Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   28 kolejka, Ruch Chorzów - Wisła Kraków, 22 kwiecień 2023, 17:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10872)

KOALIK 22.04.2023 18:40

Ostatnie kolejki będą kolejnym testem na wiarygodność Błaszczykowskiego i jego klakierów.

Brak awansu będzie jeszcze większą kompromitacją niż ubiegłoroczny spadek im. wujka Jurka i brata Dawida.

Obudźcie się!

Markus 22.04.2023 18:40

Mecz przegrany nie przez pecha, tylko przez Sobolewskiego, który źle ustawił taktycznie drużynę i na dodatek dokonał koszmarnych zmian. Ktoś, kto bierze i wpuszcza na boisko takich zawodników jak Szywacz czy Szot, mając możliwości dokonania innych zmian (był Zyro, mógł być Młyiński), kompromituje się.

Ale jeszcze większą kompromitację obserwowaliśmy w drugiej połowie, gdzie znacznie wcześniej prosiło się o dokonanie dalszych korekt w składzie: powinien wejść Ondrasek, Żyro, może i Basha, by coś zmienić, bo zespół nie dawał rady.

Sobolewski nie zrobił nic, poza przesunięciem na lewą stronę Villara. Ten mecz go przerósł, był jeszcze bardziej bezradny niż drużyna.

I kolejny wniosek: dopóki w kadrze są tacy zawodnicy jak Szywacz czy Szot nic nam się nie uda.

Jaroo1 22.04.2023 18:45

1. Taki mecz bez historii. Ruch słaby, my jeszcze słabsi. W statystykach Ruch cieniutko, po prostu strzelili nam dwie bramki i wszyscy rozeszli się do domu

2. Potwierdza się to co pisałem kiedyś i to co jest logiczne. Takich Hiszpanów na poziomie ot nam potrzeba jeszcze z 10. Dlaczego? Bo nie mamy wcale ławki rezerwowych, a jak słabszą formę ma Hiszpan x to by wskakiwał na dany mecz czy kilka kolejek Hiszpan y z formą.

3. Dziwną mamy tę młodzież, szkolenie. Ja rozumiem, że nie da się zostać profesjonalnym piłkarzem w rok ale dziwnie to wygląda, że nawet od strony fizyczności, to są jakieś takie wychudłe chłopaki, kościści. Sportowiec to czasem nie powinien być raczej nabity, taki sztywny chłop? A tutaj wyglądają jak dzieci wyciągnięte z lekcji WFu, do klubu piłkarskiego żeby etaty poobsadzać.
To też pokazuje poziom szkolenia i rozwoju. Jeśli klub nie potrafi kilka kg mięśni zbudować chłopakom 20 czy 20 lat +, to gdzie tu mówić o jakimś rozwoju piłkarskim, technicznym, czy taktycznym? Bo ogarnąć michę, poćwiczyć na siłowni żeby nabrać masy to jest czysta matematyka i nic trudnego. Także jak tego nie ma, to gdzie tu wymagać jakichś abstrakcyjnych rzeczy żeby im mózg rozwijać taktycznie, czy wyszkolić co do techniki...

3. Myślałem, że my rozpędzeni, Ruch w dołku i w miarę spokojnie z nimi wygramy. Jednak zadziałała trochę statystyka. Ani my nie możemy wygrywać prawie wszystkiego, ani Ruch nie mógł nie wygrywać x meczów pod rząd.

4. Wracamy trochę do punktu wyjścia sprzed kilku kolejek. Czołówka dogoniona ale forma już nie taka sama, już nas dwa razy zatrzymano i sprawdzi się taka kwestia, że o awans czy nawet baraże z 3-4 miejsca będzie trzeba walczyć od ostatniego meczu.

5. Wiedziałem, że mecze z topowymi drużynami I ligi nas zweryfikują ale myślałem, że wiele lepiej będzie nam w nich szło. Zweryfikowała nas Puszcza i Ruch tak, że ta porażka znacząco zawęża nam pole manewru co do popełnienia kolejnego błędu. A mamy jeszcze mecz z ŁKSem, PBB, TBB więc teraz praktycznie na ile sobie możemy pozwolić? Jedna porażka od końca? Aby awansować bezpośrednio lub być na 3cim miejscu.

Drozd 22.04.2023 18:47

Szywacz powinien mieć dwie asysty, więc nie pitol kolego głupot. Przegraliśmy bo graliśmy stojanowa z przodu, a jak już była okazja to Rodado, Fernandez, Mula i Vilar się napalali zamiast podać koledze.

ślimak 22.04.2023 18:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1599992)
Szywacz powinien mieć dwie asysty, więc nie pitol kolego głupot. Przegraliśmy bo graliśmy stojanowa z przodu, a jak już była okazja to Rodado, Fernandez, Mula i Vilar się napalali zamiast podać koledze.

Wszak treneiro mocno namawia, aby podejmować ryzyko....

Markus 22.04.2023 18:58

Powiem krótko: bronienie tak słabego piłkarza jak Szywacz, który nie dość, że był współodpowiedzialny za utratę gola, to jeszcze kompletnie nic nie dawał z przodu (ani dokładnych podań, dośrodkowań, strzałów, gubienia krycia) jest kompletnie niepoważne.

Takich zawodników trzeba z kadry zespołu wykluczać, bo przez nich drużyna gra źle i traci punkty. W żaden sposób Szywacz nie był wsparciem dla kogokolwiek w dzisiejszym meczu.

AS82 22.04.2023 19:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1599995)
Powiem krótko: bronienie tak słabego piłkarza jak Szywacz, który nie dość, że był współodpowiedzialny za utratę gola, to jeszcze kompletnie nic nie dawał z przodu (ani dokładnych podań, dośrodkowań, strzałów, gubienia krycia) jest kompletnie niepoważne.

Takich zawodników trzeba z kadry zespołu wykluczać, bo przez nich drużyna gra źle i traci punkty. W żaden sposób Szywacz nie był wsparciem dla kogokolwiek w dzisiejszym meczu.

Dokładnie. Szywacz do tej pory się nie podnosił z ławki rezerwowych , to w meczu sezonu Sobolewski go wpuścił na skrzydło :haha:

DysoN 22.04.2023 19:22

Dzisiaj caly zespół zagrał żle, zmiennicy jeszcze gorzej.
To niestety byl bardzo rozczarowujący mecz pod każdym względem. W ekstraklasie, do ktorej niby chcemy szybko wrócić, są zespoły które grają podobną piłkę jak dzisiaj Ruch ale robią to znacznie lepiej (Warta, Piast, Wisła Płock, Korona, Radomiak...) i nie potrafiąc nawet pierdnąć jak dzisiaj zlecimy z większym hukiem nawet jak się jakoś uda awansować...
W tym meczu trzeba było zmienić ustawienie, od samego początku widać było że tylko przypadkiem coś się uda ugrać z taką taktyką. Wszystko wyglądało jak za Brzęczka każdy mecz na wiosnę gdy "walczyliśmy" o utrzymanie.

Drozd 22.04.2023 19:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1599995)
Powiem krótko: bronienie tak słabego piłkarza jak Szywacz, który nie dość, że był współodpowiedzialny za utratę gola, to jeszcze kompletnie nic nie dawał z przodu (ani dokładnych podań, dośrodkowań, strzałów, gubienia krycia) jest kompletnie niepoważne.

Takich zawodników trzeba z kadry zespołu wykluczać, bo przez nich drużyna gra źle i traci punkty. W żaden sposób Szywacz nie był wsparciem dla kogokolwiek w dzisiejszym meczu.

Dograł na głowę do Moltenisa i Rodado to powinny być bramki ... więc pisanie, że kompletnie nic nie dał mówi wszystko o twojej opinii. Był dużo wartościowszy niż Młyński i Żyro w ostatnim meczu

sandomingo 22.04.2023 19:35

Niby człowiek wiedział ale jednak się.łudził...
Czy da się.awansować bez ławki rezerwowych? Teoretycznie tak ale to bardzo mało prawdopodobne.
Czy da się awansować z tak jednowymiarowym trenerem jak Radek Sobolewski? Również mało prawdopodobne.

Puszcza i Ruch zweryfikowały Wisłę bezlitośnie.
Awans bezpośredni jest już dla mnie niemożliwy, pozostają baraże.
Przy R22 i podstawowej jedenastce w zdrowiu możemy wygrać z każdym.
Na wyjeździe to już niestety inna bajka...

Mimo wszystko bardzo duże rozczarowanie dzisiaj...

ciacho 22.04.2023 19:37

Przynajmniej wiemy, że z Puszczą przegraliśmy nie przez murawę.

Sylwus1988 22.04.2023 19:50

90 procent ludzi to wie czemu przegraliśmy z puszczą tylko 10% debili ich zakrzyczało

gizmowisla 22.04.2023 19:52

za silni dla slabych - za slabi dla mocnych .....to nasze miesjsce w szeregu ......gdy 3 x pytalem czy tym skladem potrafimy grac w ekstraklasie to szydzili ze mnie SBkowe ....y ..... a jaednak

Markus 22.04.2023 19:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1600000)
Dograł na głowę do Moltenisa i Rodado to powinny być bramki ... więc pisanie, że kompletnie nic nie dał mówi wszystko o twojej opinii. Był dużo wartościowszy niż Młyński i Żyro w ostatnim meczu

Nie. Żadne z jego dośrodkowań nie było dokładne i na tyle dobre, by kolega mógł z niego skutecznie skorzystać, tylko parę razy udało mu się wstrzelić piłkę w pole karne. Zgubił krycie przy golu na 1:0, nie wygrywał pojedynków jeden na jeden, nie zdobywał skutecznie terenu na skrzydle, nie dawał prostopadłych podań, strzałów, nie współpracował odpowiednio z lewym obrońcą (to akurat nie tylko jego wina), odstawał od reszty technicznie, szybkościowo i taktycznie (poza Szotem). Dał koszmarną zmianę, która jeszcze bardziej pogrążyła drużynę

Szywacza w ogóle na tym boisku i w tym meczu nie powinno być. Jego miejsce jest albo głęboko na ławce rezerwowych, albo najlepiej na wypożyczeniu w niższej lidze. Udając że jest inaczej, przyczyniamy się do problemów i porażek Wisły.

aNouc 22.04.2023 20:17

Radosław Sobolewski po meczu:

Cytat:

W tym meczu popełniliśmy mnóstwo błędów. Nawet ta stracona bramka pokazuje ile w jednej akcji można popełnić błędów i to się nam przytrafiło. Zadecydowały błędy oraz brak podejmowania ryzyka. Przeanalizujemy ten mecz na pewno bardzo mocno i będziemy nakreślać pewien plan na przyszłość, żeby takie mecze nam się nie zdarzały. A jeśli chodzi o te wszystkie błędy i te wszystkie nieszczęścia, to mam nadzieję, że zebrało się to w tym meczu i czekam na kolejne spotkanie, do którego będziemy się przygotowywać z całą energią, żeby go wygrać.
- www.instagram.com/wislakrakowsa

wolfy 22.04.2023 20:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez aNouc (Post 1600008)
Radosław Sobolewski po meczu:



- www.instagram.com/wislakrakowsa

Teraz Hiszpanie pewnie przepchną z Chojniczanką - przepraszam, "pokażą sportową złość", ale potem skończy się dzień dziecka. Rozumiem że w swoich działaniach Sobolewski żadnych błędów nie dostrzegł.

Robcio 22.04.2023 20:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1600006)
Nie. Żadne z jego dośrodkowań nie było dokładne i na tyle dobre, by kolega mógł z niego skutecznie skorzystać, tylko parę razy udało mu się wstrzelić piłkę w pole karne. Zgubił krycie przy golu na 1:0, nie wygrywał pojedynków jeden na jeden, nie zdobywał skutecznie terenu na skrzydle, nie dawał prostopadłych podań, strzałów, nie współpracował odpowiednio z lewym obrońcą (to akurat nie tylko jego wina), odstawał od reszty technicznie, szybkościowo i taktycznie (poza Szotem). Dał koszmarną zmianę, która jeszcze bardziej pogrążyła drużynę

O lol takiego bólu d*py dawno nie widziałem... pokaż mi kto wykonał jakieś dobre dośrodkowanie w tym meczu oprócz właśnie Szywacza? za uja sobie nic nie przypominam,,

Pojedynków 1 na 1 to nikt z naszych nie wygrywał, prostopadłych podań było tyle co kot napłakał, strzały były tak tragiczne że lepiej ich nie przypominać (Igbekeme, Fernandez)

Mecz przegrała cała drużyna, Szywacz wszedł i wpisał się w ich poziom, imho gorzej od niego wypadł chociażby Rodado, Ondrasek ze złamaną nogą by lepiej zagrał w takim meczu

Jaroo1 22.04.2023 20:41

Cytat:

Niby człowiek wiedział ale jednak się.łudził...
Czy da się.awansować bez ławki rezerwowych? Teoretycznie tak ale to bardzo mało prawdopodobne.
Czy da się awansować z tak jednowymiarowym trenerem jak Radek Sobolewski? Również mało prawdopodobne.

Puszcza i Ruch zweryfikowały Wisłę bezlitośnie.
Awans bezpośredni jest już dla mnie niemożliwy, pozostają baraże.
Przy R22 i podstawowej jedenastce w zdrowiu możemy wygrać z każdym.
Na wyjeździe to już niestety inna bajka...

Mimo wszystko bardzo duże rozczarowanie dzisiaj...
yyyy jakby to powiedzieć, spokojnie...

Wiadomo, że dzisiaj morale spadło mocno i jakby pewna bańka prysła ale póki co to mamy 2 pkt straty do 2 miejsca, mogą być 3 pkt jak TBB wygra, a Puszcza gra własnie u siebie z Resovią i jest 0:0 w 75 minucie...

Ta liga jest cienka i tyle. Nie ma co za bardzo płakać jak coś nie wyjdzie, ani popadać w super hurraoptymizm jak się zagra kilka meczów dobrze. Trzeba rozumieć polską piłkę, bo w większości przypadków walka o MP, puchary, awans w I lidze, 2 miejsce w lidze, baraże w lidze itp wygląda tak jakby nikt tych miejsc zając nie chciał, i wygrywa ten kto najmniej się skompromituje i najmniej poprzegrywa meczów.

Puszcza sobie wygra u siebie z nami, ŁKSem, a potraci pkt z dołem tabeli, Wisła rozpędona zatrzyma się na Puszczy i Ruchu - jakby to byli jacyś mocarze, Ruch w dołku przegra z Zagłębiem, a za chwile wygra z Wisłą itp taka liga. Żadnej logiki i sensu tu nie ma.

Co do naszych wyjazdów to mamy punktowo 5 miejsce w lidze. Jedynie Arka ma na wyjazdach 29 pkt i dystansuje resztę, drugi jest ŁKS 23 pkt, a my na 5 miejscu 20 pkt ugranych na wyjazdach...

Wygląda to tak, że umiejętnościami i mentalem roznosimy zespoły ze środka i dołu tabeli, a w meczach z TP 6 zabrakło jaj. Chyba trochę zbroja obsrana i mentalnie przegraliśmy te dwa mecze. Stale itp rozjeżdżamy, i nawet jak jedna połowa jest zła, to druga to 1, 2, 3 strzały w mordę przeciwnika i do widzenia, w meczu z Puszczą i Ruchem zupełnie inny zespół, po prostu bez tych umiejętności, nic nie pokazaliśmy.

Na pewno problemem jest każda kontuzja, każda zmiana, bo wymiana kogokolwiek z tego 1 składu na kogoś z ławki to jest od razu jak strzał w kolano. Jedynie Basha tam może wejść ale też to wiele nie daje bo zagra z 15 minut i złapie kontuzje do końca.
Być może też te lepsze zespoły (top 6) nas rozczytały, nie boją sie tej naszej hiszpańskiej załogi, która chwilowo zszokowała 1 ligę swoją grą.

A nasz terminarz:
Chojniczanka (d) - powinniśmy wygrać
ŁKS (w) - a może to będzie łatwy mecz bo ŁKS już będzie na wakacjach, a my musimy wygrywać?
TBB (d) - u siebie bez problemu możemy ich pojechać. Dosłownie pojechać, wygrać po dobrej grze, a nie zagrać bez polotu jak dzisiaj
PBB (w) - może w końcu coś wygramy z czołówką na wyjeździe? A nawet jak przegramy to zapewne jeszcze ta jedna porażka nie przekreśli nam bycia w top 2
Sosnowiec (d) - powinniśmy wygrać
Łęczna (w) - drużyna ze środka tabeli, z takimi umiemy sobie radzić. Łęczna już może mieć utrzymanie, my może będziemy w tym meczu grać o 2 miejsce

Możemy wygrać wszystkie mecze i mnie to nie zdziwi, możemy przegrać tu ze 3 mecze i też mnie to nie zdziwi. Bo mamy obecnie dwa obrazy Wisły, mocna, z polotem, gładko wygrywająca, i bez polotu, bez jaj, średnia, która z takim Ruchem mogła dzisiaj wygrać, bo i Ruch nic nie pokazał ale poszedł mecz na ich korzyść.

Cytat:

za silni dla slabych - za slabi dla mocnych .....to nasze miesjsce w szeregu ......gdy 3 x pytalem czy tym skladem potrafimy grac w ekstraklasie to szydzili ze mnie SBkowe ....y ..... a jaednak
No tu uważam, ze ten skład może być na środek tabeli ekstraklasy, a może być na walkę o utrzymanie. Ruch można zaliczyć do takich dołów tabeli eklapy.
Mecz był nijaki, typowa kopanina polska, bez historii. Dzisiaj przegraliśmy, jutro moze byśmy wygrali, a pojutrze znowu przegrali taki mecz. W ekstraklasie zapewne takim składem, tak grając większosć meczów właśnie tak by wyglądało. Niewiele emocji i raz by się takie gówno wygrało, raz przegrało, kilka meczów w sezonie byłoby super, wyszłoby fajnie, kilka to zwykły w......., głównie od czołówki.
Ani poziom ekstraklasy od połowy tabeli w dół vs 1 ligi powiedzmy top 6, wiele się nie różni, ani różnice punktowe między środkiem tabeli a strefą spadkową w ekstraklasie nie są wielkie.
Także to jest takie bardziej na sadzie rzutu monetą... Raz wygrają jedni, raz drudzy, pokopią się po czołach rok i na koniec ktoś sobie spadnie, a ktoś wyląduje w środku tabeli.
Hiszpanie pokazali, że potrafią zajebiście grać, ale też już zdążyli udowodnić, że świetnie potrafią wpisać się w tę mizerię polskiej piłki i Wisły, grając słabiutko.

AS82 22.04.2023 20:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Robcio (Post 1600010)
O lol takiego bólu d*py dawno nie widziałem... pokaż mi kto wykonał jakieś dobre dośrodkowanie w tym meczu oprócz właśnie Szywacza? za uja sobie nic nie przypominam,,

Pojedynków 1 na 1 to nikt z naszych nie wygrywał, prostopadłych podań było tyle co kot napłakał, strzały były tak tragiczne że lepiej ich nie przypominać (Igbekeme, Fernandez)

Mecz przegrała cała drużyna, Szywacz wszedł i wpisał się w ich poziom, imho gorzej od niego wypadł chociażby Rodado, Ondrasek ze złamaną nogą by lepiej zagrał w takim meczu

człowieku widziałeś co Szywacz zrobił przy pierwszym golu dla Ruchu ? Miał bliżej do piłki a został bezczelnie wyprzedzony i po centrze padł gol.
Przy drugim golu jak piłka bezpańska była na środku, gość dosłownie człapał do niej , nie wiem czy był już tak wyjebany jakby zagrał 90 minut + dogrywkę ? Wpuszczenie go dziś to był najgorszy wybór z możliwych

Wojtas 22.04.2023 20:42

Po 10 minutach meczu czułem ze my tego nie wygramy.Potem zaczałem liczyc na remis ale jednak nic sie dzis nie dalo zrobic.
Jestem dzis rozczarowany a nie zły jak po meczu w Niepolomicach bo dzis poprstu Ruch był lepszy,szybszy i bardziej "sprawny".
Ale to jest tez tak ze jak widzisz ze Ci nie idzie to trzeba cos zmieniac.Dlaczego Sobol juz w przerwie nie dał chociazby Ondraska ktory powlaczył by o piłki,gdzie widac bylo ze Rodado jest przepychany i tłamszony,tak samo bylo w meczu z Puszczą.I takich zastrzen do Sobola jest coraz wiecej.

Znowu dalejmy rywalowi grac jak chce tą swoją młocke przerywaną faulami i walką na pograniczach faulów.Dlaczego sami nie potrafimy narzucac rywalowi swoich warunków.Owszem udawało nam sie to w meczach typu Gks Tychy ale tutaj gdzie rywal ma tez swoje umiejetnosci my jestesmy bierni.
Niestety ale zweryfikowała sie tez teza-Nie ten sklad na ekstrakalse jest absolutnie za slaby,wystarczy wyjać jednego Hiszpana z ukladanki i juz widac ze z ławki nie ma zadnego godnego nastepcy.
Czeka nas jeszcze sporo pracy.....(jesli awansujemy)

wg terminarz nie jest taki zły,bo rywale to juz nie drwale i bedą chcialy grac w piłke.paradoskalnie bardziej balem sie dzis meczu z Ruchem niz tego z ŁKS.
Nic i tak dzis nie jest przesądzone, ten mecz to juz historia ale są naprawde mocne wnioski do wyciagniecia ,trenerze Sobolewski.

krysztal 22.04.2023 20:50

To kto dzisiaj winien?Kamerzysta Polsatu?No bo na pewno nie Sobolewski.Czy tylko mi się wydaje, że po pierwsze Fernandez jest kolejny mecz-jakby to delikatnie ująć-myślami już gdzie indziej? Po drugie czy się Rodado z Fernandezem na pewno dobrze między sobą dogadują?

Robcio 22.04.2023 20:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1600013)
człowieku widziałeś co Szywacz zrobił przy pierwszym golu dla Ruchu ? Miał bliżej do piłki a został bezczelnie wyprzedzony i po centrze padł gol.
Przy drugim golu jak piłka bezpańska była na środku, gość dosłownie człapał do niej , nie wiem czy był już tak wyjebany jakby zagrał 90 minut + dogrywkę ? Wpuszczenie go dziś to był najgorszy wybór z możliwych

no widziałem, człowieku...
w tych dwóch akcjach pokazał że jest wolny, nawet masakrycznie wolny, wcale go nie bronię, ale jak wcześniej napisałem mecz przegrał cały nasz dream team a znalazło by się paru którzy imho zagrali gorzej od Szywacza.

wolfy 22.04.2023 21:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1600015)
To kto dzisiaj winien?Kamerzysta Polsatu?No bo na pewno nie Sobolewski.Czy tylko mi się wydaje, że po pierwsze Fernandez jest kolejny mecz-jakby to delikatnie ująć-myślami już gdzie indziej? Po drugie czy się Rodado z Fernandezem na pewno dobrze między sobą dogadują?

Gdzie tam Sobolewski. Powiedział przecież w wywiadzie że on ostrzegał zespół. Czyli ma czyste papcie, zmiany zrobił jedyne z możliwych, ogrywał Żyro z Młyńskim (budował! - ja .......ę) a potem w kluczowym momencie na skrzydło wchodzi Szywacz.
Także Sobolewski mistrz.

Karherop 22.04.2023 21:18

Nie wiem co mnie po tym meczu bardziej martwi. Kontuzje czy fatalny styl. Nie dojechaliśmy dzisiaj do Gliwic. Do tego fatalni zmiennicy (kolejny raz). Sobolewski i drużyna oblali dzisiejszy egzamin. Ruch nas sprowadził na ziemię (choć zmusił do gry w powietrzu).

I znowu trzeba liczyć na innych.

Jak to po porażkach, szkoda się rozpisywać. Trzeba się podnieść. Wygrać z Chojniczanka mimo osłabień i powalczyć z praktycznie pewnym awansu ŁKSem.

Z dwojga złego jak mieliśmy przegrać to lepiej z Ruchem niż z TBB. Ruch dzis był napakowany jak kabanos, ale dopiero co rozegrali równie fatalne spotkanie jak my dzisiaj (tydzień temu z Sosnowcem). Piłka jest przewrotna.

gizmowisla 22.04.2023 21:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1600015)
To kto dzisiaj winien?Kamerzysta Polsatu?No bo na pewno nie Sobolewski.Czy tylko mi się wydaje, że po pierwsze Fernandez jest kolejny mecz-jakby to delikatnie ująć-myślami już gdzie indziej? Po drugie czy się Rodado z Fernandezem na pewno dobrze między sobą dogadują?

uuuppss- nie piz tak bo ....y i krzykacze z SB cie znisza - Fernandez jest jest krolem krolow i Messim europy poludnowo wschodniej ........

Chorynatrzykolory 22.04.2023 22:50

Oby tylko kontuzja junci oraz muli nie wykluczyła ich do końca sezonu, jeśli tak będzie to ja nie widzę tych baraży nawet ,.. :( nie mamy ławki, to jest totalny dramat

Karherop 22.04.2023 23:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Chorynatrzykolory (Post 1600031)
Oby tylko kontuzja junci oraz muli nie wykluczyła ich do końca sezonu, jeśli tak będzie to ja nie widzę tych baraży nawet ,.. :( nie mamy ławki, to jest totalny dramat

Zobacz sobie kogo dzisiaj wystawia przeciw nam Ruch.. wybieganie, determinacja, taktyka, gra destrukcyjna i wygrywasz z lepszymi technicznie zawodnikami.

Te kontuzje to nasz ogromny problem, ale liczę że to tylko naciągnięcia i w 2 tygodnie postawimy ich na nogi. Pewnie w poniedziałek wyjdzie diagnoza i będzie wiadomo czy to 2-3 tygodnie pauzy czy sezon mają z głowy (choć tu musiałby być chyba zerwanie, na co nie wyglądało).

krysztal 22.04.2023 23:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1599963)
Ten kto płacze lub narzeka po pierwszej połowie, nie ma prawa cieszyć się ze zwycięstwa na koniec meczu :D

Ten kto nie dostrzegał indolencji trenerskiej Sobola do tej pory nie ma prawa narzekać po dzisiejszym meczu. ;)

ciacho 22.04.2023 23:46

Ja tylko jeszcze dodam, że Ruch zagrał z nami w eksperymentalnym składzie w obronie, w dodatku w innym ustawieniu niż zwykle, a i tak pół składnej akcji w ataku nie zrobiliśmy.

KOALIK 23.04.2023 01:08

Rok temu Wisła spadła w przyjemnej atmosferze przy dużym samouwielbieniu - jak to mówią jak u wujka na imieninach: przy wódeczce, przy kiełbaskach i ogóreczkach kiszonych przy piosence ,,Majteczki w kropeczki".

W nagrodę za wykonaną fantastyczną pracę, wręcz tytaniczną wujek i brat dostali kolejną szansę.

Bardzo szybko okazało się, że poziom pierwszej ligi jest za wysoki dla wujka i brata.

W końcu po miesiącach niszczenia z Wisły odeszli, choć też w pozytywnej atmosferze przy licznych podziękowaniach ze strony licznych klakierów Świętego.

Święty, który dalej jest Świętym, w co nie mogę uwierzyć, wręcz jestem w szoku, ale to Polska, gdzie wiadomo kto jest największym z największych.

Taki to kraj.

Biorąc pod uwagę, że w Wiśle bardzo lubią ciągłe powroty, wymiany stanowisk, odwracanie ról, to skompromitowany duet rodzinny zastąpił były znakomity piłkarz Radosław Sobolewski - w roli trenera i były udający trenera Kiko w nowej roli dyrektora, który kiedyś był obiektem kpin za wyczyny trenerskie z czasów największego bandytyzmu. Styl tamtej Wisły był masakryczny i najgorszy do czasów wujka. Gdyby nie Carlitos, to strefa spadkowa byłaby i to w wyraźny sposób.

Nawet kolega Kikusia z Hiszpanii dostał zarzuty, a to nie tylko kwestie pozaboiskowe były bandyckie w tamtym czasie, bo nawet tematy czysto piłkarskie były podejrzane (typowy handelek piłkarzykami).

Jakub po swoich wyczynach, kiedy to z rodziną spuścili Wisłę z Ekstraklasy niby odsunął się w cień, ale rządzi z tylnego siedzenia jak wiadomo kto.

Jarek opowiada różne wizje, bajki, choć ma widoczny problem z rzeczywistością i powinien spojrzeć w tabele za ostatnie ponad cztery lata.

Jarek, zejdź na ziemię i obudź się!

Ocena tych czteroletnich rządów jest fatalna. W skali 1/10 zasługują na jedynkę z wykrzyknikiem.

Niby od nowego roku było lepiej, ale podkreślam słowo ,,niby".

Jeden z Hiszpanów sprowadzony jeszcze w sezonie spadkowym zarabia jakieś kosmiczne pieniądze. Mało, który piłkarz w Legii czy w Lechu może się takim kontraktem pochwalić.

Fernandez, bo o nim mowa pokazał, że umie prosto kopnąć w piłkę, ale czy jest godzien takich zarobków i to grając z pastuchami w pierwszej lidze?

Oczywiście, że nie.

Ale kto bogatemu zabroni?

Skoro bez problemów przejedzono miliony na różnych Fazlagiciów, Kuveljiców, itp., a szeroko rozumiany proces spadkowy (akceptacja układu rodzinnego i wsparcie klakierów) spowodował wielomilionowe straty z powodu braku gry w Ekstraklasie w sezonie 22/23.

Ponad trzy czwarte klubów w Ekstraklasie dysponuje mniejszymi środkami niż Wisła.

Skoro sam król Daniel z przyszłej stolicy Pol... z Pcimia pobłogosławił Wisłę w obecności brata Świętego Jakuba.

Dziwię się, że taki mały lokalny klub jak Raków, gdzie niedawno nic tam nie było oprócz Jurka, Dawida i Krzyśka Kołaczyka jest o krok od MP.

A Wisła ma cały czas problemy w pierwszej lidze i to przy tylu Świętych, Bohaterach, Odnowicielach, Zbawicielach i przy ścisłej koalicji z jedynie słuszną partią rządzącą .

To dopiero Tajemnica Fatimska.

Sylwus1988 23.04.2023 06:03

o ....a hahaha, mam jednego takiego kumpla jak Ty, niby udaje że go lubię ale unikam jak ognia bo wstyd się razem pokazywać

Manhunt. 23.04.2023 06:17

Niestety część z tego co Koalik pisze to prawda.

Kurz 23.04.2023 07:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOALIK (Post 1600039)
Rok temu Wisła spadła w przyjemnej atmosferze przy dużym samouwielbieniu - jak to mówią jak u wujka na imieninach: przy wódeczce, przy kiełbaskach i ogóreczkach kiszonych przy piosence ,,Majteczki w kropeczki".

W nagrodę za wykonaną fantastyczną pracę, wręcz tytaniczną wujek i brat dostali kolejną szansę.

Bardzo szybko okazało się, że poziom pierwszej ligi jest za wysoki dla wujka i brata.

W końcu po miesiącach niszczenia z Wisły odeszli, choć też w pozytywnej atmosferze przy licznych podziękowaniach ze strony licznych klakierów Świętego.

Święty, który dalej jest Świętym, w co nie mogę uwierzyć, wręcz jestem w szoku, ale to Polska, gdzie wiadomo kto jest największym z największych.

Taki to kraj.

Biorąc pod uwagę, że w Wiśle bardzo lubią ciągłe powroty, wymiany stanowisk, odwracanie ról, to skompromitowany duet rodzinny zastąpił były znakomity piłkarz Radosław Sobolewski - w roli trenera i były udający trenera Kiko w nowej roli dyrektora, który kiedyś był obiektem kpin za wyczyny trenerskie z czasów największego bandytyzmu. Styl tamtej Wisły był masakryczny i najgorszy do czasów wujka. Gdyby nie Carlitos, to strefa spadkowa byłaby i to w wyraźny sposób.

Nawet kolega Kikusia z Hiszpanii dostał zarzuty, a to nie tylko kwestie pozaboiskowe były bandyckie w tamtym czasie, bo nawet tematy czysto piłkarskie były podejrzane (typowy handelek piłkarzykami).

Jakub po swoich wyczynach, kiedy to z rodziną spuścili Wisłę z Ekstraklasy niby odsunął się w cień, ale rządzi z tylnego siedzenia jak wiadomo kto.

Jarek opowiada różne wizje, bajki, choć ma widoczny problem z rzeczywistością i powinien spojrzeć w tabele za ostatnie ponad cztery lata.

Jarek, zejdź na ziemię i obudź się!

Ocena tych czteroletnich rządów jest fatalna. W skali 1/10 zasługują na jedynkę z wykrzyknikiem.

Niby od nowego roku było lepiej, ale podkreślam słowo ,,niby".

Jeden z Hiszpanów sprowadzony jeszcze w sezonie spadkowym zarabia jakieś kosmiczne pieniądze. Mało, który piłkarz w Legii czy w Lechu może się takim kontraktem pochwalić.

Fernandez, bo o nim mowa pokazał, że umie prosto kopnąć w piłkę, ale czy jest godzien takich zarobków i to grając z pastuchami w pierwszej lidze?

Oczywiście, że nie.

Ale kto bogatemu zabroni?

Skoro bez problemów przejedzono miliony na różnych Fazlagiciów, Kuveljiców, itp., a szeroko rozumiany proces spadkowy (akceptacja układu rodzinnego i wsparcie klakierów) spowodował wielomilionowe straty z powodu braku gry w Ekstraklasie w sezonie 22/23.

Ponad trzy czwarte klubów w Ekstraklasie dysponuje mniejszymi środkami niż Wisła.

Skoro sam król Daniel z przyszłej stolicy Pol... z Pcimia pobłogosławił Wisłę w obecności brata Świętego Jakuba.

Dziwię się, że taki mały lokalny klub jak Raków, gdzie niedawno nic tam nie było oprócz Jurka, Dawida i Krzyśka Kołaczyka jest o krok od MP.

A Wisła ma cały czas problemy w pierwszej lidze i to przy tylu Świętych, Bohaterach, Odnowicielach, Zbawicielach i przy ścisłej koalicji z jedynie słuszną partią rządzącą .

To dopiero Tajemnica Fatimska.

Właściciele Wisły popełnili wszystkie możliwe błędy w ciągu ostatnich kilku lat, teraz jednak, mimo wczorajszej przegranej widać symptomy poprawy. Z Wisłą nie jest ani tak źle jak piszesz, ani tak dobrze jak od czasu do czasu fantazjują inni. I wbrew pozorom nie ma kłopotów bogactwa.

O wczorajszej przegranej zdecydowały detale. Między innymi kontuzje. Bramka zdobyta tuż po wejściu Szywacza ustawiła mecz i pokazała jakie problemy możemy mieć z agresywnie grającymi drużynami, które przerastają nas fizycznie, skupiającymi się na przeszkadzaniu i czekającymi na nasze błędy. To trochę powtórka z rozrywki z wielu meczów ekstraklasy, które mieliśmy okazję rozgrywać w poprzednim sezonie.

Budowa drużyny nie została zakończona. Czeka nas wietrzenie składu. Przy założeniu, że zostaną wszyscy, musimy i tak pozyskać napastnika, środkowego pomocnika, żeby na tej pozycji nie musiał grać Duda, Tachi czy emeryt Basha i przynajmniej kilku zawodników, którzy realnie będą mogli konkurować o 1 skład. To plan minimum, bo w obecnej rzeczywistości powinniśmy pozbyć się Bashy, Dudy (wypożyczenie), Szywacza, Starzyńskiego, Młyńskiego, Żyry, Sapali, Cissego, Gruszkowskiego, Benito, Plewki, Tachiego, Urygi?, Ondraska?. Przepraszam, jeśli o kimś zapomniałem.

Drozd 23.04.2023 07:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1600006)
Nie. Żadne z jego dośrodkowań nie było dokładne i na tyle dobre, by kolega mógł z niego skutecznie skorzystać, tylko parę razy udało mu się wstrzelić piłkę w pole karne. Zgubił krycie przy golu na 1:0, nie wygrywał pojedynków jeden na jeden, nie zdobywał skutecznie terenu na skrzydle, nie dawał prostopadłych podań, strzałów, nie współpracował odpowiednio z lewym obrońcą (to akurat nie tylko jego wina), odstawał od reszty technicznie, szybkościowo i taktycznie (poza Szotem). Dał koszmarną zmianę, która jeszcze bardziej pogrążyła drużynę

Szywacza w ogóle na tym boisku i w tym meczu nie powinno być. Jego miejsce jest albo głęboko na ławce rezerwowych, albo najlepiej na wypożyczeniu w niższej lidze. Udając że jest inaczej, przyczyniamy się do problemów i porażek Wisły.

Do tego opisu możesz sobie wstawić Fernandeza z wczorajszego meczu i wysłać go na wypożyczenie...

Wczoraj wszyscy zagrali piach może poza Vilarem dlatego, że wyszliśmy zbyt pewni siebie z przekonaniem, że ostatecznie i tak wyjdzie na nasze. Niestety w piłce głowa to podstawa, a Ruch biegał kopał sędzia udawał, że nie widzi i to wystarczyło. Natomiast biadolenie jakie się odezwało po meczu jest żenujące.

Od dawna tłumaczę, że dobrzy piłkarze mogą zagrać słabo i nazywanie ich z tego powodu szrotem jest szczytem debilizmu. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego zagrali słabo i wyeliminować przyczynę to jest zadanie trenera. Jak to mówił Henry spowodować żeby drużyna zareagowała.

A co do Szywacza chłop praktycznie trafił w głowę i Moltenisa i Rodado tyle, że jeden zamiast dostawić dyńkę próbował nią strzelić jak nogą i trafił ramieniem, a drugi dobrze kombinował tylko zbyt słabo trącił piłkę. Postawiłeś idiotyczną tezę i naginasz pod nią rzeczywistość co jest bardzo komiczne. Czy Szywacz był wczoraj słabszy niż Duda czy Jaroch? No nie był i bramkę bardziej zawalił Jaroch niż Szywacz. Więc odpieprz się Pan od młodego, który wszedł w trudnym meczu zmieniając kontuzjowanego i zagrał na poziomie reszty drużyny. Podobnie zresztą Szot. Nie przez nich przegraliśmy, bo z Juncą i Mulą wcale nie było lepiej z powodu o którym pisałem na wstępie. Po ostatniej wtopie Ruchu poczuliśmy się zbyt pewnie i tyle. Tak jak Fiorentina z Lechem.

FraMat 23.04.2023 09:10

Przyczyny porażki są zasadniczo dwie i pokrywają się z moimi obserwacjami:
- zarówno z Puszczą jak i z Ruchem zagraliśmy w sobotę o 17.30 zamiast tradycyjnie w piątek o 20.00
- ani meczu z Puszczą, ani z Ruchem ja konkretnie nie oglądałem, trochę z doskoku z racji innych zajęć i z racji godziny i dnia tygodnia. Na pewno miało to wpływ na wynik ;-)

Chyba wystarczy?

Z Chojniczanką gramy w sobotę więc będzie ciężko, za to z ŁKS i Brukbetem w piątek więc wygrywamy.
Co Państwo na to?

wolfy 23.04.2023 09:27

Można przegrać pechowo, można cisnąć cały mecz bez efektu, ale można też zostać całkowicie zneutralizowanym i przegrać bezapelacyjnie. Każdy sam może sobie odpowiedzieć na pytanie o wczoraj, jak zagraliśmy. Ja mam to w dupie i nie mam zamiaru tego gówna analizować. Od tego jest trener.
A, zapomniałem - nie mamy.

Gratulacje dla Ruchu i jego trenera.

P.S. No i na szczęście są eksperci pepe, Karherop (niestety spec od psychologii sportowej FraMat meczu nie oglądał, może na podstawie skrótu i wypowiedzi pomeczowych da radę wyczytać jak genialnie Sobolewski ich do meczu przygotował). Na pewno całość przeanalizują.

Markus 23.04.2023 09:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1600043)
Do tego opisu możesz sobie wstawić Fernandeza z wczorajszego meczu i wysłać go na wypożyczenie...

Fernandez zawalił bramkę? Ustawiał się tak dramatycznie jak Szywacz? Popełnił aż tyle błędów technicznych i taktycznych? Lewe skrzydło nie funkcjonowało głównie przez Szywacza.

Mamy bardzo klarowną sytuację. Szywacz jest zawodnikiem piłkarsko tragicznym, który nic dobrego nie zrobił, bo nie jest w stanie. Technicznie jest jeszcze gorszy niż Młyński, a na skrzydle bezradny. Nie można od niego wymagać dobrej gry, w przeciwieństwie na przykład do Fernandeza. Dlatego nie należy go bronić za poziom który reprezentuje, tylko domagać się usunięcia go z kadry i zastąpienia kimś innym.

Gdy tylko pojawił się na boisku, już wiedziałem, że ten mecz jest przegrany. A jakby tego było mało, Sobolewski strzelił jeszcze jednego samobója wpuszczając Szota. Popis niesamowity.

Takie sytuacje i wchodzenie Szywacza nie ma prawa się powtarzać, jeśli mamy dalej walczyć o powrót do ekstraklasy. Z tego trzeba wyciągnąć wnioski, a nie bronić młodego za tragiczny występ, bo inni też zagrali słabo. Ci inni mogą grać lepiej w przeciwieństwie do tego dramatycznego zawodnika.

Kurz 23.04.2023 09:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1600043)
Od dawna tłumaczę, że dobrzy piłkarze mogą zagrać słabo i nazywanie ich z tego powodu szrotem jest szczytem debilizmu. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego zagrali słabo i wyeliminować przyczynę to jest zadanie trenera. Jak to mówił Henry spowodować żeby drużyna zareagowała.

Nie ma drużyny, która nie miałaby słabszych momentów w czasie sezonu. Ale też każdy przeciwnik jest inny. Ruch zawiesił poprzeczkę trochę wyżej niż pozostałe zespoły w tej rundzie i to wystarczyło, żeby pojawił się problem (chociaż żadnych cudów nie pokazał; po prostu był skuteczny w neutralizowaniu naszych poczynań). Jeśli zgodzimy się z twierdzeniem, że David Juncà, Miki Villar, James Igbekeme, Luis Fernández, Álex Mula i Ángel Rodado są najistotniejszymi ogniwami w naszych ofensywnych poczynaniach, ubytek dwóch zawodników z tej listy dodatkowo komplikuje sprawę.

Przewaga, jaką mieliśmy w wielu meczach, maskuje trochę nasze felery. Bo o ile ogólnie jest lepiej i dzięki trochę lepszym zawodnikom ofensywa powoli zaczyna nabierać kształtów, trzeba sobie zdawać sprawę, że gra obronna zespołu pozostawia sporo do życzenia, co będzie od czasu do czasu widoczne, gdy zagramy z lepszą drużyną niż większość pierwszoligowego stada.

Kurz 23.04.2023 09:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1600044)
Przyczyny porażki są zasadniczo dwie i pokrywają się z moimi obserwacjami:
- zarówno z Puszczą jak i z Ruchem zagraliśmy w sobotę o 17.30 zamiast tradycyjnie w piątek o 20.00
- ani meczu z Puszczą, ani z Ruchem ja konkretnie nie oglądałem, trochę z doskoku z racji innych zajęć i z racji godziny i dnia tygodnia. Na pewno miało to wpływ na wynik ;-)

Chyba wystarczy?

Z Chojniczanką gramy w sobotę więc będzie ciężko, za to z ŁKS i Brukbetem w piątek więc wygrywamy.
Co Państwo na to?

Powielę swoją wypowiedź z innego miejsca.

Nie ma drużyny, która nie miałaby słabszych momentów w czasie sezonu. Ale też każdy przeciwnik jest inny. Ruch zawiesił poprzeczkę trochę wyżej niż pozostałe zespoły w tej rundzie i to wystarczyło, żeby pojawił się problem (chociaż żadnych cudów nie pokazał; po prostu był skuteczny w neutralizowaniu naszych poczynań). Jeśli zgodzimy się z twierdzeniem, że David Juncà, Miki Villar, James Igbekeme, Luis Fernández, Álex Mula i Ángel Rodado są najistotniejszymi ogniwami w naszych ofensywnych poczynaniach, ubytek dwóch zawodników z tej listy dodatkowo komplikuje sprawę.

Przewaga, jaką mieliśmy w wielu meczach, maskuje trochę nasze felery. Bo o ile ogólnie jest lepiej i dzięki trochę lepszym zawodnikom ofensywa powoli zaczyna nabierać kształtów, trzeba sobie zdawać sprawę, że gra obronna zespołu pozostawia sporo do życzenia, co będzie od czasu do czasu widoczne, gdy zagramy z lepszą drużyną niż większość pierwszoligowego stada.

wolfy 23.04.2023 09:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1600048)
Nie ma drużyny, która nie miałaby słabszych momentów w czasie sezonu. Ale też każdy przeciwnik jest inny. Ruch zawiesił poprzeczkę trochę wyżej niż pozostałe zespoły w tej rundzie i to wystarczyło, żeby pojawił się problem (chociaż żadnych cudów nie pokazał; po prostu był skuteczny w neutralizowaniu naszych poczynań). Jeśli zgodzimy się z twierdzeniem, że David JuncĂ., Miki Villar, James Igbekeme, Luis Fernández, Álex Mula i Ángel Rodado są najistotniejszymi ogniwami w naszych ofensywnych poczynaniach, ubytek dwóch zawodników z tej listy dodatkowo komplikuje sprawę.

Przewaga, jaką mieliśmy w wielu meczach, maskuje trochę nasze felery. Bo o ile ogólnie jest lepiej i dzięki trochę lepszym zawodnikom ofensywa powoli zaczyna nabierać kształtów, trzeba sobie zdawać sprawę, że gra obronna zespołu pozostawia sporo do życzenia, co będzie od czasu do czasu widoczne, gdy zagramy z lepszą drużyną niż większość pierwszoligowego stada.

To było też widoczne ze słabszymi drużynami. Nie ma też żadnej poprawy od początku sezonu, po prostu słabsze drużyny boją się z nami odkryć. Powtarzam - od tego jest trener. Tyle że my go nie mamy.

Żeby nie być gołosłownym: Ruch nas dziś ograł nie umiejętnościami indywidualnymi tylko grą drużynową, ustawieniem i taktyką. Jaka była reakcja Sobolewskiego? Pytam serio, bo nie wiem.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:28.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl