![]() |
Cytat:
Niestety, bramka Młyńskiego będzie raczej zapisana jako samobój, co można o niej napisać? Strzelił w bramkarza i przeszło między nogami. Niczego nikomu nie ujmując był to beznadziejny strzał, za to samo podanie i wejście Młyńskiego bardzo dobre. Nie będę go chwalił na wyrost, dobrze że wpadło. Ich bramkarz zrobił babola, za to Biegański co odwalał z pustymi przelotami to głowa mała. Tragiczny występ i czyste konto, ale to nie jego zasługa że po tym jak wyszedł na grzyby przeciwnik nie wcelował w bramkę. Bardzo słaby mecz. Jeżeli ktoś zasługuje na uwagę to Szot - świetny, mierzony strzał po podaniu Fernandeza. Tak, tego Fernandeza, naszego najlepszego piłkarza w tym sezonie. Fernandez grał pod siebie w meczu w którym zaliczył asystę... @s1mone - weź sobie obejrzyj skrót meczu z ŁKS-em i nie pierdól głupot. |
Cytat:
|
Cytat:
Luis najpierw zamotał się w polu karnym między obrońcami chcąc na siłę wjechać sam z piłką do bramki. Potem z ulgą pozbył się piłki i wrzucił ją do tyłu, do środka, nawet nie widząc, czy jest tam ktoś, kto może coś z nią zrobić. Jeśli to nazywamy asystą i graniem dla drużyny, to już nie mam więcej pytań. Nie twierdzę, że Luis jest słabym piłkarzem, to przeczyłoby zdrowemu rozsądkowi. Jednak w ostatnich kilku meczach gra sam ze sobą. I nie wiem czy to Luis nie chce grać z drużyną, czy drużyna ma z nim na pieńku. Efekt jest jaki jest: kółeczka, holowanie piłki, podania nie w tempo, i truskawka na torcie ;-) :asysta z przypadku |
|
https://i.postimg.cc/Xv8G4q7V/IMG-20230604-093014.jpg
Po czym wnosicie, że jest to przypadkowa asysta, bo Żurawski tak powiedział? |
A wcześniejsza stopklatka wyszła na spacer czy nie pasowała do twojej teorii?
|
Cytat:
Niestety nie wierzę w Twoją obiektywność, widać w Twojej ocenie brak uczciwości i chęć interpretacji na niekorzyść Luisa, pod tezę. W końcu to Ty twierdziłeś że Hugi to ten sam poziom i kontrakt Fernandeza jest skandalem... Tak jak napisałem - mógł iść dalej, nie z takich pozycji strzelał już gole. Drybling wskazuje że planował raczej zrobić to co zrobił, związać dwóch obrońców i podać niepilnowanemu zawodnikowi (czekało dwóch, Szot wyszedł z krycia). Do tego w tym meczu Luis kilka razy podawał, grał z klepki z Rodado - nie jego wina że nie ma więcej asyst czy kluczowych podań. Ja bym nawet nie nazwał tego że miał jeden pusty przelot i w kolejnym meczu zaliczył asystę i jak zwykle mial masę dobrych podań spadkiem formy. Jeżeli można kogoś uczciwie krytykować za ten mecz to nie Fernandeza. Colleya - bo jak zwykle zgubił krycie przy słupku Górnika i generalnie grał bardzo słabo w obronie. Biegańskiego za tragiczny występ i puste przeloty. Talara za to że przez większość meczu był jak dziecko we mgle (i asysta tego nie zmienia). Ale Fernandeza który cały czas był pod grą i zaliczył mądrą asystę przy bardzo ważnym drugim golu? Zmieniając temat - nie wiem czy Sapała nie powinien wyjść z puszczą za Tachiego, no i powinien grać Szot który jest w świetnej dyspozycji. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Nie graliśmy z ŁKS ale z Łęczną. A cały powyższy wywód to szukanie argumentów po fakcie. Co nie przeszkadza, że gdyby to było wyćwiczone, to klękajcie narody. Nie rozumiem tylko dlaczego trenerzy wyćwiczyli manewr z Szotem zamiast z takim Rodado. Odkryli nagle, że to super snajper? Mnie się nie klei, ale uważaj, co chcesz. I nie czepiam się Fernandeza na siłę - wszyscy widzą, że: - albo zaliczył zjazd formy - albo gra pod siebie - albo nie akceptuje go drużyna - albo rywale nauczyli się, co robić, żeby Fernandez był skuteczny. Ta ostatnia opcja jest dla niego i dla Wisły najgorsza. Jeśli cos się zmieni w najbliższym spotkaniu odwołam swoje uwagi. Wolałbym Fernandeza z początku rundy. |
@FraMat - dlatego Szot a nie Rodado bo napastnicy są z przodu. To jest jeden z wariantów rozegrania, ważne żeby mózg akcji (Fernandez) miał opcje.
Mógł pójść do linii i strzelać/puścić wzdłuż bramki. To jest sektor Rodado/Villara. Mógł wycofać do Szota. Mógł pójść do przodu i próbować się przebić/złapać karnego. Mógł się wycofać z piłką (nikt nie ma jaj żeby mu w polu karnym ją zabierać jak krótko prowadzi, to na 90% karny) i próbować dośrodkować. Wybrał optymalnie, padł piękny gol a niektórzy próbują udowadniać teorię z dupy, bo jeden oszołom rzucił po Zagłębiu że Fernandezowi nie zależy i już ciołki bezmyślnie powtarzają. Fakty są takie: Fernandez dał mądrą asystę przy pięknym golu Szota. I normalni ludzie na tym kończą. |
Fernandez nawet pod formą jest liderem drużyny i taka jest prawda.. może już jest myślami gdzie indziej..
miejmy nadzieję, że w dwóch ostatnich meczach pokaże to na co go stać :) bo może nawet w pojedynke wygrać nam te mecze |
Cytat:
|
Cała ta dyskusja o tym, czy Fernandez powinien usiąść na ławce w najważniejszym meczu sezonu jest po prostu dla mnie niezrozumiała. Nawet jeśli kręci kółeczka, to przynajmniej potrafi się przy tej piłce utrzymać, wymusić faul, ściągnąć na siebie obrońców, zrobić asystę z niczego. To jest gracz, o którego poziomie sportowym taki Młyński może ewentualnie poczytać w Bravo Sport.
W tym meczu musimy wystawić absolutnie najlepszy, możliwy skład i Fernandez jest jego podstawowym ogniwem, nawet jeśli ostatnio gra poniżej oczekiwań. |
Cytat:
|
Cytat:
Druga rzecz to zerowa agresja piłkarzy Górnika (przez cały mecz, nie tylko w tej sytuacji). W meczach ze zmotywowanym rywalem z topu pierwszej ligi inaczej to wygląda - chyba wszyscy wiemy. Tak całkiem na serio - nie radzenie sobie z agresywnym doskokiem rywala to nasza pięta achillesowa. Ale Fernandez to mózg naszej gry ofensywnej. |
Cytat:
:> |
Ostatnio tu było trochę teorii, że liga jest ustawiona. Ja uważałem z jednej strony, że wszyscy co walczą o awans wygrają, z drugiej gdzieś tam też napisałem, że jeśli Puszcza przegra u siebie z Chrobrym to będzie to dziwnie wyglądało. Hmmm no i jakoś tak to wszystko się pieknie układa pod niespodzianaki, tak żeby buki mogły wygrywać albo żeby mógł ktoś wygrać kto wie, że x meczów będzie ułożone.
Zobaczcie na ostatnie kolejki, szczególnie te dwie ostatnie. Ruch - cały czas frajersko tracił punkty, ostatnio z GKSem ale koniec końców tak wszystko wyszło, że w ostatnim meczu mieli wszystko w swoich rękach i dociągnęli to 1:0. A już x razy była możliwość, że nie zajmą tego 2 miejsca ale zawsze ci goniący nie dawali rady. Wisła - my ci goniący. U siebie forma petarda, jechaliśmy każdego, nagle nie wytrzymujemy presji, nawet ciężko to nazwać nie wytrzymaniem presji... zagraliśmy jakies gówno, wycofaliśmy się w meczu z Zagłębiem Sosnowiec, które nie potrafiło rok wygrywać na wyjazdach. Z nami się zabawili, z uśmiechem na ustach wpakowali dwie bramki i pojechali sobie do domu. Wszak "musieli" wygrać, bo przecież grali o nic... No i my tak przypadkiem zaczęliśmy sobie z nimi grać defensywnie zamiast ich pocisnąć. Fajnie, ciekawe. No a z Łęczną już normalnie, już presja udźwignięta, pojechani frajerzy 3:0 na wyjeździe i nara. Puszcza - kolejna ekipa, która prędzej wygra wtedy gdy miała nie wygrać, a przegra wtedy gdy miała wygrać... Tydzień temu zaskoczyli na wyjeździe. Wczoraj przypadkowo u siebie przegrali z Chrobrym, który o nic nie grał. Wiadomo, że wczorajsza porażka dla drukujących mecze atrakcyjniejsza, bo kurs na Chrobrego na wyjeździe wyższy niż na Skrę tydzień temu gdy mieli Puszczę u siebie. I tak niestety w najwazniejszym meczu sezonu gdzie Puszcza mogła zająć 2 miejsce, przegrali u siebie drugi mecz w sezonie, z o nic nie walczącym Chrobrym he he he Termalica - tutaj jakichś wielkich niepodzianek nie było chyba. Dociągnęli te 3 ostatnie mecze, chociaż wczoraj mając najmniejsze szanse z czołówki na wygraną ograli Arkę, która dobrze na wyjazdach gra, która chyba z chęcią się wypisała o walkę w barażach. Tak to wszystko dziwnie wycyrklowane, emocji co nie miara, zwrotów akcji w tej czołówce, a koniec końców gdzieś ten Ruch gdzie miał dużą przewagę z początku, dociąga to co miał dociągnąć, bo Wisła, która miała mega formę od początku zaczęła sobie przegrywać na wyjazdach, żeby na koniec ośmieszyć się w swojej twierdzy itp, Puszcza jak co sezon zawodzi zawsze na sam koniec żeby przypadkiem nie awansować hehe. Nie mówię, że mam tu 100% racji ale wcale bym się nie zdziwi, że jakoś to jest ciągnięte i ustawiane przez kogoś. Jakbym miał teraz obstawiać, nie patrzać na formę zespołów itp to wydaje mi się, że my i TBB wygramy mecze. Jesteśmy dwiema drużynami największymi z tych barażowych, my wiadomo marka sama w sobie, TBB kasa więc jest ciśnienie na awans i możliwości. Puszczę i Stal widzę jako takich dwóch małych graczy, którzy pasują do pierwszej ligi więc zostaną w niej pozostawione (chyba, że któraś zrobi niespodziankę w pierwszym barażu żeby wyłożyć się w drugim barażu nam lub TBB). No i powiedzmy, że jednak finał baraży to my i TBB, wydaje mi się, że my byśmy byli chętniej popchnięci do eklapy z tej dwójki. A jak by był inny finał to mam "pewność", że na spokojnie Wisła lub TBB idzie dalej. |
Cytat:
|
No zgadza się że pokraczna, ale tak pokraczna i żenująco-śmieszna, że aż dziwne to jest.
Nawet patrząc tylko na nasz przypadek to zawiedliśmy w najmniej oczekiwanym momencie, u siebie gdzie mieliśmy same zwycięstwa w tej rundzie, z rywalem srednim nie grającym o nic, a zagraliśmy mimo szybkiej bramki na 1:0 defensywnie, bojaźliwie, bez emocji, tak jakby nam pasowało mecz przegrać. Wczoraj gładkie 0:3 i elo. |
Cytat:
Przypominam, że my też mieliśmy w tym sezonie mecze z gigantyczną przewagą do momentu jak ktoś z przeciwników nie wbił nam gola pępkiem, udem czy inną potylicą. |
A kto powiedział, że to kluby decydują w całej tej układance? My z Sosnowcem też mieliśmy pełno okazji do strzelenia bramki tylko czy to dowód że chcieliśmy wygrać? Strzeliliśmy jedną w 2 minucie i postanowiliśmy się bronić. :)
|
@up
No tak. Przecież to Polska. Ale dalej będę obstawiał za swoim, ale może już nie tak stanowczo :D |
Niestety, nie tyle Polska co PRL. ;) W wielu miejscach, a piłkarskie struktury są wiadomo niezależne. Nic się przez 30lat nie zmieniło.
Cytat:
|
Czyli rozumiem że awansuje Stal :>
|
My awansujemy, bo dając dupy z Sosnowcem weszliśmy w tą grę. A Stal to będzie okazja na zarobek w pierwszym barażu.
|
Cytat:
Uspokoiłeś mnie. Jeśli to nie tajemnica - ile pieniędzy postawiłeś? |
Puszcza stracila mega handikap w postaci stadionu , osobiacie uwazam ze sie ich ropirdoli jak gnoj po polu , godzej bedzie w Nicieczy
|
In stal we trust!
|
Puszczę powieziemy spokojnie. W Niecieczy remis i karne, które przegramy, bo Sobol nie będzie miał jaj by wpuścić na nie Brodę, a Biegański nie umie ich bronić.
|
Cytat:
|
Mula na kiedy gotowy do gry?
|
Wisła musi awansować i tyle.
Puszcza przyjedzie na mecz, aby tylko zagrać. Tu nie ma z kim przegrać. Pod jednym warunkiem - jeżeli Wisła będzie chciała awansować. Mecz z Sosnowcem temu przeczy po prezencie od Katowic plus wydarzenia z zeszłego sezonu. Ruch z takim małym budżetem awansował, grając praktycznie samymi Polakami. Tam pewnie cała jedenastka zarabia mniej niż jeden Fernandez. Podobnie w Puszczy. To tylko pokazuje jak wielką kompromitacją jest brak awansu bezpośredniego. Dziesięć porażek jest wstydliwym wynikiem. Wisła awansuje, bo musi, bo będzie presja ze strony władz ligi i telewizji. Mimo iż nawet ŁKS nie wywalczył tego awansu w sposób pewny. |
Patrząc na historię meczów Wisły z rywalami z czołówki i grając pod presją nie rozumiem jak można pisać, że powieziemy Puszczę na luzie...
Po pierwsze ich sposób gry jest dla nas niewygodny, bo mają dużą przewagę fizyczną i grają agresywnie. Tutaj też istotne kto ten mecz posędziuje ale pewnie przyjedzie ktoś z ekstraklasy, co.często jest dla nas słabym rozwiązaniem Ok, mamy swoje atuty na ktore Puszcza może nie znaleźć odpowiedzi ale czy presja pozwoli je zaprezentować? Z Sosnowcem drużyna i trener popuścili i to mocno. A dopiero we wtorek prawdziwy mecz o wszystko. Może być równie dobrze 3:1 jak i 1:3. |
Cytat:
|
fajnie, że Sapała łapie formę.. jestem pewien, że na puszczę wyjdziemy w składzie Szot 1.83, Sapała 1.87, Żyro 1.89, żeby tych drwali trochę utęperatować.. a na podmęczonego przeciwnika wejdzie Ikbekeme/Mula
|
Cytat:
Odnośnie zmienników to również mam takie samo zdanie. Mula i Igbekeme powinni konkretnie rozkręcić nasza ofensywę jeśli wyniki nie będą się układać Fajnie, żeby Żyro odegrał swoją rolę w awansie Wisły, tak poniekąd udowadniając że za wcześnie go wydalano z zespołu. Dość często tak jest że w końcówce sezonu to rezerwowi dochodzą do głosu. Chcąc nie chcąc. A i patrząc że 7 zawodników zagrożonych jest pauza to.. nie jeden rezerwowy jeszcze będzie musiał się wykazać |
Moim zdaniem na środku zagrają Tachi z Sapałą żeby robić centymetry.
Wobec życiowej formy Szota Jaroch niech zostanie na ławce i bedzie w gotowości. Żyro jednak nie- w Łecznej tempo było spacerowe więc i on nadążął. |
Uważam że Jaroch powinien wejść ew. z ławki. Szot ma super formę, to był skandal że nie wyszedł z Zagłębiem, z Górnikiem znowu bardzo udany występ. Nie ma sensu wpuszczać Jarocha jeśli nie jest w 100% zdrowy i w formie, zwłaszcza od pierwszej minuty.
Sapałę też bym widział zamiast albo obok Tachiego. W środku będzie raczej walka wręcz, nie wiem czy ryzykowałbym z Dudą i Igbekeme w pierwszym składzie. Sapała i Tachi mają warunki ale też nie są całkiem drewniani, potrafią podać, poza tym nie odstawiają nogi. James zawsze może w razie czego wejść do ofensywy bo ma umiejętności. Mula jak jest zdrowy to pierwszy skład, jak nie to mamy problem, bo ani Młyński ani Cisse to nie są nawet przyzwoici skrzydłowi. Ew. jeśli Jaroch jest zdrowy to można dać Szota na LO a Juncę na skrzydło. Junca poradzi sobie tam lepiej niż Młyński i Cisse. Szot wydaje się być w gazie, IMO powinien grać. Żyro jest za wolny. Z Górnikiem to nie przeszkadzało aż tak bardzo, z Puszczą nie będzie gry w chodzonego. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:50. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl