![]() |
dodam jeszcze, że obie bramki padły ze strony Sadloka, a to co nasze asy zrobiły przy bramce na 1-2 to jeszcze większy kryminał niż przy bramce na 1-0 w BB
|
O grze wszystko chyba zostało napisane - mnie martwi jedna rzecz bardziej - brak jakiejkolwiek atmosfery w zespole.
Frydrych strzelił bramkę - i co się dzieje? Nic, zespól się prawie nie cieszy, tylko Savic cieszy się z nim - reszta wyjebka. Faulują Piotrka Starzyńskiego i nie ma nawet jednego bohatera żeby się za młodego ująć, podskoczyć do sędziego, pomóc chłopakowi wstać, cokolwiek. Znieczulica i zero zespołu. Kiedyś to Sobol by pajaca z Rakowa w następnej akcji utemperował butem, Głowacki znowu odwdzięczył się po kilku minutach łokciem, a Brożek darł ryja na sędziego. I taki Piotrek, który jedyny wczoraj zadupcał i ciągnął grę, miał wsparcie i plecy starszych. Dziś - jest Sadlok wielki kapitan z charyzmą dziecka. Zamiast nadupcąć się z Radakoviciem na środku boiska, polecam pomagać naszym w takich momentach.. Przykro się to ogląda i do jakiego zespołu doszliśmy. |
Po prostu tych dziadów trzeba w lecie pogonić i znaleźć chłopaków, którzy będą chcieli zostawiać na boisku zdrowie, którym będzie się chciało harować na treningach, żeby dobrymi występami zapracować na transfer do dobrego klubu.
Psychopata Burliga z techniką z okręgówki, Sadlok myślami biegający już na treningu z Peszkinem i Majewskim, Buchalik synonim kompromitacji na bramce - tym panom już dziękujemy. |
Czy gdzieś już została wyjaśniona sprawa "nieporozumienia" w linii naszej obrony, kiedy Sadlok i Radakowic krzyczeli na siebie a Lis trzymał Radakovica za gardło? Wyglądało to bardzo źle. Takie rzeczy nie powinny się zdarzać.
|
Z Sadlokiem jest rzeczywiście dziwny temat. Jego beznadziejne wolne i rożne to nie jest kwestia pół sezonu tylko to się ciągnie od lat. Jeszcze myślałem, że Skowronek albo się go bał, albo nie potrafił nikogo innego wyszkolić do stałych fragmentów, ale przyszedł Hyballa i znów miszcz stauyh fragmentów marnuje wszystko jak leci.
A przypominam sobie, że w pierwszych meczach Hyballi ktoś inny się za to brał chyba Savić albo Yeboah (nie liczę Kuby) i widać było jakąś inną koncepcję rozegrania a tu znów powrót do Sadloka. Dla mnie to jest niewytłumaczalne... edit: aha co do Medveda to od pierwszego wejścia z ławki wiedziałem, że to kaleka, ale nie róbmy też kalek z naszego zarządu. W każdym klubie się zdarzają niewypały, co mają powiedzieć w europie jak spuszczą w kiblu kilkanaście mln euro? ryzyko futbolu, tak bywa. |
Ten mecz pokazał dobitnie w jakim miejscu jest Wisła i nie zmieni tego pojawienie się Hyballi z jego wizją.
W następnym sezonie, oraz w kolejny i kolejnym będziemy się znowu kręcić w dole tabeli , max. w środku. Często na forum pada pytanie jaki to jest , że taka Pogoń czy Piast może a my nie skoro przecież nie mają wiele lepszej kadry. To popatrzmy na sytuację klubów takich jak Piast, Zagłębie Lubin, Pogoń Szczecin i kilku innych a na sytuacje Wisły : kłopoty ze stadionem, baza treningowa wynajmowana w Myślenicach, mityczny dług, brak pionu sportowego a tym samym zmiana wizji sportowej co sezon , transfery od "zaprzyjaźnionych " agencji. Nawet taki Górnik, Lechia czy Sląsk w razie problemów może liczyć na mln z miejskich kas - nie popieram tego ale taki jest fakt. Gdyby na chłodno popatrzeć na tabelę to wszystkie kluby , które są wyżej od nas w tabeli mają znacznie lepszą sytuację finansową i organizacyjną w klubie , więc nasze miejsce w tabeli nie jest żadnym przypadkiem. Wyjątkiem jest Warta ale co sezon znajdzie się jeden klub, który podskoczy wyżej niż jego możliwości. Może w przyszły sezonie to my zaskoczymy wszystkich i skończymy na ... 8 miejscu. Możemy albo zacisnąć zęby i liczyć , że za kilka lat na tyle uporządkujemy swoją organizację , że zakręcimy się w okolicach miejsc pucharowych albo liczyć na bogatego Wuja znudzonego życiem i mającego kapryś wywalenia milionów . Na to drugie nie liczyłbym bo jedyny Wuja jaki do nas zawita to będzie nasz nowy trener. Na dzień obecny Raków - zeszłoroczny beniaminek , pod każdym względem zjada nas na śniadanie i taka jest przykra prawda. |
Cytat:
NIC PODOBNEGO - to Hyballa ustala kto bije rzuty rożne itd. Swoje pretensje i FRUSTRACJE kieruj do trenera. |
Cytat:
Jakby ktos zapomniał to Maciej Sadlok pełni funkcję kapitana pod nieobecność Kuby i JEŚLI już ktos może krzyczeć na kolegę z drużyny to kapitan na reszte, a nie odwrotnie. btw Radaković to kolejne przeciętne drewno, do tego pyskate. |
Cytat:
Cytat:
Tak naprawdę nie mamy na boisku lidera, ani kogoś, kto choćby mógłby nim być (kiedy nie ma Kuby). |
Kino chociaż miał notes. A ten sprowadził Kone mawutora i medveda.
|
Cytat:
Kapitan to jest Kuba, czy był Sobol i Głowa. |
Cytat:
Za nami jest również Płock, który będzie grał z Craxą. |
Cytat:
no tak tu sie zgodze kiedys byly walczaki jak Kałuzny,Sobolewski,Glowacki,Nikola Mijajlovic :lol: wiecznie wszytskich o.pierdalajacy Pawel Brozek,ludzie z charakterami dzis niema nawet kto cos krzyknąc i to jest dziwne.. natomiast jak w 2 ostatnich meczach obserwuje Kube,to mam jakies takie odczucie ze on jest czyms zmęczony?zdołowany? a moze to sie odbija na zespole.. |
To co pokazał Sadlok to nie była mobilizacja. A w takiej roli powinien występować kapitan. On zwyczajnie postanowił sobie kogoś opieprzyć w trakcie meczu w sytuacji kiedy Uros nic ewidentnie nie spieprzył. Gdzie był Sadlok przy drugiej bramce bo po lewej stronie Frydrycha go nie było.
To co może się dziać to grupki w szatni i puki były w miarę wyniki to był spokój. Po bielsku pewnie się zaczęło szukanie winnych. Uros i Frydrych z jednej strony Sadlok Bury z drugiej. Młodzi siedzą cicho, Kuba nie może brać którejś strony, Biguś nie próbuje nawet krzyknąć zeby się otrząsneli nie ma nikogo kto by złapał to za twarz. Jedyna nadzieja w Hyballi. Dokąd nie pojawi się impuls do mobilizacji to jest ryzyko, że będą się wsadzać na minę. To że Żukow już nie wytrzymał to wiele mówi. Może jak wróci Uryga a Sadlok Bury pójda do Wieczystej to atmosfera się poprawi... |
Czemu zawsze to spotyka moją biedną Wisełkę?
Jakieś tarcia w szatni kiedy przychodzi trener, który wie coś więcej niż ktokolwiek z PMS? |
Cytat:
Kuba ma tez ta niewdzięczna rolę że jako właściciel będzie decydował o kolegach, z których 80% się nie nadaje do drużyny Hyballi na nowy sezon. Zresztą z każdym dniem bliżej mu aby przestać być profesjonalnym piłkarzem i to inna inszość... No nie ma kto krzyknąć, choć to raczej z powodu rotacji w szatni i tabunu obcokrajowców... Młodzi którzy wchodzą do zespołu jak Starzyński, Plewka czy Szot też nie wyglądają na typy liderów.. Nadzieja że Koncewicz-Żylka dojdzie od nowego sezonu jako etatowy zawodnik 1 drużyny, bo wygląda na typ zabijaki ;) |
Uryga jest postawny, wytatuowany i z przeszłością w klubie :).
Prawda jest jednak taka, że jakby starym zależało na wynikach to by fermentu nie siali. A było ewidentnie widać kto tutaj szuka zwarcia... Za Skowronka rządzili teraz trzeba zapieprzać i można w przypadku bumelanctwa zostać nazwany oldbojem. To się obrosłym mchem gwiazdom w głowach nie mieści. Zobaczymy jak się to dalej rozwinie? |
Ale tu nie ma o czym mówić. Takiej drużyny jak za Sobola, Głowy czy Brożka to długo mieć nie będziemy, oby jeszcze kiedyś to było możliwe. Takich charakterów nie ma nikt w Polsce bo co lepsi charakterni szybko nas opuszczają. Ale dla tych, którzy uważają że trzeba wywalić Sadloka, Burego czy Uryge, lprzed pierwszym meczem, to śmiem twierdzić, że szybko tego by pożałowali. My nie wiemy wszystkiego jak szatnia wygląda od środka, a Polacy są potrzebni i to jest dla mnie pewnik. A że dobrych Polaków nie kupimy, to zaraz będziemy kopać się takimi przykładowymi Kone i Medvedami (czy tam Mehremiciami).
|
Sadloka i Burego wypada wywalić bo są niewiele lepsi niż młodsi o 10 lat Polacy którzy teraz grzeją ławę. Czas dać im szansę, pozwolić wziąć na siebie odpowiedzialność. Tym bardziej że Sadlok po obrazkach z ostatniego meczu atmosfery zespołu nie tworzy.
Uryga ma zająć ich miejsce, miejmy nadzieję, że z lepszym skutkiem. A reszta drużyny to maja być młodzi ambitni, najlepiej Polacy. |
Cytat:
|
Cytat:
To że się chce pracować nie oznacza jakości którą chce Hyballa.. Co z tego że takiemu Silvie chce się biegać, jak oczy od tego bolą... PS. dość ciekawe wpisy Leszka Dyji po meczu... jak na osobę pracującą ciągle dla klubu rzekłbym że nawet bardzo mocne. |
a co napisal ?
piszac takiego posta warto podlinkować / wkleić , nie każdy ma czas na cokolwiek poza forum |
dobrze napisał @El Kabat, że nie ma atmosfery u nas. Sytuacja z okolic linii środkowej, któryś z naszych wszedł ostro w zawodnika Rakowa za sekundę wjechał mu na plecy Jach. Reakcja naszej drużyny? Żadna.
|
Cytat:
W skrócie nie chce oceniac trenera Hyballi jednocześnie podkreśla ze trzeba dostosować taktykę do zawodników a nie odwrotnie oraz ze trzeba rozwijac tych których się posiada....Ogólnie sporo kamyczków do ogródka, mimo iż podkreślał że mocno kibicuje. |
Cytat:
Jeżeli nawet jest gorszy mecz,spadek formy,to powinno być to raz na jakiś czas,a nie,że pierwsze 3-4 mecze gramy tak,że wszyscy robią wow,a nastepne 4 z rzędu tak ,że wszyscy widzą,że robimy to bez zaangażowania,a zawodnicy którzy troche "biegają" wyglądaja jak gwiady na tle pozostałej ferajny...Tylko tu tez powinni sie strać,bo biora kilkadziesiat tysiecy miesięcznie za taki 90-100 min. raz w tygodniu,za coś co ponoć kochają,w przeciwieństwie do wspomnianych wyżej magazynierów,którzy biora za coś co napewno nie kochają,po klika tysięcy i te występy trwają po 10-12h przez 5-6 dni w tygodniu. |
Jeśli Sadlok mówi w którymś z wywiadów, że tak ciężko nie trenował przez swoja CAŁĄ karierę, to chyba o czymś świadczy?
Brak "swieżości" widać już od kilku spotkań, akcje spóźnione o jedno tempo, brak doskoku do rywala, wyrwa w pomocy, nie mówiąc o braku dokładności podań. To nie wzięło się z kosmosu. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Jak można pisać o docieraniu do głowy chłopa , który ma 31 lat ? Nie traktujmy ich jak dzieci. Sadlok od dekady uprawia bumelkę i jedzie na mitycznym uderzeniu z lewej. Jest po prostu mocno przeciętnym lewym obrońcą nawet jak na standardy ekstraklapy, nie szukajmy drugiego dna. |
Cytat:
|
Też przyznaję, że w meczu z Piastem i Jagą przecierałem oczy ze zdumienia widząc takiego Sadloka.
Okazuje się więc, że w ogóle potrafi. Pytanie: dlaczego nie robi tego, co potrafi? I czy potrzebny jest nam piłkarz, który robi to, co potrafi raz od wielkiego dzwonu a w pozostałych przypadkach kaleczy niemiłosiernie? Oraz: z czego to wynika, że potrafi, a nie robi? A może mecze z Piastem i Jagą były jakimś błędem w matriksie? (bardziej się skłaniam do tej teorii). |
Cytat:
Natomiast mam wrażenie , że u nas w kraju piłkarzy traktuje się jak osoby specjalnej troski do których trzeba docierać , przestawiać im w głowach itp. Ludzie oni zarabiają nieraz po 50-60 tys. PLN miesięcznie. Albo zasługujesz na te pieniądze albo wyp.. i tyle. . Sadlok od dekady uprawia bumelkę i jedzie na mitycznym uderzeniu z lewej. Jest po prostu mocno przeciętnym lewym obrońcą nawet jak na standardy ekstraklapy, nie szukajmy drugiego dna. Nawet takiemu Mójcie zdarzały sie pewnie rewelacyjnie 2-3 mecze na sezon. Tak to jest ze słabymi zawodnikami, czasami potrafi zagrać powyżej swoich możliwości. Dodam tylko , że od 3-4 lat czekam aż Sadlok przestanie grać w Wiśle po czym nabierałem się na jego kolejną "przemianę " ale kolejny raz nie nabiorę się . Wolę już żeby grał na lewej Wachowiak i był wsadzany na karuzelę co mecz ale przynajmniej będzie grał na 100 % swoich umiejętności a i jest szansa , że się ogarnie. |
Cytat:
Przyszedł trener z prawdziwego zdarzenia to stosuje metody z prawdziwego zdarzenia. Czy Plewka powiedział, że ciężko? Piotrek Starzyński tuż po przygotowaniach stwierdził, że duża intensywność, ale jemu to pasuje bo czuje postęp i wie, że tylko pracą coś osiągnie. Jak ktoś ma ambicje i chce się wybić ponad przeciętność ekstraklasy to trenuje i są efekty, a jak ktoś przez 15 lat "kariery" nie miał do czynienia z dużą intensywnoscią tylko liczył, że tak sezon w sezon na "truchtaniu" przeleci, raz się wygra raz przegra, raz zremisuje, ambicji zero a kasa wpada - to nagle się przeraził, że taka intensywność to nie dla niego. Chcielismy fachowca na ławce i mamy. Wiadomo, że kadry najmocniejszej nie mamy, ale bez jaj, jesli ktoś pobiera pensje i się uważa za profesjonalnego piłkarza, a zakładam, że każdy z piłkarzy, to trzeba wykonywać swoje zadania rzetelnie, a nie na zasadzie, że ciężko, a wczesniej tak nie było. Wielu zawodikom kończy się kontrakt w czerwcu i całe szczęście. Myślę, że trener już na tyle jednostek z nimi popracował, że doskonale wie, komu warto przedłużyć, a komu nie. Zostaną zawodnicy, którym zależy, którzy nie boją się profesjonalnie pracować, a jestem przekonany, że każdy może wskoczyć poziom wyżej przy dobrych treningach. Młodzi wiedzą, że tylko tak mogą powalczyć o wyjazd na zachód więc będą naciskać i trenować w pocie czoła. |
Nie powiedziałem tego, żeby robić z Sadloka autorytet.
Chciałem tylko podkreślić, że dla niego, jak i pewnie dużej części drużyny tak ciężkie treningi to nie była codzienność i tak naprawdę nie było wiadomo, jak zareagują ich organizmy w dłuższej perspektywie czasu. Ja też przecierałem oczy ze zdumienia podczas pierwszych 30 minut meczu z Piastem (bo kto nie przecierał). Tutaj właśnie jest rola Hyballi, który jak widzi, że ma przeciętnych wydolnościowo zawodników, to żeby im jeszcze bardziej nie dokładał, bo to wywoła odwrotny skutek do zamierzonego. Jak ktoś był nierobem przez 10 lat kariery, to w wieku 30+ lat nie zmusisz go do ciężkiej pracy na każdym treningu. Tutaj musi nastąpić wymiana graczy na takich głodnych sukcesu, dla których ostry trening to droga do celu, jakim jest gra na zachodzie. |
dalibyście już spokój z Sadlokiem. Mam wrażenie że tak przeżywając tego zawodnika za 15 lat dalej ludzie będą wspominać jego mityczną lewą nogę i oglądać kompilację 3 bramek z 10 kamer na youtube...
Maciek jest obrońcą jakich na pęczki w każdej licze ogórkowej, a to że mu się chce czy nie chce, to może on sam powinien wreszcie szczerze powiedzieć dlaczego tak się dzieje. Niedobre i wygląda na to, że widoczne jest to, że drużyna nie jest razem. Sadlok z częścią niezadowolonych, z drugiej strony obcokrajowcy przyzwyczajeni do takich warunków, a do tego młodzieź, która ambicjonalnie stoi pewnie za trenerem, a z drugiej strony patrzy na starych co męczyć się nie lubią. Do tego Trener, który chyba nie za bardzo lubi zwalniać tempo i mamy mieszankę wybuchową. Zastanawia mnie tylko, jaka rola Kuby jest obecnie w zespole i czy jego osoba jest dla piłkarzy jeszcze ważna. |
A ja myślę, że dużo tutaj mitów.
|
Oglądaliście kulisy?Zawodnicy chodzą w grupkach.Przed wyjściem na pierwszą połowę stoją jak na targu .Ktoś nieśmiało pod nosem mruczy "Idziemy Wisła".Medved stoi w ogóle gdzieś z boku jakby się z tymi ludżmi nie znał.Stały fragment gry dla Rakowa ,Hyballa z Drzenslą chcą przekazać jakieś wskazówki odnośnie ustawienia ale nie chu.a nikt ich nie rozumie i muszą wołac kolejnego asystenta z ławki.Jeszcze to zamieszanie z koszulką...
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:29. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl