![]() |
Cytat:
Proszę, oceńmy zimą. Wtedy będziesz mógł heheszkować, odnosząc się do moich słów :). Zdziwiłbym, gdybyśmy zdobyli mniej niż 30 punktów przed przerwą (zostało 8 spotkań, wiec możemy raz zremisować i 3 razy przegrać). I jeśli sprowadzimy w przerwie ze 2 niezłych zawodników, wiosną bez problemu jeszcze poprawimy ten wynik. Nawet z Sobolem. Na razie przed nami Resowia, Podbeskidzie i Sosnowiec. Po tych meczach coś już będzie wiadomo. Wracając do Brosza. Po co marnować czas na dyskusje o nim. Królewski nie zwolni Radosława, dopóki Wisła będzie w strefie barażowej o włos od bezpośredniego awansu. Czyli prawie do końca sezonu. |
Cytat:
Być może Znicz przeszacował swoje siły albo uznał, że skoro ma 1:0 to dobije Wisłę. Jak się nie trzyma gardy to można stracić zęby, o czym przekonał się mój kolega na treningu :-D Wydaje mi się, że pierwsze 30 minut to była taka kopanina w środku. Czy był efekt kontuzji Grudzińskiego (33 minuta)? Ciężko stwierdzić, nie oglądałem poprzednich meczów Znicza. Bramkę na 2:1 zawalił Juchymowicz, którego "napadło" dwóch naszych. Więc również ciężko o to winić zmianę. Co do "podania do przeciwnika" to jedynie bramkę na 6:2 można do tego zliczyć ale ona już wpływu na zwycięstwo nie miała. Znicz przed meczem z nami miał 2-0-3 w domu i 1-1-3 na wyjeździe. Mecz trwa 90 minut, a nie 30. |
Cytat:
|
Co za kolejka.. właściwie każdy jeden wynik korzystny dla nas...
|
Cytat:
|
Co do tego, że Wisła grała piach pierwsze 30 minut to nie ma dyskusji.
Czy Znicz był aż tak lepszy ... No w sumie strzelił bramkę po koszmarnym błędzie naszej obrony. Ale tak jak napisałem, mecz trwa 90 minut ... Patrzę na poprzednie mecze. Tychy: 0:1 w '27, 1:1 '51, 2:1 '80 Stal (w domu): 0:1 '44, 0:2 '57, 1:2 '65 Warszawa: 0:1 '10 Łęczna (dom): 0:1 '43 -> wynikałoby, że potrafią się bronić przez 30-40 minut :P Chociaż Termalica załadowała im w 10 minucie. |
Cytat:
Przeglądając kilka lat wstecz, tabele po 11 kolejkach to w oczy się rzuca komiczne spłaszczenie które mamy obecnie. Zespoły z miejsc 1,2,3 mają po 24,21,19 pkt Ostatnie trzy zespoły mają po 9,9,9 pkt To zaledwie 11 pkt różnicy pomiędzy miejscem awansu, a miejscem spadkowym Choćby w sezonie 20/21 to było...21 pkt różnicy, a druga drużyna w tabeli miała 28 pkt Czołowe 3 zespoły ligi zdobyły wówczas po 11 kolejkach 79 pkt, (ostatnie 3 zespoły z kolei 13 pkt). Teraz analogicznie teraz 64 pkt i 27 pkt. Liga stała się bardziej wyrównana, ale wcale bym nie powiedział że za sprawą silnej czołówki. Zresztą obecni beniaminkowie esa pokazują jak mocne są zespoły 1 ligi. |
Cytat:
No chyba, że raz na tydzień jesteś jako kibic na treningu w Myślenicach, albo jeszcze lepiej - masz kogoś w szatni i dokładnie wiesz co się dzieje na odprawach. To wtedy przepraszam. Zasadniczo myślę, że trochę przeceniacie piłkarzy. Zwłaszcza tych trafiających do nas, będących bądź co bądź trochę jednak piłkarskimi odrzutami. Nie szukając daleko. Yeboaha wkręcania dłuższych korków nauczył po ponad roku chyba dopiero czwarty trener. I też odbyło się to po ostrych awanturach. W kwestiach taktycznej dyscypliny pewnych rzeczy nie ogarnął nigdy. Zresztą to nie jest tylko problem naszego podwórka. Taki Dembele, zajebisty jeśli chodzi o indywidualne wyszkolenie, przeżył w Barcelonie pięciu trenerów cały czas grając to samo gówno i było to zupełnie co innego niż oczekiwał od niego klub po wydaniu na niego 135M euro. Przy piątym uznali, że trzeba go wyjebać i cieszyć się, że udało się odzyskać chociaż 50 baniek, więc jak widzę Villara dośrodkowującego na pałę spod końcowej po raz 89, albo Goku, któremu włącza się widzenie tunelowe i po raz 76 próbuje minąć 5 rywali w polu karnym to mam swoje wątpliwości. Gdybym miał w miarę skondensowany sposób próbować diagnozować nasze problemy. To powiedziałbym, że przy próbach rozbujania autobusu przeciwnika brakuje nam cierpliwości, zdyscyplinowania i chłodnej głowy jeśli chodzi o decyzje. Zbyt nerwowo i bardzo na siłę szukamy finalizacji. Stąd zresztą biorą się jakieś chore liczby jeśli chodzi o ilość niebezpiecznych ataków. Ludzie piszą, że gramy za dużo do boku i w tył oraz strasznie dużo klepiemy. Jest dokładnie odwrotnie. Powinniśmy dłużej potrzymać ten autobus w ryglu w szesnastce przegrywając po obwodzie z jednego skrzydła na drugie nawet 3-4 razy w trakcie akcji, bez przerywnika w postaci sfg, które dają przeciwnikowi oddech i czas na uporządkowanie obrony. A czy jest to problem na poziomie sztabu, czy wykonawców na boisku? Ja się takiej oceny nie podejmę, bo bez wiedzy insajderskiej takie oceny to jednak trochę pierd0lolo. |
Płacze, bzdety, narzekania, a teraz sytuacja Wisły :
Po 11 kolejkach, 4 punkty straty do celu A teraz sytuacja faworytów innych lig dla porównania : ESA : Legia, Lech - 3 punkty straty La Liga : Real liderem, Barcelona - 3 punkty straty Ligue 1 : PSG - 2 punkty straty Serie A - Milan liderem, Inter 2 punkty straty, Juventus - 4 punkty straty, Napoli - 7 punktów straty Bundesliga - Bayern, Dortmund - 2 punkty straty, RB - 5 punktów straty Premiership - City - 2 punkty straty, Liverpool - 3 punkty straty, United - 8 punktów straty, Chelsea - 9 punktów straty ----------------------------------------------------- Wnioski? Na początku sezonu w większości lig europejskich tylko 2 drużyny wśród ligowych przedsezonowych faworytów mogą się cieszyć z pozycji lidera. Są to Real i Milan. Cała reszta dopiero się rozpędza. Część zawiedzie, część osiągnie sukces. Typowanie wyników na tym etapie sezonu jest jak wróżenie z fusów. Rozpierdziela mnie, że większość forum to uskutecznia z taką zapalczywością. Generalnie aż odechciewa się tu wchodzić. Z tej strony gostek szykuje sznur, tutaj inny ostrzy noże, tamten napuszcza wody do wanny i podłącza suszarkę.... no ja pierdzielę. Lodu ludzie. Sezon się ledwie zaczął i równie dobrze możemy zakończyć rundę w czubie jak i na pozycjach 9-10. Po takim meczu wyczytywać takie pie.rdololo jest po prostu śmieszne. Po co w ogóle z Wami wymieniać się opiniami, jak ja z góry wiem co będzie pisał x, y czy z - bo napisze to samo niezależnie od wyniku. Było źle. Jest gorzej. Będzie tragicznie.... :-D Bramki to tam padły bo to tamto przypadkiem im 6 wepchnęliśmy, bo się na piłce obrońcy potykali.... A przeciwnik sumiennie na dwie bramki zapracował, bo miał prawdziwego trenera :D Płakać jak tu to mają powody kibice Podbeskidzia..... nie nasi. Im też marzył się awans w tym sezonie, a okupują przedostatnie miejsce w lidze. |
Cytat:
Może tym razem pecha miał Znicz :D?? |
No widzisz, bo ja biorę pod uwagę dłuższe odcinki czasu, pojedyncze wyniki mogą cieszyć lub smucić, ale nie ma co z nich wniosków wyciągać.
Piłka nożna to taki sport, w którym mistrzowie z reguły mają OK 2 punkty w meczu lub lekko ponad dwa punkty. Co oznacza, że najlepsza drużyna w każdej lidze, praktycznie w co drugim meczu nie wygrywa. Czyli ma pecha. W końcu jest najlepsza w lidze? Skoro jest najlepsza to czemu nie wygrywa? Czemu mistrz w co drugim meczu zawodzi? Masz jakieś inne wytłumaczenie, poza stwierdzeniem - taka jest piłka - lub stwierdzeniem, kurde mieli pecha albo gorszy dzień? Wyjaśnij mi ten ewenement w inny sposób, czekam z utęsknieniem. Nie wiem, czasem odnoszę wrażenie, że nie gadam z fanami kopanej, tylko fanami koszykówki.... W piłce nożnej szczęście ma bardzo duże znaczenie, w końcu piłkę się kopie nieprecyzyjnymi nogami. W koszykówce faworyt ze zdecydowanie słabszą drużyną wygrywa 10 na 10 spotkań. W piłce nożnej pewnie z 8 na 10. Mówię to oczywiście o różnicy 1 lub 2 dywizji. Taki jest ten sport, z choinki się urwałeś? Od wczoraj piłkę oglądasz? |
Cytat:
Po co tylko bredzić o pechu? :D My w wielu spotkaniach jesteśmy rażąco nieskuteczni. Jakby to się sprowadziło do jednego wyrwanego z tych 11 meczów to może i bym wziął pod uwagę, że nam nie wpadło i nawet nazwałbym to pechem. U nas nie wpada regularnie, więc nie ma co dorabiać teorii. Na tym polega terminarz ligowy, żeby pojedyncze spotkania nie wypaczały sensu rozgrywek (w porównaniu do pucharów). |
Ale czemu jest słabsza skoro jest najlepsza?? :))))
Nazywaj to pechem, dyspozycją dnia czy jak tam chcesz sobie to wyjaśniać.... :D Ze Zniczem akurat bylismy mega skuteczni, nasi dogrywali piłki na nos w gąszczu obrońców. Suma pecha na przestrzeni sezonu się z reguły wyrównuje. A i to nie jest zasadą. Oczywiście za pech możesz podstawić dyspozycję dnia, skoro Cie tak to słowo drażni. Proszę bardzo. |
Każdej drużynie może się zdarzyć słabszy dzień, może się też zdarzyć, że np. bramkarz drużyny przeciwnej będzie mieć dzień konia i będzie bronić wszystko.
Dobre drużyny po prostu minimalizują liczbę tych dni i wyciągają średnią 2+ punkty na mecz, z tym że w przypadku topowych drużyn wynika to w głównej mierze z lepszego składu oraz lepiej realizowanych założeń taktycznych etc. W przypadku Wisły strata punktów z drużynami głównie broniącymi się wynika z naszego taktycznego upośledzenia i jednowymiarowego sposobu prowadzenia ataku pozycyjnego vs. drużyny stojące za linią piłki w 10. |
Cytat:
Tak na marginesie. Nie ma żadnych podstaw w tym momencie, żeby nas nazywać najlepszą w tej lidze, więc Twoja teoria niezbyt pasuje do sytuacji :) My na ten moment aspirujemy do tego, żeby obronić tytuł frajerów roku, bo znowu mamy największy budżet i papierowo najsensowniejszy skład. Wszystko to jednak równoważy parodysta trener. |
Cytat:
|
Cytat:
Fizycznie wygląda to dobrze. Rozwalona Lechia w dogrywce była tego przykładem, ale wciąż brakuje potwierdzenia w starciu z rywalami którzy są głęboko ustawieni na swojej połowie. A Resovia ma pewno zaserwuje nam takie ustawienie. |
Cytat:
Skoro mistrz danego kraju, najlepsza w nim drużyna praktycznie w co drugim meczu zalicza wpadkę to skąd te oczekiwania, że my nie będziemy?? :))) |
Cytat:
Tym bardziej Twoja teoria była absurdalna :lol:. Jak zresztą większość, które tu próbujesz wygłaszać ;) Wisła "pech" Kraków :D A Ci mistrzowie to mieli pecha czy jednak notowali wpadki? |
Cytat:
Cytat:
Jak Sobol na "szczęściu" zrobi awans to wkleję sobie jego zdjęcie do awatara ... na jakiś czas. |
Cytat:
|
Cytat:
Przy okazji w podpisie mam linka do aktualizowanej na bieżąco sytuacji Wisły z nałożonymi wynikami z poprzedniego sezonu. Więc można na wykresie zobaczyć jak nam idzie teraz i jak to się ma do poprzedniego sezonu. |
Cytat:
Na razie punktujemy na poziomie 1,55. Jakby Wisła robiła 1,85 to nie byłoby tematu i można by się swobodnie nabijać malkontentów. A tak to jeszcze trzeba wierzyć, że się Sobol ogarnie na czas. |
Cytat:
|
Nadmiernie nie ale nie ma co szaleć z czarnowidztwem. Następny mecz dopiero za dwa tygodnie.
Po 11 kolejce jesteśmy znów w strefie barażowej (od 1,53), w której byliśmy ostatnio po 3 kolejce. Średnia rośnie, strata do 2 miejsca maleje czyli jest światełko w tunelu. |
Cytat:
|
Do awansu trzeba statystycznie 63 punkty czyli średnią 1,85
|
Cytat:
Zobaczysz w kolejnym meczu jesli rywal zdecyduje sie na defensywny styl czy trener zmienil taktyke czy dalej beda wrzutki. Tyle razy przerabialismy wtopy w blizniaczy sposob, a ludzie dalej naiwni. |
Jagul napisał(a):
A Ci mistrzowie to mieli pecha czy jednak notowali wpadki? Powiedz mi - czy ty naprawdę jesteś taki ciemny czy tylko udajesz? Jeżeli ktoś gra poniżej swojego optymalnego poziomu to ma gorszy dzień / pecha itp - nazwij to jak chcesz. To, że istnieją często dużo bardziej skomplikowane przesłanki jest oczywiste, bo na tzw dyspozycję dnia czy zwyczajnego 'pecha' w piłce składa się tak wiele czynników, że łeb pęka. Nigdy nie wiesz czy piłkarz przestrzelił sytuację sam na sam, bo : - w ostatnim ułamku sekundy mu zwyczajnie zeszło przez kępke trawy - poczuł się zbyt pewnie i zlekceważył sytuację - sytuacja była tak dziecinnie łatwa, że zjadła go presja i przekombinował - ogólnie ma doła, bo w domu ma hardkor z babą i siedzi mu to z tyłu głowy - bardzo chce udowodnić na co go stać i za bardzo się stara - trener w niego nie wierzy i brakuje mu przez to pewności siebie - koledzy go nie lubią i źle się czuje w drużynie - ostatnio gra gorzej i się boi, że straci miejsce w 1 składzie - generalnie ma słabą technikę i wykończenie - zjada go presja gry przy pełnych trybunach - ogólnie trafiłby z zamkniętymi oczami, tylko coś go wybiło z rytmu - ogólnie trafiły z zamkniętymi oczami tylko w tej sytuacji miał tętno 150/300 i zaj.eb.any już był czy może jest jeszcze jakiś inny powód. Mógłbym tą listę wydłużyć o kolejne 20 podpunktów, ale wiesz co? Nie chce mi się. Ja to generalnie sprowadzam do pecha czy dyspozycji dnia, bo nie zamierzam rozdrabniać włosa na czworo. Nie podoba ci się słowo pech - to zastąp go sobie jakimkolwiek hasłem tylko chcesz :-) Chodzi o tą wartość losową, która wynika z przesłanek nieoczywistych dla postronnego obserwatora. I tak, można mieć w danym meczu pecha - i zaliczyć wtopę. Nie wiem jakim cudem te dwa hasła się w twojej pokracznej logice wzajemnie wykluczają. Dla mnie jedna rzecz jest częstą przyczyną drugiej. Przykłady łopatologiczne dla ameb mózgowych : - Edek zaliczył wtopę, jechał120km/h w zabudowanym i miał pecha bo akurat tam stała policja. - Wojtek miał pecha ostatnio na kasie. Zaliczył wtopę bo skończył z mankiem 300 zł i musiał dołożyć z własnych pieniędzy. - Maciek zaliczył wtopę, pocałował Aśkę akurat jak jego żona Zofia szła z naprzeciwka ulicą. Ale pech! Mam jeszcze powymyślać trochę durnych przykładów żebyś się odpierdzielił? Jak bumcy umcy, większość rozumie słowo pisane i nie trzeba przeciwko nim łopat wyciągać. |
Cytat:
- zagramy tylko 6 z 15 spotkań u siebie - dojdzie mityczna presją W innym temacie pisałem że 12 z 24 pkt jakie zostały to obowiązek tej ekipy w tej rundzie. Po prawdzie jednak, żeby nie grać znowu z nożem na gardle wiosna trzeba zdobyć keszcze te 17-18 pkt. Wszystkie drużyny z czołówki mają swoje problemy, więc warto to wykorzystać. Na wiosnę kilka ekip które poczują szansę awansu się wzmocnią (Lechia, Płock, Miedź, Łęczna) i scenariusz sezonu może być zgoła odmienny od 22/23. Możemy jeszcze bronić miejsca premiowanego awansem po zimie. |
Cytat:
My przez cały ten sezon nie byliśmy w stanie wygrać dwóch meczów pod rząd... Chcę wierzyć, bo jestem kibicem. Na tę chwilę jest to wiara wbrew logice, ale co innego mi zostaje? Skoro nawet Jaro nie wrzucił tej mitycznej analizy, która miała wlać otuchę w nasze serca. |
Czyli jednak - pech Znicza :D
Cytat:
Znicz zaliczył wtopę, bronił za wysoko i miał pecha bo Wisła to wykorzystała. Znicz miał ostatnio pecha na meczu. Zaliczył wtopę bo stracił sześć goli i wywiózł zero punktów z Krakowa. Znicz zaliczył wtopę, przyjechał do Krakowa akurat jak Wiśle regularne gubiącej punkty u siebie wyszedł mecz. Ale pech! :lol: |
No i spoko, pewnie w inny dzień przy tej ilości sytuacji po obu stronach skończyć by się mogło np. 3:3. Najgorsze jest to, że ty nadal tego nie ogarniasz :)))
|
Wygraliśmy wysoko bo Znicz przyjechał grać z nami w piłkę.
Wyszli wysoko, chcieli grać piłką. Ogólnie tak jak grał Motor. Mecz mógł się skończyć różnie wiadomo. Można gdybać. Wygraliśmy wysoko i 3 pkt są najwazniejsze. Problem jest jak przyjadą druzyny takie jak stal / chrobry / plock. Autobus na połowie i konterka. Przy naszym stylu łatwo o kontre, ale też mamy sporo strzałów w takim meczu. I tu jest właśnie problem. Takie mecze jak ze stalą / płockiem / chrobrym wygrywa się przez SFG jak nie chce nic wpaśc. My mamy kilkanaście rzutów rożnych i nic z tego ....Nad tym trzeba mocno pracować. Ogólnie spodziewałem się że liga będzie mocna. Obecnie jest bardzo wyrównana a faworyci zawodzą. W takim przypadku jestem dobrej myśli :) |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Wisła nie potrafi grać jak przeciwnik postawi 9 zawodników w polu karnym. Więc wyjazdy mogą być dla nas łatwiejsze niż mecze domowe, gdzie można się spodziewać autobusu zaparkowanego przed bramką. Jeżeli myślimy serio o awansie to potrzebujemy mieć jakieś 36 punktów po zimie - 18 i 19 kolejka - pierwsza i druga "wiosenna" jest grana w grudniu. Co oznacza, że w najbliższych 8 meczach potrzebujemy 19 punktów. Ew. można to liczyć w ten sposób, że potrzebujemy zejść do max 2 punktowej straty do 2 miejsca na koniec grudnia. |
Cytat:
ŁKS Wiosna 2022 - 8 wygranych-5 remisow i 3 porażki. Średnia 1.81 na mecz, na wyjazdach praktycznie żadnych zwycięstw i mieli awans, no ale mieli już sporą przewagę po zimie. 11-4-3 i średnia 2.05 @pepe72, ta prawidłowosc wyjazdowa nie sprawdziła się na wiosnę 2023, myślę że głównie dlatego że pojawiła się "mityczna presja" |
Cytat:
|
Cytat:
I apdejt statystyczny - gra na tych warunkach, nawet jeżeli nie będziemy przegrywać, w najbardziej optymistycznym wariancie (przemiennie wygrana z remisem) daje średnią 2 punkty na mecz o ile oczywiście nic nie przegramy po drodze. Przy naszym obecnym dorobku punktowym do progu awansu bezpośredniego (63 punkty) brakuje nam 46 punktów. W 23 kolejkach pozostałych do końca. Czyli aby awansować bezpośrednio do końca sezonu musimy punktować ze średnią... minimum 2 punkty na mecz. Innymi słowy - Twoja wersja, która wydaje się być spoko na pierwszy rzut oka, daje nam awans tylko w najbardziej optymistycznym wariancie, a i to balansując na krawędzi. Jeszcze inaczej to ujmując - tak przechlapaliśmy sobie już 1/3 sezonu, że w praktyce jakaś seria zwycięstw musi się wydarzyć, żeby realnie myśleć o awansie bezpośrednim. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:30. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl