![]() |
Nie ma to jak mówić "po jednym przegranym meczu oceniacie barany", a później za jeden mecz już wołac o przeprosiny dla Żyro i się cieszyć jak jest zajebiście. Póki co to nie wiemy z kim graliśmy. Bo to jakaś Resovia i się może okazać, że każdy w tym sezonie ich będzie lał.
Kursy z poczatku lipca na awans do eklapy: Wisła 1,6 Sandecja 10 Resovia 20 Także równie dobrze to można powiedzieć, że u siebie nie poradziliśmy sobie już z także słabą Sandecją. Kopacze mają to szczęście w nieszczęściu, że poziom tej ligi jest żałosny. Tam gdyby nie te faule chamskie to prawie nic by się nie działo. Raz na ileś minut jakiś strzał by był, a tak to zero ognia. Także przy odpowiednim nastawieniu mają szansę z tego spadku wyjść obronną ręką, okrzepnąć w 1 lidze, wywalczyć awans i może jeszcze z co poniektorych cos kiedys bedzie. Nas zweryfikują zespoły pokroju Arki, Termalici, Łęcznej czy Podbeskidzia. Czyli zespoły z aspiracjami do awansu, zespoły, które chwilę temu w ekstraklasie były, które też są faworytami do awansu u buków. Te mecze nam pokażą realnie w jakim miejscu jesteśmy. A jeśli chcemy awansować to właśnie te bezpośrednie starcia trzeba umieć wygrywać. |
Biorąc pod uwagę, że Wisła jest po największej kompromitacji w historii, to jedno zwycięstwo z jednym ze słabszych klubów nie może zamazać tego wszystkiego co zaszło. Dla Wisły cel minimum to miejsca 4-6 w Ekstraklasie.
A pierwszą ligę Wisła powinna zaorać i to dosłownie. Ewentualna rehabilitacja może nastąpić dopiero pod koniec przyszłego sezonu w Ekstraklasie. Dlatego Jurek jest mega szczęściarzem. Pierwsza liga to rozgrywki w stylu ,,wieś tańczy i śpiewa" i nawet on - autor największej kompromitacji w historii tego nie może zepsuć. W normalnych okolicznościach Wisła byłaby po meczu w europejskich pucharach. Tak dla przypomnienia. |
Za nazwę i historię nie przyznają miejsc w ekstraklasie ani pucharach.
W normalnych okolicznościach Wisła jest w 1 lidze. A jest w niej, bo na to zasłużyła swoją grą w zeszłym sezonie, również w normalnych okolicznościach. A to, że mamy zarząd i kopaczy jakich mamy, to już inna sprawa. Skoro nie ma szans na innych, to niestety ale dla nas są obecnie normalne okoliczności. |
@Jaroo1
Nikt przed meczem nie mówił "to jakaś Resovia, ona jest słaba, najsłabszy zespól 1 ligii". Taka drobna uwaga na przyszłość przed wygranymi spotkaniami. I nastroje się tonuje, wystarczy posłuchać wywiadu z Żiru po meczu. |
Cieszy zwycięstwo i należy go szanować. Mecz wygrali nam Biegański i Zyro. Wreszcie było widać jakąś organizację gry. Niemniej nie ma co wyciągać daleko idących wniosków. Zobaczymy jak to potoczy się dalej. To dopiero 2 zwycięstwo za kadencji Brzęczka, a nie znamy końcowego składu kadry na ten sezon.
Generalnie oby tak dalej. Oby tylko nasi działacze bo tym meczu nie doszli do błędnego wniosku, że jesteśmy fantastyczni i możemy sprzedać Fernandeza i nie kupować napastnika... |
Cytat:
Duda wyróżnia się swobodą w operowaniu piłką, dobrym przyjęciem, obawiam się, że jak zagra kilka udanych spotkań, to maksymalnie w lecie przyszłego roku już go u nas nie będzie. Kwiecień jedyne co miał do zaoferowania w pojedynkach z nim, to wycinka przy samej glebie i aż się dziwię, że nie uzbierało mu się na drugą, żółtą kartkę. |
A ten kretyn co swojego tak wyciął to nie powinien za to czerwonej dostać? Ja wiem ze swojego ale czy to ma znaczenie? Przecież to było zagrożenie zdrowia. Co mówią przepisy?
|
Cytat:
Nie wiem czy można dostać kartkę bezpośrednio za wycięcie równo z ziemią swojego zawodnika, na logikę chyba tak bo faul był brutalny i niebezpieczny. |
Lepiej to już wyglądało. I nie chodzi o wynik, ten mógłby być jakikolwiek, ale o grę poszczególnych zawodników i fakt, że wreszcie były szybkie wymiany piłki i akcje ofensywne, gdzie coś się nam kleiło. Na plus też stałe fragmenty. Nie tylko nie straciliśmy, ale nawet sami strzeliliśmy. Bilans stałych fragmentów będzie kluczowy w tej lidze.
|
Mecz straszny. Wynik niewiele zmienia, oczy krwawiły od tej kopaniny. Sędziowie to jakaś tragedia. Narzekałem na ekstraklasę, ale trzeba odszczekać, bo to co się działo w Rzeszowie to jakaś masakra. Tylu kopnięć, nadepnięć na Achillesa, chamskich wślizgów, to nie widziałem od momentu jak Korona spadła z ligi. Żeby rozjebać własnego kolegę z drużyny wślizgiem? Wyższy poziom abstrakcji. A czarni nie panują nad meczem, nie ogarniają VARu (dla nas w jednym momencie lepiej, bo Pereira sprokurowałby karnego). Ciężko będzie grać w piłkę.
|
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
*** No i warto podkreślić jedną rzecz. Piękny gol Żyro. |
Co się tyczy tego całego Kwietnia to nie w 46, nie w 59, ale już w 16 minucie powinien być wy.......ony z boiska.
Nie chcę przesadnie bronić naszych primadonn, ale to są jaja co się czasami oddupca. Jak taki topór wytrwał bez czerwa do końca meczu? W każdym meczu jakiś jeden poje*bany będzie mieć takie zadanie? |
Ci sędziowie to dramat, taki poziom sędziowania i pozwalania na wszystko jak w ekstraklasie 15 lat temu. Porażka.
Cytat:
Aczkolwiek bardziej chodziło mi o to, że te lepsze dużyny sprawdzą nas sportowo w meczach z nami. Zobaczymy jak wtedy będzie wyglądała nasza gra. Bo póki co męczyliśmy się z Sandecja i wygraliśmy z Resovią, która o ekstraklasie to może pomarzyć. Trzeba sobie jakaś skalę obrać. Bo jarać się zwycięstwem z zespołem, który jest środkiem albo dołem 1 ligi, to trochę tak jakby w ekstraklasie wygrać z Miedzią i się cieszyć, że ma się zespół na puchary, który pyknie Lecha czy Raków. Stąd własnie stierdzenie, że dzięki Arkom, Termalicom itp będziemy mogli jakoś określić swoją pozycję i moc. |
Też byłem nieco lekko zszokowany agresją interwencji we wczorajszym meczu. No ale jak się nie potrafi grać w piłkę, to trzeba tak maskować braki. Sędzia pozwalał moim zdaniem na zbyt dużo, parę razy achillesy zostały zdrowo oskrobane.
|
Cytat:
Kod:
(31) Mikołaj Biegański (31) Mikołaj Biegański |
W końcu Brzęczek coś zrobił, wywalił ze składu niedojdy z pierwszej kolejki, siłą rzeczy na szpicy zagrał ktoś inny niż Fernandez. I tak to powinno wyglądać. Cały czas szukanie optymalnego składu, nie czekanie aż teoretycznie lepszy czy pupilek złapie formę, cały czas kombinowanie na pozycjach, może któryś się wpasuje w inną pozycję niż oczekiwana.
|
Cytat:
Jaroo1 - pierwsza jedenastka będzie się dopiero krystalizować, będą transfery, ktoś z formą podskoczy, ktoś spadnie, jest okienko zimowe. Zabawne są dwie rzeczy: 1) Najbardziej wulgarnie opluwani w internecie piłkarze (Żyro, Basha, Pereira) w tych dwóch meczach dali największą jakość. 2) Plewka który wg. menedżera jest za dobry na pierwszą ligę przegrał skład z Bashą i Baltą, a Gruszkowski którego chcielibyśmy sprzedać - z Jarochem. W obu przypadkach bezapelacyjnie moim zdaniem Dobrze że jest realne pole manewru, a nie wybór między Kuvejliciem i Fazlagiciem albo Gruszkowskim i Szotem. Ale to tylko dwa mecze. Przy czym ten z Arką też nie jest o wszystko :-) |
Wczorajszy mecz oglądałem do 73 minuty, kiedy to rypnął internet , więc końcówki nie oceniam ;P
Pierwsza połowa : - dwie groźne główki Żyry, w obydwu przypadkach piłki minimalnie za wysokie i dlatego on to przerzucał nad bramką. Komentarz canal plus pisał, że zmarnował sytuację - bzdura. On i tak wiele zrobił, żeby sięgnąć tych wrzutek, a że były minimalnie za wysokie to nie był w stanie tych piłek skierować w dół, tylko uderzał górną częścią głowy. Nie winię go za żadną z tych akcji, on i tak wiele zrobił, żeby w ogóle dojść do tych piłek. - fantastyczna bramka Żyry - 2 groźne akcje Resovii, które wybronił nam Biegański. Pierwsza to strzał z dystansu i dobitka - nasi się dobrze zachowali, strzał byłby zablokowany, gdyby nie zsiatował naszego zawodnika. Nie można mieć pretensji do obrony. Bramkarz wykonał świetną pracę. - druga akcja to to przypadkowe podanie co miało być strzałem. Colley był spóźniony z kryciem, przeciwnik przypadkiem wyszedł 1/1. Brawo Biegański. Colley się zrehabilitował wybijając piłkę z bramki. Na jego obronę jest też fakt, że został zaskoczony, bo przeciwnik ewidentnie strzelał. Do przerwy generalnie było lekkie wskazanie na nas. Więcej graliśmy piłką, przeciwnik stosował proste środki i brutalnie faulował. Ten cały Kwiecień oprócz tego, że powinien wylecieć z czerwoną bardzo szybko to był ich najlepszy piłkarz. My mieliśmy problemy z przekazaniem piłki w ofensywną tercję boiska. Podanie obrońców do defensywnego pomocnika i ten nie miał z kim grać, więc wycofywał i tak w kółko. Przeciwnik presował i się smród robił. Jak już piłka przeszła za połowę boiska to bardzo często mieliśmy fajną akcję jak tylko minęliśmy pierwsze zasieki. Ewidentnie trener powinien zwrócić uwagę naszym, że za rzadko się pokazują do gry defensywnemu pomocnikowi. Druga połowa poza pierwszą akcją Resovii całkowita kontrola. Dwie nieuznane bramki, kolejne okazje, a Resovia siadła całkowicie. Drugiej bramki już nie widziałem, ale to wisiało w powietrzu. Oceny : - Biegański perfekcyjny mecz, pokazał wszystkie swoje atuty - Wachowiak, moim zdaniem bardzo dobry występ, widać naturalny ciąg do przodu, czego brakuje na drugim skrzydle. W defensywie musi mocniej pracować, ale to młody chłopak, wyrobi się. - Colley, poza jedną zaplątajką gdzie prawie stracił piłkę oraz złym ustawieniem w akcji o której wspominałem był świetny, silny, szybki, technicznie bez zarzutu. - Łasicki, w sumie to bezbłędny ale mniej widoczny niż Colley, rzadziej ratował nam skórę niż on. No i gol, którego nie widziałem :p - Jaroch, w obronie dobry ale gra do przodu..... tragiczna. Nie wiem jak słaby musi być obecnie Gruszkowski, żeby dawać mu się wygryźć. Chyba, że to wizja Brzęczka, że skoro Wachowiak ofensywny, to drugi obrońca bardziej defensywny. Jeśli tak, to z powierzonych mu obowiązków defensywnych wywiązuje się OK. - Basha, widać, że to gość z innej planety pod względem wizji gry, ale jeszcze nie jest w dobrej formie. Dobre zagrania przeplata słabszymi i jak na niego to mało odbiorów i skutecznej gry w defensywie. Przyzwoity mecz. - Jelić Balta - nie przekonuje mnie. Potrafi czasem fajnie przytrzymać piłkę, dać się sfaulować, ale jest powolny zarówno w decyzjach jak i w nogach. Może się ogarnie? - Momo CIsse - tragiczny, katastrofalny występ. Beznadziejny w obronie, w ataku niedokładny i chaotyczny. Dostał ciasteczko od Żyry na sam na sam to mu się piłka od korzenia odbiła prawie na róg. Na tą chwilę po prostu drewniany. Może się ogarnie jak dłużej pogra po kontuzji. Zasłużony zjazd do bazy. - Michael Pereira - dwie klasy wyżej niż Cisse. Szkoda, że dostał w rękę przy nieuznanym golu. - Młyński - prawdziwie binarny występ. Miał świetne przebłyski i głupie straty. Wszystko to wymieszał i podkreślił ładując bramkę na 2:0, niestety nieuznaną, bo strzał zacny. - Kacper Duda - świetny mecz, jeden z najlepszych na boisku. Oj potrafi nieźle zamieszać z piłką przy nodze. Jak okrzepnie, poprawi decyzyjność to będzie TOP. - Żyro - MVP. Klasa sama w sobie, czapki z głów, wyglądał jak prawdziwa dziewiątka, patrząc na mecz z Sandecją - to jest teraz jego pozycja. Był rewelacyjny! |
Serio tą ujnie nazywacie meczem ??
I jeszcze jedni twierdzą ze gówno jest smaczniejsze od żygowin inni ze na odwrót- ktoś to ....a oglądał z własnej nie przymuszonej woli na trzeźwo i się jarał tym gownem?? Ja pier dole przecież tego nie dało się oglądać i jeszcze nasz magik ławki trenerskiej razem z 2 magikiem od napastników robią zmianę przy SFG no ja pier dole Podziwiam w poszukiwaniu pozytywów tej ujni |
Cytat:
I to też problem dla np Plewki i Gruszkowskiego. Nie robią progresu. No i co do walki o pozycję to akurat trafili na starszych od siebie i doświadczonych więc mają problem. |
Cytat:
Mecz lepszy od tego co przed rozpoczęciem prorokowali najwięksi optymiści. A, że nie był to poziom Ligii Mistrzów?, no, cóż, jeszcze nam "trochę" brakuje :-) Ręka w górę kto przed meczem wiedział, że w I lidze jest jakaś namiastka VARu! |
Cytat:
|
Cytat:
Wczoraj akurat i Plewka i Gruszkowski mieli dobre wejścia. Widać ich podrażniona ambicje po tym jak siedzą na ławce Taki kubeł zimnej wody na głowę jednego i drugiego |
Przecież Brzęczek mówił, że Gruszkowski był szykowany do pierwszego składu tylko mu się kontuzja przyplątała. Wróci do pełnej sprawności, nadrobi braki treningowe i go trener będzie na niego stawiał.
Jaroch każdą piłkę przyjmuje z podbiciem. Nie wiem po co. Jak już piłkę sprowadzi na ziemię to ma przeciwnika na plecach i panikę w oczach. Do przodu też szału z jego strony w tych dwóch meczach nie było. Na dłuższą metę Gruszka wygra rywalizację |
Gruszkowski po wejściu miał dwa sprinty ale biegł tak jakby miał 15 kilo nadwagi
|
Nie chciałem wywoływać kolejnej imby, ale dla mnie Jaroch wczoraj odstawał sporo i prawie każde jego wyjście do przodu to byłą strata.
Nie widać tego było, bo po drugiej stronie wszystko przebijał Momo. Oczywiście, może jeszcze Jaroch odpali, ale dla mnie dwa wejścia Gruchy (choć nieskuteczne) powodowały dużo większe zagrożenie. Biegański - dla mnie Man of the match. Bez niego nie wywieźlibyśmy punktu Colley - przeplatał udane interwencje z bezmyślnymi Łasicki - dużo spokojnie, niczym mi się nie naraził :> no i branka Wachowiak - lepiej z przodu niż z tyłu, może na skrzydło zamiast Momo? Jaroch - lepiej z tyłu jak z przodu, mało pożyteczny Basha - fajnie, ale czasami też bezmyślnie - strata piłki w środku pola (chyba) na początku 2 połowy, gdy sennie czekał aż piłka doturla mu się do nogi Jelic - niewidoczny Cisse - co on w ogóle wczoraj robił? Młyński - do zapomnienia Duda - fajnie, błysnął kilkoma akcjami Żyro - bramka ładna, ale bym się nie napalał. Chyba że zbuduje dobrą formę |
Mnie osobiście buduje też skład jaki konczyl mecz. 6 graczy under 22. Brzęczek nie bał się im zostawić losów spotkania.
Plewka, Biegański, Gruszkowski, Wachowiak, Starzyński, Szywacz Do tego 77 minut zagrał Duda i Młyński. No nie mówmy że tak łatwo grać polska młodzieżą i punktować nawet w 1 lidze. Na pewno taniej niż wagonem obcokrajowców. A i łatwiej z taką drużyna się identyfikować kibicom Nie wiem ilu piłkarzy z nami zostanie za te 2-3 lata ale to będzie nam.procentowac. Oczywiście pod warunkiem że zrobimy w tym sezonie awans. |
Gruszkowski to ponoć już sobie wyobraża jak fajnie jego jaja o dupę jakiejś ładnej Włoszki będą klaskały a nie myśli o grze w pierwszej lidze.Może mu się jeszcze rozumowanie naprostuje ale wielkich nadziei bym sobie nie robił.
|
Fajne trzy punkty ale to byla paskudna kopanina. A ten kretyn Kwiecien kiedys komus urwie noge.
|
Oglądam sobie nagrany mecz na spokojnie. Przewaga Wisły nie ulega wątpliwości w pierwszej i drugiej połowie. Zupełnie inna kultura gry. Resovia mogła liczyć jedynie na przypadkowe przebitki, centrostrzał Kwietnia w środek bramki, próby dobitek.
Pomijam fakt że Wisła powinna grać w przewadze w pierwszej połowie, ale nie wiem czy nie powinno być też karnego przy pierwszej główce Żyro gdzie bezceremonialnoe dostał łokciem pod żebra od obrońcy. Przy drugiej piłka była zawieszona zbyt wysoko. Szwankowało u nas czasem zrozumienie (co nie powinno dziwić na tym etapie). Bardzo dużo daje Duda, ale wejście Szywacza na zbliżonym poziomie. Była gra kombinacyjna, było kilka sam na sam - najlepszą sytuację miał Duda po wypuszczeniu w uliczkę przez Żyro, ale zamiast strzelać przekładał sobie na prawą. Na spokojnie - Wachowiak nie zagrał tak złego meczu w obronie jak mi się początkowo wydawało. Widać że zespół się zgrywa a jedenastka powoli krystalizuje. Przyda się kilka wzmocnień, zobaczymy co się klubowi uda. Na pewno wejście Colleya uspokoiło grę w obronie, dużo czyścił, chyba tylko dwa błędy popełnił. |
Cytat:
|
Wy mówicie, że dwa mecze nic nie pokazały, otóż pokazały, że:
- sandecja to niewyobrażalne DRWALE - resovia - KELNERZY z jednym rzeźnikiem Kwietniem i tylko dlatego zagraliśmy na zero z tyłu. W eklapie przy babolach Mehremica i sytuacjach w Rzeszowie mielibyśmy juz z tyłu piątkę. Tylko i wyłącznie SŁABOŚĆ rywala plus bdb interwencje Biegańskiego uchroniły nas przed katastrofa. Co do piątkowego meczu to ciężko cokolwiek napisać, gdyż z perspektywy sektora gości i płaskiego widoku zasłonionego po części balonem trudno ocenić co się działo. Niemniej jednak z tych gorszych rzeczy to zauważyłem podanie do tyłu Bashy ze strata i takie kulawe wybicie Colleya pod nogi przeciwnika, chwilę później Colley wybił piłkę zmierzająca do bramki. Nie wiem czy Colley jest takim "bogiem" za jakiego go mamy skoro nawet z kelnerami przydarzyły mu się kiepskie zagrania. Oczywiście wybrania go powrót po kontuzji, no nic zobaczymy, jeśli nie zostanie sprzedany to mam nadzieję, że będzie mocnym punktem. Oczy krwawią jak czytam o Żiru :D Chłopak strzelił bramkę i maił pare zagrań, więc na krytykę akurat nie zasłużył, ale po tym co pokazał z drwalami sądeckimi to nie wyobrażam sobie, aby był solidnym punktem zespołu. Anyway napastnik jak nie dwóch wciąż pilnie potrzebni (o lewej obronie i środku pomocy nie zapominam). Zwycięstwo niezmiernie cieszy, teraz musimy zrobić kolejny progres i zagrać jeszcze lepiej z Arką, gdyż teoretycznie z nimi powinno być znacznie ciężej niż w poprzednich dwóch kolejkach z drwalami i kelnerami. |
Cytat:
|
Serio piszesz? Bo nie chce mi się sprawdzać tego. A taki przepis wygląda mi na trochę z dupy, bo co jak piłka jest poza boiskiem to ktoś może komuś zjebac z dyni i nie będzie sprawdzane? Dziwne by to było.
|
Może dać ewentualnie kartke, ale karnego nie mógł zagwizdać
|
No nawet tak na zdrowy rozum to karny jest przecież rekompensatą za utratę szansy na strzelenie bramki, a jaka to niby jest strata, gdy piłka
jest poza polem gry? |
Cytat:
Jeśli piłka wyjdzie całym obwodem za linię, jest już poza grą. Gra jest wznawiana wg tego, co się stało przed tym wyjściem. |
To nie jest chyba żaden przepis, po prostu sędziowie podchodzą po ludzku do takich sytuacji.
Jeśli faul jest delikatny, wynikły z przypadku to puszczają grę. Jeśli premedytacja to jest inna decyzja, z tego co pamiętam Borubar w zeszłym sezonie walnął przeciwnika i wyłapał czerwoną kartkę, co skutowało rzutem karnym (poprawcie mnie jeśli się mylę) |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:13. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl