![]() |
Obrońcy jak obrońcy, natomiast Yaw już na tle Napoli wyglądał bardzo dynamicznie i Rui miał z nim ciężkie życie.
Jeszcze kilka takich lub podobnych bramek i Wisła go sprzeda w zimie, mam nadzieję że nie za mniej niż 3 mln, bo i wiek dobry, w orbicie zainteresowań kadry Ghany, statystyki ma co raz lepsze (3 gol w 5 meczu) . Dodatkowo ciekawe kluby w CV, co już pokazuje że nie tylko my widzieliśmy w nim talent. Turcy tylko takich graczy wypatrują ;) |
Zaczyna sie:D
Karherop 3 miliony. Kto da wiecej? Slucham panstwa!!! |
Yebi juz w sparingach pokazywal ze jest w formie i oby ta forma trwala jak najdluzej. Z takimi statystykami w zimie ktos go wykupi za dobra kase.
|
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Hmmm widzę, że przytaczane są argumenty typu : interia, pudelek pisze , że piękny gol. Jasne, jak na polskie warunki bramka ładna, ale jak się przyjrzeć całej sytuacji to widać ewidentnie, że tam nie ma żadnej presji. Yaw trzyma noge na górze, przy nim dwóch obrońców i nikt nawet nie próbował jej atakować :D Ja nie twierdzę, że ta bramka to chłam, tylko tyle, że to nie żadna braka sezonu i ten kto ma mózg niech zestawi to z bramką Carlitosa i wystarczy wyciągnąć wnioski :) Wiem, że to ciężkie i w naszej lidze dziennikarze pompują do granic możliwości (co dodatkowo robi zamieszanie w głowie) jak ktoś piłkę kopnie prosto (co dodatkowo robi zamieszanie w głowie), ale wystarczy włączyć myślenie. Więcej podpowiedzi już nie dam. Cytat:
haha i o to dokładnie mi chodzi. Mój pierwszy post w temacie tonuje zapędy i podnietę nad tym co było w łęcznej. Wygramy 3-4 mecze z rzędu dołącze do Was z motylami w brzuchu jak to macie po jednym zwycięstwie. Jeden miszcz zanegował ślamazarną grę tym, ze zrobiliśmy 120km :D To miszczu: Amikorz zrobił kilka km mniej, a grał jak z nut z Lechią, kumasz różnicę? Tam gra była dynamiczna, szybka, ładna dla oka i co? Zrobili przecież mniej km od nas... |
Cytat:
Przeproś i sp...j. |
Cytat:
|
Tak Lucjuszu, zagalopowałeś się. Wszyscy Ci to piszą. Wiesz, że popełniłeś błąd i teraz nie potrafisz się do tego przyznać tylko brniesz dalej. Nie warto. Każdy popełnia błędy. Może lepiej się do tego przyznać, wziąć na klatę niż brnąć w to dalej
|
Lucjusz, zajrzyj na profil Fifa.com na Twitterze (https://twitter.com/FIFAcom/status/1429684004106608642) i posłuchaj pepe72.
|
Z czym niby? Że nie uznaje bramki Yeboaha za bramkę sezonu? W niczym nie popełniłem błędu, dalej twierdzę to samo: bramka sezonu mogła być Carlitosa z żydami, a czy była?? W dodatku była ładniejsza jak dla mnie i tyle. Dla innego może byc bramką sezonu to co zrobił Śląsk z Piastem - piękna przewrotka. Tyle.
Po prostu podniecanie się byle czym w naszej lidze działa na mnie jak płachta na byka. https://www.youtube.com/watch?v=DBloruTDeQM od 1:37 Była to bramka sezonu?? Jeśli nie, to bramka Yeboaha ma być? O to cały czas mi chodzi, od pierwszego posta , w którym zestawiłem te dwa gole i tyle. Masz inne zdanie, przeanalizuj , porównaj. |
Cytat:
Oj 31.08. będzie się działo |
Cytat:
Bramka Carlitosa, jakkolwiek ładna, miała też mitycznego sojusznika - szczęście. Popatrz, jak obijała się o kulasy żydów. To nie Carlitos im od nóg odbijał - nie umieli jej wybić albo zablokować. Miał sporo farta, bo wróciła do niego. Co do Yawa - kontrolował piłkę od początku do końca, w tym jednego obrońcę skręcił 3 razy w jednej akcji. Widzisz różnicę? |
Cytat:
|
Pejsy goniły jak szalone do momentu jak Carlitos wjechał z nimi w pole karne.Wtedy musieli już odpuścić .Tu cała akcja działa się już w polu karnym więc całkiem zrozumiałe jest zachowanie obrońców i zachowawcza reakcja poza jednym idiotą Rymaniakiem który dał się wkręcić w ziemię
|
Cytat:
Mówisz o presji przed polem karnym? Możliwe że była, bo w tym miejscu rzut wolny jeszcze jest możliwy do ogarnięcia. Co z niej wyszło - było widać. Piłka poodbijała się jak we flipperze i wróciła do Carlitosa. W polu karnym? Podobnie biegali koło Carlitosa, jak Łęczna obok Yawa. Tam też było trzech obrońców, też próbowali blokować. Nie za ostro, żeby nie było karnego, tak samo jak pejsy. Jak już wspomniałem, na plus dla Yeboaha - PEŁNA kontrola piłki do końca, ponadto nieco nonszalanckie branie na zamach obrońców i markowanie podania, oczekując z uniesioną nogą. Jak widać, wielu się ta nonszalancja podobała, nie tylko w PL. Biorąc pod uwagę całokształt - akcja Ghańczyka była bardziej spójna (przez kontrolę nad piłką), od początku realizowana wg jemu tylko znanej koncepcji ( :) ), ale co ważne - skuteczna. Trzeba mu oddać to, co jego. |
Ale chlopie, czy ty nie widzisz, ze w przypadku Carlitosa tam bylo wiecej szczescia niz umiejetnosci?
Przeciez pierwszy zawodnik Cracovii juz mu te pilke wybil, tylko i wylacznie fartowi mozna zawdzieczac, ze trafil w swojego kolege i pilka spadla z powrotem pod nogi Carlitosa... Yaw ogral bez mydla 4 gosci, jednego dwa razy praktycznie posadzil na dupie, pilke mial caly czas pod kontrola pomimo doskoku dwoch obroncow po ograniu Rymaniaka - ale nie, obroncy stali w miejscu i sie nie ruszali... Zacznijmy doceniac w koncu naszych zawodnikow, bo pozniej sie dziwimy ze nikogo nie mozemy dobrze sprzedac - czemu inni maja ich cenic, skoro sami im dajemy argumenty w stylu - gownoiga, zalosni przeciwnicy, w zasadzie nic takiego nie zrobil.. |
Cytat:
Ja nie twierdzę, że nie miał kontroli nad piłką, tłumaczę z czego ona wynikała - z pasywności obrońców, jakby był wypychany z pola karnego to ta kontrola skończyłaby się jak w 100 poprzednich akcjach Yeboaha :) Cytat:
|
Dokładnie, cieszmy się z takich rzeczy, zwłaszcza że jest ich tak niewiele. Nie jesteśmy Barceloną.
|
No nie no, tamta bramka była zajebsta głównie dlatego, że strzelona ickom w końcówce i na dodatek za zwycięstwo, ale przecież przypadku było tam co nie miara, jakieś szalone przebitki i Carlitos poszedł na żywioł, bo nie miał za bardzo co innego zrobić z piłką :D oczy miał w nią wbite i kiwał trochę z przymusu, bo był pod ciągłą presją
Tutaj Yeboahowi trzeba przyznać, że on chyba miał taki własnie plan, żeby wejść w pole karne, kiwnąć pięciu i strzelić bramkę. :D Co zresztą niespecjalnie mi się podoba, bo na 100 takich prób pewnie w 99 by po prostu stracił piłkę i wtedy bym na pewno na niego pomstował, że znowu gra pod siebie, a nie dla drużyny. Dla mnie najlepsze bramki to były jak Stilić jakieś prostopadłe no look pasy zagrywał do Brożka, a ten po prostu ładował z woleja z zamkniętymi oczami, ewentualnie jakąś podcinką. Czyli ogólnie po ładnych kombinacyjnych akcjach |
Bramka Carlitosa bardzo przypominała bramkę Świerczoka z nami. Poszedł na prebój, piłka odbiła się w jednym, drugim miejscu i spadała pod nogi. Szacun za podjęcie decyzji i pójście do końca. W przypadku Yawa, to już inna bajka.
A brak presji Rymaniaka, to już problem jego samego. Naturalnie pomógł fakt, że miał żółtko na koncie i jakikolwiek faul w polu karnym oznaczałby zjazd do bazy i karnego. Ale w żadnym wypadku nie umniejsza to zasług Yawa. A jeszcze co do Ashrafa, to podobają mi się dwie rzeczy. Po pierwsze jest cały czas pod grą i ustawia się tak, żeby można było mu podać. Po drugie, gra cały czas z podniesioną głową. |
Cytat:
Na pewno powrót Plewki i siad Kuvejlicia to dobry prognostyk na przyszłość, ale mocno odlatujesz. |
Cytat:
W Polsce nikt tak nie gra i to nawet nie chodzi o jakąś niesamowita jakość i klasę naszego zawodnika (której Aschraf nie ma), ale sam model szkolenia środkowego pomocnika ktory wymusza takie zachowania i zachęca do tak intensywnej gry. Myślę że to wypisz wymaluj również modelu Guli, który intensywnie przekładał model holenderski w swoich drużynach (szczególnie filozofie Ajaxu). Myślę że najwięcej w tym przypadku wyniesie Plewka, który obok Aschrafa i Skvarki bardzo podniesie jakość swojej gry. Cytat:
Scenariusz w którym ograny zdziesiatkowana Legię po meczach że Slavia i drużyna nabierze jeszcze wiatru w skrzydła nie jest nierealny |
Cytat:
Ja nie zauważyłem większej presji, niż robili obrońcy Łęcznej na Yeboahu. "Gdyby był wypychany z pola karnego..." Gdyby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem. Udało się, wpadło do sieci i z tego powinniśmy się cieszyć. W sumie nie mamy za wielu powodów do radości w tym sezonie. |
Ja się ciesze, że się nie znam, mam w życiu choć trochę radości :-)
Zawsze sobie nagrywam mecze na dekoder i potem wracam do ciekawych fragmentów (jak tylko jakieś są). Bramkę Yeboaha widziałem już ze 20 razy na dość dużym ekranie. Absolutnie cały czas miał piłkę pod kontrolą. Obrońcy próbowali coś zrobić, ale to było pole karne, więc się bali faulu przy takiej ruchliwości i mega krótkim prowadzeniu piłki przy nodze. ZERO PRZYPADKU - serio, nie ma co iść w zaparte bo i po co? Przecież filmiki są już dosłownie wszędzie (dali się nabrać oczywiście i się nie znają, ale fakt jest faktem) i każdy może sobie zobaczyć i osądzić ... Nie wiem, czy to jeszcze powtórzy nasz pomocnik kiedykolwiek, więc TYM BARDZIEJ doceniam i się cieszę. Oczywiście można śmieszkować o milijonach za niego, ale nie takie gagatki były sprzedawane za większe pieniądze, więc może chociaż poczekajmy ze dwa - trzy mecze, żeby potem nie trzeba było iść w zaparte i obracać kota? Teraz i klub z bogatszych lig zaczynają liczyć każdy cencik/pennik (penny-ik?) a ceny za naszych (generalnie z Polski exportowanych) piłkarzy to dla wielu rejonów świata po prostu okazyjna wyprzedaż ... BTW: Jak wygramy (DAJ BOŻE!!!) ze dwa mecze z górą tabeli to chyba będą masowe samobójstwa na forum ;-) |
Cytat:
|
Cytat:
Patrząc na nastroje po tym jednym meczu to prędzej niż masowych samobójstw, obawiam się ogłoszenia nas mentalnym MP. |
Cytat:
|
Cytat:
Pisz raczej do Karheropa, bo on już dopisał trzy punkty ze zmęczoną i przetrzebioną kontuzjami Legią... Bardzo dziwnie wygląda nasza sytuacja na środku pomocy. Doprowadziło to do tragedii w poprzednim sezonie, może doprowadzić i w tym. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Ale każdy ma prawo do swojej oceny, więc nie mam zamiaru Cię negować. Na ten moment jak dla mnie mamy na koncie: 1) niezły mecz z Zagłębiem 2) słaby mecz z Bruk-Betem 3) przyzwoity mecz z Rakowem przegrany w niewyjaśnionych okolicznościach na własne życzenie 4) żenujący mecz z Mielcem 5) niezły mecz z Łęczną Czyli klasyczna gra w kratkę, więc i czym się tutaj podniecać (oprócz nies.......onym weekendem co zawsze jest na plus :D). Jak Tobie to wystarcza no to powtórzę po raz kolejny. Mijamy się w wizji i oczekiwaniach. |
Lucjusz, skoro FIFA.com podała tą bramkę na twitterze to chociaż skasuj:
https://wislakrakow.com/forum/showpo...6&postcount=70 https://wislakrakow.com/forum/showpo...6&postcount=54 Jesteś chyba jedyną osobą, która wygłupiła się dwa razy. Jesteśmy na forum Wisły i kurde, nie oczekuję by wybielać błędy ale krytyka naszych po dobrym meczu to na prawdę przesada. Sorry, za rozwinięcie "PiS" w poście #86 ale przegiąłeś. |
Cytat:
Nic natomiast nie mówiłem o moich oczekiwaniach czy wizji.Faktem jest tylko to że taki mecz czy taki wynik wystarcza mi aby nie napierdalać bezmyślnie na drużynę lub pojedynczych zawodników dlatego że jeden czy drugi zagrał kiedyś słaby mecz i przypięto mu łatkę nieudacznika |
Rymaniak wiadomo, że został zezłomowany - ale wielu innych obrońców też by się dało zrobić.
Rymaniak w pierwszej części bał się pójść na raz, wiedział, że ma wolniejszą nogę od Yawa, że jeśli pójdzie na raz to może odsłonić światło bramki i sprokurować setkę, a tak zablokuje każdy sygnalizowany strzał. Techniczne ozdobniki Yeboaha na początku tej akcji, choć bardzo efektowne to nie były jakimś wielkim pokazem umiejętności. Niestety (albo i stety :D) Rymaniak nie wziął poprawki na gazicho Yeboaha. A ten jak już ruszył to Rymaniak musiał światło bramki zasłaniać wślizgiem bo był za wolny. No i go Yeboah wziął na zamach. Mi bardziej zaimponowało to co zrobił potem, jak wszedł między dwóch obrońców przeprowadzając piłkę obok ich nóg jednocześnie muskając piłkę dwoma nogami, gdzie połowa piłkarzy w ekstraklasie by się na samej piłce zabiła próbując coś takiego zrobić, a druga połowa by tą piłkę straciła na rzecz tych obrońców. Za ten końcowy manewr chapeau ba. To była magia w czystej postaci. Nie wiem czemu większość akurat się podniecają Rymaniakiem, gdzie największy kunszt został pokazany jak już Rymaniak leżał na plecach. Generalnie Yeboah jest nieobliczalny. W jednym meczu zagra totalna padlinę i czego się nie dotknie to spierdzieli (mecz ze Stalą, przynajmniej 3 kontry zapowiadajace się na akcje bramkową zepsuł sam) a w innym zrobi coś tak pięknego. Pewnie drugie jest pokłosiem prób pierwszego. Ja osobiście, mimo zachwytów nad bramką nie jestem jakimś jego fanem. Chyba, że Gula nauczy go grać bardziej drużynowo. Wracając w ogóle do jego ewentualnego transferu to gdzieś (nie pamiętam gdzie, nie wiem czy nie na weszlo?) mi mignęło, że Yaw ma klauzulę wykupu na poziomie 2.5 mln E i że podobno Wisła niższe oferty w okolicy 2 baniek już odrzucała. Ktoś może potwierdzić tą klauzulę? :) Pozdrawiam |
Cytat:
Nie wiem czy naszą sytuację w środku pomocy można uznać za " dziwna" , raczej może po prostu taka odpowiadającym naszym możliwością finansowym? Miejsc do gry jest max 3. Kandydatów 6-7. Kazda pozycja jest zabezpieczona (abstrahując od klasy zamienników). Na razie trzymamy "na ławce/w rezerwie" Zukova, Kuveljicia, Savicia" Czy nas stać żeby ściągnąć na cito kogoś solidnego na rezerwę? Wątpię. W zimie może pozbędziemy się najbardziej niezadowolonych i dokonamy zmian w tej formacji. |
Cytat:
|
Kulenovicia to na pewno....
|
Cytat:
Gdzie tu napierdalanie albo przypinanie latek? |
Cytat:
EDIT: Nie wiem czy Plewka to taki stricte defensywny pomocnik, ale skoro o takich mowa to : czy Mawutor zagrałby lepiej w ostatnich meczach niż Kuljevic? :D Oto jest pytanie. |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:35. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl