![]() |
Panowie zauważcie że przy stanie 3-1 Poletanović ma świetną piłkę na uderzenie a Elvis uderza w słupek. Trochę więcej umiejętności i szczęścia a mogło być ciekawie.
|
Cytat:
|
Cytat:
Już od poczatku meczu było źle, trzy indywidualne błędy do 20 minuty (Bieganski, Frydrych, Colley) To bylo szczęście, że po pierwszych dwudziestu minutach mecz sie nie skończył. Jaki jest sens graniem Saviciem, a w szczególności na skrzydle, gdzie on nie ma deyblingi, depnięcia czy też siły, jego by przepchał dowolny chłopak z 1 klasy szkoly średniej. Mam nadzieję, że Elvis po przerwie będzie do grania. Fazlagić nie ma żadnego atutu w grze do przodu, Fernandez oprócz gola to go nie widziałem, Colley zawalił ze Stalą i z Pogonią. Ściągną kogoś do ataku? |
Cytat:
|
Cytat:
No i szkoda, że Michal Frydrych się zaciął. Odkąd nie ma Yeboaha to nasz najlepszy strzelec.. |
Cytat:
Inne jest ustawienie, wyprowadzenie ataku i powrót do obrony. Inna jest obrona SFG i inne jest wykonywanie SFG. Inny jest pressing na rywalu (przez większość meczu tylko napastnik + skrzydłowi, reszta odbudowuje ustawienie). Uczepiłeś się formy i dwóch nowych piłkarzy (czyja to wina że Gula zawalił przygotowania?), ale tu chodzi o taktykę. Gdybyś nawet zobaczył same statystyki meczów to byłoby widać znacznie mniej podań. Już to powinno dać do myślenia. Nie trzymamy bez sensu piłki jak za Guli, maksymalnie trzy podania między obrońcami jak trzeba wyjść spod pressingu (za Guli nawet kilkanaście), próbujemy się dostać się pod bramkę albo pojedyńczymi przerzutami na skrzydło albo podaniem ze środka do Ondraska który rozprowadza na bok, ew. wykopem z bramki. Jeżeli chodzi o nasze SFG - wszyscy poza jednym/dwoma asekurującymi piłkarzami wchodzą w linię bramkową gdzie idą płasko bite pilki. Fakt że dobrze je bije Poletanović, ale ustawienie Sobola/Brzęczka sprawia gigantyczne problemy rywalom. Widać było że Pogoń starała się za wszelką cenę uniknąć naszych SFG, za Guli byliśmy w nich bezzębni. Gula i jego asystenci skompromitowali się nie tylko ograniczeniem taktycznym (tutaj było szybko widać że przepłaciliśmy za Stawowego) ale przede wszystkim przygotowaniem fizycznym. Pierwsze mnie nie zaskoczyło, drugie to skandal. Reasumując - liczba różnic czysto taktycznych hest tak duża że tylko kompletny ignorant ich nie zauważy. Naprawdę, różnice są gigantyczne, obie drużyny grają zupełnie inaczej. |
Cytat:
|
Runjaić nie bez powodu lata temu szkolił się pod okiem Kloppa i nauczył się wyciągać wnioski i wdrażać zmiany w zespole przed jak i w trakcie spotkania pod kątem rywala.
Mieli nas odciąć od rożnych? No i się udało. Mieli kryć Cisse na krótko i podwajać żeby się nie urwał? No i prawie raz się Bartkowski na tym przejechał. Mieli grać na wyprzedzenie Ondraska przy długiej piłce żeby nie mógł zgrywać? No i Kostas ciągle krok przed nim a Malec na blisko krył Zdenka. To że dostaliśmy w cymbał 4:1 każdy miał wkalkulowane w tą walkę o utrzymanie, bo nikt nie dawał nam szans punktowych już przed meczami z cwelką i kuchenkami. Różnica polega na tym, że Pogoń zdobędzie mistrza bo ma świetnego trenera, który wyciągnął maksa z przeciętnych zawodników. Tak, powtarzam przeciętnych zawodników, jednakże o klasę lepszych niż nasi kopacze i pół klasy wyżej niż pozostała część górnej ósemki. Mądre ustawienie i przesuwanie się po murawie sprawia, że grają obecnie najlepszą piłkę i zasłużenie mistrz będzie w tym sezonie w Szczecinie, no chyba że nagle im odetnie prąd, zje ich jakaś presja i głowa nie dojedzie. Kuchenki mają toporego Skorżę, którego ratują "inteligentni" zawodnicy, który są dobrzy technicznie i wiedzą co i jak. Amica ma dobrych graczy, ale ze słabym trenerem. Niestety, ale smutne fakty są takie, że w razie naszego spadku to w ekipach z Ekstraklasy jedynymi zawodnikami mogącymi liczyć na angaż z Wisły są: Frydrych, Colley, Poletanović i może Biegański jako rezerwowi u pucharowiczów lub podstawowa gra w jakimś przeciętniaku. Reszta? No sorry ale raczej nikt pozostałych by w Ekstraklasie zatrudnienia nie znalazł... |
Kto zdobedzie Mistrza to sie okaze. Pogoń wczoraj super grała , szczególnie skrzdłami , ale Amici bym nie skreślał bo z nami też fajnie grali , z pomysłem z wymiennością pozycji, więc ten Skorża taki słaby nie jest , no i ograł tą Pogoń w Szczecinie 3-0.
|
Cytat:
|
Ja rozumiem, że należy docenić postęp w grze, ale to nie początek sezonu, żeby patrzyć z nadzieją na przyszłość, tylko końcówka. 8 meczów i KAŻDY po kolei jest meczem o utrzymanie. Czy lepsza gra pozwoli na wygrywanie i zdobycie co najmniej 15 punktów?
Żeby była jasność, to nie wina Brzęczka, że jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Po prostu o wiele za późno z tego Gulowego marazmu się obudziliśmy. |
Cytat:
Jak to wykorzystać? Nie trzeba być Kloppem, żeby nakazać kilka razy go przycisnąć, bo jeśli nawet w 99% wygra pojedynek z presującym go rywalem to raz przynajmniej będzie można mu piłkę odebrać. Co było wczoraj widać. Colley musi przyjąć do wiadomości, że w polskiej lidze gra się siłowo i szybko. |
Różnica jakości w tym meczu była aż nadto widoczna. Niestety, nie dało się jej zniwelować ambicją i zapieprzaniem, bo tych zasadniczo wczoraj nie było. Być może to kwestia taktyki, bo przez 3/4 meczu miałem wrażenie, że oni w ogóle nie mają w planie czegoś choćby zbliżonego do tego, co pokazali z Lechem. Tak jakby plan na ten mecz z góry przewidywał, że 75 minut na stojąco, a potem, jeśli jeszcze będzie po co, to ruszamy na hura na zmęczonego przeciwnika. Tyle że wtedy już było za późno.
Jakby ktoś z gry założył, że to nie jest ten mecz, w którym mamy szanse zdobyć punkty, więc trzeba go odhaczyć i do domu, szykować się do tych naprawdę ważnych. W trakcie całego meczu ani przez chwilę nie miałem wrażenia, że możemy tu coś ugrać. Nawet po mocno przypadkowej bramce na 1:1. Raczej wprost przeciwnie - wrażenie było takie, że gdyby Pogoń chciała, to mogłaby przycisnąć jeszcze bardziej. To nawet nie był klasyczny autobus, bo broniliśmy biernie i na stojąco, bez koncentracji i waląc niewymuszony błąd za błędem. Przy autobusie nie zdarzają się takie sytuacje, że pół pola karnego jest puste i przeciwnik swobodnie tam klepie dwóch na jednego (na co czekał Fazglagić przy pierwszej bramce?!) albo że w polu karnym jest jeden na jednego czy czasem wręcz przewaga przeciwników. Nie wiem o co chodziło w tym meczu. Nie rozumiem. |
Cytat:
Ale co my się tam znamy. Ekspert wolfy twierdzi, że to brak jaj i histeria. Przecież to był dobry mecz, i w ogóle gigantyczna zmiana od czasów Guli. Szkoda tylko, że wyniki nadal tak samo chu.jowe. Dobrze, że Śląsk nie patrzył jaki ma Płock bilans u siebie, bo by wyjechali z 4 jak my ze Szczecina. |
Cytat:
Nie widzisz różnicy między grą za Guli i Brzęczka bo się nie znasz, patrzysz na wyniki z czołówką i "jest to samo" (nie jest nawet nie patrząc na klasę rywala, stwarzamy sytuacje i strzelamy bramki, ale co tam). I tak się z głupimi dyskutuje... Nie ważne co gra rywal, czy się przegrywa ze Stalą albo Lubinem, czy z Pogonią - "nie ma poprawy". Remis z Lechią czy Lechem czy remis z Łęczną - "nie ma poprawy, tracimy punkty". Masz rację, nie ma poprawy gry - podyskutuj sobie o tym z KOALIKIEM, Twój poziom. On Ci wyjaśni dlaczego trzeba zwolnić teraz Brzęczka i przywrócić Skarksów do władzy, Ty jemu że trzeba było Pogoń zabiegać - świetnie się dogadacie. |
Poprwa gry to jest w Warcie Poznań a u nas już nie bede pisał tego 10 raz w tym temacie.. Nie wiem czemu robisz z Brzęczka na siłe Mourinho.
|
Cytat:
No bo tak - o czym jest dyskusja w kontekście Wisły od początku rundy? Że zawalono przygotowania, co zostało pośrednio potwierdzone przez sztab. Zresztą - widać to też w meczach, gdzie od 60 minuty zaczynamy gasnąć. Jakie pojawiają się głosy po meczu z Pogonią? Że nie było zapieprzania, za mało biegali. Nie tak jak w meczu z Lechem, w którym to krytykowano Brzęczka że zmienił lepszych piłkarzy na gorszych i przez to zremisowaliśmy. Zmienił ich bo po 70 minutach umierali na boisku. Tak więc - według tego forum szokujące jest to że źle przygotowana do sezonu drużyna, bez ławki rezerwowych nie zabiegała świetnie przygotowanej drużyny (która ma lepszą ławkę niż ta pierwsza podstawowy skład). Co więcej, według Was zaskakujące jest to że po kilku dniach przerwy mieliśmy mniej pary niż w poprzednim meczu... Nie wiem, może za dużo wymagam. Może faktycznie wierzysz że gdybyśmy zagrali jak Gula z Lechem nie wyłapalibyśmy tym razem dwucyfrówki. Na czym tą wiarę opierasz, nie wiem, na pewno nie na przebiegu meczu w którym Pogoń bez trudu wychodziła spod naszego pressingu. Bo tak, na początku meczu próbowaliśmy na nich siąść i kończyło się to zabójczymi kontrami. Akurat Pogoń okazała się dla nas wyjątkowo ciężkim rywalem, ponieważ wywierała na nas presję przez cały mecz i czekała aż pękniemy. Skrzydła, środek, ataki pozycyjne, kontry. Inaczej niż Lechia która po pierwszym golu uznała że już po meczu (trudno się im dziwić, dotąd nie strzelaliśmy bramek) albo Lech który jest bardzo nierówny i ma długie przestoje (ale jak mu zażre to potrafi szybko zezłomować rywala jak Pogoń czy Jagiellonię w tym sezonie). Ale może mi wyjaśnisz jak niby mieliśmy stłamsić i zabiegać Pogoń? Załóżmy że mecz trwa jednak 90 minut a nam przy dużej intensywności w 60-tej odcina prąd. Na czym miało polegać to zapieprzanie na tle grającej u siebie, wybieganej i - po prostu - bardzo mocnej Pogoni? Jakby nas zlekceważyli, albo mieli słabszy dzień - OK. Niemniej w piątek wyglądali bardzo dobrze. |
Cytat:
Dlatego moim zdaniem mecz w Szczecinie został złożony na ołtarzu przygotowań do kolejnych. Z takim Górnikiem, Płockiem, Radomiakiem. Gdzie o wygraną powinno być dużo łatwiej niż w Szczecinie. Moim zdaniem to jest najgorszy moment na załamywanie rąk. |
Cytat:
Chcesz dyskutować ze mną, dyskutuj z tym, co ja napisałem, a nie z tym, co napisali inni. |
Cytat:
Próbowaliśmy się odgryzać, strzeliliśmy pięknego gola - na więcej nas nie stać. Pogoń nie rzuciła nam koła ratunkowego jak Lechia, tylko kowadło - i poszliśmy na dno. Po walce, ale gdzie my a gdzie oni... |
Cytat:
W końcu ja w swojej wypowiedzi zarzuciłem, że autobusu nie potrafiliśmy porządnie postawić, a Ty z tego wykoncypowałeś, że moim zdaniem mieliśmy stłamsić i zabiegać Pogoń oraz grać jak z Lechem za Gduli... Cytat:
Naprawdę, to idiotyczne, żebym się teraz miał tłumaczyć z tego, czego nie napisałem, bo - nie pierwszy już raz na tym forum - za cholerę nie przyznasz, że się rąbnąłeś i pomyliłeś posty, na które odpowiadałeś albo coś nie doczytałeś. |
Tylko dla ludzi o mocnych nerwach: https://www.youtube.com/watch?v=k2oaI2x9xMQ
|
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Oczywiście, że napisałem o braku ambicji i zapieprzania (ale w obronie), nota bene uzupełniając to spekulacją, że takie były założenia taktyczne na ten mecz. Nigdy nie zarzucałem chłopakom, że nie zagrali otwartego meczu albo nie poszli na wymianę ciosów z Pogonią. Dorabiasz sobie coś, czego nie napisałem i z tym dyskutujesz. Powodzenia! |
[wideo] - LIVE - dyskusja o sytuacji Wisły po meczu z Pogonią (gościem Franz Smuda), od godz. 13:00:
https://www.youtube.com/watch?v=uT6f7dl9K8U |
Cytat:
Rozpierdalasz to forum :evil: |
Ja nie wiem czy to prawda , ale ktoś napisał ,że z Pogonią ciężko się było ruszać bo sztab trenerski zaaplikował jakieś mega ciężkie treningi , które mają zaowocować lepszą kondycją i wydolnością w późniejszym czasie.
Biorąc pod uwagę ,że po meczu z Pogonią jest 2 tygodnie przerwy , to nie dało się tego zrobić właśnie po a nie przed meczem z Pogonią ? |
Cytat:
To były raczej jakieś domysły, a nie sprawdzona informacja. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:47. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl