![]() |
W meczu mieliśmy sporo pecha i niedokładności przy sytuacjach bramkowych, Lechii za to praktycznie wszystko wpadło do sieci. Patrząc na statystyki i heatmapę to przewaga Wisły w tym meczu była na każdym polu.
Wiadomo , że większa radość przy remisie jest tych , którzy wyrównali w ostatniej akcji meczu ale obiektywnie Lechia powinna dzisiaj wracać do Gdańska bez choćby 1 pkt. Lechii życzę żeby każdy ich rywal w tym sezonie prowadząc w meczu z nimi na pół godziny przed końcem meczu, odgrywał taki sam teatrzyk błazenady i żenady jak oni dzisiaj. |
Weszło dobrze podsumowało. Przegrywaliśmy jak graliśmy dobrze, zremisowaliśmy grając lipę. Mam nadzieje że mentalni bardzo ważny punkt, bo czekają nas teraz ciekawe konfrontacje.
|
Cytat:
|
Ale zwróćcie uwagę , że 2 nasza bramka to duży błąd obrońcy Lechii. Frydrych był za nim, nie nabiegał a i tak go ominął i dołożył głowę.
|
Większość bramek w polskiej lidze pada po błędach obrońców więc gdzie tu jakaś ciekawostka?
|
Cytat:
Dotychczas we wszystkich spotkaniach chcieliśmy grać "to samo". Najgorzej to wyglądało chyba z Termalika i przez sporą część meczu z Rakowem. W teorii mecz na terenie Lecha to drugi najtrudniejszy wyjazd w sezonie. |
Ja tylko przypominam jakie były płacze niektórych po wtopie w Mielcu. Od meczu z Legią mieliśmy wtopić wszystko aż do Pogoni xDD
Trochę dystansu. Widać że idzie w dobrą stronę chociaż oczywiście jeszcze nie raz pewnie dostaniemy po dupie. Wczoraj podobało mi się że widziałem prawdziwy zespół walczący do końca. Mimo sporego pecha i dziwnego wolnego którego nie było strzelonego przez nie tego co miał strzelać wyrwaliśmy ten punkt. |
Pierwszy raz po dłuższym czasie spora grupa zawodników Wisły wyjechała na zgrupowania reprezentacji: Gruszkowski, Plewka, Żukow, Yeboah, Młyński. To jest 5 zawodników rozważanych do gry w pierwszym składzie.
Dla zgrywającej się i ciągle budującej drużyny jaką jest obecnie Wisła to jednak problem i kto wie, czy ta mniejsza niż w meczu z Legią ogólna dynamika akcji nie była tym spowodowana, przynajmniej w jakiejś części. Pomimo irytującej czasem nieskuteczności to jest to drużyna, na grę której chce się.patrzeć, w przeciwieństwie do naszego wczorajszego rywala. W siedmiu meczach tego sezonu to Wisła już dwukrotnie ratowała wynik w doliczonym czasie gry a jeszcze ani razu nie straciła punktów w takich okolicznościach. To też odróżnia ten sezon od poprzednich. |
Niestety próby wyprowadzania piłki od bramkarza krótkimi podaniami czasami kończy się tak jak w meczu z Lechią. Ale skuteczne jej wyprowadzanie w taki sposób buduje pewność siebie zawodników i tworzy przewagę psychiczną nad rywalem. Coś za coś, jeśli chcemy zrobić krok do przodu w rozwoju zawodników, sposobu gry zespołu, to jest to słuszna droga, którą trzeba podążać. Grunt to nie załamywać się po kilku takich błędach, trzeba próbować robić to dalej tylko lepiej i szybciej.
Co by nie mówić to po tych kilku meczach tego sezonu, widać jakiś sposób i plan naszej gry. |
Cytat:
W C+ robili analizę naszej pierwszej bramki i mieli zastrzeżenia do kogoś z Lechii, że nie próbował atakować Frydrycha. A jak oglądałem Raków z Lechem to zostawienie Amarala samego w polu karnym skończyło się golem dla Lecha. |
Cytat:
Mam też poważne wątpliwości czy wiesz w ogóle jak wygląda dupa skoro piszesz że Gruszkowski właśnie tą część ciała wystawił do strzału.Ja tam widzę że skręcił tułów ale na pewno nie obrócił się dupą .Ten strzał był jak w siatkówce atak przy antence,niby nie ma miejsca a jednak jakiś lepszy cwaniak piłkę tam zmieści.To bardziej błąd w ustawieniu niż strach przed oberwaniem piłką |
Gdańsk z furą szczęścia i czasami to szczęście sprzyja "głupiemu" i tak też było tym razem. Goście nastawieni na obronę Częstochowy i grę na czas od pierwszego gwizdka, w dodatku sędzia też podjął kilka mocno kontrowersyjnych decyzji na niekorzyść Wisły (m.in. kartki Klimenta i pierwsza Szoty).
Na +: + gra do końca + dużo sytuacji podbramkowych + sporo walki o piłkę i pozycję Na -: - Kliment na skrzydle? Po co i dlaczego? - Plewka troszkę zagubiony w moim odczuciu a do tego zmarnowana setka - rozgrywanie piłki od bramkarza, które nie jest opanowane... Czasami człowiek zadawał sobie pytanie "Czemu tego po prostu nie wyj***ć w maliny?" Trzeba uszanować KAŻDY zdobyty punkcik, szczególnie przy bardzo trudnym wrześniowym terminarzu. Na piątek potrzeba więcej mobilizacji w ekipie choć widać, że tej nie brakuje. Poprawa skuteczności pod bramką, typowy skrzydłowy czyli Hugi na skrzydle oraz brak zabawy z rozgrywaniem i próbami wyciągnięcia kuchenek z formacji i powinno być dobrze |
Też bym nie winił zbytnio Gruszkowskiego za pierwszą bramkę, tyłkiem się do piłki nie odwrócił, raczej odruchowo starał się chronić twarz/głowę. Po prostu weszło Kubickiemu.
Bardziej winiłbym całą obronę za to, co stało się przed oddaniem strzału przez Kubickiego, czyli bardziej zdecydowanej reakcji po rykoszecie i poprzeczce. |
Przy pierwszej bramce przy dobitce od poprzeczki było już pozamiatane i czasem tak jest, że mimo że jest więcej obrońców niż atakujących piłka tak spadnie że nic już nie możesz uratować i tak było w sytuacji Gruszkowskiego. Żródeł pożaru trzeba szukać wcześniej, w naszym złym wyprowadzeniu piłki, zbyt wysokim ustawieniu formacji ofensywnej przez co nie mieli okazji zdławić kontry Lechistów.
|
Cytat:
|
Niestety nie widziałem meczu i jest czego żałować.
Nie pamiętam bowiem kiedy ostatnio nasza drużyna wyciągnęła wynik z 0:2 do 2:2 i to jeszcze w ostatniej akcji meczu! Brawo i oby tak dalej... W końcu widać, że walczymy do końca... Mam nadzieje, że dalej będziemy robili postępy i wyniki będą jeszcze lepsze. |
Brakuje ewidentnie środkowego, defensywnego pomocnika w formie. Plewka bardzo słabo. El Mahdioui pasuje gra wyżej obok Skvarki. Za nimi musi być typ, który załata dziurę, zrobi asekurację, zagęści pole. A w wielu momentach wczoraj mieliśmy turbo dziurę w środku, bo cała trójka zostawała z przodu. Nie wiem czy Zhukov byłby lepszy, niż Plewka, ale Gula musi postawić kogoś przed Frydrychem i Szotą.
|
Cytat:
- zaraz na początku: pierwszy faul (taktyczny) naszego - żółta, za chwilę to samo w druga stronę - pogadanka - przerywanie gry przy byle kontakcie (gdzie mu tam do sędziego z poprzedniego naszego meczu!) - wolny przy drugiej bramce: co on tam wypatrzył? Frydrych wszedł już przed obrońcę, nie zabiegał mu absolutnie drogi, wygrał pozycję, ten kopie naszego w nogę, więc faul dla Lechii - logiczne, nie? - brał udział w kabarecie "gramy na czas" - nie chodzi tylko o zderzenia samych swoich, ale kilka sytuacji było, że się któraś aktorzyna zachowywała jak by jej nogę z du...y wyrwało z fragmentem kręgosłupa po czym za 10 sekund wbiega na pełnej prędkości na boisko. Już chyba przy którejś z rzędu takiej sytuacji mógł przynajmniej zwrócić uwagę, że będą kartki jak dalej będą się tak bawić - doliczony czas gry: no chyba za same zmiany można było więcej _ to pajacowanie przez większość meczu Jeśli jest jednym z lepszych to najwidoczniej miał kiepski dzień (zdarza się każdemu) ... Z mojej strony tym bardziej szacunek dla naszych za walkę do końca bo takie sędziowanie też potrafi wyprowadzić z równowagi a jak się pojawiają nerwy to wiadomo ... |
Jak się można czepiać Plewki o coś więcej poza spieprzoną patelnią to nie rozumiem. Wszyscy w środku grali całkiem nieźle. Gdyby była lepsze skuteczność to wynik i obraz gry byłby dużo przyjemniejszy.
Natomiast co do pierwszej bramki. Wiadomo że jej główną przyczyną był pech. Choć mogło być jeszcze gorzej i piłka mogła zamiast uderzyć w poprzeczkę wpaść od razu do bramki. To że w nią trafiła dało nam możliwość uniknięcia gola którą spieprzył Gruszkowski. To czy się odwrócił uchylił, odruchowo czy nie nie ma znaczenia. Fakt jest taki że swoim zachowaniem zamiast zasłaniać bramkę jak powinien to robić obrońca to bramkę odsłonił i dokładnie w to odsłonięte miejsce trafił chłop z Lechii. Już Kieszek miał o to pretensje bo bac sie strzału głową to może dziewczynka w żeńskiej drużynie, a nie młody byczek jakim jest Gruszkowski. |
Ja nie rozumiem jak można być ślepym i nie widzieć, że Plewka cały czas gra na alibi, unika kontaktów z piłką, chodzi sobie bezsensownie, stojąc wysoko pod Forbsem. Nie bierze w ogóle udziału w rozegraniu piłki w ataku.
Na potwierdzenie wyciąg ze statystyk, w tym meczu Plewka wykonał 10 celnych podań, Żukow który grał ponad 2 razy krócej - 13 celnych podań. Najśmieszniejsze jest to, że Plewka uchodzi wśród sporej grupy kibiców Wisły za jakiegoś specjalistę od defensywy. Ile warta jego gra w defensywie to było widać przy bramce Kubickiego, jak go pokrył. Zresztą nie dziwne, bo jak przy rozegraniu w ataku Plewka chowa się za wysoko, by tylko mu piłki ktoś przpadkiem nie podał, to potem nie nadąża przy wracaniu do defensywy. Trzeba to napisać jasno. Zremisowaliśmy ten mecz tylko dlatego, że na boisku pojawił się Żukow za Plewke i Hugi. To Żukow podawał w pole karne przy 1 golu Frydycha. Poza tym zanotował świetne podanie lewą nogą na skrzydło do Hugiego, nie pamiętam już czy to akurat w tej akcji Forbes trafił w słupek. |
Cytat:
Serio. |
Plewka na mało podań, ale jeśli gra on zamiast Zukova, to znaczy tylko (i aż) tyle że takie ma zadania i trener go wysoko ceni. W momencie gdy już piłkę dostaje, to wie co z nią zrobić. Gula ma większe pojęcie o tym co ma robić na boisku od nas. Bywali zawodnicy (szczególnie napastnicy) którzy cały mecz snuli się na boisku, a potem strzelali 2 bramki. Pewnie gdyby nie Plewka to z Legią bramka Forbsa by nie padła.
I Skvarka, i Mahdoui cofają się do rozegrania. Plewka się tak nie cofa, najwcześciej wchodzi w pozycję napastnika gdy ten cofa się do środka pola. Pewnie że widziałbym w jego miejscu lepszego zawodnika, bardziej o charakterystyce powiedzmy Savicevicia czy Brleka (w formie) niemniej mamy albo Plewke, albo Zukova i póki co trzeba lepić z tego co jest. W zimie odpalonym i Kuveljicia i Savicia i szukał kogoś ze szkoły holenderskiej "klepania" z Mahdouim. PS. Swoją drogą jak ktoś słusznie zauważył, Biegański był zjedzony po puszczanych bramkach, gdy Kieszkowi się one "upiekły", tak teraz jest lekki pojazd po Plewce gdy jego partner ze środka pola Skvarka nie notuje ani jednego wygranego pojedynku w tym spotkaniu. Mega bezbarwny wystep Słowaka |
Cytat:
http://historiawisly.pl/wiki/index.p...rak%C3%B3w_3:3 http://historiawisly.pl/wiki/index.p...rak%C3%B3w_2:5 |
Cytat:
|
Jemu chodziło, że 0:2 doszliśmy do 2:2.
|
Cytat:
do pełni szczęścia (na miare naszych możliwości) brakuje nam Pola Lloncha a punkt Lechii wygrał bramkarz |
Plewka został ustawiony wyżej przez trenera. On nie wbiega w drugie tempo w pole karne bo taki ma na siebie pomysł tylko tak sobie to trener wymyślił.
W zeszłym sezonie Plewka grał na pozycji numer 6 i bardzo dobrze to wyglądało. Często wchodził między stoperów czy też odbierał on nich piłkę. W tym sezonie najbliżej obrońców gra El Mahdioui. To on przejmuje piłkę i w największym stopniu odpowiada za rozegranie. Jest w tym elemencie zdecydowanie lepszy od Plewki dlatego nie ma miejsca dla Patryka w tym sektorze boiska. W zadaniach defensywnych Plewka jest lepszy od Holendra ale grając tak wysoko jak ostatnio zawsze będzie spóźniony. |
Cytat:
Jeśli jesteśmy już przy marzeniach, zamiast Plewki przydałaby się nam ktoś jak Chrapek albo lepiej broniąca wersja Skvarki. W drużynie, jak nasza, która chce dominować i kreować, każdy z pomocników musi być niezły w grze do przodu i jednocześnie pożyteczny w defensywie. Plewka na tym etapie kariery (nie twierdzę, że się nie rozwinie) to zło konieczne, relikt poprzedniej epoki. |
Cytat:
Tyle ode mnie. |
Cytat:
|
Cytat:
Raz odebrał od obrońców piłkę w meczu z Górnikiem, zaliczył stratę i rywal miał sytuację sam na sam. Potem Plewka wrócił do swojej ulubionej gry w chowanego, tylko chował się nie tak wysoko, ale dostać piłkę się bał tak samo jak i teraz. |
Piast: 43 podania (100% dokładnych)
Jagiellonia: 21 podania Pogoń: 30 podań Śląsk: 32 podania Płock: 24 podania Górnik: 30 podań potem wszedł.do składu Mawutor na DMa a następnie złapał kontuzję. Zazwyczaj podaje na poziomie powyżej 70% skuteczności Weź jeszcze poprawkę.na bezpośredni styl gry Wisły za trenera Hyballi. Nie było wtedy klepania z obrońcami i do boku więc trudno było nabić dużą ilość podań. Ponadto ich celność musi być mniejsza |
Panie ale po co mi tu dajesz jakieś wybiórcze statystyki, jak już dajesz to ze wszystkich meczów, a nie wybranych. Poza tym ja mówię o celnych podaniach, a ty tu dajesz łącznie z niecelnymi by zawyżyć liczbę.
No to lecimy po kolei, a nie wybiórczo: Za Hyballi: - Stal Mielec - 46' gry - 6 podań celnych [sic!] - Lechia - 98' gry - 14 podań - Górnik - 95' gry - 22 podania - Płock - 100' gry - 17 podań - Pogoń - 98' gry - 22 podania - Śląsk - 97' gry - 23 podania - Jagiellonia - 93' gry - 12 podań [sic!] - Piast 103' gry - 43 podania - życiówka? - Lech 96' gry - 15 podań - Legia 95' gry - 17 podań - Cracovia 106' gry - 16 podań Za Skowronka: - Zagłębie - 95' gry - 31 podań - Warta - 95' gry - 38 podań - Lechia - 93' gry - 34 podania - PBB - 98' gry - 23 podania - Stal - 91' gry - 35 podań - Górnik - 98' gry - 16 podań Za Guli: - Lechia 68' gry - 10 podań - Legia 91' gry - 12 podań [sic!] - Łęczna 78' gry - 20 podań Żeby mieć skalę porównawczą to taki El Mahdioui wykonał 112 celnych podań, a Skvara 62 celne podania w meczu z Łęczną. Te liczby pokazują, że Plewka próbował grać w piłkę jedynie za Skowronka. Za Hyballi zaczęła się gra w chowanego. Pomijając jeden wyskok z Piastem, średnia celnych podań Plewki z pozostałych 10 meczów to 16,9 podań na mecz, czyli idealnie trafiłem z zakresem, z których próbujesz polemizować. Grę na alibi zapoczątkowaną u Hyballi kontynuuje Plewka już u Guli, z tym że biorąc pod uwagę jego obecne ustawienie na boisku jest dużo mniej przydatny dla zespołu. |
Przeklikałem wszystkie wiosenne mecze na stronie ekstraklasa.org. Nic nie wybierałem. Wypisywałem po kolei jak leci.
Nie ma tam podanej ilości celnych podań tylko sam procent. Mecz z Górnikiem był ostatnim meczem Patryka na DMie. Potem wszedł do składu Mawutor a Patryk poszedł wyżej na kilka meczy bo potem złapał kontuzję. Rozmawiamy o Patryku odbierającym piłki od obrońców a nie o wszystkich meczach. Chcesz porównywać ilość podań kolesia grającego na pivocie ze skrzydłowym, napastnikiem... czy kim? Przecież.to bez sensu. Porównujmy DMa z DMem. W każdym meczu w którym Patryk gra wyżej nie ma piłki. Bez względu na trenera. Często wykonuje dobrą robotę ale piłki nie ma. Założę się, że nasz Holender za trenera Hyballi też nie miałby 100 podań w meczu bo Wisła za tego trenera nie grała piłką. Preferowała styl bezpośredni. Teraz skala porównawcza: mecz z Łęczną: ponad 600 celnych podań. Taki mecz z Pogonią za Hyballi to 230 celnych podań (i to nie jest jakiś wyjątek. Prawie w każdym meczu było ich mniej jak 300). Wszedł Mawutor na DMa i również rekordów nie bił. Podobnie Żukow grając na tej pozycji. Jakoś tak się przypadkowo składa, że Wisła z Plewką osiągała dużo lepsze wyniki niż bez Patryka. |
Wisła bez Plewki z początku sezonu remis z TBB i 2 porażki. Potem powrót Plewki i Wisla 2 zwycięstwa i remis. To są fakty, a te wszystkie statystyki podań to se można o kant doopy potłuc.
|
Cytat:
|
Co nie zmienia faktu że Gula widzi Plewkę w 11 a nie kolejnego ofensywnego pomocnika co nie nadąża za akcjami przeciwnika w obronie. No ale niech będzie. Gula ślepy i głupi i wstawia Plewkę.
|
Dokładnie.
Jak ktoś uważa, że ma lepsze kompetencje jak nasz obecny Trener to niech się KONIECZNIE zgłosi do klubu. Skoro Trener wystawia Plewkę w I składzie to znaczy, że mu z jakichś względów pasuje do koncepcji. Jak będzie robił 4 podania na mecz z czego wpadną dwie braki to będzie w statystykach odnośnie podań na samym końcu listy :-) Może na razie widzi w nim "tylko" potencjał a może po prostu nie wszystko widać z trybun / z przed TV ... No bo mam nadzieję, że najeżdżanie na Plewkę to nie efekt braku Rafała w składzie (na kogoś trzeba przecież, nie)? |
Jak bede widział dobrą gre to i porażke przełkne. Nie wyjść zesranym na starcie i nie grać piłki na którą jesteśmy technicznie za słabi
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:47. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl