![]() |
Cytat:
kursy nie mają nic wspólnego z tym czy sponsor wierzy czy nie wierzy ... mało tego - nie mają wiele wspólnego z tym kto jest lepszy ;) |
Cytat:
Zagłębie kończy: 33 Raków - 14 maja 34 Lech - 21 maja Finał PP jest 2 maja. Więc już nie będzie, że Raków gra co 3 dni. |
Do ogrania Płock, Radomiak, Jaga i Warta w ostatniej kolejce jeśli będzie już bezpieczna. Co najmniej remis w lany poniedziałek będzie bezcenny. I zostaje mecz przy kałuży.
|
Marzenie? Utrzymanie kosztem zydów. Do zrobienia...
|
Kluczem do dzisiejszego zwycięstwa była porażka w Grudziądzu w Pucharze Polski. Gdybyśmy tam awansowali, dziś wychodzilibyśmy na Górnika po 90 / 120 minutach z Lechem Poznań. A chyba każdy widzi, co jest dla nas teraz priorytetem. O Puchar powalczymy sobie w przyszłym sezonie, a w tym sezonie skupić się na lidze. Jak popatrzymy na ostatnich pięć meczów drużyn z pozycji 9 - 16, to tylko Legia nie ma żadnej porażki, Wisła ma jedną. Pozostałe drużyny regularnie przegrywają - od dwóch do pięciu meczów na pięć rozegranych. Gdyby nie kur...wsko pechowe remisy z Lechem i Piastem, mielibyśmy 32 punkty. Panie i Panowie, niech wiara w narodzie nie ginie! Walczymy, jesteśmy lepsi, utrzymamy się!
|
Cytat:
Pozostaje mieć nadzieję, że pech jeszcze się odwróci i to nasi rywale będą musieli na niego narzekać. Czego im serdecznie życzę. |
Zagraliśmy znacznie słabiej niż z Piastem i Lechem, a jednak wygraliśmy. Zmiany zrobiły swoje i to przechyliło szalę na naszą korzyść. Też trzeba przyznać, że Górnik zagrał wyjątkowo słabo, oni po prostu już o nic nie walczą. Niestety do końca sezonu już nie spotkamy się z takim rywalem..
Remis Śląska i wygrana Zagłębia powodują, że nic nie nadrobiliśmy. Wciąż mamy 3 punkty starty do bezpiecznego miejsca. Dlatego jestem daleki od optymizmu, ale cieszę się, że chociaż minimalnie ruszyliśmy do przodu. Zawsze na kolejny mecz czeka się z większą nadzieją. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Po Piascie napisalem, ze jak bedziemy grac tak jak w tamtym meczu to przyjda zwyciestwa. Druga polowa to byl poziom meczu z Piastem i zwyciestwo przyszlo.
Dalej to podtrzymuje. Nie widze powodu czemu mielibysmy nie wygrac pozostalych spotkan z taka gra. i to nie chodzi tylko o to, ze stwarzamy sytuacje pod bramka przeciwnika. Wazniejsze dla mnie jest to jak wyglada caly zespol. Bronimy cala druzyna, calymi formacjami, ladnie trzymamy odleglosci miedzy formacjami, dobrze sie przesuwamy calymi formacjami, dobrze sie ustawiamy i stosujemy niski presing, zeby czasem przechodzic do wysokiego. To wszystko skutecznie wybija przeciwnikow z rytmu. Sporo jeszcze jest do poprawy, ale to co na ten moment Brzeczek wypracowal imho powinno wystarczyc. Szkoda, ze nie ma jeszcze jednego konkretnego napadziora. PS. Zawsze powtarzalem, ze Kuveljic ma potencjal :P |
Bardzo dużo przegrywalismy meczów po indywidualnych błędach. Jeśli będziemy mieli szczęście i nie będziemy ich popełniać w ostatnich 6 meczach + do tego dojdzie nasza gra gdzie stwarzamy sobie sporo stuprocentowych sytuacji w meczu to możemy wygrać z każdym.
Potrzeba nam tylko szczęścia, bo gramy w końcu w piłkę jak powinniśmy. |
Niezły mecz w naszym wykonaniu.
Przede wszystkim jestem zadowolony, że mimo straconej bramki na początku drugiej połowy w końcu zachowaliśmy spokój, co zaowocowało golami dla nas. Mimo, iż przed meczem skład się wydawał absurdalny to Sadlok i Kieszek zagrali solidne zawody. W końcu też było kogo wpuścić z ławki, co pozwoliło nam zwyciężyć. Na minus jedynie absurdalne odpuszczanie Podolskiego przy SFG. Praktycznie przy każdym z nich chłop stał niekryty przed polem karnym i koniec końców w ten sposób straciliśmy gola. |
Dziwnie nikt nie zauważa zmiany na bramce. Pewnej gry Kieszka. A tyle było szydery jak o tym wspomniałem tydzień temu.
Kto powinien bronić we Wrocławiu? |
Kieszek nie miał zbyt wielu okazji, żeby się popisać. Obronił to, co leciało na niego.
Aha. Zapomniałem o jednej sytuacji bodaj około 20 minuty, gdy napastnik górnika go przelobował: Kieszek ani nie wyszedł, żeby skrócić kąt, ani się nie cofnął do bramki, żeby przy ewentualnym strzale mieć więcej czasu na obronę. Stał po prostu jak słup. mode sarkazm on: Oczywiście to był wynik lat doświadczenia gry na bramce: gdyby wyszedł szybciej mógłby sfaulować rywala i sprowokować karnego , gdyby się cofnął, rywal pewnie strzeliłby w poprzeczkę mode sarkazm off A bronił będzie ten, na kogo zdecyduje się Brzęczek. Biegański nadal jest moim zdaniem bramkarzem nr 1 |
Kieszek popełnił błąd podobny do Biegańskiego z meczu z Piastem. Źle ocenił odległość od napastnika, wyszedł na kilka metrów przed bramkę zostawiając napastnikowi prostą robotę do załatwienia. Fart, że Żabol tego nie trafił.
We Wrocławiu zagra zapewne ten, który w tygodniu treningowym pokaże lepszą formę. Być może na korzyść Kieszka przemawia doświadczenie i obycie z taką presją, jaka nas czeka w najbliższych tygodniach. |
We Wroclawiu bedzie Kieszek, po wygranej i zcementowanii druzyny nie beezie zadnej zmiany.
|
Cytat:
|
Kieszek dostanie teraz parę spotkań, żeby sobie robotę na następny sezon załatwić, ot cała tajemnica :D
Ja osobiście dalej stawiałbym na Mikołaja, jest naszą jedyną szansą na kolejny, duży zastrzyk gotówki w letnim okienku. |
^^ z drugiej strony jesli skvarka już musi grać , to lepiej jak zaczyna i w kluczowym momencie meczu zmeinia go ktoś lepszy np savic , niż odwrotnie
|
Nie no Kieszek dobre zawody rozegrał.Asysta przy golu Podolskiego pierwsza klasa....
|
Cytat:
|
Tez wole Skavarke od poczatku, niech biega, meczy rywali, daje ile w kotle wegla wrzucili, a kolo 50 minut Savic na podmeczonego rywala.
Chyba ze... (nie pisze obrony, bo tu tulko kwestia czy Sadlok czy murzinio) Kuveljic, Poletanovic Gio Hugi Manu Fernandez/Ondrasek Z lawki Savic, Gio, Fernandez/Ondrasek, ewentualnie Zhukov. |
Cytat:
|
Cytat:
Niestety Biegański zaliczył wpadkę (sprowokował karnego) w meczu z Piastem więc zmiana. Cytat:
To jest tylko i wyłącznie wina obrońców, że zostawili Poldiego, zwłaszcza, że dla wszystkich było jasne, że tak grają praktycznie cały sezon. Cytat:
|
Cytat:
Ps.Oczywiście nie mam pretensji do Kieszka.Pokazuję tylko że każdą interwencję bramkarza można sprowadzić do absurdu. |
Cytat:
39 raczej też, 38 może być mało. 3 zwycięstwa+2 remisy albo 4 zwycięstwa. Moim zdaniem nie ma opcji, żeby 37 pkt dało utrzymanie, skoro Śląsk i Lubin mają już po 31 a pozostałe drużyny 33. |
Obwinianie Kieszka za bramkę Podolskiego to lekkie przegięcie pały, zrobił co mógł w tej sytuacji.
|
Cytat:
Gio też wątpie, żeby wychodził od poczatku. Jego atuty, które było widać wczoraj czyli szybkości, niezła kiwka i odejście będą robić różnicę pod koniec meczu. Myślę, że taki jest plan żeby wpuszczać Hugiego, Savicia i Gio na ostatnie 30 minut żeby zrobili różnicę. Wczoraj 1 z nich grał od początku bo Ondrasek wypadł a innych ofensywnych już nie mamy. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Kieszek za krótko piąstkował. Jego bramka w dużej części. Poza tym nic ponad stan nie zrobił. Biegański dużo lepszy
|
Cytat:
|
Stał niekryty ale piłkę dostał od Kieszka, dzięki temu mógł uderzyć. Gdyby to zrobił Biegański to od razu wiele osób by pisało: za krótko wybił, po co w ogóle wychodził itd.
|
Co do Kieszka : zagrał poprawnie, dwa błędy w stylu mógł zrobić więcej, ale nie musiał.
Wybicie niefortunne, ale skoro już piąstkuje na 16 metr to nie powinien się kłaść po nim! Wcale nie trzeba było precyzji Podolskiego, żeby mu wbić gola bo on w trakcie strzału dopiero zbierał się z murawy. Złe zachowanie przy wyjściu sam na sam, ale tutaj Górnik spartolił. Ani nie wyszedł, żeby odpowiednio skrócić kąt, ani nie stał w bramce, żeby bronić z jak największej odległości. Ułatwił sprawę napastnikowi, ale miał przy tym farta. Jeśli chodzi zaś o grę nogami to była ona dużo słabsza niż u Mikołaja. Dużo niepewnych i niedokładnych wybić, walenie po autach w miarę spokojnych sytuacjach. OK, niczego nie spieprzył, ale ciężko go chwalić za wyprowadzanie piłki. Mikołaj przyzwyczaił nas do dużo lepszego rozprowadzania futbolówki. Ogólnie to był w jego wykonaniu poprawny występ, bez rażących błędów. Dwa mniejsze błędy, ale do zaakceptowania. Natomiast rozpływanie się nad występem w stylu 'no i co?' uważam za mało śmieszne (wcale nie taki dobry mecz) i przedwczesne. Szczerze, to nikt racjonalny nie wątpi, że Kieszek potrafi zagrać bardzo pewnie - akurat dziś to był jeden z jego słabszych meczy - on potrafił wyeliminować praktycznie całkowicie te mikrobłędy i grać profesurę. Każdy się boi, że po dwóch świetnych meczach nagle odjebie jakiegoś Kieszka. O to w tym wszystkim chodzi. Ja mu życzę jak najlepiej, jeśli będzie trzymał ciśnienie lepiej niż Mikołaj to niech broni, a młody się uczy fachu, gdy będziemy bezpieczni. Mam nadzieję, że po prostu Paweł nie przykieszkuje w najmniej spodziewanym momencie. |
zawsze lubie czytac Twoje opinie n/t bramkarzy
zróżnicuje jednak 2 w/w błedy pierwszy z którego padł gol, to jeśli już wogle był , to był to mikro błąd , wyszedł do piłki pewnie , nie stal przyspawany do linii jak Buchalik , nie obliczył zle toru lotu pilki jak ostatnio Biegański , ani nie "wybił" jej na 2-3 metry jak Lis , normalne solidne piąstkowanie , w sumie pech że pod nogi niekrytego reprezentanta Niemiec , multimedaliste mistrzostwa świata drugi zaś , no to już był WIELBŁĄD , i chyba tylko dlatego oceniany pobłażliwie , bo Zabrzanin nie wykorzystał prezentu... |
Tu niestety żaden z nich nie gwarantuje że czegoś nie odjebie w arcyważnym momencie.Tak jak obaj są w stanie bronić w niewiarygodnych sytuacjach tak obaj puszczają babole.W przypadku Mikołaja jest ta nadzieja że wraz z nabieraniem doswiadczenia będzie tych baboli coraz mniej .Jeśli chodzi o Kieszka to już chyba demencja albo skleroza i zapominanie po co się stoi między tymi słupkami
|
Cytat:
|
a pamietasz "piąstkowania" Lisa ?
|
Co do Kieszka - jeśli już na siłę musimy analizować każdą interwencję i doszukiwać się błędów (pozdro Drozd) - to nie sposób wypiąstkowania był błędny (tam nie za bardzo było miejsce na to, żeby porządnie skontrolować piłkę, moim zdaniem zrobił na tyle dużo, na ile się dało w tych okolicznościach przyrody), tylko to, że po tym piąstkowaniu walnął o glebę - i to w taki dziwny, "niebramkarski" sposób, że praktycznie uniemożliwił sobie szybsze pozbieranie się. Błąd techniczny. Ale nie przeceniałbym wagi tego błędu, zapytałbym raczej kto to miejsce, gdzie spadła piłka powinien asekurować. Bo im bardziej będziemy się czepiać tego, że wypiąstkowana piłka nie powinna spadać w to konkretne miejsce, tym bardziej powinniśmy zwrócić uwagę na to, że to newralgiczne miejsce obowiązkowo musi być asekurowane.
|
Cytat:
Bardziej sie boję co odjebie w kolejnym meczu bo cos w którymś odjebie na pewno |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:01. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl