![]() |
Del.......
|
Ja to się zastanawiam, co tam się podziało, że nie funkcjonowali nasi boczni obrońcy w ofensywie. Jaroch to przecież jest gość, który napędzał akcje po linii, Krzyżanowski też umie grać do przodu, a wcale tego nie było dzisiaj widać. Krzyżanowski do tyłu, Jaroch mało widoczny z przodu, Baena przed nim za to knocił wszystko jak leci. Odbiorów też praktycznie nie było. Myślę, że mimo dobrego wyniku, ten mecz potwierdził, jak duże problemy mamy z tworzeniem klarownych sytuacji z gry. Miedź przecież wcale nie stała autobusem w bramce, a myśmy tam sabotowali widowisko pod polem karnym.
Duda ma chyba jakąś blokadę mentalną jak chodzi o strzelanie bramek - może jemu, bez ironii, powinien jakiś psycholog pomóc, bo przecież to nie jest możliwe, że chłopak z dobrą techniką permanentnie nie jest w stanie strzelić sensownie w bramkę, tak dużo przebywając w okolicach 16tki. Rodado wyrósł na lidera w tym naszym marazmie - odbiera, biega, bramki strzela, jeszcze atmosferę poprawia. Dobrze, że nie jest kontuzjogenny, bo jak wypadnie na dłużej, to będzie dopiero problem. Oby ten Omrani się jakoś pokazał przy końcówce sezonu |
Jak dla mnie to Jaroch specjalnie się nie podłącza, to chyba taktyka trenera by we 3 zabezpieczać tyły i brakuje nam piłkarzy z przodu. Praktycznie co mecz jeden z bocznych obrońców gra pół-bocznego stopera, a drugi wahadłowego i jeden skrzydłowy sam na wahadle, a drugi skrzydłowy schodzi do środka.
Dlatego jest tak ciasno w grze, Rude ustawia drużynę dość defensywnie, podczas gdy z reguły obydwaj boczni obrońcy za Jopa i Sobola wychodzili wysoko. My niby na papierze broniliśmy : Jaroch - Uryga - Colley - Krzyżanowski a tak naprawdę to praktycznie graliśmy piątką z tyłu Baena - Jaroch, Uryga, Colley - Krzyżanowski I Alfaro schodził do środka. Ja nie lubię tej gry na wahadłowych, wiem, że to teraz modne, ale to ustawienie strasznie zamyka grę i kolejny raz męczymy bułę. Więcej piłkarzy jest zaangażowanych w defensywę, mniej z przodu, to ciężej coś strzelić i tyle. Gra z wahadłowymi jest fajna moim zdaniem jak się gra z kontry. No ale co ja tam wiem :) My w każdym meczu się męczymy, bo Rude ustawia drużynę dość zachowawczo, przy rozbijaniu autobusu zostawianie 3 piłkarzy z tyłu jest po prostu przesadą. Przypomina mi się taktyka Carillo.... Na plus na pewno wybieganie i przygotowanie motoryczne. Na minus gra ty do mnie ja do ciebie. Jesteśmy mega wolni w poczynaniach, co nam też nie pomaga. Jak to Rude powiedział, będziemy cierpieć. I ja się zgadzam, z taką grą będziemy :D A co do Ratona - zagrał dziś bardzo fajny mecz, gdyby zignorować fakt, że raz wsadził na minę Dudę po czym prawie straciliśmy bramkę, a za drugim razem prawie sam sobie bramkę wbił, bo mu nogi spod tyłka wyjechały :D Świetnie wybronił sam na sam, bardzo dobrze grał w linii, o dziwo łapał piłki dość pewnie - nawet te trudniejsze. Tak czy siak, chłop jest daremny. Inni bramkarze też czasem bronią sam na sam czy wyjmą dośrodkowanie. Jemu się teraz upiekło, że żadnej bramki nie zawalił, przy odrobinie pecha zawaliłby dwie. W następnym meczu pewnie znowu coś odpierdzieli. Nie da się budować drużyny na awans z kimś takim między słupkami. |
Cytat:
Piłkarze mają jakość. Trener ma pewien schemat, wg mnie dość ryzykowny jak na ten etap tej drużyny, ale póki co daje to efekty. Były moment gdy wychodziliśmy fantastycznie spod pressingu. Tyle że to co robił później choćby Baena to był dramat. Na plus duet Rodado - Sobczak, szczególnie za 2 polowe. Wejście Żyro również na plus. Parę rzeczy się jednak nie zmienia - Uryga dalej wygląda jak woznz Węglem, a cała czarna robotę w obronie odwala Colley. Krzyżanowski i Duda najsłabsze mecze w tej rundzie. Aż prosiloby się mieć na ławce (w formie) Junce i Gogóła. Patrząc na cały mecz to Miedź mocno rozczarowała, choć indywidualna jakość zawodników nie była zła. Urwą jeszcze punkty wielu zespołom. Oby już niedługo Lechii. |
W temacie Ratona to widać, że trener mu zabronił kiwania. Chłop jak ma piłkę to zazwyczaj wali do przodu i o to chodzi.
Nie umie grać nogami to i ma zakaz. |
W tej grze brakuje presingu, za dużo odpuszczania bezpańskich wybitek.
|
mecz przepchniety jak wszystkie w tej lidze- spodziewacie sie fajerwerkow ?? wspanialej Lechii ? spokojnie- kiedys spuchną , najwazniejsze 3 pkt , .....dla mnie dzis Uryga kolejny mecz tragiczny - moze wiecej silowni zeby byl jeszcze bardziej zwriotny niz woz z weglem ( ale niestety nie ma zamiennika- bo Lasicki takie samo drewno ) , szkoda ze mam tak slaba ofensywnie lawke ( moze ten nowy napastnik wkoncu wskoczy na lawke ?? ) bo mozna by przecwiczyc wariant w srodku z Carbo i Goku ( wiem tragiczna runda- choc dzis pokazal ze jako Dzoker sie sprawda) - nad nimi Rodado z Sobczakiem ......brak Villara teraz widac , Baeana tez nienajlepiej - ogolnie brakuje duzo ale ....... ale ta liga tak wlasnie wyglada- przepychanie na sile meczu - martwi fakt ze kazda druzyna wchodzi srdokiem w nas jak w maslo - .....kady mecz bedzie wygladal tak samo - do konca rundy wiosennej .....wygrany mecz i tak malo postow ???? gdyby byl remis lub porazka to o tej porze bylaby 7 podstorna
|
Cytat:
A co ma wspólnego Duda z naszą szkółką ? |
Mimo dobrego wyniku, który zawdzięczamy głównie Rodado, był to słaby jakościowo mecz Wisły, jeden z najgorszych za Rude. Dynamika naszego rozegrania i operowania piłką wyglądała fatalnie, mnożyliśmy też naprawdę idiotyczne i bezmyślne zagrania, zwłaszcza podania, kompletnie nie w tempo i niedokładne. Tak nie można grać, w efekcie zespół cierpi.
Na szczęście Miedź była jeszcze słabsza i żadnego z prezentów, które dostawała od naszych zawodników nie potrafiła wykorzystać. Była też przez nas dobrze przeczytana. Rude na razie generalnie dopisuje w Wiśle szczęście i tak było również tym razem. Potrafi On mu też pomagać sensownymi zmianami i korektami taktycznymi w trakcie gry w przeciwieństwie do Sobolewskiego. W tym meczu rzeczywiście graliśmy wahadłami (choć nie cały czas), co jak się wydaje miało nas bardziej chronić przed ewentualnymi kontratakami Miedzi. Była to taktyka przygotowana z uwzględnieniem ich gry, mająca odciąć też ich dwie fałszywe dziewiątki, o których wspominał Hiszpan przed meczem. Kolejna sprawa nie do pomyślenia za Sobolewskiego. Teraz zawodnicy: Raton poza jednym tradycyjnym momentem, w którym mógł sprowokować kuriozalną bramkę, bronił dobrze. O Rodado, który był naszym najlepszym zawodnikiem już wspomniałem. W roli ofensywnego pomocnika odnajduje się świetnie, służy mu gra za wysuniętym napastnikiem. Pozostali indywidualnie prezentowali się bardzo przeciętnie, by nie powiedzieć słabo. Najlepiej Alfaro, który tradycyjnie był aktywny w grze bez piłki i zaliczył kilka sensownych podań w pierwszej połowie. Dobre zmiany dali Bregu i Żyro. Carbo dobrze wypadał tym razem tylko w odbiorze i asekuracji. Najsłabsi w naszej drużynie byli zdecydowanie Krzyżanowski i Baena. Obaj mieli mnóstwo złych podań i fatalnych wyborów, grali bardzo schematycznie, wikłali się w bezmyślne pojedynki indywidualne zamiast grać piłką. Dalej: przerażenie może budzić cały czas szybkość i zwrotność Urygi: przecież on dziś jest tak wolny, że przegrałby pojedynek biegowy nawet z małym dzieckiem. Józek Colley również nie jest demonem szybkości, w dodatku kolejny raz potwierdził, że kompletnie nie umie ustawiać się w pojedynkach główkowych z rywalami: to przez to Miedź miała w pierwszej połowie drugą doskonałą okazję bramkową. Mimo tej bardzo poważnej wady Józek znów był najlepszym obrońcą zespołu. Jaroch zagrał lepiej niż Szot przed tygodniem, z kolei ten ostatni po wejściu na boisko znów miał moment, że zamiast wybić po prostu piłkę byle dalej lub na aut, zaczął się kiwać sam ze sobą i szybko ją stracił na rzecz rywala. Jak widać niestety ten typ tak ma. Sobczak udane zagrania, polegające oczywiście głównie na przepychaniu się z rywalami przeplatał bardzo prostymi błędami technicznymi i małą aktywnością w pressingu. Pressing w ogóle nie był naszą siłą w tym meczu. Tym razem brakowało w nim agresji i dynamiki. Doskok był ociężały i pasywny. Oby w kolejnych spotkaniach znów wyglądało to lepiej. |
Ważne 3 pkt, oby za 2 tygodnie były kolejne itd. aż do końca.
Dla mnie bardzo ważne jest, że drużyna gra i dąży do zwycięstwa do ostatniego gwizdka. Był z tym kłopot w przeszłości. Dziś i jutro trzymajmy kciuki za przeciwników ary, tych i motoru. |
Cytat:
ja sie zastnawialem czy my wogle mamy skrzydlowego lewego, przeciez Krzyzanowski byl w polu karny miedzi NON STOP |
Uryga to już powinien dać sobie spokój z graniem.
|
Przyjechala Miedz zaparkowala autobus i konterka. W drugiej polowie spuchla od tego biegania za pilka. Zaczelismy dominowac. Strzelona bramka nam pomogla bo zaczelismy miec duzo miejsca i kazde wyjscie nasze do kontry pachnialo golem.
Bylismy lepsi zdecydowanie. Raton poprawil gre, nie kiwa tylko dzida w przod. Co do naszej gry to wyglada dobrze, ale malo stwarzamy sytuacji. Czasem brakuje bezposredniego futbolu jakim gra wiekszosc druzyn z esa i 1 ligi. Masz pilke na boku to na afere w pole karne. Moze jakas przebitka, karny po rece, zebranie pilki i strzal itp. Lechia ma jeszcze jeden latwy mecz a potem maraton z najlepszymi. Oni sie potkna jeszcze. Przestrzegam przed gks katowice. Obecnie niedoceniani. Sobczak top. To co chlop wykonuje robote na boisku to czapki z glow. Typowy zgarniacz pilek, daje czas na podejscie pomocnikow. Znowu zmiany rozruszaly mecz. Rude umie w zmiany w przeciwienstwie do Sobola i tym w sumie czeato wygrywa mecze. Jestem pod wrazeniem przygotowania fizycznego, mimo ze po meczu z Tychami wydawalo sie ze nie maja sily biegac. Wazne 3 pkt. Brawo |
W calm meczu nie było naszej jednej przygotowanej składnej akcji - wszystko z przypadku, zero schematów.
Ten As od wyrzutów piłek z autu jeszcze nas szkoli? |
Cytat:
|
Cytat:
Ja widziałem sporo schematów, na pewno dwa razy wyszliśmy znakomicie spod pressingu (raz Baena spieprzył a raz chyba Alfaro - to powinny być bramki. Gorzej że to jest pisanie się również na problemy i błędy w swojej 16. Na pewno popełnimy nie jeden który będzie decydował o wyniku. Byłym spokojniejszy gdyby do końca ligi nie zostało tylko 10 kolejek |
Brawo brawo brawo za walkę do końca. Różnie ten mecz mógł się potoczyć, kolejny z cyklu zwariowanych - ale nasza zasługa w tym, że ostatecznie wpadło.
Co do awansu - dalej uważam, że moim zdaniem będzie baardzo ciężko w barażach. Tutaj każdy zespół jest na 200% przygotowany taktycznie i moim zdaniem dalej gramy zbyt radośnie. Kolejny mecz, który mógł sie potoczyć w każdy sposób i radosne granko. Tutaj potrzeba więcej dyscypliny, żeby w barażach był sukces. |
Krzyżanowski słabiutki, Szot uspokoił sytuację, ale tak to jest z Szotem, przed chwilą zawalił, wczoraj ogarniał.
Przyzwoicie wyglądała nasza gra w defensywie, oprócz elektryki Ratona (boję się każdego strzału czy dośrodkowania w jego stronę, a jednak coś tam nam broni) i objazdu Urygi, Miedź nie istniała, Colley bardzo porządnie ponownie. Myślę, że duo Sobczak, Rodado powinno zostać na dłużej (optowałem za graniem tym duetem od początku sezonu), niezła zmiana Żyry i Bregu. Ja widzę za Rudego poprawę w grze obronnej, nie licząc boskiego Alvaro, który jak zawsze kusi los, naprawdę porzadni to wygląda i czasami nawet tymi krótkimi podaniami się prześlizgujemy do ataku. Dobrze by było jakby taki Villar czy Gogół wrócili do rotacji po kadrze. |
Raton nawet byłby solidnym bramkarzem gdyby nie to, że w każdej chwili może odwalić coś bardzo głupiego.
|
Gdyby nie odwalał to by u nas nie grał.
|
Cytat:
|
Kiedy wczoraj usłyszałem, że Raton broni tylko dlatego, że Broda ma kontuzje. Mądrość komentatorów, to ręce mi opadły. Raton ma umiejętności klasowego bramkarza. Niestety ma problemy z koncentracją i szacowaniem ryzyka. Jeżeli Załuska będzie potrafił wpłynąć na jego głowę to zasłuży na porządną premię. Można zauważyć że sprawy idą w dobrą stronę.
|
Cytat:
Poziom merytoryczny komentatorów pierwszej ligi jest poniżej krytyki. |
Cytat:
Absolutnie nie należy sugerować się tym, co tacy komentatorzy czy dziennikarze mówią i traktować ich ocen poważnie, podobnie zresztą jak słów hejterów na naszym forum. A Raton broni nie tylko dlatego, że nie ma w tym momencie konkurencji, ale przede wszystkim dlatego (również jesienią), że pomimo swoich dużych wad i słabości jest po prostu lepszym i więcej potrafiącym bramkarzem od Brody czy ostatnio tego Białorusina, gdy ów był do dyspozycji. Raton widzi na boisku więcej od Brody i potrafi celniej kopnąć piłkę nogą, dlatego też bardziej pasuje do taktyki gry Wisły Rude. Oczywiście jeśli nie będzie się poprawiał i dalej regularnie będzie produkował różnego rodzaju klopsy, cierpliwość naszego trenera i do niego może się wyczerpać, tyle że po prostu nie ma dlań sensowniejszej alternatywy. |
Ale o czym my w ogóle dyskutujemy? Niech się Broda najpierw wyleczy, bo ilekroć miał szansę na zajęcie miejsca między słupkami, tylekroć się rozsypywał. Dużo zdrowia mu życzę, bo tego mu brakuje najbardziej i bez tego nic w piłce nie osiągnie.
|
Cytat:
Rude bardziej od straty pojedynczych bramek po babolach obawia się spadku jakości wyprowadzania piłki i zostawiania hektarów wolnego pola przed bramką (bo Broda nie wyjdzie) albo uwiązania tam stoperów. Nie wiem czy zauważyliście, ale w fazie ataku Colley wchodzi aż pod pole karne przeciwnika. To nie możliwe z bramkarzem przywiązanym łańcuchem do linii. |
Cytat:
Rude nie powinien się uczyć naszej ligii tylko polskiego piekiełka. |
Cytat:
|
Cytat:
Patrzmy na siebie, pilnujmy bojowych nastrojów i będzie dobrze. Teraz znowu nad Goku płaczą, że taki dobry, a nie gra. Im lepiej nam będzie szło, tym bardziej będzie się uaktywniać V kolumna. |
Ratón jak był słabym bramkarzem tak dalej nim jest, ale trzeba mu oddać że wszedł w dobry rytm meczowy i nawet złapał formę. Tu zmiany do końca sezonu nie będzie, choć wydaje mi się (choćby po tym co powiedział Rude przed meczem), że będzie pod prądem i nie da mu monopolu na plac do końca sezonu (choć zapewne dlatego by utrzymał koncentrację). K
Z tą naszą murawa w ostatnim meczu było coś nie tak, non stop ktoś się ślizgał. Ratón nie był jedyny, choć i tak dość kiepsko przyjął piłkę i sobie nie pomógł w tej interwencji. |
Fragmenty wartościowej analizy taktycznej meczu Wisły z Miedzią. Pokazują, że Rude potrafi elastycznie dopasować strategię i taktykę gry pod konkretnego przeciwnika:
"Podobnie jak w meczu z Tychami Wisła tworzyła w środku boiska diament. Carbó schodził niżej i grał bardziej centralnie, Duda i Alfaro przejmowali rolę "8" a Rodado tworzył górny wierzchołek diamentu. Wisła swoje akcje budowała głównie lewą stroną. Większość podań celnych Wisła wykonała po tamtej stronie.(...) Można się domyślać, że takie budowania akcji miało na celu przesunięcie całego bloku obronnego Miedzi na jedną stronę boiska co potencjalnie, przy szybkiej zmianie strony, mogło tworzyć niebezpieczne sytuacje 1v1 po drugiej stronie.. Miejsca przyjęć piłki przez Szymona Sobczaka także skumulowane są wysoko na lewym skrzydle. To schodzenie do lewego skrzydła powodowało przesunięcie całej linii obrony Miedzi i zostawiało dość spory odstęp pomiędzy ŚO i LO, który nie mógł zostawić Baeny samego. Plan zatem, mógł być taki, aby przesunąć formację Miedzi na lewą stronę, skupić uwagę obrońców na Sobczaku, otworzyć przestrzeń pomiędzy ŚO i LO, którą mógł zaatakować Rodado. Mając dużo miejsca dla siebie ale także tworząc sytuację 2v1 razem z Baeną przeciwko LO Miedzi. O ile przez większość 1 połowy Wisła nie potrafiła skutecznie wykorzystać tak tworzonych potencjalnych pojedynków 1v1, po 40 minucie gry w końcu to się udało. Dzięki szybkiej zmianie strony Wisła stworzyła bardzo groźną sytuację. Zagęszczenie lewej strony powoduje przesunięcie formacji Miedzi, następnie szybka recyrkulacja piłki i ominięcie pressingu Miedzi, przesunięcie zawodników na prawą stronę gdzie tworzy się przewaga (...) Zmiana planu nastąpiła po zmianie Baena -> Goku. Po wejściu na boisku na podstawie jego gestykulacji i tego co działo się na boisku można wywnioskować jak sztab prawie całkowicie zmienił sposób budowania akcji i tworzenia przestrzeni. Wydaję się, że Wisła zmieniła formację w ataku na 2-2-4-2, w której skrzydłowi grają wąsko w półprzestrzeniach tworząc box-midfield, obaj BO odpowiadają za szerokość, a z asekurację środka nie odpowiada już sytuacyjna 3 tylko obaj ŚO i ŚP. Zmiana sposoby gry przyniosła natychmiastowy efekt. Wąsko grający skrzydłowi zmusili Miedź do zagęszczenia formacji w środku co otworzyło przestrzeń na skrzydłach dla bardzo ofensywnie włączających się do akcji Jarocha i Szota. I w rezultacie przyniosło to pierwszą bramkę. Inteligentna gra Goku w półprzestrzeni i przed linią obrony, otwarte skrzydło, z którego bez przeszkód mógł dośrodkować Jaroch i świetny ruch w polu karnym Rodado.(...) Broniąc Wisła grała bardzo podobnie jak w meczu z Arką gdzie jeden z pomocników (częściej Duda) doskakiwał do pomocnika Miedzi gdy ten dostawała piłkę, lub jeden z napastników schodził niżej zmuszając Miedź do ataku skrzydłami." Całość: https://twitter.com/AdamSurdek/statu...40831451742684 |
Podoba mi się określenie "recyrkulacja piłki".
W Słowniku Języka Polskiego słowo to oznacza "ponowny przepływ" (zwykle powietrza). Mamy niespełnionego literata. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Nie ma jak dowalić Rude, to chociaż się do analizy do.......i, bo w za dobrym świetle przedstawia Hiszpana. Nihil novi... Czekam jeszcze na Karheropa wyrażającego (życzliwe, oczywiście) obawy że 2.0 punktu na mecz to za mało i trzeba więcej młodych Polaków. @AgresywnyChomik - to więcej niż pewne, Ci debile sabotują klub w społecznościówkach od lat. "Czemu tak mało młodych Polaków?", "trzeba budować Młyńskiego, ma jeszcze czas", "czemu nie gra Olejarka?", "Broda powininien grać zamiast Ratona", "Sapała i Broda zwycięzcami obozu w Turcji (sic!)". Ważne żeby kretynów z miejsca kasować, zanim rozwiną skrzydła. |
Markusiku : daruj sobie wycieczki.
Ratonik nam wybronił fajnie sam na sam i raz fajnie wyłapał trudne dośrodkowanie. Generalnie wyglądał całkiem poważnie poza dwoma sytuacjami w których mógł nam zawalić całe spotkanie.... Gdyby miał mniej szczęścia to byśmy z Miedzią przegrywali 1:2 po jego wielbłądach. Pisanie, że raz się pomylił i ignorowanie wsadzenia na minę Dudy, po czym powinniśmy stracić bramkę, to zwykła manipulacja. Jedynie kwestią czasu jest jak nam zapierdzieli jakieś punkty. Każdy bramkarz czasem broni sam na sam, ba - wg statystyk sytuacja sam na sam - nazywana potocznie setką to jakieś 30-40% szans na gola. 60-70% ma bramkarz. Nie piszę, żeby deprecjonować to, że poza dwoma karygodnymi błędami zagrał dobrze. Bo zagrał. Ba, gdyby usunąć te dwie sytuacje można powiedzieć, że zagrał świetnie. Trzeba pamiętać, że praktycznie każdy bramkarz czasem pomaga. Dla mnie najważniejsze, żeby nie odpierdzielał baboli. I mam w nosie, że częściej wyjdzie do dośrodkowania - naprawdę. Co do Brody - w tych meczach co grał - grał OK. Nie widziałem na tyle jego meczy, żeby mieć jakąś zdecydowaną opinie nt jego warsztatu. Wiem jedynie, że nie ma tendencji do takiej elektryki jak Raton. Chłop jak nie odwali czegoś co mecz to jest chory na wory. Co to za bramkarz, który praktycznie w każdym meczu musi coś odwalić? A jak w jednym-dwóch jednak nie odwali to w kolejnym nadrobi z nawiązką? Nie widziałem w profesjonalnej piłce - na żadnym poziomie - nawet 3 ligowym - bramkarza, który miałby tak wysoki odsetek kiksów i baboli. Goście, którzy mylili się od Ratona 3-4 razy rzadziej byli tu uznawani za elektryków. Nie rozumiem jego fanclubu. Bramkarz ma przede wszystkim : nie szkodzić. W drugiej kolejności pomagać drużynie. W tej kolejności. |
Broda miał być pierwszym bramkarzem ale się rozsypał.
Nie wiadomo dlaczego, faktem jest, że drugi raz traci szansę na #1 w Wiśle przez kontuzję. |
Cytat:
Nie wiemy też czy tak naprawdę wygrał rywalizację z Biegańskim, bo miał kontuzję kolana przed pierwszym meczem. Jedyne co jest pewne to kontuzje. |
Cytat:
Broda był i nadal jest bardzo słabym bramkarzem, jeszcze słabszym od Ratona w grze nogami i na przedpolu, który niemal w każdym spotkaniu potrafi zawalić coś przy dośrodkowaniach lub wyprowadzaniu piłki nogą, co pokazywał w wielu swoich ciągle jeszcze nielicznych meczach w barwach Wisły. W dodatku to bramkarz o lichym zdrowiu, mimo młodego wieku łapie kontuzje i urazy niczym Basha. Dlatego zabawne jest wmawianie przez Simonika, że to golkiper, który może zapewnić Wiśle cokolwiek dobrego i więcej niż Hiszpan - i to jeszcze, gdy sam się przyznaje: "nie widziałem na tyle jego meczy, żeby mieć jakąś zdecydowaną opinie nt jego warsztatu".:rotfl: Czyli Simeonik nie zna dobrze jego warsztatu, ale wie, że jest lepszy od warsztatu Ratona i nie na poziomie zbyt słabym dla potrzeb Wisły.:lol: Forumowe wariatkowo powodowane obsesją na punkcie Hiszpana. :-D Tak jak myślałem, długo nie wytrzymają z wciskaniem Brody na siłę do składu. |
Szacun dla drużyny i trenera, że pomimo chujowości swojej potrafią wygrywać mecze. W sumie nie wiadomo jak i skąd ale wygrywają. Kolejny mecz, który po prostu się odbył i udało się wygrać.
Na pewno ratuje nas słabość polskiej piłki gdzie ani w eklapie ani w I lidze, nie ma jakiegoś lidera/liderów, którzy są na szczycie i samotnie uciekają albo wzajemnie się ognią i napędzają. Praktycznie w każdej lidze coś takiego występuje, a u nas co 1-2 kolejki to niespodzianki, zawirowania w czołówce i inna optyka na dalsze losy ligi. W Wiśle Raton na swoim elektrycznym poziomie - tykająca bomba. Ogólnie połowa składu gra cienko, poniżej oczekiwań, reszta po prostu gra, a mecze wygrywamy dzięki jakiemuś przebłyskowi jednego czy dwóch graczy. Póki się udaje to jest spoko, aby osiągnąć cel. Ale wydaje mi się, że w tym roku I liga ma słabszy poziom niż rok temu. Dużo się mówiło, ze w tym sezonie to mamy tylu rywali do awansu, że ojejku. Tymczasem te wszystkie Ody, Tychy, Łęczne popuchły szybko, Płock, TBB czy Miedź poniżej krytyki, gdzieś tam dzięki chujowatości ligi w górze się plącze cienki Motor - można ich porównać do Ruchu z tamtego roku, który w moim zdaniem mocniejszym sezonie I ligi osiągnął więcej. Dzięki małej przewadze broni się Arka i Lechia ale jeszcze moga się ośmieszyć. Wydaje mi się, że tak jak Puszcza, ŁKS i Ruch awansowały zasłużenie i były realnie najmocniejsze w tamtym roku, a teraz cieniują w eklapie, tak obecne zespoły z góry I ligi to już w ogóle porażka. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:51. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl