Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [XIII kolejka] Wisła Kraków - Legia Warszawa, 12-12-2020, 20:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10353)

Fugiel 13.12.2020 14:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1559626)
A co miał robić Szot przy tej bramce skoro wrzutka była z lewej strony, a w środku przecież Pekharda krył Frydrych?

Jakoś sobie nie przypominam był Szota mijali legioniści raz po raz.

Graliśmy z mistrzem Polski, drużyna która nie przegrała od 3 miesięcy i czy tego chcecie czy nie, tak jest. Nawet jak truchtali o widać u nich rękę Michniewicza i się nie zdziwię jak do końca ligi przegrają max 1-2 spotkania. Tutaj poza Rakowem i Lechem nie mają obecnie z kim konkurować...

Jakośc na ławce podsumował Hyballa.. O napastnika, 0 skrzydłowego. Nawet jak wygrywaliśmy to ciężko było uwierzyć w to że dowieziemy wynik, skoro w poprzednich 9 spotkaniach (gdzie prowadziliśmy) udało się to 2 razy? To nie są przypadki.

Jeśli z projektu Hyballi ma coś się udać, to w zimie będziemy mieć małe trzęsienie ziemi w zespole.

Mecz ogladawlem wczoraj - wiec moze cos zle zapamietalem - jednak - przy bramce na 2:1 z prawej strony nie bylo obroncy a Frydrych byl sam miedzy dwoma legionitami - jesli pilka przelecialaby nad napastknikiem legii to wtedy sam na sam bylby inny zawodnik.

Markus 13.12.2020 15:17

Pomimo porażki, widać że drużyna w ciągu zaledwie kilkunastu dni zrobiła duży postęp. Jest myśl, taktyka, konkretny styl, który zespół będzie chcial realizować. Wreszcie jest też trener na ławce, a nie tylko jego imitacja.

Jeśli zarząd pomoże trenerowi podczas przerwy zimowej przemyślanymi ruchami kadrowymi, jestem spokojny o utrzymanie się Wisły w obecnym sezonie.

Drozd 13.12.2020 15:39

Mnie się wydaje, że brak zmian wynikał z faktu, że ci co grali robili robotę, krawaty niby miały więcej z gry niż w pierwszej połowie, ale do karnego poza wrzutkami z boku i wolnym za rękę sytuacji nie mieli. A my się odgryzaliśmy, poza spieprzonym wolejem była jeszcze sytuacja 4 na 3 dla nas którą samolubnie zepsuł Forebs. Legia takich okazji nie miała.

Po bramce zostało 10min gry i robienie zmian dla samych zmian to zawsze ryzyko, że zamiast poprawić to się pogorszy. Myślę, że w takim znaczeniu mówił Hyballa o jakości na ławce. Tym bardziej, że pierwszym do zmiany był Chuca.

Harcownik 13.12.2020 15:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1559641)

Po bramce zostało 10min gry i robienie zmian dla samych zmian to zawsze ryzyko, że zamiast poprawić to się pogorszy. Myślę, że w takim znaczeniu mówił Hyballa o jakości na ławce. Tym bardziej, że pierwszym do zmiany był Chuca.

No po bramce na 1-1 to akurat siedli na naszych jak na burej suce więc tu trzeba było robić zmiany, symulować i leczyć skurcze do oporu. Tak na marginesie Stal Ojrzyńskiego prowadzi z Leszkiem. Szykuje się ciekawy pojedynek korespondencyjny. Zobaczymy czy to dowiozą czy spartolą jak nasi?

Drozd 13.12.2020 16:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Harcownik (Post 1559642)
No po bramce na 1-1 to akurat siedli na naszych jak na burej suce więc tu trzeba było robić zmiany, symulować i leczyć skurcze do oporu. Tak na marginesie Stal Ojrzyńskiego prowadzi z Leszkiem. Szykuje się ciekawy pojedynek korespondencyjny. Zobaczymy czy to dowiozą czy spartolą jak nasi?

A jakie mieli sytuacje przez te 10 minut? Po takiej frajerskiej bramce zawsze schodzi z drużyny powietrze, więc nie ma się co dziwić, że siedli na nas. Pewnie gdyby w 90 minucie był dalej remis to zmianę na czas byśmy zrobili, a tak nie było po co.

Harcownik 13.12.2020 17:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1559643)
A jakie mieli sytuacje przez te 10 minut? Po takiej frajerskiej bramce zawsze schodzi z drużyny powietrze, więc nie ma się co dziwić, że siedli na nas. Pewnie gdyby w 90 minucie był dalej remis to zmianę na czas byśmy zrobili, a tak nie było po co.

Spoczko, nie dogadamy się. Niestety ale po bramce z karnego Legia cały czas atakowała a nasi cały czas tylko już wybijanka. Śmierdziało bramką dla Warszawiaków. Szanse na bramkę legia Wisła ocenilłbym procentowo na 99 do 1. To był czas na zmiany i grę na czas.

Ogryzek 13.12.2020 17:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Harcownik (Post 1559644)
Spoczko, nie dogadamy się. Niestety ale po bramce z karnego Legia cały czas atakowała a nasi cały czas tylko już wybijanka. Śmierdziało bramką dla Warszawiaków. Szanse na bramkę legia Wisła ocenilłbym procentowo na 99 do 1. To był czas na zmiany i grę na czas.

Zwłaszcza że zespół nie ma jeszcze siły na 90 minut takiego pressingu. Zgadzam się zabrakło cwaniactwa - czyli czegoś co od czasu do czasu jak są mecze stykowe daje tych kilka punktów w sezonie.

MaLk 13.12.2020 17:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Harcownik (Post 1559642)
No po bramce na 1-1 to akurat siedli na naszych jak na burej suce więc tu trzeba było robić zmiany, symulować i leczyć skurcze do oporu.

Bramka na 1-2 padła po kontrze, no może po pół-kontrze (gdzie Sadlok dał się ograć dwa razy i reszta nie zdążyła odbudować ustawienia - swoją drogą, obserwujcie zachowanie Chuki, który asekurował prawą stronę w tej akcji...), a nie po jakimś wielkim oblężeniu bramki przez siedzących na nas Legionistach, więc spokojnie, to nie tu leżał problem.

kopaczoholik 13.12.2020 19:38

Szkoda tego meczu, tak jak i wielu poprzednich, gdzie strzelaliśmy bramkę jako pierwsi, a i tak schodziliśmy z boiska z przegraną.

Mecz z naszej strony wizualnie dobry... Byliśmy wyraźnie lepsi od lidera Eklapy... Ale niestety za wrażenia nie przyznaje się punktów...

Cieszy, że już widać rękę trenera... w końcu na boisku można zauważyć jakaś ofensywną taktykę... powiew świeżości w tej dramatycznie słabej lidze...

Mam nadzieje, że w styczniu przyjdzie jakiś sensowny napastnik... bo ten mecz należało wygrać... Powinno być 3:0 a skończyło się 1:2... Dramat... Legii udało im się na farcie... tylko potem zdziwienie, że odpadają z każdym w pucharach...

gizmowisla 13.12.2020 19:40

mecz i wysilek druzyny polozyl zawodnik ktory jest imitacja napastnika , czy nawet pilkarza - chcialbymk murzyna juz nigdy nie zobaczyc w Wisle ...moze by sie pan Kwiecien zlitowal i wyciagnal go od nas

Harcownik 13.12.2020 19:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1559647)
Bramka na 1-2 padła po kontrze, no może po pół-kontrze (gdzie Sadlok dał się ograć dwa razy i reszta nie zdążyła odbudować ustawienia - swoją drogą, obserwujcie zachowanie Chuki, który asekurował prawą stronę w tej akcji...), a nie po jakimś wielkim oblężeniu bramki przez siedzących na nas Legionistach, więc spokojnie, to nie tu leżał problem.

Widzisz, moim zdaniem właśnie to był problem. Bo Wisła w ostatnich minutach przypominała mi Wildera w ostatniej walce z Tysonem Fury. Bez sił, bez widoków na sukces, bez nominalnego napastnika, a odsłaniała się licząc, że jakimś cudem któryś z przemęczonych zawodników, a ze świeżych... Chuca czy Abramowicz, zdobędą bramkę. Tak samo Wilder liczył że jakimś cudem trafi Tysona, zamykał oczy i walił te swoje cepy. Jasne, Savicowi mógł wyjść strzał życia, jasne, Wilder mógł trafić i znokautować Fury'ego. Tylko że szanse na to były iluzoryczne, i o ile rozumiem Wildera bo przegrywał na punkty, to nie rozumiem Hyballi, bo lepszy punkt niż nic.

Oczywiście wiadomo, że nas remisy i tak nas nie urządzają, jednak w tym fragmencie spotkania czas na szaleńcze ataki już minął, bo psychologicznie bardzo ważne było dla drużyny i trenera żeby nie przegrać z Elką przed meczem z Lechem i Piastem. Okazje na zapewnienie wygranej (nie jedną) miał Forbes i je koncertowo zepsuł. No i kończyło się jak skończyło.

Naprawdę to bardziej mnie interesuje temat czy nie dałoby się tam wycyganić karnego na Forbes'ie w pierwszej połowie po starciu z Borucem?

Ogryzek 13.12.2020 19:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gizmowisla (Post 1559650)
mecz i wysilek druzyny polozyl zawodnik ktory jest imitacja napastnika , czy nawet pilkarza - chcialbymk murzyna juz nigdy nie zobaczyc w Wisle ...moze by sie pan Kwiecien zlitowal i wyciagnal go od nas

A ja by wolał żeby Kwiecień najpierw wyciągnął imitację pomocnika - Chuce.

Co to za gadanie, nowy trener zrobi jak nie w zimie to latem swoje porządki, zobaczymy czy będzie tam miejsce dla Forbesa czy Chuci.

Drozd 13.12.2020 20:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Harcownik (Post 1559651)
Naprawdę to bardziej mnie interesuje temat czy nie dałoby się tam wycyganić karnego na Forbes'ie w pierwszej połowie po starciu z Borucem?

Kluczowe jest to, że Boruc dotknął piłki. Gdyby tego nie zrobił, czyli gdyby Forbes zamiast kopać przed siebie trafiając w Boruca, kopnął lekko w bok i potem wpadł na bramkarza to sędzia musiałby gwizdnąć karnego.

nieznajomy 13.12.2020 20:50

Do kiedy Chuca ma kontrakt ?

gizmowisla 13.12.2020 21:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nieznajomy (Post 1559654)
Do kiedy Chuca ma kontrakt ?

do czerwca 22 - niestety Beciraj tez , ale nie wiem do kiedy ma kontrakt paraNapastnik Forbes

Fugiel 13.12.2020 21:08

Jestem bardzo ciekaw nastepnego meczu - czy bedzie progres do meczu z Legia. Mam nadizeje, ze z przodu zobaczymy Olka - obawiam sie czy Kuba da rade presowac przez 70 min

pawlozm 13.12.2020 21:12

Bramke na 2:1 w bardzo dużej mierze należy przypisać na konto Abramowicza. Wszedl niewiele wcześniej więc powinien mieć siły i gryźć trawę. A on co robi?? Pilka dochodzi do Juranovica jest najbliżej Abramowicz i zamiast dojść do niego powalczyć, przeszkodzić, zablokować dośrodkowanie, to on co?? On jaśnie pan się cofa :/ dramat. Cofa się. Kryje na radar, asekuruje :/
Myślę, że Hyballa mówiąc na konferencji, że przy bramce na 1:2 brakło pressingu, właśnie miał na myśli Abramowicza.

Drozd 13.12.2020 21:30

Tak wyglądała gra w obronie za czasów Skowronka przeciwnik ma piłkę to się cofamy. Trudno wykorzenić takie wygodne przyzwyczajenia, no i Abramowicz ma już swoje lata nie łapie za szybko o co chodzi. O ile nie bał się że zostanie wkręcony w ziemię bo to też mogła być przyczyna jego nic nie dającego drużynie zachowania. Alibi i tyle.

Pozytywny jest jedynie fakt, że dostanie za to adekwatną zjebkę w szatni, bo nie po to wchodził żeby unikać odpowiedzialności.

silver03 14.12.2020 09:27

Ale by siadł taki Trugeman w tym meczu.

swiety37 14.12.2020 10:25

"Kluczowe jest to, że Boruc dotknął piłki. Gdyby tego nie zrobił, czyli gdyby Forbes zamiast kopać przed siebie trafiając w Boruca, kopnął lekko w bok i potem wpadł na bramkarza to sędzia musiałby gwizdnąć karnego."


Być może się tylko czepiam, bo nie jestem obiektywny, ale czy w tej sytuacji Jędrzejczyk nie rzuca się w nogi Forbesa?

enzo 14.12.2020 11:37

Nie czepiajmy się na siłę. Mecz był sensownie gwizdany.
Lata temu mieliśmy w tym aspekcie jednak dużo większy bajzel, jeśli chodzi o kontrowersje, grając z krawatami.

piotek 14.12.2020 11:55

Oglądając sytuację Forbesa, w ogóle by mi nie przyszło do głowy, że mógłbym tam być odgwizdany wolny. Arbiter sędziował dobrze, pozwalał na twardą grę. Jedynie uważam, że dla Slisza żółtko powinno być już za wejście w Szota, no ale nie róbmy z igieł wideł.

Praprzyczyną porażki jest słabe przygotowanie kondycyjne. Chętnie porównałbym zestawienie sprintów i pokonanej odległości przez obydwa zespoły w 10-minutowych odcinkach czasu. Nie zdziwionym się specjalnie, gdybyśmy w ostatnim kwadransie wyglądali na tym tle gorzej od Legii.

Niemniej sam mecz pozwala spoglądać w przyszłość optymistycznie. Graliśmy, było nie było, z najlepszą kadrowo drużyną, która przez długi czas była przez nas w pełni zneutralizowana. Klarownych sytuacji mieliśmy więcej niż Legia, ale przeważyły indywidualne umiejętności legionistów. Co najważniejsze, nasze sytuacje były przez nas wypracowane (poza tą jedną, kiedy Jędrzejczykowi odcięło prąd i podał Forbesowi). Idziemy dalej i na wiosnę powinniśmy być już innym zespołem.

Heero 14.12.2020 12:05

Skoro już były poruszone kwestie sędziowskie, dorzucę swoje 3 grosze. Przybył to obecnie najlepszy sędzia w naszej lidze, gdyż zwyczajnie czuje dobrze mecz - jak jest walka, to daje pograć, a już w przypadku przeginania gwiżdże niemal wszystko, by utemperować zawodników.


Jedyną rzeczą, do której bym się przyczepił, to brak żółtej kartki dla Martinsa za przytrzymanie Savicia w pierwszej połowie. Był to typowy faul taktyczny, po którym Wisła ostatecznie wyszła z kontrą. Nie zmienia to jednak faktu, że przewinienie miało miejsce. Martins dostał w końcu kartkę koło 60 minuty, więc pierwsza sytuacja mogła zaważyć na losach meczu.

LucjuszWielki 19.12.2020 00:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Colin (Post 1559630)
Zgadzam się z Gunnerem, że krytyka Forbesa nie powinna być tak dramatyczna, bo gość sobie wiele sytuacji sam wykreował swoją pracowitością, walką, siłą, szybkością a to już sporo czego nie można w żadnym razie powiedzieć o Fatosie.

Jestem dokładnie tego samego zdanie, dwie "setki", o których tutaj piszą to były sytuacje, gdzie Beciraj czy Brożek ostatnich 3 lat w życiu by nie doszli, gość sam się znalazł w sytuacji, gdyż to pięknie wykreował siłą i sprytem, z wykończeniem już na tamtym etapie było bardzo ciężko.

Jedynie ta ostatnia patelnia od Yeboah.. tutaj faktycznie zabrakło zimnej krwi, ale i tak nie mamy gwarancji, że wszyscy poprzednicy wpakowaliby brame.

Brakło szczęścia.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:47.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl