Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   11 kolejka, Wisła Kraków - Znicz Pruszków, 7 październik 2023, 17:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10931)

Kurz 08.10.2023 16:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1610807)
Serio takie słabe zespoły mamy przed sobą? A wiesz z kim już straciliśmy punkty u siebie? Z ostatnią i przedostatnią wówczas drużyną ligi. I jakoś murowanie im styknęło na punkt.
:lol:

Brosz już wielokrotnie udowodnił że zna się na robocie. Sobolewski to żaden trener.


Proszę, oceńmy zimą. Wtedy będziesz mógł heheszkować, odnosząc się do moich słów :). Zdziwiłbym, gdybyśmy zdobyli mniej niż 30 punktów przed przerwą (zostało 8 spotkań, wiec możemy raz zremisować i 3 razy przegrać). I jeśli sprowadzimy w przerwie ze 2 niezłych zawodników, wiosną bez problemu jeszcze poprawimy ten wynik. Nawet z Sobolem. Na razie przed nami Resowia, Podbeskidzie i Sosnowiec. Po tych meczach coś już będzie wiadomo.

Wracając do Brosza. Po co marnować czas na dyskusje o nim. Królewski nie zwolni Radosława, dopóki Wisła będzie w strefie barażowej o włos od bezpośredniego awansu. Czyli prawie do końca sezonu.

pepe72 08.10.2023 16:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1610806)
...
@pepe72 - nie robię sobie jaj, bo akurat oglądając mecz miałem w tamtej sytuacji identyczne obserwacje, dlatego wkleiłem cytat. To że to trener rywala nie oznacza z automatu że jest idiotą albo kłamcą, jego ocena meczu była moim zdaniem bardzo merytoryczna i bliska prawdy.
...

Z tą "kontrolą" to raczej przesadził skoro między 36 a 45+3 Wisła rozklepała Znicz. Z tego co pamiętam to pierwszy nie uplinował Angela Błyszko, a nie Kendzia, który zmienił Grudzińskiego. Zaś Juchymowicz nie ryzykował czerwonej więc wślizg nie był skuteczny. Ciężko winić za to zmianę.
Być może Znicz przeszacował swoje siły albo uznał, że skoro ma 1:0 to dobije Wisłę.
Jak się nie trzyma gardy to można stracić zęby, o czym przekonał się mój kolega na treningu :-D
Wydaje mi się, że pierwsze 30 minut to była taka kopanina w środku.
Czy był efekt kontuzji Grudzińskiego (33 minuta)? Ciężko stwierdzić, nie oglądałem poprzednich meczów Znicza.
Bramkę na 2:1 zawalił Juchymowicz, którego "napadło" dwóch naszych. Więc również ciężko o to winić zmianę.

Co do "podania do przeciwnika" to jedynie bramkę na 6:2 można do tego zliczyć ale ona już wpływu na zwycięstwo nie miała.

Znicz przed meczem z nami miał 2-0-3 w domu i 1-1-3 na wyjeździe. Mecz trwa 90 minut, a nie 30.

Sylwus1988 08.10.2023 17:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grisza1 (Post 1610787)
Nie wiem, czy to istotne, czy też nie, ale strzeliliśmy sześć goli i wszystkie padły po akcjach rozegranych po ziemi, a nie z magicznych dośrodkowań ze skrzydła, które to naszym grajkom wtłacza do głowy ich trenejro. Może niech oni po prostu grają to, co potrafią i co ich cieszy, bez realizacji tych założeń taktycznych RS.

też to zauważyłem dziś i się zastanawiam czy dotrze do Sobola kiedyś że te dośrodkowania to sobie można by odpuścić bo to jest esencja żenady

ciacho 08.10.2023 21:09

Co za kolejka.. właściwie każdy jeden wynik korzystny dla nas...

wolfy 08.10.2023 21:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1610811)
Z tą "kontrolą" to raczej przesadził skoro między 36 a 45+3 Wisła rozklepała Znicz. Z tego co pamiętam to pierwszy nie uplinował Angela Błyszko, a nie Kendzia, który zmienił Grudzińskiego. Zaś Juchymowicz nie ryzykował czerwonej więc wślizg nie był skuteczny. Ciężko winić za to zmianę.
Być może Znicz przeszacował swoje siły albo uznał, że skoro ma 1:0 to dobije Wisłę.
Jak się nie trzyma gardy to można stracić zęby, o czym przekonał się mój kolega na treningu :-D
Wydaje mi się, że pierwsze 30 minut to była taka kopanina w środku.
Czy był efekt kontuzji Grudzińskiego (33 minuta)? Ciężko stwierdzić, nie oglądałem poprzednich meczów Znicza.
Bramkę na 2:1 zawalił Juchymowicz, którego "napadło" dwóch naszych. Więc również ciężko o to winić zmianę.

Co do "podania do przeciwnika" to jedynie bramkę na 6:2 można do tego zliczyć ale ona już wpływu na zwycięstwo nie miała.

Znicz przed meczem z nami miał 2-0-3 w domu i 1-1-3 na wyjeździe. Mecz trwa 90 minut, a nie 30.

No nie, ja się nie zgodzę. Pierwsze trzydzieścikilka minut to była zdecydowana przewaga Znicza który znacznie lepiej od nas konstruował ataki i dobrze się bronił. Chaos był, ale głównie po stronie Wisły, tak jak to Drozd opisał.

pepe72 08.10.2023 21:46

Co do tego, że Wisła grała piach pierwsze 30 minut to nie ma dyskusji.
Czy Znicz był aż tak lepszy ... No w sumie strzelił bramkę po koszmarnym błędzie naszej obrony.

Ale tak jak napisałem, mecz trwa 90 minut ...

Patrzę na poprzednie mecze.
Tychy: 0:1 w '27, 1:1 '51, 2:1 '80
Stal (w domu): 0:1 '44, 0:2 '57, 1:2 '65
Warszawa: 0:1 '10
Łęczna (dom): 0:1 '43
-> wynikałoby, że potrafią się bronić przez 30-40 minut :P
Chociaż Termalica załadowała im w 10 minucie.

Karherop 08.10.2023 22:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ciacho (Post 1610814)
Co za kolejka.. właściwie każdy jeden wynik korzystny dla nas...

To nie tyle kolejka pod nas, co po prostu kuriozalnie wyrównana liga w tym sezonie.

Przeglądając kilka lat wstecz, tabele po 11 kolejkach to w oczy się rzuca komiczne spłaszczenie które mamy obecnie.

Zespoły z miejsc 1,2,3 mają po 24,21,19 pkt
Ostatnie trzy zespoły mają po 9,9,9 pkt

To zaledwie 11 pkt różnicy pomiędzy miejscem awansu, a miejscem spadkowym

Choćby w sezonie 20/21 to było...21 pkt różnicy, a druga drużyna w tabeli miała 28 pkt

Czołowe 3 zespoły ligi zdobyły wówczas po 11 kolejkach 79 pkt, (ostatnie 3 zespoły z kolei 13 pkt).

Teraz analogicznie teraz 64 pkt i 27 pkt.

Liga stała się bardziej wyrównana, ale wcale bym nie powiedział że za sprawą silnej czołówki. Zresztą obecni beniaminkowie esa pokazują jak mocne są zespoły 1 ligi.

Cymes 08.10.2023 22:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grisza1 (Post 1610787)
Nie wiem, czy to istotne, czy też nie, ale strzeliliśmy sześć goli i wszystkie padły po akcjach rozegranych po ziemi, a nie z magicznych dośrodkowań ze skrzydła, które to naszym grajkom wtłacza do głowy ich trenejro. Może niech oni po prostu grają to, co potrafią i co ich cieszy, bez realizacji tych założeń taktycznych RS.

A przeszło Ci przez myśl, że może jest odwrotnie i właśnie kiedy "grają to, co potrafią i co ich cieszy, bez realizacji tych założeń taktycznych RS" to wtedy właśnie jest problem.

No chyba, że raz na tydzień jesteś jako kibic na treningu w Myślenicach, albo jeszcze lepiej - masz kogoś w szatni i dokładnie wiesz co się dzieje na odprawach. To wtedy przepraszam.

Zasadniczo myślę, że trochę przeceniacie piłkarzy. Zwłaszcza tych trafiających do nas, będących bądź co bądź trochę jednak piłkarskimi odrzutami. Nie szukając daleko. Yeboaha wkręcania dłuższych korków nauczył po ponad roku chyba dopiero czwarty trener. I też odbyło się to po ostrych awanturach. W kwestiach taktycznej dyscypliny pewnych rzeczy nie ogarnął nigdy.

Zresztą to nie jest tylko problem naszego podwórka. Taki Dembele, zajebisty jeśli chodzi o indywidualne wyszkolenie, przeżył w Barcelonie pięciu trenerów cały czas grając to samo gówno i było to zupełnie co innego niż oczekiwał od niego klub po wydaniu na niego 135M euro. Przy piątym uznali, że trzeba go wyjebać i cieszyć się, że udało się odzyskać chociaż 50 baniek, więc jak widzę Villara dośrodkowującego na pałę spod końcowej po raz 89, albo Goku, któremu włącza się widzenie tunelowe i po raz 76 próbuje minąć 5 rywali w polu karnym to mam swoje wątpliwości.

Gdybym miał w miarę skondensowany sposób próbować diagnozować nasze problemy. To powiedziałbym, że przy próbach rozbujania autobusu przeciwnika brakuje nam cierpliwości, zdyscyplinowania i chłodnej głowy jeśli chodzi o decyzje. Zbyt nerwowo i bardzo na siłę szukamy finalizacji. Stąd zresztą biorą się jakieś chore liczby jeśli chodzi o ilość niebezpiecznych ataków. Ludzie piszą, że gramy za dużo do boku i w tył oraz strasznie dużo klepiemy. Jest dokładnie odwrotnie. Powinniśmy dłużej potrzymać ten autobus w ryglu w szesnastce przegrywając po obwodzie z jednego skrzydła na drugie nawet 3-4 razy w trakcie akcji, bez przerywnika w postaci sfg, które dają przeciwnikowi oddech i czas na uporządkowanie obrony. A czy jest to problem na poziomie sztabu, czy wykonawców na boisku? Ja się takiej oceny nie podejmę, bo bez wiedzy insajderskiej takie oceny to jednak trochę pierd0lolo.

s1mone 09.10.2023 09:05

Płacze, bzdety, narzekania, a teraz sytuacja Wisły :

Po 11 kolejkach, 4 punkty straty do celu

A teraz sytuacja faworytów innych lig dla porównania :

ESA : Legia, Lech - 3 punkty straty

La Liga : Real liderem, Barcelona - 3 punkty straty

Ligue 1 : PSG - 2 punkty straty

Serie A - Milan liderem, Inter 2 punkty straty, Juventus - 4 punkty straty, Napoli - 7 punktów straty

Bundesliga - Bayern, Dortmund - 2 punkty straty, RB - 5 punktów straty

Premiership - City - 2 punkty straty, Liverpool - 3 punkty straty, United - 8 punktów straty, Chelsea - 9 punktów straty

-----------------------------------------------------

Wnioski?

Na początku sezonu w większości lig europejskich tylko 2 drużyny wśród ligowych przedsezonowych faworytów mogą się cieszyć z pozycji lidera. Są to Real i Milan. Cała reszta dopiero się rozpędza. Część zawiedzie, część osiągnie sukces. Typowanie wyników na tym etapie sezonu jest jak wróżenie z fusów. Rozpierdziela mnie, że większość forum to uskutecznia z taką zapalczywością. Generalnie aż odechciewa się tu wchodzić. Z tej strony gostek szykuje sznur, tutaj inny ostrzy noże, tamten napuszcza wody do wanny i podłącza suszarkę.... no ja pierdzielę.

Lodu ludzie.

Sezon się ledwie zaczął i równie dobrze możemy zakończyć rundę w czubie jak i na pozycjach 9-10.

Po takim meczu wyczytywać takie pie.rdololo jest po prostu śmieszne. Po co w ogóle z Wami wymieniać się opiniami, jak ja z góry wiem co będzie pisał x, y czy z - bo napisze to samo niezależnie od wyniku. Było źle. Jest gorzej. Będzie tragicznie.... :-D

Bramki to tam padły bo to tamto przypadkiem im 6 wepchnęliśmy, bo się na piłce obrońcy potykali.... A przeciwnik sumiennie na dwie bramki zapracował, bo miał prawdziwego trenera :D

Płakać jak tu to mają powody kibice Podbeskidzia..... nie nasi. Im też marzył się awans w tym sezonie, a okupują przedostatnie miejsce w lidze.

Jagul 09.10.2023 09:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1610827)

Lodu ludzie.

Sezon się ledwie zaczął i równie dobrze możemy zakończyć rundę w czubie jak i na pozycjach 9-10.

Po takim meczu wyczytywać takie pie.rdololo jest po prostu śmieszne. Po co w ogóle z Wami wymieniać się opiniami, jak ja z góry wiem co będzie pisał x, y czy z - bo napisze to samo niezależnie od wyniku. Było źle. Jest gorzej. Będzie tragicznie.... :-D

Bramki to tam padły bo to tamto przypadkiem im 6 wepchnęliśmy, bo się na piłce obrońcy potykali.... A przeciwnik sumiennie na dwie bramki zapracował, bo miał prawdziwego trenera :D

Płakać jak tu to mają powody kibice Podbeskidzia..... nie nasi. Im też marzył się awans w tym sezonie, a okupują przedostatnie miejsce w lidze.

Ty też jesteś dość przewidywalny. Wynik się nie zgadza i wjeżdża narracja o pechu :D
Może tym razem pecha miał Znicz :D??

s1mone 09.10.2023 09:21

No widzisz, bo ja biorę pod uwagę dłuższe odcinki czasu, pojedyncze wyniki mogą cieszyć lub smucić, ale nie ma co z nich wniosków wyciągać.

Piłka nożna to taki sport, w którym mistrzowie z reguły mają OK 2 punkty w meczu lub lekko ponad dwa punkty.

Co oznacza, że najlepsza drużyna w każdej lidze, praktycznie w co drugim meczu nie wygrywa. Czyli ma pecha. W końcu jest najlepsza w lidze? Skoro jest najlepsza to czemu nie wygrywa? Czemu mistrz w co drugim meczu zawodzi? Masz jakieś inne wytłumaczenie, poza stwierdzeniem - taka jest piłka - lub stwierdzeniem, kurde mieli pecha albo gorszy dzień?

Wyjaśnij mi ten ewenement w inny sposób, czekam z utęsknieniem.

Nie wiem, czasem odnoszę wrażenie, że nie gadam z fanami kopanej, tylko fanami koszykówki....
W piłce nożnej szczęście ma bardzo duże znaczenie, w końcu piłkę się kopie nieprecyzyjnymi nogami.
W koszykówce faworyt ze zdecydowanie słabszą drużyną wygrywa 10 na 10 spotkań. W piłce nożnej pewnie z 8 na 10. Mówię to oczywiście o różnicy 1 lub 2 dywizji.

Taki jest ten sport, z choinki się urwałeś? Od wczoraj piłkę oglądasz?

Jagul 09.10.2023 09:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1610829)
No widzisz, bo ja biorę pod uwagę dłuższe odcinki czasu, pojedyncze wyniki mogą cieszyć lub smucić, ale nie ma co z nich wniosków wyciągać.

Piłka nożna to taki sport, w którym mistrzowie z reguły mają OK 2 punkty w meczu lub lekko ponad dwa punkty.

Co oznacza, że najlepsza drużyna w każdej lidze, praktycznie w co drugim meczu nie wygrywa. Czyli ma pecha. W końcu jest najlepsza w lidze? Skoro jest najlepsza to czemu nie wygrywa? Czemu mistrz w co drugim meczu zawodzi? Masz jakieś inne wytłumaczenie, poza stwierdzeniem - taka jest piłka - lub stwierdzeniem, kurde mieli pecha albo gorszy dzień?

Wyjaśnij mi ten ewenement w inny sposób, czekam z utęsknieniem.

No tak. Na tym polega piłka nożna. Najlepsza na przestrzeni całego sezonu drużyna, może jednocześnie być słabsza od innej w pojedynczym spotkaniu.
Po co tylko bredzić o pechu? :D
My w wielu spotkaniach jesteśmy rażąco nieskuteczni. Jakby to się sprowadziło do jednego wyrwanego z tych 11 meczów to może i bym wziął pod uwagę, że nam nie wpadło i nawet nazwałbym to pechem. U nas nie wpada regularnie, więc nie ma co dorabiać teorii.

Na tym polega terminarz ligowy, żeby pojedyncze spotkania nie wypaczały sensu rozgrywek (w porównaniu do pucharów).

s1mone 09.10.2023 10:01

Ale czemu jest słabsza skoro jest najlepsza?? :))))
Nazywaj to pechem, dyspozycją dnia czy jak tam chcesz sobie to wyjaśniać.... :D Ze Zniczem akurat bylismy mega skuteczni, nasi dogrywali piłki na nos w gąszczu obrońców. Suma pecha na przestrzeni sezonu się z reguły wyrównuje. A i to nie jest zasadą. Oczywiście za pech możesz podstawić dyspozycję dnia, skoro Cie tak to słowo drażni. Proszę bardzo.

Patryko 09.10.2023 10:53

Każdej drużynie może się zdarzyć słabszy dzień, może się też zdarzyć, że np. bramkarz drużyny przeciwnej będzie mieć dzień konia i będzie bronić wszystko.

Dobre drużyny po prostu minimalizują liczbę tych dni i wyciągają średnią 2+ punkty na mecz, z tym że w przypadku topowych drużyn wynika to w głównej mierze z lepszego składu oraz lepiej realizowanych założeń taktycznych etc. W przypadku Wisły strata punktów z drużynami głównie broniącymi się wynika z naszego taktycznego upośledzenia i jednowymiarowego sposobu prowadzenia ataku pozycyjnego vs. drużyny stojące za linią piłki w 10.

Jagul 09.10.2023 11:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1610831)
Ale czemu jest słabsza skoro jest najlepsza?? :))))
Nazywaj to pechem, dyspozycją dnia czy jak tam chcesz sobie to wyjaśniać.... :D Ze Zniczem akurat bylismy mega skuteczni, nasi dogrywali piłki na nos w gąszczu obrońców. Suma pecha na przestrzeni sezonu się z reguły wyrównuje. A i to nie jest zasadą. Oczywiście za pech możesz podstawić dyspozycję dnia, skoro Cie tak to słowo drażni. Proszę bardzo.


Tak na marginesie. Nie ma żadnych podstaw w tym momencie, żeby nas nazywać najlepszą w tej lidze, więc Twoja teoria niezbyt pasuje do sytuacji :)
My na ten moment aspirujemy do tego, żeby obronić tytuł frajerów roku, bo znowu mamy największy budżet i papierowo najsensowniejszy skład. Wszystko to jednak równoważy parodysta trener.

krysztal 09.10.2023 12:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1610765)
Bo ktoś musiałby przyznać że miałem dobre przeczucia co do przebiegu meczu ;)

Znicz zagrał tak jak Wisła tego chciała. Kolejny beniaminek który nie wiedział w jaki sposób się ustawia na Wisłę żeby wywieźć punkty.

Niemniej cieszy że Hiszpanie postrzelali. Może Goku się odblokuje na dobre.

Tak,miałeś dobre przeczucie.Okazuje się,że są w tej lidze trenerzy słabsi niż Sobol albo inaczej-sztabu trenerskie bardziej naiwne niż nasz.Szkoda że jest ich tak mało...

Karherop 09.10.2023 12:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1610835)
Tak na marginesie. Nie ma żadnych podstaw w tym momencie, żeby nas nazywać najlepszą w tej lidze, więc Twoja teoria niezbyt pasuje do sytuacji :)
My na ten moment aspirujemy do tego, żeby obronić tytuł frajerów roku, bo znowu mamy największy budżet i papierowo najsensowniejszy skład. Wszystko to jednak równoważy parodysta trener.

Jeśli dzielić obecna tabele na okresy to tak, od 6 kolejki i końca wakacji (25 sierpnia) jesteśmy najlepsi w lidze. Co by jednak nie mówić, dalej każdy kolejny mecz musi być "udowodnieniem" tego, że sztab wie (?) co robi. Wystarczy że z Resovia zrobią znowu bicie głową w mur, a te ich fantastyczne akcje ze Zniczem pójdą na marne.

Fizycznie wygląda to dobrze. Rozwalona Lechia w dogrywce była tego przykładem, ale wciąż brakuje potwierdzenia w starciu z rywalami którzy są głęboko ustawieni na swojej połowie. A Resovia ma pewno zaserwuje nam takie ustawienie.

s1mone 09.10.2023 12:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1610835)
Tak na marginesie. Nie ma żadnych podstaw w tym momencie, żeby nas nazywać najlepszą w tej lidze, więc Twoja teoria niezbyt pasuje do sytuacji :)
My na ten moment aspirujemy do tego, żeby obronić tytuł frajerów roku, bo znowu mamy największy budżet i papierowo najsensowniejszy skład. Wszystko to jednak równoważy parodysta trener.

Samozaoranie level hard. Bo ja wcale nie pisałem o nas.

Skoro mistrz danego kraju, najlepsza w nim drużyna praktycznie w co drugim meczu zalicza wpadkę to skąd te oczekiwania, że my nie będziemy?? :)))

Jagul 09.10.2023 12:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1610843)
Samozaoranie level hard. Bo ja wcale nie pisałem o nas.

Skoro mistrz danego kraju, najlepsza w nim drużyna praktycznie w co drugim meczu zalicza wpadkę to skąd te oczekiwania, że my nie będziemy?? :)))

Wiem, że nie pisałeś o nas kierowniku :D
Tym bardziej Twoja teoria była absurdalna :lol:. Jak zresztą większość, które tu próbujesz wygłaszać ;)
Wisła "pech" Kraków :D

A Ci mistrzowie to mieli pecha czy jednak notowali wpadki?

pepe72 09.10.2023 12:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1610827)
Płacze, bzdety, narzekania, a teraz sytuacja Wisły :
(...)

-----------------------------------------------------

Wnioski?

Na początku sezonu w większości lig europejskich tylko 2 drużyny wśród ligowych przedsezonowych faworytów mogą się cieszyć z pozycji lidera. Są to Real i Milan. Cała reszta dopiero się rozpędza. Część zawiedzie, część osiągnie sukces. Typowanie wyników na tym etapie sezonu jest jak wróżenie z fusów. Rozpierdziela mnie, że większość forum to uskutecznia z taką zapalczywością. Generalnie aż odechciewa się tu wchodzić. Z tej strony gostek szykuje sznur, tutaj inny ostrzy noże, tamten napuszcza wody do wanny i podłącza suszarkę.... no ja pierdzielę.

Lodu ludzie.

Sezon się ledwie zaczął i równie dobrze możemy zakończyć rundę w czubie jak i na pozycjach 9-10.

Po takim meczu wyczytywać takie pie.rdololo jest po prostu śmieszne. Po co w ogóle z Wami wymieniać się opiniami, jak ja z góry wiem co będzie pisał x, y czy z - bo napisze to samo niezależnie od wyniku. Było źle. Jest gorzej. Będzie tragicznie.... :-D

Bramki to tam padły bo to tamto przypadkiem im 6 wepchnęliśmy, bo się na piłce obrońcy potykali.... A przeciwnik sumiennie na dwie bramki zapracował, bo miał prawdziwego trenera :D

Płakać jak tu to mają powody kibice Podbeskidzia..... nie nasi. Im też marzył się awans w tym sezonie, a okupują przedostatnie miejsce w lidze.

Proponuję skopiować i wklejać po każdym wygranym :rotfl:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1610828)
Ty też jesteś dość przewidywalny. Wynik się nie zgadza i wjeżdża narracja o pechu :D
Może tym razem pecha miał Znicz :D??

Jak zatonął Kursk to znajomym życzyło się "szczęścia, bo ci na Kursku byli zdrowi ale go nie mieli".
Jak Sobol na "szczęściu" zrobi awans to wkleję sobie jego zdjęcie do awatara ... na jakiś czas.

Jagul 09.10.2023 12:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1610845)
Proponuję skopiować i wklejać po każdym wygranym :rotfl:

Ja proponuje, żebyś wklejał średnią punktową po każdym meczu. Bo jak Ci pasowała do narracji to była w każdym Twoim poście ;)

pepe72 09.10.2023 12:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1610846)
Ja proponuje, żebyś wklejał średnią punktową po każdym meczu. Bo jak Ci pasowała do narracji to była w każdym Twoim poście ;)

Proponuję poczytać wątek statystyczny, gdzie dokładnie to robię.

Przy okazji w podpisie mam linka do aktualizowanej na bieżąco sytuacji Wisły z nałożonymi wynikami z poprzedniego sezonu. Więc można na wykresie zobaczyć jak nam idzie teraz i jak to się ma do poprzedniego sezonu.

pepe72 09.10.2023 12:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1610829)
No widzisz, bo ja biorę pod uwagę dłuższe odcinki czasu, pojedyncze wyniki mogą cieszyć lub smucić, ale nie ma co z nich wniosków wyciągać.

Piłka nożna to taki sport, w którym mistrzowie z reguły mają OK 2 punkty w meczu lub lekko ponad dwa punkty...

Nie należy przesadzać również w drugą stronę.
Na razie punktujemy na poziomie 1,55. Jakby Wisła robiła 1,85 to nie byłoby tematu i można by się swobodnie nabijać malkontentów. A tak to jeszcze trzeba wierzyć, że się Sobol ogarnie na czas.

MaLk 09.10.2023 13:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1610848)
Nie należy przesadzać również w drugą stronę.
Na razie punktujemy na poziomie 1,55. Jakby Wisła robiła 1,85 to nie byłoby tematu i można by się swobodnie nabijać malkontentów. A tak to jeszcze trzeba wierzyć, że się Sobol ogarnie na czas.

Nawet średnia krocząca nie daje póki co podstaw do tego, żeby się nadmiernie ekscytować.

pepe72 09.10.2023 14:40

Nadmiernie nie ale nie ma co szaleć z czarnowidztwem. Następny mecz dopiero za dwa tygodnie.
Po 11 kolejce jesteśmy znów w strefie barażowej (od 1,53), w której byliśmy ostatnio po 3 kolejce.
Średnia rośnie, strata do 2 miejsca maleje czyli jest światełko w tunelu.

Kurz 09.10.2023 15:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1610850)
Nawet średnia krocząca nie daje póki co podstaw do tego, żeby się nadmiernie ekscytować.

Tutaj nie o ekscytację chodzi. Drużyna, która najprawdopodobniej awansuje bezpośrednio może sobie pozwolić na 13 porażek. To nie jest wyzwanie ponad siły, nawet Wisły prowadzonej przez Sobola. Teoretycznie przed nami łatwiejsza część rundy. Zostali nam potencjalnie słabsi przeciwnicy. Nie wiem dlaczego w 6 następnych kolejkach nie mielibyśmy zapunktować jak w ostatnich 6. Co dałoby nam 11 punktów. Potem przed przerwą jeszcze dwa spotkania. Jedno zwycięstwo jest realne. Co łącznie dałoby 31 punktów. W rundzie wiosennej trzeba to przynajmniej powtórzyć (możemy 5 razy przegrać i 2 razy zremisować) i jesteśmy w domu.

pepe72 09.10.2023 15:37

Do awansu trzeba statystycznie 63 punkty czyli średnią 1,85

LucjuszWielki 09.10.2023 17:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1610789)
wiem że to co teraz napisze to bedzie unpopular opinion i sam nie wierze ze to pisze, ale nie bierzemy wogle pod uwage opcji, że właśnie dlatego tak było że Pan Trener zmienił założenia taktyczne ? (lepiej późno niż wcale?)

Hahahaha Areczek szuka na sile niewidzialnej reki Sobola :D Nie Arku, to nie to. Poza tym przy kontrze mieli schodzic na skrzydlo i wrzucac?

Zobaczysz w kolejnym meczu jesli rywal zdecyduje sie na defensywny styl czy trener zmienil taktyke czy dalej beda wrzutki.

Tyle razy przerabialismy wtopy w blizniaczy sposob, a ludzie dalej naiwni.

s1mone 09.10.2023 22:10

Jagul napisał(a):
A Ci mistrzowie to mieli pecha czy jednak notowali wpadki?

Powiedz mi - czy ty naprawdę jesteś taki ciemny czy tylko udajesz?
Jeżeli ktoś gra poniżej swojego optymalnego poziomu to ma gorszy dzień / pecha itp - nazwij to jak chcesz.
To, że istnieją często dużo bardziej skomplikowane przesłanki jest oczywiste, bo na tzw dyspozycję dnia czy zwyczajnego 'pecha' w piłce składa się tak wiele czynników, że łeb pęka.

Nigdy nie wiesz czy piłkarz przestrzelił sytuację sam na sam, bo :
- w ostatnim ułamku sekundy mu zwyczajnie zeszło przez kępke trawy
- poczuł się zbyt pewnie i zlekceważył sytuację
- sytuacja była tak dziecinnie łatwa, że zjadła go presja i przekombinował
- ogólnie ma doła, bo w domu ma hardkor z babą i siedzi mu to z tyłu głowy
- bardzo chce udowodnić na co go stać i za bardzo się stara
- trener w niego nie wierzy i brakuje mu przez to pewności siebie
- koledzy go nie lubią i źle się czuje w drużynie
- ostatnio gra gorzej i się boi, że straci miejsce w 1 składzie
- generalnie ma słabą technikę i wykończenie
- zjada go presja gry przy pełnych trybunach
- ogólnie trafiłby z zamkniętymi oczami, tylko coś go wybiło z rytmu
- ogólnie trafiły z zamkniętymi oczami tylko w tej sytuacji miał tętno 150/300 i zaj.eb.any już był
czy może jest jeszcze jakiś inny powód. Mógłbym tą listę wydłużyć o kolejne 20 podpunktów, ale wiesz co? Nie chce mi się.

Ja to generalnie sprowadzam do pecha czy dyspozycji dnia, bo nie zamierzam rozdrabniać włosa na czworo. Nie podoba ci się słowo pech - to zastąp go sobie jakimkolwiek hasłem tylko chcesz :-)
Chodzi o tą wartość losową, która wynika z przesłanek nieoczywistych dla postronnego obserwatora.

I tak, można mieć w danym meczu pecha - i zaliczyć wtopę.
Nie wiem jakim cudem te dwa hasła się w twojej pokracznej logice wzajemnie wykluczają.
Dla mnie jedna rzecz jest częstą przyczyną drugiej.

Przykłady łopatologiczne dla ameb mózgowych :

- Edek zaliczył wtopę, jechał120km/h w zabudowanym i miał pecha bo akurat tam stała policja.
- Wojtek miał pecha ostatnio na kasie. Zaliczył wtopę bo skończył z mankiem 300 zł i musiał dołożyć z własnych pieniędzy.
- Maciek zaliczył wtopę, pocałował Aśkę akurat jak jego żona Zofia szła z naprzeciwka ulicą. Ale pech!

Mam jeszcze powymyślać trochę durnych przykładów żebyś się odpierdzielił?
Jak bumcy umcy, większość rozumie słowo pisane i nie trzeba przeciwko nim łopat wyciągać.

Karherop 09.10.2023 22:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1610853)
Tutaj nie o ekscytację chodzi. Drużyna, która najprawdopodobniej awansuje bezpośrednio może sobie pozwolić na 13 porażek. To nie jest wyzwanie ponad siły, nawet Wisły prowadzonej przez Sobola. Teoretycznie przed nami łatwiejsza część rundy. Zostali nam potencjalnie słabsi przeciwnicy. Nie wiem dlaczego w 6 następnych kolejkach nie mielibyśmy zapunktować jak w ostatnich 6. Co dałoby nam 11 punktów. Potem przed przerwą jeszcze dwa spotkania. Jedno zwycięstwo jest realne. Co łącznie dałoby 31 punktów. W rundzie wiosennej trzeba to przynajmniej powtórzyć (możemy 5 razy przegrać i 2 razy zremisować) i jesteśmy w domu.

Runda wiosenna będzie trudna, przynajmniej z dwoch powodów:
- zagramy tylko 6 z 15 spotkań u siebie
- dojdzie mityczna presją

W innym temacie pisałem że 12 z 24 pkt jakie zostały to obowiązek tej ekipy w tej rundzie. Po prawdzie jednak, żeby nie grać znowu z nożem na gardle wiosna trzeba zdobyć keszcze te 17-18 pkt. Wszystkie drużyny z czołówki mają swoje problemy, więc warto to wykorzystać. Na wiosnę kilka ekip które poczują szansę awansu się wzmocnią (Lechia, Płock, Miedź, Łęczna) i scenariusz sezonu może być zgoła odmienny od 22/23. Możemy jeszcze bronić miejsca premiowanego awansem po zimie.

MaLk 09.10.2023 23:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1610858)
W innym temacie pisałem że 12 z 24 pkt jakie zostały to obowiązek tej ekipy w tej rundzie. Po prawdzie jednak, żeby nie grać znowu z nożem na gardle wiosna trzeba zdobyć keszcze te 17-18 pkt.

Na tę chwilę zwrócę uwagę tylko na jedną statystykę. Nie, nie na punkty ani miejsce w tabeli.

My przez cały ten sezon nie byliśmy w stanie wygrać dwóch meczów pod rząd...

Chcę wierzyć, bo jestem kibicem. Na tę chwilę jest to wiara wbrew logice, ale co innego mi zostaje? Skoro nawet Jaro nie wrzucił tej mitycznej analizy, która miała wlać otuchę w nasze serca.

Jagul 10.10.2023 06:26

Czyli jednak - pech Znicza :D

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1610857)

Przykłady łopatologiczne dla ameb mózgowych :

- Edek zaliczył wtopę, jechał120km/h w zabudowanym i miał pecha bo akurat tam stała policja.
- Wojtek miał pecha ostatnio na kasie. Zaliczył wtopę bo skończył z mankiem 300 zł i musiał dołożyć z własnych pieniędzy.
- Maciek zaliczył wtopę, pocałował Aśkę akurat jak jego żona Zofia szła z naprzeciwka ulicą. Ale pech!

Pozwól, że rozwinę ową wspaniałą serię:
Znicz zaliczył wtopę, bronił za wysoko i miał pecha bo Wisła to wykorzystała.
Znicz miał ostatnio pecha na meczu. Zaliczył wtopę bo stracił sześć goli i wywiózł zero punktów z Krakowa.
Znicz zaliczył wtopę, przyjechał do Krakowa akurat jak Wiśle regularne gubiącej punkty u siebie wyszedł mecz. Ale pech!

:lol:

s1mone 10.10.2023 06:53

No i spoko, pewnie w inny dzień przy tej ilości sytuacji po obu stronach skończyć by się mogło np. 3:3. Najgorsze jest to, że ty nadal tego nie ogarniasz :)))

Skawa Wadowice 10.10.2023 07:38

Wygraliśmy wysoko bo Znicz przyjechał grać z nami w piłkę.
Wyszli wysoko, chcieli grać piłką. Ogólnie tak jak grał Motor. Mecz mógł się skończyć różnie wiadomo. Można gdybać. Wygraliśmy wysoko i 3 pkt są najwazniejsze.

Problem jest jak przyjadą druzyny takie jak stal / chrobry / plock. Autobus na połowie i konterka. Przy naszym stylu łatwo o kontre, ale też mamy sporo strzałów w takim meczu. I tu jest właśnie problem.

Takie mecze jak ze stalą / płockiem / chrobrym wygrywa się przez SFG jak nie chce nic wpaśc. My mamy kilkanaście rzutów rożnych i nic z tego ....Nad tym trzeba mocno pracować.

Ogólnie spodziewałem się że liga będzie mocna. Obecnie jest bardzo wyrównana a faworyci zawodzą. W takim przypadku jestem dobrej myśli :)

Kurz 10.10.2023 08:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1610858)
Runda wiosenna będzie trudna, przynajmniej z dwoch powodów:
- zagramy tylko 6 z 15 spotkań u siebie
- dojdzie mityczna presją

W innym temacie pisałem że 12 z 24 pkt jakie zostały to obowiązek tej ekipy w tej rundzie. Po prawdzie jednak, żeby nie grać znowu z nożem na gardle wiosna trzeba zdobyć keszcze te 17-18 pkt. Wszystkie drużyny z czołówki mają swoje problemy, więc warto to wykorzystać. Na wiosnę kilka ekip które poczują szansę awansu się wzmocnią (Lechia, Płock, Miedź, Łęczna) i scenariusz sezonu może być zgoła odmienny od 22/23. Możemy jeszcze bronić miejsca premiowanego awansem po zimie.

To jasne. Zwracam tylko uwagę, że margines błędu jest spory. No i pozostaje kwestia tego, co sami zrobimy w kwestii wzmocnień w przerwie zimowej.

Jagul 10.10.2023 09:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1610863)
To jasne. Zwracam tylko uwagę, że margines błędu jest spory. No i pozostaje kwestia tego, co sami zrobimy w kwestii wzmocnień w przerwie zimowej.

Kluczowe jest nie zepsuć pilkarzy, którzy już teraz wyglądają nieźle. Tradycją jest to, że po pół roku i przepracowanym obozie nowi piłkarze obniżają u nas loty. Teraz pora na takich: Uryga (jego liczę, bo te dwa lata robił za paprotkę w klubie), Baena, Jesus, Goku, Carbo. Czyli tak naprawdę Ci, którzy w tym momencie ciągną ten wózek.

pepe72 10.10.2023 11:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1610858)
Runda wiosenna będzie trudna, przynajmniej z dwoch powodów:
- zagramy tylko 6 z 15 spotkań u siebie
- dojdzie mityczna presją

W innym temacie pisałem że 12 z 24 pkt jakie zostały to obowiązek tej ekipy w tej rundzie. Po prawdzie jednak, żeby nie grać znowu z nożem na gardle wiosna trzeba zdobyć keszcze te 17-18 pkt. Wszystkie drużyny z czołówki mają swoje problemy, więc warto to wykorzystać. Na wiosnę kilka ekip które poczują szansę awansu się wzmocnią (Lechia, Płock, Miedź, Łęczna) i scenariusz sezonu może być zgoła odmienny od 22/23. Możemy jeszcze bronić miejsca premiowanego awansem po zimie.

Średnia wyjazdowa jest wyższa niż domowa.
Wisła nie potrafi grać jak przeciwnik postawi 9 zawodników w polu karnym.
Więc wyjazdy mogą być dla nas łatwiejsze niż mecze domowe, gdzie można się spodziewać autobusu zaparkowanego przed bramką.

Jeżeli myślimy serio o awansie to potrzebujemy mieć jakieś 36 punktów po zimie - 18 i 19 kolejka - pierwsza i druga "wiosenna" jest grana w grudniu. Co oznacza, że w najbliższych 8 meczach potrzebujemy 19 punktów.
Ew. można to liczyć w ten sposób, że potrzebujemy zejść do max 2 punktowej straty do 2 miejsca na koniec grudnia.

Karherop 10.10.2023 13:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1610859)
Na tę chwilę zwrócę uwagę tylko na jedną statystykę. Nie, nie na punkty ani miejsce w tabeli.

My przez cały ten sezon nie byliśmy w stanie wygrać dwóch meczów pod rząd...

Chcę wierzyć, bo jestem kibicem. Na tę chwilę jest to wiara wbrew logice, ale co innego mi zostaje? Skoro nawet Jaro nie wrzucił tej mitycznej analizy, która miała wlać otuchę w nasze serca.

Czysto matematycznie, nie grzeje mnie to że nie wygrywamy seriami, o ile nie będziemy przegrywać. Co nie zmienia faktu że na pewno "jakas" seria wygranych się zdarzy. Miejmy nadzieję że już od Resovii.

ŁKS Wiosna 2022 - 8 wygranych-5 remisow i 3 porażki. Średnia 1.81 na mecz, na wyjazdach praktycznie żadnych zwycięstw i mieli awans, no ale mieli już sporą przewagę po zimie. 11-4-3 i średnia 2.05

@pepe72, ta prawidłowosc wyjazdowa nie sprawdziła się na wiosnę 2023, myślę że głównie dlatego że pojawiła się "mityczna presja"

Kurz 10.10.2023 14:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1610864)
Kluczowe jest nie zepsuć pilkarzy, którzy już teraz wyglądają nieźle. Tradycją jest to, że po pół roku i przepracowanym obozie nowi piłkarze obniżają u nas loty. Teraz pora na takich: Uryga (jego liczę, bo te dwa lata robił za paprotkę w klubie), Baena, Jesus, Goku, Carbo. Czyli tak naprawdę Ci, którzy w tym momencie ciągną ten wózek.

Mam nadzieję, że jednak będzie lepiej. Po poprzedniej rundzie straciliśmy kilku piłkarzy i trzeba było ich zastąpić nowymi, którzy pewnie potrzebowali odrobinę czasu na aklimatyzację. Teraz takich rewolucji nie będzie. W pewnym sensie baza jest, trzeba ją tylko umiejętnie wzmocnić. Zdaję sobie sprawę, że nasz budżet jest ograniczony, ale może na 2-3 solidnych piłkarzy coś wyskrobiemy (tym bardziej, że Junca może być wiecznie kontuzjowany, a z Sobczakiem chyba nie wyszło).

MaLk 10.10.2023 17:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1610867)
Czysto matematycznie, nie grzeje mnie to że nie wygrywamy seriami, o ile nie będziemy przegrywać.

Ty mówisz o jakichś seriach, ja mówię o tym, że nie potrafimy wygrać nawet dwóch meczów jeden po drugim ani jeden raz przez 1/3 sezonu... ;)

I apdejt statystyczny - gra na tych warunkach, nawet jeżeli nie będziemy przegrywać, w najbardziej optymistycznym wariancie (przemiennie wygrana z remisem) daje średnią 2 punkty na mecz o ile oczywiście nic nie przegramy po drodze. Przy naszym obecnym dorobku punktowym do progu awansu bezpośredniego (63 punkty) brakuje nam 46 punktów. W 23 kolejkach pozostałych do końca. Czyli aby awansować bezpośrednio do końca sezonu musimy punktować ze średnią... minimum 2 punkty na mecz.

Innymi słowy - Twoja wersja, która wydaje się być spoko na pierwszy rzut oka, daje nam awans tylko w najbardziej optymistycznym wariancie, a i to balansując na krawędzi.

Jeszcze inaczej to ujmując - tak przechlapaliśmy sobie już 1/3 sezonu, że w praktyce jakaś seria zwycięstw musi się wydarzyć, żeby realnie myśleć o awansie bezpośrednim.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:30.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl