Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [XIII kolejka] Wisła Płock - Wisła Kraków, 31-10-2021, 12:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10449)

Drozd 31.10.2021 21:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1573037)
Nie zleci. I nie będzie nowych właścicieli.

Klub planuje 2-3 wzmocnienia zimą o czym mówił już jakiś czas temu Błaszczykowski. Oczywiście dopiero w praniu wyjdzie czy rzeczywiście będą to wzmocnienia. Tak czy inaczej wkrótce przekonamy się, czy warto było zatrudniać tego dyrektora sportowego.

Tłumaczę Ci że choćby przyszedł Messi Zlatan i Mbape to nic to nie zmieni jak reszta będzie grać z takim podejściem jak przywykli od kilku lat. Czyli bez cienia waleczności i ambicji na coś więcej niż, co będzie to będzie.

Zespół można zbudować z przeciętnych zawodników i będzie miał wyniki. A zbieranina nawet teoretycznie niezłych grajków będzie dostawać w ....ę. I taką zbieraniną właśnie teraz jesteśmy. Personalnie niby mocniejszy skład niż w zeszłym roku ale mentalnie do drużyny Hyballi z przed wolty Błaszczykowskiego nie mamy startu. Czyja to wina?
W 100% zarządu...

Kurz 31.10.2021 21:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1573043)
Tłumaczę Ci że choćby przyszedł Messi Zlatan i Mbape to nic to nie zmieni jak reszta będzie grać z takim podejściem jak przywykli od kilku lat. Czyli bez cienia waleczności i ambicji na coś więcej niż, co będzie to będzie.

Zespół można zbudować z przeciętnych zawodników i będzie miał wyniki. A zbieranina nawet teoretycznie niezłych grajków będzie dostawać w ....ę. I taką zbieraniną właśnie teraz jesteśmy. Personalnie niby mocniejszy skład niż w zeszłym roku ale mentalnie do drużyny Hyballi z przed wolty Błaszczykowskiego nie mamy startu. Czyja to wina?
W 100% zarządu...

Oni są po prostu tak słabi. Zdolni do przebłysków, jak Boguski czy Yeboah, ale niczego na dłuższą metę. W dodatku klub wymyślił sobie, że mają grać, jak dawna Wisła, po której została tylko nazwa i wygórowane oczekiwania kibiców. Prawdę mówiąc równie dobrze i z podobnymi efektami, jutro San Marino mogłoby stwierdzić, że będzie grało tiki-takę.

Ale zazdroszczę Ci, jak i ludziom wierzącym. W twojej wersji jest przynajmniej jakaś nadzieja, że problemem jest podejście i jeśli ono się zmieni, da się coś z tej gliny ulepić. Według mnie to karmienie się złudzeniami, których już dawno się wyzbyłem.

Przed sezonem miałem nadzieję, ze ci nowi okażą się lepsi od starych, ale czy są rzeczywiście? Na razie tego nie udowodnili.

alexx6 31.10.2021 21:54

Sukcesem naszego tria jest to że jesteśmy najstarszym krakowskim klubem i basta

Drozd 31.10.2021 22:05

To wytłumacz dlaczego do meczu z Mielcem za Hyballi ten szrot potrafił walczyć i miał wyniki, skoro tacy słabi byli i są? Nie wygrywali wszystkiego, czasem mieli farta, ale żeby z nami wygrać przeciwnik musiał się namęczyć. A teraz co? Nie widzisz różnicy?

I nie pisz że potrzeba czasu, bo Hyballi wystarczyły dwa treningi żebyśmy wyglądali zupełnie inaczej w derbach. Tylko grajki muszą chcieć słuchać i potem to realizować.

AS82 31.10.2021 23:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1573046)
To wytłumacz dlaczego do meczu z Mielcem za Hyballi ten szrot potrafił walczyć i miał wyniki, skoro tacy słabi byli i są? Nie wygrywali wszystkiego, czasem mieli farta, ale żeby z nami wygrać przeciwnik musiał się namęczyć. A teraz co? Nie widzisz różnicy?

I nie pisz że potrzeba czasu, bo Hyballi wystarczyły dwa treningi żebyśmy wyglądali zupełnie inaczej w derbach. Tylko grajki muszą chcieć słuchać i potem to realizować.

Masz racje ze teraz nic nie gramy , ale nie broń Hyballi bo to był psychopata a nie trener...

luke1906 31.10.2021 23:55

Potrzebny nam napastnik, który mając piłkę w pobliżu bramki potrafi mocno zajebać pod poprzeczkę.
Przecież ten mecz dziś z kimś takim w składzie to byśmy wysoko wygrali. Forbes na samym początku, później Skvarka, później Starzyński po błędzie bramkarza, znowu Forbes koło 20min z piłką do strzału na 16metrze, główka Urygi. No qrwa jak wygrać jak marnujesz tyle sytuacji?

My potrzebujemy wzmocnień - to oczywiste. Ale oprócz stricte umiejętności to chyba jeszcze ważniejsze jest, żeby przyszło tych 2-3 gości z mentalem zwycięzców, liderów. A nie piz.deuszy zwieszających głowę po nieudanym zagraniu.

El'kabat 01.11.2021 01:29

Kompromitacja kolejna.

U nas póki co wygląda to tak, jakby ktoś im rzucił jak w podstawówce na WF piłe i niech sobie chłopaki kopią.
Żenada w obronie, jak i zero pomysłu i akcji w ofensywie, masakra.

3 pseudo napastników, a nie mamy tak naprawdę żadnego. Stary Brożek by ich zjadał na śniadanie.
Skrzydłowi wielkie asy z Yeaboah na czele, z którego mamy więcej masę głupich strat i zero pracy w defensywie niż pożytku. Do tego Młyński, który prędzej zostanie ŚO z kompletnym brakiem dryblingu, wieczny talent Piotrek Starzyński, którego trzeba raczej stopniowo wprowadzać i Hugo, który zaaklimatyzuje sie w 2040.

Do tego Skvarka pozorant, Savic jeszcze większy i tyle byłoby z ofensywy ;)

Hanousek miał zjadać ligę, a zaraz dostanie kopa przy pierwszej lepszej okazji.

3 bramkarzy, a tak naprawdę każdy ch.uja gra, Kieszek i Biegański szmaty puszczają, a Buchalik to chyba już na Błoniach biega razem z Mehremiciem.

Transfery eleganckie i pytanie co zrobimy z tym fantem w zimie.

zibi7 01.11.2021 01:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez luke1906 (Post 1573050)
... później Skvarka ... No qrwa jak wygrać jak marnujesz tyle sytuacji?

Skvarka żadnej sytuacji nie miał, bo w tej akcji która wg niektórych ekspertów z tego forum była "setką", to w rzeczywistości Skvarka nawet nie dotknął piłki, tylko przeleciała ona obok niego i wybił ją obrońca Płocka. W dodatku Skvarka tak się ustawił do przejęcia tej wrzutki, że nawet jakby trafił w piłkę to by co najwyżej wyszedł farfocel w stylu strzału Forbsa.

Apelowałem już tutaj o nieoglądanie streamów w 240p, bo potem szkoda czasu na prostowanie tych imaginacji.

Macie tutaj co poniektórzy zbyt wygórowanie oczekiwania co do poszczególnych graczy Wisły. Np. taki Brown-Forbes, zawodnik który grając w Koronie czy Rakowie przede wszystkim słynął z marnowania dobrych sytuacji strzeleckich. Nawet legendarny wiślacki snajper Paweł Brożek, wykorzystywał 1 na 3 sytuacje bramkowe, to co dopiero taki Brown-Forbes, do niedawna obrońca który zbliżając się pod 30, zapragnął zostać napastnikiem. Wiadomo że mając piłkę na słabszej lewej nodze, będzie wykorzystywał 1 na 4 takie okazje.

To samo tyczy się 17-letniego Piotrusia. 95% forum chce go widzieć w 1 składzie, a potem pretensje że 17-letni Piotruś wykańcza sytuacje jak 17-letni Piotruś z kilkunastoma meczami w lidze, a nie jak stary wyjadacz. Jak widać nasz młody talent to jeszcze nie Neymar, że będzie wykańczał błędy rywali lobikami zza pola karnego.

A jak wygrywać w tej lidze, to najlepiej pokazał trener Maciej Bartoszek i jego drużyna, która dwukrotnie z premedytacją wykorzystała słabe punkty rywala, dwukrotnie wrzucając górne piłki na karakana Yeboaha i zdobyła z tego 2 gole. Słowacki trener musi się bardziej wysilić kreśląc plan na kolejny mecz.

Kurz 01.11.2021 02:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1573046)
To wytłumacz dlaczego do meczu z Mielcem za Hyballi ten szrot potrafił walczyć i miał wyniki, skoro tacy słabi byli i są? Nie wygrywali wszystkiego, czasem mieli farta, ale żeby z nami wygrać przeciwnik musiał się namęczyć. A teraz co? Nie widzisz różnicy?

I nie pisz że potrzeba czasu, bo Hyballi wystarczyły dwa treningi żebyśmy wyglądali zupełnie inaczej w derbach. Tylko grajki muszą chcieć słuchać i potem to realizować.

Era Hyballi skończyła się po 5 wiosennych kolejkach. Potem zostaliśmy rozczytani i rozbrojeni. Oczywiście za jego kadencji Wiśle trudniej strzelało się bramki, ponieważ nie graliśmy tak "otwartej" piłki, ale ostatecznie skończyło się jak zawsze. Zawiodła słaba kadra. A Niemiec, któremu wydawało się, że przyjechał do piłkarskiego III świata i wystarczy, że przegoni bardziej piłkarzy, żeby zdominować ligę, nie wytrzymał ciśnienia i... wiemy jak to się skończyło...

Potem odrealnione władze klubu doszły do wniosku, że chcemy wrócić do "Krakowskiej piłki" i naszego DNA. W tym celu sprowadziliśmy utalentowanego Słowackiego szkoleniowca i kilku piłkarzy z pobliskiego bazaru, którzy zechcieli tu przyjść (ponoć za kadencji tria przez klub przewinęło się 40 zawodników). Każda osoba, która twardo stąpa po ziemi mogła podejrzewać jak to się skończy. I się skończyło, a właściwie trwa. Nie wiem jaki w tym wszystkim jest % winy Guli, ale to nie miało prawa się udać.

I tu dochodzimy do sedna. Zgadzam się z tobą, że zapieprzanie to podstawa, ale jeśli ktoś ma tak ambitny plan, jak my i chce grać miłą dla oka, widowiskową i skuteczną piłkę na tak, a nie ekstraklasowy antyfutbol, jak Pogoń czy Raków, musi dołożyć do zapieprzania umiejętności. A tych bardzo, bardzo brakuje. I Gula już to wie i nie za bardzo ma kim to zmodyfikować.

Kowalski 01.11.2021 07:49

Nie przegrać derbów i dotrwać do zimy. Niestety.

Drozd 01.11.2021 09:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1573048)
Masz racje ze teraz nic nie gramy , ale nie broń Hyballi bo to był psychopata a nie trener...

Może i był nie pokazali na to dowodów, ale dokąd kopacze mieli świadomość że to on rządzi to potrafili zapieprzać na boisku, a nie zlewać sprawę tak jak teraz.

Hubert Wagner to też był psychopata ale miał poparcie góry i w efekcie wyniki. Nasza góra to takie same miękkie faje jak piłkarzyki więc wyników nie ma. I obawiam się że nie będzie.

Arkadiusz.Czerepach 01.11.2021 11:00

ciężko coś sensownego napisać po tym meczu

jaki był każdy widział (że tak pojade klasykiem)

czaro 01.11.2021 11:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez El'kabat (Post 1573051)
Kompromitacja kolejna.

U nas póki co wygląda to tak, jakby ktoś im rzucił jak w podstawówce na WF piłe i niech sobie chłopaki kopią.
Żenada w obronie, jak i zero pomysłu i akcji w ofensywie, masakra.

3 pseudo napastników, a nie mamy tak naprawdę żadnego. Stary Brożek by ich zjadał na śniadanie.
Skrzydłowi wielkie asy z Yeaboah na czele, z którego mamy więcej masę głupich strat i zero pracy w defensywie niż pożytku. Do tego Młyński, który prędzej zostanie ŚO z kompletnym brakiem dryblingu, wieczny talent Piotrek Starzyński, którego trzeba raczej stopniowo wprowadzać i Hugo, który zaaklimatyzuje sie w 2040.

Do tego Skvarka pozorant, Savic jeszcze większy i tyle byłoby z ofensywy ;)

Hanousek miał zjadać ligę, a zaraz dostanie kopa przy pierwszej lepszej okazji.

3 bramkarzy, a tak naprawdę każdy ch.uja gra, Kieszek i Biegański szmaty puszczają, a Buchalik to chyba już na Błoniach biega razem z Mehremiciem.

Transfery eleganckie i pytanie co zrobimy z tym fantem w zimie.

A właśnie. My Buchalika mamy w składzie, ekstraklasowego bramkarza.

AS82 01.11.2021 11:37

Śląsk był zdecydowanie lepszy i zgwałcił nas 5-0 ,ale przegrać z takimi patałachami jak Płock wczoraj , który miał pół okazji i strzela nam 2 bramki a my marnujemy 3,4 setki ,to nie wiem jak to nazwać...

Kurz 01.11.2021 12:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1573055)
Może i był nie pokazali na to dowodów, ale dokąd kopacze mieli świadomość że to on rządzi to potrafili zapieprzać na boisku, a nie zlewać sprawę tak jak teraz.

Nie za bardzo widzę to zlewanie, ale wracając do Hyballi, to się nie mogło udać. Z podobnych powodów, co w przypadku Guli, czyli za słabej kadry.

zibi7 01.11.2021 14:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1573064)
Śląsk był zdecydowanie lepszy i zgwałcił nas 5-0 ,ale przegrać z takimi patałachami jak Płock wczoraj , który miał pół okazji i strzela nam 2 bramki a my marnujemy 3,4 setki ,to nie wiem jak to nazwać...

Ja pierdykam, a ty dalej z tymi setkami...

Jedyna sytuacja Wisły, którą można nazwać setką to ta z 1 minuty Forbsa. Tylko no właśnie to był Forbes z piłką na lewej nodze.

Piotrusiowa szansa przestała być szansą już po 1 sekundzie, gdy nie zdecydował się a) lobować bramkarza, b) zagrać do Forbsa, który po 1 sekundzie już palił. W momencie wejścia w drybling, już był ładnie zaasekurowany przez Rasaka i oddał gorszą nogą niemrawy strzał, który wybroniłby nawet pijany Kieszek, rzucając się w stronę przeciwną do lotu piłki. Więc nie była to żadna setka.

O twoich imaginacjach z jakąś "setką Skvarki" pisałem już wcześniej, bo specjalnie obejrzałem sobie powtórkę dla tej sytuacji. Dośrodkowanie, Skvarka mija się z piłką, wybija obrońca Płocka, żadna to setka. Można powiedzieć, że taka to sytuacja Skvarki jak i Biegańskiego, obaj nie zagrali piłki w tej akcji.

Proponuje by zamiast podciągać byle dośrodkowania, w których rywal wykopuje po prostu piłkę pod setki, docenić jednak kunszt przeciwnika, który ośmieszył trenera Gulę, który zapomniał skorygować ustawienie zespołu w defensywie w przerwie i po raz 2 w ten sam sposób Płocki zespół zapakował mu z rozmysłem gola.

PAWEŁ 01.11.2021 20:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zibi7 (Post 1573075)
Ja pierdykam, a ty dalej z tymi setkami...

Jedyna sytuacja Wisły, którą można nazwać setką to ta z 1 minuty Forbsa. Tylko no właśnie to był Forbes z piłką na lewej nodze.

Piotrusiowa szansa przestała być szansą już po 1 sekundzie, gdy nie zdecydował się a) lobować bramkarza, b) zagrać do Forbsa, który po 1 sekundzie już palił. W momencie wejścia w drybling, już był ładnie zaasekurowany przez Rasaka i oddał gorszą nogą niemrawy strzał, który wybroniłby nawet pijany Kieszek, rzucając się w stronę przeciwną do lotu piłki. Więc nie była to żadna setka.

O twoich imaginacjach z jakąś "setką Skvarki" pisałem już wcześniej, bo specjalnie obejrzałem sobie powtórkę dla tej sytuacji. Dośrodkowanie, Skvarka mija się z piłką, wybija obrońca Płocka, żadna to setka. Można powiedzieć, że taka to sytuacja Skvarki jak i Biegańskiego, obaj nie zagrali piłki w tej akcji.

Proponuje by zamiast podciągać byle dośrodkowania, w których rywal wykopuje po prostu piłkę pod setki, docenić jednak kunszt przeciwnika, który ośmieszył trenera Gulę, który zapomniał skorygować ustawienie zespołu w defensywie w przerwie i po raz 2 w ten sam sposób Płocki zespół zapakował mu z rozmysłem gola.


Jakie korygowanie ustawienia ....a przecież jakby grali bez trenera to nie powinni się dać 2 razy wyhujac . Co oni ....a maja downa czy jak i ....a wszystko trzeba paluszkiem pokazać ?

tomytom 02.11.2021 13:58

Cytat:

O twoich imaginacjach z jakąś "setką Skvarki" pisałem już wcześniej, bo specjalnie obejrzałem sobie powtórkę dla tej sytuacji. Dośrodkowanie, Skvarka mija się z piłką, wybija obrońca Płocka, żadna to setka. Można powiedzieć, że taka to sytuacja Skvarki jak i Biegańskiego, obaj nie zagrali piłki w tej akcji
No to kolega musi jeszcze raz oglądnąć,bo to była setka ... Zacytuję: "mija się z piłką" - tak, ale nie dlatego, że była poza jego zasięgiem. po prostu zepsuł sytuację.


Co do sytuacji Starzyńskiego: a jak by podniósł piłkę i strzelił pod poprzeczkę to też byś tak samo tę sytuację oceniał? Niestety również tutaj nasz zawodnik to zepsuł kompletnie (lekki strzał po ziemi). Zresztą NIESTETY ostatnio większość strzałów Piotrka jest jakaś taka anemiczna ...



Wszyscy jesteśmy wk.....i i sfrustrowani, ale przesadzać w drugą stronę też nie ma sensu. Mieliśmy swoje sytuacje i przez około 20 minut wyraźnie przeważaliśmy i mogliśmy (powinniśmy!) coś sterzlić. Nie wyszło. Na dodatek przegraliśmy z drużyną, która regularnie u siebie wygrywa, także z lepszymi od nas zespołami. Takie jest obecnie nasze miejsce w szeregu ...



W moim odczuciu (SUBIEKTYWNYM) sędzia też pozwalał Płocczanom na zbyt wiele. U nas kartkę Forbes dostał za kompletnie przypadkowy faul dla przykładu a jedną z naszych akcji/kontr trzech różnych zawodników przerywało faulem taktycznym (i jeszcze trener ich darł japę, żeby faulowali) i ..... nic.

zibi7 02.11.2021 16:12

Ty mi tu nie koleguj, bo my się nie zakolegujemy, jeśli będziesz zawracał mi głowę, bym musiał prostować twoje halucynacje, tracąc na to czas.

Lansowałeś się, że posiadasz "telewizor 4K, 65 cali, legalne (oficjalne) źródło sygnału " to teraz zalecam wizytę u okulisty.

Chociaż ja ci nie wierzę, że ty w ogóle jakiś telewizor posiadasz, nie mówiąc już o sygnale. Jakbyś posiadał, to nie musiałbym teraz bawić się w montażystę, by prostować twoje brednie.

No to proszę ta niby "setka Skvarki":

https://i.imgur.com/vaerY5T.jpg

Jeśli już złożyłeś wizytę okuliście, to teraz zakładasz okulary i patrzysz na obrazek nr 1, gdzie widziesz ułożenie ciała pana Skvarki przy próbie zagrania piłki.

Jak widzimy pan Skvarka jest w wyskoku, dodatkowo jego ciało jest odchylone (każde dziecko wie, że jak jesteś odchylony to strzał ląduje na trybunach) i próbuje zagrać piłkę, zginając nogę w kolanie do poziomu brzucha. Nie robi też zamachu nogą, próbuje ją tylko dotknąć swoją stopą.

Nieporadna próba zagrania piłki przez pana Skvarkę ostatecznie się nie powiodła, co widzimy na obrazku nr 2.

No ale zabawmy się w czarodziei, cofamy się w czasie do tej sytuacji, dopychamy panu Skvarce tę nogę do piłki, tak że ją trafia i gdzie ta piłka by po kontrakcie z nogą Skvarki wylądowała?

Biorąc pod uwagę wyskok, ułożenie i odchylenie ciała pana Skvarki to by na bank wylądowała na aucie bramkowym. Ta pozycja nie była żadną setką.

No ale kończymy z czarami, próba zagrania piłki przez Skvarkę w takiej pozycji się nie powiodła, więc nie było żadnej sytuacji, obrońca wybił sobie piłkę z pola karnego i tyle.

Także kolego, tam z boku są klocki Lego, weź i się pobaw, a nie zajmujesz mi czas, bo ja nie będę za każdym razem się bawił w domowe przedszkole i tłumaczył oczywistości.

MaLk 02.11.2021 16:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zibi7 (Post 1573131)
Nieporadna próba zagrania piłki przez pana Skvarkę ostatecznie się nie powiodła, co widzimy na obrazku nr 2.
(...)
Biorąc pod uwagę wyskok, ułożenie i odchylenie ciała pana Skvarki to by na bank wylądowała na aucie bramkowym. Ta pozycja nie była żadną setką.

Toć chłop ma rację, co sam właśnie potwierdziłeś. To obiektywnie była setka, ale to zły sposób zabrania się przez Skvarkę do uderzenia sprawił, że nie strzelił, a nawet nie trafił w piłkę... :D

Według Twojej kuriozalnej interpretacji nawet strzał z linii bramkowej do pustaka nie będzie setką, jeżeli nieatakowany strzelający źle złoży się do strzału. No litości...

To, że Skvarka źle złożył się do strzału świadczy tylko i wyłącznie o tym, że Skvarka nie potrafił dobrze złożyć się do strzału (choć powinien przynajmniej trafić w piłkę kierując ją w stronę bramki), a nie o tym, jaka to była sytuacja. Ani chłop nie był nadmiernie atakowany, ani piłka nie była źle dograna, ani nie było daleko do bramki, ani nie było ograniczenia kierunków atakowania piłki... No czego niby jeszcze brakowało, żeby przeciętnie wyszkolony piłkarz przynajmniej kopnął piłkę w stronę bramki?

Arkadiusz.Czerepach 02.11.2021 16:56

ale panowie wróćmy do definicji setki...

to o czym dywagujecie to sa po prostu "okazje"

zibi7 02.11.2021 17:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1573133)
blablabla

Kolejny "ekspert"...

Domowe przedszkole lekcja nr 2.

Co to jest setka?

- sytuacja w której się pytasz bramkarza czy strzelić mu w prawu czy w lewo

Natomiast gdzie w sytuacji Skvarki jest setka? Piłka jest na takiej wysokości, że bardziej nadaje się by ją przyjmować, a nie strzelać. Skvarka był na takiej pozycji, że jak chciał strzelać to zostawało mu tylko zrobić to tak jak próbował, czyli z wyskoku. Nawet jakbyśmy czarodziejsko wspomogli Skvarke by trafił piłkę, szanse na trafienie w ogóle w bramkę w takiej pozycji oceniam może na 5%, a że byłby z takiego strzału gol oceniam na 1%. Czyli jest to jednoprocentówka, a nie setka.

Skvarka:

a) nie ma skontrolowanej piłki

b) ma piłkę w powietrzu na wysokości kolana

c) jest w wyskoku

d) jest odchylony

Rzadko kiedy strzał z woleja ląduje w sieci,a co dopiero z takiej pozycji, z wyskoku. Nawet jakby Skvarka się lepiej złożył w tym wyskoku i trafił w piłkę na nadal szanse na gola by były małe, bo była to trudna pozycja na oddanie strzału z pierwszej piłki.

Była to co najwyżej okazja na oddanie strzału i tyle, a nie żadna setka.

MaLk 02.11.2021 17:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1573134)
ale panowie wróćmy do definicji setki...

to o czym dywagujecie to sa po prostu "okazje"

Kieliszek do wódki o pojemności 100 ml?

Z grubsza wiadomo czym jest setka. Oczywiście, zawsze można polemizować, że w tym czy innym konkretnym przypadku coś tam jeszcze sprawiało, że sytuacja nie była stuprocentowa (że za daleko, że zła wysokość, że był bramkarz, że kępka trawy, że zupa była za słona itp.), bo przecież gdyby była stuprocentowa, to sto procent skończyłoby się bramką, a dziwnym trafem o setce zawsze dyskutuje się wtedy, kiedy ktoś nie strzeli :P

Mniejsza z tym. Polemizuję wyłącznie z tezą, że do oceny czy to była setka, czy też nie, bierze się pod uwagę błędy techniczne zawodnika, który "okazję" zmarnował a nie to, czy obiektywnie piłkarz na tym poziomie sportowym powinien tę okazję z dużym prawdopodobieństwem wykorzystać.

MaLk 02.11.2021 17:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zibi7 (Post 1573135)
Natomiast gdzie w sytuacji Skvarki jest setka? Piłka jest na takiej wysokości, że bardziej nadaje się by ją przyjmować, a nie strzelać. Skvarka był na takiej pozycji, że jak chciał strzelać to zostawało mu tylko zrobić to tak jak próbował, czyli z wyskoku. Nawet jakbyśmy czarodziejsko wspomogli Skvarke by trafił piłkę, szanse na trafienie w ogóle w bramkę w takiej pozycji oceniam może na 5%, a że byłby z takiego strzału gol oceniam na 1%. Czyli jest to jednoprocentówka, a nie setka.

Przekonałeś mnie tym koronnym argumentem.

Jest tylko jeden problem. Ja oceniam szanse na trafienie piłki na 99,9%, skierowanie jej w stronę bramki na 95%, a gol z takiego strzału na 80%.

I co teraz?

Oczywiście oprócz tego, że procentowo nie żadna zmarnowana sytuacja nie będzie "stuprocentówką", co sprawia, że pojęcie setki staje się w ogóle bezprzedmiotowe przy przeliczaniu na procenty.

zibi7 02.11.2021 17:29

Że zacytuję siebie (sic!):
"każde dziecko wie, że jak jesteś odchylony to strzał ląduje na trybunach"

Więc sobie te 95% możesz wsadzić w dupę, bo widać że w piłkę nożną to grałeś tylko na Pegasusie.

wolfy 02.11.2021 18:17

Pogodzę was - Skvarka to drewno, setka czy nie i tak by nie strzelił.

Ale to była setka :>

zibi7 02.11.2021 18:28

Nie "by nie strzelił", tylko on nie strzelił w rzeczywistości, ba nie trafił nawet w piłkę.

wolfy 02.11.2021 18:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zibi7 (Post 1573143)
Nie "by nie strzelił", tylko on nie strzelił w rzeczywistości, ba nie trafił nawet w piłkę.

Dobrze że mi to wyjaśniłeś, w życiu bym się nie domyślił.

X-Ray 02.11.2021 18:43

To ja tylko dodam, że matematyka wyliczyła xG sytuacji Starzyńskiego i Skvarki w tym meczu odpowiednio: 0.12 i 0.08.

Takie to setki były. :lol:

Arkadiusz.Czerepach 02.11.2021 19:00

Otóż to123

MaLk 02.11.2021 20:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zibi7 (Post 1573138)
Że zacytuję siebie (sic!):
"każde dziecko wie, że jak jesteś odchylony to strzał ląduje na trybunach"

Więc sobie te 95% możesz wsadzić w dupę, bo widać że w piłkę nożną to grałeś tylko na Pegasusie.

Oczywiście. Pytanie tylko czyją winą jest odchylenie zawodnika. Sytuacji czy błędu technicznego samego zawodnika.

@X-Ray: no tak, matematyka...

xG z automatu obniży wynik o ogromną liczbę punktów np. jeśli zawodnik nie trafi w piłkę (tak jak Zibi), bo xG w swej metodologii z natury mierzy jakość strzału. Ale nie bierze pod uwagę tego, że zawodnik powinien trafić w piłkę. Ten sam błąd w założeniach. Poczytaj o sposobie liczenia xG.

tomytom 02.11.2021 20:20

@zibi7: właściwie to masz rację!!! poświęcanie chwili na "dyskusję" z Tobą to czysta strata czasu.
Pozujesz na super eksperta a wychodzisz na super frustrata ...

Myślisz, że jak naładujesz posta agresją to będziesz fajny? Ja tu wchodzę dla przyjemności, powymieniać poglądy, poczytać opinie innych. Będę chciał na tym poziomie posty czytać to wiem gdzie je znaleźć ...


No chyba, że masz jakieś problemy emocjonalne i się nie kontrolujesz, to wtedy CIĘ BARDZO PRZEPRASZAM - rozumiem, że to nie Twoja wina.


Odniosę się tylko do najbardziej IMHO absurdalnego "zarzutu": zamiast wylewać żale na forum polecam zabranie się do jakiejś roboty, wtedy można spokojnie odłożyć te 1,5 - 2K PLN na telewizor 4K. Serio. Tyle teraz kosztuje nowy ...


A co do meczu, MOIM ZDANIEM były też ze 3 całkiem dobre (nie napiszę ile procentowe bo znowu się zacznie dyskusja nie na temat) sytuacje na zdobycie bramki głową. Po kolejnym (już całkiem na luzie) oglądnięciu tego widowiska to MOIM ZDANIEM graliśmy to co zwykle. Mogło coś wpaść na początku i może nawet byśmy wygrali, ale wpadło przeciwnikowi i się posypała nasza gra całkiem (psychika?).

Jesteśmy średniakami i tak też gramy. Czasem coś wyjdzie i jest radość, częściej braknie szczęścia i jest wk..e ...
Jak by Forbes wsadził bramkę po fajnym minięciu obrońcy (od 01:35) to pewnie by były zachwyty nad płynna akcją ze świetnym wykończeniem (dla miłośników stop-klatek: czy tam Forbes nie był kopnięty przy tym strzale?).

U nas mogą być tylko skrajności jeśli idzie o ocenę: albo puchary albo walka o utrzymanie :-)

zibi7 02.11.2021 21:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1573149)
Oczywiście. Pytanie tylko czyją winą jest odchylenie zawodnika. Sytuacji czy błędu technicznego samego zawodnika.

@X-Ray: no tak, matematyka...

xG z automatu obniży wynik o ogromną liczbę punktów np. jeśli zawodnik nie trafi w piłkę (tak jak Zibi), bo xG w swej metodologii z natury mierzy jakość strzału. Ale nie bierze pod uwagę tego, że zawodnik powinien trafić w piłkę. Ten sam błąd w założeniach. Poczytaj o sposobie liczenia xG.

- powinien trafić piłkę

- powinien lepiej się złożyć

- powinien się nie odchylać

- powinien nie skakać

- powinien strzelać lewą nogą

- powinien zająć lepszą pozycję

- powinien nie nabiegać tak szybko na piłkę

I jeszcze milion powinien, które powinien zrobić Skvarka by w ogóle móc przypisać to dośrodkowanie wybite przez Kriwociuka jako jakąś okazję na strzał dla Skvarki, a co dopiero jako setkę.



kolego tomytom, podstawowa rzecz jest taka, że telewizor 4K akurat posiadam i dośrodkowanie Hanouska wybite przez Kriwociuka mam nagrane i sobie odtwarzam za każdym razem się śmiejąc, jak coś takiego można podciągać pod setkę Skvarki i płakać na forum, że Płock wygrał niezasłużenie.

I od razu już w przerwie meczu z Płockiem tłukłem do głowy AS-owi 82, że tam żadnej setki nie było. No ale obejrzałem sobie jeszcze powtórkę by się przekonać i wieczorem po raz 2 z AS82 o tych "setkach" dyskutowałem. Po czym on na 2 dzień wjeżdża na forum płaczem o setkach, więc go ripostuje.

I teraz na 3 dzień wjeżdżasz ty, który każe mi "oglądnąć" coś co już mam dawno "oglądnięte". Nie mam potrzeby po raz kolejny oglądania dośrodkowania Hanouska wybitego przez Kriwociuka . "Oglądnij" sobie ty.

Czasu tracić nie będę na rozmowy z tobą o tym że czarne jest czarne, a szare jest szare, podczas gdy tu uważasz że białe jest czarne i siedzisz w swoich ograniczonych okopach. Nie podjąłem z tobą dyskusji o sytuacji Yeboaha, bo ludzie którzy za biorą to pieniądze wyjaśniają ci tutaj dlaczego sytuacja nie powinna być rozpatrywana przez VAR: https://www.youtube.com/watch?t=1108&v=PuwNzVIug2c

Szanuj człowieku mój czas, nie będę go tracił na tłumaczenie ci jakiś oczywistości.

Jeśli tobie sprawia przyjemność robienie z siebie durnia i wciąganie ludzi w jakieś jałowe dyskusje bo tobie się wydaje że coś widziałeś to baw się śmiało, tylko mnie nie zaczepiaj, bo ja o fantastyce nie dyskutuje.

Drozd 02.11.2021 21:46

Chłop na ósmym metrze na środku bramki przez nikogo nie atakowany próbuje piłkę dośrodkowywaną z pod linii bocznej trafić nogą. Nie musi jej gonić nie musi o nią walczyć ma czas żeby się do niej ustawić. Jeszcze raz ósmy metr na środku bramki.

Jeżeli to nie jest setka to na pewno jest to patelnia :).

Tylko trzeba być skoncentrowanym i nie podejść sobie pod piłkę jak to zrobił Skvarka, czym patelnię sp....ił.


I to jest główna przyczyna obecnych naszych kłopotów. Brak skupienia, koncentracji, zaangażowania. Ten podszedł pod piłkę, Forbes w piłkę nie trafił, Yeboach odwrócił się dupą. Niby nic strasznego ale wszystkie te zachowania do kupy powodują ze gramy chuja w każdym aspekcie.

MaLk 02.11.2021 22:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zibi7 (Post 1573154)
I jeszcze milion powinien, które powinien zrobić Skvarka by w ogóle móc przypisać to dośrodkowanie wybite przez Kriwociuka jako jakąś okazję na strzał dla Skvarki, a co dopiero jako setkę.

Niczego nie powinien, a już na pewno nie na tym poziomie sportowym.

W końcu setka jest dopiero wtedy, jak piłkarzowi szczęśliwie uda się dobrze strzelić w dobrej okazji do strzału, a nie wtedy, kiedy ma okazję w której wystarczy dobrze strzelić. To przecież elementarne!

zibi7 02.11.2021 22:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1573157)
Niczego nie powinien, a już na pewno nie na tym poziomie sportowym.

W końcu setka jest dopiero wtedy, jak piłkarzowi szczęśliwie uda się dobrze strzelić w dobrej okazji do strzału, a nie wtedy, kiedy ma okazję w której wystarczy dobrze strzelić. To przecież elementarne!

o to to
Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1573157)
kiedy ma okazję w której wystarczy dobrze strzelić

No to właśnie Skvarka nie miał okazji w której wystarczyło dobrze strzelić, bo jemu się nie udało w ogóle oddać strzału.

Było to zwykłe dośrodkowanie Hanouska wybite przez Kriwociuka. Wielka setka.

MaLk 02.11.2021 22:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zibi7 (Post 1573158)
No to właśnie Skvarka nie miał okazji w której wystarczyło dobrze strzelić, bo jemu się nie udało w ogóle oddać strzału.

Było to zwykłe dośrodkowanie Hanouska wybite przez Kriwociuka. Wielka setka.

No zwykłe, nie wiem dlaczego miałoby być niezwykłe. Ze zwykłego dośrodkowania nie można strzelić bramki ani mieć setki? ;)

Cała nasza dyskusja rozbija się o to, że to, czy jemu nie udało się oddać strzału było wynikiem tego, że sytuacja była do d*py i inaczej się nie dało, czy tego, że Skvarka jest cieniasem i dlatego nie potrafił nawet tylko trafić w piłkę w dobrej sytuacji.

Ja nie krytykuję prawa do oceny, że sytuacja mogła być za trudna do oddania dobrego strzału (chociaż się z taką oceną tutaj nie zgadzam), tylko mechanizm wnioskowania, że to okazja była zła, bo piłkarz nie trafił w piłkę. Logika płacze przy takim wnioskowaniu.

I tyle z mojej strony, bo nie będę pięćdziesiąt razy pisał tego samego.

zibi7 02.11.2021 23:03

Dla mnie tam żadnej okazji nie było, Skvarka się źle ustawił w efekcie nie zagrał piłki, zagrał ją lepiej ustawiony Krywociuk. Było to zwykłe dośrodkowanie Hanouska wybite przez Kriwociuka.

czaro 02.11.2021 23:45

Więcej emocji w tej dyskusji niż na boisku podczas meczu.

TSWojtas 03.11.2021 09:08

Jak Gula też tak przeżywa tą sytuację jak Wy to wiem czemu jest tak hujowo :)


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:38.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl