się dośrodkowaniami z bocznych sektorów boiska. Słusznie został zmieniony. Nie zdziwiłbym się, gdyby zamiast niego w kadrze na Resovię znalazł się Omrani, z którego przy takiej grze może być znacznie większy pożytek. Żyro również pokazał, że zasługuje w obecnej dyspozycji bardziej na grę niż Sobczak.

Bohaterami oczywiście okazali się Junca i właśnie Żyro. Bardzo dużo wnieśli do gry zespołu. Hiszpan pokazał doskonale znaną z wiosny poprzedniego roku dużą jakość dośrodkowań, którymi zrobił robotę. Grał na poziomie zupełnie nieosiągalnym dla Szota czy we wcześniejszych meczach Krzyżanowskiego. Tym samym pięknie obalał głoszone tu na forum teorie niektórych pseudo ekspertów w rodzaju MaLk, jakoby Hiszpanie grający w obronie "w cuglach" przegrywali rywalizację ze słabymi polskimi odpowiednikami czy że w obronie nie mają jakości lub w ogóle prawie nie umieją bronić. Ten według Jaroo "połamaniec" nie nadający się do niczego zapewnił nam 3 punkty. Tyle są warte ich koncepcje i wypociny.

Wracając do Rude: poniósł porażkę przy poprawie mentalnego podejścia zespołu do meczu, ale już w jego trakcie tradycyjnie reagował bardzo dobrze i z wyczuciem. Swoimi decyzjami i zmianami odwrócił losy spotkania, skorygował to, co najbardziej nie działało w taktyce, wyrzucił tych, którzy byli najsłabsi. Sobolewski na jego miejscu pewnie siedziałby i gapił się bezmyślnie w przestrzeń gdzieś do okolic 60 minuty czekając ze zmianami, ale to nie w stylu Hiszpana. Pomógł drużynie. Jeden z naszych ananasów w pomeczowym wywiadzie wygadał, że konkretnie ich w przerwie o.......ił tj. "pokazał pazur". Bardzo dobrze, zasługiwali.

Nie można nie napisać i o sędziowaniu, bo tu znów mieliśmy skandal. Wisła powinna mieć przynajmniej jeszcze jednego karnego za zagranie ręką rywali w polu karnym. To, że ani sędzia tego nie gwizdnął, ani VAR nie zareagował, to jest kolejny bezczelny przekręt. Sędziowie regularnie w naszych meczach wypaczają obraz gry swoimi niekorzystnymi dla Wisły decyzjami. Za często się to dzieje, by zrzucać to na karb przypadku. Arbiter pozbawił nas punktów w meczu z Motorem, próbował i teraz. Podobnie jak wielu z Was uważam, że gdyby takie ręki były w naszym polu karnym, rywale na pewno dostawaliby jedenastki. Tak samo gdyby piłkarze Znicza byli w stanie doprowadzić do jakiejś kontrowersji w rejonie naszej szesnastki, sędzia pewnie też od razu gwizdałby. Na ten skandal jakoś trzeba zareagować.

Tutaj na forum też widzę był niezły cyrk: ta niesłychana niezdrowa ekscytacja i radość niektórych, że Wiśle idzie fatalnie, te podsycone satysfakcją szydercze komentarze z nadzieją, że może wreszcie teraz to raz na zawsze jebnie, że Wisła się skompromituje, że może wreszcie uda się doprowadzić do wywalenia Hiszpanów i Królewskiego, a do klubu znów będą mogli wrócić faworyci części środowiska kibicowskiego, by po swojemu rządzić! Jaroo chyba przeżywał jakiś wielokrotny orgazm we wszystkich możliwych tematach i na SB, a frustracja Fra Mata, że Wisła jednak może tego nie przegrać rosła wykładniczo z każdą minutą drugiej połowy i tradycyjnie skończyła się próbami obrażania innych użytkowników. Aż już nawet nie tylko Wolfy stracił do tego cierpliwość, bo i Maxx304 oraz chyba Mixu zniesmaczeni zacząć zwracać im uwagę.:rotfl:

Ogarnijcie się trochę w tym życzeniu Wiśle jeszcze większych porażek i klęsk niż te, które miała w ostatnich dekadach. Jak chcecie kibicować temu, by ktoś przegrywał i mu się nie udawało, kibicujcie w tej sprawie najlepiej Legii, nikt z nas nie miałby nic przeciwko. Nie byłoby Wam prościej?

wolfy 20.04.2024 09:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1620919)
Ale dopiero od karnego. A co się wycierpiałem przez pierwszą połowę to bym chciał zapomnieć.

Inna sprawa, że powinien być karny dla nas na początku meczu. NA VARze siedziała jakaś banda ślepców a główny świstak to jakiś k...a dramat. Zagranie tuż przed nosem sędziego!
Tu jest wycięty fragment:
https://twitter.com/Wakabayashi1906/...91526813216771

Dopiero CZWARTĄ rękę w polu karnym Znicza odgwizdał!

To nie jest jakaś teoria spiskowa że przeciw nam by takiego karnego podyktowali - bo to robili. Nie raz i nie dwa. To tak jak z czerwoną dla Jarocha z Miedzią. Sędziowie nas wałują od kilku lat, pozwalają rywalom na więcej.

No ale tutaj to faktycznie było jakieś kuriozum, cztery ręki w polu karnym i tylko jeden karny. Żeby ten ostatni był jeszcze jakiś wyjątkowy... Ale nie, moim zdaniem bardziej należało się za pierwszą.

pepe72 20.04.2024 09:38

Tu screeny z pierwszego, niepodyktowanego karnego:
http://i.imgur.com/lnKJXLbm.jpg
http://i.imgur.com/wRDamRZm.jpg
- kliknięcie w obrazek przekieruje na powiększony.

masada 20.04.2024 09:51

W pierwszej połowie to była naprawdę najgłębsza czarna rozpacz, poza walczącymi Rodado, Alfaro i Colleyem to był pokaz nieudolności, a co gorsze piknik i kompletna wyjebka, na którą nie dało się patrzeć, zwłaszcza w kontekście tego, jaki jest moment w sezonie, nasza sytuacja w tabeli i szerzej w kontekście dramatu, w jakim znajduje się klub. Alan, co to do chuja było przy tej pierwszej bramce?!

Junca sprawił, że wróciliśmy do meczu, te jego dośrodkowania lewą nogą to jest coś pięknego i tak bardzo tego brakowało - oby to była jakaś jaskółka powrotu do formy. Brawo Żyro

PS. Wytłumaczy mi ktoś, czemu nie było karnego po ręce na początku?

wolfy 20.04.2024 09:53

@masada - co do karnego to trudno to wyjaśnić inaczej niż wałem sędziego i VAR.

krysztal 20.04.2024 09:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1620922)
Pierwsza połowa katastrofalna, można było tylko osiwieć. Powody? Niestety tradycyjnie: lekceważenie przeciwnika przez niektórych piłkarzy i gra na stojąco większości z nich. Jak zwykle najwięcej biegał wtedy tylko Alf + Carbo w destrukcji oraz Rodado pokazujący się do podań między strefami. Reszta stała i człapała, licząc chyba na to, że Znicz sobie sam strzeli.

Ponieważ po Chrobrym zdarzyło się to już drugi raz, Rude jako trener walczący z tym zjawiskiem przegrał. Jego metody okazały się nieskutecznie.

W pierwszej połowie nie dało się patrzeć zwłaszcza na naszych bocznych obrońców: nie zauważyłem, by Łasicki choć raz pobiegł, cały czas przemieszczał się truchtem, zwalniał każdą akcję i każde wyprowadzenie piłki, nie miał ani jednego sensownego dośrodkowania. Nawet nie udawał, że mu zależy i że się stara. Wraz z Urygą ruszał się niczym jakiś emeryt bliski siedemdziesiątki. Czyżby ostatecznie parafował już ten nowy kontrakt i w związku z tym miał teraz jak to mówi np. Jaroo wyjebane?

Szot ruszał się od niego odrobinę żwawiej, ale to jest kopacz, który kompletnie nie umie dośrodkowywać z lewej strony. Każdorazowo musi zwolnić, przełożyć sobie piłkę na prawą nogę i dopiero wtedy może próbować kopnąć ją w rejon pola karnego, oczywiście najczęściej albo za mocno, albo za lekko, albo tam gdzie nie ma nikogo z naszych. Więc jest to niesamowicie łatwe do przeczytania i zablokowania przez obrońcę, a nawet jeśli jakimś cudem ów tego nie zablokuje, to i tak centra będzie niecelna. Tego ananasa nie powinno być w Wiśle od dawna, bo to zawodnik o żenującym poziomie sportowym, regularnie jeden z najsłabszych punktów zespołu.

W tej sytuacji w pierwszej połowie kompletnie nie mieliśmy skrzydeł, dobrych dośrodkowań po obiegu, więc drużyna w tym elemencie była całkowicie bezradna. Dopiero mądra zmiana i wejście Junki to zmieniło.

Nie da się nie wspomnieć osobno i o oldboyu Urydze. Jest nim całkowicie. Zawodnik tak strasznie pozbawiony szybkości, zwrotności i dynamiki nadaje się dziś do gry z Pawłem Brożkiem i spółką, a nie do pierwszoligowej drużyny. Tracimy przez niego bramki o wiele częściej niż przez klopsy Ratona. Niemal w każdym meczu robi jakiś koszmarny błąd dający przeciwnikom doskonałą okazję. To jest dramat i kompromitacja. Rude popełnia duży błąd wystawiając go do składu. Inna sprawa, że Łasicki grający tak jak wczoraj nie stanowi wartościowej alternatywy. Może więc czas na Eneko? W ogóle uważam, że kapitanem powinien być Rodado, a nie on.

W drugiej linii koszmarnie grali Duda i Miki. Hiszpan był po prostu bezradny, pozbawiony czucia piłki i pomysłu, miał współudział przy utracie drugiego gola gubiąc krycie, a Duda nie dość, że znów człapał bez sensu, to nie potrafił kompletnie rozgrywać piłki. Nie wiem gdzie momentami Duda był myślami, ale na pewno nie na boisku. Przy utracie gola przez Wisłę też się nie popisał, uchylając się. Co to w ogóle ma być za gra pomocnika? Przechodził obok meczu grał jakby grał za karę. Wczoraj prosił się o dłuższy odpoczynek na ławce rezerwowych.

W ataku beznadziejny mecz rozgrywał Sobczak. Ponieważ nie umie grać głową, jest nieprzydatny, a nawet przeszkadza drużynie w momencie, w którym musi ona posługiwać się dośrodkowaniami z bocznych sektorów boiska. Słusznie został zmieniony. Nie zdziwiłbym się, gdyby zamiast niego w kadrze na Resovię znalazł się Omrani, z którego przy takiej grze może być znacznie większy pożytek. Żyro również pokazał, że zasługuje w obecnej dyspozycji bardziej na grę niż Sobczak.

Bohaterami oczywiście okazali się Junca i właśnie Żyro. Bardzo dużo wnieśli do gry zespołu. Hiszpan pokazał doskonale znaną z wiosny poprzedniego roku dużą jakość dośrodkowań, którymi zrobił robotę. Grał na poziomie zupełnie nieosiągalnym dla Szota czy we wcześniejszych meczach Krzyżanowskiego. Tym samym pięknie obalał głoszone tu na forum teorie niektórych pseudo ekspertów w rodzaju MaLk, jakoby Hiszpanie grający w obronie "w cuglach" przegrywali rywalizację ze słabymi polskimi odpowiednikami czy że w obronie nie mają jakości lub w ogóle prawie nie umieją bronić. Ten według Jaroo "połamaniec" nie nadający się do niczego zapewnił nam 3 punkty. Tyle są warte ich koncepcje i wypociny.

Wracając do Rude: poniósł porażkę przy poprawie mentalnego podejścia zespołu do meczu, ale już w jego trakcie tradycyjnie reagował bardzo dobrze i z wyczuciem. Swoimi decyzjami i zmianami odwrócił losy spotkania, skorygował to, co najbardziej nie działało w taktyce, wyrzucił tych, którzy byli najsłabsi. Sobolewski na jego miejscu pewnie siedziałby i gapił się bezmyślnie w przestrzeń gdzieś do okolic 60 minuty czekając ze zmianami, ale to nie w stylu Hiszpana. Pomógł drużynie. Jeden z naszych ananasów w pomeczowym wywiadzie wygadał, że konkretnie ich w przerwie o.......ił tj. "pokazał pazur". Bardzo dobrze, zasługiwali.

Nie można nie napisać i o sędziowaniu, bo tu znów mieliśmy skandal. Wisła powinna mieć przynajmniej jeszcze jednego karnego za zagranie ręką rywali w polu karnym. To, że ani sędzia tego nie gwizdnął, ani VAR nie zareagował, to jest kolejny bezczelny przekręt. Sędziowie regularnie w naszych meczach wypaczają obraz gry swoimi niekorzystnymi dla Wisły decyzjami. Za często się to dzieje, by zrzucać to na karb przypadku. Arbiter pozbawił nas punktów w meczu z Motorem, próbował i teraz. Podobnie jak wielu z Was uważam, że gdyby takie ręki były w naszym polu karnym, rywale na pewno dostawaliby jedenastki. Tak samo gdyby piłkarze Znicza byli w stanie doprowadzić do jakiejś kontrowersji w rejonie naszej szesnastki, sędzia pewnie też od razu gwizdałby. Na ten skandal jakoś trzeba zareagować.

Tutaj na forum też widzę był niezły cyrk: ta niesłychana niezdrowa ekscytacja i radość niektórych, że Wiśle idzie fatalnie, te podsycone satysfakcją szydercze komentarze z nadzieją, że może wreszcie teraz to raz na zawsze jebnie, że Wisła się skompromituje, że może wreszcie uda się doprowadzić do wywalenia Hiszpanów i Królewskiego, a do klubu znów będą mogli wrócić faworyci części środowiska kibicowskiego, by po swojemu rządzić! Jaroo chyba przeżywał jakiś wielokrotny orgazm we wszystkich możliwych tematach i na SB, a frustracja Fra Mata, że Wisła jednak może tego nie przegrać rosła wykładniczo z każdą minutą drugiej połowy i tradycyjnie skończyła się próbami obrażania innych użytkowników. Aż już nawet nie tylko Wolfy stracił do tego cierpliwość, bo i Maxx304 oraz chyba Mixu zniesmaczeni zacząć zwracać im uwagę.:rotfl:

Ogarnijcie się trochę w tym życzeniu Wiśle jeszcze większych porażek i klęsk niż te, które miała w ostatnich dekadach. Jak chcecie kibicować temu, by ktoś przegrywał i mu się nie udawało, kibicujcie w tej sprawie najlepiej Legii, nikt z nas nie miałby nic przeciwko. Nie byłoby Wam prościej?

Aaaaa ale sprytnie pominąłeś,że Uryga chociaż faktycznie gra jak oldboy to jednak wyrównującą bramkę strzelił a Junca pojawił się dopiero w drugiej połowie więc albo przegrywa rywalizację o pierwszy skład albo Rude sabotuje grę.Co do gry obronnej to Junca nie miał za bardzo czego bronić bo Znicz przy korzystnym wyniku praktycznie tylko wypierdalał piłkę byle dalej.Dopiero po stracie 3 bramki próbowali coś jeszcze zaatakować ale kompletnie nie mieli sił.

Patryko 20.04.2024 09:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez masada (Post 1620926)
PS. Wytłumaczy mi ktoś, czemu nie było karnego po ręce na początku?

Było dokładnie to:

https://bi.im-g.pl/im/f4/8d/d1/z1373...k-wygrania.jpg

Stevie Wonder z gwizdkiem, Stevie Wonder w wozie VAR.

wolfy 20.04.2024 10:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1620928)
Aaaaa ale sprytnie pominąłeś,że Uryga chociaż faktycznie gra jak oldboy to jednak wyrównującą bramkę strzelił a Junca pojawił się dopiero w drugiej połowie więc albo przegrywa rywalizację o pierwszy skład albo Rude sabotuje grę.Co do gry obronnej to Junca nie miał za bardzo czego bronić bo Znicz przy korzystnym wyniku praktycznie tylko wypierdalał piłkę byle dalej.Dopiero po stracie 3 bramki próbowali coś jeszcze zaatakować ale kompletnie nie mieli sił.

Znicz próbował kontrować ale Junka dobrze bronił po lewej. Dlatego nie było kontrataków.

Patryko 20.04.2024 10:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1620928)
Aaaaa ale sprytnie pominąłeś,że Uryga chociaż faktycznie gra jak oldboy to jednak wyrównującą bramkę strzelił a Junca pojawił się dopiero w drugiej połowie więc albo przegrywa rywalizację o pierwszy skład albo Rude sabotuje grę.Co do gry obronnej to Junca nie miał za bardzo czego bronić bo Znicz przy korzystnym wyniku praktycznie tylko wypierdalał piłkę byle dalej.Dopiero po stracie 3 bramki próbowali coś jeszcze zaatakować ale kompletnie nie mieli sił.

A nie pomyślałeś, że może Junca po prostu nie ma jeszcze sił na 60-70 minut gry, nie mówiąc o pełnych 90-ciu? Jeśli ma być wpuszczany na zmęczonego przeciwnika, który broni się w 10 za linią piłki, żeby rozbić ścianę przy pomocy celnych dośrodkowań, to niech i tak będzie.

LucjuszWielki 20.04.2024 10:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1620922)


W pierwszej połowie nie dało się patrzeć zwłaszcza na naszych bocznych obrońców: nie zauważyłem, by Łasicki choć raz pobiegł, cały czas przemieszczał się truchtem, zwalniał każdą akcję i każde wyprowadzenie piłki, nie miał ani jednego sensownego dośrodkowania. Nawet nie udawał, że mu zależy i że się stara.

Tak.... Łasickiemu nie zależało, aby pokazać się i odspawać od siedzenia na ławce :>

Ciężko oczekiwać od środkowego obrońcy o zwrotności zbliżonej do Urygi, aby nagle był super skrzydłowym i dawał centry jak Junca :rotfl: Wstaw Rodado na bramkę i oczekuj gry lepszej od Ratona.

Markus 20.04.2024 10:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1620928)
Aaaaa ale sprytnie pominąłeś,że Uryga chociaż faktycznie gra jak oldboy to jednak wyrównującą bramkę strzelił a Junca pojawił się dopiero w drugiej połowie więc albo przegrywa rywalizację o pierwszy skład albo Rude sabotuje grę.Co do gry obronnej to Junca nie miał za bardzo czego bronić bo Znicz przy korzystnym wyniku praktycznie tylko wypierdalał piłkę byle dalej.Dopiero po stracie 3 bramki próbowali coś jeszcze zaatakować ale kompletnie nie mieli sił.

Junca pojawił się na boisku dopiero w drugiej połowie, bo po kontuzjach na razie nie ma jeszcze sił na pełne 90 minut. Tylko dlatego, a nie dlatego, że przegrywa rywalizację o pozycję z Szotem, czy że nie jest od niego piłkarzem znacznie lepszym i dużo więcej umiejącym. Pomiędzy nimi jest przepaść jakości na korzyść Hiszpana, kompromitująca tu tezy wypisywane na przykład przez MaLk.

Natomiast bramka zdobyta przez Urygę w niczym nie wymazuje jego katastrofalnej gry w defensywie, beznadziejnej szybkości i w ogóle ruchliwości. Nie sprawia ona, że przestaje być piłkarzem przez którego w każdym meczu rywale regularnie dostają okazję bramkowe i który skalą swoich błędów już dawno pobił skalę błędów Ratona.

Dodatkowo moim zdaniem on się kompletnie nie nadaje do roli kapitana i nie sprawdza się w niej.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:51.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl